9

@Koriolan To nie ma znaczenia - ludzi się tak nie traktuje - więcej niż klub pamiętasz? Ja pamiętam także specyfikę podejścia pracodawców do pracowników lat 90 w Polsce - przypomina mi to trochę.
Sekcja jest na minusie ze względu na złe zarządzanie i podobnie do sekcji piłkarskiej dążenie do wyniku sportowego kosztem irracjonalnego zadłużania. Wystarczy budować kadrę na tyle na ile nas stać i nie trzeba potem znowu ośmieszać się na oczach świata. To biznes - w wymiarze rynkowym takie rzeczy ośmieszają nasz klub, ośmieszają naszych sponsorów oraz pośrednio ośmieszają nas.

9

Z punktu widzenia Barcelony najważniejsze że zagrał dobry mecz - czerwona kartka obniża mu notę, ale był wyróżniającym się piłkarzem. Niepotrzebnie piłkarze z Meksyku prowokowali i robili bydło -mogli bardziej walczyć na boisku, a nie wyładowywać frustracje w taki sposób.

0

@patrix211 Hahahahah - chyba niezbyt dobrze słuchałeś tej rozmowy - w 25min zaorał sam swoją wypowiedż na temat Konfederacji bo wycowal się z tego co powiedział, co pokazuje że tylko cisnął dla zasady, a niechcący pojechał po PO :)

15

Przerażające to wszystko:
1. Potraktowanie Miroticia jak śmiecia przypomina sytuację z Messim czy de Jongiem. Szybka zmiana frontu z dnia na dzień - w biznesie to szaleństwo.
2. Napięcie w zarządzie i część członków nie chcąca zgodzić się nawet na gwarancje (to nawet nie wyłożenie gotówki a bardziej poręczenie potwierdzające jej posiadanie) sugeruje, że musi ładny panować cyrk i chyba nikt nie kontroluje tego pod względem zarządzania w 100%.

8

@krol211 Ja nie napisałem że Font jest czegokolwiek gwarancją - zarówno on jak i Laporta obrzucają się błotem nie od wczoraj. To taki odpowiednio Tusk i Kaczyński. Mój stosunek do tych ludzi nie ma znaczenia, ale obiektywnie wiele ciosów Fonta jest celnych.
System wyboru prezydenta w Barcelonie sprawia, że zawsze będzie wybór pomiędzy populistami bo socios to bardzo pasywna masa. Mało wymaga, jest sentymentalna i właściwie jest to tlyko maszynka do głosowania, a politykom czy showmenom jest to na rękę. Nie ma dokonywanego wyboru na program, pomysły czy kreatywność - wygrywa ten kto najwięcej obieca oraz kogo byli piłkarze klubu popierają.

