JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@michal26 Żeby była jasność - ja jestem zwolennikiem karania każdego kto narusza nietykalność cielesną innego człowieka, ale mam świadomość jak to wygląda w piłce w praktyce. Ja nie piszę jak być powinno, a jak raczej będzie.
Zbyt wiele widziałem lub słyszałem o rozwiązaniach siłowych piłkarzy w różnych ligach, Hiszpania niczym nie różni się od innych topowych lig - nawet w Barcelonie czy Realu piłkarze między sobią się piorą, a już nawet nie piszę o rezerwach czy szkółce, gdzie co kilka dni jakieś ognisko zapalne wybucha. Presja, stres i brak odpowiedniej opieki psychologicznej robi swoje - Valverde powinien zostać srogo ukarany za pobicie, ale nie wierzę że tak się stanie.
1
@A4ron nic bardziej mylnego - zadaniem piłkarza jest godne reprezentowanie klubu i ligi - sprawa faszystowskiego gestu to był cios z punktu widzenia sponsorów i miał charakter jednostronny - nie było dwoch stron konfliktu. To była oczywista sprawa, która nie wymagała wyjaśnień czy interpretacji.
Sprawa pobicia wymaga rozstrzygnięć sądowych, a znając życie pozasądowo panowie się dogadają bo tak działa świat. Kolega, który stworzył ten wątek słusznie zwrócił uwagę na patologię, ale nie ma jej tam gdzie ją widzi - być może za dużo filmów się naoglądał pisząc o kibicach, ale w prawdziwej piłce w topowych ligach jedyna patologia jaka jest to między piłkarzami - różnych zespołów oraz w ramach klubu, gdzie najczęściej pojawiają się nowi zawodnicy lub zapraszane na treningi są młodziki. Słyszałem opowieść z pierwszej ręki o Arturo Vidalu, któremu świeżak ze szkółki założył siatkę na treningu to terroryzował go za każdym razem gdy pojawiał się na treningach z pierszym zespołem - to jest patologia i patologią było pobicie Baeny - to jest w ramach środowiska piłkarzy i jeśli staje się tak medialne to na podstawie rozstrzygnięcia sądowego może Valverde zostać zawieszony. Kluczowa kwestia czy dojdzie w ogóle do rozprawy sądowej, a jeśli tak czy sąd zdarzenie uzna za pobicie. Ja nie ma wątpliwości, chyba że LaLiga będzie kompromitowała się dalej.
4
Tutaj nie ma co zwalać winy na poszczególnych piłkarzy - cały zespół zagrał słabo, nie pokazał charakteru, a najlepszą okazję na gola miała Girona.
Xavi również nie ma jaj bo nie rozwija zespołu - nie daje szans młodym, nie próbuje wariantów taktycznych, nie zmienia ustawienia pod łatwego przeciwnika np poprzez grę na 3xSO oraz Balde i Raphinha na bokach - byśmy b mieli od razu mocniejszą linię pomocy i nowe możliwości ataku.
Xavi to trenerski beton jeśli po kompromitacji z Realem gramy mecz derbowy a absolutnie po nikim nie widać charakteru - za Koemana piłkarskie ogórki grające pierwsze mecze w karierze w dorosłej piłce na więcej sposobów atakowały przeciwnika stosując różne formy rozegrania - różnie wychodziło że względu na brak doświadczenia, ale widać było że był jakiś pomysł i charakter - ten sam styl ma Vincent Kompany - tak powinna wyglądać pogadanka po meczu -
7
@michal26 wszystko pięknie napisałeś, ale na jakiej podstawie ma być zawieszony jeśli nie ma to nic wspólnego z piłką nożną? Można powiedzieć że to czas prywatny. To kwestia pobicia, czyli poszkodowana osoba może pozwać oprawcę. Chyba nie wiesz ile podobnych, ale mniej medialnych spraw wyciszają kluby piłkarskie, Barcelona również.
1
@Peciak no i git. Ja do dźwigni nic nie mam - same w sobie są jakimś rozwiązaniem prpblemu, ale ich wydatkowanie nie rozwiązało żadnego problemu w Barcelonie. Jeśli większość pieniędzy została zmarnowana to znaczy że klub nie potrafi racjonalnie zarządzać pieniądzem i robi to na dużym ryzyku (patrz polewka ludzi z Bayernu).
Barcelona może zrobić z pieniędzmi z dźwigni co chce i dowolnie je inwestować - wskazane jest jedynie aby coś tymi pieniędzmi naprawiała a nie wywołała w błoto czy kupowała piłkarzy. W obszarze biznesowym firmy realizują jakieś cele z pieniędzy wygenerowanych dzięki dźwigniom - jak widzisz w Barcelonie dźwignie są mało przydatne jeśli nie można przewalić ich na pilkarzy i to jest problem wąskiego myślenia biznesowego Laporty.
PD: Laporta podpisałby umowę z CVC gdyby mógł wszystko przewalić na piłkarzy.
0
@Peciak masz bardzo złe spojrzenie na aspekt zarządzania klubem czy finansami.
CVC - to pożyczka celowa - jeśli bierzesz taką pożyczkę np kredyt hipoteczny na budowę domu to budujesz dom, a nie rozwalasz pieniądze w kasynie.
Dźwignię finansowe - sprzedaż majątku i/lub przyszłych zysków, inwestycje które pozwalają generować dodatkowe dochody.
Wszystkie kluby wchodzące w skład Komisji Delegatów LaLigi zagłosowały za przyjęciem szeregu rozwiązań utrudniających finansowanie dźwigniami zakupu piłkarzy.
