1

Jak Suarez nie jest wybitny technicznie, to taki Ibrahimović jest skończonym drewnem i beztalenciem :)

2

Halilović wali asysty jak miło - jakby Bagnack (chyba) lepiej uderzył, to miałby już 3 po 12 minutach :D

1

No super, zobaczymy jak Mathieu zaprezentuje się z silniejszym rywalem (przypomnę, że do tej pory mieliśmy za rywali co najwyżej niezłe drużyny z la liga, więc czekam na mecze z Realem, Atletico, czy Sevillą/Valencią/Bilbao na wyjeździe) bo już ze słabszymi nie daje rady.
Co by o Gerardzie nie mówić, bo gościu ma spory potencjał, ale go marnuje, jednak nie można mu zarzucić, że jest słabym obrońcą. A na pewno jest dużo lepszy od Francuza.

1

Dla mnie jeżeli coś miałoby być oczywiste to to, że należy się Ronaldo, ale każdy ma swój punkt widzenia :)

24

Ale ból dupy o Ronaldo :) Ja nie mogę, Leo już wygrał tyle nagród, tyle rekordów pobił, ja już dawno sobie powiedziałem (po rekordzie 91 goli w roku kalendarzowym) że Leo już teraz nic nie musi, mam gdzieś rywalizację z Ronaldo - teraz ma się liczyć tylko Barca. Oby Leo grał tak jak do tej pory i nie zwracał uwagę na osiągi Ronaldo, bo tylko wtedy tridente Suarez, Neymar, Messi będzie najbardziej wydajne - Leo podający, asystujący i liderujący; Suarez - killer, grający blisko pola karnego, potrafiący wyjść idealnie w tempo do podań Leo, no i Neymar - robiący różnicę na skrzydle i dodający tą "brazylijską magię". Dopóki Leo nie będzie łasy na bramki tak jak kiedyś, a będzie grał do bólu zespołowo, jak to robi teraz, nie mamy się o co bać - CR wygra złotego buta, wygra pewnie ZP, ale to Barcelona będzie wygrywać trofea :)

17

Munir gra w pierwszej drużynie, to Suarez będzie transferem dla rezerw :D

1

Po twoich "argumentach" aż mi odebrało mowę i nie chce mi się dalej bezsensownie wymieniać argumentów.
Wierz sobie dalej, że Real nie przejdzie 1/8 LM, wierz dalej że Bayern sobie odpuścił dwumecz (w którym bił głową w mur i nawet nie miał 1% szansy na awans. no ale "oszczędzał nogi"... ), wierz dalej, że Złotą Piłkę wygra Neuer a nie Ronaldo.
A to, że Niemcy błyszczeli na MŚ to nie zasługa oszczędzania się w sezonie, a trenera, mocnej kadry i woli zwycięstwa.

1

Oceniam pod względem kadrowym - o to ci przecież chodziło ;)
To że czasami biorę na świecznik duety (jak w przypadku środkowych obrońców) wynika jedynie z tego powodu, że można w ten sposób nieco skrócić wypowiedź a nie ucierpi na tym jej merytoryka.
Praktycznie na każdej pozycji mamy piłkarza słabszego niż wtedy, porównując sklad:
Valdes-Alves, Pique, Puyol, Abidal-Busquets, Iniesta, Xavi-Villa-Messi-Pedro do obecnego : Bravo - Alves, Mathieu, Pique/Masche , Alba - Busquets, Iniesta, Rakitić - Neymar-Messi-Munir(Suarez) widzę tutaj tylko jednego piłkarza, którego bym chętnie wstawił do składu z sezonu 10/11 - a mianowicie Neymara. Po powrocie z sankcji również Suareza, ale poza tym? Powiedzmy że Bravo jest na PODOBNYM poziomie co VV wtedy, powiedzmy, że Iniesta jest na podobnym poziomie co wtedy, ale reszta? Pierwsza jedenastka jest słabsza niż wtedy (czysto kadrowo, nie rozsądzam taktyki, zgrania itd) - ławka może i jest trochę mocniejsza, ale czy to przesądza o sile kadry, skoro i tak jest dosyć średnia ?

