JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Emhyr to też pokazuje jak bardzo były/są chore pensje w Barcelonie - dzisiaj nie ma już tak wielkiej różnicy cenowej pomiędzy funtami i euro, zatem najlepiej zarabiający w całej Premier League De Bruyne zarabia rocznie niecałe 24mln euro brutto - dla porównania dzisiaj w Barcelonie de Jong zarabia najwięcej 37,5mln euro brutto, a gdyby w powyższym zestawieniu uwzględnić pensje piłkarzy Barcelony to w top10 oprócz de Jonga znalazłby się jeszcze Busi, Lewy i Alba.
PS: te dane dotyczą tylko pensji podstawowych bez bonusów - jak wiemy przykładowo Haaland ma zapewnione w bonusach 24,7mln GBP - ta pensja może być największa w Premier League bo wykręca genialne liczby.
17
Świetny temat zastępczy, a tak na poważnie jeśli Kimmich miałby odejść z Bayernu to w pierwszej kolejności by zapewne wybrał City i Real. W pierwszym przypadku ze względu na najlepszy jego okres w karierze za czasów Guardioli, a w drugim przypadku ze względu na to, że wielokrotnie z podziwem wypowiadał się o Realu, a Perez chciałby mieć doświadczonego pomocnika w linii pomocy po odejściu Kroos'a i Modrić'a.
Mało ludzi o tym wie, że Kimmich sam dla siebie jest agentem i nikt go nie będzie rozgrywał lub dogadywał się w jego imieniu - jeśłi będzie chciał odejść z Bayernu to będzie tylko i wyłącznie jego decyzja bo on lubi mieć wszystkie karty w swoich rękach i sam negocjuje wszystko. Ciekaw jestem właśnie jak Perez zareaguje na te doniesienia bo wydawało się, że przedłużyli Modrićia o rok w oczekiwaniu na koniec przyszłego sezonu i sprowadzenie go w 2024 roku - zapowiada się zatem ciekawe okienko transferowe.
PS: to że Bayern interesuje się Declanem Ricem jest dowodem na to że Kimmich nie jest szczęśliwy w Bawarii, a fakt że Anglik ma tylko rok kontraktu sprawia, że nie musi kosztować aż tak dużo (wbrew medialnym doniesieniom). Bayern nie robi spektakularnych sprzedaży, zatem jeśli Kimmich by naciskał na odejście jego realną ceną będzie 50-60mln euro. Bez tych nacisków kwota może być nawet i dwukrotnie wyższa.
8
Liga jest rozstrzygnięta, zatem zadaniem zespołu jest godnie i możliwie dobrze grać, lecz rolą trenera jest testowanie, sprawdzanie i szukanie rozwiązań pod przyszły sezon. Ter Stegen zrobił wszystko w tym sezonie co było do zrobienia - niech gra zmiennik, zatem jestem zwolennikiem nie zmarnowania ostatnich momentów sezonu na "rekordy", które może interesują 1% kibiców, ale z pewnością nie trenerów i piłkarzy.
1
@zombie Zobacz sobie najnowszy artykuł o Albie - z kim się widział? Nie było już nikogo z pary Alemany-Cruyff. Jeszcze kilka dni temu gigantyczna ilość artykułów na tym portalu w dowolnym kontekście były wymieniane ich nazwiska bo pracowali nad czymś - zwróć uwagę czy teraz będą się pojawiały takie artykuły że nad czymś pracują w Barcelonie. Moje podejście nie jest skrajne - blisko 20 lat w futbolu to widzę i schematy działania w każdym kraju jakim pracowałem wyglądały tak samo.
16
Widzę że komentujący nie zwrócili uwagi na 2 kluczowe kwestie:
1) w rozmowach nie uczestniczą już ani Alemany ani Cruyff
2) to Alba wyszedł z inicjatywą spotkania
8
W końcu jakieś mocne nazwisko a nie amatorzy z przypadku!!!!
Chciałbym poznać proces myślowy Laporty: "Antonio Cordon pewnie nie odbierze telefonu, Michael Zorc pewnie będzie chciał sprowadzać zbyt młodych zawodników... Kogo mam jeszcze zapisanego w telefonie..."
A tak na poważnie - chyba wykrakałem że będzie Deco-Laporta lub Deco-Laports i jakiś figurant do święcenia oczami. Nie mam już pytań.
0
@Awtameok_Klana nie napisałem że nie wierzę, sprawdź sobie proszę - wstępnie brałem pod uwagę opcję efektu sporu Alemany-Cruyff że jedne z dwójki postanowił odejść, ale kolejne doniesienia szybko potwierdzily że problemem był brał szacunku do ich pracy obojga. W każdym razie nie pisałem że nie wierzę że Cruyff odejdzie, a bardziej szukałem szans pozostania.
@Fake69 nie wiesz o czym piszesz - o jakim profesjonalizmie piszesz jeśli oboje odchodzą ze względu na to że klub ma gdzieś ich pracę to co mają kończyć? Zobacz sobie najnowszy artykuł o Albie - z kim się widział? Nie było już nikogo z pary Alemany-Cruyff. Żeby było śmieszniej sam zawodnik zainicjował spotkanie zatem nie pisz głupot - ich markę/renomę zobaczymy w innych klubach, a praca w Barcelonie się skończyła. W mediach lepiej brzmi informacja że dokończą swoją pracę aby kibice myśleli że coś będą istotnego jeszcze robić, ale realia są inne.
