2

@MessiForeverTheBest Wiem o tym, oglądałem to w knajpie, kapitalne emocje!
Według mnie tamta Sevilla była jedną z najmocniejszych w hstorii...

14

Blaugrana w Superpucharach:

25 sierpnia 2006 r. FC Barcelona poległa w meczu o Superpuchar Europy z FC Sevillą. To miał być czwarty puchar Blaugrany w 2006 r. po wygraniu mistrzostwa kraju, Ligi Mistrzów oraz Superpucharu Hiszpanii. Niespodziewanie piłkarze FC Sevilli po zdobyciu Pucharu UEFA, nie dali najmniejszych szans podopiecznym Franka Rijkaarda, zwyciężając pewnie 3:0. Oglądając tamten mecz byłem wręcz w szoku jak to możliwe że dysponując takimi piłkarzami jak Valdes, Puyol, Marquez, Sylvinho, Deco, Xavi, Ronaldinho, Eto’o czy wreszcie Messi, można polec aż tak gładko!?


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@MesQueUnClub96
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible

9

Udany debiut ,,Tarzana”:

Kochani cules, 25 sierpnia 1999 r. w barwach Dumy Katalonii zadebiutował Carles Puyol Saforcada. Miało to miejsce w meczu o Puchar Gampera ze Sportingiem Lisbona wygranym przez Barçe 3:1 po golach Figo, Daniego oraz Dehu. FC Barcelone prowadził wówczas Luis Van Gaal. Popularny ,,Tarzan” rozegrał pełne 90 minut.



@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Monix10
@Mixtape
@KrychaFCB
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon

9

Trofeu Joan Gamper:

25 sierpnia 1998 r. FC Barcelona remisuje w meczu o Puchar Gampera 2:2 z FC Santos po golach Rivaldo oraz Figo. W rzutach karnych lepsi okazali się piłkarze Barçy wygrywając je 5:4 i to oni sięgnęli po puchar założyciela klubu.


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@KrychaFCB
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible

9

Wymarzony debiut o stawke:

25 sierpnia 1996 r. Luis Nazario de Lima strzela w barwach Blaugrany w swoim debiucie o stawke 2 gole(!)(5 i 89 minuta) w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Atletico Madryt. Był to pierwszy mecz o Superpuchar rozgrywany na Estadio Olímpico de Montjuïc, zakończony zwycięstwem Barçy 5:2. W meczu rewanżowym Ronaldo nie zagrał.


@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Monix10
@KrychaFCB
@kamyk_23
@AssisMoreira
@Arkon

10

Był sobie puchar:

25 sierpnia 1989 r. FC Barcelona wygrała Trofeum Ciutat de Barcelona. Pojedynki te były organizowane przez Espanyol Barcelona od 1974 r. Barça została raz zaproszona na takie spotkanie i wygrała mecz z Espanyolem na Estadio de Sarria 1:2 dzięki golom Ernesto Valverde i Julio Salinasa.


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@Mixtape
@Monix10
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible

13

La historia Trofeu Joan Gamper:

24 sierpnia 1983 r. FC Barcelona pokonała Borussie Dortmund 2:1 w finale Pucharu Gampera. Gole dla Barçy zdobyli Schuster oraz Quini.

Również 24 sierpnia, lecz roku 2005 Messi ,,zaszalał na Camp Nou” w meczu o Trofeu Joan Gamper. Wówczas puchar wygrał Juventus po rzutach karnych(po 90 minutach 2:2), lecz ten wieczór należał do 18-letniego Argentyńczyka. Przed meczem pojawiały się spekulacje na temat wypożyczenia utalentowanego nastolatka do… Espanyolu Barcelona. Messi zasygnalizował jednak wyraźną chęć wskoczenia do pierwszego składu Barçy. W meczu z Juventusem imponował przyspieszeniem, techniką, dryblingiem a występ zwieńczył znakomitą asystą do Iniesty przy golu na 1:1. Frank Rijkaard zdjął Leo w ostatniej minucie aby publiczność mogła zgotować mu owacje na stojąco. Pod wrażeniem był nawet trener rywali Fabio Capello: ,,Nigdy nie widziałem piłkarza takiego jak on. Ma wszystko”- komplementował słynny Włoch.


