0

@P33ck Tak jest! Niech żyje Widzew! Duma miasta włókniarzy!

7

Wybitne legendy futbolu:

14 września 1944 r. w Moenchengladbach urodził się Günter Netzer, pomocnik, Mistrz Świata-1974 oraz Mistrz Europy-1972. Karierę piłkarską zaczynał w 1. FC Mönchengladbach, w 1963 przeniósł się do silniejszego i sławniejszego klubu z tego miasta – Borussii, gdzie występował przez dekadę. W tym czasie rozegrał 230 spotkań (82 gole) i zdobył dwa tytuły mistrzowskie (1970 i 1971) oraz Puchar Niemiec w 1973. W tym samym roku podpisał kontrakt z madryckim Realem i w zespole Królewskich grał do 1976, dwukrotnie zdobywając mistrzostwo kraju(1975 i 1976) oraz dwukrotnie Puchar Hiszpanii( 1974 i 1975). Karierę zakończył w szwajcarskim Grasshoppers Zurych(1977). W reprezentacji Niemiec debiutował 9 października 1965 w meczu z Austria. Do 1975 rozegrał w kadrze 37 spotkań i strzelił 6 goli. W 1972 roku poprowadził drużynę narodową do mistrzostwa Europy a jedenastka której szkielet tworzyli Maier, Beckenbauer, Netzer oraz Gerd Müller jest uznawana za jedną z najlepszych w historii futbolu. Dwa lata później, podczas MŚ ‘74 zagrał jedynie 21 minut w przegranym meczu z reprezentacja NRD – występ ten dał mu tytuł mistrzowski. Netzer był jednym z najwybitniejszych rozgrywających nie tylko swoich czasów. Na boisku i poza nim prezentował niesforny charakter, często kłócił się z trenerami, jednak w Mönchengladbach był niekwestionowanym przywódcą zespołu. Po zakończeniu kariery pracował jako generalny menadżer Hamburger SV, w okresie największych sukcesów klubu na arenie międzynarodowej(1978 – 1986). Od lat jest jednym z najbardziej znanych ale i kontrowersyjnych komentatorów wydarzeń piłkarskich w niemieckich mediach.

@patataj
@Roni/VEB
@Sensible
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974
@Symson
@DaPidejpi

1

O! Ktoś usunął mój komentarz. To chyba kibic ŁKS-u

17

Godzina niezbyt odpowiednia, jednak zdecydowanie lepsza niż 22:00 w nocy zwłaszcza w niedziele, kiedy trzeba wstawać rano w poniedziałek do roboty, przynajmniej dla mnie. Uważam że najlepszą godziną dla wszystkich byłaby 20.00

9

Wybitne legendy futbolu:

14. września 1921 r. w São Gonçalo urodził się Thomas Soares da Silva, zwany Zizinho, brazylijski pomocnik i napastnik, zdobywca Copa America w 1949 r. ; Wicemistrz Świata z 1950 roku oraz najlepszy strzelec w historii Copa America(wspólnie z Norberto Mendezem)-17 goli. Zizinho do dziś uchodzi za jednego z najwybitniejszych graczy w historii brazylijskiego futbolu. Trzeba również pamiętać że był idolem Pelé. Piłkarzem Flamengo był w latach 1939-1950. Zwyciężał w Campeonato Carioca. Później grał w Bangu (1951-1957) i São Paulo FC (1957-1959). Karierę kończył w wieku 41 lat w chilijskim Audax Italiano Santiago. W reprezentacji Brazylii zagrał 53 razy i strzelił 30 goli. Debiutował w 1942 a ostatni raz zagrał w 1957. Podczas MŚ 50 wystąpił w czterech spotkaniach, zdobywając dwa gole. Sensacyjna porażka z Urugwajem na Maracanie położyła się cieniem na jego karierze. Wielokrotnie brał udział w turniejach Copa América (łącznie strzelił 17 goli w tych rozgrywkach), a w 1949 zdobył z Brazylią upragniony tytuł mistrza Ameryki Południowej. Zwany ,,Maestre Ziza’’ był nieodmiennie głównym reżyserem i liderem we wszystkich możliwych konfiguracjach reprezentacyjnego napadu a obracał się wyłącznie w najlepszym towarzystwie obok Ademira, Jaira, Tima, Friaci, Evaristo czy Didiego. Zawsze wiódł prym, zawsze kierował, narzucał swoją wolę i prowadził grę wedle swych wyobrażeń. Nawet jak na standardy brazylijskie był technikiem niezwykle wyrafinowanym. Posiadał krótki, bezbłędny drybling-przekleństwo wszystkich obrońców. Strzelał raczej lekko ale z morderczą precyzją. Podawał idealnie na dowolną odległość. W powszechnej opinii uchodzi za najbardziej uniwersalnego piłkarza Brazylii do czasu pojawienia się zjawiska tak fenomenalnego jak sam Pele!

