0

Queras
W końcu Malaga-Atleti to mecz vicelidera z trzecią siłą ligi. A my dziś gramy z solidnym ligowcem z siódmego miejsca.

No-To-Skład-Mnie-Zdziwił. Będzie wesoło:)

0

Co Was tak boli, że ktoś będzie oglądac Malaga-Atleti? Bardzo ciekawe spotkanie może byc i mam nadzieję, że będzie.

0

Opcja gry trójką w obronie to tylko opcja. Przed meczem powinno się przecwiczyc różne warianty, za względu na możliwą czerwoną kartkę /odpukac/, kontuzję /odpukac jeszcze bardziej/ czy konieczne zmiany w taktyce w trakcie meczu. Nie sądzę, żebyśmy na Real wyszli trójką od początku. Bardzo by mnie to zdziwiło.

0

grzesiek
Tak już mają ci sędziowie. Czasem się mylą. Czasem gwiżdżą wolne, których nie było a czasem spalone, których nie było, jak chociażby takie, w których zawodnik wychodzi z własnej połowy (coś to przypomina? Mallorca?). Czasem nawet gwiżdżą karne, których nie było.
Sędziowie - nie zawodnicy.

0

grzesiek
Puyol się pośliznął?! Jak on śmiał?...

0

Gaspar
"Nie ma za co";) Po francusku. Wybacz, mam chorobliwą skłonnośc do makaronienia, wiem o tym... /wstydzi się/

0

cules96
Cristiano dostał żółtą kartkę za odepchnięcie Pepa.

0

*wskazujesz

0

Szopu
Sam wskazuje słuszną przyczynę ale jej nie widzisz - medialnośc. Nagonka na piłkarzy Barcelony jest medialna. Dlaczego? Dlatego, że do długiego czasu utrzymują się na sportowym topie, a wielu ludzi nie umie podziwiac, nawet nie umie szanowac, fajne jest tylko udowadnianie, że każdego można ściągnąc do przeciętności.
Gaspar ma rację. Takie jednostki, czy raczej - takie sytuacje są wszędzie. Niestety. I to często w o wiele większym nasileniu i śmieszniejszej jakości niż w Barcie. Ale o Barcelonie się mówi, mówi, mówi... Czy to jest jakimś dowodem? Zdecydowanie nie.

Gaspar
De rien;)

0

aro
Bo w sumie jest tak jak wyjaśnia słownik, ale nie do końca. Dlatego, że brak kontekstu, a ten już niestety nie jest dla nas miły.
Przynajmniej Katalończycy nie uznają tego określenia za obrazę, więc negatywny kontekst pozostaje jedynie z jednej strony.

0

Zgrywus, aro i inni

Tylko, że, tan słownik nie podaje jednej rzeczy: że mianem "Polaków" w Hiszpanii określa się niekiedy Katalończyków to fakt, ale, że określenie to ma pejoratywny kontekst już nie podano. To trochę tak jak u nas próba obrażenia kogoś przez nazwanie go Rumunem np. Niestety.
Łatka "Polaków" przypięta Katalończykom niby przez podobieństwo języka ale podtekst ma zdecydowanie negatywny. Także sprostowanie jest w sumie fałszywe. Nie użyje się określenia "polaco" w zastępstwie "catala" w języku oficjalnym...

Co innego, że Katalończycy sami się z tego naśmiewają tworząc programy o nazwach Crackovia i Polonia.

0

Pgla
Tego, że Real wyjdzie zmotywowany jestem pewna. Mimo wszystko są jednak po ścianą, jasne, mogą przegrac te derby i zachowac szanse na mistrzostwo. Ale postawiłoby ich to w fatalnej sytuacji, zwłaszcza psychologicznej.
Prędzej obawiam się o motywację Barcy, właśnie z powodu aktualnej przewagi. Ale mam nadzieję, że zdają sobie sprawę, że zdobyc mistrzostwo to jedno, a potwierdzic swoją przewagę nad Realem - drugie. Oby tym razem poszło to w parze. Na szczęście te starcia z Madrytem są zwykle poniekąd poza właściwymi rozgrywkami, bardziej niż punkty liczy się to, że to jest ten, konkretny mecz. Mam nadzieję, że podejdą do tego w ten sposób i ze spokojem w obronie, a wtedy wszystko powinno byc dobrze.

Tak czy inaczej, moim zdaniem, z wszystkich wymienionych przeze mnie przyczyn - wynik jest otwarty. W obie strony i to dośc skrajnie. Chyba żadne rozstrzygnięcie tego wieczora mnie nie zdziwi.

