0

Widzę, że każdy podchodzi do tego egoistycznie więc ja również sobie pozwolę: do Milanu Pep, do Milanu!
Ja względem Bayernu mam podobne odczucia co n0stress. Pewnie i mnie i jemu Schweinsteiger rozdeptał kiedyś ukochanego chomika:(

0

Tak w ogóle, to wie, ktoś kiedy się zaczyna 1/8 CdR? Bo w kalendarzu pierwszej drużyny na oficjalnej podają tylko daty meczów, w których znany jest przeciwnik i wiadomo, że Barca zagra (liga, faza grupowa LM i CdR z Alaves.)

0

Mjonsz
Si, wliczyłam. 15 oficjalnych spotkań Barcy i (chyba) dwa Argentyny.
Fakt, nie wiadomo czy zagra w CdR, ale ciężko tego nie policzyc.

0

Villa
Ma bodajże 19 spotkań na żeby strzelic 15 bramek. Niech Ci będzie - dogoni.

0

Mjonsz ma rację. Za rok rekordem jest 85 Mullera. Za cztery, bramki Messi złapie Pelego, który jest drugi w tej klasyfikacji.
Jak będzie w takiej formie jak ostatnio to i Gerda może jeszcze dogonic.

0

To już wiadomo, czemu Leo strzelił dziś hattricka. Była mu potrzeba okazjonalna piłka na prezent dla małego Thiago.

0

Cholera, nie wiem co mogę po tym powiedziec... Chyba muszę obejrzec to spotkanie jeszcze raz i dopiero wtedy, na spokojnie coś napisac. Na przykład książkę. Bo na mniejszej objętości informacyjnej podsumowanie wszystkich dziwnych rzeczy, które się dziś działy się nie zmieści.

0

Queras
Też mnie to dziwi. Tym bardziej, że pomimo ostatnich kiepskich wyników to nawet na początku tego sezonu Rayo dało pokaz świetnego startu.Jakbym miała wybierac spotkanie na "odpoczynek" dla kogokolwiek z drużyny to z najbliższych meczów stawiałabym (mimo dużej osobistej sympatii) na Levante lub Celtę. Ale bardziej chyba na Levante. Po nich można się przynajmniej spodziewac określonego schematu gry - raz wychodzi lepiej, raz gorzej ale plan taktyczny jest dośc podobny. A Rayo to tacy nieobliczalni szaleńcy;) Mogą przegrac 8-0 albo wygrac 6-5 - każdy wynik jest w ich przypadku prawdopodobny, bardzo ciężko się typuje. To taka dziwna drużyna, która potrafi przegrywac do przerwy 0-4 i wbic 3 bramki w 7 minut w końcówce. I to rozpędzonemu Atleti.

0

ullses
Równie dobrze można by wyjąc z naszej drużyny Messiego i powiedziec, że bez niego nie mielibyśmy tylu bramek. To jest bez sensu, bo gdyby nie było tego napastnika, to byłby inny, nikt by w dziesiątkę nie grał. Może gorszy, fakt. A w Atleti Falcao strzela najwięcej nie tylko dlatego, że jest aż tak wspaniały (choc jest) ale też z powodu systemu gry drużyny. Oni zwyczajnie są nastawieni na to, że mają Radamela na dziewiątce i grają na niego, a ponieważ on potrafi sytuacje wykorzystywac - wyniki są. Ale to nie znaczy, że jeśli Falcao dostanie kataru i nie zagra w jednym spotkaniu to pomocnicy będą posyłac piłki do pustego miejsca w polu karnym. Po prostu grają wtedy innym systemem - i on też się sprawdza. Ale to oczywiste, że jeśli ma się atuty to będzie się je wykorzystywac, dla Atleti atutem jest Falcao.
Jeśli chodzi o równą grę to mam nadzieję, że jakoś to będzie wyglądac. Na razie mają genialną passę, ławka nie jest tak zła jak mogłoby się wydawac. A za Simeone grają i ambitniej i bardziej równo niż wcześniej. Ogólnie to liczę, że Projekt Atleti tak samo jak Projekt Malaga wypali w tym sezonie i namiesza w czołówce LL. Już mieliśmy przedsmak tego jak Malaga potrafi kręcic w Lidze Mistrzów. Takie drużyny chcę tam widziec, a nie ociężałą Valencię.
Karne dla Atleti to inna sprawa. Oni zawsze dostawali takie wydrukowane jedenastki, czasem naprawdę kuriozalne. Ale nie będę się o tym rozpisywac, bo moim zdaniem to przede wszystkim kwestia fatalnego poziomu sędziowania w LL.