16

A co ty wiesz Panie Font - socios są od płacenia składek, a nie od myślenia. Jakim prawem jako przedstawiciel części socios oceniasz pracę Laporty, jeśli on aż tak się poświęca:
1) sprzedał część majątku klubu i sporą część przewalił na transfery zamiast ciąć koszty i w 100% skupić się na rozwoju zespołu - chciał wyniku sportowego aby kibice byli zadowoloeni - przecież to robił dla nas, a nie była to grą w ruletkę dla poklasku.
2) zaangażował rodzinę, przyjaciół, a nawet dalekich znajomych aby Barcelona mogła oszczędzić - przecież specjaliści to wielkie koszty. Ten sam model co w spółkach skarbu pańśtwa obsadzanych przez PiS - to oszczędność i gwarancja najwyższych standardów pracy.
3) autorytety w dziedzinie finansów i specjalizujący się w zarządzniu wielkimi firmami, którzy szli za rękę z Laportą w trakcie wyborów już dawno wypisali się z imprezy - to pech że każdy miał trudną sytuację prywatną i nie mógł kontynuować pracy dla Barcelony - to nie tak że nie chcieli aby ich nazwiska były łączone z tym co się dzieje w klubie.
4) jakim prawem podważa się firmę Limak - to najlepszy wybór, a właściciel tej firmy szczegółowo uargumentował dlaczego budowa nowego Camp Nou będzie szybka i tania: bo budowa będzie prostrza niż budowa wieżowca - przy wieżowcu w jednym miejscu mogą pracować dźwigi, a na Camp Nou dźwigi będą pracowały w wielu miejscach... Brzmi legitnie panie Font prawda?
5) transparentność to zło - gdyby socios dowiedzieli się ile klub zarabia na współpracy ze Spotify lub komu i jak wielkie płacimy różnego typu prowizje to niepotrzebnie jeszcze by część opnii publicznej mogłaby uważać że klub kręci jakieś wałki przy transferach. To znowu całkowity przypadek że przy 3-4 agentach piłkarskich ograniczają się nasze płaszczyzny zainteresowań piłkarzami, a w klubie zatrudniani są tak znamienici specjaliści jak Deco którzy pełniąc rolę doradcy Barcelony na rynku transferowym "załatwił" nam Angelo i Kaiky'ego (wielka klapa) oraz był gorącym zwolennikiem sprowadzania takich cracków jak Arthur ("Dzięki Arthurowi Barça zyskała równowagę. On przypomina mi Xaviego z powodu tego, jak wstrzymuje grę. Ma tylko 22 lata i może stać się ważnym piłkarzem. Oglądam go z radością. Wydaje się bardzo skupiony i dobrze wie, czego chce."), Trincao ("Trincão ma wszystko, by odnieść sukces w Barcelonie. Ma duże umiejętności i wielką przyszłość.") oraz był ojcem sukcesu sprowadzenia Matheusa Fernandesa, za którego jeszcze na początku tego roku wlepiono nam karę 8,5mln euro. Dzisiaj są zatrudnieni tacy "specjaliści" - nie w tym, ale pewnie w kolejnych okienkach zobaczymy efekty ich pracy - nie wiem co może pójść nie tak panie Font?
6) Superliga - sugeruje Pan że trzymanie się nogawki Pereza to błąd? Przecież Real Madryt to nasz zaprzyjaźniony klub i zawsze nam życzy dobrze! Coś się panu pomyliło - Perez to wesoły staruszek, który nie patrzy się przez pryzmat biznesu, lecz to człowiek posiadający serce na dłoni - wyciągnął rękę do Laporty i Barcelony. Perez chciał dobrze - ale jeśli bym inaczej myślał to mowa o genialnym marterplanie - Laporta walczący z LaLigą i UEFA ośmiesza Barcelonę i dokonuje wygibasów na rynku transferowym aby poklepał go po plecach pewien staruszek z Madrytu. Nie możliwe jest to panie Font tak samo jak nie możliwe że Messi musiał odejść z Barcelony - przecież SL nie mogła mieć związku z tym...
7) Ostanie panie Font- jak można powiedzieć że "Gdyby dziś odbyły się wybory, dziedzictwo finansowe byłoby gorsze niż te dwa i pół roku temu" ? Sugeruje Pan że długi różnego pochodzenia skonsolidowane w 1-2 pożyczki to nadal dług? Czyli co - jeśli jakiś fragment dźwigni poszedł na spłatę długu to właściwie sybolika na poziomie rocznego oprocentowania tego długu? Sugeruje Pan że mamy nadal tyle samo do oddania, lecz teraz nie mamy też części sprzedanego majątku? Pan panie Font oszalał.

Podsumowując - panie Font - odklejony pan jakiś - sugerowanie że Laporta mógłby zamiast gry ruletką trzymać się pewnych i bezpiecznych biznesowo i sportowo rozwiązań jest śmieszne. Sugerowanie że LaLiga by przymykała oczy przy FFP jak w poprzendich latach gdyby nie było tematu SL też jest śmieszne. A jeszcze bardziej śmieszne jest że jeśli byśmy nie wygrali mistrzostwa bo nie sprowadzilibyśmy przykładowo Lewandowskiego - to też by było źle. Panie Font - jesteśmy dużo bardziej biedni niż moglibyśmy być, z pewnością o kilka lat w tym kluczowym momencie dłużej będziemy spłacać długi, ale mistrzostwa nam nikt nie zabierze (no chyba że ten wesoły staruszek z Madrytu postanowi wykorzystać swoją przewagę ekonomiczną i coś mu się jednak odwidzi i nie będzie chciał już traktować Barcelony po przyjacielsku).

