0

@Zoker Prawda, piszę to z dobroci serca, z perspektywy kierowcy Ubera i bolta.

1

@SteuerFreiMoney Nigdy więcej zimy.

0

Bambowicze, jakie są appki, life hacki, rzeczy, które mega ułatwiają Wam życie, a stosunkowo niewiele osób o nich wie? Miłe widziane rzeczy, które pozwalają oszczędzić/zarobić.

Moja lista:

- Mycie się na siłowni po treningu - mega oszczędność czasu i kilku groszy na wodzie, jeśli to dla kogoś ważne.

- appka TooGoodToGo - sklepy i restauracyjki na koniec dnia mega tanio sprzedają jedzenie, które się nie sprzedało/które ma bliski termin spożycia.

- kiedy ciężko znaleźć Ubera/bolta, wpisujecie jakieś mega odległe miasto (50-200km), kierowcy chętnie rzucają się na taki kurs, po czym po zaakceptowaniu przez kierowcę, zmieniacie miejsce docelowe. Life hack na sylwestra.

- Vinted to coś wspaniałego. Nienawidzę wydawać pieniędzy, a w czymś trzeba chodzić. Nienawidzę tez chodzić po sklepach. Wchodzę w Vinted, szukam tanich rzeczy w dobrym stanie, zamawiam do paczkomatu i jest wspaniale, mega polecam.

- Większość rzeczy „komputerowych” można bardzo tanio zlecić ludziom z zagranicy za pare baksów przy minimalnej znajomosci angielskiego. Duża oszczędność kasy w stosunku do np. agencji marketingowych, lecz i większe ryzyko, wiadomo. Polecam Fiverr, upwork, freelancer.com

- Revolut to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Mega fajna appka do płatności, gdzie przelewy międzynarodowe maja bardzo niskie prowizje, za granica appka automatycznie konwertuje na walutę docelową, a sama appka jest mega fajna i wygodna.


Także kilka life hacków na szybko, czekam na Wasze propozycje :)

0

@Xavi6:) Ja najbardziej lubię humor absurdalny, przewrotny, surrealistyczny i na pierwszy rzut oka pozbawiony sensu.

https://i.kym-cdn.com/photos/images/original/001/368/927/8f5.jpg

Czarny humor kiedyś mnie śmieszył, ale przejadł mi się kiedy każdy żartował w ten sposób.

0

Ma chłop rację.

4

@michal26 Na myśl o weselu robi mi się gorąco. Nienawidzę całym swoim ciałem, całą swoją duszą. Dzieki Bogu, jesteśmy z żoną tacy sami i nasze „wesele” to była spokojna, kameralna impreza w domu, z cateringiem, tortem, puszczaniem lampionów wieczorem i mnóstwem czasu na zewnątrz. Rodzinna, luźna atmosfera, a koszt zorganizowania na śmiesznym poziomie. Polecam.

0

@Flyingbetoniarka Dzieki wszystkim za wyjaśnienie mi kilku kwestii w tej sprawie. Dodatkowo polecam rzeczywiście przesłuchanie un toc de la rambla odc. 91, tak jak poradził mi jeden użytkownik, wyjaśnia chyba wszystko w tym temacie :)

Na ten moment rozumiem w sumie takie posunięcie zarządu, raz jeszcze dzieki i miłego dnia wszystkim życzę, oraz pozdrawiam z gorących na głównej :D

0

Komentarz usunięty

0

@kamilkrycha Oo, dzieki, przesłucham!

1

Ee no, jak panuje optymizm, to lecimy z tematem 8)

4

Ok, przekonaliście mnie.

0

@Borneo Kredyt względem potencjalnych przychodów, skrót myśliwy, coś jak kredyt zaufania nie jest stricte przecież kredytem, ale dziękuję ci za wyjaśnienie ;)

0

@malicinho Nie mam pojęcia, nie znam się na tym, dlatego zależy mi w końcu na opinii kogoś, kto to pojęcie ma.

0

@Jakchcesz Właśnie tak myślę w tym momencie i jest jakiś klub poza kilkoma, które nie notują konsekwentnie strat z każdym sezonem? Bo w głowie, kiedy dyskutujemy o uzdrowieniu finansów klubu, pojawia się idea wyjścia „na 0”, natomiast w futbolu taki model po prostu nie funkcjonuje. Być może kluczem jest po prostu struktura finansowa, która pozwala marce klubu na ekspansję, aż do momentu maksymalnego wzrostu i ugrania dla siebie największego kawałka ciasta? Chodzi mi tutaj o pełną ekspansję największych marek w piłce nożnej, wtedy dobijamy do sufitu i może dopiero wtedy przyjdzie czas na zdrowe finanse klubów i skupienie się na aspektach sportowych?