A teraz uwaga: pieniądze biorą się z pracy a nie jałmużny, pożyczania czy sprzedawania majątku i wszystkiego co jest możliwe do sprzedania. Polityka "dzisiaj chleb jutro głód" jest idiotyczna, a ja się cieszę że są ograniczenia dźwigni bo zmusza to kluby do zarabiania, a nie żerowania na dorobku pokoleń i rezygnacji z różnego typu zysków na wiele lat do przodu. Dźwignie mają sens gdy naprawiają funkcjonowanie firmy, a nie są wywalane w błoto. Nie zgadzam się na pisowskie spojrzenie na Barcelonę - patrzmy na to co Barcelona ma i może z tym zrobić, a nie to co może sprzedać idąc na łatwiznę bez żadnego kreatywnego myślenia i planowania.
Klub może korzystać z dźwigni pod warunkiem że rozwija lub zwiększa dochody - to nic innego jak zabezpieczenie przed przewalaniem majątku przez szaleńca jeśli by się taki trafił. Nie mówmy że Barcelona ma pieniądze bo fizycznie ich nie ma - wcześniejsza sprzedaż zarobków przyszłości aby mieć pieniądze na kupno piłkarzy to szaleństwo, które zostało zatrzymane.
1
@Barcelonista94 jeszcze jakiś czas temu pisałem że to kot w worku, ale zmieniłem zdanie gdy widziałem ostatnio raporty o tym piłkarzu - wydaje się że wśród piłkarzy w swojej grupie wiekowej obok Tela, Doue, Roque, Wannera czy Nusy, który jest rewelacją tegorocznej LM zapowiada się na wielkiego piłkarza.
Moje Rennes również ostro zawalczy o niego, ale w odróżnieniu do Barcelony możemy zaoferować mu realny rozwój - to piłkarz który potrzebuje odpowiedniej opieki szkoleniowej, a wiemy dobrze że Xavi nie rozwija młodych piłkarzy - przykładowo Baude i Araujo rozwinęli się dzięki głównie własnej pracy, a nowe talenty szans nie dostają.
0
@Kiok342 sądzę że to piłkarz który jest marzeniem Xaviego - będzie potrafił robić wszystko co Busi, a w dodatku jest walczakiem i mordercą chęci do gry przeciwników. Na świecie na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy którzy tak wiele potrafią w grze obronnej oraz jednocześnie potrafiących dostarczać piłki do przodu.
Ja od dawna uważam że transfer Juliana Araujo to była pewna forma zaklepania, zatem liczę że Barcelona powalczy o niego latem. Jeśli tak się nie stanie to będzie też negatywny sygnał dla innych piłkarzy w przyszłości że nie ma sensu naciskać na aktualny klub o transfer bo Barcelona nie jest honorowa w stosunku do zawodników o których zabiega.
Wiele rzeczy w lato może się wydarzyć - oczywistym jest że zawodnicy jak Raphinha będą sprzedani, ale mam nadzieję że o Amrabata zawalczymy bo zespół musi się w końcu rozwijać.
1
@Qbic17 tak się składa że pracuję w Rennes - kilka miesięcy wspólnie z Raphinhią byliśmy w jednym klubie, znam kuzynów Dembele ćwiczących w szkółce Rennes i znam piłkarzy którzy ich znają. W moim klubie ludzie żyją historiami ex zawodników którzy grają w wielkich klubach - bardzo wiele ciekawych historii człowiek może się dowiedzieć, a i tak nawet 10% nie piszę na forum.
W Barcelonie Xavi i sztab szkoleniowy określa profile zawodników jakoch potrzebuje - rolą Alemany'ego jest dostarczenie możliwych do wyboru nazwisk i podejmowana jest decyzja przez wszystkich. W przypadku Raphinhi Cruijff był na nie, a Xaviemu i sztabowi szkoleniowemu piłkarz nie był znany - Alemany zapewniał że będzie to idealny piłkarz dla zespołu i Xavi że sztabem się zgodzili. Jak się okazało Rqphinhia na treningu dowiedział się że nie dość że jest piłkarzem o innym profilu niż chcieli to jeszcze Xavi chciał wzmocnić inne pozycje i że jest nadmiar.
PS: ja nie piszę o oficjalnych datach transferów, a o momentach kiedy oczywistym było że przychodzi Raphinia a i tak Xavi i Dembele walczyli o pozostanie w Barcelonie. To że Raphinia będzie grał w Barcelonie wiadome było wcześniej niż data transferu.
1
@Peciak Pożyczki inwestycyjne w sporcie działają trochę inaczej niż zwykłe pożyczki bankowe, a będąc precyzyjnym to nie banki bezpośrednio nam pożyczają pieniądze, lecz fundusze. Barcelona za przeproszeniem pierdnąć nawet nie może bez pozwolenia - na jedną z dźwigni musieliśmy prosić o zgodę na sprzedaż. Barcelona brała pożyczki o profilu bardziej bankowym na bieżące funkcjonowanie klubu - nie bierze się takich pożyczek jeśli masz pieniadze. Finansowanie Espai Barca nie opiera się na tym, że mamy jakieś zapasy gotówki, lecz na wycenie wizerunkowej oraz wycenie wartości klubu. Kibice nie mają świadomości co mógłby fundusz zrobić z Barceloną gdyby przykładowo Limak się wyłożył w trakcie realizacji inwestycji lub jeśli fundusz by stwierdził że straty wizerunkowe Barcelony mają duży wpływ na stan portfeli inwestycyjnych ich klientów. Przeciętny kibic nawet nie będzie wiedział od kiedy klub jest sterowany z zewnątrz jeśli coś pójdzie nie tak.
