3

Po pierwsze chory to jest dla ludzi, którzy uważają że wszystko się należy wszystkim po równo - każdy klub sprzedaje samodzielnie prawda do transmisji - prawa Realu i Barcelony są warte 130 mln dla stacji (w sumie oczywiście), zaś np. Elche 20 mln. Za to w np. w Anglii Man Utd czy Chelsea sprzedałoby swoje prawa do transmisji za 120 mln euro, a np. Norwich za 30, ale jest "równość i sprawiedliwośc" dlatego Norwich dostanie 45, a Chelsea i MU 55.

6

Paradoksalnie jest tak jak mówisz. Dlaczego? Za wygranie danego trofeum (np. LM czy La Liga) są nieznacznie większe pieniądze, niż za zakwalifikowanie się do finału czy półfinału (co Barcelona robiła regularnie w ostatnich latach) - to jest kilka/kilkanaście milionów różnicy. Zaś premie dla piłkarzy, dla zarządu pochłaniają ogromne pieniądze. Uruchamiane są różnego rodzaju bonusy, a także zmienne przy transferach (np. Alexis miał zapis mówiący chyba o tym, że jak Barca wygra LM to musimy zapłacić Udine 5 mln - w umowach wielu innych piłkarzy, też są zapisane takie zmienne) które mogą wynieść nawet ok.30 mln, jak ma się nakupowanych odpowiednio dużo zawodników.

Dlatego najkorzystniej dla klubu z ekonomicznego punktu widzenia jest kwalifikować się do półfinału LM, zajmować drugie miejsce w lidze, dochodzić do finału pucharu krajowego i raz na 3-4 lata wygrywać tryplet (wtedy sezon jest na minus) -w pozostałe lata klub jest znacznie na plusie, a przez wygrywanie trofeów raz na kilka lat rośnie też popularnośc klubu = zwiększają się wpływy, bo więcej ludzi kupuje gadżety, koszulki itd.

1

Heh nawet nie wiedziałem, że Del Piero jeszcze gra :P Byłem pewny, że skończył karierę 2 lata temu :P
No cóż, to już zależy od piłkarza - jeżeli chce grać w jakiejś Australii/Katarze - proszę bardzo, klub mu daje możliwość zakończenia kariery w ukochanym miejscu, bo nie mówie tu o jakimś drastycznym cięciu pensji w wieku 30 lat, ale po prostu przewidywaniem takich sytuacji, że zawodnik będzie słabszy - jeżeli gość nie chce z tego skorzystać, no to trudno - jego decyzja, nie będzie dostawał podwyżek, po to, żeby za wszelką cenę skończył karierę w klubie który kocha - to powinna być tylko i wyłącznie jego decyzja...
Przynajmniej w mojej opinii :P

1

Powiem tak - jeżeli ktoś by chciał zakończyć u nas karierę - to plus dla niego. Ale to powinna być jego wolna wola, a nie zachęcanie milionowymi kontraktami rodem właśnie z Kataru... Xavi dostaje straszne pieniądze - w tej chwili nawet Katar nie może mu tyle zaoferować, dlatego klub "wspaniałomyslnie" oferuje mu zerwanie kontraktu z wypłaceniem odszkodowania. No jeżeli zawodnik takiej klasy jak w tej chwili zarabia jakieś 10 mln to coś jest nie halo - kontrakty powinno się podpisywać z myślą o tym, że zawodnik staje się coraz słabszy po 30stce, a u nas zachowują się, jakby po 30 roku życia w zawodników miały wchodzić jakieś dodatkowe siły i umiejętności za które należy się podwyżka. Podwyżka pensji zapisana w kontrakcie, dla zawodnika starszego niż 27 lat jest dla mnie debilizmem - inaczej się tego nie da nazwać. To właśnie prowadzi do wypychania legend z klubu -przecież gdyby Dani zarabiał normalne pieniądze, to nikt by go nie chciał z klubu wypychać, a nawet jeżeli to można by go opchnąć za niezłą sumkę. Klub traci na tym podwójnie - na ewentualnym transferze i przy wypłacaniu pensji... U nas każdy przeciętniak zarabia więcej niż wielcy gracze w innych klubach...

