0

Progressive
A Ty poznałbyś ironię gdyby Ci wpadła do filiżanki herbaty?
Przeczytaj jeszcze raz komentarz, który napisał Tomcio, zobacz do kogo był skierowany i zastanów się czy na pewno dobrze go zrozumiałeś. Podpowiem - nie.
/.../

0

Ja tam odejścia Ibrahima nigdy nie odżałuję. Mówię "odejścia" bo zgadzam się z Geble, że chocby Afellay strzelał bramki stojąc na głowie to do Barcelony już nie wróci.
Pozostaje mi się cieszyc, że Ibrahim jest w drużynie, w której może pokazac swoje umiejętności.
King Leonidas
" Po prostu piłkarze chcieli za wszelką cene strzelić bramkę. Wysoki pressing na podmęczonych rywalach, szybkie decyzje, krótkie podania na klepkę i STRZAŁY. Bez zastanawiania się czy rozegrać jeszcze raz piłke od linii obronnej. Tego czasami brakuje obecnej Barcelonie."
Touche.
juliancarax
"no Gemble możesz się cieszyć twój pupilek został dostrzeżony ten który nigdy nie symuluje ;)"
Naprawdę sądzisz, że takie pojazdy po zawodniku, tylko dlatego, że ktoś się z Twoją opinią nie zgadza /!/, dodają jakiejś wartości Twojej wypowiedzi? Strasznie to niskie. Nasz prawie były zawodnik świetnie radzi sobie w nowym klubie. Nie musowo się z tego cieszyc, ale czemu od razu kombinowac jaki tu bat na niego ukręcic, żeby pokazac, że wcale nie jest taki dobry?

0

KingLeonidas
Ja nawet nie nawiązywałam do oceny a tylko i wyłącznie do trendu, który ostatnimi czasy obserwuję. I akurat Twój komentarz się w niego nijak nie wpisuje - za dużo w nim sensu i konkretu;) Mnie po prostu dziwi, że dla jednych "spolecznośc" ma nieograniczony wręcz kredyt zaufania i wymówek a u innych - każdy najmniejszy błąd jest wyolbrzymiany. Ot - takie spostrzeżenie.

Co do ocen to w trakcie meczu bardzo mnie cieszyła postawa Bartry i Andresa. Świetnie, że przełożyło się to na oceny.

0

Dinio
Po pierwsze to nie "lepszych" tylko "faworytów". Po drugie - przyszło Ci do głowy, że ktoś może nie cieszyc się z przegranej danego zespołu tylko wygranej drugiego? Po trzecie - to okrutnie pretensjonalne nazywac innych "polaczkami" gdy samemu też jest się "polaczkiem".

0

Sanchis 34
Jak Ty mądrze piszesz! I wszystko o nas wiesz - niewiarygodne! Jestem pod wrażeniem, na dodatek masz dostęp do mojej pamięci. To naprawdę wyjątkowe umięjętności.
"To jak kto się cieszy po zdobyciu gola to chyba jego sprawa"
A moja sprawa, że może mi się to nie podobac. Tak jak pewnie nie spodobało się kibicom BVB. Ani zawodnikom, jak widac. Tak to pięknie korzystamy wszyscy z wolności.

0

Kiedyś wszystko co złe na tym świecie to była wina Keity. Jako, że Song przyszedł na jego miejsce to przejął rolę ulubionego kozła ofiarnego kibiców i teraz mamy mitycznego stwora zwanego "winą Songa". Bo w końcu on gra u nas parę lat, zna system od podszewki i to karygodne, żeby przy tak eksperymentalnej obronie, przy takich problemach, o których wszyscy wiemy tak mało grał do przodu. Wstyd! I wina Songa...

