3

Tylko co miałem pisać: Oj ,,Niebiescy" ależ wy się męczycie że żal na to patrzeć! A tu prosze, jakoś wycisneli...
Vamos Niebiescy!

0

@Lionel_Messi10 No gdzież na Hard Rock Stadium??? Przecież to stadion w Miami w USA!!!

8

Piłkarze zatarci w historii:

27 lipca 1952 r. urodził się Robin Friday. Jeden z najbardziej utalentowanych graczy tamtych czasów w Anglii. Jego kariera zakończyła się w wieku 25 lat. Nie mówimy tutaj jednak o jakimś dramatycznych urazie, który zakończył wielkie marzenia o futbolowych salonach. George’a Besta i jego historię zna każdy, a kto nie, ten powinien się wstydzić. Możecie sobie wyobrazić zatem, że po murawach biegał ktoś, kto szkodził sobie bardziej niż legenda Manchesteru United? Mówiąc wprost, Friday chlał i palił ponad wszelkie normy. Do tego dochodzi wieczne obżarstwo i ciągłe kombinowanie z narkotykami. Gdyby ktoś potrzebował zasadniczej wiedzy na temat ciężkich używek, to Robin był żywym leksykonem. Większość swojej piłkarskiej kariery spędził w Reading, w którym uznawany jest za jednego z piłkarzy wszech czasów. W 121 spotkaniach zdobył 46 goli, lecz odznaczała go boiskowa inteligencja i technika. Niestety tego pierwszego brakowało mu zdecydowanie w życiu prywatnym. Pod koniec swojej piłkarskiej kariery został sprzedany do Cardiff, przez coraz bardziej rosnący problem z narkotykami. Nikt w Reading nie chciał go już widzieć. Jak wspomniano wcześniej, piłkarski rozdział zakończył jako 25-latek, który przypominał wrak człowieka. Zmarł w wieku 38 lat na skutek ataku serca.

@Adran360
@Astad
@Bernard777
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_

0

To ja zamiast mojego Widzewa jestem zmuszony oglądać ,,Niebieskich" na Polonii!? A niech mnie drzwi ścisnął! A jakby tak Widzewa puścili na Polonii, to co by świat się zawalił!?

0

@Elvisek Spokojnie nad Lewym to napewno nie będe biadolił, gdyż on w zasadzie w rozegraniu coraz mniej daje a w większości sytuacji to tylko dokłada noge do pustaka. Owszem klub stawia na młodych i tak powinno być, tyle tylko że pozycja bramkarza jest wyjątkowa. Na tej pozycji trzeba zarówno zwinności jak i dużego doświadczenia. To się dopiero okaże jaki z Garcii będzie kot na lata? Taki klub jak nasz to powinien mieć doświadczonego i wybitnego bramkarza, jeśli chce zdobywać Lige mistrzów a takim z pewnością nie jest na ten moment Garcia...

0

@Elvisek Ja wiem o tym że Claudio bronił bardzo dobrze i też byłem zły że Marc go wygryzł. Mnie chodzi o to że Barca wcale nie była zmuszona kupować tego całego Garcie i na siłe wypychać Ter Stegena. Tak nie powinno się postepować wobec, jakby nie było żywej legendy Blaugrany. Marc to cały czas klasa sama w sobie i ogromne doświadczenie, czego o Garcii nie można powiedzieć. Generalnie takie postępowanie klubu całkiem mi się nie podoba...

0

@Elvisek Wiek? A wiesz na jakim poziomie i w jakim wieku bronił Gianluigi Buffon? Kontuzje to u niego pojawiły sie dopiero w tym roku(sezonie) a wrócił po kontuzji i genialnie bronił w Lidze Narodów...

15

Debiut ,,Ronniego” w barwach Blaugrany:

27 lipca 2003 r. Ronaldo de Assis Moreira(znany jako Ronaldinho Gaucho) zadebiutował w pierwszej drużynie FC Barcelony. Zdarzenie to miało miejsce w meczu towarzyskim z Juventusem Turyn zakończone remisem 2:2, jak również rzutami karnymi wygranymi przez Barçe 6:5, w ramach tourne po Stanach Zjednoczonych. Ronaldinho pojawił się na murawie od 46 minuty a w serii rzutów karnych wykorzystał swoją ,,jedenastke” na remis 4:4. Decydujące o zwycięstwie trafienie na 6:5 zaliczył Carles Puyol.
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Bernard777
@Astad
@AssisMoreira
@Adran360

12

Ciekawostki klubowe Blaugrany:

27 lipca 1999 r. nadawanie rozpoczęła Barça TV. Oficjalna klubowa telewizja wystartowała jako Canal Barça(obecną nazwę wprowadzono w 2004 r.). Dostępna jest w języku katalońskim, hiszpańskim oraz angielskim. Kanał dostępny jest za darmo w telewizji naziemnej na terenie Katalonii oraz na hiszpańskiej platformie satelitarnej. Za granicą można go oglądać z reguły w postaci bloków programowych dostępnych w kanałach sportowych.