PS: piszesz o jakimś aktualnym projekcie - co to za projekt? Projekt sportowy to był też Cruyff i Alemany oraz zawodnicy których mogli sprowadzić. Barcelona z Nevesem, Carrasco i innymi piłkarzami z układów to nie jest już ten sam projekt. Co ma kończyć para Alemany-Cruyff jeśli zawodnicy których chcieli sprowadzić są konkurencją dla piłkarzy których chce Laporta i potencjalnie Deco. Zastanów się.
2
@zombie Zadałeś pytanie na które nie ma i nie będzie prawdziwej odpowiedzi bo na logikę prawdziwe ustalenia między stronami nie będą medialnie komentowane. Może za jakiś czas będzie jakiś oficjalny przekaz medialny dotyczący daty, ale to będzie tylko przekaz dla mediów i kibiców, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
Po prostu nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi - nie wiesz na co się zgodził Alemany czy teraz Cruyff, zatem nie wiem skąd założenie że ma jakąś pracę wykonać od A do Z. Nie robi różnicy czy odejdzie teraz, za tydzień czy 3 tygodnie bo i tak częściowo będą odsunięci od części prac klubu. Oddziel świat informacji medialnych od logiki wynikającej z rzeczywistości. Przykładowo Alemany będzie miał nowe wyzwanie w swojej karierze, będzie ssię przygotowywał do pracy w AV i rozwiązywał problemy tego klubu, a nie zawracał sobie głowę Barceloną - bądźmy poważni. Ruchy kadrowe będą z pewnością tego odzwierciedleniem - chyba nie jesteś taki naiwny licząc że Barcelona teraz sprowadzi piłkarzy których wymieniłem - to spalony temat i nowe dużo gorsze warunki niż dotychczas ugadane bo piłkarze teraz są drożsi. Może jakiś jeden transfer na odchodne zostanie dopięty lub Cruyff przedłuży umowę Balde i tyle - teraz to zabawa Laporty i Deco będzie jeśli nikogo poważnego nie wprowadzą do struktury sportowej.
Zadałeś pytanie i ci grzecznie odpowiedziałem zgodnie z tym co uważam - nie tworzę teorii, jeśli coś piszę to wynika albo z wiedzy na dany temat albo zwykłej logiki - nie potrafisz docenić mojego wkładu to nie pytaj.
@krol221 Laporta to prezydent bazujący na układach z agentami - zobacz przykładowo kogo obsługuje agencja Zahaviego, zobacz przykładowo kogo obsługuje Mendes - tam szukaj piłkarzy, którzy niedługo będą grać w Barcelonie lub będą negocjować z Barceloną tematy związane z tematyką bieżących umów. Masz tu transakcje wiązane na kilka okienek transferowych. Przy założeniu że o transferach decydują układy to dla ludzi odpowiedzialnych za transfery jak Alemany czy Cruyff jest pewnego rodzaju potwarzą - robi z nich figurantów lub pracowników od czarnej roboty.
4
@Marcin91fcb Zgadza się, ale zweryfikowałem swoją wiedzę i wyrobiłem zdanie. Warto też podkreślić że w czasach kiedy Cruyff przychodził do Barcelony ja w Rennes pracowałem tylko z młodymi piłkarzami głównie z rezerw, a z dzisiejszej perspektywy pracuję z pierwszym zespołem i wiem jak to działa bo profiluję piłkarzy pod kątem psychologicznym i dokladam małą cegiełkę do pracy nad klubowymi transferami. Teraz też wiem kto jest kim w świecie futbolu jak chodzi o transfery i słysząc wiele opowieści oraz widząc jak pracował przy transferze Desire Doue wiem że był kozakiem. Dzięki nazwisku Cruyff zna absolutnie wszystkich, ale absolutnie każdy kto go zna również wie że ma niezwykłego nosa do piłkarzy. Nawet w moim Rennes zna praktycznie każdego z dyrekcji sportowej, sztabu szkoleniowego, a nawet każdego trenera sekcji młodzieżowych, nie wspominając o agentach piłkarzy. Cruyff ma w jednym palcu genialne kontakty i przyjaźnie niemal z całej Premier League i Ligue 1 i z pewnością zastąpienie go Deco, który zna jedynie piłkarzy których obsługiwał (plus otoczenie) to za mało jak na tak wielki klub jak Barcelona. Kiedyś myślałem że bycie znanym piłkarzem ułatwia pracę na takim stanowisku, ale to wielki błąd - pracę ułatwiają kontakty, a Deco można powiedzieć że będzie dopiero raczkował w tym obszarze. Podsumowując Deco i Laporta plus współpraca z 3-4 zaprzyjaźnionymi agentami nie wróży dobrze.
4
@Rewolucja123 , @partymaker , @Tomek_TF , @Sulimo , @bodzio10 Ja odnośnie Fonta jakby było nie będę się wypowiadał bo to wróżenie z fusów i nie wiem z jakimi specjalistami by współpracował. Jedyne co z dzisiejszej perspektywy wiemy to z pewnością Barcelona nie miałaby probleów z FFP z prostych względów:
1) Font by nie lizał rowa Perezowi i nie byłby zwolennikiem supershitu (Tebas by nie robił pod górkę)
2) W podobny sposób byśmy wychodzili z długów, czyli restrukturyzacja długów z odroczeniem i rozłożeniem płatności, dźwignie również by były, ale z pewnością inaczej by wydatkował pieniądze z dźwigni - można się jedynie domyślać że Font preferował opcję której ja jestem zwolennikiem, czyli odbudowę zespołu bez transferów niezgodnych z opiniami sztabu szkoleniowego (Torres, Bellerin, Raphinhia) czy transferów wiekowych piłarzy (Alonso, Azpi czy Lewy nawet nie byliby brani pod uwagę ze względu na wiek).