3

Brawo! Są przepiękne i bez żądnych udziwnień.
PS: orientuje się ktoś czy z racji zamknięcia BarcaTV 30 czerwca klub będzie wysyłał subskrybentom jakieś bonusy lub kody rabatowe do sklepu Barcelony?

1

Kiedyś moimi ulubionymi modelami były koszulki z sezonów, w których wygraliśmy LM, a trend designerski był drugoplanowy. Dzisiaj lubię dobrze prezentować się w koszulce i nie lubię zbytnio pstrokatych modeli ze względu na wiek. Warto jednak zwrócić uwagę jak mowimy o historii koszulek Barcelony od Nike, że całkowicie inny jest odbiór tych koszulek na żywo i w dotyku. Dawne modele chociażby ze względu na technologię bardziej przypominają kostiumy niż odzież sportową. Nike które szyje od wielu lat z poliestru (Dri-FIT) także unowocześnił mocno te materiały - nie tyle że są bardziej zwiewne i lepiej odprowadzają wodę, ale po prostu w większym stopniu przypominają zwykły materiał co na żywo, z bliska taka koszulka dużo lepiej wygląda. Czysto subiektywnie z mojej strony jak chodzi o wygląd koszulek Barcelony czy ogólnie koszulek piłkarskich mam wrażenie że każdy kolejny model rocznikowy jest coraz lepszy.
Dzisiaj dla mnie idealną koszulką by była z sezonu 2005/06 - ostatnia "czysta" koszulka z wygraną LM pod warunkiem że jej krój, fason i materiał by był współczesny - to byłby sztos.

0

@Galford Mówmy o faktach, a nie odczuciach. Fakty są takie, zatem jego rozgrywanie: https://fbref.com/en/players/a78ff07f/scout/365_m1/Joao-Palhinha-Scouting-Report
Bronić potrafi każdy z wymienionych kandydatów, lecz w zakresie tego co jest najważniejze z punktu widzenia Barcelony porównaj sobie rubryki "Passing", "Possession" oraz "Goal and Shot Creation" - możemy mówić o deklasacji. Gdzie w tych statystykach widzisz osobę, która w Barcelonie będzie kimś więcej niż przecinakiem jeśli ma 7 percentyli progresywnych podań - to absolutna dyskwalifikacja tego piłkarza. W tym przypadku tak słabej gry kreatywnej nie można tłumaczyć grą w słabym zespole bo jest to wręcz niewyobrażalne aby aż tak mało dawać w grze do przodu i być branym pod uwagę przez Barcelonę.

@Harnas2 Obstawiam PSG bo jest kilka plotek które sugerują że są zainteresowani Diazem i wypożyczeniem do ogrania (Braga).
Odnośnie Florentino to też dziwi mnie kwota podana w artykule - mimo wszystko jest to bardzo ciekawy piłkarz. Ja go nawet nie brałem pod uwagę ze względu na to że nie zakładałem że może być tak "tanio" sprzedany.

2

@HypeR true, szkoda że nie można edytować komentarzy, ale sens wypowiedzi jest nadal taki sam :) Chorwacja to bardzo dobry zespół.

12

Niefortunna ta wypowiedź z Rosją - podobnie do większości obcokrajowców grających w tym kraju mógł to zostawić dla siebie, ale z drugiej strony nie ma co tego szczęścia zazdrościć - jego życie, jego wybory i tyle.
Zaraz ktoś mi napisze że grać w Rosji nie wypada, a grać w innych reżimach wypada lub przyjmować pieniądze od innych reżimów również wypada. Świat nie jest zerojedynkowy, a internetowi napinacze czy spora część kibiców w Polsce to taka specyficzna masa ludzka, która wie najlepiej co piłkarze mają robić, jak postępować i jak żyć. Przykładowo Rybus zdaniem kibiców-internautów powinien wyjechać z Rosji, zostawić rodzinę, a najlepiej rozwieść się z żoną, a dziecko najlepiej gdzieś utopić w beczce. No łatwo wymagać od innych, a nie od siebie.

3

Brawo Chorwacja. To nie przypadek że 2 razy z rzędu wywalczyli na Mundialu brązowy medal - dla takich zawodników jak Brozović i Modrić kocha się ten sport.
Frenkie de Jong - akurat dzisiaj na podcascie celnie poruszany był temat słabych powrotów naszego piłkarza - taki paradoks że rozgrywa niezłe zawody, ale błędy w grze defensywnej zostały bezlitośnie wykorzystane.