@Adran360
@Astad
@Bernard777
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_

1

@Adran360 Na taki klub jak nasz, który powinien zdobywać Lige Mistrzów, to bramkarz musi być wybitny a nie tylko wydawać się dobrym rozwiązaniem. Poza tym nam trzeba wybitnego lewoskrzydłowego a nie trzeciego czy czwartego bramkarza. Tylko solidnymi bramkarzami nie zdobędziemy Ligi Mistrzów...

1

@Adran360 No jakoś nie jestem przekonany do tego całego Garcii ale czas pokaże jaki z niego kozak?

1

@Bernard777 Nie no ludzie! Czy on nie może zmienić swojego nazwiska do huja!?

0

@Pnog37 Poza derbami Barcelony nie ogladam Espanyolu. Nie twierdze że Garcia źle broni tylko że jest zbędny i że FC Barcelona podle postepuje wobec Niemca i tyle w mojej opinii. Każdy ma prawo mieć swoją? czyznie?

0

@Pnog37 Słabym bramkarzem powiadasz...
Widziałeś jak po kontuzji bronił w Lidze Narodów, tylko nie pamiętam czy z Francją czy Portugalią? Jak nie widziałeś to sie nawet nie wypowiadaj.
Zresztą każdy ma swoją własną opinie a ja z pewnością swojej nie zmienie!

0

@Mattems Wystarczyło spojrzeć jak wrócił po kontuzji i jak bronił w Lidze Narodów. Poza tym pisanie że był jeszcze gorszy do Szczęsnego i Peni, kiedy nie rozegrał pełnego sezonu jest niepoważne. Na koniec: to że jest zarozumiały to nie oznacza że jest słabym bramkarzem, wprost przeciwnie!

8

@FCBparasiempre
„Mimo cudownych doświadczeń w 1974 roku i tego że w kolejnych sezonach w FC Barcelonie grałem na wysokim poziomie, postanowiłem nie jechać na finały mistrzostw świata w 1978 roku. Z początku miałem wątpliwości, chociaż zawsze sądziłem że skończyłem karierę w 1978 roku. Jeśli spytacie dlaczego, odpowiem że nie mam zielonego pojęcia. Zejście z boiska w wieku 31 lat chodziło mi po głowie od czasów, kiedy byłem chłopcem. Dlatego myślę że mógłbym nie zmobilizować się na tyle by zasłużyć na miejsce w kadrze, wiedząc że potem wszystko się skończy. Po rozczarowaniu mistrzostwami Europy w 1976 roku, z których odpadliśmy po koszmarnym półfinale, te wątpliwości zaczęły rosnąć. Pozytywne uczucie wróciły na chwilę w 1977 roku reprezentacja zagrała kilka wspaniałych meczów przeciwko Anglii i Belgii a ja zacząłem się poważnie zastanawiać czy nie skorzystać z okazji wyjazdu do Argentyny latem kolejnego roku z tak silną drużyną. Później Wydarzyło się coś strasznego. Był 17 września i oglądałem mecz koszykówki w naszym domu w kompleksie mieszkaniowym w Barcelonie; dzieci były w swoim pokoju. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi i wydawało mi się że to kurier z przesyłką. Jednak w progu zobaczyłem mężczyznę, który przyłożył mi pistolet do głowy i kazał Danny i mnie położyć się na brzuchu. Próbowałem z nim rozmawiać. " Chcesz pieniędzy? Czego chcesz?" Skrępował mnie a ponieważ zamierzał też przywiązać mnie do jednego z mebli, musiał na chwilę odłożyć pistolet. Wtedy Danny zerwała się szybko i wybiegła z mieszkania. Ten dren pobiegł za nią. Zdołałem się uwolnić i chwyciłem jego pistolet. Było tyle krzyku że w całym budynku zaczęły się otwierać drzwi. Mężczyzna został szybko zatrzymany. Później odkryto przed naszym domem vana z materacem, wszystko wskazywało więc na zaplanowaną akcję, gdyż w tamtych czasach często dochodziło w Hiszpanii do podobnych przestępstw. Nie wiem nic o motywach mężczyzny, nie interesowały mnie one, nigdy nie próbowałem ich poznać kropkę liczyło się tylko jedno: to że tego faceta nie ma już w naszym życiu. Przez kolejne 6 miesięcy żyliśmy pod ochroną policji. Towarzyszyła nam, kiedy Podróżowałem, kiedy zawoziłem dzieci do szkoły, kiedy jechałem trenować albo grać z FC Barceloną. Niedaleko zawsze znajdował się samochód policyjny, w zasięgu wzroku albo za mną, kiedy jechałem sam. Policjanci każdej nocy spalił W naszym salonie. Atmosfera wydawała się nie do zniesienia. Stres był tak silny że nie mogłem już go już wytrzymać. Nie wolno mi było nawet podzielić się z kimś tym przeżyciem. Policjanci prosili mnie nieustannie żebym o tym nie rozpowiadał bo innisSzaleńcy mogą wpaść na podobne pomysły. W takiej sytuacji nie wyjeżdża się na drugi koniec świata, zostawiając rodzinę na 8 tygodni, więc nie było mowy o tym żebym poleciał do Argentyny z reprezentacją Holandii. Jeśli grasz w mistrzostwach świata musisz być w pełni skoncentrowany. Jeśli coś cię rozprasza lub masz jakiekolwiek wątpliwości nie powinieneś jechać. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Selekcjoner Holandii Ernst Happel zadzwonił do mnie porozmawiać o mojej decyzji ale nie Wahałem się ani chwili. W związku z tym że kazano mi milczeć na temat próby porwania, powiedziałem happelowi że nie jestem w odpowiednim stanie fizycznym a nie psychicznym żeby grać w tak ważnym turnieju. Nie sądzę by dał się przekonać. Happel był doskonałym sportowcem i uważał zapewne że tak ważne imprezy nie wolno opuścić ale nie mogłem powiedzieć mu całej prawdy. Później zaczęła się ogólnonarodowa kampania " przeciągnąć Cruyffa na drugą stronę". Wysyłano mi torby pocztowe wypełnione listkami od holenderskich fanów, błagający żebym zmienił zdanie i poleciał z oranie na turniej. Ale bezpieczeństwo mojej rodziny musiały być na pierwszym miejscu. Po próbie porwania ani przez chwilę nie miałem wątpliwości w sprawie Argentyny. Nie mogło być mowy o wyjeździe. Tylko szaleniec zostawiłby bliskich po takich przejściach.