Na prezentacji zamknięcia roku finansowego 2021/22 oraz przedstawienia budżetu na sezon 2022/23 Romeu powiedział że gdyby nie dźwignie to straty wyniosłyby 210mln euro. Podano także bardzo ciekawe prognozy na sezon 2022/23:
Budżet: 1,255 mld euro
Wydatki: 1,065 mld euro
Bilans: 190 mln euro
Wzrost wydatków na pensje z 518mln na 656mln (z sezonu 21/22 na sezon 22/23)
Jakie wnioski z dzisiejszej perspektywy można wyciągnąć? Z pewnością takie że szybkie odpadnięcię z LM, straty wizerunkowe związane z Negreirą, różnego typu kary jak za Fernandesa itp. bardzo negatywnie wpływają na budżet. Prognozowane kwoty to już historia - z dzisiejszej perspektywy nawet nie wiemy ile mniej zarobimy od sponsorów, a pewnym jest że tak globalna marka uzależnia wypłatę części środków ma od kwestii wizerunkowych. Podobnie jest z Espai Barca - w idealnym świecie możemy myśleć że jest kolejka ludzi pragnąca zrobić nam dobrze, a w realu kwestie wizerunkowe wpływają na koszt inwestycji.
Jeśli do FFP zaliczane są także zaległe pensje piłkarzy to czemu jeśli klub posiada twoim zdaniem pieniadze ich nie spłaci? Dużo łatwiej by było zrobić odpowiedni bilans i bez problemu zarejestrować w pierwszym zespole Gaviego na stałę czy w końcu dopiąć kontrakt Balde.
Oczywistym jest że LaLiga nie pomaga - ale nie mówmy że jedyną drogą jaką mogła pójść Barcelona było zwiększanie wydatków zamiast spłata długów i zrównoważony rozwój. Ja jestem konsekwentny w swoim spojrzeniu na futbol, obszary wydatków klubów piłkarskich czy sposoby kształtowania polityki transferowo-płacowej. Czy teraz czy rok temu - moje zdanie jest takie samo - Barcelona mogła wykorzystać dźwignie inaczej i zdecydowanie bezpieczniej, a przepychanki z LaLigą sama sobie zgotowała - nie trzeba było hańbić historii klubu dla Superligi Pereza oraz de facto pluć w twarz europejskim kibicom piłki nożnej. To wszystko mogło wyglądać inaczej, a teraz niemal wszystko będzie trzeba przepchnąć przy zielonym stoliku i z pewnością nie za tą samą cenę.
2
@El Madridista. Remont Camp Nou wyniesie więcej bo czasy się zmieniły - zarówno koszty budowy jak i pożyczek są dużo większe.
Co do dziwnych ruchów Laporty - mi tu brakuje transparentności - mam wrażenie że decyzje podejmowane są nie pod wpływem skrupulatnie realizowanego planu, a okoliczności mniej lub bardziej sprzyjających. Zdecydowanie lepiej bym patrzył na aspekt zarządzania gdyby Barceloną zarządzał ktoś kto na płaszczyźnie biznesowej potrafi skutecznie działać, a nie jest tylko politykiem. Świat biznesu na przestrzeni ostatnich lat bardzo się zmienił - ja do dzisiaj nie mam pojęcia czy Laporta bierze to pod uwagę.
Co do nowego Bernabeu - to bardzo wam zazdroszczę - przepiękny stadion, miałem okazję zobaczyć go na żywo dzięki Camavindze - przegraliście z Tyraspolem 1:2, ale widać że jest bardzo nowoczesny, nawet akustyka świetna. Z tego co słyszałem ta rozwijana murawa sprawi że będziecie odjeżdżać finansowo, zatem śmiało można powiedzieć że Perez ma łeb do interesów. No i tyle.
@Xonar Zgadza się - życie scenariusze pisze:) W takiej firmie bez względu na to czy byś zarabiał 3k czy 20k - jako pracownik każdy by się czuł "wykorzystany".
0
@Donio Wiesz - największy problem polega na tym że Alemany kupił prawego pomocnika i wszyscy teraz udają że nim nie jest. Napiszę ci jak ja to widzę:
1) Moja obserwacja Raphinhii ze wspólnego okresu pracy w Rennes - nigdy nie był atakującym skrzydłowym, zawsze był prawym pomocnikiem, a jego bardzo dobra gra ofensywna w sezonie, gdy wywalczyliśmy awans do LM wynikała tylko i wyłącznie dzięki ultraofensywnie grającemu Hamariemu Traore, który obiegał go na różne sposoby tworząc przestrzenie. W Barcelonie nie ma takiego bocznego obrońcy - stąd latem był nawet plan sprowadzenia Traore aby móc wykorzystać jego potencjał ofensywny. Raphinia bez wspierającego ultraofensywnego bocznego obrońcy jest tylko prawym pomocnikiem i nigdy nie będzie atakował jak przykładowo Dembele.
2) Moja obserwacja z Raphinhii gdy grał w Leeds - jego boiskowa pozycja była bardzo myląca - grał w jednym z najbardziej defensywnie grających zespołów w Premier League - dla niedzizelnego kibica mógł być prawym skrzydłowym w utradefensywnym zespole, ale on grał na tej samej pozycji co gra dzisiaj w Barcelonie - na prawej pomocy bo to jest jego pozycja na boisku.
Tak wygląda heatmapa prawego pomocnika który porusza się de facto wzdłuż linii bocznej oraz wspiera w rozegraniu linię pomocy - to Raphinha z poprzedniego sezonu: https://pictures.tribuna.com/image/3ed2f879-71ec-468b-b61b-8462837c9ff8?width=800&quality=75
Tak wygląda heatmapa prawego skrzydłowego, który porusza się nieco wyżej i atakuje pole karne - to Dembele z poprzedniego sezonu: https://pictures.tribuna.com/image/809424a7-5d29-4acd-a540-bfd18d6a547e?width=800&quality=75
Jak widzisz - Alemany nie dość że nasprowadzał wielu zawodników na jedną pozycję - był Dembele, wypożyczony został Traore, kupiony został Torres oraz Raphinia, a ten ostatni nawet nie jest profilem piłkarzem jakiego potrzebuje Xavi.