12

Paradoksalnie uważam, że Florentino Luís bardzo pasuje profilem piłkarskim aby zastąpić Busiego - kilka miesięcy temu gdy przeglądałem sobie nazwiska pasujące to chłopak był u mnie bardzo wysoko. O grze obonnej się nie wypowiadam bo chyba każdy wie że to kocur, ale co istotne podobnie do Amrabata piłka mu nie przeszkadza i potrafi grać bardzo dobrze do przodu, a do tego jest szybki i bardzo waleczny. Mi się podoba jego kandydatura - nie płakałbym długo za Amrabatem czy Brozoviciem bo domyślam się że sezon 23/24 miałby na przetarcie w Barcelonie, a potem byłby to zawodnik na lata.
Odnośnie Joao Palhinha to jakaś pomyłka - świetnie broni i właściwie konczą się jego zalety, któe mogą się przydać Barcelonie - pamiętam że rok temu gdy Laporta starał się już wtedy upchnąć w Barcelonie Nevesa to właśnie Wolverhampton brało tego piłkarza jako uzupełnienie składu gdyby odszedł.

Szkoda że nie było żadnych wieści odnośnie Fabricio Diaza - wiele wskazuje że go odpuszczamy - te 8mln euro to świetna cena, a gdyby był brazylijczykiem to pewnie by kosztował wielokrotność tej kwoty.

2

@Emhyr jeszcze polecał Arthura, Trincao i wielu innych... Gwarantował wręcz za nich - widzę że hajpowanie Deco wjechało już na wyższy poziom w twoim wykonaniu bo całymi dniami tylko piszesz te same głupoty.
A Matheus Fernandes za którego zapłaciliśmy grube miliony i jescze teraz 7-8mln kary to też jego dzieło.

2

@mientusek1407 Dogadany jest z Villarrealem - nawet w tym artykule jest wzmianka

14

Świetne kierunki zarówno dla Barbery jak i Akhomacha. Pozostaje życzyć powodzenia.

0

@Litman Ale jakie to ma znaczenie? Nie piszę że to drugi Messi tylko że od czasu młodego Messiego nie widziałem tak wielkiego talentu.

0

@lucca87 Nie wiemy czy się nim Barcelona interesuje. Kilka drobnych doniesień medialnych łączyło go z Barceloną, a Azjaci nie lubią splendoru transferowego bo obraża ich - wolą aby ktoś mówił o ich grze niż o pieniądzach czy transferach. Jeśli Gundogan zdecyduje się kontynuować karierę po za Barceloną to zobaczymy czy był brany pod uwagę. Ja lubię inteligentnie walecznych piłkarzy i on jest jednym z nich.

@Longo Zgadza się - Kamada w meczu z nami pokazał klasę.

0

Trzeba poczekać na jakieś konkrety bo dziennikarze prześcigają się odnośnie wymyślania plotek transferowych. Zaraz wyjdzie że każdym Barcelona się interesuje.

Dla mnie okno transferowe będzie miało dwa najważniejsze wymiary:
1. Kto zostanie następcą Busiego, czyli absolutnie kluczowym piłkarzem w układance Xaviego. Nie ma ważniejszej pozycji do obsadzenia w systemie gry niż defensywny pomocnik, a na dzień dzisiejszy nawet nie mamy zmiennika. Od tego transferu będzie zależał w największym stopniu wynik sportowy Barcelony.
2. Kto pozyska Ardę Gulera - siedzę w piłce blisko 20 lat, widzialem wiele młodych talentów, pamiętam młodego Ronaldo, Rooneya czy Neymara, ale poważnie jaram się tym piłkarzem bo od czasu młodego Messiego nikt na mnie nie robił tak wielkiego wrażenia na żywo. Z ręką na sercu powiem, że klub który go pozyska będzie pisał nową wielką historię w futbolu.