14

Roczny kontrakt z Barceloną, kilka meczy w pucharze króla i od czasu do czasu końcówki spotkań ligowych - bardzo chciałbym taki scenariusz - wyobraźcie sobie jaki by był szał na koszulki z jego nazwiskiem :D

1

Oczywiście, że tak, no ale powiedz mi jak wytłumaczyć kontrakt dla Villi wg którego po 3 latach miał dostać 2x wiecej niż wcześniej? Albo dla Don Andresa - będąc najlepszym pomocnikiem świata za Xavim dostawał jakieś 8 mln, a teraz na stare lata dostaje podwyżkę do 12. Gdzie w tym logika? Tylko u nas dajemy podwyżki 30 latkom, w żadnym innym klubie się czegoś takiego nie robi i jakoś piłkarze nie uciekają z nich masowo - jakbyśmy mieli jeszcze jakiś dramatyczny kryzys sportowy, coś a'la AC MIlan to bym zrozumiał, że trzeba dać wyższe pensje, żeby nie pouciekali zawodnicy, ale w takiej sytuacji? Jesteśmy jednym z kilku najlepszych klubów świata, a Barcelona to marka sama w sobie, prawie każdy chce tu grać. A robimy takie cyrki z pensjami dla wychowanków...

4

Jakbyśmy podpisywali normalne kontrakty i nie podwyższali każdemu jego kontraktu za staż w klubie, zamiast umiejętnosci to nie musielibyśmy wypychać piłkarzy za pół darmo, bo w każdym innym klubie Dani miały kontrakt na 3 mln w tej chwili, a zapewne ma na 8. W Realu taki Di Maria zarabial 3 czy tam 4, a u nas oddali Villę bo miał zarabiać nagle 10. Kto podpisuje takie umowy?

3

Ja na przykład osobiście znam tylko jedną osobę którą można określić "pokoleniem yolo i swagu" (mam 18 lat) ale nie na tyle, żeby powiedzieć że ma dwie lewe ręce (po prostu nie znam go za dobrze), a codziennie widzę setki obrazków nastolatków wystylizowanych na panienki - to się ma nijak do rzeczywistości jak dla mnie - tacy ludzie to niewielki odsetek społeczeństwa jak dla mnie.

1

Dunga to przeciętny trener - tym, że będzie trzymać rygor w szatni nic nie osiągnie. To czy ten rygor jest potrzebny to inna sprawa, ale Dunga jest po prostu miernym trenerem - coś a'la Smuda, tyle że rodem z Brazylii...

2

Czuje że w pierwszym sezonie będzie bronić Bravo (nie na darmo wydali na niego niemałą sumkę) a w przyszłym sezonie to Ter Stegen wywalczy sobie miejsce między słupkami.

0

Oczywiście że bym powiedział, że wole te olimpiady - po pierwsze wiem co jest na studiach (oczywiście mniej więcej, przerabiałem sobie wybrane działy z matmy, bo z infy to raczej nie miałem odpowiednich ksiązek) i w żadnym stopniu nie jest to dla mnie tak ciekawe jak olimpiada - w olimpiadze liczy się sprytne myślenie, wpadanie na pomysł - tutaj w większości jest po prostu to co w liceum, tylko na wyższym poziomie - ale obliczanie całek na pewno nie jest moją pasją. Za to dowody itd to jak najbardziej - np. geometria na studiach (poza analityczną) jest bardzo fajna :D
Kolejna sprawa - nie mam odpowiednich kwalifikacji, żeby robić to co ty - nie mam odpowiedniej wiedzy - ja ją dopiero zdobędę, bo wieku się nie przeskoczy. Owszem były takie świry, że rozpoczynali studia w 1 klasie liceum i teraz skończyli liceum i wg moich informacji mają już licencjat xd Ja sobie na spokojnie robiłem to co do olimpiady i ewentualnie jakieś ciekawsze rzeczy, które są na studiach a czasem były potrzebne do olimpiady. Ale nie posiadłem w żadnym stopniu wiedzy, którą ma każdy absolwent, dlatego na twoim stanowisku bylbym raczej bezużyteczny (jeszcze zależy co robisz xd) :)

