11

O ile się nie mylę, to Ty Jesteś fanem piłki rodem z Kraju Tulipanów? Byłem na jakże sławetnym meczorze na Śląskim , kiedy to dupnęliśmy reprę Oranje 4:1...a wówczas w reprze Oranje grali takie megacracki jak m.in.Boski Johan, Neeskens, Krol, brajdaki van der Kerkhof czy ich świetny portero - van Beveren, ale co z tego, jak dostali porządny omłot und wpierdol, ale później w Rotterdamie się odkuli, bowiem wygrali z nami 3 do nula i marzenia o występie na ME poszły w piździet! Szkoda, bo naprawdę wówczas mieliśmy zajebistą ekipę :)

8

Znam, znam Ciebie z forum, obczaiłem, iż Jesteś obeznany odnośnie staroświecczyzny, ale z deczka nie czaję Twojego wpisu?Jakie proporcje i skład, niby co mam zapodać? :)

12

Powiem Ci szczerze, iż ma trochę lat na swoim garbie, bo jeszcze pamiętam jak nas Gerd Meuller załatwił na cacy w meczorze "na wodzie" podczas MŚ w '74, jprdl, przecie graliśmy naprawdę lepiej od przedstawicieli Bundeswehry, ale co z tego jak nas powstrzymał fenomenalny portero, który to zawsze grał w czapeczce na swym arbuzie, czyli Sepp Maier, chociaż Jasiu Tomaszewski wcale a wcale nie grał gorzej, bowiem obronił karniaka wykonywanego przez Hoenessa, a wcześniej przez Tappera w meczorze przeciwko reprze Trzech Koron. À propos karniszonków, bo temat jest na czasie rzeczywistym, to pamiętaju jaki miałem ogromny ból rzyci, gdy "Kaka" Deyna przeputał karniszonka w meczorze przeciwko reprze Albicelestes podczas MŚ w '78,wówczas to kibice w dowód wdzięczności to podpalili chawirkę Śp. Deynie, istny shocking,ale za to byłem naocznym świadkiem koronnym, gdy Kaka jebnął prosto z rzutu różnego gola na wagę awansu do owych MŚ rozgrywanych na boiskach Arhentiny, a ów meczor był rozgrywany na "Śląskim", kocioł jak na Wembley czy Hampden Park lub Maracanie! Również miałem ogromny ból rzyci, gdy Baresi, a zwłaszcza Baggio przeputali karniaki podczas finałowego meczora na MŚ w '94 u Jankesów, tylko jeden gracz był mistrz nad mistrze odnośnie walenia karniaków, a ów gostek zwał się Manfred Kaltz, bowiem na 73 karniaki...pomylił się jeno dwa razy,dlatego nie pitolić mnie tu, że ktoś ma patent na wykonywanie rzutów karnych! :)

12

Helmuty nigdy nie byli jakimiś wybitnymi wirtuozami czy czarodziejami odnośnie wyszkolenia technicznego, ale pamiętam kilku świetnych graczy, którzy to potrafili swoimi giczołami krawaty wiązać m.in. Breitner,Hansi Meuller, Klaus Allofs i jego cudowna przewrotka w meczorze półfinałowym MŚ w '82 przeciwko reprze Les Bleus, Rummenigge, Stieleke, Schuster, Matthaeus, a zwłaszcza najlepszy z nich, czyli Pierre Littbarski - IMO, chyba miał najbardziej krzywe nogi w historii futbolu... wraz z Rivaldo lub Bońkiem, żeby nie było, że się nabijam z tego, co to, to nie - Broń Boże! Również dobrze pamiętam najlepszego w historii piłkarza grającego swym czerepem, a zwał się Horst Hrubesch - był brzydszy od mojego dżordża, ale dyńką grał po prostu zajebiście i prima sort! :)

13

Szczerze mówiąc to zerżnąłem owe staty z knigi pt."Messi - Uwierz w Siebie", faktycznie, ale masz absolutną rację bytu odnośnie statystyki, gdy monachijski brodacz ciupał dla repry Deutschland! Ale Żeś mnie złapał za cojones, aż załapałem wstydziora z tego powodu, musisz być taki skrupulatny i drobiazgowy? :)Dobra, dzięki za korektę, fail to fail, cześć pieśni :)