0

pinio
To o czym piszesz, to trochę inna kwestia niż ta, którą ja poruszyłam. Ale w sporym stopniu się zgadzam. W sporym, bo nie jestem pewna czy problemy tkwią w Xavim czy, hm, wręcz przeciwnie. W zeszłym sezonie Generał grał niestety słabo. Jeszcze spora częśc Euro była w jego wykonaniu niezbyt dobra. W tym sezonie zaczął grac znów zaczął wracac do wysokiej formy ale... gra coraz mniej. I tu do Tito nie można miec pretensji. Wiadomo, że to kwestia wieku zawodnika i stanu zdrowia, nie do przeskoczenia. Paradoksalnie bardzo dużo gra Fabs, i tu też trzeba się na moment zatrzymac, bo o ile kilka jego ostatnich spotkań bylo świetnych (z Depor nadrobił chyba wszystkie swoje wcześniejsze grzechy) o tyle wcześniej, nie wyglądało to ciekawie. Ale z formą pojedynczych zawodników zawsze tak było i tak będzie - musi się wahać.
W pełni zgadzam się z meritum Twojego posta - problemem jest brak przyspieszenia. Rozciąganie gry przy ustawionej obronie (po bokach) praktycznie nic nie daje. Dlatego często tak bezpłciowo to wygląda. Osobiście uważam, że zabija nas (a przynajmniej spowalnia) wiernośc tej filozofii, która sama w sobie jest wspaniała. Ale w sporym stopniu została rozpracowana. Sposobu gry Barcelony się nauczono i moim zdaniem, żeby wciąż wygrywac i to w pięknym stylu powinniśmy teraz pójśc jednak krok do przodu, bo w tym momencie to przeciwnicy są krok przed nami. Trzeba trochę modulowac ten system i wprowadzic rozwiązania, które będą w stanie zaskoczyc i rozerwac obronę. Zanim zacznę pisac jakie lepiej skończę, bo inaczej wyczerpię liczbę znaków na komentarz;) W każdym razie, żeby było jasne, nie chciałabym żadnej systemowej rewolucji, tylko remodelingu.

0

Armandi
No właśnie po pierwszym zdaniu tak to zrozumiałam i zdziwiło mnie to "mimo" w drugim. W takim razie wszystko w porządku a ja wycofuję się po cichu, uznajcie, że mnie tutaj nie było:)

0

Armandi
Mała korekta - tajemnica poliszynela, to taka, o której wszyscy wiedzą;) A z Twojego posta (o ile go źle nie odczytałam) wynika chyba coś odwrotnego.

Cieszynka Cristiano? Fakt, irytująca. Zupełnie inaczej się odbiera, kiedy strzela zawodnik drużyny, za którą się nie przepada, ale widac, że zwyczajnie, po ludzku się cieszy. Takie uciszanie stadionu przeciwnika jest strasznie denerwujące. To już lepiej, żeby został przy tych swoich dziwnych cieszynkach-tygryskach.

0

Patrząc na drugi filmik to dziecko zostało wygłaskane po głowie za wszystkie czasy.

Nie pomyślałabym, że bez stóp (i protez) można biegac, że już o jakiejkolwiek kontroli nad piłką nie wspomnę. Mały skubaniec;)

0

To dobrze, że Dani wraca do treningów. Żeby jeszcze do formy wrócił to już w ogóle cud, miód i orzeszki.

0

juliancarax
"to się ceni tego nie neguje ale czy pokazał coś jakoś spektakularnego bo te bramki to niebyły jakimś efektem Geniuszu "
Nie każdy musi byc Geniuszem. Czy nawet geniuszem. Ibrahim nim nie jest, to pewne. Ale jednocześnie jest bardzo dobrym i solidnym zawodnikiem, który przydałby się Barcy w tym momencie - co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
Po raz kolejny w temacie Afellay'a widzę stwierdzenia "za słaby na Barcę", "nie pasował do systemu". Pytam poważnie - skąd to wiecie? Chłopak rozegrał u nas parę spotkań, kilka razy wszedł z ławki i wszyscy zdają się nagle zapominac, że ponad pół roku spędził z zerwanym więzadłem. Nie grał bo nie mógł - nie dlatego, że nie łapał się do składu czy na ławkę. Wcześniej było tłuczenie tematu Bojana, później kontuzja, a potem Ibrahim praktycznie od razu poleciał do Schalke. Nie dostał szansy i tyle, co można tu mówic o wpasowaniu się zawodnika, jeśli nie miał on na to czasu?
Ogólnie zgadzam się z Geble. Ibrahim by się przydał - to raz. Skrzydłowi są, ale jedna i druga kontuzja, brak formy tego czy tamtego i kończymy z Andresem na skrzydle. Afellay to opcja, która gdyby została wykorzystana, mogła by w pewnych sytuacjach wiele wnieśc. Czy naprawdę ktoś uważa, że Ibi jest gorszej jakości piłkarzem niż np. Tello (na ten moment, abstrahując od wieku i możliwego progresu Cristiana)? Dwa - panuje jakaś dziwna wręcz moda na bronienie za wszelką cenę decyzji trenera i zarządu. Błędy się zdarzają, moim zdaniem skreślenie Ibrahima było błędem. Ale niedocenianie tego, co nasz prawie-były zawodnik robi aktualnie w nowym klubie i szukanie na siłę jego wad żeby udowodnic, że dobrze, że odszedł jest wyjątkowo dziwne.
PS. Julianie, mógłbyś czasem używac znaków przestankowych? Bo od takiego wolnego strumienia świadomości zapisanego w poście oczy bolą. Naprawdę.