6

@Szklaner Hahahaha:) A wiesz jakie cele powinna pełnić drużyna rezerw? Jej zadaniem jest szkolić piłkarzy, podnosić ich umiejętności, grac możliwie podobnymi schematami co pierwsza drużyna oraz przygotowywać piłkarzy do gry w pierwszym zespole. Dobrze przygotowany piłkarz rezerw do gry w pierwszym zespole to taki, który powołany przez Xaviego do gry z pierwszym zespołem po kilku treningach będzie mógł grać i rozumieć grę zespołu.
Ocena trenera po wynikach sportowych nie ma sensu - podam Ci przykład: załóżmy że jakiś 16-letni talent z Juvenilu trafia do rezerw - absolutnie wszyscy w klubie wróżą mu świetną przyszłość i widzą go w przyszlości w pierwszej drużynie - co Twoim zdaniem powinien robić trener:
1. Możliwie wielki wysiłek włożyć w rozwój piłkarza - dać mu grać pomimo tego że nawet na tej pozycji mogą być lepsi zawodnicy ze względu na doświadczenie? Przykładowo Marquez wybrałby tą drogę.
2. Trzymać na ławce i czekać aż przykładowo zrobi masę na siłowni - ważniejszy niż rozwój jest wynik sportowy i muszą grać zawodnicy którzy zrobią dobry wynik. Przykładowo Pimienta wybrałby tą drogę, a nawet i przekwalifikowalby piłkarza marnując jego talent byleby zrobić wynik sportowy (np. Collado).

Podsumowując: Xavi powiedział że jest zadowolony z zawodników, którzy trafiają na treningi z rezerw i to jest kluczowe. To że nie korzysta z tych zawodników to całkowicie inna sprawa.

8

Tym razem moja szklana kula mówi, że Gundogan poczuje się doceniony przez City i zostanie dłużej w deszczowej Anglii, lecz na Barcelonę będzie czekał Kamada, który dziwnym zbiegiem okoliczności jeszcze nie podpisał niczego z Milanem, a jest jego piłkarskim bliżniakiem:
https://one-versus-one.com/en/compare-players/Ilkay-Gundogan-vs-Daichi-Kamada

Trochę żartuję, wiadomo że Gundogan to topka, ale to też jego życiowy pik w perfekcyjnym zespole Guardioli. Sam piłkarz podkreśla że jeśli przejdzie do Barcelony to nie ze względów sportowych - nie brzmi to tak dobrze jak kilka lat młodszy Kamada, któy także jest bardzo doświadczony i waleczny, lecz będzie walczył jak o życie wiedząc, że połowa Azji będzie śledziła poczynania dzielnego Japończyka. Gundogan to wielka jakość piłkarska, ale również wielki koszt obsługi 3-letniego kontraktu. Mało ludzi zwraca uwagę na szczegóły - City by nie miało problemu wyłożenia pieniędzy na dłuższy kontrakt tego piłkarza, lecz obawiają się że będzie miał problem z utrzymaniem sportowej sylwetki dłużej niż jeszcze rok. Gundogan w ostatnich latach musiał dokonać gigantycznego wysiłku aby walczyć z predyspozycjami do tycia, a jak wiadomo - im wyższy wiek tym jest to trudniejsze - to wielkie obciążenie fizyczne i psychiczne. Tak wielki sukces jaki osiągnął w tym roku to wielkie pytanie o motywację do dalszych poświęceń - oby nie było tak że dla Gundogana Barcelona może być czymś co Miami dla Messiego, czyli spuszczanie z tonu sportowego reżimu, gdzie każdy nawet żywi się jak chce z wyjątkiem wspólnych posiłków.