17

Gerd Meuller - strzelec wyborowy i niemiecka torpeda, na przestrzeni całej swojej kariery ustrzelił ponad 650 goli w oficjalnych rozgrywkach: 570 dla klubu i 88 w barwach Waffen SS, robi wrażenie! Kiedyś Gerd siedział w bawarskiej tancbudzie z dziennikarzem, oczywicha, iż walił browca w gardziołko, zajadał się golonką po bawarsku oraz jodłował po pijaku, a dziennikarz mu zapodał pytanko: - Gerd? Czy kiedykolwiek pojawi się w futbolu taki grajek, który to mógłby jebnąć twój rekordzik (85 bramek w roku kalendarzowym z 1972 r.),na to Gerd parsknął śmiechem wniebogłosy hahahahahahahahaha und hehehehe - Auf keinen Fall! Nie im Leben! I co w związku z tym? Ano to, że Meullerowi rura zmiękła, bowiem Leo pierdyknął rekordzik Niemiaszka, ale trza przyznać szczerze, iż Gerd zachował się bardzo ładnie, bowiem zapodał piękny hipertekścior pod adresem Leo, cytuję: - Cóż, w końcu pojawił się ktoś, by pobić ten mój stary, zakurzony rekord, czyż nie? Na dodatek, gdy zdajesz sobie sprawę, że to piłkarz pokroju Messiego, tak monumentalnego kalibru jak On, zmierza po twój rekord, zaczynasz odczuwać dumę. Mogłem opowiadać wszystkim dookoła: - Tylko taki piłkarz jak Messirschmitt może pobić mój rekord! Mniemam, iż Leo dupnie rekord Muellera, bo kto - jeśli nie Leo :)

9

Wiesz co? Mam de facto wszystkie knigi jakie dotychczas pojawiły się na polskich półkach sklepowych, oczywicha, iż na temat Leo oraz Guardioli czy Don Wasyla, się rozumie, iż jest w nich multum i od groma cytatów... ale (o dziwo!) Ty mnie potrafisz zaszokować i zażyć, albowiem te cytaty, które to zapodajesz są dla mnie nowością i nowalijką, że się tak wyrażę. Zawsze masz w zanadrzu jakiś gwóźdź programu i ostatni krzyk mody, to się ceni :)

9

Powiem Ci to w sposób pornograficzny i z deczka obsceniczny, czyli wyjąłeś mi to z ust (bez urazy, bo to tak pół żartem, pół serio - żeby nie było ) nic dodać, nic ująć odnośnie Twoich czaderskich i wypasiaszczych przemyśleń... No to jazda z tym Gijon, Ohyeah! Pzdr :)))

9

Oby zwycięski, również miłego koookania na meczor Barçy! 3mej się i Hejaszka :)

8

Tu wygrałeś, ale wiadomo dlaczego, przecie Cris grał przez tyle lat w BPL, ale myślę, że gdyby Leo miał zmienić ligę to również podszkoliłby się odnośnie władania swoim ozorem!Wiesz, dojdźmy do full konsensusu, czyli że ani Leo, ani Cris nie są wybitnymi poliglotami, tak jak chociażby Aleksander Arguelles... który to ponoć zna aż 50 języków, istny shocking :)

12

Mam podobne odczucia co Ty, zajefajna sprawa jak pomiędzy userami panuje harmonia i zgodne stanowisko, a nie jakieś nikomu niepotrzebne naparzanko i grzmocenie się po ryjokach, symetria i jednomyślność to jest to... co lubię i szanuję! Pozdrawki :)

8

I tu się mylisz, bowiem mają taki sam stopień wtajemniczenia odnośnie ukończenia swojej edukacji, powaga, bez kitu, no chyba, że masz coś innego na myśli? :)