0

Co wynika z rekordowej ilości podań? Samo w sobie NIC. To tylko ciekawostka. Jak większośc tego typu statystyk.

Samą ilością podań nie da się gry Barcy w danym meczu opisac - bo czasem tak duża ilośc jest spowodowana szybką klepką stwarzającą sytuacje bramkowe a czasem jest po prostu wynikiem braku pomysłu - przeciwnik dobrze się ustawił, nie mam gdzie zagrac piłki, żeby przyniosło to wymierną korzyśc, więc podam do kolegi - może w tym czasie ustawienie obrońców się zmieni, ktoś dobrze zagra bez piłki, stworzy się luka i za którymś razem uda się podac np. dobrą prostopadłą piłkę.
Dwie, zupełnie inne sytuacje ale wynik statystyczny podobny - mnóstwo podań. To dobrze czy źle, w takim razie? Ani jedno ani drugie, po prostu taki mamy system gry, ilośc podań jest bardziej jego wynikiem niż środkiem do jego osiągnięcia. Środkiem powinna byc szybkośc tych podań i ich jakośc (nie tylko dokładnośc, ale wymierna korzyśc w kontekście zdobywania sobie pola i pozycji dla napastnika do wykończenia akcji).
Dla jasności, moim zdaniem z Celtikiem ilośc podań była efektem raczej tej drugiej sytuacji czyli braku pomysłu na skuteczną kreację. Szkoci ustawiali się bardzo dobrze i przez większą częśc czasu Barca próbowała, próbowała i próbowała.
Samą ilością podań nie ma się co zachwycac. Nie ma też co narzekac, bo oni naprawdę nie robią tego żeby te celne podania kolekcjonowac i bic jakieś rekordy w tej kwestii. To co powinien dawac ten system było widac przy pierwszej bramce dla Barcy (albo i nie bardzo widac - tak szybko szła piłka). A to, że nie zawsze udaje się takie gole strzelac to kwestia i dyspozycji zawodników i tego, że żaden system nie jest idealny i przeciwko każdemu można się bronic.

0

Geble
Tylko, że w całej sprawie (jeśli w ogóle takowa zaistnieje) prócz Mou i Mendesa jest też (i przede wszystkim) Radamel. A przejście prosto z Calderon na Bernabeu to nie pstryknięcie palcami - raz, dwa i po sprawie. Nawet jeśli facet nie jest jakoś szczególnie przywiązany do swoich barw klubowych to zastanowi się dwa razy zanim pójdzie do Realu, tego przynajmniej jestem pewna. Dużo szumu też narobił szanowny tatuś swoimi wypowiedziami (ale tu akurat włącza się casus Kuna i teścia Kuna;) Mimo wszystko obstawiam, że jeśli Falcao opuści Atleti to nie wyląduje jednak w Realu. Ale to takie moje prywatne gdybanie.

Swoją drogą to niewiarygodne jakiego nosa do napastników ma Atletico... Ja w sumie chciałabym, żeby Falcao u nich został a zespół się rozwijał. Z Simeone na czele mają spore możliwości. Chcę ich w CL - koniec i kropka. Potrafią szarpac w europejskich pucharach i będę trzymac kciuki by tym razem dostali się krok wyżej niż LE. Oni i aktualnie najlepszy zespół tej edycji Ligi Mistrzów czyli Malaga.