0

Wiem, że pewnie przemawia przez mnie wrodzony brak obiektywizmu względem drużyny z Vallecas ale... odpoczac na Rayo to nie jest dobry pomysł. Oczywiście o ile kadrowy stan naszej obrony nagle nie ulegnie poprawie.
Rayo w defensywie grac zbyt dobrze nie umie, więc strzelic im łatwo, ale za to w ofensywie mają i chęci i możliwości, i wolałabym żeby nasza obrona w meczu z Rayo była jak najpewniejsza. Potrafią zrobic dużo szumu i zamieszania z przodu, nie zawsze efektywnego, ale ostatnio nasi obrońcy popełniają proste błędy. A taki Leo (z Rayo) jest chyba gdzieś koło 5 miejsca najczęściej faulowanych piłkarzy LL, i to naprawdę nie bez powodu. Już prędzej (wiadomo, że w tym kontekście się nie da) widziałabym odpoczywanie kogoś z defensywy w meczu z Depor (gdyby był w domu, bo na El Riazor to też spore ryzyko). Deportivo to jednak jeździec bez głowy, mam nadzieję, że moje słowa się na nas nie odbiją ale wydaje mi się, że jeśli Barca zagra tylko na przyzwoitym poziomie to nie będzie problemu z wywiezieniem trzech punktów. Za to Rayo umie ugryźc, i tu się trzeba naprawdę pilnowac. Jak są w dołku można z nimi łatwo wygrac 5-0 ale w formie i zmotywowani (insza inszośc, że ich motywacja na Real jest tak z 10 razy większa niż na nas...) mają środki żeby urwac punkty.

0

katallonczyk
Jeśli nie kojarzysz Alaves to spytaj o ten klub kibiców Liverpoolu. Oni powinni miec dośc ciekawe wspomnienia z nim związane.

0

Mosquito
"reasumując wychodzi, że ta wypowiedź nie jest skierowana do nikogo :("
:)
Przez moment mogę wcielic się w rolę pseudofana Realu i wtedy będzie skierowana do mnie. O tak, żeby Ci nie było smutno. Bo jeszcze zażądasz nowego kontraktu i podwyżki...

0

mosquito
Mam wrażenie, że cała Twoja wypowiedź trochę nie do Madridisty skierowana... Człowiek na sporo racji - tak naprawdę powiedział straszny truizm, że gusta są różne. Względem stylu w futbolu też. I z tym się ciężko nie zgodzic, komuś może się bardziej podobac Real. To tyle.
Madridista napisał przecież, że nie borni Mou. Nigdzie nie stwierdził, że Real zdobywając ostatnią LLigę wygrał Puchar Galaktyki. Więc ten dopisek o "pseudokibicach Realu" miał chyba innych adresatów, hm?

A Mou faktycznie strasznie ostatnio pierdoli. Znów wsiadł na tego swojego ulubionego konika, który się nazywa Barcelona i bawi się w prowokacje. Szkoda, bo już myślałam, że odrobinę mu przeszło. Choc dla nas to pewnie dobrze, bo medialne robienie fermentu przez Mou, chyba nigdy nam nie zaszkodziło w kwestii gry, wręcz przeciwnie. Wielki Motywator powraca;)

0

whatis
Otóż... znikąd;) Informacja pojawiła się w "Club de la mitjanit" a Sport się na nią powołał. Specjalnie ściągnęłam sobie wczoraj podcast z tamtym odcinkiem i przesłuchałam: ktoś z dziennikarzy to rzucił (nie jestem w stanie stwierdzic który, było ich tam paru a po głosie niestety ich nie rozpoznam). W każdym razie źródła nie podał.
Osobiście przychylam się do zdania Twojego i Madridisty - zarząd mógłby to zdementowac, bo jestem prawie pewna, że to plotka.

0

Trener Realu woli styl gry Realu?!
Naprawdę jestem w szoku.

0

Jednej rzeczy mi w tym newsie brakuje: KTO się wypowiadał w "club de la mitjanit?" Osobiście powątpiewam w istnienie takiego nagrania, czy raczej w to, że może byc przeznaczone do upublicznienia. Bo w tym, że mają je analitycy nic dziwnego nie ma (ani, że któryś z nich się specjalnie pobawił i powycinał akcje Pepe - każdemu się czasem nudzi.) Ale trochę ciężko mi uwierzyc, że ktoś "zagroził" puszczeniem tego w obieg, bo też i cóż tam może byc - coś gorszego niż faul na Casquero? Szczerze wątpię. Że Pepe potrafi ostro faulowac - wszyscy wiedzą, że potrafi faulowac bez piłki też... więc, gdzie tu sensacja?
Aż z tego wszystkiego wezmę się za przeszukanie źródła, i jeśli znajdę autora tej informacji to dam znac. Bo dla mnie wygląda ona na kolejny pokraczny twór dziennikarski.