37

Tak, Pany, kiedyś był przewrót majowy, czyli zbrojny zamach stanu zainspirowany przez J.Piłsudskiego, tera mamy do czynienia z zamachem lutowym, który przejdzie do historii jak "Ro(z)kosz Messiego". Ów spisek zbrojny ma na celu odebranie najważniejszego trofea dla Jej Wysokości Królowej Portugalii, czyli Trofeo Pichichi, pierwotnie zajazd szlachty z Barçy miał na celu powiększenie zdobyczy bramkowej przez syna z dżungli amazońskiej - Ney'a, ale doszło do tzw. prawa dżungli, czyli że Suárez nie zważając na Ney'a, a zwłaszcza na dostojnika portugalskiego, zawiązał spisek skierowany przeciwko "republice bananowej" (czyt. Portugalskiej), czy owa rewolta i rebelia ma na celu podkopanie już i tak napiętych stosunków seksualnych na linii Barça - Blancos - tego nie wiem, ale można sądzić, iż owe wydarzenie może mieć finał w Gmachu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, bo nie dość, iż wirtuozi z Barçy ośmieszyli na oczach całego świata sportu i turystyki górskiej piłkarzy z Boston Celtic to na dodatek dali pstryczka w syfon dumnego syna potomka Vasco da Gamy, jprdl, się narobiło! Jakby co - to Kaziu Greń będzie handlował biletami na koncert Bruce'a Sprengsteena, przecie to słynny konik ze stadniny w Janowie Podlaskim, szczerze mówiąc to nawet jest w pytke zbysia odnośnie koncertu Sprengsteena, bo myślałem że Florian uraczy swoich poddanych koncertem wystrzałowej kapeli, która to jest największym przedstawicielem muzyki sakralnej i satanistycznej, czyli Hity /Bity na czasie - Supergrupa Łobuzy... CR7 czuje we mnie piniądz!

28

No co Ty, przecie dziś /wczoraj zapodałem aż cztery komentarze, tak więc nie jest tak źle z tą moją płodnością, oczywicha, iż dzięki za miłe słowa pod moim adresem. Wiesz, de facto przeczytałem wszystkie komentarze Szacownego Usera Cochise i jestem pod ogromnym wrażeniem Jego twórczości artystycznej,ta Jego lotność i przemyślność rzuca człekiem o glebę... rewelka i zjawiskowość na full wypas, powaga, bez kitu! Pozdrawki :)

24

Ten, co włada piórem, ma niesamowitą moc! Kiedy nadejdzie Mesjasz (już dawno nadszedł,bowiem przyszedł na świat 24 czerwca 1987 r.) wszyscy chorzy odzyskają zdrowie, ale głupcy pozostaną głupcami (CR7)... Laureat Nagrody Nobla - Isaac Bashevis S(t)inger! :)Mistrz pióra powrócił w całej krasie i okazałości, od siebie mogę jeno dodać:- chcę więcej takich genialnych przemyśleńi i rozważań!!!

15

Frajda? Rozumiem, atoli słucham od kilkudziesięciu lat utworu Hendriksa:- Hey Joe... i jakoś nigdy mi się nie znudził :)Żeby nie było, ale nie mam mamuciego i piramidalnego bólu swej rzyci o to, że Luisito może chapsnąć rekordy Leo, przecie po to są rekordy, by je grzmocić. W ogóle to Luisito jest na wskroś "dziwnym" bombardierem, bowiem pamiętam jak ciupał w The Beatles, przecie wówczas był o wiele chudszy, potrafił na paru metrach kwadratowych zawiązać kilku patafianów, a te Jego cudowne siatki ogrodzeniowe to obrosły w legendę, ale nawet tera gdy jest z deczka przy kości to nic a nic nie stracił ze swojej szybkości i gibkości... a czy musi dryblować i wkręcać imołów w glebę, otóż nie musi, gdyż ma po swojej prawicy i lewicy dwóch najwybitniejszych artystów odnośnie produktu zwanego:drybling! Wiesz, Senior Ściah, idąc takim tokiem rozumowania to tacy wirtuozi jak m.in.Garrincha, Baggio, Sócrates czy Dieguito (El Diez zdobył koronę króla strzelców pod Wezuwiuszem waląc jeno 21 bramek) nigdy nie byliby uwzględnieni w jakichkolwiek plebiscytach, ponieważ nigdy nie byli wybitnymi snajperami i łowcami goli, ale świat futbolu ich zapamiętał nie ze względu na jakieś staty opisowe i matematyczne, lecz z powodu tego, iż byli,są i zawsze będą zapamiętani/spostrzegani jako najwięksi wirtuozi i asiory nad asiorami w historii futbolu... po wsze (łonowe) czasy! Się naga(dałem) niczym stara tercjarka, ja pierdziu!Pzdr :)