0

Tak, tak - jeszcze niech niektórzy dodadzą, że Song to lepszy napastnik niż Eto'o a Samuel lepszy DM niż Alex. Co to ma do rzeczy?
Nie wiem o co się pokłócili, pewnie zresztą nikt z Was również nie wie więc nie bardzo rozumiem próby rozstrzygania tego, kto ma rację.
Pewnie, jak to zwykle bywa - tak naprawdę nikt. Ale na serio kogoś to martwi? Przecież każdy z nas zna kogoś, kogo nie trawi. I vice versa.
Panowie są dorośli, poradzą sobie;)

0

Szczerze mówiąc sądzę, że w tym tłumaczeniu może byc dużo prawdy - określenie "gol samobójczy" nieźle pasuje. Nie sądzę, żeby jakikolwiek portal, chcący uchodzic za opiniotwórczy w najmniejszym chocby stopniu, sam sobie strzelił w stopę takim artykułem.

0

Serio: co to w ogóle jest "Sportyou"?

0

whatis
Przecież uprzedzałam, że jestem;) Jakbym się zajmowała czym innym to by mi pewnie wisiało jak, kto, co nazywa. Zdaję sobie z tego sprawę.
" I jeszcze jedno - kij wyklucza honor. "
Ano, stąd moje "hm...", bo nie umiałam znaleźc lepszego słowa.

Pozdrawiam i uciekam się pouczyc jakichś głupot o bakteriach;)

0

Z VV to jest tak dziwnie, że on w świadomości społecznej cały czas żyje parę sezonów wcześniej. Najpierw zdarzały mu się potworne babole - mit baboli trwał w czasach, gdy Victor bronił naprawdę dobrze, chwilami wręcz świetnie (finał CL 2006). Przez parę sezonów nas do wysokiego poziomu przyzwyczaił. Teraz prawie co mecz zdarza mu się wpadka, mniej lub bardziej spektakularna, a ponad to co musi - nie wyciąga raczej nic. I znów jedzie na wcześniejszej opinii, że to nic, bo przecież bronił dobrze. Tak, swego czasu bronił bardzo dobrze, ale teraz wyraźnie mamy problem... Podzielam zdanie tych, którzy widzieliby dla niego jakąś konkurencję. Bo Pinto niestety nią nie jest.

0

whatis
Widzisz, ja właśnie o tym mówię - piszesz, że się nie znasz. 90% osób (strzelam w ciemno;)) się nie zna. Ale to nie przeszkadza niektórym z nich stawiac się w pozycji ekspertów. Półprawda, to też jest kłamstwo, ludzie narzucają sobie kalkę, jak hormon i sportowiec - to znaczy, że steryd. Leo przyjmował somatotropinę czyli tzw. "hormon wzrostu". Która to jest hormonem białkowym, dlatego trzeba ją podawac przez zastrzyki (jak insulinę na przykład). Podsumowując - anabolik ale w żadnym wypadku nie steryd. Samo słowo "anabolik" też się niewłaściwie kojarzy, bo np. insulina również jest anabolikiem a ciężko o niej powiedziec, żeby mogła w jakikolwiek sposób pomagac w wysiłku fizycznym, wręcz przeciwnie (coś o tym sama wiem;)
Szlag mnie po prostu trafia, właśnie dlatego, że nie lubię takiego wypaczania terminów naukowych. Po prostu nie znoszę - pewnie to moja wada. Zresztą spotykam się z opiniami, że Messiemu "choroba pomogła", co mnie (nie ukrywam - jako cukrzyka) głęboko zniesmacza.

"Ale cóż poradzić, stare przysłowie mówi "kto chce psa uderzyć kij zawsze znajdzie". "
No jasne, tylko czemu akurat ten kij?;) To chyba najmniej, hm... honorowy(?) kij, jaki można znaleźc - wypominac komuś chorobę i fakt, że się leczył.

0

Whatis, no proszę Cię - to nie chodzi o to ile dokładnie. Zresztą pojęcie hiperboli przecież rozumiesz, prawda?
Nie wiem czemu zakładasz, że szukałam "negatywnej treści"? Po pierwsze - przeczytałam parę komentarzy i mówię o tym, co mi się rzuciło w oczy. Po drugie - to naprawdę wiele nie zmienia, 9, 10 czy 50. Mówię o zjawisku, a spotkałam się z nim nie tylko tam. W wielu miejscach. Także tu, widziałam teksty kibiców Barcy (sic!) o tym, że to sterydy. I to jest właśnie przerażające w takim nakręceniu spirali głupoty - mówi, ktoś, kto nie wie a inni przyjmują to za fakt.
Po trzecie - nie rozumiem czemu czujesz się w obowiązku tłumaczyc kolegów po herbie? Cała moja wypowiedź nie odnosiła się do tego, że to tylko (i wszyscy) kibice Realu - zło i zaraza tego świata, tak sądzą. Jedynie do niektórych jednostek.

