5

Wow, Xaviemu puściły hamulce - nie spodziewałem się tak odważnych słów, jak np:
1. Że MU "bardzo się rozwinął, odkąd przybył Ten Hag." - jednak można w krótkim czasie rozwinąć zespół?
2. Odnośnie kontuzji: "W zasadzie doznajesz kontuzji wtedy, kiedy nie jesteś gotowy na 100%, nie ma tu wątpliwości." - to jak zespół Barcelony był przygotowany do sezonu?
3. O najbliższym rywalu w LaLidze: "Rywal jest bardzo wymagający. Są świetni w defensywie, pod względem taktycznym, silni fizycznie… To mecz, który wymaga intensywności." - wiedziałem że są silniejsi od Almerii, ale aż tak bardzo:)

5

Dobre losowanie - jak odpaść to przynajmniej z mocnym rywalem:) Trochę żartuję oczywiście, ale Xavi będzie na taki mecz musiał już przygotować jakąś taktykę, aby ich pokonać.
Liczyłem, że Rennes trafi na Barcelonę, ale przynajmniej w tej edycji LE do Polski sobie pojeżdżę, zatem super:)

18

Przy planowaniu transferów dobrze by było uwzględnić:
1. Fakt że zawodnicy jak Araujo i Roberto znowu na wiosnę będą kontuzjowani jak rozegrają kilka spotkań. Młody jeszcze nigdy w życiu nie rozegrał rundy bez kontuzji, a starszy już chyba 3 sezon ma notoryczne problemy zdrowotne.
2. Zakupy powinny być bardziej przyszłościowe niż do końca sezonu.
3. Po MŚ będzie zajechana linia pomocy.
4. Uzupełnienia składu muszą uwzględniać jakąś myśl szkoleniową i pomysł na zespół - patrząc na transfery letnie to trochę łapanka bo najpierw powinno się sprowadzać zawodników do pierwszego składu, a potem uzupełniać kadrę.

2

@PalantPowraca Z całym szacunkiem, ale głupoty piszesz - to nie gra w FIFĘ - najpierw trzeba rozwinąć grę dzieciaka na podstawowej pozycji, a potem można myśleć o rozwoju wszechstronnych umiejętności. Balde ma 19 lat, a nie 24 lata.
W tym sezonie Balde zagrał w 14 spotkaniach, z których jedynie 3 spotkania mogły sprawić że mógł podnieść umiejętności, a 11 spotkań to były tylko otrzymane minuty biorąc pod uwagę funkcje jakie miał pełnić.
Gdy młody zawodnik zbiera doświadczenie i podnosi umiejętności liczą się tylko szkoleniowo-rozwojowe rozegrane minuty, a zwykła gra ma tylko wpływ na doświadczenie boiskowe, czyli niewiele jeśli nie wiąże się to z podnoszeniem umiejętności u młodych zawodników. To nie opinia, tylko fakty wynikające z mojego doświadczenia w tej kwestii. W Rennes co sezon budujemy po kilku nowych zawodników i w każdym profesjonalnym klubie to tak wygląda.
Jeśli Xavi chce grać Balde na prawej obronie na dzień dzisiejszy - to oznacza jedno - nie ma pomysłu jak go rozwijać i marnuje jego porencjał. Wykazuje się brakiem jak i zaufania do zawodnika. Dla mnie to dramat.

3

@xoran come on - Garcia powinien grać grać na środku obok Pique, na lewej stronie Balde, a na prawej stronie Raphinia lub Núnez, który z miejsca wygryzł Rosanasa w rezerwach. Teraz z rozwojowego punktu widzenia mamy zmarnowany mecz aż na 3 pozycjach. Tu nie ma kwestii czy się zgadzasz czy nie - ja piszę ze szkoleniowego punktu widzenia, a przeciwnik jest tak słaby że każdy na prawej obronie sobie poradzi.
PS: nie mówmy o Raphinii i eksperymencie w kontekście wahadła - grając w Premier League grał w zespole, który 70% czasu boiskowego zajmował się bronieniem pomimo tego że był ofensywnym zawodnikiem. Jak chodzi o Bellerina to będąc w takiej formie nie ma prawa pojawić się na boisku.

@Irmscher10 szanujmy się - porównujesz Gironę która potrafi grać w piłkę do Almerii, która jest zlepkiem który dopiero na wiosnę będzie potrafił coś grać.

@rogalbarca no bardzo Xavi się boi - w LaLidze nie ma lepszego rywala do rozwoju zawodników i to na swoim boisku... problem chyba ma z uwierzeniem że nasi młodzi zawodnicy mogą być lepsi od podobnie młodych zawodników Almerii. Nie rozumiem tego.

26

Niech dzisiejszy mecz będzie świętem piłki!
Pożegnajmy Pique najlepiej jak można, czyli wysokim zwycięstwem.

PS: Wielka szkoda, że Xavi znowu wykazał się brakiem jaj, tym razem z najgorzej grającym zespołem w LaLidze na wyjazdach wystawił 3 lewych obrońców i Busiego zamiast chociaż odrobinę zaszaleć. Z tak słabym rywalem powinniśmy wyjśc absolutnie prorozwojowym składem. Eh...

3

@GucioH po pierwsze mówmy o zawodnikach którzy są dostępni, a po drugie dawanie grać Bellerinowi to zmarnowane miejsce w składzie - wszyscy wiedzą że nic z tego nie będzie i po sezonie kończy się jego przygoda z Barceloną - wolę aby Raphinia sobie chociaż pograł i zobaczył go w nowej roli niż granie zawodnikami bez przyszłości.
Tutaj nie ma myślenia czy ktokolwiek sobie poradzi - gramy z Almera - babkę Kiepską byś tam postawił i będzie ok bo będziemy i tak dominować rywala.