@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Monix10
@Mixtape
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@AssisMoreira
@Arkon

16

Pierwsze spotkanie dwóch zaprzyjaźnionych klubów:

24 sierpnia 1960 r. FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie z Ajaxem w Amsterdamie, pokonując holendrów 4:3. Był to pierwszy w historii pojedynek tychże klubów. Gole dla Barçy strzelili: Evaristo, Villaverde, Luis Suarez oraz Kocsis.


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
@Symson

0

Vamos ,,Bosteros"!
Vamos a ganar!
Derbi Buenos Aires w ćwierćfinale Copa Libertadores!
Żałuje tylko że pora(2.30 w nocy) jest dla mnie nierealna bo rano trzeba wstawać do roboty ale jutro obejrze gdzieś sobie skrót na internecie.

10

Wybitne legendy futbolu:

23 sierpnia 1910 r. w Mediolanie urodził się Giuseppe Meazza, napastnik, 2-krotny Mistrz świata(1934 i 1938) oraz 3-krotny Mistrz Włoch. Giuseppe Meazza był najbardziej rozsławionym włoskim piłkarzem w przeciągu lat 20-tych i 30-tych. Genialny wręcz napastnik obdarzony niezwykłym talentem do strzelania bramek był bożyszczem wszystkich tifosich którzy przychodzili na stadion z jednym celem - ujrzenia kolejnego popisu swojego idola... Peppino bo taki przydomek przylegał do Meazzy zadebiutował w pierwszym zespole Interu Mediolan w wieku zaledwie siedemnastu lat. Już rok później w sezonie 1928-29 pobił rekord Serie A w ilości strzelonych bramek ,Włoch zaliczył 33 trafienia! Wiele goli i wspaniała gra zaowocowały powołaniem do dorosłej reprezentacji Włoch. Pierwsze spotkanie Meazza rozegrał w 1930 roku przeciwko Szwajcarii i popisał się dwiema pięknymi bramkami! Kolejnym wielkim wydarzeniem w życiu Giuseppe były Mistrzostwa Świata w 1934 roku gdzie drużyna Italii występowała jako gospodarz turnieju. Jak się później okazało wspaniała gra Włochów a szczególnie Meazzy pozwoliły sięgnąć po pierwsze w historii Azzurich Mistrzostwo Świata. Cztery lata później na kolejnym mundialu tym razem we Francji Giuseppe w roli kapitana zespołu doprowadził swoją drużynę do kolejnego tytułu Mistrzowskiego i tym samym został za życia uhonorowany tytułem najlepszego piłkarza w historii włoskiej piłki! Po powrocie z MŚ w życiu Meazzy nastąpiła znaczna zmiana, po wielu wspaniałych latach spędzonych w Interze do skutku doszedł transfer do lokalnego rywala Nerazzurrich -AC Milan. Giuseppe strzelał bramki ale nie zachwycał już tak jak za czasów gry w czarno niebieskich pasach. Kolejnymi klubami gwiazdora był Juventus i Varese ale tam również nie mógł się odnaleść jako człowiek i jako piłkarz. Karierę zakończył w barwach Atalanty w 1947 roku. Giuseppe Meazza jest nieodłączną legendą światowego futbolu ,przeszedł do historii jako zawodnik który strzelał mnóstwo goli , jako podwójny Mistrz Świata i jako pierwszy piłkarz w Europie, który zdobywał bramki wspaniałymi przewrotkami. Po jego śmierci w 1979 roku stadion na którym spędził najlepsze lata został nazwany jego imieniem.