1

Hhahahahhahahahhahahahahhahahhahahahahahah

CYTAT MIESIĄCA: "Poza tym były MŚ. Niemcy (większość Bayern) już byli myślami w Brazylii. "

Bayern gra w półfinale ligi mistrzów, ale myślami są już w Brazylii!!! Co ty bierzesz człowieku? XD
No dobra pośmialiśmy się, to można zacząć jakąś dyskusję.
Real też miał nowego trenera a i tak ... wygrał Ligę Mistrzów. Kurde...
Powiem ci, że w meczu rewanżowym BVB wystawiło wieksze rezerwy niż w meczu na Bernabeu (nie licząc Lewego - bo to było wzmocnienie). A jakoś nawiązali walke i wygrali. Po prostu gdy Real chciał to grał, oni mają cos z psychiką, że odpuszczają - czy to niedawno z RSSS, czy to wtedy w dwumeczu z BVB.
Ile jest wart James ocenisz po sezonie - bo powiedz mi, jaki wpływ na cenę piłkarza mają sukcesy indywidualne i sportowe? To nie jest plebiscyt na Złotą Piłkę. Tacy piłkarze jak Falcao czy Suarez mają o wiele mniej sukcesów niż taki Benzema, a kto jest lepszym (czyt. droższym) piłkarzem?
Dla mnie James nie był wart 80 mln (zresztą na razie dali tylko 70) ale ok. 50-55 już tak. Ma wielki potencjał i to czy był warty tej kwoty najlepiej rozsądzać po sezonie.

1

Cz. 2

Pomoc.
Tu nie trzeba nic komentować. Teraz obserwujemy jednynie cień Busquetsa z tamtego czasu, jeszcze gorzej jest w przypadku Xaviego. Iniesta prezentuje się na podobnym sezonie co wtedy (szczyt osiągnął w 2012 roku - później to juz delikatna obniżka formy - właśnie do poziomu, który prezentował w okresie 2010 roku) . W każdym razie pomoc z sezonu 10/11 wciągała nosem tą obecną - szkoda.
Obrona.
Alves - wtedy był geniuszem, teraz co najwyżej niezłym grajkiem
Abidal a Alba - akurat w przypadku sezonu 10/11 (a raczej do czasu gdy u Abiego wykryto raka) nawet nie ma co porównywać - Eric był w życiowej formie, grał jak profesor, dawał równowagę Alvesowi.
Puyol - Pique -> tamten duet był cudowny, zobaczymy co będzie teraz, ale wątpię, żeby zbliżono się do poziomu jaki przentowała tamta para.
Bramka.
Dajmy wotum zaufania i powiedzmy, że obecni bramkarze są lepsi niż wtedy.
Ławka rezerwowych? Obecnie jest nieco lepsza niż wtedy.
Ale jak dla mnie jedynie ofensywa prezentuje się minimalnie lepiej niż wtedy, no i bramka jest troche lepiej obsadzona. A cały szkielet drużyny (pomoc i obrona) jest bez porównania słabsza.
No ale w sezonie 10/11 to była najlepsza Barca w historii - a może i jedna z najlepszych drużyn w historii więc nie wymagajmy cudów. Kadrowo odstajemy zdecydowanie (patrząc na umiejętnosci nie nazwiska)/

1

Cz. 1

Nie zgodzę się z tobą, a żeby było łatwiej o porównania to porównajmy Barcę 10/11(oczywiscie kadrę) do tej obecnej).

Zacznijmy od ofensywy.
Messi - to była ta najlepsza wersja Messiego - wyważona (nie był takim dominatorem jak w 11/12, ale właśnie wtedy miał najzdrowszy i najefektywniejszy wpływ na zespół) - dla mnie tamten Messi był idealny. Na pewno Leo z tamtego czasu miał lepszy wpływ na grę niż ten teraz - może strzelał minimalnie mniej goli, ale asystował więcej i grał dużo bardziej dynamicznie i drużyna mogła częściej korzystać z dobrodziejstwa posiadania go w teamie.
Villa a Suarez - wydaje się że Urus to lepszy piłkarz od Davida, ale poczekajmy z wystawieniem ocen - dla mnie niewielka przewaga Urugwajczyka, ale David idealnie wkomponował się do drużyny, a na to w przypadku Luisa będziemy musieli trochę poczekać.
Neymar a Pedro (10/11) - miałem napisać, że to kwestia oczywista, ale gdyby się zastanowić... Pedro w sezonie 10/11 miał statystyki porównywalne (chyba nawet lepsze) od Neya z zeszłego sezonu, w dodatku był pożyteczniejszy dla drużyny w pressingu. Jednak ostatecznie to Brazylijczyk potrafi zrobić różnicę, więc Neymar>Pedro 10/11.