Biorąc pod uwagę że marzeniem Xaviego na prawej obronie jest Foyth, czyli boczny obrońca, który nie jest ofensywnym wahadłem śmiało można powiedzieć że Raphinha latem będzie sprzedany za dobre pieniądze. Szczęśćie w nieszczęściu jest takie że jego jakość piłkarska podbija jego rynkową cenę pomimo tego że do Barcelony nie pasuje.
PS: Jeśli latem Barcelona za darmo by sprowadziła latem Hamariego Traore to Raphinha jest do odzyskania w grze ofensywnej, ale to nie jest rozwiązanie systemowe, które chce wprowadzić Xavi. On chce na prawej obronie przede wszystkicm świetnego walczaka, który zatrzyma największych szybkościowców, a jednocześnie pomoże w rozegraniu. Jak wiemy wahadła nie są świetne w obronie, zatem obstawiam sprzedaż Raphinhii.
2
@WiernyKibic111 no to widaj w klubie - ja również rok temu pisałem, że to zły kierunek - trzeba było postępować pragmatycznie, czyli bazując na realistycznej ocenie rzeczywistości trzeba było podejmować tylko takie działania, które gwarantowały skuteczność. Dzisiaj całkowicie inaczej by wyglądała sytuacja z FFP gdyby dźwignie poszły w kierunku spłaty zobowiązań wobec piłkarzy, gdyby do klubu przyszli tylko darmowi i półdarmowi zawodnicy (a byli bardzo fajni dostępni) oraz skupili byśmy się na rozwoju młodego zespołu. To jedyny obszar, gdzie sportowo mogliśmy zobywać przewagę nad realem - robiąc wszystko aby zapewnić optymalne warunki do rozwoju młodym. Być może kilka piłkarskich życiorysów również inaczej by się rozwinęło - nie da się wykluczyć bo inaczej grasz wiedząc że się rozwijasz, a inaczej gdy co mecz walczysz o życie.
@El Madridista. Masz bardzo mylne spojrzenie na Barcelonę - aby Real odnosił sukcesy w Europie potrzebuje silnej Barcelony chociaż do rywalizacji w lidze czy to pod kątem sportowym czy to pod kątem atrakcyjności rozgrywek. Nie da się ukryć że czas działa na waszą korzyść, będziecie powiększąć przewagę finansową z każdym sezonem - naszą nadzieją było dobrze zarządzanie tym co mamy - tutaj mam problem z pozytywną interpretacją zdarzeń w wykonaniu Barcleony. Mimo wszystko waszą korzyścią nie jest słaba Barcelona - w dłuższej perspektywie cała hiszpańska piłka na tym może stracić.
0
@Darek_Maruszczak ja nie tłumaczę na siłę, poprostu tłumaczę jeden z elementów przez który jest mu ciężko grać dobrze. To że nie jest w formie to oczywiste jak to że woda jest mokra, ale istotą jest kwestia dlaczego pierwszy raz od wielu lat tak nisko spadła mu forma. To nie bierze się z nikąd - to czynnik zespołowy również. Jeśli zawodowo czytam komunikację piłkarzy to piszę co widzę.
16
Ten moment kiedy wpadasz na "genialny" pomysł pozbycia się dochodów z przyszłości w postaci dźwigni finansowych, aby wpompować wielką ich część w zespoł, a po niemal roku nadal jesteś gołodupcem i nie stać cię na płacenie pensji pracownikom...
Przykro się czyta takie wiadomości, kolejne kule śnieżne z odroczonymi pensjami już teraz młodych zawodników się toczą - covid się skończył, a Barcelona nadal musi prosił o łaskę swoich piłkarzy.
Trochę to przypomina sytuację gdyby właściciel pizzerii kupił sobie nowych samochód, a kelnerkę, którą zatrudnia prosił o zgodę na obniżenie pensji o 15% bo nie ma pieniędzy. To tak pół żartem pół serio, ale jeśli klub rozważa zbiorowe rozwiązania to znaczy że musi być sporo zawodników, którzy nie godzą się na rezygnacje z pieniędzy, które im się należą zgodnie z umowami i zdecydowanie bardziej prawdopodobna opcja to odroczenie na później.
0
@Darek_Maruszczak Trochę da się wytłumaczyć - z piłkarskiego punktu widzenia topowych bramkarzy i "9" łączy jedno - poziom koncentracji w sytuacji, gdy zespół gra niezgodnie z założeniami trenera czy sztabu szkoleniowego.