15

Ze szkoleniowego punktu widzenia jest to piekielnie ważny mecz bo pokaże nam czy Xavi chce rozwijać zespół, czy chce rozwijać młodych zawodników oraz czy ma wizję zespołu i co najważniejsze jaja. Nie ma lepszej okazji, aby młodzi zawodnicy zagrali na pozycjach, na których powinni się rozwijać. Gramy z bardzo słabym przeciwnikiem, który tragicznie gra na wyjazdach, zatem gdyby mi zależało na rozwoju indywidualnym zawodników i zespołu to zrobiłbym tak:
1) Balde MUSI grać tylko na lewej obronie (na prawej obronie Balde zyska tylko minuty)
2) Raphinia NIE MOŻE grać na lewym skrzydle - musi albo dzielić minuty z Dembele albo właśnie z tak latwymi przeciwnikami zostać przetestowany na prawej obronie (w PL grał w bardzo defensywnym zespole zatem bronić potrafi, a jako wahadłowy również może dać radę i ewentualna współpraca z Dembele na jednej flance mogła by być ciekawa).
3) de Jong w tym meczu powinien grać na pivocie - wiem że nie potrafi bronić, ale przeciwnik raczej nie powinien przekraczać środkowej linii boiska, a wydaje mi się że to jedyna pozycja która może go uchronić przed transferem z klubu.
4) Torres/Fati - przynajmniej jeden z nich powinien zacząc mecz od początku, a przy korzystnym wyniku po pierwszej połowie Lewandowski powinien być zdjęty z boiska, aby chociaż 45 minut na 9 zagrał Torres i nadal budował swoją formę oraz miał szansę po prostu się rozwijać.
5) Garcia - on musi grać, rozwijać się, poprawiać, a partnerem dla niego powinien być Pique (Christensen niech w spokoju przygotowuje się na kolejny mecz z Osasuną).
6) Riad - nie ma lepszego momentu aby zagrać w pierwszym zespole Barcelony. Jeśli patrzymy ze szkoleniowego punktu widzenia na budowanie mentalności młodych zawodników nie wyobrażam sobie aby Pique (który zasługuje na godne pożegnanie na Camp Nou, wielkie brawa itd.) został zmieniony przez przypadkowego piłkarza. Całkowicie nieprzypadkowo powinien być to Riad, którego uważam za największy talent na SO ostatnich lat w Barcelonie. To by było olbrzymie wyróżnienie dla młodego zawodnika oraz kop w tyłek zapraszający do ciężkiej pracy i pośrednio otwierający drogę do pierwszego zespołu.

0

@ViscaelBarca2007 i @maciach dzięki za komentarze - naturalnie można pisać o dużo większej liczbie piłkarzy - to jest jedynie skupienie się na legendarnych obrońcach na podstawie rozmowy 2 fanów piłki w średnik wieku :).
Nie chcę tworzyć żadnych teorii spiskowych, zobaczymy jak to będzie wyglądało z perspektywy kolejnych lat, ale jeśli miałbym tworzyć taką teorię to może mieć to związek z SL. Odcięcie się od historii klubu czy legend w nim grających może być łatwiejsze do przekonania kibiców, gdy Barcelona zostanie wykluczona z rozgrywek krajowych i europejskich. Generalnie w całej Europie ludzie piłki plują na SL i w Barcelonie jest tak samo - nikt nie traktuje tego cyrku poważnie, ale w Barcelonie słowa legend szydzących z SL mają gigantyczne znaczenie - co może zrobić klub? Stworzyć środowisko w którym legendy stracą swój autorytet, a barany należące do socios poprą wszystko. Fantazja mnie poniosła, ale serio trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie dlaczego legendy klubu są mieszane z błotem.

6

Świetny podcast!
Jestem zwolennikiem Macieja Miko aby możliwie często był zapraszany do rozmowy - uważam, że ma świetne merytoryczne flow i czuje tamet, bardzo trafnie wysuwa wnioski i dokonuje ciekawych interpretacji zdarzeń. Nawet jeśli są kwestie z którymi mógłbym polemizować to widać, że może być to świetny partner do dyskusji bo bazuje na logicznych przemyśleniach, a nie na życzeniowym myśleniu.
Jak już jesteśmy w temacie Xaviego to szczerze nie spodziewałem się że najnowszy odcinek Un Toc de La Rambla będzie aż tak mocno pokrywał się z moimi obserwacjami i będzie tak mocno merytoryczny - super.
Nie ma sensu abym powielał pisanie dotyczące tego jak Xavi rozwija zespół bo w 100% się zgadzam i wygląda to słabo, lecz pragnę poruszyć aspekt rozwoju młodych zawodników z mojej perspektywy praktyka. Jak trafnie zauważono Xavi umożliwia zawodnikom rywalizację o grę w pierwszym składzie, a nie na pozycjach na których zawodnicy ponni się rozwijać. Z tego co wiem to Xavi nie pracuje indywidualnie z młodymi zawodnikami, zatem nie mówmy, że decyzja trenerska na zasadzie "ty grasz tu" to jest praca indywidualna z zawodnikiem, która może mieć wpływ na jego indywidualny rozwój - to tylko dawanie szansy na grę i możliwość zdobycia boiskowego doświadczenia, lecz nie jest to rozwój w rozumieniu szkoleniowym.
Bardzo fajnie, że zwrócono uwagę przykładowo na elementy piłkarskie, w których poprawił się Gavi, szkoda jednak że nie doceniono w tym przypadku szkoły Luis Enrique - to wręcz jego znak firmowy jak chodzi o pracę z zawodnikami. Lucho to trener potrafiący podnosić indywidualne elementy piłkarskie u zawodników i to on sprawił, że Gavi jest lepszym piłkarzem w tym aspekcie. Poczekajmy z ocenianiem Xaviego do końca sezonu - może na wiosnę będzie widać jakieś efekty pracy, ale broń boże nie sugerujmy, że Xavi rozwija młodych zawodników - bo na forach tego portalu są tak odklejone od rzeczywistości komentarze że ręce opadają.
Odnośnie szkolenia młodzieży przez Xaviego - dzisiaj gramy z potentatem europejskiej piłki - wielką Almerią, przed którą Barcelona się trzęsie i drży o wynik na samą myśl - chodzą pogłoski że Balde ma zagrać na prawej obronie... LITOŚCI - jedna z najlepszych okazji do tego aby bezstresowo rozwijać chłopaka w sezonie, idealnie skrojony przeciwnik aby dzieciak nabrał jeszcze większej pewności siebie oraz zdobył jeszcze większe zaufanie kolegów z zespołu, a Xavi walczy o życie z Barceloną i kombinuje ze składem. Proszę nie mówmy o rozwoju młodych zawodników w rozumieniu szkoleniowym - sam fakt, że dopuszczana jest możliwość gry Balde na prawej obronie pokazuje że nie możemy mówić o rozwoju młodych zawodników - jedynie dawaniu im szansy na grę.