0

@Emhyr Tylko że Cruyffa każdy zna dzięki nazwisku i gdy przyjeżdżał przykładowo do Rennes to znał każdego trenera nawet z najniższych wiekowo sekcji szkoleniowych, a do tego praktycznie o każdym godnym uwagi piłkarzu wiedział bardzo wiele. Gdy Barcelona go zatrudniała sam pisałem że to za nazwisko i że kolesiostwo, ale zmieniłem zdanie gdy sam zostałem dopuszczany do transferów Rennes, gdy ceniono moje opinie w obszarze mentalno-psychologicznym na temat piłkarzy, którymi klub się interesuje i dowiedziałem się że Cruyff jest kolesiem, który otwiera drzwi w całej Europie jak chodzi o znajomości - jest w tym środowisku od dzieciństwa i mało jest ludzi w tej branży, którzy znają niemal każdego w LaLiga, Ligue 1 i Premier League. To dzięki jego kontaktom Alemany mógl coś zdziałać na rynku transferowym - dzisiaj zobaczymy ile Alemany zdziała w pojedynkę jak chodzi o sprzedaż bo nie będzie mógł liczyć na pomoc Deco, który nawet w 1% nie ma takich dojść jak Cruyff.
Tak jak pisali nawet redaktorzy niniejszego portalu -Deco przyda się do odbudowywania roli Barcelony na rynku brazylijskim i z tym się zgadzam. W kilka sezonów może będziemy się liczyć na tym rynku jak Real czy kluby Premier League, ale na dzień dzisiejszy jego kontakty pozwolą nam sprowadzać talenty z brazylii do drużyny rezerw jak np. Rayan Vitor, który świetnie się zapowiada.
Deco to absolutna świeżynka bez doświadczenia na tym stanowisku.

23

Pozostaje trzymać kciuki i życzyć przede wszystkim dużo zdrowia!
Po statnich wydarzeniach jestem dobrej myśli bo wiele wskazuje że jest to zakup sportowy, a nie wałek, gdyż jego cena to 1.5mln euro, zatem jak na zakup do rezerw jest to akceptowalne. Szkoda że pozycja najmocniej w klubie obsadzona, ale może to będzie talent na miarę tego jak był zapowiadany kilka lat temu gdy grał w kadrze Senegalu U17 mając zaledwie 14 lat. Lubię takie futbolowe zagadki, bo wiadomo że jest kotem w worku, ale nadzieja na cracka w sercu się tli słysząc że jest szybkim, zdecydowanie grającym walczakiem :)
PS: Jak już jesteśmy przy rezerwach Barcelony to bardzo ciekawi mnie czy sprowadzimy Rayana Vitora - bardzo fajnie się chłopak zapowiada, na CA U17 bardzo dobrze się zaprezentował, a już rok temu Deco sygnalizował Barcelonie że warto zwrócić na niego uwagę. W obliczu odejsć gwiazd drużyny rezerw (np. Barbera czy Akhomach) warto by było uzupełniać skład właśnie takimi piłkarzami, którzy mają jakiś potencjał do gry w przyszłości w pierwszym zespole.

23

Ja nie mam z tym problemu że Bellingham trafi do Realu - dzięki takim piłkarzom LaLigę będzie warto oglądać. Historycznie nigdy nie było by silnej w Europie Barcelony bez silnego Realu i tak samo w drugą stronę. Po męsku - uczciwie i bez płakania oraz złorzeczenia gratuluję Realowi transferu bo chłopak jest świetny - 19 lat, 4 pełne sezony w dorosłej piłce, a do tego wielki mental, charakter i umiejętności. Jako kibic piłki nożnej cieszę się że tacy piłkarze wybierają LaLigę a nie Premier League pomimo tego że bardzo możliwe że będziemy z nim męczyć się przez najbliższe kilkanaście lat.

Chciało by się powiedzieć że: sIę oszczędza to się kupuje - trzeba się zastanowić jaki klub jest w kryzysie finansowym - wydatki transferowe z 3 ostatnich sezonów:
22/23 Barcelona 158mln, Real 80mln
21/22 Barcelona 69.5mln, Real 31mln
20/21 Barcelona 112 mln, Real 0mln
Nawet nie piszę że Real potrafi dobrze sprzedawać piłkarzy, a nowy stadion już generuje większe przychody, ale uczciwie trzeba przyznać że Perez nie szastał pieniędzy w okresie covidu i teraz ma czym zainwestować. Żeby była jasność - nie chcę hajpować Pereza czy coś, ale podoba mi się to w nim że przy budowaniu nowej drużyny nie ma półśrodków czy wymuszonych okolicznościami zakupów.