19

Dodruk. No cóż, żyjemy w dobie globalizacji i wszechogarniających statystyk, a co robi Leo? Pokazuje wszem i wobec, że ma na to wszystko wyjebane, że po prostu jest już totalnie nasycony i zaspokojony, że tera tak naprawdę może się cieszyć i napawać grą,tak czy siak przecie już w tym tygodniu sypnie w końcu tę trzechsetną bramkę, jak nie z Gijon to z Las Vegas Parano! Tera de facto to każdy gracz jest obdzierany do gołej skóry, bowiem po każdym meczorze mamy garść informacji o tym, który zawodnik najwięcej pierdnął i pruknął w czasie meczora, fakt faktem, iż jest to w pewnym sensie pomocne, ale czy najważniejsze, że trza się tak na bezczela dowartościowywać statystykami, a jak oddać i ująć piękne crossy, cudowne zagrania a'la praska uliczka, zmiany tempa gry, kreatywność czy genialne dryblingi? Luisito to gracz na sto dwa i w dechę, być może chapsnie jakiś rekordzik Lijoła, przecie po to są rekordy, by je grzmocić, ale śmiem wątpić żeby kiedykolwiek pojawił się taki grajek, który to potrafiłby skumulować tyle rekordów strzeleckich,co ma w swoim niebywałym curriculum vitae - Leo. Na dłuuugie lata w futbolu punktem odniesienia dla każdego gracza na globie będzie gra zawodnika, który mija Cię jak chłopka w sądzie, biegnie - nie człapu-człapu niczym Koń Przewalskiego; na Jego trykocie widać numer 10,a pod nim nazwisko najlepszego gracza w historii bala - Leo Messi! Gdy ktoś próbuje opisać grę Lijoła, to najlepiej zrobi jak weźmie "se" menażkę, po czym jebnie się w czaszkę, bowiem obiektywizm zmuszony jest skapitulować wobec bezbrzeżnego i monstrualnego podziwu dla Geniusza z Rosario! Miłość, jaką kibice darzą Leosia, nie ma sobie równych - cmokens ode mnie :)

16

Wiesz, Senior Ściah nie potrzebuje tego, żeby Mu adwokatować i na chamiora ojcować, dla mnie ten dział sprzedaży to tylko zajefajna zabawa, ale czy dla Seniora Ściaha również jest to zajebiaszcza rozrywka? Przecie musi ( wcale nie musi!) po wielokroć koookać na meczor Barçy, aby wychwycić pewne niuanse i detale, których to przeciętny kibic nie jest w stanie wyłapać und zwęszyć , bowiem jest aż nadto pochłonięty meczorem, no chyba, że również ma takie kaprycho i wielgaśne chciejstwo, żeby luknąć kilkakrotnie na ten sam meczor Barçy, w tym przypadku meczor przeciwko Celtic Boston. Wg mnie ZM został bezapelacyjnie i bezkonkurencyjnie La Pulga Atomizer, ale nie mam najmniejszego zamiaru bronić swojej decyzji zębami i pazurami, bo tak jak powyżej napisał Senior Ściah, iż należy się tylko cieszyć i być ogromnie ukontentowany, że dożyliśmy czasów, że naparzamy i łoimy się pomiędzy sobą o to, który z tych geniuszy futbolu zagrał lepsze zawody, oczywicha, iż mam na myśli Leo, Luisito oraz Ney'a. Pozdrawki :)

20

Sezon 2015/16:

Luis Suarez
35 meczy
39 goli
14 asyst

Leo Messi
29 meczy
25 goli
13 asyst

Neymar
30 meczy
22 gole
17 asyst

MSN - 86 goli!

Rok 2016:
Luis Suarez - 13 goli
Leo Messi - 10 goli
Neymar - 6 goli
MSN i BBC w samej tylko LL są ex aequo, czyli mają po 53 bramki!
Trofeo Pichichi
1.Luisito - 23 bramki
2.Pindol - 21 bramki
3.Benzinho aka Alejandro Lubezki - 19 bramek.

