11

Piorunujące uderzenie:

25 sierpnia 2011 r. Legia Warszawa pokonała w Moskwie tamtejszy Spartak 2:3 w 4 rundzie eliminacji Ligi Europy. Takie mecze na zawsze przechodzą do klubowej historii a kibice danej drużyny opowiadają o nich potem swoim dzieciom i wnukom. Legia Warszawa przebyła w tym spotkaniu drogę z piekła do nieba. Po 27 minutach przegrywała już 0:2, a mając na względzie remis 2:2 w pierwszym starciu przy Łazienkowskiej, oznaczało to odpadnięcie z Ligi Europy. W tamtym momencie raczej nikt nie przypuszczał, że stołeczny zespół będzie w stanie odwrócić losy rywalizacji. Jednak szybko strzelony gol kontaktowy przez Michała Kucharczyka, a potem kapitalna bomba Macieja Rybusa w końcówce 1. połowy przywróciły nadzieje na korzystny rezultat. Wynik 2:2 utrzymywał się do 90. minuty. Wszystko wskazywało na to, że konieczna będzie dogrywka. I właśnie w doliczonym czasie w polu karnym Spartaka wyskoczył niczym ,,Filip z konopi” Janusz Gol i uderzeniem głową pokonał Andrija Dykania! Wśród piłkarzy Legii zapanowała ogromna euforia. Na moskiewskich Łużnikach wydarzył się cud! Zdobywcom Pucharu Polski nikt nie był już w stanie odebrać awansu do fazy grupowej Ligi Europy. ,,To najważniejsze zwycięstwo w mojej karierze trenerskiej. Na początku spotkania graliśmy słabo i to Spartak miał przewagę. Jednak dzięki dobrej organizacji gry i determinacji potrafiliśmy się podnieść. Przełomowym momentem była sytuacja, gdy straciliśmy gola na 0:2, ale już po chwili sami strzeliliśmy bramkę. Dziś czuję się tak zadowolony, jak wówczas, gdy z Wisłą Kraków wygrałem z FC Barceloną. Tylko, że tamto zwycięstwo nic nam nie dało a ta wygrana oznacza dla nas awans do fazy grupowej Ligi Europy!”- pomeczowa wypowiedź Macieja Skorży.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Arkon
@Adran360

0

@FcPortoFan1999 Wprawdzie słowackiej nie widziałem ale jednak polemizowałbym...

0

@Eto'o9 R10 Zgadzam się w stu procentach. Mało tego! Dodam jeszcze że Ronaldinho i Eto'o mieli tą samą kochanke...

0

@FcPortoFan1999 Daj spokój! Nie wiem czy słowacka liga nie lepsza bo czeska to napewno!

0

@FcPortoFan1999 To nie są cuda, to jest Extrapojebaka! a nie Extraklasa

8

Blaugrana w Superpucharach:

25 sierpnia 2006 r. FC Barcelona poległa w meczu o Superpuchar Europy z FC Sevillą. To miał być czwarty puchar Blaugrany w 2006 r. po wygraniu mistrzostwa kraju, Ligi Mistrzów oraz Superpucharu Hiszpanii. Niespodziewanie piłkarze FC Sevilli po zdobyciu Pucharu UEFA, nie dali najmniejszych szans podopiecznym Franka Rijkaarda, zwyciężając pewnie 3:0. Oglądając tamten mecz byłem wręcz w szoku jak to możliwe że dysponując takimi piłkarzami jak Valdes, Puyol, Marquez, Sylvinho, Deco, Xavi, Ronaldinho, Eto’o czy wreszcie Messi, można polec aż tak gładko!?

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

1

@Vurt Tak mówisz? No może i masz racje, któż to wie...

11

Trofeu Joan Gamper:

25 sierpnia 1998 r. FC Barcelona remisuje w meczu o Puchar Gampera 2:2 z FC Santos po golach Rivaldo oraz Figo. W rzutach karnych lepsi okazali się piłkarze Barçy wygrywając je 5:4 i to oni sięgnęli po puchar założyciela klubu.