Niestety próby porwań trwały dalej i chociaż nie dotyczyły już naszej rodziny, czuliśmy się zagrożeni. W Walencji uprowadzono jakąś dziewczynę a Danny i ja dowiedzieliśmy się też że porywacze wiedzą że mamy dzieci i chcą nas odwiedzić. Dla bezpieczeństwa kupiliśmy dwa dobermany i wszyscy przeszliśmy szkolenie, jak radzić sobie z nimi. Policja doradzała żebyśmy się ich pozbyli, " bo wyobraźcie sobie tylko, co się stanie, jeśli zaatakują intruza". Odpowiedziałem że właśnie dlatego je mamy. Ostatecznie więc nie pojechałem na mistrzostwa świata i patrząc na to z perspektywy lat wiem że straciłem okazję zakończenia kariery, gdy byłem na szczycie. Kiedy Holandia znów dotarła do finału przeciwko gospodarze, telewizja BBC zaprosiła mnie do studia jako eksperta. Bardzo przeżywałem ten mecz. Po utracie gola w 38 minucie wskutek nieudanego wejścia obrońcy i potem, jak sędzia nie podyktował karnego w drugiej połowie, wyrównaliśmy pod koniec spotkania i trafiliśmy w słupek w ostatniej minucie, tylko po to żeby przegrać 1:3 w dogrywce. Kiedy patrzyłem na ten mecz, przez głowę przebiegła mi myśl że mogłem tam być I zakończyć karierę jako mistrz świata. Mogłem. Nie często zdarza mi się tak rozmyślać ale wtedy rzeczywiście nie dawało mi to spokoju. Widziałem ile mógłbym zrobić, gdybym tam był ale miałem też świadomość że nie wolno mi było zostawić rodziny. Nie potrafiłbym tak postąpić. Czy wygralibyśmy, gdybym zagrał w tym meczu? Całkiem szczerze mówiąc sądzę że mogłoby się nam udać. Udowodniliśmy to w poprzednim roku na Wembley, kiedy pokonaliśmy Anglię 2:0 a następnego dnia nagłówki brzmiały: " A Total Side of Football Delight”(totalny obraz cudownego futbolu). To piękne zdanie, którego nigdy nie zapomniałem. Czułem nawet że jako drużyna zrobiliśmy postęp w stosunku do 1974 roku. Mogłem pozostać jej częścią ale postanowiłem inaczej. Wtedy w BBC przyłapałem się na myśleniu: cholera, naprawdę chciałbym tam być. Wszystko to było bardzo dziwne i dość smutne. Ze względu na to że historia z próbą porwania musiała pozostać tajemnicą, moja żona znów przeżywała ciężkie chwile. Tak jak w 1974 roku o kłótnię przez telefon, tak przed finałem w 1978 roku została oskarżona o to że jest odpowiedzialna za moją odmowę gry w Argentynie. To naprawdę niewiarygodne. Jeśli kiedykolwiek istniała żona piłkarza, która nie poszukiwała rozgłosu, była nią Danny. A tu obwiniano ją o prawie wszystko, co się działo. Nie mówiłem o tym przez 4 dekady, mimo że wciąż regularnie wyciągano te plotki. Czuliśmy się tak, jakby nasza rodzina co chwila dostawała w twarz. Po niemal 30 latach, kiedy wszystkie dzieci odeszły z domu postanowiłem powiedzieć prawdę i tyle. Koniec kropka. Jednak wciąż jeszcze mam się na baczności, gdziekolwiek jestem na wypadek gdyby praca podsłuchiwała. We własnym domu bałem się otwierać usta. Musiałem nauczyć się żyć z takim stresem, widocznie tak już musi być”.