@Ogorinho1974
@Symson
@patataj
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@Roni/VEB
@Sensible
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi

13

,,Królewski” brutal!::

14 września 1969 roku Miguel Angel Bustillo, napastnik Blaugrany, doznał poważnej kontuzji kolana. Sezon 1969/70 rozpoczynał się Klasykiem z Realem i był to dopiero drugi taki przypadek w historii La Liga. Już po 6 minutach gry w Madrycie debiutant Bustillo strzelił 2 gole wprawiając publiczność w osłupienie. W drugiej połowie przy kolejnym ataku Barçy obrońca Realu De Felipe brutalnym wejściem próbował sfaulować Bustillo, ten jednak podskoczył w ostatniej chwili lecz przy nienaturalnym upadku zerwał więzadła w kolanie. Cały stadion przeszył jęk napastnika Blaugrany ale zawodnicy Realu nie wybili piłki lecz kontynuowali atak przez ponad minute. W końcu gracze Barçy wybili piłke na aut i Bustillo mógł zostać zniesiony z boiska. Po tym incydencie Real nie oddał piłki Barcelonie. Kontuzja skończyła właściwie karierę Bustillo, który przez kolejne 3 lata próbował bezskutecznie dojść do pełnej sprawności. Napastnik przeszedł do Celty ale nigdy nie zbliżył się już do poziomu gry z Saragossy, w której okrzyknięto go największym talentem hiszpańskiej piłki. Winowajca kontuzji De Felipe nie został zdyskwalifikowany(za podobne przewinienie niejaki Guedes pauzował 12 spotkań) a jego gre w końcówce tamtego meczu nazywano w gazetach ironicznie ,,pieszczotami”, kiedy próbował sfaulować bez piłki Pujola.

@Symson
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@Pawel13sz
@patataj
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Sensible
@MesQueUnClub96

3

No cóż, klątwa na szwabskiej ziemi trwa w najlepsze. Jednak jeszcze przyjdzie kryska na Matyska i to nie wykluczone że jeszcze w tym sezonie. Nasza Barcunia generalnie grała jak równy z równym ale szwaby miały sporo szczęścia(niepodyktowany rzut karny na Dembele). Ta porażka(na szczęście) nie przekreśla dalszej rywalizacji w Lidze Mistrzów a zwłaszcza wyjścia z grupy. Ze szwabami jeszcze odbijemy sobie na Camp Nou i czuje że nawet z nawiązką. Głowa do góry cules! Visca el Barca! Para siempre!

1

@Janiama Jak się bawić, to się bawić. Stawiam remis 2:2 i to naprawde będzie dobry wynik dla nas, zresztą każdy remis na szwabskiej ziemi będzie dla nas dobry.