0

@SuperPatsonFCB To bardzo dobrze że fejk :) Ja nie mieszkam w Polsce i patrząc z boku co się dzieje w naszym kraju w wiele mogę uwierzyć sugerując się jak całe społeczeństwo godzi się na to co odwalają politycy oraz jak traktujemy Ukrainę, nie realizując nawet w 1% swoich interesów.
PS: może mi ktoś powiedzieć czy to też jest fejk? Bo we Francuskiej telewizji jakiś czas temu śmieli się z Polski, że zdecydowała się zadłużyć obywateli na kolejnych 30 lat aby pomagać bezinteresownie Ukrainie i nie wiem czy to o to chodzi:


3

@Emhyr 1. Trochę szacunku do pracowników Barcelony - Cruyff nie tyle walczył o Koemana co preferował budowę zespołu uzupełnianego o młodych piłkarzy - do tego potrzebna była na logikę ciągłość trenerska, trener dobrze szkolący młodzież i podnoszący ich jakość oraz sprawodzanie kolejnych młodych piłkarzy. Jak widzić Xavi poszedł drogą szukania gotowych doświadczonych rozwiązań, a rozwój Balde czy Araujo to dzieło tego że sami piłkarze mocno pracowali aby się rozwinąć - pierwszy miał przez kolejne 2 okienka iść na wypożyczenie, a drugi miał być zastąpiony Martinezem, który przychodzi dopiero teraz i w innej roli.
2. Łatwo można sprawdzić talenty światowego formatu chciał sprowadzić Cruyff - sam pisałem - Christensen czy Auba to jego zasługa bo patrzył się na profil piłkarski pasujący do Barcelony, ale było wiele piłkarzy którzy nie zostali sprowadzeni pomimo tego że forsował ich Cruyff: osobiście znam 3 piłkarzy którzy byli dogadani z Barceloną i zostali odrzuceni głównie przez Alemany'ego - Boubacar Kamara gdy był dostępny za darmo, Kolo Muani gdy był dostępny za darmo, Desire Doue za grosze mógł trafić do Barcelony latem porpzedniego roku, a do tego Cruyff forsował Ardę Gulera. Ze starszych tematów warto pamiętać że Planes forsował Enzo Fernandeza, gdy jeszcze cały piłkarski świat go nie znał, a Cruyff również forsowal jego kandydaturę. Do tego przewinęło się całkiem sporo nazwisk mniej znanych za totalne grosze, które dzisiaj grają w Ligue 1 czy Premier League - musisz brać pod uwagę całokształt, zatem jak łatwo się domyślać Cruyff kontynuował pracę Planesa bo wybory są tożsame - przykładowo Kamara i Doue byli ugadywani jeszcze w 2021 roku, zatem to pokazuje jaki jest proces od zainteresowania do możliwego sprowadzenia piłkarza, a ty łykasz jak pelikan że Deco po 2 tygodniach w Barcelonie ma jakieś osiągnięcia w temacie Roque...

4

@bartas97 ŻENADA - ten pomysł nie dość że ośmiesza Polski futbol to jeszcze ośmiesza nas Polaków - przypominam że kibice Karpat Lwów mają skrajnie antypolskie poglądy - czczą Banderę, uważają że po Polska powinna oddać im Przemyśl oraz śpiewają "Czerwoną kalinę", czyli piosenkę, w której rozrywani są Polacy przez konie.

6

@Emhyr Proszę nie idźmy w tłumie bezmyślnie hajpującym ludzi jak rok temu. Klub na siłę chce poprzez swoich dziennikarzy pokazać Deco w dobrym świetle, aby nie był podważany jego brak doświadczenia.
Deco możemy zawdzięczać Rayana Vitora, którego forsuje od roku ponad roku do Barcelony, ale nie Roque, który ugadywany był od wielu miesięcy, a jego agent Cury współpracuje z Barceloną od ponad 10 lat (jego też zasługa że udało się sprowdzić np. Neymara).
Jordi Cruyff chciał sprowadzać do Barcelony najlepszych na świecie talentów i jako nieliczny patrzył się na profil piłkarski jakiego potrzebuje Barcelona na danej pozycji. Ani Cruyff ani Deco sam nie odpowiada za transfery - oni dostarczają opcje do wyboru bo na tym ich praca polega.

0

@Barcelonista94 i @krol211 o Gulerze wiem tylko tyle ile piszę w swoich komentarzach. Nie ma żadnych nowych doniesień w przestrzeni medialnej odnośnie tego piłkarza, zatem trzeba uzbroić się w cierpliwość, chociaż nie ukrywam bardzo jestem ciekaw jakiego klubu kibice będą się cieszyć obserwując jego grę w nowym sezonie.