1

Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz ze zrozumieniem. Wyraźnie wspominam w nim o sezonie 13/14 i 12/13 i słowa "za każdym razem" odnoszą się do tych 2 sezonów.

Co do mojego komentarza sprzed chwili - bo przekroczyłem 2000 znaków:
c.d:

Chcę zauważyć jeszcze jedną rzecz - brak zmian w "zwycięskiej ekipie" to łatwa to przewidzenia klapa w następnym sezonie. Potwierdza to wiele przykładów z przeszłości - dlatego też Pep tak mieszał po każdym sezonie - a to sprowadził Ibrę, a to Villę, a to Cesca i Alexisa - żeby drużyna zyskała świeżą krew i nie popadła w marazm. Dlatego całkowita zmiana systemu gry (wymuszona przez przyjście Kroosa i Jamesa) może jeszcze wyjść Realowi na dobre - niekoniecznie teraz - ale nie muszę przypominać, kiedy są najważniejsze mecze Ligi Mistrzów. Ligi się w ten sposób nie wygra, bo tu trzeba regularności - ale LM? Kto wie - każdy wielki klub przejdzie z palcem w d*** fazę grupową, więc prawdziwa walka rozpocznie się wiosną - ten kto będzie wtedy mocny, będzie rozdawał karty.

0

Trzeba być nieco zaślepionym, by pisać takie bzdury - fakt faktem w finale im się trochę poszczęściło - zasługiwali na gola w końcówce, a ten przyszedł -no ale SFG - tu się może wszystko wydarzyć.
Pozostałe mecze - Real szedł jak burza - rozwalił w pył Bayern(2 główki Ramosa... a o Benzemie i dublecie Ronaldo nie wspomnisz?) , rozwalił Schalke. a BVB... po takim meczu na SB Real za bardzo się odprężył - gdyby nie mieli pewnego awansu to i drugi raz by Borussie zmietli. Real rok temu był w Lidze Mistrzów nie do zatrzymania.

Co do tego Realu z 14/15. Wszyscy się naśmiewają z Jamesa (ja też). Nie będę wspominać Bale'a, bo chyba każdy wie, jak się skończyły te teksty o "drewnie za 100 mln " :) Ale James nie będzie partolić w nieskończoność. Nie wiem czy oglądanie meczu w drugim terminie(derby Madrytu) pozwoliło mi to dostrzec, czy po prostu inni nie zwracali uwagi na takie szczegóły, ale James będzie jeszcze w tym sezonie świetny - jego sposób poruszania się, prowadzenie piłki - jeszcze nie wystrzelił (chociaż podobno z FC Basel zagrał świetnie, więc może nadszedł ten czas) - ale to stanie się w najbliższym czasie - to widać, że gościu będzie bdb. Nie tak dobry jak Di Maria rok temu, ale kto wie. Jedyną bolączką Realu jest brak DMa z prawdziwego zdarzenia, ale pewnie Floro odrobi lekcje i zimą ściągnie jakiegoś utalentowanego pomocnika, albo Carlo przerobi Kroosa na typowego DMa - zobaczymy.

0

Rok temu mieliśmy 5, dwa lata temu to nawet i 18. A jakoś w Lidze Mistrzów za każdym razem to Real był bliżej końcowego triumfu (4-3 z BVB vs 7-0 z Bayernem, oraz tegoroczna wygrana).
Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami - Chelsea zajmowała 6 miejsce w BPL by sięgnąć po to trofeum, już nie wspominając o dawniejszych czasach ;p

1

Wierzysz, że Real nie przejdzie 1/8? Kurde chciałbym być aż takim optymistą jak ty... :)

3

Dla mnie Alves zagrał całkiem przyzwoity mecz - nie miał głupich wrzutek - a jak już dośrodkowywał to było zagrożenie - solidnie w obronie (ale i tak nie perfekcyjnie, jednak lepiej niż Adriano) no i potrafił zagrać jakąś klepkę, pokazać się na pozycji. Na razie początek sezonu ma niezły - na pewno jest dużo powyżej poziomu, który zmusiłby Lucho do karnego usadzenia go na ławce ;)