Udany debiut ,,Tarzana”:

Kochani cules, 25 sierpnia 1999 r. w barwach Dumy Katalonii zadebiutował Carles Puyol Saforcada. Miało to miejsce w meczu o Puchar Gampera ze Sportingiem Lisbona wygranym przez Barçe 3:1 po golach Figo, Daniego oraz Dehu. FC Barcelone prowadził wówczas Luis Van Gaal. Popularny ,,Tarzan” rozegrał pełne 90 minut.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

0

@Kessie A co to wogóle znaczy?

9

Był sobie puchar:

25 sierpnia 1989 r. FC Barcelona wygrała Trofeum Ciutat de Barcelona. Pojedynki te były organizowane przez Espanyol Barcelona od 1974 r. do 2012 r. Barça została raz zaproszona na takie spotkanie i wygrała mecz z Espanyolem na Estadio de Sarria 1:2 dzięki golom Ernesto Valverde i Julio Salinasa.



Wymarzony debiut o stawke:

25 sierpnia 1996 r. Luis Nazario de Lima strzela w barwach Blaugrany w swoim debiucie o stawke 2 gole(!)(5 i 89 minuta) w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Atletico Madryt. Był to pierwszy mecz o Superpuchar rozgrywany na Estadio Olímpico de Montjuïc, zakończony zwycięstwem Barçy 5:2. W meczu rewanżowym Ronaldo nie zagrał.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

1

@blakkudium Aha no to dzięki póki co.
Jeśli te mecze rzeczywiście byłyby rozgrywane popołudniami, to nie musiałbym brać długiego urlopu a w zasadzie to nawet wogóle w takim wypadku nie musiałbym brać urlopu. Te godziny są wręcz idealne ale coś trudno mi w to uwierzyć że tak akurat będzie...

1

Słuchajcie no drodzy użytkownicy. W związku z tym że za rok święto futbolu, czyli mundial, to mam zamiar na tą wyjątkową okoliczność wziąść przynajmniej tydzień urlopu. Pytanie tylko o których godzinach(a chodzi mi głównie o faze pucharową, zwłaszcza od ćwierćfinałów) będą rozgrywane mecze?

10

La historia Trofeu Joan Gamper:

24 sierpnia 1983 r. FC Barcelona pokonała Borussie Dortmund 2:1 w finale Pucharu Gampera. Gole dla Barçy zdobyli Schuster oraz Quini.

Również 24 sierpnia, lecz roku 2005 Messi ,,zaszalał na Camp Nou” w meczu o Trofeu Joan Gamper. Wówczas puchar wygrał Juventus po rzutach karnych(po 90 minutach 2:2), lecz ten wieczór należał do 18-letniego Argentyńczyka. Przed meczem pojawiały się spekulacje na temat wypożyczenia utalentowanego nastolatka do… Espanyolu Barcelona. Messi zasygnalizował jednak wyraźną chęć wskoczenia do pierwszego składu Barçy. W meczu z Juventusem imponował przyspieszeniem, techniką, dryblingiem a występ zwieńczył znakomitą asystą do Iniesty przy golu na 1:1. Frank Rijkaard zdjął Leo w ostatniej minucie aby publiczność mogła zgotować mu owacje na stojąco. Pod wrażeniem był nawet trener rywali Fabio Capello: ,,Nigdy nie widziałem piłkarza takiego jak on. Ma wszystko”- komplementował słynny Włoch.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

1

@blakkudium Wiem, widze! W końcu mam juz ten pieprzony Canal+

1

@Safrani O miejscu w tabeli na zakończenie sezonu, to z pewnością jeszcze nic nie przesądza. Jednak takiej firmie nie przystoi przegrywać na własnym stadionie z beniaminkiem. To po prostu wstyd...

3

AC Milan przegrał na San Siro z jakimś Cremonese? Nie no, istny komediodramat, żeby aż tak się stoczyć...