16

Prawda jest taka że Barcelona miała wielkie szczęście do absolutnych ewenementów w świecie futbolu jak chodzi o legendarnych obrońców. Zarówno Pique jak i Puyol to absolutne topy tej dyscypliny sportowej na świecie. Porównywanie ich jest absolutnie głupie i każdy znajdzie jakieś argumenty za i przeciw - dla jednego więcej będą warte wywalczone trofea, a dla innego że jeden charakterny był bardziej "charakterniejszy".
Dla mnie, dorosłego i świadomego kibica Barcelony od ponad 20 lat to niesamowita satysfakcja że mogłem ich oglądać, ale najbardziej smuci mnie fakt, że bardzo dużo kibiców bezmyślnie i całkowicie bezrefleksyjnie podchodzi do historii Barcelony oraz jej legend.
Miałem dzisiaj okazję porozmawiać na temat Pique i Barcelony z Bruno Genesio, który jeszcze więcej lat ode mnie śledzi poczynania Barcelony i uświadomił mi pewną absolutnie zatrważającą rzecz którą mu uświadomił Thierry Henry kilka dni wcześniej - co strasznego stało się z szanowaniem legend przez Barcelonę, a w szczególności przez Laportę i dlaczego spora część kibiców ślepo jak barany za tym podąża.
Zobaczcie największe legendy Barcelony jeśli chodzi o formację obronną i jak są traktowane (kolejność przypadkowa) przez klub, media i kibiców od kiedy Laporta wygrał wybory:
1) Puyol - wspiera mentalnie Barcelonę i Xaviego, ale ma lekką kosę z Laportą za brak szacunku do legend klubu, nie zdecydowal się współpracować z Barceloną na ten moment z tych względów, a żart w tematyce LGBT sprawił, że był bombardowany z każdej strony, pośrednio także ze strony Barcelony która jest oficjalnie klubem przyjaznym LGBT.
2) Pique - wielomiesięczny medialny shitstorm ze strony m.in. mediów opłacanych przez Barcelonę, wolał wcześniej zakończyć karierę niż pozwolić deptać po swoim nazwisku
3) Alba - podobna sytuacja, możliwe że po MŚ pójdzie tą samą drogą, aby nie pozwolić deptać swojej spóścizny i historii którą napisał wiedząc już, że Laporta jest zdolny do wszystkiego.
4) Alves - powrócił, pomógl - bez szacunku kopnięty został w tyłek bez dziękuję czy pocałuj mnie w d*pę. Po jednej nieprzychylnej wypowiedzi od razu został zaatakowany przez media opłacane przez Barcelonę. Fakt jest jednak taki, że Barcelona nie okazała mu szacunku na koniec, a Puchar Gampera to absolutny przypadek - został zastąpiony okazało się dużo droższym w utrzymaniu Bellerinem (karma..).
5) Barjuan - poprzedni trener rezerw mieszany medialnie z błotem za przygotowywanie młodych zawodników do gry w LaLidze, a nie wygrywania meczów z 3-ligowcami. Klub nie okazał mu szacunku zwalniając go, a przecież wystarczyło go poinformować na początku współpracy że teraz rezerwy to fikcja i że do pierwszego zespołu będą trafiać gotowi piłkarze nie ze szkółki, zatem niech się skupi na wygrywaniu meczów a nie szkoleniu.
6) Marquez - aktualny trener rezerw, który podobnie jest medialnie mieszany z błotem - wykonuje tą samą pracę co Barjuan, czyli stara się rozwijać zawodników pod pierwszy zespół, a nie robić wynik sportowy. Jego los będzie taki sam jak Barjuana. Klub w tym przypadku również nie okazuje mu szacunku bo podobnie nie otrzymuje wsparcia, zatem jeszcze na wiosnę czeka go mieszanie z błotem i od nowego sezonu być może kolejna legenda będzie do ugrillowania.
7) Koeman - przejął Barcelonę w dołku, rozpoczął rewolucję kadrową wprowadzając największy angaż młodych zawodników w historii futbolu jak chodzi o duże kluby piłkarskie (w 1958 roku gdy rozbił się samolot z piłkarzami MU angaż mlodych zawodników był większy, ale nie porównywałbym) - Laporta nie okazał mu szacunku zarówno jako legendzie klubu jak i trenerowi wielokrotnie go poniżając, a nawet rzucając kłody pod nogi. Dzisiaj Xavi korzysta z pracy przez niego wykonanej i nawet w 10% nie zrobił takiej tytanicznej pracy w dostosowywaniu młodych zawodników do dorosłej piłki czy rozwijaniu ich jak Koeman i jego asystenci.
8) Reiziger - z dala od współczesnej Barcelony
9) Bianquetti - z dala od współczesnej Barcelony