0

Jeżeli chodzi o uczestników - w OMie co roku startuje ok. 6000 ludzi, w OIu zapewne tyle samo, zatem mamy 12 tys. rocznie. Na studia idzie co roku kilkaset tysięcy - ale to na wszystkie kierunki - trzeba by porównać ile ludzi idzie na wszystkie kierunki matematyczne i informatyczne z tą liczbą. Ale zapewniam cię - jeżeli ktoś jest na prawdę dobry z matmy czy z infy to o olimpiadzie słyszał(nauczyciele wiedzą o czymś takim zazwyczaj) bo nie sposób być "dobrym" nie obracając się w odpowiednim środowisku ludzi zaintersowanych/związanych z olimpiadą.
Ja nigdy nie startowałem w olimpiadzie, żeby pokazać że jestem najlepszy, bo wiedziałem, że nie jestem - zawsze miałem koło siebie gościa który był najlepszy w Polsce albo teraz był 20sty, więc mnie to zdecydowanie tonowało :) To była przyjemna forma spędzania czasu, bo jeżeli chodzi o naukę, to poza tymi zadaniami i programowaniem nie znajduje praktycznie w niej nic ciekawego (może poza fizyką kwantową i astronomią) więc jeżeli mam spędzać pożytecznie czas - to na pewno nie ucząc się biologii xD


0

Nie zapewniam cię, że słabo zdana matura nie daje ci gwarancji dostania się na każde studia. Kolega zdał maturę nawet nie najgorzej (w granicach 90% rozsz z matmy, 90% z rozsz. infy, 75 z rozsz. anglika) a na informatykę na UW się nie dostał... Chyba mi nie powiesz, że to słabo zdana matura? A na te studia na które ja idę (matematyka z informatyką) ludzi innych niż finalistów OI lub OM nie przyjmują. W podaniu masz opcję - czy byłeś finalistą jednego czy drugiego - nie byłeś? Dowidzenia :P Nie wiem jak jest na innych uczelniach, bo nawet nie zaglądałem, może jest tak jak mówisz.
Oczywiście, że bez żadnego wykształcenia mnie pracodawca nie zatrudni - co najwyżej mogę sobie pojechać na jakieś śmieszne praktyki z równie śmiesznym wynagrodzeniem, które proponowali nam na olimpiadach, ale na razie wolę korzystać z wakacji niż się żyłować za marne pieniądze. Ale co poniektórzy moi znajomi już na studiach jeździli na poważne praktyki już po 2 roku studiów (np. kolega na 4 miesieczne praktyki w NVIDIA w Stanach, a drugi do Facebooka) nie wiem czy innym (oni byli odpowiednio laureatem i finalistą) też takie proponowali, ale mniejsza.
Co do ilości studentów - na studia pcha się prawie każdy - to prawda. Ale na olimpiady też pcha się niemało ludzi - każdy kto posiada jakąś tam wiedzę w liceum próbuje swoich sił - na prawdę mało jest ludzi którzy są super koksami, a nie startowali w jakiejś olimpiadzie. OK zdarza się, że jakiś utalentowany programista gier, który rozwijał swoje pasje od małego, nie próbował swoich sił (bo znajomości bibliotek graficznych itd są w OIu nieprzydatne kompletnie) bo nie miał po co, ale to sporadyczne przypadki. Widać to na studiach - wszelkiego rodzaju reprezentacje na różnorakie konkursy uczelni - i same znajome nazwiska olimpijczyków z poprzednich lat - a zatem najlepsi na uczelniach byli najlepszymi w olimpiadach.

1

Oby się coś podobnego nie stało z Suarezem xD

4

Nie szukajmy wszędzie spisków jak biali...

6

Hehe, tak w ogóle to zawsze mnie ciekawiło, jak transfery piłkarskie mają się do handlu ludźmi :P

12

Istnieje też możliwość "buntu" piłkarza - może się on nie zgodzić na pojechanie na wcześniejsze zgrupowanie, bo wątpię by naszym piłkarzom bardziej zależało na Copa America niż finale LM.
Oczywiście taki bunt miałby później konsekwencje, ale wątpię, żeby były one duże :)

1

Mi tam Pique z zeszłego sezonu bardzo odpowiadał - może nie był jakimś najlepszym stoperem świata, ale był w czołówce -nie popełniał błędów, w ważnych meczach zawsze był skałą i niejednokrotnie naszym najlepszym zawodnikiem. Jeżeli miałby grać tak jak w zeszłym sezonie ja nie mam nic przeciwko temu :)
Ale może być problem - nie ma już Martino, który potrafił wyciągnąć najlepszą wersję z VV, Pique, Bartry, Alexisa czy Pedro (z Cesca poniekąd też - w rundzie jesiennej grał jak z nut - jak zwykle...)