0

Nie podoba mi się czekanie na to GD - głównie dlatego, że tym razem nie mam pojęcia czego się możemy po Realu spodziewac. Nie oglądałam ich meczu z Ajaxem ale oglądałam z Deoprtivo i niestety drużyna z La Corunii w żadnym stopniu nie umożliwiła mi oceny aktualnej jakości gry Królewskich.
O minimum przyzwoity (jak na TĘ drużynę) poziom gry Barcy byłabym spokojna i pewna gdyby nie kwestia tych naszych nieszczęsnych środkowych obrońców. O zbyt dużo kwestii rozbija się możliwośc jakiejkolwiek oceny szans obu drużyn.
Bardzo bym chciała żeby od pierwszych minut mógł zagrac Iniesta. To chyba jedyne egoistyczne życzenie personalne jakie mam w kwestii tego meczu.
Mimo wszystko, ostatnie wyniki (choc same wyniki mogą byc wielkim kłamstwem w kwestii formy) i spowodowane kontuzjami absencje po stronie Barcy faworyzują chyba jednak Real. W sumie mam nadzieję, że tak jest, bo Barcelonie jakby lepiej się gra z pozycji atakującego. Zresztą to zawsze jest łatwiejsze - przewagę wyrwac niż ją utrzymac. Dlatego liczę na to, że +8 im nie przeszkodzi i spojrzą na ten mecz z perspektywy drużyny, która ma coś do udowodnienia. Bo ma, cały czas ma.

0

Ras
No przecie piszę;)
O plusach i minusach też już kiedyś pisałam - jeśli ktoś potrafi odpowiedziec to nie potrzebuje tego systemu, bo to nic innego jak odpowiedź bez użycia słów. Czyli też trochę bez sensu, moim zdaniem.

buzinga
A ja trochę Rasa rozumiem. W żadnym razie nie mam się za idealistkę, ale chyba chodzi o to, że jeśli ma się podejście "niech ludzie robią co chcą" to i tak się na nich w pewien sposób wpływa, przez to co robi się samemu. Nie na wszystkich, nie zawsze - ale czasem na pewno tak. Czy się tego chce czy nie.

Aha, bogowie asgardzcy brońcie z tym obiektywizmem! ;) Tak palnęłam to słowo trochę mając na myśli co innego. Według mnie obiektywny (w pełnym znaczeniu tego słowa) nie jest w stanie byc nikt, i bardzo dobrze, a już "obiektywny kibic" jest jednym z określeń, które śmieszą mnie najbardziej. Bo to takie... hm, pretensjonalne?

0

kierusek
Powodzenia!
Ja jeszcze jutro też mam wolne, ale tych 400(?) kilometrów muszę do Krakowa dojechac.
buzinga
Vila-realu i mnie było szkoda, bo to sympatyczny skład. Ale jak lubię pewnie 80% Primera Division więc nie jestem obiektywna.

Teraz już naprawdę idę;)

0

const
Będę musiała z tym życ, choc będzie ciężko. Jest dla mnie jeszcze nadzieja?
A o Fajkało nie wspominaj, Simeone mnie w ch*ja zrobił i go nie wystawił. I jak to tak?:(

0

Teraz i ja Was opuszczę. Patrzec jak Atleti gra z Espanyolem to trochę jak oglądac człowieka, który znęca się nad małym kotkiem.
Jako, że mam co poczytac idę sobie poczytac, a i spakowac się muszę, bo od jutra wraca okrutna rzeczywistośc i trzeba znów wyemigrowac na studia...
Także pozdrawiam wszystkich i żegnam.

0

kierusek
Trochę masz racji, choc nie zawsze grają. Potrafią się też poukladac w obronie. Mecz z Realem jest kiepskim przykładem, bo grali zupełnie jak nie oni. Okrutnie nerwowo, nawet w przyjęciu piłki. Od początku było widac, że nic z tego nie będzie.
Ale, że jedną z najmniej skutecznych defensyw w LL mają to fakt - bardzo dużo tracą (na przestrzeni sezonu) ale za to w ofensywie efektywni potrafią byc. Dla mnie to fajne, bo dzięki temu w ich meczach zawsze bardzo dużo się dzieje. Choc to drużyna, której się kibicuje by nie spadła do Segunda, a wszystko co więcej to już wielka radośc.

0

kierusek
"Ale z tego co widziałem na livescore (tak właśnie oglądam głownie mecze xD) to dziś im "zbytnio" nie poszło."
Delikatnie mówiąc. Bo oni są czasem masakrycznie głupi. Gdyby potrafili cały czas utrzymac taki poziom na jakim grają niektóre mecze to byli by ścisłym topem w La Liga. Ale nie potrafią. Co nie zmienia faktu, że mają w sobie coś przyciągającego. Może właśnie tę głupią odwagę.
Rafał
Real formę z pewnością łapie. Skoro nawet Kaka dziś pokopał;) Ale Depor nie postawiło warunków prawie żadnych mimo otwierającego wynik trafienia. Szkoda, bo przynajmniej Madryt trochę bardziej by się nabiegał.
"choć konrado6 posiada kilka tomów statystyk mówiących co innego"
Klitschko. Jak stwierdził swego czasu mój wychowawca z podstawowki "choćby Zenek się nazwał Wojciechem to i tak zostanie Zenkiem". Więc nazywajmy rzeczy (i ludzi) po imieniu.