@Symson
@Sensible
@Rastafarnianin
@Pawel13sz
@patataj
@Ogorinho1974
@Mixtape
@KrychaFCB
@AssisMoreira
@Arkon

12

Było blisko, bardzo blisko ale się nie udało:

23 sierpnia 2005 r. Panathinaikos Ateny pokonuje po dogrywce Wisłe Kraków 4:1 w 3 rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Legia Warszawa i Widzew Łódź – przez niemal trzy dekady istnienia Ligi Mistrzów tylko dwóm polskim zespołom udało się zakwalifikować do elitarnych rozgrywek. W sezonie 2005/06 blisko sukcesu była krakowska Wisła, która w decydującej trzeciej rundzie eliminacji trafiła na Panathinaikos. Mecz przy Reymonta nie zaczął się najlepiej, bo gospodarze szybko stracili gola po strzale Emmanuela Olisadebe. Potem jednak zdobyli trzy bramki i na rewanż do Aten wylecieli pełni optymizmu. Okazało się jednak, że na Stadionie Olimpijskim przyszło im przeżyć prawdziwy horror. Dzielnie bronili się przez godzinę, potem w ciągu kilku minut stracili przewagę z Krakowa (znów trafił „Emsi”!), a gdy gola na wagę awansu strzelił Radosław Sobolewski, w końcówce spotkania dali się zaskoczyć i doszło do dogrywki. W niej musieli sobie radzić już bez ukaranego czerwoną kartką „Sobola” i cały misternie budowany plan wziął w łeb. W Champions League kolejny raz zabrakło dla nas miejsca. ,,Nie zmieniam zdania. Byliśmy świetnie przygotowani do meczu z Panathinaikosem i w dwumeczu bylibyśmy lepsi, gdyby nie angielski sędzia, który popełnił masę błędów na naszą niekorzyść. To też przewidziałem, ale jednak nie w aż takim natężeniu: nieuznanie bramki zdobytej prawidłowo przez Marka Penksę, świadome wyrzucenie z boiska Radka Sobolewskiego w newralgicznym momencie spotkania, nie zauważenie faulu, który musiał się skończyć podyktowaniem rzutu karnego na bramkę Greków. Ale i tak Wisła będzie jeszcze wielka!”- pomeczowa wypowiedź Jerzego Engela.



@Arkon
@kamyk_23
@KrychaFCB
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
@Symson
@Kessie

9

Legendy hiszpańskiego futbolu:

23 sierpnia 1946 r. urodził się Marcial Manuel Pina Morales, znany po prostu jako Marcial, środkowy pomocnik. Był częścią słynnej linii ataku Espanyolu, znanej jako „Pięć Delfinów”. Nazwa została wymyślona przez Josepa Marię Ducampa, która nie odnosiła się do wodnego ssaka ale do spadkobierców francuskiego tronu. W ciągu 16 sezonów zgromadził 379 występów w La Liga strzelając 79 goli. Reprezentował cztery kluby, głównie FC Barcelonę, z którą zdobył trzy główne tytuły: mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii oraz Puchar Miast Targowych. Urodzony w Bárzana de Quirós w Asturii Marcial, debiutował zawodowo w Elche CF w wieku 18 lat, kończąc swój pierwszy sezon 24 występami i trzema golami. Latem 1966 dołączył do RCD Español po odrzuceniu ofert Interu Mediolan, Realu Madryt i FC Barcelony. W swoim pierwszym sezonie z ,,Los Pericos” Marcial strzelił 11 goli w 29 meczach co przyczyniło się do trzeciego miejsce w lidze ale w trzecim sezonie spadł z drużyną do Segunda Division, po czym podpisał kontrakt z FC Barceloną. Jego przejście do FC Barcelony było nie lada wydarzeniem. W ciągu 8 lat gry w granatowo-bordowych barwach wystąpił w 357 oficjalnych meczach, strzelając 84 gole. W sezonie 1973-1974, gdy Katalończycy zdobyli mistrzostwo kraju, Marcial był drugim najlepszym strzelcem Primera Division, ustępując jedynie Quiniemu ze Sportingu de Gijón. W 1977 r. Marcial opuścił Blaugrane po tym, jak został zawieszony przez klub w poprzednim sezonie za złamanie przepisów wraz z kolegą z drużyny Carlesem Rexachem, który jednak pozostał w klubie. Następnie podpisał kontrakt z Atlético Madryt na trzy kolejne sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej, przechodząc na emeryturę w roku 1980 w wieku prawie 34 lat, po rozegraniu zaledwie dziewięciu meczów w drużynie stołecznej. Marcial był jedynym graczem, który strzelał gole Realowi Madryt w czterech różnych zespołach. Jest także jedynym zawodnikiem, który w jednym meczu Primera Division strzelił 2 gole z bezpośredniego rzutu wolnego zarówno prawą, jak i lewą nogą. Marcial zagrał 15 razy w reprezentacji Hiszpanii. Zadebiutował 23 października 1966 przeciwko Republice Irlandii remisując 0:0 w eliminacjach UEFA Euro 1968 .