0

D1OS
No dziwię się, ale nie tyle szukaniu wymówek, co właśnie temu, że samemu nie mając wiedzy na jakiś temat można rozpowszechniac kłamliwe informacje. Naprawdę się dziwię. Pewnie jestem naiwna, wiem, ale jeśli czegoś nie jestem pewna, a na ten temat chcę się wypowiedziec to zawsze zaznaczę, że to moja opinia.
Mnie to denerwuje szczególnie z przyczyn (nazwijmy to) przyszłozawodowych - takie nazywanie psa kotem. Słowo sterydy określa konkretną grupę związków, do których to, co brał Messi nie będzie należec chocby stanęło na głowie. Kłamstwo o Leo to jedno, a dwa - to propagowanie niewiedzy, które mnie przeraża. Już nawet nie wiem do czego to porównac... to tak jakby setki ludzi święcie wierzyło, że posiada chromosomy z RNA. Czysta głupota, ale podchwytywana i przekazywana dalej. Dla mnie straszne, serio.

0

Lekko nie na temat, ale... na rm.pl jest fragment wywiadu z Lewandowskim przed meczem z RM. Wszystko fajnie, tylko popełniłam ten błąd i przeczytałam kilka komentarzy... i nie rozumiem jak, naprawdę - jak, nie mając na ten temat najmniejszej wiedzy można cały czas powtarzac te pierdoły o Leo i sterydach. Jeden wpis po drugim o "sterydach". Miałam naprawdę dobre chęci i chciałam zapytac kilka z tych osób od kiedy somatotropina to hormon sterydowy ale okazuje się, że komentowac można po 48 godzinach od rejestracji...
Mało rzeczy mnie tak denerwuje jak takie jawne dzielenie się ignorancją*. Przecież nazwac hormon wzrostu "sterydem" to tak jakby powiedziec, że pies to jakaś odmiana kota. Albo lotopałanki.
/załamałam się.../
*Do tego (o zgrozo!) Terry Pratchett ma niestety rację: "Ignorancja dzielona to ignorancja mnożona".

0

"No to który zespół jest lepszy ?? Barca w której każdy może wciąć ciężar gry na siebie i być kluczową postacią czy Real, który całym zespołem gra pod jednego zawodnika ??"
Jezuuuu... przecież on o tym właśnie pisał.
Idę walnąc głową o stół...

0

Santana
/wzdech/
Tak, na serio. Dlatego przy obu wypowiedziach był cudzysłów delikatnie sugerujący, że to cytat. Jeśli chodzi o mój post, to był swego czasu artykuł na rm.pl o takim właśnie tytule. A tak poza tym to oczywiście, że na serio;)

0

ciapciak
Ale jednocześnie: "Ozil lepszy niż Xavi i Iniesta razem wzięci";)

0

JacekM
W 1972.

0

katallonczy16
Proszę nie deprecjonowac Levante;)
W zeszłym sezonie z kadrą miliard razy gorszą niż Atleti ugrali miejsce w LE. I to przez ostatnich parę spotkań grając bez Kone (najlepszy strzelec) dali radę utrzymac 6 miejsce i rozwalic Basków w ostatniej kolejce. Swoją drogą jak pomyślę o całej tej historii z Kone i jej ostatecznym zakończeniu w Wigan to naprawdę było to kuriozalne...
Aktualnie Levante razem z Betisem mają o jeden punkt mniej niż Real Madryt więc na przykładowego hiszpańskiego ogórka wykorzystywanego do porównań trzeba znaleźc kogoś innego;)

0

Co by nie mówic - pomysł na promocję perfekcyjny:)

Pgla
Ja Sergio nigdy nie wybaczę tego Interu, właśnie dlatego, że jest piłkarzem, w mojej ocenie, wręcz genialnym a łatkę dał przypiąc sobie sam. Ogromna szkoda.

0

Falcao znoooowu... Tym razem z wolnego. A już myślałam, że Atleti złapie zadyszkę i zremisuje z Sociedadem, bo porywającego spotkania nie zagrali.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?