0

Queras
A nie jakoś pod koniec tego tygodnia?

0

Niebywale śmieszny ten mecz na Piscina de Valencia.

0

pluszek
Trochę to pesymistyczne... Zgodzę się z podanym przez Ciebie czasem powstania problemów. I zgodzę się z tym, że obecne warunki działają na niekorzyśc Barcy.
Jest parę stron tego problemu: jedną z nich jest fakt, że Barca nie grała takim systemem od czasów Pepa tylko od dawien dawna. Era Guardioli system udoskonaliła. Od 08-09 do 10-11 (włącznie) była to maszyna idealna. Ale poprawienie jej nie wydaje mi się wcale aż tak karkołomnym zadaniem. Nie bez kozery przywołałam ewolucję, Bo nie widzę potrzeby zmiany stylu, tylko wprowadzania korekt, które będą umożliwiały jego efektywniejsze wykorzystanie. Plastycznośc to doskonałe słowo, bo czasem brakuje nam wyczucia. Kiedy bocznych obrońców oddelegowac do zadań stricte defensywnych, a kiedy pozwolic im szalec? Kiedy ma sens kolejne kółeczko Xaviera a kiedy potrzebna jest kontra na pełnej szybkości? Będę się dalej trzymac swojego głupiego pomysłu: skoro Messi ostatnio sam wpada na to, że gdy środkiem się nie da przebic, to więcej miejsca ma na prawym skrzydle, czemu nie spróbowac opcji z dziewiątką? Nie cały czas - wtedy gdy gra przeciwnika tego wymaga. Dużo można by tego wymieniac ale chodzi mi raczej o drobne korekty głównego pomysłu. Korekty adekwatne do możliwej taktyki rywala.
Drugą stroną jest fakt, że kontuzje i forma niektórych graczy bardzo zaciemniają obraz rzeczywistych możliwości drużyny.

0

pluszek
Ja mam te same obserwacje względem naszej gry, widzę różnicę jak na dłoni tylko chcę zwrócic uwagę na jedną kwestię: przeciwnik! Przeciwnik (jako mityczny bezosobowy twór) nie jest głupi. Przeciwnik się uczy o dobiera taktykę najlepszą do gry z nami. Jeśli Barca nie będzie iśc naprzód, to będzie się cofac. I o to mi chodziło, kadrowo nie zmieniło się aż tak wiele, pod względem formy i kontuzji - też zawsze bywało różnie. Ale zwyczajnie się nas nauczono. Z tym się teraz będzie trzeba zmierzyc, i nie jest to zadanie graczy tylko trenera.

W ewolucjonizmie istnieje coś takiego jak hipoteza Czerwonej Królowej: "Koncepcja Czerwonej Królowej to koncepcja względności wszelkiego postępu. Zasada ta jest szczególnie dobrze obserwowana wśród drapieżników i ich ofiar bądź pasożytów i ich żywicieli, gdyż towarzyszy temu zjawisku ewolucyjnemu zarówno działanie antagonistyczne, jak i działanie polegające na współpracy. Inaczej mówiąc: wymierają te gatunki, które są mniej plastyczne od rywali."
Moim zdaniem w futbolu też to działa.

0

pluszek
Nie sądzę, żeby bramka miała główny wpływ na ocenę Messiego. Leo zaliczył bardzo dobry występ indywidualny. Myślę, że gdyby drużyna wygrała to miałby 8 lub 8,5 w kieszeni. Wyróżnienie na tle reszty ewidentnie mu się należy, grał z zaangażowaniem i co najważniejsze pomysłem. Nie wiem gdzie było to jego rzekome "człapanie"
Jednocześnie muszę się przychylic do zdania większości: Alexis imo zasłużył na co najmniej oczko wyżej, Song - jednak niżej.

"Generalnie każdemu z piłkarzy odjął bym od ocen redakcyjnych po 2 punkty."
Czasem mam wrażenie, że niektórzy nie biorą pod uwagę, że Barca nie gra ze ścianą. Nie powiem, że ten mecz był dobry, bo dużo w nim zabrakło - ale nie był też tragiczny. Zwłaszcza w ofensywie. Musimy brac pod uwagę, że przeciwnik będzie odpowiadał na taktykę Barcelony, i jeśli robi to umiejętnie to może się skończyc tak jak z Celtikiem. Gra jednej drużyny wpływa na grę drugiej, i vice versa. W tym meczu, w kwestii ofensywy, z jednej strony zabrakło trochę szczęścia, z drugiej - świeższego pomysłu. A Celtic swoją robotę wykonał dobrze, żeby uzyskac jak najlepszy wynik. Obawiam się, że potrzebujemy odrobiny innowacji taktycznych, i mimo wszystko - dostosowania stylu do przeciwnika. Moim zdaniem oprócz kiepskiego występu defensywy, zabrakło przede wszystkim pary w obronie. Bo nie był to ewidentnie ani dzień Xaviego, ani Iniesty.