0

@Terroriser Nie rozumiem?

1

@Faro Pojedyńczych meczów nie powinno się brać pod uwage, najlepsi na świecie mają sporo słabych pojedyńczych występów. Bierze się pod uwage sezon a nawet sezony, w których był jednym z najlepszych na świecie...!

0

@escarabajo Tego niestety nie pamiętam ale ten sam szantaż stosuje teraz wobec Ter Stegena ,,nasza kochana" Barcunia..

0

@Faro Jakoś trudno mi w to uwierzyć że Flick chce usunąć swojego rodaka i to klasowego...

1

@escarabajo Pamiętam że zastąpił dobrze broniącego Claudio Bravo, co też mi się nie podobało. Jednak historia pokazała że był od Chilijczyka lepszy...!

0

@Vurt Absolutnie nie napisałem że Ter Stegen może decydować o tym, kto może dołączyć a kto nie. Moja opinia brzmi że jakiś tam wynalazek Garcia jest całkowicie zbędny przy tak klasowym bramkarzu. Opinii swojej nie zmieniam

0

@escarabajo O szantażu nic mi nie wiadomo. Natomiast absolutnie nie zgodze się z twoimi pierwszymi zdaniami ale mam do tego pełne prawo...

3

@Technik A kto zaczął z tym Garcia? Napewno Ter Stegen nie prosił o ten transfer...

0

@Vurt Procedure wypychanie zaczeli jeszcze przed ogłoszeniem operacji...

0

@Faro Ja mam odmienne zdanie i na takie mam prawo...

2

Duma Katalonii na siłe wypycha z klubu jednego z najlepszych(jeśli nie najlepszego) bramkarza na świecie a mianowicie Ter Stegena. Nie wiem jak to nazwać ale napewno nie Mes que un club! Dla mnie to jest takie samo(jak nie większe) świństwo co pozbycie się Erica Abidala. Po jaką cholere brać jakiegoś zbędnego Garcia, skoro ma się najlepszego bramkarza na świecie? Najwyraźniej Laporta zaczął podążać śladami Bartomeu...

3

@Gibbon_FCB Sam transfer i owszem, znakomity, jednak do Barcuni Ibra nie pasował a zwłaszcza do Guardioli. Natomiast Eto'o pasował jak ulał(!) i został przez Guardiole skrzywdzony...

17

Zamienił stryjek siekierke na kijek!

26 lipca 2009 r. doszło na linii Mediolan-Barcelona do transferowej wymiany Samuela Eto’o na Zlatana Ibrahimovicia. W ten sposób dobiegła końca jedna z najdłuższych sag transferowych w klubowej historii. Blaugrana zapłaciła Interowi za szwedzkiego napastnika 40 mln euro, w pakiecie oddając Eto’o, któremu pozostawał rok do końca kontraktu. Osobiście największy żal jaki mam do Guardioli to właśnie pozbycie się wówczas jednego z najlepszych napastników świata, jakim z pewnością była ,,Czarna perła” z Kamerunu. Przecież to głównie jemu i Messiemu zawdzięczamy wywalczenie dwóch pucharów Champions League.

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?