@Symson
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Monix10
@Mixtape
@kamyk_23
@AssisMoreira
@Arkon

12

Niespełnione legendy Blaugrany:

23 sierpnia 1939 r. urodził się Zoltan Czibor. Węgier trafił do Barcelony w 1958 r. wespół z genialnym napastnikiem Sandorem Kocsisem namówiony przez Ladislao Kubale. Na Camp Nou grał jednak mało, choć skutecznie bo strzelił aż 50 goli w 90 meczach. Pomimo wielu ważnych goli nie zrobił poważnej kariery i już w 1961 r. przeniósł się do Espanyolu, krótko później kończąc karierę piłkarską. Węgier miał pseudonim ,,Pajaro Loco” od kreskowej postaci znanej w Polsce jako ,,Woody Woodpecker.


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
@Symson

1

@Symson A! Teraz to już cię rozumiem całkowicie. No widzisz a ja brałem mecze systemem pucharowym jako ,,płatne" punktami...

0

@Symson No nie wiem skąd masz taką informacje że to nie był debiut o punkty? Sezon wcześniej bronił Bonano a pretemporada 2002/03 , w której Valdes zastąpił Enke, nie wlicza się do meczów o stawke...
Z tego co się dowiedziałem to był absolutny debiut Valdesa o punkty(stawke)

0

@Symson Wiesz co sprawdze to, bo być może chodzi o debiut o punkty w Lidze Mistrzów? Gdzieś to wyczytałem i możliwe że jest w tym jakaś nieścisłość...

12

Z historii Trofeu Joan Gamper:

22 sierpnia 1984 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Bayern Monachium 3:1 w finale Pucharu Gampera. Gole dla Blaugrany zdobyli: Carrasco(2) oraz Caldere.

Z kolei 22 sierpnia 1990 r. FC Barcelona rozegrała finał Pucharu Gampera na Estadio Olimpico w Barcelonie. Jubileuszową 25. edycje tego turnieju po raz pierwszy rozegrano poza Camp Nou. Powodem była wymiana murawy, bowiem nowa nawierzchnia nie była przygotowana na 4 mecze w ciągu 2 dni. Nietypowe okoliczności nie przeszkodziły Dumie Katalonii wygrać w półfinale ze Spartakiem Moskwa 1:0 a w finale ograć Anderlecht 3:1 po golach Koemana, Begiristaina oraz Stoiczkowa. Stadion Olimpijski na wzgórzu Montjuic był areną Pucharu Gampera także w 1996 r., gdy Blaugrana ponownie tryumfowała pokonując w finale Inter Mediolan 2:1. Od roku 1997 rozgrywano już tylko jeden finałowy mecz o Puchar Gampera.