15

Legia po raz pierwszy:

13 września 1995 r. Legia Warszawa jako pierwszy polski klub rozegrała swój pierwszy w historii mecz Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem był Rosenborg Trondheim, którego legioniści pokonali na stadionie Wojska Polskiego 3:1 po 2 golach Pisza i jednym Stańka. Na ten moment kibice w Warszawie czekali z niecierpliwością. Wymarzona Liga Mistrzów w końcu zawitała do stolicy Polski. Po emocjonujących i zwycięskich bojach w eliminacjach ze szwedzkim IFK Göteborg, w fazie grupowej Legię znów czekało starcie z przedstawicielem skandynawskiego futbolu – tym razem z Norwegii. „Spotkania w Lidze Mistrzów to dla nas ogromne wyzwanie. Chcemy dobrze w niej wystartować” – zapowiadał przed meczem na łamach „Gazety Wyborczej” pomocnik Legii Jacek Bednarz. I rzeczywiście ta sztuka im się udała. Choć zwycięstwo rodziło się w bólach, to w ostatecznym rozrachunku gospodarze zainkasowali 3 punkty i pokaźne (jak na tamte czasy) wpływy z biletów, transmisji telewizyjnych i wygranej.

@Sensible
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@patataj
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@Symson
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974

1

No prosze, aż trudno w to uwierzyć że nigdy nie udało się naszej Barcuni wygrać w Monachium. A była ku temu okazja już nie raz. Pierwszy raz w kwietniu 1996, kiedy to na ławce rezerwowych siedział m.in. Julen Lopetegi z Jordi Cruyffem a gole strzelali Hagi i Oscar a mecz zakończył się remisem 2:2. O ostatnich meczach w Lidze Mistrzów nie ma co nawet wspominać bo ocierały się o kompromitacje. No ale dzisiaj, właśnie dzisiaj nadaża się okazja jakiej chyba jeszcze nie było. Dzisiaj możemy być świadkami przełomowego meczu w historii pojedynków z Bayernem w Monachium. No bo w końcu kiedy jak nie dziś? Stać nas na to, dysponujemy silniejszą kadrą od Niemców i trzeba to wykorzystać. Vamos Barca! Vamos a ganar!

12

Potyczki Barçy z polskimi klubami:

13 września 1989 r. FC Barcelona tylko zremisowała na Camp Nou z Legią Warszawa 1:1. ,,Mogło być gorzej”- komentowało ,,El Mundo Deportivo”. Blaugrana rozpoczynała kolejną edycje rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów jako obrońca tytułu. Podopieczni Johana Cruijffa zaprezentowali się jednak słabo. Już w 21 minucie świetną kombinacyjną akcje Polaków zwieńczył golem Andrzej Łatka. Kuriozalnie w tej sytuacji zachował się Andoni Zubizarreta, który pomimo asekuracji obrońców wybiegł do Łatki na… 30 metr przed bramką. Napastnik ,,Wojskowych” minął golkipera Barçy i z ponad 25 metrów skierował piłke do pustej bramki. Duma Katalonii miała kilka okazji do wyrównania a Legia groźnie kontrowała. Jedna z akcji gości zakończyła się golem Romana Koseckiego lecz arbiter boczny zasygnalizował spalonego. Jednak jak pokazały powtórki o ofsajdzie nie mogło być mowy- Blaugrana mogła mówić o sporym szczęściu. Pięć minut przed końcem meczu w polu karnym legionistów upadł Julio Salinas i sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Ronald Koeman.

@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@Symson
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@patataj
@Ogorinho1974
@NaFazieHitman
@Sensible

0

@HarveySpecter Ale kto z kim?

1

@Symson Wiesz co, ja w ostatnich latach czytałem troche książek, zresztą nadal poczytuje, głównie o futbolu oczywiście. No i przede wszystkim posiadam te książki i co rusz odkurzam historyjki na La Rambla. Ta akurat historia pochodzi z książki Eduardo Galeano: ,,Blaski i cienie futbolu". Też mi się spodobała...