3) Font nie miałby takiej odwagi aby pozwolić sobie na kolesiostwo
Gdyby wygrał Font trudno powiedzieć czy byśmy wygrali Mistrzostwo, bo z pewnością by było więcej w zespole młodych piłkarzy i wszyscy by się zgrywali/orgywali. Kadra by była z pewnością inna bo pewnie by przychodzili tacy piłkarze jak Kamara, Fernandez, Christensen, Simons czy Muani, ale nie ma 100% gwarancji że w Barcelonie by się tak rozwinęli jak przykładowo w klubach/zespołach bieżącego seoznu. Trudno powiedzieć też czy przykładowo Balde by się rozwinał bo jak wiemy Xavi dwa razy chcał się go pozbyć wysyłając na wypożyczenie, a chłopak się zaparł i obudował swoje ciało mięśniowo itd. Zbyt dużo pytań i zbyt dużo znaków zapytania. Za Fonta by było inaczej niż za Laporty, ale sposób oddłużania klubu by był ten sam. Można powiedzieć z dzisiejszej perspektywy że gdyby hipotetycznie Font zatrudnił Alemany'ego i Cruyffa to by dzisiaj nie odchodzili bo jak napisałem w punkcie 3 - Font by nie podważał pracy specjalistów i nie robił z siebie mądrzejszego odnośnie transferów niż jest.
13
@zombie Jeśli pracownik odchodzi z pracy przed upływem kontraktu to znaczy że ma konkretny powód - jednym z nich może być spór kompetencyjny, różne wizje budowy zespołu i można tak wymieniać dalej. To Barcelona chciała aby zarówno Alemany jak i Cruyff nadal współpracowali z klubem - to pokazuje że pewne granice zostały przekroczone i "pracownicy" odchodzą. Nie mówimy że to dla pieniędzy bo przychodząc do Barcelony wiedzieli ile będą zarabiali - problemem są zasady funkcjonowania klubu i inne ważne osoby które odeszły wcześniej za Laporty również z tego powodu odchodziły.
@mielniczas i @zombie w poważnych firmach pracownikom posiadających dostęp do ważnych i kluczowych firmowych informacji pakuje się pudełka i odcina od tych informacji. Nie wierzę że w Barcelonie Alemany czy Cruyff będą normalnie funkcjonować "kończąc" zaczęte tematy.
@CuleLbn spoko :)
32
D-R-A-M-A-T - zapamiętajcie ten post, róbcie screeny bo teraz można jednoznacznie powiedzieć: zapomnijmy o większości wartościowych zawodników, z którymi łączona była Barcelona w ostatnich miesiącach. Bez względu na moje prywatne sympatie praca Planesa, Cruyffa i Alemany'egp odnośnie przyjść/odejść idzie właśnie do kosza.
Wielka strata moim zdaniem to będzie, a letnie okienko będzie wielką weryfikacją następców i kolesiostwa Laporty. Już widzę jak Deco lub jakiś inny figurant sprzedaje zawodników, których trudno się pozbyć.
Wyjątkowo w niekorzystnym położeniu jest teraz Xavi bo skazany jest na transfery tyko "z góry" i zapewne jedynym warunkiem przedłużenia jego własnej umowy będzie teraz transfer Zubimendiego (co potwierdzają właściwie od rana dzisiejsze zmiany zainteresowań wieloma zawodnikami łączonymi z Barceloną oraz wieści z Francji, gdzie Mou postawił warunek PSG że obejmie zespół i stworzy nową linię ataku pod warunkiem że sprowadzi mu Amrabata.
Jeśli jakimś cudem Antonio Cordon zgodzi się zastąpić Alemany'ego to będzie super, lecz należy pamiętać że to specjalista od finansów, a nie zakupu piłkarzy o odpowiednim profilu piłkarskim. Jeśli przyjdzie Deco w miejsce Cruyffa to mamy świeżaka bez kontaktów, który razem z Laportą będzie "załatwiał" Xaviemu dostępne opcje do wyboru, a nie piłkarzy jakich potrzebuje. Jedyną osobą dostępną na rynku, która ogarnęłaby finanse i transfery to jest Michael Zorc, ale to jest science fiction w Barcelonie bo to wielki specjalista z niezwykłym nosem do piłkarzy, który lubi pracować będąc niezależnym z szacunkiem do jego pracy.