Podsumowując: Nawet Thierry Henry, który jest do dnia dzisiejszego wielkim fanem Barcelony oraz z wieloma piłkarzami ma kontkat, a także wiele wie na temat tego co dzieje się w Barcelonie sam zauważa że aż 7 z 9 legendarnych i najważniejszych obrońców w historii Barcelony zostało przez Laportę upokorzynymi, zeszmaconymi lub nie okazano im należnego szacunku (z czego temat Marqueza i Puyola jeszcze może się nasilić w najbliższych miesiącach bo ich sytuacja jest rozwojowa). To niezwykle ciekawe zjawisko, które zaczyna ponoć zauważać coraz więcej osób.

3

Wielka szkoda, myślałem że zmiana otoczenia pozwoli mu odbudować się i zwalczyć wszelkie objawy przewlekłego stresu (podobnie jak Desta, który z tych samych względów został wypożyczony).

0

@Bartula , @dniel , @sokot , @aiven , @Volk - kluczowa kwestia którą poruszył to ile chce Palmeiras - nie po to topowe kluby Europy zrobiły siatkę układów menedżersko-klubowych na które wydały dziesiątki milionów euro aby takie kluby jak Barcelona, która przespała temat przyjeżdżała na białym koniu i kupowała kogo chce. Będzie tak samo jak z Kaykym, którego cena dla Barcelony była 30-35mln euro, a ceną dla satelity Realu, czyli Almerii była 8mln euro. Dzisiaj każda umowa Barcelony na preferencję przy zakupie młodych piłkarzy jest do obalenia jak pstryknięcie palcami.
Na rynku brazylisjkim Barcelona nie ma prawa na poziomie najwyższej klasy rozrywkowek kupić piłkarza na zasadzie "kto da więcej" - może tak się zdarzyć tylko w sytuacji gdy danego piłkarza nie będą chciały kluby PL, PSG i Real, a i tak za zawyżoną cenę.
Gazety mogą pisać o strategiach Barcelony, ale to już jest nierealne od 2 lat. Teraz w zimowym okienku Rennes planuje sprowadzić jednego piłkarza z Brazylii - więcej czasu trwa określenie czy może zostać sprzedany niż czas negocjacji kwoty transferu. Europejskie "kluby wspomagające" totalnie zniszczyły ten rynek.

0

@wroclawskifan i @escarabajo i @Mandriell Ja jedynie przestrzegam przed naiwnym patrzeniem na futbol - dzisiejsza młodzież patrzy innymi kryteriami, a kibice chcą widzieć obraz który sobie wyobrażają, a który nie istnieje we współczesnej piłce.
Jakoś kibice szybko zapominają lub udają że nie widzą problemów z jakimi Barcelona zmagała się podpisując czy przedłużając umowy z naszymi młodymi gwiazdami. Sprawa roszczeń Moriby przy nowej umowie nie różniła się absolutnie niczym w przypadku Araujo, Gaviego czy Balde - po prostu klub dokonał wyboru na kogo stawia i komu zapłaci gigantyczne pieniądze jakich sobie życzy dany piłkarz. Każdy z tych piłkarzy miał alternatywne oferty i każdego agent równolegle dogadywał się z innymi klubami gdyby Barcelona nie dała im określonych środków pieniężnych. Przy podpisywaniu Pedriego doszło nawet do szantażu emocjonalnego na rodzinie - jakoś nikt nie wywleka tego, a z pewnością Pedri i jego rodzina będzie o tym pamiętała jak chłopak będzie miał przedłużać kontrakt.
Ja nie piszę że piłkarze mają gdzieś herb i klub w którym grają, sentyment zawsze jest, ale warto podkreślić że ich żądania finansowe są na poziomie zawodników gotowych i są całkowicie odklejone od realiów piłkarskich. Po to absolutnie każdy młody zawodnik Barcelony ma teraz agentów z zewnątrz, aby nie powtórzyć historii ugodowych reprezentantów, którzy szli na rękę Barcelonie. Zobacz kogo reprezentował Messi i dlaczego został pogoniony - bo za słabo i zbyt ugodowo ciągnął kasę z klubu dla piłkarzy których reprezentował. Araujo był już jedną nogą w MU, Gavi był już jedną nogą w LFC, a Balde razem z Moribą byli odsunięci od gry bo stawiali warunki Barcelonie. Część mlodych zawodników miała nawet nie być zapraszana na inauguracje sezonów aby wywrzeć presję do podpisywania nowych umów.
Takie są fakty i takie są realia - młodzi zawodnicy widzą że we współczesnej Barcelonie nie ma stabilności pracy, nie ma stabilności trenerskiej, obsersują jak klub potrafi spuszczać ścieki na swoje legendy oraz jak potrafi traktować piłkarzy których chce się pozbyć - te okoliczności sprawiają że młodzi zawodnicy chcą zarabiać więcej W Barcelonie niż inne kluby mogą im dać. Jak ma przykładowo Gavi nie negocjować możliwie wielkiego kontraktu jak na co dzień widzi że legendy z którymi jest w szatni, które uczą go, które wspierają oraz tworzą więź traktowane są jak gówno przez klub (i część kibiców, ale to normalne bo spora część kibiców to debile). Relacje ludzkie zawsze wygrywają z relacjami martwymi, dlatego takie mam zdanie i kończę ten temat bo jest to dla mnie tak samo oczywiste, jak spaprana drabinka płacowa przez Laportę i fakt że nasi młodzi zawodnicy gdy będą gotowymi piłkarzami z wielkimi umiejętnościami w wieku 23-28 będą niezwykle drodzy w utrzymaniu jeśli dzisiaj zarabiają tyle co dojrzali piłkarze.