Zauważ że Fabiański nigdy nie zrobił wielkiej w wielkim klubie chociaż w swoim piku potrafił seriami co mecz bronić nawet i dziesiątki strzałów podczas meczu, a niejednokrotnie topowi bramkarze nie powstydzili by się jego parad. Gdyby przykładowo Neuer trafił do WHU, w którym przez lata bronił Fabiański to nigdy by nie był nawet w 50% tak dobry jak Polak. Zastanawiasz się skąd to się bierze? Topowi bramkarze i "9" - tym różnią się od "zaledwie" bardzo dobrych piłarzy nieprzeciętnym poziomem koncentracji. Neuer grając w topowym zespole nie będzie denerowował się wylewami obrońców, czy sytuacjami że zespół gra inaczej niż założył to trener przed meczem. Jego zadaniem jest skoncentrować się do tego stopnia, że w tych 2-3 kluczowych sytuacjach boiskowych będzie bronił nieprzeciętnie dobrze. Podobnie jest z topowymi "9", które mają to do siebie że gdy zespół gra ineczej od założeń to się irytują, a dostają niedokładną piłkę do walki i kątem oka widzą że koledzy są źle ustawieni na boisku to poziom koncentracji im drastycznie spada. W ostatnim meczu z Realem można było zauważyć Lewego schodzącego nawet na bok, niepotrzebnie wspierającego rozegranie - to objaw frustracji i bezzilności - w ataku czuje się bardzo osamotniony, a jego komunikacja werbalna i niewerbalna jednoznacznie wskazuje że nie dość że nie ma z kim grać to jeszcze często koledzy są źle ustawieni. Pamiętajmy że cały czas mówimy jednej z topowych 9 na świecie - nie ma ich wiele, a niezwykle rzadko we współczesnej piłce można zaobserwować sytuację zawodnika o takiej jakości piłkarskiej bez wsparcia - wróci Pedri i Dembele to od razu niczym pstryknięciem palcami jego jakość gry się podniesie. Suarez też miał gorsze momenty i kopał się po czole w Barcelonie i LFC, też był czas że miał problem z przyjęciem piłki - podstawowa kwestia to fakt, że topowa "9" musi mieć z kimś grać.
21
Największy problem leży w braku planowania kadry pod kątem rozwoju zespołu oraz transfery niejednokrotnie przypadkowych piłkarzy. Problemem są także scierające się interesy, kompleksy i ego poszczególnych postaci zarządzających klubem. Za czasów Laporty były tylko 2 kierunki w jakich kadra Barcelony mogła być budowana:
1) Opcja którą wybraliśmy - budujemy zespół na szybko aby osiągnąć wynik sportowy - kupujemy doświadczonych piłkarzy z możliwie wysoką jakością piłkarską, którzy od razu pozwolą Barcelonie walczyć o "jakieś" trofea.
2) Opcja z której zrezygnowaliśmy - budujemy zespół chociaż 1-2 sezony dłużej, ale nieporównywalnie dużo taniej, wzmacniamy zespół tanimi lub darmowymi zawodnikami, których załatwił Planes (np. Boubacar Kamara, Kolo Muani, Desire Doue). Zwrównoważony rozwój zespołu by był zachowany bo cała kadra by się jednocześnie rozwijała, podnosiła umiejętności oraz zgrywała.
Wybraliśmy opcję 1 (wynik sportowy) - zobaczmy kto ofensywny przychodzi:
ZIMA 2022
1. Torres - piłkarz niezgodny z założeniami budowy zespołu pod wynik sportowy - potrzeba go rozwijać 2-3 sezony poprzez grę na prawym skrzydle i oswajając go z 9. Dzisiaj na palcach jednej-dwóch rąk można policzyć mecze, które z rozwojowego punktu widzenia miały znaczenie, a Xavi musi uderzyć się w pierś przyznając rację Guardioli, który wiedział jak go rozwijać i na jakiej pozycji. Wg różnych doniesień ten transfer ewidetnie idzie na konto Xaviego (bo szukał na siłę Hiszpana zapominając na jakiej pozycji gra najlepiej) i Alemany'ego (bo ego nie pozwalało mu korzystać z pracy Planesa i Cruyffa).
2. Auba - piłkarz zgodny z założeniami budowy zespołu pod wynik sportowy - świetny pomysł Cruyffa, którego uważam za najlepszego eksperta obecnie w klubie w zakresie doradztwa transferowego - piłkarz profilem idealnie pasujący do Barcelony, posiada doświadczenie, jakość piłkarską. Niski koszt, małe ryzyko, a powszechnie uważano że w Arsenalu się dusi mentalnie (nie sportowo).
3. Traore - piłkarz niezgodny z założeniami budowy zespołu pod wynik sportowy - idzie na konto Alemany'ego - ja to traktuję trochę jak żart czy próbę zainteresowania Xaviego jakimkolwiek piłkarzem, aby tylko Dembele nie podpisał nowej umowy z Barceloną. Skończyło się tak że Xavi musiał interweniować w obronie Dembele bo zaproponowany zawodnik piłkarsko nic nie wnosił.
LATO 2022
1. Lewandowski - piłkarz zgodny z założeniami budowy zespołu pod wynik sportowy - nie da się ukryć że to plan Laporty i Alemany'ego, ale domyślam się, że w tym przypadku Xavi i Cruyff również byli zadowoleni, że tak wielkie nazwisko ma trafić na Camp Nou.
2. Raphinha - piłkarz niezgodny z założeniami budowy zespołu pod wynik sportowy - nie zgadza się z profilem dynamicznego dryblera na prawym skrzydle jakiego potrzebuje Xavi. Można powiedzieć że to bardzo droga samowolka Alemany'ego, który zrobił wszystko aby Dembele odszedł z klubu, a Xavi i Dembele nadal walczyli aby podpisał nowy kontrakt pomimo tego że Raphinha był już zakontraktowany. Od siebie dodam że Raphinha od Xaviego się dowiedział ze myśleli że jest ofensywnym skrzydłowym, a nie prawym pomocnikiem - tak, wiem - brzmi strasznie, ale nie ma co się dziwić że razem z Dembele się zakumplowali - mają w klubie tego samego wroga.