Zapomnijmy o pisaniu o talentach brazylijskiej piłki jak Roque, piłkarzach gotowych jak Amrabat czy Gundogan lub piłkarzach czekających na ruch ze strony klubu jak Moleiro, Doue lub Wirtz - tego już nie ma bo nawet umowy słowne były zaklepywane przez ludzi, którzy odeszli i nie ma nawet kto kontynuować ich pracy, która niejednokrotnie jest paroletnia. Warto też podkreślić że nawet dotychczasowej dyrekcji sportowej było ciężko namówić Xaviego do większości wymienionych piłkarzy bo to nie były gotowe rozwiązania, zatem zapomnijmy o tym że Deco czy Laporta będą kontynuować pracę poprzedników i skupią się na zawodnikach, których sami forsowali. Obstawiam, że Xavi będzie naciskał na transfer pivota (Zubimendiego od którego będzie uzależniał przedłużenie umowy) i pozytywnie patrzył na powrót Messiego, a wciśnięty mu zostanie gratis Neves i Carrasco, którzy ostatecznie i tak będą zawodnikami rotacyjnymi bo już teraz mamy w składzie lepszych piłkarzy.
15
Fajnie jest dzisiaj napisać, że "Balde to nasza przyszłość" i nie wywoływać takim stwierdzeniem kontrowersji. Przedłużenie jego kontraktu to powinien być priorytet bo chłopak świetnie się rozwinął, wszystko wywalczył swoją ciężką pracą oraz udowodnił to na boisku (również niedowiarkom z Barcelony), że może być wielkim piłkarzem.
Uwielbiam takie historie bo nie ma w naszej aktualnej kadrze piłkarza który by był częściej wypychany z klubu od Balde - jak nie miał być sprzedawany to wypożyczany, a tu taka "niespodzianka". Nie wiem kiedy zaczyna się "przerwa" Cruyffa, ale doniesienia medialne sugerują że to właśnie on nieprzypadkowo negocjuje nową umowę Balde - nieprzypadkowo bo Xavi chciał grać parą Alba-Alonso, a Balde miał iść na wypożyczenie do innego zespołu LaLiga. Na swój sposób niesamowite ile może zmienić dobra rada przyjaciela i niezły mecz w Pucharze Gampera do którego Balde był nieprzypadkowo bardzo dobrze przygotowany :)
1
@CuleLbn Rozwój talentu to nie zawsze kwestia wieku, profil piłkarski również ma znaczenie oraz to czy pasuje zestaw jego umiejętności do Barcelony. Obserwując piłkarzy jakich wyszukuje Cruyff śmiem twierdzić że Moleiro zdecydowanie bardzo pasuje do Barcelony i tutaj móglby zrobić gigantyczny progres.
Pablo Torre to był tani transfer zawodnika o dużo mniejszym potencjalne, na którym zawsze można zarobić - można powiedzieć że to taki strzał na uzupełnienie kadry. Nawet jakby w kolejnym sezonie zagrał w 5-10 spotkaniach i nic nie pokazał to i tak da się go sprzedać z zyskiem bo dla sporej części zespołów LaLiga mógły być wzmocnieniem.
Pytanie brzmi co z danym piłkarzem chce zrobić trener i sztab szkoleniowy - jeśli przed sezonem publicznie Xavi powiedział, że Torre powinien być wypożyczony i piłkarz był już dogadany na powrót do Racingu (jego poprzedni zespół, z którym wywalczył awans do LaLiga2), a Alemany zablokował transfer i wyszedł kwas to nie dziw się, że Torre kisił cały sezon na ławce. Można powiedzieć że jest to podobny przypadek, gdy Koeman powiedział Puigowi aby poszedł na wypożyczenie, a on poszedł wypłakać się do prezydenta i został w zespole zamiast się rozwijać. O ile w przypadku Puiga winić można tylko jego i brak ambicji do rozwoju i ciężkiej pracy, tak w przypadku Torre jest on ofiarą kwasu na linii Xavi-Alemany, chociaż po części Xavi też jest ofiarą ze względu na naciski "z góry" odnośnie mówienia mu jak ma wyglądać skład.
W przypadku Moleiro mówimy moim zdaniem o dużo większym talencie z nieporównywalnie większym potencjałem do rozwoju i jest to też wyższy poziom kosztów. Zauważ że LFC czy City nie interesują się Torre, a właśnie tym piłkarzem - dlatego nie ma sensu porównywać liczb do wieku. Jeśli poprzedniego lata Moleiro nie trafił do Barcelony obawiam się że wynikało to z tego że był to piłkarz, ktory dla Xaviego nie był do końca gotowym rozwiązaniem - być może z perspektywy dnia dzisiejszego ma inne zdanie widząc jak od wielu tygodni Gavi nic nie gra, ale teraz możemy sobie tylko gdybać. W każdym razie Torre nie gra za Xaviego głównie ze względu na płaszczyznę ego-kompetencyjną, a nie sportową. Patrząc jak prezentuje się Gavi w ostatnich tygodniach aż żal że chłopak nie dostaje minut, a też potrafi pressować.
5
@ACRAB95, @cules100pro i @ViscaBarca123 Wg mnie Laporta podjął dobrą decyzję odnośnie rezygnacji z Pimienty ze względu na to że był to trener który bardziej skupiał się na wyniku sportowym niż rozwoju indywidualnym piłkarzy:
1) Balde - ja obwiniam Pimientę przynajmniej za 2 poważne kontuzje Balde, które zatrzymały jego rozwój na ponad rok. Jeśli masz wielki talent w zespole rezerw, którego zadaniem powinno być dostarczanie zawodników do pierwszego zespołu to nie ustawiasz chudziutkiego Balde naprzeciwko najbardziej ostro grającym zawodnikom tylko dlatego że jest szybki. Trener grał pod wynik, a nie rozwój piłkarza i zwracał na to uwagę nawet Albert Capellas.