7

Liczmy na to, że Barcelona wylosuje możliwie łatwych rywali typu Midtjylland lub Nantes bo w ciągłej grze od mistrzostw świata będziemy mieli kluczowych zawodników, a nasza linia pomocy będzie najsłabszym punktem zespołu.
Zawondicy jak Pedri, Gavi i Busi rozegrają z pewnością 100% meczów dla Hiszpanii - bardzo możliwe że już w lutym będą zajechani na maxa, a jeśli jakimś cudem nie to o ustabilizowanie formy młodych zawodników będzie niezwykle ciężkie. Przy założeniu że mogą pojawić się kontuzje ze zmęczenia lub nawet ciągnące się z mistrzostw świata wiedząc że zawodnicy nie będą się oszczędzać to śmiało można stwierdzić że PSV, Rennes, Union, Monaco czy MU mogą być już w tej fazie rozgrywek LE trudnymi do przejścia rywalami.
Jeśli ktoś uważa że w LM zabrakło nam "tylko" szczęścia to zobaczmy czy LE będzie to taka kaszka z mlekiem - zapowiada się to wszystko niezwykle ciekawie, ale moim zdaniem zdecydowanie nie będzie łatwo.

1

@RosjaninBut Głupoty piszesz - nie chcę być nie miły, ale twoje komenarze tylko dowodzą że nie miałeś styczności z piłką bo albo masz ograniczoną wiedzę na tematy które poruszasz albo totalnie nie wiesz o czym piszesz.
Balde od samego początku należał do grupy piłkarzy którymi Koeman się zainteresował i budował od podstaw jego przejście do dorosłej piłki nawet zmieniając mu pozycję na bardziej ofensywną. Latem 2020 roku Barcelona nawet rozważała pozbycie się wątłego kontuzjogennego piłkarza i mógł trafić m.in. do Rennes - Koeman zablokował jego odejscie i razem z kilkoma innymi piłkarzami indywidualnie przygotowywał do awansu do pierwszego zespołu. W październiku 2020 w BarcaTV był program na ten temat, gdzie Balde bardzo dziękował Koemanowi i jego asystentom że poświęca swój czas poza pracą z pierwszym zespołem aby monitorować ich postępy, a Balde z Moribą podkreślali że to całkowicie inna praca niż ta którą wykonują z Pimientą. Dzieciaki na zmianę pracowały indywidualnie oraz były zapraszane na treningi z pierwszym zespołem, a w listopadzie 2020 czyli 2 lata temu Koeman jednoznacznie zdecydował - odpula w zimowym okienku transferowym Firpo, a w jego miejsce zaprasza do pierwszego zespołu na stałę 17-letniego wtedy Balde.
Okładeczka na potwierdzenie: https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/P9ZL-_I53O5yy611Ry6NaDIFL-A=/0x0:1025x1297/920x0/filters:focal(0x0:1025x1297):format(webp):no_upscale()/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_asset/file/22031327/Sport.jpg
Jedyny problem jaki pojawił się to kolejne kontuzje i złe decyzje sztabu medycznego i to sprawiło że mamy teraz 2022 rok, a Balde jedyne co zmienił to masę mięśniową.
Nie ma nawet co mówić o większym doświadczeniu bo okresu powrotów po kontuzjach się nie liczy.
Nawet będąc totalnym laikiem oraz analizując problemy jakie ma Xavi związane z kadrą i nad czym musi pracować oraz jakich ma asystentów to jednoznacznie można stwierdzić że nie ma opcji nad pracą indywidualną młodych zawodników. Xavi niczego Balde nie nauczył, z taktycznego punktu widzenia powiedziałbym nawet że zrobił regres, ale być może to efekt tego że ma teraz mniej kolegów którzy podpowiadają mu co ma robić na boisku i jedzie na tzw intuicji, co też bardzo dobrze świadczy o Balde, a nie o trenerze.
Gdyby nie problemy zdrowotne Balde przez ostatnie 2 lata to i tak naturalnie by wygryzł Albę ze składu, ale gdyby nie Koeman być może nie byłoby go w klubie, a jakby był to by był na poziomie szkolenia reprezentowanego przez Pimientę (czyli nadawałby się do wygrywania meczów w 3 lidze hiszpańskiej, a nie do rywalizacji na poziomie LaLigi). Nie mówmy że każdy młody talent to Pedri - to jest Yeti w 50% nadający się do grania z dorosłymi, a ze zdecydowaną większością młodych pilkarzy trzeba pracować, zatem nie można mówić że gdyby nie Koeman to by ktoś inny to zrobił - takie podejście jest równi debilne jak mówienie że wielka Barcelona Guardioli mogła by te same trofea wygrać bez Guardioli bo miała wielkich piłkarzy. Ja jestem człowiekim piłki i nawet dyskusja na temat głupot które wypisujesz mnie boli bo jesteś na portalu ponad 3000 dni, a wnioski wysuwasz jak 10 latek....