0

const
Spokojnie, bo zawału dostaniesz. Nie warto;) Tak minimalnie się cieszyłam, bo Deportivo niczego nie pokazuje żeby go żałowac, a gol obrońcy to zawsze niezłe punkty:> A, że Pepe to Pepe pomyślałam jedynie "strzelił, jak fajnie, że on skoro już go kupiłam".
Teraz będę się cieszyc, jak Fajkało będzie strzelał a Kurtła bronił.

Kurcze, naprawdę zaczynam dochodzic do wniosku, że tylko ja tutaj oglądam dla przyjemności Swansea i Osasuny:(

0

" o tej porze nawet LeBron James nie uchroni mnie przed zaśnięciem :)"
Ja mam gorzej. Zasypiam jak tylko zacznę oglądac jakikolwiek mecz koszykówki;)

0

kierusek
Rozumiem.
W razie nagłego przypływu czasu polecam grę w FantasyCokolwiek (Premier League, La Liga, CL), od razu się człowiek bardziej angażuje w każdy mecz. Przed chwilą cieszyłam się, że Pepe /!/ strzelił gola. Co to jest w stanie zrobic z ludźmi...

0

KingLeonidas
W takim razie nie naciskam.

"Można chcieć czegoś więcej? "
Czegoś dobrego do jedzenia. Serio;)

0

kierusek
Nie Ty jeden. Zadziwiająco dużo (jak dla mnie) osób śledzi tylko jeden klub. Ja jestem na przeciwnym biegunie - oglądam dużo i różnie. Głównie LL, PL i reprezentacji, z innych lig niż wymienione rzadziej - ale i tak w sumie całkiem sporo.
Mimo to myślę, że tematów do rozmowy na pewno byłoby sporo, a może by się i znalazł ktoś kto by chciał ze mną porozmawiac o Betisie albo Rayo;)

0

Gaspar
"Jeszcze, już na serio, na koniec."
A-KU-RAT!
Idź się uczyc Potem będzie na nas...

A pomysł jak dla mnie dobry, jakiś czas temu myślałam o tym czy nie ma możliwości utworzenia jakiegoś trochę przymkniętego forum z tematami szerzejfutbolowyminiżbarcelońskie i nietylkofutbolowymi.

0

buzinga
Dziwne to nie jest, bynajmniej. W każdym gatunku muzycznym (no, prawie w każdym) są rzeczy lepsze i gorsze. Tekst? Dla mnie ważny okrutnie ale mam wrażenie, że ostatnimi czasy mianem ambitnych tekstów reklamuje się tylko pseudointelektualna papka (jaką dla mnie jest np. Coma, bez urazy dla fanów Comy:>). Ja jako osoba równie dziwna w ramach urozmaicenia poczęstuję Was Niną Simone:



King Leonidas
Pewnie mnie ominęło ale co się wydarzyło ostatnio na forum? Coś konkretnego, czy takie ogólne odczucia. Pytam z czysto przyrodniczej ciekawości.

0

Gaspar
Ja tam starą dobrą Metallicę lubię;)
Biedny... hybrydyzacja to jest czyste zło! Powinieneś się od tego trzymac jak najdalej!

0

Gaspar
Bez obaw. Ja nigdy nie miałam takich mesjanistycznych ambicji jak to się czasami zdarza.
"nie masz co wierzyć w innych, bo 90% ludzi których znasz ma cie gdzieś. Trzeba wierzyć w tych, w których warto wierzyć, czyli w rodzinę, przyjaciół, ukochaną osobę, bo tylko dla nich się liczysz."
Smutna prawda, ale prawda. ciężko się nie zgodzic.

buzinga
Przykro mi. Tak to bywa ze skamielinami. Leży sobie człowiek spokojnie, te tysiące lat a tu nagle przyjdą jakieś niewychowane archeologi i wykopują. Trauma na resztę życia.
"I am legend", dobrze, że powiedziałeś, bo nie wiedziałam skąd kojarzę.

0

darostomil
Chyba trochę źle to rozumiesz - to fragment protokołu sędziowskiego. I zaznaczenie, że piłka nie była w grze jest tylko stwierdzeniem faktu. Nie ma nic do oceny sytuacji. W końcu napisał to sam pan Lahoz, który czerwoną wlepił.

0

const
Wieeem, byłam, widziałam, nie zwyciężyłam, bo w ogóle nie wdawałam się w potyczkę. U nas też trochę tego jest ale mimo wszystko... chyba nie tyle, prawda? Przynajmniej tak bym chciała myślec, chociaż i tu czasem upuszcza mnie wiara w ludzkośc.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?