9

Pierwsze spotkanie dwóch zaprzyjaźnionych klubów:

24 sierpnia 1960 r. FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie z Ajaxem w Amsterdamie, pokonując holendrów 4:3. Był to pierwszy w historii pojedynek tychże klubów. Gole dla Barçy strzelili: Evaristo, Villaverde, Luis Suarez oraz Sandor Kocsis.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

6

@FCBparasiempre
23 sierpnia 1971 roku urodził się Demetrio Albertini. Od początku swojej przygody z piłką był związany z Lombardią, w której żył. Okazało się, że lepiej nie mógł trafić. Milan, do którego w końcówce lat osiemdziesiątych trafił Demetrio, był wówczas największym marzeniem każdego chłopca z samego Mediolanu i okolic tego pięknego miasta. Mimo iż dane mu było spełnić marzenie stosunkowo szybko, bo w wieku 15 lat, to wcale nie było mu łatwo w klubie z San Siro. Spowodowane było to olbrzymią konkurencją w linii pomocy. W końcu wówczas w pierwszej drużynie było spore grono wielkich pomocników na czele z Rijkaardem, Gullitem, Ancelottim, czy Donadonim. Jasne było zatem, że nie będzie mu łatwo się przebić. Na genialny pomysł wpadł wówczas Berlusconi i Sacchi. Wysłali go bowiem na wypożyczenie do Padovy, by ograł się wśród dorosłych piłkarzy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Milan przygarnął w końcu Albertiniego. W 1991 roku późniejszy znakomity pomocnik tej drużyny wrócił z wypożyczenia z Padwy, by stać się następcą wyżej wymienionych pomocników. Pierwszy sezon Demetrio przypadł jeszcze na końcówkę przygody Ancelottiego w Milanie, jednak już wtedy zaczynał być wiodącą postacią zespołu „Rossonerich”. Przełomem okazało się również zatrudnienie Fabio Capello. Milan w pierwszym sezonie Demetrio i Fabio zdobyli mistrzostwo Włoch bez porażki. Później było równie dobrze. ,,Kiedy byłem juniorem, podążałem za Ancelottim i Rijkaardem, próbując ich naśladować w meczu”– Albertini. Sam Albertini w Milanie szybko dorobił się statusu kluczowego gracza. Wzorował się na swoich bardziej doświadczonych kolegach, co potem przekładał na współpracę z nimi. Z czasem do klubu przybywali nowi zawodnicy, którzy byli świetnymi partnerami Albertiniego. To wszystko przekładało się na znakomitą postawę Milanu w latach dziewięćdziesiątych. Największym jednak sukcesem Demetrio w Milanie był mecz finałowy Ligi Mistrzów w 1994 roku. Starcie z równie mocną wówczas Barceloną Johanna Cruyffa miało być spotkaniem, w którym to „Duma Katalonii” uważana była za faworyta. Okazało się, że to był mecz, który przeszedł do historii klubu z San Siro. Milan z Albertinim w składzie wygrał wówczas 4:0, co zostało uznane za najlepsze spotkanie w stuletniej historii klubu. Później było ciut gorzej, ponieważ na sukces w Europie Milan czekał aż do 2003 roku. W lidze było nieco lepiej, ponieważ sam Albertini zdobył jeszcze jedno scudetto w sezonie 1995/1996. Powoli jednak wielkość Milanu zaczęła słabnąć na rzecz wielkiego wówczas Juventusu, czy rosnącego w siłę Lazio. Demetrio, co prawda grał długo w Milanie, bo do 2002 roku, ale nie był to czas pełen sukcesów. Ostatecznie dane mu było rozegrać w koszulce „Rossonerich” 291 spotkań, w których zdobył 21 goli. Milan dla Albertiniego okazał się rajem. Nigdzie indziej nie szło mu już tak dobrze, jak w Mediolanie, ponieważ w każdym klubie, w którym grał miał kłopoty z walką o pierwszy skład. Nie pomagały mu w tym kontuzje, przez które nie mógł pojechać z kadrą Włoch na mundial w Korei i Japonii. Albertini był również emocjonalnym człowiekiem, co pokazał moment odejścia z Milanu. Po tym, jak jego mentor z czasów młodości, Carlo Ancelotti, który został trenerem Milanu i postawił śmiało na Pirlo, Demetrio nie mógł tego znieść i postanowił, że odejdzie do Hiszpanii.