0

Czy naprawdę każda dyskusja musi się prędzej czy później z braku argumentów rozbijac o wiek? Serio, komuś to podnosi samoocenę kiedy wypomni współrozmówcy jakim to nie jest bachorem i gimnazjalistą? A jeśli nawet jest (bo każdy kiedyś był) to na jakiej podstawie, ustalono, że bycie młodszym jest równoznaczne z brakiem racji?
Kiedy czytam po raz miliardowy takie "dyskusje" to naprawdę dochodzę do wniosku, że każdy, składający się zwykle z kilku linijek, komentarz zawierający takie określenia jak "bachor" czy "gimbus", czy jakkolwiek tam się ludzie teraz obrażają, powinien byc traktowany jako spam.
*
Swoją drogą ciekawe czy Beckenbauer rzeczywiście odkrył klasę Messiego biegającego w błękitno-białej koszulce dopiero po ostatnim meczu, na co (odrobinę) wskazuje jego wypowiedz. Messi gra w Argentynie dobrze/bardzo dobrze od dawna, odkąd przejął opaskę kapitańską zmienił trochę zadania i zaczął byc bardziej efektywny w kwestii statystyk. "Messi słaby w Argentynie" to kolejny socjotechinczny mit, który łykali ci, którzy sami jej meczów nie oglądają. Poziom jego gry tam i w klubie wiele się nie różnił, tylko Barca potrafiła Messiego (za przeproszeniem) odpowiednio wykorzystac. A Argentyna snuła się zwykle jak dzieci we mgle (vide - CA). Ale to już powtarzanie truizmów. Dodam tylko, że podoba mi się robota Sabelli. Z początku byłam do niego nieprzekonana, ale jak na razie jego decyzje się sprawdzają i Albicelestes funkcjonują coraz lepiej. I całe ich szczęście, bo jak już wstaję o 2 w nocy żeby obejrzec mecz - to lepiej żeby było to dobre spotkanie;)

0

A abonament na zbieranie grzybów wykupili? Nie wiem jak oni tam w Katalonii grzyby zbierają (wycinają z półmetrowym fragmentem ziemi?), że wprowadzono im opłaty z powodu niszczenia ściółki...

I widac, że Fontas w końcu może się do czegoś drużynie przydac.

0

Katallończyk
Dla równowagi katalońscy komentatorzy byli zgodni, że żółta oczywista. Ale oni chyba też nie są pozbawieni subiektywizmu;)

0

Po przerwie reprezentacyjnej będzie chyba z Messiego wielka pociecha. Łapie swoją dobrą formę, co robi w Mendozie to aż miło patrzec.

0

Santana

Miałam nie pisac w tym temacie, bo musiałabym powtarzac to, co napisałam już kiedyś w innych ale Twój pierwszy post mnie do tego zmusił.
Pisałam kiedyś (a dokładniej po wygranej Realu na MC), że w Madrycie może istniec chyba tylko euforia lub depresja, nie znają stanów pośrednich i przeskakują z jednego do drugiego. Podobną filozofię Ty próbujesz zaszczepiac. Dwie opcje: albo kibicujesz Barcy, bo wszystko jest super, wszyscy są idealni i w ogóle lepiej byc nie może... albo nie kibicujesz. Co złego jest w tym, że ktoś widzi niedociągnięcia i nie ma klapek na oczach? Co złego jest w tym, że myśli się (i rozmawia) na temat tego jakie poprawki widziałoby się w taktyce, personaliach etc. Wiadomo, że nikt z nas mocy sprawczej nie ma i możemy sobie tylko pogadac, ale to, że ma się swoje własne przemyślenia chyba nie może nikogo dyskwalifikowac jako kibica.
Twoje insynuacje, że ktoś, kto uważa, że pewne elementy gry wymagają poprawy (a ZAWSZE można coś poprawic) były niegodne kibicowania Barcy są... wybacz, ale zwyczajnie śmieszne.

Bingoo
Zamknie, zamknie;)

0

Gaspar
To jest wszystko fajne i ładne - wolnośc słowa i prawo do wyrażania opinii. Tylko, że ludzie mylą wolnośc słowa z tym, że wszystko można bezkarnie powiedziec. A nie można, bo jest też kwestia odpowiedzialności za słowa, a przynajmniej - powinna byc. Niektórzy uważają, że można kogoś zmieszac z błotem i później powiedziec: "Bez urazy. To tylko moja opinia." Nie, nie można.