2) Collado - zmarnowany jeden z największych talentów na świecie jeśli chodzi o środkową pomoc - został przekwalifikowany na skrzydłowego tylko dlatego, że był wszechstronnie utalentowany i potrzeby zespołu na tej pozycji były większe. To kolejny przykład grania pod wynik a nie rozwój piłkarzy - mógł być wybitnym pomocnikiem, a teraz może będzie zaledwie dobrym skrzydłowym.
3) Moriba - nie mówmy że Pimieta rozwinął tego piłkarza jeśli Koeman z asystentami organizowali m.in. dla niego dodatkowe treningi czy indywidualny tok przygotowań do gry w pierwszym zespole bo sztab szkoleniowy pierwszego zespołu miał wobec niego inne oczekiwania niż to co grał w rezerwach. W pierwszej drużynie Moriba nie grał tak ofensywnie bo jego zadaniem była większa walka w środkowej strefie, musiał nauczyć się za Koemana lepiej trzymać pozycje i grać bardziej taktycznie. Jego rozwój był widoczny za Koemana także w liczbach - 1 gol i 3 asysty na najwyższym poziomie gry, a w rezerwach przeciwko dużo słabszym rywalom w niemal dwukrotnie większym wymiarze czasowym i grając bardziej ofensywnie ustawionym 2 gole i 2 asysty.
4) Konrad, Puig - którzy są wymieniani w wątku to przykłady osiadania na laurach i braku rozwoju przez trenera. Trener nie daje im grać po to aby się rozwijali, lecz po to bo robią spustoszenie w liniach obrony przeciwników. Brak gry taktycznej, brak wyćwiczenia schematów przechodzi na niskim poziomie rozgrywek bo jest skuteczne, ale z perspektywy gry na najwyższym poziomie jest to podwórkowy chaos. Pimieta jeśil by nie patrzył się na wynik sportowy to u Konrada i Puiga wyplewił wszelkie instynky gry na choas i zmusił do pracy i walki do końca (patrz Gavi w pierwszej połowie sezonu).
5) Araujo - można przyznać Pimiencie że postawił zdecydowanie na niego, ale możemy mówić o zdybciu przez urugwajczyka doświadczenia, ale nie ukształtowaniu jako dorosłego piłkarza. Podobnie do Balde - Araujo był bardzo źle wykorzystywany w rezerwach - od samego początku traktowany był jak przecinak i osoba do desygnowana do walki fizycznej z wiele lat starszymi przeciwnikami. Czy za czasów Koemana czy Xaviego problemy zdrowotne Araujo wynikają z wyniszczającego stylu gry jaki preferował Pimienta - te dziesiątki mikrourazów dzisiaj procentują gdy wypada na kilka tygodni bo organizm pamięta, a mówimy o chłopaku z Urugwaju (żywienie przed Barceloną oraz wpływ na budowę kości i mięśni też ma znaczenie). Araujo zaczął się rozwijać w sensie doroslej piłki gdy awansował na stałę do pierwszego zespołu - tam nauczono go grać bardziej efektywnie (nie efektownie aby ktoś go zauważył), a teraz za Xaviego dzięki własnej ciężkiej pracy znacząco poprawił się w wyprowadzaniu piłki. Przepraszam bardzo - za to powinien odpowieadać Pimienta!!!! Od debiutanckiej czerwonej kartki byczka nastawionego tylko na walkę minęło sporo czasu, zatem nie mówmy że Pimienta rozwinął Araujo - po prostu dał mu grać i walczyć w rezerwach, ale piłkarsko rozwinął sie w pierwszym zespole.
Podsumowując - uważam że Pimienta jest bardzo dobrym trenerem jeśli ma do zrobienia wynik sportowy, ale pracując niemal 20 lat w różnych zespołach i widząc jak wygląda prowadzenie zespołów młodzieżowych w życiu bym nie dał mu prowadzić takiego zespołu. Ja rozumiem presja kibiców że Barcelona B musiała mieć wynik sportowy, ale nie można mieć jednocześnie wyniku sportowego i skupić się na możliwie jak najlepszym szkoleniu młodych piłkarzy pod pierwszy zespół. Nie można zjeść ciasta i mieć ciastko, a Pimienta moim zdaniem źle wykorzystywał talenty, którymi się opiekował.
PS: o jakich awansach Panowie mówicie? mówimy o zespole rezerw - jego zadaniem jest dostarczanie zawodników do pierwszego zespołu i to jest najważniejsze. Trenerzy zespołów młodzieżowych czy rezerw nie powinni mieć presji wyniku sportowego, a presję dostarczenia możliwie dobrze przygotowanych do gry zawodników. Gdzie są rezerwy PSG, Bayernu czy City? Kibice rozmawiają czy dany piłkarz robi postępy, a nie w jakiej lidze grają.
0
@ViscaBarca123 zgadza się - talentu Moleiro nie można odmówić - na tym transferze nie dało się stracić, a chłopak profilem piłkarskim pasuje do Barcelony.
Nie chcę smęcić bo jesteśmy w fazie świętowania Mistrzostwa, ale może być w tym przypadku podobnie do pozostałych młodych piłkarzy, którzy mogli trafić do Barcelony rok temu i będzie to kamyczek do ogródka Xaviego, czyli preferowanie gotowych rozwiązań bez konieczności rozwijania, a Moleiro jest diamentem, który potrzebuje jeszcze szlifu (a być może jedynie ogrania na najwyższym poziomie).