W swojej karierze miał dwa hiszpańskie przystanki. Pierwszym był Madryt, ale nie jego biała część. Trafił bowiem do Atletico, gdzie szkoleniowcem zespołu był wówczas legendarny dla „Los Colchoneros” Luis Aragones. Atletico, które wróciło do Primera Division po dwóch sezonach w drugiej lidze, miało za zadanie po prostu utrzymać się, co w obecnych czasach brzmi przynajmniej dziwnie. Na początku XXI wieku jednak Atletico było cyrkiem na kółkach prowadzonym przez Jesusa Gila i jednym z będących w jego trupie miał być również Albertini. Kontuzje jednak spowodowały, że Demetrio zagrał ledwie 28 spotkań przez rok. Mimo to w pewien sposób pomógł drużynie utrzymać się w lidze. Kolejne lata były jeszcze trudniejsze. Po powrocie do Włoch trafił do Rzymu, gdzie ponownie spędził tylko jeden sezon. Albertini powoli szykował się do końca kariery. Sezon 2004/2005 spędził w Bergamo, by w 2005 roku trafić na krótko do Barcelony, gdyż tam były spore problemy z kontuzjami. Pech chciał, że Frank Rijkaard, który prowadził wówczas Barcę i znał Albertiniego z gry w Milanie, zapomniał, że sam Demetrio miał wówczas spore problemy z urazami. Demetrio Albertini zadebiutował w reprezentacji Włoch 21 grudnia 1991 roku w rozgrywanym w Foggii meczu „Squadra Azzurra” z Cyprem. Włosi wygrali wówczas 2:0. Albertini zyskał uznanie u selekcjonera kadry, którym był wówczas ten sam Arrigo Sacchi, który odesłał go na wypożyczenie do Padovy. Szkoleniowiec postawił na Demetrio w kadrze. Był ważną postacią w kwalifikacjach do pamiętnego mundialu w 1994 roku, w którym zdobył z reprezentacją srebrny medal. Później Włosi z Albertinim w składzie zawiedli na EURO 1996 i mundialu we Francji, by już na dwa lata później z Dino Zoffem na ławce trenerskiej zagrać na EURO w Belgii i Holandii. Albertini, powołany do kadry, zaliczył wówczas ostatni wielki turniej międzynarodowy. Zdobył tytuł wicemistrza Europy, po czym trapiony kontuzjami został zmuszony zakończyć karierę.

3

Ponoć 2:0 to wynik bardzo niebezpieczny? Być może, jednak nie dotyczy to ,,Kogutów" a już napewno nie dziś...

0

@FcPortoFan1999 Chociażby...

0

@UriBoyka No na emeryture w jego wypadku byłoby ciężko ale na przerwe, to na bank powinien iść!

1

A mówiłem, a prosiłem, a błagałem, Pepito odejdź i zostaw już dla własnego dobra Manchester City. To nie! Nie słucha dobrych rad. To teraz niech dalej się kisi we własnym sosie...
Ech Pepito czegoż ty taki uparty...