10

Pedernera-zapomniana legenda:

,,Strzeliłem karnego, który przejdzie do historii futbolu w Leticii”, pisał z Kolumbii pewien młody Argentyńczyk. Nazywał się… Ernesto Guevara i jeszcze nie nosił przydomku Che. W 1952 r. włóczył się w poszukiwaniu przygód po Ameryce. Na brzegu Amazonki w Leticii, był trenerem lokalnej drużyny piłkarskiej. Swojego towarzysza podróży Guevara nazywał Pedernerita(czyli mały Pedernera). Nie było wówczas większej pochwały. Adolfo Pedernera był sercem i legendą ,,Maszyny” z River Plate. Ów człowiek orkiestra grał na wszystkich pozycjach, od ostatniego obrońcy po wysuniętego napastnika. Z tyłu kreował gre, posyłał podania dokładne co do milimetra, zmieniał rytm, zaskakiwał szybkością i siał postrach wśród bramkarzy. Zawsze rwał się do gry. Nigdy nie miał jej dość, chciał by mecze trwały wiecznie! Kiedy zapadał zmrok, klubowi działacze na próżno starali się go zmusić by przestał trenować i poszedł już do domu. Chcieli oderwać go od piłki ale nie potrafili, gdyż to ona nie chciała go opuścić…

@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@Sensible
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Symson

6

(Nie)pamiętne finały Blaugrany:

12 września 1962 r. FC Barcelona przegrała finałowy dwumecz w Pucharze Miast Targowych. Barça zremisowała na Camp Nou 1:1 z Valencią i tym samym nie odrobiła strat z pierwszego meczu rozegranego 4 dni wcześniej na Mestalla i przegranego aż 6:2 i to pomimo prowadzenia 1:2. Wszystkie 3 gole w finałowym dwumeczu strzelił Sandor Kocsis. Blaugrana dotarła do decydującej rozgrywki w niezłym stylu strzelając 20 goli w 8 meczach granych systemem pucharowym. Rywale z Valencii zanotowali tym samym pierwszy tryumf w europejskich pucharach.

@Ogorinho1974
@Symson
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@Sensible
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@patataj

18

1. FC Union Berlin zaledwie 3 lata temu awansował do Bundesligi. Żadne nazwisko z kadry nic mi nie mówi i chyba większości kibiców spoza Bundesligi też nic nie mówi. A oni są teraz na pierwszym miejscu w tabeli bez żadnej porażki! Ja wiem że to dopiero 6 kolejka ale mimo wszystko jestem niemal w szoku...

8

Rekordowy wynik w 1 lidze polskiej(dziś mija 95 lat):

Pierwszym Mistrzem Polski wyłonionym w rozgrywkach ligowych była Wisła Kraków. W dziewiczym sezonie Ekstraklasy w 1927 roku dokonała również nie lada wyczynu, odnosząc rekordowe zwycięstwo na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w naszym kraju.