11

Sam w to nie wierzę, tym bardziej, iż jestem starym dipsomaniakiem,czyżby alkohol utrwalił mą twórczość artystyczną i pamięć, a nie lecytyna, jprdl - Iksde :)

18

Ja pierdziu, na naszych oczach powstaje potwór i straszydło, centralnie strach się bać niczym "Dream Theatre and Dream Team", wszak nie ma na globie drugiego takiego grajka jak Lukita, Ciota najlepszy napadzior na globie, Ceerek to Bestia nad Bestiami, poczwara i upiór, czy Iron Maiden zaproponuje Crisowi żeby ten użyczył swojego wizerunku na okładce nowej płyty ekipie pod dowództwem Bruce'a Dickinsona,przecie Iron Maiden zawsze posiadają na okładkach swoich płyt jakąś bestię, na dodatek nie ma tak genialnego treneiro jak Rzidenę Rzidas! Nadchodzi Czas Apokalipsy vol.2, czy Atomowy huragan vol. 2, tak Pany, bo jeśli tak mocarna ekipa jak Granada nie była w stanie zatrzymać ekipę Los Amigos,to doprawdy nie wiem, czy ktokolwiek jest w stanie oprzeć się temu kolosowi... na glinianych nogach. Wczoraj po meczorze przeciwko Levante to Alba zapodał taki tekścior:- Nie jesteśmy maszynami! Wczoraj po meczorze przeciwko Granadzie to Bestia w ludzkiej skórze zapodała taki tekścior w strefie euro i mieszanej:- Do kulfy nędzy, przecie nie jestem maszyną! Rze co, zrobiłem karpia na te słowa, to kimże Pan jest - Panie Ronaldo, czyżby był Pan tylko jakimś kolejnym marnym duplikatem innej kultowej maszyny, czyli Machine z filmosława pt. "8MM".No cóż, wczoraj dwie Cioty wchodziły sobie w paradę, czyżby nie było chemii pomiędzy nimi, najbliższe meczory pokażą kto jest większą Ciotą, czy Benzinho czy Ceerek? Co się tyczy prawidłowo zdobytej bramki przez Leosia, otóż stara maksyma brzmi: - W Hiszpanii grają geniusze - sędziują idioci! :)

6

Luz bleus und Thx :)

37

"o wyzwaniu czekającym Neymara, który na wyjeździe w Lidze nie zdobył bramki od listopada"...tia, Mareczka wytyka Ney'i to, iż nie strzelił od listopada bramki na wyjeździe, zapominając o tym, że Piękna i Bestia oraz Pan Iniemamocny również nie sypnął od listopada żadnej bramki na wyjeździe, bodajże Conan Barbarzyńca od ogórków, to ostatnią bramkę w delegacji sypnął w meczorze przeciwko ekipie Eibaru... oczywicha, iż z wapna, bo jakżeby inaczej :)

14

W drużynie Barçy, Lijoł zadebiutował 16 listopada 2003 roku za kadencji Ryjka, podczas towarzyskiego meczora z FC Porto, którego treneiro był Mourinho, a w tymże meczorze to Lijoł śmigał i galopował po murawie z numerem "14".Co by nie mówić i co by nie pisać był to dobry znak, bowiem z numerem "14" na plerach drałował i cwałował przez prawie całą swoją karierę nie kto inny jak sam El Flaco und Boski Johan... Cruyff! :)

9

Jeśli ktoś myśli, iż zawodnik rozegra w swojej karierze zawodowej wszystkie meczory na tip-top i extazy und zjawiskowo and przepysznie. tzn.że w każdym meczorze zaliczy a chociażby double-double czy będzie zaiwaniał po boisku niczym mały samochodzik, to niechaj taki kibic bordowo-granatowy przerzuci się na psi surfing, trzymanie fretek w gaciach czy walki na poduszki powietrzne ;)Zresztą wczoraj jaki hejting leciał na Lijoła, ale z drugiej strony medalu to, czy człek musi czytać niektóre rzygowiny i papierosowe bądź gruźlicze plwociny? Chyba nie? Ale tak jak Kolega zapodał powyżej:- było-minęło,na szczęście Lijoł zaś jest w gazie i na totalnym speedzie,czyli ma już pierdolnięcie z kopyta, to cieszy niezmiernie w kontekście zbliżających się jakże arcyważnych meczorów :)