10

Wybitne legendy futbolu:

23 sierpnia 1910 r. w Mediolanie urodził się Giuseppe Meazza, napastnik, 2-krotny Mistrz świata(1934 i 1938) oraz 3-krotny Mistrz Włoch. Giuseppe Meazza był najbardziej rozsławionym włoskim piłkarzem w przeciągu lat 20-tych i 30-tych. Genialny wręcz napastnik obdarzony niezwykłym talentem do strzelania bramek był bożyszczem wszystkich tifosich którzy przychodzili na stadion z jednym celem - ujrzenia kolejnego popisu swojego idola... Peppino bo taki przydomek przylegał do Meazzy zadebiutował w pierwszym zespole Interu Mediolan w wieku zaledwie siedemnastu lat. Już rok później w sezonie 1928-29 pobił rekord Serie A w ilości strzelonych bramek ,Włoch zaliczył 33 trafienia! Wiele goli i wspaniała gra zaowocowały powołaniem do dorosłej reprezentacji Włoch. Pierwsze spotkanie Meazza rozegrał w 1930 roku przeciwko Szwajcarii i popisał się dwiema pięknymi bramkami! Kolejnym wielkim wydarzeniem w życiu Giuseppe były Mistrzostwa Świata w 1934 roku gdzie drużyna Italii występowała jako gospodarz turnieju. Jak się później okazało wspaniała gra Włochów a szczególnie Meazzy pozwoliły sięgnąć po pierwsze w historii Azzurich Mistrzostwo Świata. Cztery lata później na kolejnym mundialu tym razem we Francji Giuseppe w roli kapitana zespołu doprowadził swoją drużynę do kolejnego tytułu Mistrzowskiego i tym samym został za życia uhonorowany tytułem najlepszego piłkarza w historii włoskiej piłki! Po powrocie z MŚ w życiu Meazzy nastąpiła znaczna zmiana, po wielu wspaniałych latach spędzonych w Interze do skutku doszedł transfer do lokalnego rywala Nerazzurrich -AC Milan. Giuseppe strzelał bramki ale nie zachwycał już tak jak za czasów gry w czarno niebieskich pasach. Kolejnymi klubami gwiazdora był Juventus i Varese ale tam również nie mógł się odnaleźć jako człowiek i jako piłkarz. Karierę zakończył w barwach Atalanty w 1947 roku. Giuseppe Meazza jest nieodłączną legendą światowego futbolu ,przeszedł do historii jako zawodnik który strzelał mnóstwo goli, jako podwójny Mistrz Świata i jako pierwszy piłkarz w Europie, który zdobywał bramki wspaniałymi przewrotkami. Po jego śmierci w 1979 roku stadion na którym spędził najlepsze lata został nazwany jego imieniem.

@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

1

@Gary To był największy przekręt w dziejach mistrzostw świata i wogóle futbolu, w dodatku podwójny, bo nie dość że się szprycowali to jeszcze powkręcali sobie metalowe kołki od Adidasa! FIFA całkowicie przymkneła oczy. Pieprzony szwindel szwabskich cwaniaczków!

1

@Gary Faktycznie, literówka! Przepraszam on się urodził w 1929 roku. Naniose niezwłocznie poprawke! Ta "Złota jedenastka" była wręcz "diamentowa" i rzeczywiście Czibor był czołową postacią ówczesnej reprezentacji, reprezentacji, którą na tychże mistrzostwach w finale przekręcili pieprzone szwabskie cwaniaczki. Wiesz o co chodzi? Pisałem o tym w lipcu, przy okazji rocznicy "Cudu w Bernie"

12

Trofeu Joan Gamper:

23 sierpnia 1983 r. FC Barcelona pokonuje Nottingham Forest 2:0 po dwóch golach Marcosa w półfinale Pucharu Gampera i melduje się w finale tegoż pucharu.