Podsumowując - Barcelona wybrała opcję inwestycji w kadrę i walki o wynik sportowy - problem polega na tym że sprowadza zawodników w sposób nieprzemyślany i emocjonalny. Uważam że Laporta dał za dużą władzę Alemany'emu w kwestii transferów. Jeśli mamy za czasów Laporty aż 5 transferów ofensywnych piłkarzy, a tylko 2 transfery spełniały założenia "celu", z czego Auby już nie ma w Barcelonie to znaczy, że klub dokonuje złych decyzji. Kibice i przychylni dziennikarze powinni naciskać klub aby sprowadzani byli zawodnicy których preferuje trener i sztab szkoleniowy. Nie może być tak, że Alemany pół roku przed końcem kontraktu jakieś piłkarza robi focha na jego agenta i seryjnie zaczyna sprowadzać zawodników, stawiając w bardzo kłopotliwej sytuacji zarowno trenera jak i sztab szkoleniowy, który uważa że piłkarz którego chce się pozbyć jest dla nich kluczowy. Warto pamiętać, że wspominany foch Alemany'ego rozwalił wielką część budżetu transferowego - Traore kosztował jedynie pensję, ale Raphinia kosztował krocie i dostał gwiazdorską pensję, podobnie jak Torres, lecz ten nawet nie jest jeszcze spłacony...
Planesa już nie ma, ale jest jeszcze ostoja logiki transferowej w postaci Cruyffa - mam wrażenie że Laporta też z perspektywy czasu szerzej patrzy na politykę transferową klubu odsuwając Alemany'ego od kluczowych transferów (Yamal, Balde itd.) bo po prostu Barcelony nie stać na kolejne transfery bo ktoś urazi czyjeś ego. Mogę cenić Alemany'ego za zarządzanie finansowe, ale nie za politykę transferową - jeśli rozłożyć na czynniki pierwsze transfery obrońców i pomocników, kto odpowiada za jaki transfer itd. to mamy taką samą sytuację co z zawodnikami ofensywnymi.
0
@Khajio , @Donio Zarówno Suarez jak i Lewandowski to genialni piłkarze, ale nie mówmy, że Lewy ma nabite statystyki dzięki "słabej" Budeslidze bo taki Haaland w teraz w City również sobie swietnie radzi i nie ma problemu że przyszedł ze "słabej" Bundesligi.
Problemem Lewego i Barcelony jest tylko i wyłącznie to że nie ma wsparcia - gdy w linii ataku jest mobilność napastników, a od strony linii pomocy jest wsparcie - czyli jak w każdym dobrze funkcjonującym zespole to Lewandowski jest przekotem seryjnie strzelającym gole. Wróci Dembele i Pedri to Lewy znowu zacznie strzelać gole. Lewandowski za Kovaca mógl pociągnąć zespoł to prawda, ale wynikało to z tego że był ruch zawodników w 3 tercji boiska - w Barcelonie bez Pedriego i Dembele ruchu brak.
Papierkiem lakmusowym jakości piłkarskiej Lewego niech będzie LM:
Lewandowski - 111 spotkań, 91 goli, 25 asyst
Suarez - 73 spotkania, 27 gole, 25 asyst
Benzema - 148 spotkań, 89 goli, 30 asyst
Podsumowując - Lewy ma kosmiczne liczby i wielkie umiejętności - Barcelona jest dużo słabszym zespołem od Bayernu jeśli chodzi o doświadczenie, jakość piłkarską atakujących i wspierających, ale nie zmienia to faktu że potrzebuje niezwykle mobilnych skrzydeł (Dembele) oraz jakości balansującej grę zespołu w środku pola (Pedri). To absolutne minimum aby Lewandowski seryjnie zaczął strzelać gole.
17
Krytyka kibiców czy dziennikarzy, którzy z piłką nie mają wiele wspólnego nie zwraca uwagi na najważniejsze aspekty:
1. Lewandowski to najlepsza lub jedna z najlepszych 9 świata jeśli ma wsparcie w ataku i dostaje PODANIA w pole karne. Jeśli prześledzić jego karierę od czasów BVB to nigdy nie było tak, że regularnie sam sobie tworzył sytuacje bramkowe, sam sobie podawał oraz strzelał gole ze swojego podania. Jeśli na prawym skrzydle jest Raphinha który stoi przy linii bocznej w połowie boiska, a na lewym skrzydle gra pochodna takiego zawodnika to o czym my tu mówimy. Kiedy Lewandowski grał najlepsze mecze w Barcelonie? Gdy miał odpowiednie wsparcie - m.in. w postaci dynamicznie grającego Dembele, który wypracowywał dla zespołu przewagi w ataku. Lewy w BVB miał dynamicznego Gotze i Reusa, w Bayernie miał Mullera i jeszcze innych 4-5 dynamicznych wspierających. Kogo ma Lewy w dzisiejszej Barcelonie? Pedri dynamizujący akcje ze środka jest niedostępny, tak samo jak Dembele, który jest jedynym zawodnikiem który potrafi szarpać.
2. Brak spójnej polityki transferowej, nieprzemyślane transfery, nieprzemyślana polityka płacowa, brak balansu kadrowego w aspekcie jakości piłkarskiej. Tutaj chciałbym przytoczyć swój komentarz ze stycznia 2022 roku - po 3 meczach Torresa w Barcelonie gdzie zdobył gola i asystę był powszechny zachwyt, a ja mimo wszystko nadal kwestionowałem wydatki klubu oraz już widziałem wielki problem zarówno w kontekście inwestycyjnym jak i sportowym. Nie było jeszcze tematu Lewego - pisałem że Barcelona powinna sprowadzać takich piłkarzy jak Kolo Muani za darmo, którzy dali by się pociąć aby grać w naszym klubie. Polecam przeczytać cały wątek bo to dosyć dobrze pokazuje gdzie jest problem we współczesnej Barcelonie. Obiektywnie po tym sezonie wracamy znowu do pozycji wyjściowej, niczym z początku czasów dźwigni finansowych - mamy te same problemy, te same braki kadrowe, ale nie mamy już pieniędzy z dźwigni. Dzieciaki mamy o rok starsze, Balde i Araujo dzięki własnej ciężkiej pracy się rozwinęli i tyle - braki kadrowe nadal są pomimo gigantycznych inwestycji.