0

wico343
Moim zdaniem nie do końca jest tak, że tylko autobusy działają. To właśnie Real w SC pokazał, że nasza defensywa fatalnie reaguje na agresywny pressing. Tylko trzeba miec do tego odpowiedniej klasy wykonawców i wystarczająco siły. A to jednak ciężkie zadanie. Tej siły Madrytowi starczyło w sumie na jedną połowę, ale naciskając siali spustoszenie wśród naszej obrony. Przynajmniej w tym momencie agresywna gra w ataku połączona, mimo wszystko, z dobrą obroną daje przeciwko Barcy wymierne efekty.
Piszę "w tym momencie", bo mam nadzieję, że tak panika w defensywie wynika w dużym stopniu z braków kadrowych i obniżki formy (vide Mascherano). Z naszą teoretycznie najsilniejszą obroną powinno to wyglądac lepiej. W tym momencie najbardziej martwi mnie to, ile czasu po powrocie będzie w stanie pograc Puyol nie doznając kolejnej kontuzji...

0

To raczej takie sobie gadanie. Formę jaką ostatnio prezentuje Mallorca ciężko w ogóle nazwac formą.

0

challenger
Autorka dziękuje;) I ma nadzieję, że uda jej się regularnie tłumaczyc analizy zonalmarking, po każdym meczu, po którym się pojawią.

0

A propos "Eye of the tiger", Atleti zrobiło taki spot:


Wykonanie muzyczne nie podoba mi się do końca, ale pomysł świetny.

Co do pożegnania Pepa to pod względem tekstu, bezbłędnym wyborem było to:

0

whatis
Comprendo. Ja tak kiedyś napisałam "boczna obrona", potem zmieniłam na "boki obrony" i w ostateczności uzyskałam "boczki obrony"... więc może byc i gorzej;)
Fakt, nie widnieje. Nie każ mi zagłębiac się w tajniki psychologii społecznej, bo to nie na moje siły. I obawiam się, że te tajniki mogą byc zbyt mroczne, żebym w ogóle chciała je poznawac. Ale zjawisko zastanawiające, nie przeczę.

0

whatis
"Łatwiej ci oczernić swój klub niż przyznać, że Celtic uczciwie przegrał ?"
Chyba jednak wygrał;)
Ale fakt, ciekawe okoliczności przyrody, prawda? Wtyka Gmyza jak najbardziej prawdopodobna,

0

juliancarax

Jezusie Nazarejski... Skoro nie zrozumiałeś to nie zrozumiałeś. Będziesz musiał z tym życ. Może kiedyś wpadniesz na to, że nie chodziło mi o autora.
A teraz
DO-WI-DZE-NIA! Możesz już do mnie nie pisac?

0

juliancarax
Tak, jestem etatowym wykluczaczem. Tym się zajmuję.
Daruj sobie polecenia w stylu "teraz pisz". Mam 10 powtórzyc, że kończę z Tobą rozmowę? Oglądam Levante-Sevilla. O wiele ciekawsze.

0

juliancarax
Dla jasności: prócz tego, że nie życzę sobie nazywania mnie Madzią, to bynajmniej nie jestem sympatyczna. Nie jestem też tolerancyjna, co w jednym komentarzu próbowałeś mi wmówic, tak jakby było konieczne. Ale mimo to potrafię się przyznac, do błędu - aczkolwiek nie wtedy gdy ktoś udowadnia mi go argumentem wieku czy płci. A Ty jak zwykle gdy argumentów Ci braknie sięgasz po płytką i wyblakłą ironię. Lubię ironię, ale w trochę lepszym wykonaniu.

0

"haha tak jestem wrogiem wszystkich którzy czytają fantastykę masz rację to jest koronny dowód a ze nieprawdziwy to pikuś pan pikuś :)"
wtf? Gdzie coś takiego napisałam?
"ależ jakie było pytanie? bo opuściłem przesłuchania ;)"
Właśnie zauważyłam. Nie zrozumiałeś pytania, nie wychwyciłeś go... tak jak pisałam, już nie ważne. Wiem, że i tak mi na nie nie odpowiesz, i podziękowałam już za rozmowę. Pewnie jesteś rozmówcą na zbyt wysokim poziomie jak dla mnie.