@Arkon
@AssisMoreira
@kamyk_23
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Symson
@Sensible
@Pawel13sz
@patataj

1

@Symson No ja też ale jednak bardziej uwielbiałem Eto'o i Ville, o Messim nie wspominając :)

0

@tbas Natomiast w drugim meczu w Valladolid już zagrał przeciwko nam i to cały mecz a Valladolid wygrało 3:1 ale ja jego zupełnie nie pamiętam...

0

@tbas Już znalazłem że w pierwszym meczu przeciwko nam nie grał, więc dlatego nie kojarze...

0

@tbas Zapewne oglądałem mecz Barcuni z Realem Valladilid ale zupełnie nie kojarze tego Fresnedy, zresztą nie pamiętam nawet wyniku tego meczu i czy wogóle ten Fresneda grał przeciwko ,,nam"?

0

@Kidd Jutro? Przecież wszystko co nie dotyczy sportu a zwłaszcza futbolu powinno być usuwane natychmiastowo!
Takie szambo zawdzięczamy redakcji, tylko i wyłącznie...

0

@tbas A gdzie ten prawy obrońca grał?

0

Kim jest ten Ivan Fresneda, gdzie grał i czy ktoś go oglądał?

0

@Murazor Spodziewane bramki??? Jakoś to do mnie nie przemawia to ,,dziwactwo"...

1

@Bartula Z tych których widziałem(oczywiście w telewizji) to: Maradona, Messi, Ronaldinho, Zidane i brazylijski Ronaldo.

10

,,Wisełka” popłynęła:


21 sierpnia 2001 r. FC Barcelona pokonała Wisłe Kraków 1:0 w ramach 3 rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Był to rewanż za dramatyczny pojedynek sprzed 2 tygodni. Jedynego gola w meczu bez historii zdobył w 72 minucie Luis Enrique. Wisła nie stworzyła sobie żadnej okazji pod bramką Bonano a najlepsze noty w drużynie gospodarzy zebrał Xavi Hernandez. Ten mecz po prostu musiał się odbyć. Po emocjonującym spotkaniu w Krakowie, zakończonym wygraną gości z Barcelony 4:3, stało się jasne, że do wywalczenia awansu do fazy grupowej Champions League mistrzom Polski potrzeba zwycięstwa różnicą co najmniej dwóch bramek na słynnym Camp Nou. W taki obrót spraw nie wierzyli nawet najwięksi optymiści wśród fanów Białej Gwiazdy, dlatego Franciszek Smuda najwyraźniej postawił na godne pożegnanie się z rozgrywkami. Cel udało się zrealizować, bowiem gospodarze zaledwie raz pokonali, świetnie dysponowanego Artura Sarnata. Kibice spod Wawelu mogli opuszczać trybuny jednak z poczuciem niedosytu, bowiem goście przez 90 minut, ani razu nie zagrozili bramce Roberto Bonano. ,,Był to jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie. Ewentualna porażka z Wisłą byłaby taki ciosem, po którym ciężko byłoby nam się pozbierać. Czasami zdarza się nam grać słabiej, jednak tego meczu nie wolno nam było przegrać”- pomeczowa wypowiedź Carlesa Rexacha, ówczesnego trenera Blaugrany.



@Symson
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@MesQueUnClub96
@AssisMoreira
@Arkon

2

@FCBMati10 Już rok temu pisałem(oczywiście z całym szacunkiem dla Roberta) że kontrakt 2+ 2 lata w tym wieku to jest czysta głupota! Już w drugim sezonie widzimy ewidentny zjazd sportowy...

0

@Murazor Najwięcej ,,xG"? A cóż to jest do jasnej cholery?

1

@escarabajoDokładnie uważam tak samo. Szacunek za liczby ale trzeba też być człowiekiem ,,wychowanym" zarówno na boisku, jak i poza nim.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?