https://www.fcbarca.com/103428-xavi-hernandez-znajdujemy-sie-w-sytuacji-w-ktorej-docenia-sie-takie-zwyciestwa,dyskusja-11252605.html#comment-11252605
0
Laporta: nieporozumienie takie...
https://x.com/siemkaswift/status/763445332529311744
2
Bez sensu dawanie rad piłkarzom innych drużyn czy płacz że dał się "podgrzać" jeśli wszyscy tak robią - środowisko nie lubi takiego głupiego gadania. Xavi dobrze powiedział, że "Nie zamierzam wpychać się w nieswoje sprawy, tym bardziej Viníciusa. On ma swojego trenera, swój klub i oni mu powiedzą jak ma się zachowywać".
12
Pytanie brzmi czy sezon by był taki "świetny" gdyby w aż 10 spotkaniach LaLiga nie udało się wygrać 1:0 przy katastrofalnej grze, wielu interwencjach życia Ter Stegena orazpo prostu sporej ilości szczęcia w wielu spotkaniach.
Oczywiście że drużyna przezwycięży tą sytuację, bo za kilka dni kolejny mecz - mimo wszystko tą porażkę należy traktować jak papierek lakmusowy i oceniać zespoł Barcelony nie tylko przez pryzmat wygrania najsłabszej od lat LaLiga, lecz także z perspektywy budowania zespołu przyszłości.
Czuję wielki niedosyt bo jeśli wybrano opcję "wynik spotowy", zamiast "rozwijamy możliwie szybko zespół" to liczyłem sportowo na więcej biorąc pod uwagę, że Barcelona od letniego okna transferowego wydała blisko 30% pieniędzy w porównaniu do całej LaLiga, czyli procentowo jest to dużo więcej niż Chealsea wydała w stosunku do Premier League (blisko 20%).
6
Zgadzam się z najlepszymi/najgorszymi, a od siebie bym jeszcze dodał:
1) Do najlepszych - może to jakieś przebłyski Fatiego, ale zauważalny jest progres dynamiki jego poruszania się na boisku. To takie pocieszenie przez łzy, ale nie można przejść obojętnie bo znowu zaczynam wierzyć że da się go odzyskać.
2) Do najgorszych - ja bym tutaj zwrócił uwagę na ciąg przyczynowo skutkowy - z jednej strony to był mix spadku siły fizycznej ze słabym mentalem w drugiej połowie, ale kolejny raz jeśli zauważalny mamy spadek siły fizycznej u Roberto, który potrafi być przysłowiowo wszędzie, a Gavi drugą połowę rozgrywa w głowie i postanawia sobie bez sensu biegać po boisku niczym Puig to nie ma opcji, aby Busi i Kessie mogli grać na taki poziomie jak w pierwszej połowie. Niesie to też swoje konsekwencje dla gry obronnej - nawet jeśli byśmy grali optymalną linią z Christensenem to efekt końcowy by był taki sam. Gwałt w drugiej połowie to efekt braku spójności oraz jakości w linii pomocy. Z pomocą by mogła przyjść ławka rezerwowych, ale nie było kim grać - oczywiście hipotetycznie przykładowo Torre mógłby zastąpić Gaviego, ale nie nie był ogrywany przez cały sezon - jego efektywność gry by była zapewne podobna, czyli ze względu na brak doświadczenia i wypracowanej jakości by biegał bez sensu.
7
@Rewolucja123 zdecydowanie Fati to na otarcie łez, bo widać światełko w tunelu że wraca.
Odnośnie meczu to szkoda gadać - zarówno z perspektywy tego meczu jak i dwumeczu zasłużyliśmy żeby odpaść. Romantyczny futbol polegający na tym że słabszy na papierze zespół eliminuje mocniejszy tym razem się nie udał. Dwumecz wygrała niepodważalnie jakość piłkarska, nasz czas jeszcze przyjdzie, a Xavi w kolejnym sezonie będzie lepiej zarządzał zdrowiem piłkarzy.
5
@tomek8756 Ciekawe zestawienie - również interesująco by wyglądało zestawienie asyst w stosunku do ilości rozegranych wspólnych minut na boisku lub zestawienie uwzględniające wygenerowane sytuacje, których Lewy nie wykorzystał.
4
@ViscaelBarca2007 , @SuperPatsonFCB , @hayek Ze względu na fakt że jak mało kto jestem w tym temacie chciałbym określić pewne istotne kwestie:
1) To gra transferowa - Ekambi w OL grał tragicznie i miał wielkie problemy aby ustabilizować formę, a w Rennes wszystko mu odpowiada bo klub jest poukładany. Ze względu na fakt że zarząd OL nagrabił sobie u kibiców to bardzo liczy się z ich zdaniem - Ekambi formalnie jest piłkarzem OL, zatem takie słowa dają szansę Rennes przejąć zawodnika za grosze.
2) Nie mówmy że ultrasi i kibice we Francji są tacy źli - w Barcelonie są przykładowo głównie pikniki a taki Roberto w jeden rok swojej kariery mógł mieć więcej hejtu od pojedynczych randomów niż piłkarz grający całą karierę we Francji mając na trybunach kibiców i ultrasów.