0

juliancarax
Możesz sobie czytac co Ci się żywnie podoba, tak samo możesz się teraz wypierac szufladkowania. Pisanie o "książkach dla dzieci" i "czymś powazniejszym" to właśnie wyraz szufladkowania.
"hahaha no tak w Grze Anioła jest postać Demona i jest cudowne uleczenie ale nie Demonizujmy jej to nie jest prawdziwa fantastyka ;)"
Ciekawe co to "prawdziwa fantastyka"?

Rozumiem, że teraz kolejnym koronnym argumentem w dyskusji, prócz tego, że jestem młodsza jest fakt, że jestem kobietą? Bardzo mądrze. Wierz dalej, w to, że jesteś dżentelmenem.

" i z każdego komentarza choć nie wiem jak jaskrawego wyłoni pleśń i to ze mam gusta które wolą sięgnąć po inną powieść niż fantastyczna to zło wcielone :)"
Ciężko mi uwierzyc, że aż do tego stopnia nie rozumiesz, co do Ciebie napisałam. Mnie nie obchodzi w żadnym stopniu Twój gust. Ty sam uczepiłeś się tego, że pociągnęłam dalej Twoje własne (!!!) porównanie i kontynuujesz bezsensowną dyskusję zamiast odpowiedziec na moje pierwsze pytanie.
Naginasz rzeczywistośc. Nigdzie nie napisałam, że każda inna literatura jest zła. Wręcz przeciwnie, ale pewnie też tego nie spostrzegłeś. Jakoś mnie to nie dziwi.

Chciałam tylko żebyś odpowiedział na moje pytanie. Teraz szczerze mówiąc już nie chcę. Obawiam się, że nie mam siły przedzierac się przez kolejny komentarz na milion znaków pozbawiony przecinków i kropek za to z bez sensu pojawiającymi się wielkimi literami i składnią, która wygląda jakby ja ktoś zgwałcił. Twoje komentarze niestety nie są "jaskrawe". To co najwyżej koloryt lokalny. I to na dłuższą metę denerwujący.
Tak samo jak Twoje dojrzałe żarty o Alexisie, którymi swego czasu wszystkich raczyłeś. Bez odbioru.

0

juliancarax
Przykro mi, że Cię zawiodę ale czytałam wszystkie książki Zafona. Przykro mi, że zawiodę Cię po raz kolejny i stwierdzę, że "Gra Anioła" (tak jak i "Cień Wiatru") jest książką mocno wpisującą się w nurt fantastyczny. Dopiero "Więzień Nieba" zaczyna trochę historię racjonalizowac. Bo chyba, za racjonalne nie uznajesz cudownego wyleczenia nowotworu mózgu, tak dla przykładu? A to i tak nie najbardziej jaskrawy przykład.

"tylko w takich książkach przeznaczonych dla takich dzieci jak ty bo nie wiem czy wiesz ale mogłabyś być moją córką"
W takim razie to bardzo przykre, że musisz w rozmowie podpierac się własnym wiekiem jako argumentem. Tak samo przykre jak to, że jako tak dorosły i dojrzały człowiek szufladkujesz literaturę fantastyczną jako "dla dzieci", "niepoważną" etc. Przykre, bo niestety dowodzi ograniczonych horyzontów myślowych. W każdym gatunku jest literatura dobra. Tak jak w każdym gatunku filmowym można zrobic dobry film. Ale co ja tam wiem. W końcu jestem tylko głupiutką dwudziestojednolatką.
"a ja już jestem nie co starszy a nic tak nie uczy pokory jak życie"
Taaa. Właśnie widac. Pokora aż mi bije z monitora.
Szkoda, że nie każdego życie uczy i pokory i rozumu. Bo można byc głupim pięcdziesięciolatkiem, tak samo jak nad wiek mądrym piętnastolatkiem. Ale takiemu dojrzałemu człowiekowi nie trzeba tego tłumaczyc, prawda?

A na moje pytanie względem posta skierowanego do Gasparta nadal nie odpowiedziałeś...

0

juliancarax
No i wychwyciłeś porównanie a nie wychwyciłeś meritum mojego posta? Co jest złego w takim gdybaniu jakie uprawiał Gaspart? To było pytanie, które używając Twojego własnego porównania jako "Pilipiuk" zadałam? No ale ja interpretuję wszystko jak mi pasuje, więc...
Dzięki za informację, że literatura fantastyczna jest niepoważna. I za tę, że Zafon nie kwalifikuje się pod nurt fantastyki. (y)

Roni10
Ja była w obozie "Aguero fichado" gdy kupowaliśmy Alexisa. Chyba nadal jestem w tym obozie. Ale Kun jest już nie do wyciągnięcia, niestety.