0

@escarabajo Każdy piłkarz oddaje siebie na boisku dla klubu, w którym gra. Nie mylmy naiwności z realnymi faktami dotyczącymi pensji.
Absolutnie każdy nasz młody piłkarz aktualnie zarabia wielokrotnie więcej niż jakikolwiek inny klub by mógł im zaoferować. Nie mówmy że dla naszych młodych piłkarzy herb ma znaczenie jak na ostrzu noża stawiali warunki przy negocjacjach kontraktów chcąc zarabiać grube miliony na sezon w czasach kryzysu. Już teraz zarabiają jak dorośli piłkarze, ale poziomem sportowym i doświadczeniem jeszcze nie dojeżdżają i 2-3 jeszcze będą grali jak dzieciaki.
Przykładowo Fati zarabia 14mln brutto na rok i to z wielką łaską kontrakt był podpisany bo dostał kontuzji na wiele miesięcy i z pozycji leżącej dostał taką kasę. Dla porównania Bellingham (1.6mln brutto), Wirtz (1.5mln brutto), czy u mnie w Rennes Truffert (0,15mln brutto), Doku (0,84mln brutto), Sulemana (0,59mln brutto).
Podsumowując nie mówimy że dla młodych zawodników Barcelony herb ma jakieś znaczenie bo gdyby ktokolwiek rzucił im większe pieniądze to ich by już tu dawno nie było. Nikt z nich nie poświęcił się dla klubu - poświęcają się tylko weterani, którzy wygrali dla Barcelony wszystko. Patrzmy na fakty, a nie wyobrażenie bo kilka lat temu młodzi piłkarze Barcelony graliby za pół-darmo aby tylko grać w pierwszym zespole, a dzisiaj już zarabiają jak gwiazdy futbolu bo kopnęli piłkę kilka razy prosto.
PS: absolutnie każdy piłkarz z wyjątkiem Garcii robił problemy przy podpisywaniu kontraktów, jedynie warunkowo podpisywane były umowy bo obiecane były jeszcze większe pieniadze później, a Pedri to nawet metodą szantażu podpisał nowy kontrakt.

25

Co tu dużo mówić - to nie tylko legenda Barcelony, ale też tej dyscypliny na świecie.
Nie ma wielu piłkarzy posiadających podobny dorobek sportowy.
Wielki szacun dla Pique, za poświecenie i wiele wspaniałych lat.

51

Legenda legendę zrozumie.
Faktem jest że na naszych oczach odchodzi ostatnie pokolenie piłkarzy, dla których herb na koszulce znaczył coś więcej niż fejm, kasa i wizerunek.

18

Co się dzieje - zasiadam na trybunach bo zaraz mecz się zaczyna, a tu Omari wysyła mi SMS, że Pique kończy karierę. Szczerze jestem w ABSOLUTNYM SZOKU!!!
Wzruszający moment, legenda Barcelony zawiesza buty na kołku - wygrał z Barceloną wszystko i przeszedł do historii na zawzse, dzięki Gerard za wszystko!

PS: akurat na privie z kilkoma użytkownikami portalu rozmawiałem ostatnio na temat traktowania legend przez Barcelonę i co konkretnie może zrobić Pique aby uniknąć deptania jego legendy gdy np. Laporta postanowi wylać pomyje w mediach aby tylko utrzymać rosnące kontrakty młodych w zespole, a tu taki news!!! Rozważałem wiele możliwości, ale czegoś takiego się nie spodziewałem - szczęki nie mogę podnieść z ziemi. Szacun dla Pique, ale czuję że zaskoczonych w samej Barcelonie może być kilka osób.

8

Tutaj nie ma dylematów - jeśli byśmy chcieli rozwijać i budować zawodników to Raphinia wskakuje na prawe wahadło i gra tam ostatnie 3 mecze w tym roku.
Mecz na lewym skrzydle zaczyna Fati aby złapać rytm meczowy, a potem szlifujemy talent Balde. Torres wchodzi za Lewego/Dembele z gwarancją gry ostatnich kilkunastu minut na środku ataku.
Biorąc pod uwagę przeciwników jakich mamy w tym roku oraz zawodników do ogrania i szlifowania to powinien być jedyny słuszny wybór.

1

@Awtameok_Klana teraz nie ma sensu rozpatrywać, do końca sezonu wiele może się wydarzyć, a Fati również może udowodnić na boisku że może być wielki. Na dzień dzisiejszy z pewnością znaleźliby się chętni na Fatiego z MU czy PSG do długiego składu na czele. Fati dopiero wraca do wielkiej piłki, zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące i czy uda mu się wrócić na właściwe tory. Pozostaje trzymać kciuki i nie zrażać się do rzeczywiści - każdy chce zarabiać dużo, po prostu kibice nie powinni być naiwni w myśleniu o wychowankach grających za miskę ryżu. To nie te czasy.