Poza tym akurat Pepe nie wyraża opinii. On wysuwa oskarżenie, gorzej - insynuację. To przecież tak jakbym ja powiedziała, że sądzę, iż jesteś złodziejem. To tylko moja opinia, prawda? No właśnie nie do końca, bo ta moja "opinia" Cię krzydzi, i gdybym zdecydowała się to powiedziec to powinnam się liczyc z pociągięciem do odpowiedzialności za swoje słowa. W analogii do Pepe powinnam Ci jeszcze najpierw zwiąnąc dychę z kieszeni zanim rzucę takie oskarżenie... Albo i pięc dych.

Jeśli chodzi o to czy nasze wypowiedzi coś zmienią to masz rację, jasne że nie. Ale to smutne - właśnie ten brak odpowiedzialności. Smutne jest także budowanie fałszywego wizerunku naszego klubu, bo w mediach /głównie acz nie tylko polskich/ panuje na niego ogromna nagonka i wyczuwalna jest jakaś wyjątkowa ilośc nienawiści. Przecież wiadomo, że nie ma idealnych ludzi a drużynę też tworzę ludzie - lepsi i gorsi. Sytuacja w której próbuje się przedstawic Barcę w świetle gorszym niż inne kluby jest krzywdząca. Naprawdę krzywdząca, mimo wszystkich błędów naszych zawodników, o które mam do nich wielkie pretensje. I w pełni rozumiem, że niektórzy potrzebują zwerbalizowania złości, jaką czują po przeczytaniu czegoś takiego.
PS. Na ewentualną odpowiedź... /cóż/ ...odpowiem jutro jeśli temat nie spadnie do archiwum. Albo na privie. Bo teraz naprawdę muszę wziąc się za ewolucjonizm.

0

sev3nd4ys

"A co jeśli
Pepe to brakujące ogniwo ewolucji? :O"

To uznam, że nie ma sensu uczyc się na jutrzejsze kolokwium z ewolucjonizmu...

0

Ja rozumiem, że można nie umiec przegrac z godnością. Można nawet z godnością nie umiec wygrac. Ale żeby nie umiec zremisowac?...

Nie rozumiem za to dziennikarzy. Założę się, że widzieli powtórki i mogliby się do nich oddnieśc. Założę się też, że pamięc mają nie gorszą niż ja i przy stwierdzeniu o "teatralności" mogliby Pepemu przypomniec parę rzeczy żeby opowiedział o tym zjawisku ze swojej perspektywy. Albo perspektywy Casquero.

Ogólnie to tą wypowiedzią, przy takim a nie innym swoim własnych zachowaniu na boisku, Pepe naprawdę przekroczył parę granic. W ramach ciekawostki: w tej samej wypowiedzi stwierdził również, że "karny na Ozilu był. Widziałem to chociaż byłem daleko."
...

0

Dino
No i co z tego? Co to ma do rzeczy w kwestii faulu, czy tym bardziej karnego?
Pepe się spóźnił. Nigdy nie widziałeś kartki za spóźnienie? W takim wypadku akurat zamiar nie ma znaczenia, mógł miec zamiar wbic sobie samobója i wręczyc Inieście bombonierkę. Ale wyszło tak, że:
- nie trafił w piłkę,
- trafił w Andresa.
Karny, mógł byc jak sto pięcdziesiąt, i jedynie sędziemu Pepe powinien dziękowac, że go nie było. Czy raczej słabemu wzrokowi lub złemu ustawieniu sędziego, bo skoro podyktował rożny to znaczy, że widział tam nieistniejące trafienie w piłkę.

I co ma do oceny karnego zajebistośc Pepego jako obrońcy, bo gdzieś się pogubiłam. Myślę, że większośc zdaje sobie sprawę, że Pepe jest bardzo dobrym stoperem, pretensje do niego są za inne rzeczy. Nie wiesz jakie? Zapytaj Javiera Casquero.

0

Ja się cieszę. Naprawdę serdecznie się cieszę. Remis z Realem z takimi brakami w obronie, w takim kontekście punktowym - jest naprawdę świetnym wynikiem.
Na dodatek remis, w którym Barca (bez wywoływania do tablicy odpowiedzialnych za zaistniałe błędy) pokazała naprawdę kawał dobrej ofensywnej gry. Podobał mi się mecz. Bardzo mi się podobał. Mogliśmy wygrac, jasne, ale remis jest bardzo dobrym wynikiem.

0

W sumie Leo mógłby wbic jeszcze jedną, miałby wtedy piłkę na prezent dla małego Thiago, kiedy ten przyjdzie na świat. Na dziecku będzie oszczędzac?

0

Jednak cwiczy wolne, skubaniec.

0

danek
Taaak, jasne. Żartuję. Po Twojemu pewnie nawet "żartujem"...
"Z Montoyom"... Bogowie.

0

Na razie Busi - Man of the Match. Poezja, co on wyprawia.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?