3

Pepe się wyłysił, więc pewnie wraca do gry sprzed 2-3 sezonów - będzie rzeźnia ;)

2

Widzę że ktoś tu chyba nie oglądał Liverpoolu :) Zapewniam cię, że w mojej opinii indywidualnie w tym sezonie Ronaldo = Suarez > Messi, no ale za Ronaldo stoją tytuły, bo nie na darmo w składzie miał takich ludzi jak Bale czy Di Maria ;)
Suarez to geniusz - troche innego rodzaju niż Messi, czy Ronaldo, ale geniusz :)
Jest piłkarzem nawet bardziej kompletnym niż Ronaldo - kapitalna technika i drybling, mordercze wykończenie, niesamowita wizja gry, potężne kopyto w nodze, świetna celność strzałów,gra na małej przestrzeni,świetne wyczucie tempa akcji i ustawianie się, siła , świetna gra głową i słabszą nogą, wirtuozerskie rzuty wolne (tylko Bale sie może z nim równać pod tym względem, z tym że Bale w zeszłym sezonie sobie zbytnio nie postrzelał, ale pare goli zdobył). W zasadzie nie ma słabych punktów(poza jednym oczywistym - charakterem ;p) które można wskazać zarówno u Ronaldo jak i Messiego :)

21

Widze, że ktoś tutaj Lewego próbuje porównywać z Suarezem? xD
Nie rozśmieszajcie mnie - jedynym argumentem za Lewym byłoby to że był za darmo, Suarezowi może buty czyścić. Suarez to poziom Ronaldo i Messiego, Robert to jeden z najlepszych napastników - ale półka niżej :)

1

Hahahaha. Ponadprzeciętna technika? Weź mnie nie rozśmieszaj.
A teraz porównaj go do Suareza :) Urus zaliczył więcej udanych dryblingów w zeszłym sezonie niż Torres od przejścia do Chelsea. To wrak piłkarza - 0 wykończenia, 0 ustawienia się, 0 wychodzenia do prostopadłych piłek, przeciętny drybling i technika.
A walczyć to umie i Pedro.

2

Torres to drewno kompletne, Drogba to tam zagra może 200 minut w sezonie (Torres nie więcej, a bardzo możliwe że odejdzie). Jedynie Costa i Lukaku to optymalni napastnicy, z czego Mou Lukaku nie lubi więc Belg nie będzie grał zbyt czesto.
Nasz Suarez zjada ich 4 ;)

0

*"Tylko smieszy mnie stwierdzenie że CIĘŻEJ skończyć studia niż zdobyć tytuł finalisty"

Drobna pomyłka, a jak wiele by zmieniła w kontekscie całej rozmowy :P

0

Z Matmy LXV OM - chcesz mogę ci wysłać skan dyplomu albo zaświadczenia jak już tak mi nie wierzysz - akurat mam go na kompie bo był wymagany przy rekrutacji na studia, żeby mogli mnie zwolnić z postępowania rekrutacyjnego :)
Hmmmm wiesz co w dzisiejszych warunkach dyplomem ukończenia studiów w wielu przypadkach można się podetrzeć. I nie nie imponuje mi tytuł inżyniera, bo jak mówię - nie znam nikogo w wieku do 10 lat starszego ode mnie (rodzina, znajomi itd) który nie ukończyłby studiów. To o czymś świadczy - a nie jeden pracuje potem w żabce (jak kuzynka, po polonistyce na Uniwersytecie Wrocławskim).
No chyba że jakiś elitarny kierunek na elitarnej uczelni - wtedy OK, szacun :) Wiem jak ciężko sie utrzymać na Uniwerku Warszawskim na infie z matematyką (tzw. JSIM) albo matematyce z ekonomią i wszelakiego rodzaju studia równoległe, bo masa znajomych tam poszła - laureaci i finaliści polskich olimpiad (bynajmniej nie roliczych ;p matma/infa) i nawet medaliści olimpiad miedzynarodowych (możesz wygooglać IMO albo IOI) - tam prosto nie jest :) Ale na zwyczajnych kierunkach?
Studia co roku kończy kilka tysięcy osób. Finalistów z matmy/infy jest co roku 100. Z czego ludzie startują wielokrotnie, wiec zdarzają się przypadki, że ktoś jest tym finalistą i 4 razy z rzędu.
Więc zastanów się co jest łatwiejsze - wbić się do 100 najlepszych ludzi z danego kierunku w POlsce, czy ukończyć studia jak kilka tysięcy innych osób.