6

@RosjaninBut ej weź nie rozśmieszaj mnie - takie głupoty to możesz pisać na LaBambli do 10-latkow. Śledzę od lat to co dzieje się w szkółce i rezerwach i znam dokładne poczynania wielu młodych zawodników.
Logiczne jest że podstawy futbolu Balde dostał w szkółce, ale podstawy dorosłego grania oraz ukształtowanie do gry w dorosłą piłkę dał mu Koeman. W rezerwach niemiosiernie był jego potencjał marnowany na zmianę przez kontuzje i Pimiente, który starał się na siłę trzymać go na boku obrony. To Koeman długimi tygodniami z Schreuderem i Larssonem przygotowywali młodych zawodników do gry w pierwszej drużynie robiąc robotę za Pimientę i to zanim trafiali na treningi do pierwszego zespołu. To Koeman pokazał Balde jak grać na wahadle i od tamtej pory nawet Pimienta się przełamał i pozwolił mu grać bardziej ofensywnie w rezerwach, lecz miał bardzo słabe ciało, a w szczególności mięśnie. Gdy pojawiła się okazja i Balde pod skrzydłami Koemana robił fenomenalny progres dostał szansę na grę w LM, zagrał nawet lepiej niż dzisiaj i wszyscy myśleli że będzie to kolejny piłkarz który trafia na stałę do pierwszego zespołu lecz przyszla kontuzja i kolejnych wiele miesięcy poszło się kochać.
Dzisiaj nawet w 1% Xavi nie rozwinął Balde - po prostu zrezygnował z Alby i między innymi Balde na tym skorzystał. Nie ma nawet jednego aspektu gry który Balde poprawił w stosunku do tego co pokazywał przed poważną kontuzją u Koemana.
Ja pracuję na co dzień zmlodzieżą i jestem w stanie dobrze zrozumieć jak pracuje się z młodymi piłkarzemi, czego ich się uczy oraz czy robią progres. Koeman gigantyczną robotę wykonał w dostosowywaniu gry młodych piłkarzy do dorosłej piłki i pośrednio przez to ich rozwijając. Xavi nie rozwija w najmnijeszym stopniu młodych piłkarzy bo ma cel sportowy do wykonania - nie ma na to czasu, dlatego szuka wzmocnień na rynku nie szukając najlpeszych na daną pozycję a możliwie gotowych do określonych zadań boiskowych.

8

@FioletoweOczy Nie piszmy w kategoriach "sodówka uderzyła do głowy" - co do zasady: granie w piłkę to praca, każdy chce zarabiać jak najwięcej, jak najszybciej i jak najłatwiej. Tylko mały procent piłkarzy ma cele sportowe do zrealizowania, ale wszyscy mają cele finansowe.
Współczesne młode pokolenia piłkarzy, szczególnie hiszpańskich nie patrzy przez pryzmat herbu jak legendy typu Xavi, Busi, Pique, a kończąc na fanatykach Barcelony jak Koeman czy Stoiczkow.
Dzisiejsi wychowankowie chcą i marzą aby grać dla Barcelony, ale to prosty wybór gdy inne kluby oferują podobne pieniądze lub niewiele większe. Sytuacja zmienia się gdy widzą że stabilność pracy w Barcelonie nie jest duża, zawirowań jest wiele, a na każdym kroku kibice oczekują "poświęceń". Młodzi piłkarze widzą jak traktowane są legendy klubu, widzą jak bez szacunku można kogoś mieszać z błotem, widzą jak klub traktuje zawodników których chce się pozbyć - dlatego chcą zarabiać możliwie dużo, a nawet więcej niż konkurencyjne kluby mogły by im zaoferować. Nie chcą się poświęcać finansowo bo to nie ich problem.
Wracając do Fatiego - wszyscy nasi młodzi piłkarze są roszczeniowi i pazerni, ale trzeba mieć umiar - agent Fatiego przed jego kontuzją pokazał że tego umiaru nie posiada. Aktualnie Fati zarabia dokładnie 13,95mln euro brutto na sezon do 2027 roku - z tego co słyszałem Mendes jeszcze uzgodnił jakiś zapis że w trakcie obowiązywania kontraktu umowa może być renegocjowana.
Moim zdaniem jeśli MU wyłoży przykładowo 120mln euro to nawet bym się nie zastanawiał - wszystko jest kwestią tego jaki potencjął klub i sztab szkoleniowy widzi w nim od środka. Mnie bardzo martwią doniesienia o Felixie z Atletico bo boję się wymian naszych talentów, a supertalenty które są fanami Barcelony jak Florian Wirtz trafią do innych gigantów. Jedno jest pewne - jeśli Barcelona interesuje się Felixem to ja się boję co Laporta/Xavi ma w głowie.

5

@Bogan prześledź sobie historię Fatiego od czasów szkółki, jego agentów i dlaczego byli zmieniani. Messi poleciał bo nie chcieł wydymać Barcelony, a Mendes nie miał już sentymentów. Dzisiaj non stop oferuje na rynku Fatiego aby na bieżąco wiedzieć kto i ile jest w stanie mu zapłacić - przed kontuzją Fatiego miał gigantyczne roszczenia w stosunku do Barcelony. Tylko pech kontuzji sprawił że został w Barcelonie i podpisał "opchłap" jego zdaniem na poziomie 14mln brutto za rok.
Roszczeniowa rodzina Moriby to pikuś przy Fatim - w ostatnich latach nie było tak pazernego piłkarza na kasę (z resztą to definiuje całe młode pokolenie które posiada Barcelona). To nie plotki że Mendes uderzył kilka dni temu w Barcelonę chcąc aby jego klient grał więcej i już zaczyna straszenie że latem 2023 będzie chciał odejść z klubu bo nie jest wystarczająco mocno "doceniany".
Pisałem o tym wcześniej - zawodnicy o podobnym potencjale zarabiają w Europie w setkach tysięcy euro, a w Barcelonie miliony - Laporta pozwolił na roszczeniowość młodych zawodników i ich agentów ze względu na presję kibiców "trzeba przedłużyć" i aspekt wizerunkowy. Strasznie źle to wszystko rozegrano i lada dzień nie musi być tak kolorowo jak dzisiaj.