0

Roni10
Niby ostatnio nic szczególnie głupiego nie odwalił, fakt, ale obawiam się, że to tylko kwestia czasu. Mam nawet wrażenie, że nurkuje ostatnio mniej ale, i tak jest strasznie irytujący. Właśnie skończyłam oglądac Live - N'castle i to jego machanie rękami do sędziego i mina zbolałego cierpiętnika przy najmniejszym kontakcie... chyba bym nie zniosła tego wiedząc, że gra w mojej drużynie.
Chociaż na jego obronę mogę tylko dodac, że chyba najgłośniejsza głupota z tamtego sezonu czyli afera z Evrą, naprawdę nie była winą jedynie Suareza. A już to późniejsze słynne nie podanie sobie rąk było ewidentnie sprowokowane przez Evrę.

0

const
:D
To efekt rozmów z pewnymi ludźmi. Gdybym takie zdanie rzuciła w rozmowie, że nikomu jeszcze zastanawianie się nie zaszkodziło, to jestem pewna, że padłoby pytanie o tego człowieka.
Ale fakt, masz rację. Czyli jednak nikomu nie zaszkodziło. Pure win!

0

Roni10
Smutne to trochę kiedy się zawodnika podziwia za grę a za zachowanie... no po prostu lubic się nie da. A szkoda, bo tu się z Tobą zgodzę - Luis ma styl gry, który pasowałby do Barcy.

Jedenastka z Bundesligi tak samo spolaryzowana na dwa zespoły jak ta z LL;) Jakby tam dorzucic Afellaya to mi pasuje.

0

juliancarax
A co jest złego w science fiction? Czy raczej fantasy jeśli mowa o Pilipiuku?
Właśnie trwa dyskusja na temat jedenastek z konkretnych lig. Czy one kiedyś ze sobą zagrają? Na 99% nie. A czy to coś złego o tym rozmawiac? Z pewnością nie.
Tak samo jak nic złego nie ma w zastanowieniu się jak mogłoby wszystko wyglądac gdyby CR trafił do Barcy. Zastanowienie się nad czymkolwiek jeszcze nikomu nie zaszkodziło.*

*No chyba, że temu, co stał na środku szosy i zastanawiał się czy uskoczyc przed jadącą na niego ciężarówką czy nie. Jemu zaszkodziło.

0

Do tych fantasy jedenastek z PL dorzuccie Suareza. Facet jest głupi jak para starych butów, i to pewnie takich z kartonowymi podeszwami, ale technikę ma bajeczną. Szkoda, że głowa u niego jest jak jest...

Ciuus
Czemu Falcao na 10? Mógłby grac normalnie, na 9. Messi nie zapomniał, jak się na skrzydle gra. Oczywiście, że schodziłby do środka, i dublował, ale przy pewnym DMie (dajmy na to Xabi A.) byłoby to do ogarnięcia. Powiem wręcz, że tak grający Messi jest najefektowniejszy. Gdyby do tego zamieniali się z CRem skrzydłami byłoby naprawdę ciekawie. Po stronie Messiego na skrzydle mógłby się pojawiac boczny obrońca. No i tak czysto piłkarsko to na stoperze powinien się pojawic Pepe. Jeśli chodzi o pomoc to można by kombinowac i kombinowac, nie tylko z graczami Barcy.
Co do meritum różnica w stylu gry między drużynami Lligi nie jest chyba aż tak wielka, jak twierdzisz. CR wcale nie musiałby grac kombinacyjnej piłki, głównym atutem była by szybkośc i (przynajmniej powinno) odegranie do środka. A tam jest Falcao. Lub Messi. Lub Fabs. Fakt, że drużynie z PL byłoby się łatwiej ogarnąc, ale... Lliga by ich zabiła w środku pola. Nawet mimo Cazroli i Hazarda.

0

whatis
Może to właśnie jakiś zakamuflowany przekaz podprogowy wydostał się w ten sposób z umysłu Zubiego? Na zasadzie: mówię o Llidze ale i tak myślę o LM?;)

0

Robertinho
Dziękujemy. Tak jest znacznie przejrzyściej niż w zakładkach.

0

Pomysł jest bardzo dobry, ale faktycznie chyba lepiej by było gdyby na stronie głównej były przyciski kierujące do poszczególnych sekcji (bo mam nadzieję, że doczekamy się kolejnych - zwłaszcza Barcy B). Coś a'la oficjalna, tylko tam wybór sekcji jest na górze, a tu chyba jednak poręczniej byłoby po prawej.