7
@ViscaelBarca2007 Wiesz - ja jestem entuzjastą sprowadzania młodych i bardzo utalentowanych piłkarzy - pytanie jak zareaguje na europejski futbol, gigantyczną presję i nieporównywalnie większą konkurencję itd.
Z piłkarskiego punktu widzenia chłopak ma wszystko: szybkość, przyspieszenie, technikę, wykończenie, a do tego jest bardzo zwinny, sprytny i ma wielki instynkt. Właściwie można powiedzieć że ten chłopak nie ma słabości bo nawet świetnie sobie radzi w pojedynkach 1 na 1 i potrafi także grać agresywnie pressując przeciwnika.
W dzisiejszej sytuacji każdy transfer dla Barcelony jest ryzykiem sportowym bo bez problemu można kupić piłkarza, którego dużo drożej można sprzedać, ale nikt nie daje gwarancji sportowych - jeśli jego głowa będzie dobrze pracowała, a zdrowie pozwoli to kupujemy prawdopodobnie cracka na następne kilkanaście lat.
6
Dla Las Palmas to był świetny wybór - Pimienta to bardzo dobry trener jeśli celem jest wynik sportowy.
Bardzo ciekawi mnie sytuacja z Alberto Moleiro - niby Barcelona się nim interesuje, Jordi Cruyff nalatał się jak głupi wielokrotnie spotykając się z Ramirezem (prezydent Las Palmas) aby ugadać podobne warunki transferu do Pedriego i nadal cisza. Kolejny świetny piłkarz którego mieliśmy na tacy i zabrakło ostatecznych decyzji, a jak Las Palmas awansuje do LaLiga to już po temacie bo klauzula wzrasta mu do 60mln euro, a zespoły jak LFC czy MC już zacierają ręce.
PS: Zgadnijcie jaki były piłkarz Barcelony gra w Las Palmas - wygrał z Barceloną Ligę Mistrzów, 2x Mistrzostwo Hiszpani, 2x Puchar Hiszpanii, a także zdobył Superpuchar UEFA oraz Klubowe Misrzostwa Świata. To nasz wychowanek Sandro Ramirez :)
12
Przygotowywać się do złożenia oferty może nawet FC Andorra - uwierzę jak zobaczę i zobaczymy jak zareaguje Paranaense, bo nie wiem jak przy tym transferze Barcelona zamierza przeskoczyć różnego typu układy. Chęć samego zawodnika że chciałby grać u nas nikogo z osób decyzyjnych o transferze nie będzie interesował, a brazylijski klub chce dobrze zarobić i to nie podlega wątpliwościom.
Zbyt dużo nazwisk omawianych jest pod kątem przyjścia do Barcelony biorac pod uwagę że zgodnie z FFP musimy jeszcze i tak trochę oszczędzić na pensjach. Pożyjemy zobaczymy, ale nie będzie to takie proste że Laporta wyciągnie z kapelusza pieniądze i sprawa będzie załatwiona.
12
Generalnie zgadzam się co do ocen, ale zbyt duża wydaje się dysproporcja pomiędzy Araujo i Christensenem - 2 punkty to dużo. W mojej ocenie największy błąd przy stracie bramki popełnił Xavi, który zbyt późno zdjął z boiska reprezentanta Danii przy bardzo wysokim prowadzeniu, niepotrzebnie ryzykując pogłębienie urazu. Ja bym nie obniżał mu noty za stratę gola bo z premedytacją nie wychodził szybciej niż mógł będąc skupionym bardziej na poprawnym zdrowotnie poruszaniu się niż na grze. Nie ma to znaczenia, lecz moim zdaniem i tak zaczynał mecz z urazem bo sugerowała to jego mimika przy poruszaniu sie po boisku, gdyż od początku meczu było widać że grał z jakimś dyskomfortem (pytanie trzeba było by zadać Xaviemu czy aż tak bał się konfrontacji z Espanyolem żeby ryzykować pogłębienie urazu). Prawdziwa nerwowość pojawiła gdy zszedł z boiska (był wręcz chaos). Nie zgadzam się też z tym, że miał dużo strat - miał 4 straty i obok ter Stegena (też 4) było to najmniej strat w zespole wśród zawodników, którzy wyszli od początku, a był i tak jednym z częściej podających piłkę do kolegów w zespole (porównując z Araujo podania 63 do 48, celność 94% do 92% na korzyść Christensena).
9
@krzysiekgier Stare koszulki nie są ważne jeśli to nowy początek - kibice kupią specjalną koszulkę z okazji powrotu najlepszego piłkarza w historii futbolu, specjalną koszulkę z powodu odejścia najlepszego piłarza w historii futbolu i będzie tam 10 bo to marketing - nie ma nawet 1% szans aby ktoś inny mógł grać z tym numerem. Tak uważam.
20
Oby wyszło coś z tej przerwy dobrego i został w klubie bo prawdę powiedziawszy w jego rękach właściwie są najpoważniejsze zainicjowane kontakty piłkarskie od czasów Planesa włącznie. To że Auba czy Christensen trafili ostatecznie do Barcelony kolejny raz pokazuje że zna się na robocie i potrafi szukać zawodników tanich oraz pasujących profilem do Barcelony.