7

@RosjaninBut Balde - w niczym się nie rozwinął - gra to samo co wcześniej w przerwach między kontuzjami - to czego Koeman go nauczył gra za Xaviego, jest tylko trochę starszy i mięśni ma więcej. Pisanie że Balde się rozwinął to zaklinanie rzeczywistości.
Zubiramendi - to nie argumenty "za" - setki piłkarzy może mieć odpowiedni profil i być młodymi - ten piłkarz nie ma odpowiedniej jakości piłkarskiej, topowego talentu chociażby w zarządzania przestrzeniami czy rozgrywania. Pivot w Barcelonie musi posiadać umiejętność bronienia i wspomagania gry ofensywnej, a nie "albo albo". O kwocie transferu nawet nie będę się wypowiadał bo trzeba być frajerem aby za niego tyle zapłacić wiedząc że lepszych piłkarzy można pozyskać za połowę tej ceny, a nie wiem czy zadaniem Laporty jest robienie świetnego budżetu innym klubom poprzez zadłużanie własnego.

2

Dla mnie to najdziwniejszy transfer minionego okienka.
Z ludzi których znam i znają się na piłce każdy uważał, że chłopak potrzebuje przynajmnie pół roku aby odbudować się i reprezentować jakiś godny poziom sportowy.
Pytanie brzmi czemu Xavi chciał na siłę zakontraktować akurat Bellerina, wiedząc że przez wiele miesięcy nie będzie mógł korzystać z jego gry na poziomie sportowym wymaganym w Barcelonie, a z góry niemal oczywistym było że podobnie do Traore przychodzi tylko na rok.
Dla mnie to zmarnowany czas i pieniądze - nawet Raphinia nie wyglądał by gorzej na prawej obronie od Bellerina, a być może skok na głęboką wodę Alvaro Nuneza z rezerw też by był dobrym rozwiązaniem - latem pojawił się w rezerwach i właściwie wygryzł z miejsca Rosanasa ze składu.

21

Z pewnością wiele osób o tym wie, ale chciałbym przypomnieć że w Barcelonie nie ma jednogłosu dotyczącego zawódników którymi się interesujemy.
Tak jak pisałem wiele miesięcy temu, wszystko się potwierdza - ludzie klubu jak Yuste, Cruyff i Alemany to zwolennicy transferów możliwie mocnych na rynku zawodników, którzy mogą podnieść jakość sportową zespołu, a Xavi, jego brat Oscar, który jest jego asystentem czy kolejny asystent Alegre to zwolennicy maskowania braku umiejętności trenerskich - preferują hiszpańskich zawodników (nawet jeśli by byli powiązani przeszłością z Realem) bo liczą że ułatwi im to komunikację, a zawodnicy będą niby bardziej zgrani np. poprzez grę w reprezentacji.
Podsumowując czy uważam że Zubimendi lub Neves to zawodnicy godni zastąpienia Busiego? Absolutnie nie. Nie ta jakość oraz nie posiadają cech mentalnych, dzięki którym będą mogli grać w dużo bardziej medialnym klubie, gdzie presja wyniku jest o wiele większa. Warto dodać, że Ci zawodnicy pomimo tego, że są stosunkowo młodzi wydaje się, że osiągnęli już swój maksymalny poziom sportowy.
Przykładowo taki Teun Koopmeiners, którego Barcelona obserwuje od kilku lat zjada Zubiego i Nevesa razem wziętych - on by pasował zdecydowanie bardziej do Barcelony, dyrekcja sportowa to wie tak samo jak było z Kamarą który był za darmo latem - pytanie czy Xavi da się przekonać do "nie-hiszpana".
Moim zdaniem trener na wiosnę powinien udowodnić na boisku, że można ufać jego myśli szkoleniowej. Dla mnie niektóre wybory Xaviego nie są sportowo logiczne, zatem mam nadzieję że Laporta nie zaufa bezwarunkowo Xaviemu i realizację oczekiwań wzmocnień uzależni od progresu jaki zrobi zespół Barcelony (na ten moment ani jeden młody zawodnik nie rozwinął skrzydeł, a w kilku przypadkach jest wręcz regres).

5

W pełni zasłużone wyróżnienia - Torres pokazał że ma wielki potencjał i powinien dostawać więcej szans na rozwój od Xaviego (nie tylko szans na grę) , a Alonso wspierał zespół w rozgrywaniu piłki gdy grali w pomocy niskiej jakości zawodnicy (akcja z golem, gdzie przechwycił piłkę, dobrze ją rozegrał i podążył za akcją aby dobić strzał Fatiego to kwintesencja specyfiki LM, gdy dojrzałość procentuje).
PS: aż z ciekawości chce się zobaczyć oceny "ekspertów" oceniających zawodników :)

10

Panie Tebas - LaLiga umiera bo jest słabo promowana i sprzedawana, a przez to słabe pieniadze kluby dostają także od sponsorów.
Dzisiaj w Europie walczy o coś już tylko Real, a pozostałe kluby na wiosnę nie zagrają w LM. To jak piłkarsko spada poziom LaLigi świadczy nawet fakt, że Barcelona grająca na wiosne w LE już teraz z góry usprawiedliwiana jest przed ewentualnym brakiem sukcesu w tych rozgrywkach że silne zespoły będą grały...
Logiczne jest że "last dance" Messiego może przynieść LaLidze i głównie Barcelonie wielkie pieniądze, ale zwróćmy uwagę że z tej śmiesznej ligi francuskiej przychodzi do Realu szerzej nie znany Tchouameni i już stawiany jest wśród najlepszych i najbardziej perspektywicznych zawodników LaLigi, zatem poziom innych lig równo albo się spłaszcza albo rośnie - w każdym przypadku to źle z punktu widzenia LaLigi.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?