@mrmiki Spokojnie, skąd te nerwy? To co piszę wynika tylko i wyłącznie z logicznego myślenia w tym przypadku. Jeśli byś się interesował to byś wiedział od kiedy Barcelona interesuje się tym piłkarzem, od kiedy zainicjowane zostały pierwsze kontakty zarówno z otoczeniem zawodnika jak i jego klubem oraz kim jest Andre Cury, a także jaką rolę pełnił w relacjach biznesowych z Barceloną w ostatnich latach. Co z tego że Deco mógł znać Cury'ego jeśli on zna większość ludzi z Barcelony z Laportą na czele. Zobacz kiedy został zatrudniony Deco - jeśli nie jesteś w stanie połączyć kropeczek, ani nawet odrobinę się wysilić intelektualnie aby zrozumieć dlaczego nowicjusz jakim jest Deco potrzebuje dobrej prasy i opinii w mass mediach to przepraszam bardzo - nie mamy o czym rozmawiać. Nie zamierzam nikogo przekonywać do swojego zdania, każdy ma swój rozum i może interpretować różne zjawiska na swój sposób, lecz jeśli nie masz kontrargumentów w dyskusji to tylko się ośmieszasz.
PS: jaką twoim zdaniem Deco główną rolę miał odegrać? Nakłonił Roque do Barcelony? Nakłonił Cury'ego, który współpracuje z Barceloną od ponad 10 lat do tego aby współpracował bardziej? Pomyśl... jedyną kwestią która była do dogadania było to aby Paranaense zgodziło się na preferowane formy płatności przez Barcelonę, a za to też nie odpowiada Deco, lecz Alemany.

23

W końcu jakieś dobre wiadomości :)
Dzieciak ma wielki potencjał - pozostaje życzyć mu dużo zdrowia i żeby świetnie się wdrożył do systemu gry Barcelony. W odróżnieniu do kibiców ja nie widzę go jako następcy Lewego ze względu na słabe warunki fizyczne - dla mnie w Barcelonie może pełnić rolę lewego skrzydła bez sprowadzania wynalazków pokroju Carrasco. Grajac na skrzydle z pewnością dobrze by mógł wykorzystać swoją szybkość czy mocne uderzenie z dystansu. Pytanie czy jest wystarczająco uniwersalny aby grać na skrzydle, gdyż grając na 9 zawodnikowi posiadającemu 172cm wzrostu będzie ciężko (wystarczy sobie przypomnieć jaki wycisk na początku dostał Lewy, a mówimy o topowym doświadczonym piłkarzu). Warto także zwrócić uwagę, że Roque stara się być do bólu efektywny - nie zobaczymy u niego jakieś boiskowej magii i fajerwerków jak u będącego w tym wieku Gulera czy nawet 1.5 roku młodszego Endrica, którzy bawią się piłką i przeciwnikami jeśli im na to pozwolą - Roque stosuje proste środki i to też jest super z punktu widzenia realizacji celów drużynowych.
Teoretycznie to piłkarz nie posiadający słabych cech - jest szybki, zwinny, sprytny, ma technikę, a także siłę strzału i wykończenie.

PS: ten artykuł jest kwintesencją sztuki dziennikarstwa w postaci budowania hajpu wśród kibiców - w tym przypadku dokonań Deco. Nie powiem że nieźle się uśmiałem - można by sądzieć że przed przyjściem Deco z pewnością nikt z Roque się nie ugadywał, a Andre Cury to przypadkowy człowiek z którym się zna Deco i dzięki tej znajomości doszło to transferu... Ja rozumiem że trzeba jakoś budować w mediach Deco aby był szanowany ze względu na nowo nabyte skille, lecz można to robić w bardziej wysmakowany sposób. Tak się składa że Andre Cury współpracuje z Barceloną grubo ponad 10 lat i to głównie dzięki niemu trafił do nas Neymar. Jeśli ktoś powinien dostać pochwały to zdecydowanie Cury bo wykazał się lojalnością wobec Barcelony.

@matirix20 i @Matheu12 - oznaczaliście zatem napisałem:)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?