Bynajmniej nie deprecjonuje twojego osiągnięcia - nawet nie wiem na jakiej uczelni byłes ani kierunku. Tylko smieszy mnie stwierdzenie że łatwiej skończyć studia niż zdobyć tytuł finalisty :D Chyba nie widziałeś zadań z olimpiad ;)

2

Raczej 2, bo przy bramce Deco to raczej bramkarz mu wybił piłkę spod nóg.

1

Heh, tylko że do dziekanatu to ja mam 250 km xD Niby mam to wypełnić na USOSie i resztę shitu wysłać pocztą, ale z tą składką mnie rozbroili - totalnie nie wiem która to jest ta "właściwa" bo kolumn z danymi są 3 - jedną wyeliminowałem, ale dwie wyglądają podejrzanie - albo trzeba wziać 1 albo zsumować no i własnie nie wiem co robić xD

2

Przepraszam za totalny OFFTOP ale mam nadzieję że mnie zrozumiecie - nawet nie wiem gdzie napisać o tym, a google nie pomogło, więc licze że trafi się tu ktoś kto się na tym zna :P

Do rzeczy: mam podać w zaświadczeniu o dochodach (potrzebnych do akademika) wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne (zarówno mojej mamy i taty). Mam zaświadczenie z ZUSu, w którym mam określone za każdy miesiac: podstawę składki, podstawę z budżetu(wszystko 0), składkę z podatku, składkę z świadcz.(?), skladkę z budżetu(też 0 wszystko).

Co należy do siebie dodać żeby wyszła mi kwota składek zapłaconych za ubezpieczenie zdrowotne? Totalnie nie mam pojęcia, przejrzałem jakieś fora, stronę ZUSu ale totalnie nie rozumiem o co chodzi w tych zasadach, a objaśnienia do tego zaświadczenia też nie mogę znaleźć... Jakby ktoś wiedział co i jak to byłbym wdzięczny, bo sprawa jest dosyć pilna :)

6

To photoshop - przerobione zdjęcie z koszulką Suareza.

0

Hahah dobra daruj sobie - gratulować zdania matury mi nie musisz, bo dowolne studia w Polsce i tak miałem z urzedu za finał z olimpiady :) Także tytuł inżyniera w żaden sposób mi nie imponuje, zresztą nie o tym jest temat rozmowy, ale jak ty chciałeś mi w ten sposób zaimponować, to ci się nie udało :)
Na prawdę ciężko cię zrozumieć - o co ci chodzi z Suarezem? Najpierw piszesz że nie jesteś zadowolony z tego transferu, potem go wychwalasz, jak zwróciłem ci uwagę, że Suarez był kapitalny i sugerujesz, że niby ja go niedoceniam? Coś ci się pomyliło :)
Nie będę dalej czytał tego, bo zapewniam cię że wstawienie uśmiechu zamiast kropki znacznie to utrudnia, a przecinki gubisz jak leci, gramatycznie to momentami nie ma żadnego sensu.

Sugerowanie, że jestem jakiś mało kumaty, albo upośledzony na prawdę mnie nie rusza, bo jestem świadomy o poziomie swojej inteligencji i byle troll w necie na pewno nie zmieni mojego zdania na ten temat xd

Proszę, o to cytat o ktory prosiłeś. " kazdy przecietny z tej strony lepiej by prowadzil klub."

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?