Pytanie brzmi czy Laporta obiecał mu jakąś przestrzeń do działania żeby liczono się mocniej z jego zdaniem, bo kluby Premier League czekają - od przyjaciół z AV słyszałem że Alemany by go pociągnął ze sobą pomimo tego, że nie współpracowali dobrze w Barcelonie, a także bardzo mocno jest ceniony przez sztab szkoleniowy i jednocześnie dyrekcję sportową MU, gdzie również ma sporo przyjaciół z przeszłości.
Barcelona latem pozbyła się bardzo wielu zawodników - cały blask wszystkich operacji spadł na Alemany'ego, nawet redaktorzy niniejszego portalu na podcastach mówili jak świetną pracę wykonał, lecz nikt nawet specjalnie nie doceniał świetnych kontaktów Cruyffa bo on też był ojcem sukcesu pozbywania się zawodników. Po części obwiniam za to Laportę bo to był błąd informacyjno-kompetencyjny - wielu kibiców do dzisiaj nie ma świadomości za co odpowiada Cruyff, a moim zdaniem zrobił kawał dobrej roboty i gdyby nie jego wysiłek sam Alemany kilku zawodników do dnia dzisiejszego by się nie pozbył.
Mało ludzi o tym wie, że Florian Wirtz przed przedłużeniem kontraktu z Leverkusen i Xavi Simons przed transferem do PSV byli bardzo blisko Barcelony. Dzisiaj są warci dziesiątki milionów, a kibice nawet nie mają świadomości jak wiele kontaktów ma Cruyff i generalnie zna go prawie każdy. Podobnie do poprzedników wygląda sytuacja Desire Doue, który już dzisiaj by był zawodnikiem MU - bo Planes obserwował go jeszcze w czasach gdy ten grał w rezerwach Rennes, ale to dzięki przyjaźni Cruyffa z jego agentem (Mikael Silvestre to jego przyjaciel) w zeszłym roku za grosze mógł trafić do Barcelony i nadal do dnia dzisiejszego piłkarz trzymany ze względu na przyjaźń Cruyffa z jego agentem.
Tak jak napisałem ostatnio - jeśli Neves trafi do Barcelony to odejście Cruyffa jest przesądzone bo to by była potwarz dla jego pracy i znak żeby uciekał. Dzisiaj w internecie zobaczyłem informację że ponoć dla Barcelony Neves jest już tylko opcją i że klub już nie jest aż tak mocno nastawiony na tego piłkarza, zatem traktuję to jak dobry prognostyk lub strach Barcelony przed stratą kolejnych świetnych piłkarzy, którzy niejednokrotnie latami byli ugadywani aby trafili do Barcelony.
5
@cris2706 Ja patrzę z innej perspektywy - mieszkam we Francji - dla mnie PO to skrajna prawica, a PiS to skrajna prawica która jest poza skalą.
Nie przeczytałeś chyba mojego poprzedniego wpisu - rozmawianie o aborcji czy legalizacji związków w Polsce jest odklejone od rzeczywistości bo nie ma szans aby lewica samodzielnie rządziła. Mówienie teraz o zakazie aborcji ma taki sam sens jak rozmawianie o tym kiedy Polska stworzy linię lotniczą na księżyc. To nie ma sensu.
PO jest prawicowe tak samo jak PiS - większość polityków miesza się między sobą od ponad 20 lat, większość polityków związana jest z katolickimi organizacjami, obie partie w większości mają takie same poglądy gospodarcze, obie partie nie mają zaplecza wspierającego w postaci ekspertów, obie partie wygadują populizmy sprzeczne z prawami ekonomii itd.
PO flirtuje teraz z każdym bo liczy że może wygrać wybory, a fakty są takie że koncepcja istnienia tej partii jest jak PSL i PiS - są tam w 90% ludzie, dla których polityka to jedyna życiowa szansa na wyższe zarobki bo są życiowymi nieudacznikami. Nie pisz głupot że PO ma coś współnego z lewicą - prawdziwi lewicowi wyborcy nie zagłosują na koalicję w której jest PO (np. dla Zielonych, Razem itp lewicowych partii wspólna lista z PO to potwarz biorąc pod uwagę poglądy i przepaść jeśli chodzi o elektoraty). Inteligenckie środowiska nigdy nie będą popierały ani PO ani PiS bo to partie masowe bazujące na populizmach i schematach działania na bazie zniechęcania i nienawiści. Brak jakichkolwiek poglądów polityków PO na przykładzie Trzaskowskiego nie oznacza, że jest lewicowy - to wręcz przeciwność bo lewicowość wynika z poglądów, a politycy PO nie mają poglądów w trakcie wyborów, a po wyborach są zawsze prawicowi jak PiS. Nie możesz pisać że PO bliżej do lewicy jeśli PO uderza do elektoratu max ze średnim wykształceniem bo tylko wtedy taki wyborca skupi się na nienawiści do PiS, a nie tym co te maszynki do głosowania w Sejmie robią.
8
Wielka liczba zawodników, którzy zdobyli swój pierwszy tytuł z pewnością będzie miał pozytywny wpływ na rozwój zespołu i zadziała motywująco przy odpowiednim szkoleniu.