Podsumowując - to zagrywka pod transfer, a nie problem na linii piłarz-kibice/utrasi. Nie piszmy bajek o grupach przestępczych czy kibicach, którzy przy autobusach tłumaczą piłkarzom że mają zapierdzielać. Te czasy niemal w całej Europie się skończyły.
PS: ultrasi, czyli zagorzali kibice tworzą atmosferę na stadionach, a w wielu klubach są wręcz wabikiem dla piłkarzy, którzy chcą grać na stadionach gdzie jest świetna piłkarska atmosfera. W Rennes wszyscy kibice - ci zagorzali jak i rodziny z dziećmi świetnie się bawią, a mecze straciły by w 50% na swojej atrakcyjności gdyby nie oni. W Hiszpanii świetną atmosferę mogą robić ultrasi Bilbao na swoim stadionie i nikomu krzywda się nie dzieje, zatem skończmy pisać negatywnie w tej kwestii. Jeśli nie czujecie o czym piszę to bardzo mi przykro, ale ja jak słyszę doping oraz śpiew kibiców to mam gęsią skórkę i czuję że żyję. A tu piękna fotka z ostatniego meczu:
0
@MOLESTA Głupoty piszesz - nikt takich rozgrywek nie potrzebuje, ani kluby, ani trenerzy, ani piłkarze, a kibice też są podzieleni bo utrzymywane są ze względu na tradycję, a nie z przyczyn sportowych lub ekonomicznych. Hiszpania ma wielkie szczęście, że nie ma tych bezsensownych rozgrywek i kwestią czasu jest, że te nikomu nie potrzebne rozgrywki znikną na zawsze.
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/739862/puchar-ligi-wielki-problem-angielskiego-futbolu
https://sport.tvp.pl/44449762/o-jedno-trofeum-mniej-we-francji-puchar-ligi-zawieszony
PS: masz odklejone spojrzenie na piłkę bo patrzysz w sposób bardzo wąski. Z punktu widzenia światowego czy nawet europejskiego futbolu - chyba nie wiesz o czym piszesz, a nawet nie masz świadomości co to są biedne ligi lub jak kto woli ligi o niskiej wycenie wartości klubów piłkarskich. Nikt w Hiszpanii nawet nie pomyśli o marnowaniu pieniędzy na tworzenie tak idiotycznych rozgrywek oraz utrudniając rozwój klubów piłkarskich bo jakiś gostek na forum kibiców Barcelony pisze takie głupoty... aż przykre, że przy tak kompromitującej merytorycznie tematyce zmuszasz mnie do komentowania odklejki którą sobie wymyśliłeś.
0
@MOLESTA Idiotyczny pomysł - to wielki problem dla sztabów szkoleniowych, dla problem dla piłkarzy, a w LaLiga nie ma wystarczająco szerokich kadr oraz pieniędzy na takie zabawy. Jak za wygranie Pucharu Króla są jakieś śmieszne kwoty typu 4mln euro to nie oszukujmy się, że puchar ligi bez jakościowych zawodników będzie kogoś interesował oraz że kluby będą poszerzać kadry tylko po to, aby skompletować zespoły do gry.
Wystarczy udoskonalić przepis i po problemie. Młodzi piłkarze balansujący w okolicach pierwszego zespołu muszą walczyć o grę w pierwszym zespole, a nie bawić się w jakieś pseudo rozgrywki, które będą tylko zawracały głowę trenerom. W Hiszpanii ten pomysł jest absolutnie nierealny.
2
@MOLESTA Przeżywasz jak mrówka okres - to jest artykuł na temat Alby i wspomniałem o 2 momentach z meczu, które moim zdaniem były bardzo ważne jeśli chodzi o ocenę jego gry. Nie rozumiem po co takie debilne stwierdzenie "szkoda ze nie wspominasz kapitalnej akcji Gaviego gdy" - podkreślam - to jest artykuł na temat oceny gry Alby, zatem po co mam pisać o innych rzeczach które nie mają znaczenia - pomyśl!
Fajnie że czytasz moje komentarze, ale masz zdecydowanie problem z czytaniem ze zrozumieniem - istotna nie jest kwestia poruszanego nazwiska, a treści jaka z niej wynika. Podam Ci przykład Twojego bezmyślnego cytowania: "zatem jeśli do kogoś powinny być pretensje to do Gaviego", a pełne zdanie brzmiało: "To właściwie pierwszy mecz w tym roku, w którym zespół przeciwnika tak mocno zagęszczał obszar, w którym grał pivot, zatem jeśli do kogoś powinny być pretensje to do Gaviego, Roberto i Lewandowskiego że za mały ruch dawali w strefach centralnych oraz Fatiego, który moim zdaniem przez większość spotkania źle poruszał się po boisku." - jak widzisz w prosty sposób pokazałem że wychodzisz na głupka zliczając wszelkie komentarze gdzie pojawił się Gavi.
Liczy się treść całej wypowiedzi, sens tych zdań, a nie to że pojawia się nazwisko. Moje komentarze są merytoryczne - na tej płaszczyźnie ja tu funkcjonuję, a nie bezmózgich dziecinnych przepychanek. Bez odbioru panie szukający atencji świeżaku.
14
Jakość piłkarska się zawsze broni pomimo braku rytmu meczowego. Szkoda że w pierwszej połowie Gavi zawalił akcję bramkową która powinna ustawić mecz na 2:0 - bardzo źle podał i zabrał Albie gola lub asystę.
Szkoda też, że nikt nie wyróżnia akcji przy której zawodnik Elche doznał kontuzji. Śmiało można powiedzieć że gdyby nie był naciskany to łatwo mógłby gola zdobyć i wynik by był bardzo niekomfortowy. Wg mnie ta walka do końca była niezwykle ważna z punktu widzenia końcowego wyniku.