Już od pierwszej kolejki Biała Gwiazda plasowała się w czołówce tabeli, pozycję lidera zajęła w maju i straciła ją dosłownie na moment na rzecz FC Katowice. Nie chcę wchodzić w szczegóły tego sezonu, podkreślę tylko, że panował w nim ogromny bałagan organizacyjny. 11 września Wisła podejmowała Toruński KS. U gości tuż przed wyjazdem do Grodu Kraka pojawiły się problemy. Jesteśmy w czasach amatorskiego futbolu, piłkarze nie zarabiali przez grę w piłkę. W szeregach Torunian było kilku zawodowych żołnierzy, którzy na czas wyjazdu wzięli urlop. Ich pech polegał na tym, że równolegle do rozgrywek Ekstraklasy toczyły się piłkarskie mistrzostwa wojskowe. Żandarmeria wojskowa ani myślała o personalnych osłabieniach, wobec czego wysłała na dworzec w Toruniu swoich przedstawicieli, by pod groźbą aresztowania namówić piłkarzy z TKS-u do zrezygnowania z gry w meczu ekstraklasowym na rzecz starcia wojskowego. Wybór musiał być tylko jeden. Sześciu zawodników z podstawowej jedenastki zostało w mieście Mikołaja Kopernika. W pociąg do Krakowa wsiadła zatem mocno osłabiona drużyna. Półtora tysiąca kibiców zgromadzonych na trybunach było bardzo zdziwionych, że goście wybiegli na boisko w 10-osobowym składzie. Kilka dni przed meczem prasa zapowiadała, że Białą Gwiazdę czeka ciężka przeprawa, tymczasem, i nie ma co się dziwić, zdekompletowana i mocno osłabiona ekipa z Torunia stawiała jej realny opór jedynie na początku pierwszej i w pierwszych minutach drugiej połowy. Pędzący po mistrzowski tytuł Wiślacy wygrali aż 15:0!, co do dzisiaj pozostaje najwyższym zwycięstwem w historii Ekstraklasy. Relacje prasowe nie były niestety tak dokładne jak dzisiaj, zatem nieznane są minuty, w których piłkarze wpisywali się na listę strzelców. Wątpliwości budzi nawet ich zestawienie, bo przez jakiś czas zastanawiano się, czy Henryk Reyman rzeczywiście strzelił sześć czy osiem goli. Oficjalnie z sześcioma trafieniami do 1939 roku pozostawał zdobywcą największej liczby bramek w jednym meczu. Jego wyczyn solidnie poprawił Ernest Wilimowski, o czym już nie raz wspominałem na łamach fcbarca.com. Co ciekawe, pomimo 15-krotnej kapitulacji, na pochwałę ówczesnej prasy zasłużył bramkarz Toruńskiego KS, Franciszek Zdrojewski. W tygodniku “Stadjon” pisano: „W TKS grał świetnie bramkarz Zdrojewski, który uchronił drużynę przed jeszcze większą przegraną i wywołał swą nadzwyczajną grą szczery oklask publiczności”. Na wyróżnienie zapracował również w Nowym Dzienniku: „Druzgocące zwycięstwo czerwonych nad niekompletną jedenastką z Torunia, robiącą raczej wrażenie III-klasowej, niż ligowej, drużyny. Poza środkowym pomocnikiem Stogowskim i bramkarzem, grającym z wielkim szczęściem – zero”.

@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Symson
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@Ogorinho1974
@Sensible
@patataj

8

Debiuty żywych legend:

1 września 2007 r. Pedro Rodriguez Ledesma debiutuje w barwach Blaugrana. Debiut przypadł na przegrany finał Pucharu Katalonii z Gimnastic Tarragona 1:2. Pedro pojawił się na boisku w 77 minucie. Wprawdzie szanse debiutu dał Pedro Frank Rijkaard, to jednak więcej szans w tamtym sezonie wychowanek Barçy już nie otrzymał. Jego gwiazda rozbłysła w kolejnym sezonie pod przywództwem Josepa Guardioli.

@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@Sensible
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974
@patataj
@Symson

8

Rekordy Dumy Katalonii:

11 września 1949 r. FC Barcelona zanotowała rekordowe zwycięstwo w Primera Division. Miało to miejsce na Camp de Les Corts w drugiej kolejce rozgrywek, gdzie Blaugrana rozgromiła Gimnastic Tarragona 10:1! Aż 5(!) goli w tym meczu(co też jest nie małym wyczynem) strzelił zapomniany napastnik Alfonso Navarro. Poza tym hattrickiem popisał się genialny snajper Cesar Rodriguez. Pozostałe gole dołożyli Canal oraz Argentyńczyk Marcos Aurelio.

@Sensible
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@patataj
@Ogorinho1974
@Symson
@Roni/VEB

2

@macio_944 Tak więc musisz być bardzo bogaty, jeśli obstawiasz mecze. A jeśli nie obstawiasz to jesteś frajer...

0

@macio_944 A skąd wiesz jak się skończy?

1

Czy ja dobrze widze? Real Madrid przegrywa na Bernabeu z Mallorca? To prawie cud!