W tym wszystkim imponuje mi Bayern. Potrafią być na czele, a jednak skupiają się na odejściu od szastania pieniędzmi na graczy i inwestują mocno w szkolenie.

1

@Kidd O, w ten sposób nie pomyślałem, dzieki. Rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie niż CVC i tutaj można przypisać jakiś sukces zarządowi.

0

@Azi Też tak to widzę i przeraża mnie ta, w moim odczuciu, krótkowzroczność. Chyba, że chodzi o coś zupełnie innego, albo ktoś rozumie plan zarządu i jest to sprytne zagranie, którego my na ten moment nie widzimy. Być może wykopanie się z dołka sportowo (marka Barcy nie ucierpi), zwiększenie przychodów z reklam, które skompensuje straty na prawach do transmisji i wykupienie praw w przeciągu 3-4 lat, do czego Barca ma mieć prawo przez ileś lat, powołując się na któryś artykuł z strony tutaj. Wtedy byłoby to coś na kształt rolowania tamtego zadłużenia nowym, potencjalnie niżej oprocentowanym, jeśli taki plan by wypalił.

W każdym razie, ktoś obeznany w temacie może się do tego odnieść, są to tylko jakieś moje gdybania.

0

@Jakchcesz To jest w pełni zrozumiałe, ale z każdym sezonem przychody klubu na ten moment będą niższe (-25% na dzień dzisiejszy). Co jest zatem wartością dodatnią w tym dealu? Potencjalna ekspansja marki wielkiej Barcy, pieniądze z tytułu zdobywania trofeów, czy kilka mln € za koszulki zakupionych na kredyt zawodników?

48

@Recha_0684 A jak Barca wygrywa, to krzyczysz „mamy to!”, czy „mają to!”? Bo jeśli to drugie, to strzeliłeś coś od siebie?

1

@szkutnik91 Ma rację.

10

Czy tylko mnie przeraża obecna polityka zarządu? Chodzi o sprzedaż 25% praw do transmisji. Sprzedajemy aktywa, żeby podratować sytuację tu i teraz. Być może jest to postawienie na nie oddalenie się od czołowych drużyn i sprint w stronę nowych rynków (Azja, Ameryka Północna), gdzie jacyś fani i wzrost klubu jako globalnej marki jest jeszcze do ugrania, ale to tak jakby pilot w samolocie stwierdził, że przez trudne warunki pogodowe będziemy na miejscu godzinę po czasie, ale „pa tera” i opuszcza jeden silnik żeby samolot był lżejszy i szybszy.

W razie czego, zapraszam do wyjaśnienia mnie, jeśli ktoś zna się na finansach w futbolu, albo wie więcej na temat zarządzania klubami sportowymi.

0

Ma ważny kontrakt, to przez rok musi się jeszcze stawiać.

0

@TSWKRK A dziękuję!

2

Mój wujek alkoholik sprzedawał pole kiedy wpadał w kłopoty finansowe i nie było na picie. Do czasu, aż pola zabrakło, wtedy ciocia w końcu od niego odeszła. To sprzedawanie aktywów klubu w zamian za doraźny zastrzyk gotówki trochę przypomina mi takie działania i bardzo mnie martwi.

1

@Rust_Cohle 1.Argentyna
2. Meksyk
3. Arabia Saudyjska

0

@ACRAB95 Obstawiam, że z koszulek zarobią 4-6 milionów. Nie wiem czy to takie dobre pieniądze w kontekście takiej sumy za transfer 34-letniego napastnika.

0

@Wojcio Nie, nie zależy mi na sprawach, które mają taki niewielki wpływ na moje życie na tyle, żeby ryzykować zdrowie/życie.

28

Takie transfery się szanuje. Nawet w przypadku niewypału, potencjalnie będzie sprzedawalny. Dobre risk - reward.

22

W K l u b i e p a n u j e o p t y m i z m : - )

0

Ja osobiście nienawidziłem Neymara jeszcze zanim dołączył do Barcelony. Jest strasznym pajacem. Wiadomo, niektórym może się to podobać, ale nigdy nie współgrało mi to z godnością człowieka reprezentowaną przez piłkarzy, których już w klubie nie ma.

0

@Robert1603 Panie Robercie, tego się nie da czytać. W mowie robimy przerwy, w piśmie stosujemy przecinki.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?