23 sierpnia 2002 r. FC Barcelona pokonała w piątek Crveną Zvezdę Belgrad 1:0 i zdobyła 37. tradycyjne trofeum Joana Gampera. Przy powolnej, ospałej grze zespół prowadzony przez Holendra Louisa Van Gaala zaczął grać niebezpiecznie od 55. minuty, kiedy na boisku pojawili się Argentyńczycy Javier Saviola, Juan Román Riquelme i Bask Gaizka Mendieta. W 80. minucie Saviola został złapany za koszulkę, gdy zmierzał w stronę bramki, a rzut wolny wykonał Mendieta, piłkę dotknął Riquelme, a Brazylijczyk Fabio Rochemback strzelił głową. W pierwszej połowie Van Gaal wystawił na boisko kilku rezerwowych, ale Riquelme wyszedł na boisko od pierwszej minuty, ożywiając to trofeum, które z roku na rok cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem kibiców, którzy wówczas nie zapełnili nawet połowy stadionu Camp Nou.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

2

@Bocheno1 A no to co innego :) Dzięki śliczne i również pozdrawiam.

2

@Bocheno1 Nie szkodzi, nic się nie stało. Jeśli kopiuje coś z internetu to w zasadzie ze strony retrofutbol.pl i niektóre z zagranicznych stron po przetłumaczeniu przez google translate. Natomiast mnie w szkole uczono tylko i wyłącznie języka rosyjskiego, którego i tak już pozapominałem. Co prawda znam kilka słów po hiszpańsku i może ze 20 po angielsku ale generalnie jako Polak nie akceptuje obcych języków. Zresztą obcokrajowcy nie uczą się w szkołach polskiego języka, więc dlaczego ja musze znać ich język?

11

Żywe legendy nie tylko FC Barcelony:

23 sierpnia 1946 r. urodził się Marcial Manuel Pina Morales, znany po prostu jako Marcial, środkowy pomocnik. Był częścią słynnej linii ataku Espanyolu, znanej jako „Pięć Delfinów”. Nazwa została wymyślona przez Josepa Marię Ducampa, która nie odnosiła się do wodnego ssaka ale do spadkobierców francuskiego tronu. W ciągu 16 sezonów zgromadził 379 występów w La Liga strzelając 79 goli. Reprezentował cztery kluby, głównie FC Barcelonę, z którą zdobył trzy główne tytuły: mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii oraz Puchar Miast Targowych. Urodzony w Bárzana de Quirós w Asturii Marcial, debiutował zawodowo w Elche CF w wieku 18 lat, kończąc swój pierwszy sezon 24 występami i trzema golami. Latem 1966 dołączył do RCD Español po odrzuceniu ofert Interu Mediolan, Realu Madryt i FC Barcelony. W swoim pierwszym sezonie z ,,Los Pericos” Marcial strzelił 11 goli w 29 meczach co przyczyniło się do trzeciego miejsce w lidze ale w trzecim sezonie spadł z drużyną do Segunda Division, po czym podpisał kontrakt z FC Barceloną. Jego przejście do FC Barcelony było nie lada wydarzeniem. W ciągu 8 lat gry w granatowo-bordowych barwach wystąpił w 357 oficjalnych meczach, strzelając 84 gole. W sezonie 1973-1974, gdy Katalończycy zdobyli mistrzostwo kraju, Marcial był drugim najlepszym strzelcem Primera Division, ustępując jedynie Quiniemu ze Sportingu de Gijón. W 1977 r. Marcial opuścił Blaugrane po tym, jak został zawieszony przez klub w poprzednim sezonie za złamanie przepisów wraz z kolegą z drużyny Carlesem Rexachem, który jednak pozostał w klubie. Następnie podpisał kontrakt z Atlético Madryt na trzy kolejne sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej, przechodząc na emeryturę w roku 1980 w wieku prawie 34 lat, po rozegraniu zaledwie dziewięciu meczów w drużynie stołecznej. Marcial był jedynym graczem, który strzelał gole Realowi Madryt w czterech różnych zespołach. Jest także jedynym zawodnikiem, który w jednym meczu Primera Division strzelił 2 gole z bezpośredniego rzutu wolnego zarówno prawą, jak i lewą nogą. Marcial zagrał 15 razy w reprezentacji Hiszpanii. Zadebiutował 23 października 1966 przeciwko Republice Irlandii remisując 0:0 w eliminacjach UEFA Euro 1968.

@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?