10

Nie tylko dla prawdziwych cules:

We wrześniu 1923 r. zaledwie 2 lata przed zamachem stanu przeprowadzonym przez generała Miguela Primo de Riverę, barceloński orszak, z ówczesnym prezydentem klubu Enrikiem Cardoną na czele, ucierpiał z rąk policji, kiedy zmierzał na plac Fossar de les Moreres(tam znajduje się cmentarz), by złożyć kwiaty. Szef klubu wraz z wieloma socios został ranny. Dziesięć lat później doszło do niespotykanego zdarzenia, kiedy uroczyste obchody oddania hołdu ofiarom wojny o sukcesje z 1714 r., odbywające się 11 września zostały znacznie przedłużone. Po przemowach władz klubu spontanicznie uformował się orszak, który skierował się do cmentarza Moreras. Kibice i dyrektorzy przeszli przez La Ramble, niosąc przed sobą ogromną senyerę a po dotarciu na miejsce wygłoszono żarliwe, patriotyczne przemówienia przed widownią złożoną z kibiców i przechodniów. Obecnie 11 września na Fossar de les Moreres odbywają się uroczystości z okazji Narodowego Święta Katalonii. Klub uczestniczy w święcie, wysyłając reprezentacje swoich dyrektorów i piłkarzy, którzy składają kwiaty przed pomnikiem Rafela Casanovy, znajdującym się przy skrzyżowaniu ulicy Ali Bei z Ronda de Sant Pere. Kapitanowie drużyny piłkarskiej i innych sekcji sportowych składają przed pomnikiem wykonana z kwiatów replikę klubowego herbu.

@Symson
@Ogorinho1974
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@Roni/VEB
@patataj
@Sensible

2

No prosze, Luis Suarez strzelił wczoraj gola przeciwko Plaza Colonia i zrównał się w klasyfikacji strzelców pierwszoligowych z Węgrem Sarosim, Chilijczykiem Castro oraz z Rivaldo. Wszyscy trzej mają po 351 goli. Ale uwaga wczoraj Robert Lewandowski strzelając gola w meczu z Cadizem uzbierał już w tej klasyfikacji 350 goli!

7

Duma Katalonii bez swojej przeszłości umiera i nie buduje swojej przyszłości:

11 września 1881 r. urodził się Anglik James Francis Bellamy, pierwszy trener FC Barcelony, który zdobył mistrzostwo Hiszpanii. Sezon 1927/28 Duma Katalonii zakończyła tournée po Ameryce i kolejne rozgrywki zakończyła wyraźnie zmęczona. Przegrała w półfinale Pucharu Hiszpanii a w mistrzostwach Katalonii zajęła dopiero 3 miejsce. Zarząd zwolnił trenera Rome Fornsa i zatrudnił Bellamy’ego. Barça mimo straty aż 5 punktów do Realu Madryt w połowie sezonu zdobyła mistrzostwo w ostatniej kolejce wygrywając zaległy mecz z Arenas de Getxo 0:2. Zawodnicy dostawali 50 peset za zwycięstwo u siebie, 100 peset za zwycięstwo na wyjeździe i jednorazową specjalną premie w wysokości 2000 tysięcy peset za mistrzostwo Hiszpanii.

@Ogorinho1974
@Symson
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Sensible
@DaPidejpi
@patataj

0

@joloskyy A tak! Masz racje, dzieki i pozdrawiam :)

9

Coś wspaniałego, wręcz niepowtarzalnego! Nasza kochana Igunia Świątek pierwszą Polką, która zdobywa US Open i pierwszą Polką z trzema wygranymi turniejami Wielkiego Szlema! No kto by się tego spodziewał!? Po Agnieszce Radwańskiej nie przypuszczałem że dożyje takich cudownych chwil w życiu. Jestem bardzo dumny z naszej Igi, zresztą chyba wszyscy jesteśmy? No a poza tym Robert Lewandowski w ,,naszej" Barcuni i do tego nasi siatkarze o krok od trzeciego złota w mistrzostwach świata. Tylko patrzeć i radować serce, żyć nie umierać!

2

@ObiektywnyKibic121 Ja nic nie lubie zaczynać. Ja chce tylko zasięgnąć wiadomości!

2

@Szmulek Nic mi nie wiadomo o tym że umierał...

3

Zaraz, zaraz, ale jak jeden kibic zasłabnie to sędzia jest zmuszony przerwać mecz? Takie są przepisy, czy tak jest praktykowane? Bo jeśli tak jest praktykowane to uważam że nie potrzebnie jest przerywany...

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?