18

Nie pamiętam tego sezonu, czyżby mnie dopadła amnezja czy demencja starcza, trza chyba walić z pięty do Polish Służby Zdrowia, czyli do konowała geriatry? :)Ja tam nie widziałem człapu-człapu w Jego wykonaniu, bowiem był po sześciu groźnych kontuzjach, żeby tak każdy zawodnik Barçy człapu-człapu to byłbym wdzięczny i w siódmym, gdyż tak człapał i szlajał się po murawie... iż dotelepał wicekróla strzelców LL czy został trzecim najlepszym strzelcem Starego Kontynentu, nie mówiąc już o tym, że pomimo tak długiej absencji to i tak został najlepszym strzelcem Blaugrany! Oki-doki, temat rzeka, oczywicha, iż były meczory, w których to Lijoł po prostu przeszedł obok nich że się tak wyrażę, ale w owym sezonie to pyknął legendarny rekordzik Di Stéfano, a poza tym gdyby pałencja w czarnym gajerku uznała prawidłowo zdobytą bramkę przez Leosia w meczorze przeciwko Atléti, to inaczej każdy by tu pitolił, no cóż, łaska kibica na pstrym koniu jeździ, ot co!

24

Si kalafon i kalafior, otóż co poniektórzy to chyba tylko ciupią w Makao bądź Dupę Biskupa,zamiast walić z pięty do kasyna czy domu uciech i rozpusty, to walą do Domu Bożego (ale wporzo, bo jak śmierć u dupy - to do pokuty!), dlatego Suárez trafił pokera z flopa zaliczając przy tym jakże solidnego i wyrazistego double-upa (terminologia tylko dla wtajemniczonych).

15

Rze co? To może jeszcze raz przetłumaczę ów tekścior, być może źle zinterpretowałem złote myśli Crisa? :)

45

Obiecuję Panu (Chen Yahnsheng), że na koniec mojej kariery zawodowej, to zagram na ziemi pańskich przodków, czyli w Chinach, często i gęsto oglądam w akcji ekipę Guangzhou Evergrande i bardzo mi się podobają dwaj gracze. tzn. Hui Che oraz Hui Chen Doj po prostu lubię wszystko to, co się tyczy wszelakich Hui, dlatego chciałbym żeby mój przydomek brzmiał:- CR7- Big Hui, ponieważ uważam że byłem i zawsze będę największym Huiem w historii futbolu! Z poważaniem Chris-Grzmotomocny!

49

Wczoraj natknąłem się w neciorze na taki oto wpis, oczywicha, iż będzie to moje wolne tłumaczenie, ale myślę że nie powinno być nadinterpretacji z mojej strony, cytuję:- Ja - Cristiano Ronaldo chciałbym podziękować wszystkim, a zwłaszcza przedstawicielom takich topowych ekip jak m.in. Espanyol, Granada czy Malmö, że jestem tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO, że dzięki twojej drużynie (Chen Yahnsheng - właściciel Espanyolu) to znowuż mogę walczyć o najcenniejsze dla mnie trofeum, czyli Trofeo Pichichi! Wiem doskonale, iż moje bramki mogą się przyczynić do tego, iż możecie zasilić Segunda Division, ale -gdyby do tego doszło -to zawsze postaram się wspierać was duchowo i materialnie, na pewno nie są to słowa rzucone na wiatr, albowiem bez was byłbym po prostu nikim, nie miałbym tej pozycji w światowym futbolu, która to teraz dzierżę i sprawuję , zapewne. Mój obecny trener (Zizou) kazał mi robić dziennie 12 tysi pompek oraz 14 tysi brzuszków, zresztą on mówi - my słuchamy... muzy z Discmana CD /MP3,a poza tym do doszliśmy do wniosku (z Zizou), iż najlepiej będzie zarówno dla mnie, jak i całej ekipy Blancos, że będę tylko wystawiany na mecze z czołówką... dolnej części tabeli, bowiem wtedy jest największa szansa, iż zdobędziemy w sezonie jakiekolwiek trofeum, dobre i Trofeo Pichichi (lepszy rydz niż nic). Cdn..

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?