Dobrze by było, aby w obszarze decyzyjno-sportowym unormowała się możliwie szybko sytuacja kadrowa po odejściu Alemany'ego. Dobrze by było gdyby sztab szkoleniowy mógł mieć niepodważalny wpływ na kształtowanie kadry i nie było transferów "z góry". Wczoraj Xavi z Cruyffem wielokrotnie się sciskali - może jest szansa że zostanie i nie będzie więcej przypadkowych transferów zawodników, których nikt nie obserwował czy rezygnacji z ciekawych zawodników tylko dlatego że są zbyt młodzi.
13
Wszystkie karty są w rękach City - otwarcie mówi się że Gundogan przedłuży umowę z zespołem Pepa jeśli umowa będzie dłuższa niż o jeden sezon. Pożyjemy zobaczymy, ale pamiętajmy, że ludzie od transferów w City potrafią się ugiąć pod naciskami Pepa, a ten chce aby został, zatem na dzisiaj dla mnie to nadal jest 50 do 50 jak chodzi o jego przyszłość.
31
Już widzę te okładki w stylu rekordowa sprzedaż koszulek w historii futbolu :) Barcelona zrobi świetny interes zarówno na płaszczyźnie sportowej jak i finansowej.
Nie da się ukryć że szczególnie dla Katalońskich kibiców będzie to prawiwe święto i powrót do normlaności nadawania codziennego serialu "Messi".
6
@cris2706 w jaki sposób Konfederacja "ogranicza wolność"? Biorąc pod uwagę że większość w najbliższych latach będzie miała w Sejmie i tak albo PO albo PiS to nie ma znaczenia bo prawicowe rządy i tak nie dopuszczą do wprowadzenia aborcji czy dadzą jakieś większe prawa ludziom należącym do środowiska LGBT.
Mentzen rządzi w Konfederacji, a jego poglądy są jednoznaczne - tutaj fragment sprzed połowy roku gdy został prezesem partii, gdzie mówi o swoich poglądach
Jeśli mówimy o kwestiach które mają rację bytu to w Polsce kwestie światopoglądowe nie będą zmieniane w najbliższych latach, ale o kwestie podatkowe i rozwiązanie syfu związanego z nowym ładem z pewnością. Pomimo tego że sam jestem zwolennikiem aborcji i większych praw dla ludzi z LGBT (np. prawo spadkowe) to mam świadomość, że mówienie o tym to utopia, dlatego skupiam się na sprawach gospodarczych. Wolność słowa tutaj też ma znaczenie.
16
@cris2706 Z tego co ich obserwuję to raczej są przeciwnikami promowania niż przeciwnikami jako takimi bo dopuszczają możliwość tego że są tacy ludzie, ale nie bawią się w ich promocję.
Dla mnie wolnością jest wolność gosporadcza, wolność decydowania o swoich pieniądzach, wolność inwestowania, wolność decydowania o swojej przyszłości na bazie pracy jaką przez całe życie wykonuję, a nie stricte prawo do aborcji (której jestem zwolennikiem). Osobiście mam gdzieś tematy LGBT, ale NIE JESTEM przeciwko bo czuję się Polakiem-Europejczykiem, ale to nie jest dzisiaj najważniejsze. Polska stoi nad przepaścią i jest dymana z każdej strony politycznie, gospodarczo i nawet kulturowo. Mi nie robi różnicy czy w Polsce będzie rządziło PO czy Pis bo jedni i drudzy są prawicowymi populistami, a różni ich jedynie to że jedni mają ideologię, a drudzy kult. Jedynym gwarantem że nie będzie rządziła większościowo ani PO ani PIS jest Konfederacja jeśli osiągnie dobry wynik i tylko na to liczę bo Polski nie stać na kolejne większościowe rządy populistów. Piszesz bardzo lekceważąco o podatkach, zusach itp. tematach, ale oni jako jedyni w dzisiejszej polityce wiedzą, że pieniądze biorą się z pracy, a nie okradania ludzi z wypracowanych pieniądzy i oddawania połowy w formie socjalu tylko swoim wyborcom.
1
@Azrik Nie przesadzajmy z tym wyzyskiem - w 2022 roku w Toruniu (nie Warszawie) praktykant bez żadnych szczególnych umiejętności zarabiający 3000-3500 zł to nie jest zła opcja. Przecież w tamtym roku płaca minimalna wynosiła 3010zł, zatem jak za praktykanta który odbierze kilka telefonów czy wymieni tusz w drukarce lub napisze jakieś pismo w Wordzie i zdobędzie przy okazji jakieś obycie w pracy to moim zdaniem świetna stawka biorąc pod uwagę, że w wielu firmach organizowane są darmowe praktyki. Nawet we Francji praktykanci niejednokrotnie nic nie zarabiają. Nie twórzmy historii że student musi zarabiać miliony - jak chce dobrze zarabiać musi zdobyć doświadczenie w pracy - a początkowe fazy zdobywania doświadczenia w pracy to najniższe stanowiska jak praktykant/asystent/pomocnik.
0
@MOLESTA dzięki za miłe słowa:)
@Yoshi94 moje źródła informacji odnośnie kwasów przy transferach, forsowaniu zawodników przez różne fronty, procesu decyzyjnego przy niektórych zakupach są nieco inne - wewnątrzklubowe mógłbym powiedzieć- pracownicy klubowi (wspólne szkolenia FIFA), a do tego miałem okazję poznać Raphinię i dobrze znam jego niektórych kolegów. Jak trochę się usłyszy informacji to łączy się kropeczki, szczególnie gdy pracuje się w klubie, w którym piłkarze śledzą losy swoich byłych kolegów z zespołu.