8

Plus jest taki, że nie daliśmy za niego 38 milionów :P

1

Równie dobrze mógłby nie odpalić Rakitić czy Koke, kogokolwiek byśmy nie sprowadzili - zawsze istnieje ryzyko. Nasza sytuacja w pomocy nie jest tragiczna - Rakitić i Iniesta są na bardzo wysokim poziomie, Xavi nie jest tak słaby jak się co po niektórym wydaje (osobiście nie miałbym najmniejszych obaw, gdyby wychodził w pierwszym składzie np. na Gran Derbi - najmniejszych) no a Rafinha za rok, może dwa będzie klasowym zawodnikiem - przynajmniej na razie wszystko na to wskazuje.
Trzeba poczekać, ale ja jestem spokojny - za 14 miesięcy będziemy mogli już kupować zawodników - czy na prawdę taki skład personalny nie wystarczy? Dla mnie wystarczy spokojnie, a jak nie to wtedy się kogoś dokupi ;)

2

Rafinha za jakiś czas będzie świetny, a przecież jest jeszcze Halilović, Denis Suarez - kupno dodatkowego pomocnika byłoby głupotą, bo niewiele byśmy zyskali, a dużo stracili (blokowanie tych talentów)

0

Ale jak Messi tylko wyczuł szansę, to rzucił się jak pies xD Śmiesznie to wyglądało :D

0

To ten co grał w Granadzie? Jeżeli tak, to on jest na prawdę niezły :D

0

Sie Adriano rozegrał - miałem słabą transmisję i nie raz myliłem go z Neymarem - nawet fajne te dryblingi miał :D

1

Dzisiaj znowu widzimy tą słabszą wersję Messiego - dużo psuje, jest mało zaangażowany w grę, nie biega - na skrzydle jest totalnie bezużyteczny. Ale nie ma co wieszać na nim psów - każdemu sie może zdarzyć gorszy mecz.

0

Jakby na to nie patrzeć z naszego "podstawowego składu" gra tylko 3 piłkarzy: Messi, Neymar, Alves (liczę, że Suarez będzie podstawowym graczem, a nie Munir) :)

0

Pamiętam bramkę Puyola w CdR w zeszłym sezonie, ale nie wiem czy to nie było z rożnego :P

7

Jedyni co bym zmienił, to Rafinha za Roberto, ale nie można mieć wszystkiego - bardzo fajny skład :)

3

Ma Neymara, ma Xaviego - coś z tego będzie :D

1

Nie twierdzę że Montoya będzie grał jak Alves kiedyś - ale mogę postawić sporo kasy, że nikt z trójki: Montoya, Alves, Douglas nie osiągnie nawet ułamka umiejętności Alvesa z jego najlepszych czasów. Czy warto stawiać na Alvesa? Nie wiem. Czy na Montoyę? Też nie wiem.
Ja chciałem ci tylko powiedzieć, że Alves nie ma szans na powrót do tamtej dyspozycji, tak samo jak Ronaldinho nagle nie wystrzeli w Meksyku formą jak z Barcy 05/06.
Lucho ma niemały dylemat, bo Alves nie prezentuje odpowiedniego poziomu, ale jeżeli nie wrzuca bez sensu, to jest lepszy od Montoyi. Ale nie zapominajmy, że Dani za rok odchodzi (kontrakt raczej nie zostanie przedłużony) a Montoya ma szansę na rozwój.

1

Zgodziłbym się z tobą, gdyby istniał cień szansy na doprowadzenie do dobrej dyspozycji Alvesa. Swoje już facet zrobił, teraz się po prostu zestarzał i już nie wróci do formy z czasów Pepa.

1

Suarez grał w L'poolu z 7 i nie raz miał możliwość zmiany numeru, a jednak tego nie zrobił, więc twoja teoria wysiada :)

Ale coś w tym jest, że jak gwiazda przychodzi do wielkiego klubu, to zawsze jest dla niej "wielki" numer - czy to 11 dla Bale'a i Neymara, 9 dla Suareza, 10 dla Jamesa... Przykłady można mnożyć ;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?