0

Nie tylko pan Moratti, ale jak widac, i wielu komentujących tutaj zawłaszcza sobie prawo do oceny estetyki. Bo kwestia tego, który styl gry jest ciekawszy to w ogromnym stopniu sprawa estetyki. Nigdy wszystkim nie będzie podobac się to samo - na całe szczęście.
I całe szczęście, że istnieją drużyny grające różnymi systemami, bo gdyby wszyscy mieli ten sam sposób gry ten sport by umarł. Zadziwiające, że ta prosta gra (fakt, wystarczy strzelic więcej bramek) wyewoluowała dając tak wiele rozwiązań taktycznych. Prosta gra, a tak wiele zależy od drobnych zmiennych. Wydaje mi się, że zbyt wiele osób zapomina o tym, że w meczu grają dwie drużyny, i w dużym stopniu jedna definiuje grę drugiej. Nie zagramy z kontry, gdy przeciwnik jest nastawiony defensywnie. I odwrotnie - ciężko prowadzic atak pozycyjny, kiedy przeciwnik agresywnie zakłada pressing. Gra się na gole, ale cała reszta, to środki do osiągnięcia wyniku. Jedni wybierają takie, inni odmienne, a kwestia jakości ich wykonania (i wykonawców) to jeszcze zupełnie co innego. A każdy ma prawo do tego, żeby podobało mu się i nie nudziło go, to, co tylko chce.
Arbitralnośc w ocenie upodobań jest wyjątkowo pretensjonalna. I chyba świadczy niestety, o boleśnie ograniczonych horyzontach.

0

weronisia
No patrz, czyli jednak się zgadzamy;)
Dobrej nocy wszystkim.

0

constantine
Oj przecież wiem, o co Ci chodzi. Pep jaki jest dobrze wiemy, i że jego kurtuazja bywała przesadzona - również. Miało to swoje dobre i złe strony. Złe na przykład wtedy, gdy Mou na konferencjach wywoływał arbitrów do tablicy, a Pep nie mógł wtedy powiedziec nic. Nie mógł - bo nie leżało by to w ramach jego zwyczaju wypowiedzi.
Moim zdaniem Guardiola to trochę taki typ dżentelmena starej daty - co to najbrzydszej kobiecie powie, że pięknie wygląda. Bo tak powiedziec wypada. Na swój sposób miało to swój urok, aczkolwiek jak wspomniałam - czasem i wady. Na szczęście Pep mówi grzecznie ale w mordę przyłożyc też potrafi. Pamiętam, że jak przeczytałam jego konferencję przed GD w CL, to aż znalazłam z tego filmik od razu, bo nie mogłam uwierzyc, że on to powiedział.

0

weronisia
"Obawiam się, że dyskusja z kimkolwiek tutaj ( a już na pewno z Tobą) wynika z podjęcia odrębnych tematów - nieściśle związanych z tematem felietonu i jego treścią."
Fakt. Ale tak jest często. Czy raczej często zdarza się, że osoby, które się teoretycznie nie zgadzają tak naprawdę myślą podobnie tylko w słowa ubierają to inaczej.
Z felietonem możesz się nie zgadzac do bólu. Między innymi po to on jest;)

A ja za to nie zgodzę się z jednym z Twojej wypowiedzi. Fabs sporą częśc poprzedniego sezonu zagrał okrutnie irytująco. Naprawdę. Fakt, że ostatnich kilka spotkań rozegrał świetnych też podważyc ciężko. Tu byłabym bardziej ostrożna z wieszczeniem powrotu - to na razie trend. Niech utrzyma się przez dłuższy czas, wtedy się do tego w pełni przychylę.
Co do artykułu to mam wrażenie, że trochę przeszedł on do porządku dziennego nad tak prozaicznym faktem jak... forma zawodnika. Zwykła fizyczna forma. Dlaczego na początku zeszłego sezonu Fabs (w sumie wspólnie z Messim) tak dobrze odnajdywał się na fałszywej dziewiątce? On do pewnego stopnia jest zawodnikiem uniwersalnym. Nie podważam tego, że najlepiej czuje się rozgrywając, bo sam to kiedyś powiedział. Ale jeśli jest w formie, to zwyczajnie pokazuje swoje umiejętności. Jeśli nie jest - partoli. Zawirowania taktyczne, znaczenie mają z pewnością, ale chyba zbyt małą wagę przywiązujemy do pierwiastka ludzkiego. Massi gdy ma spadek formy też okrutnie wkurza. Fabs zaczął wracac na Euro i mam nadzieję, że dla Barcelony wróci na dobre. Bo niestety, w kwestii wieku i dyspozycji Xaviego, niebawem będzie nam konieczny.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?