JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@KacperVEB i @Hadim litości - ja rozumiem że można mieć inne zdanie, nawet jeśli z piłką nie ma się styczności, ale opieracie swoją opinię na jakimś autorytecie piłkarskim czy idziecie z tłumem opinii 10-latków na LaBambli?
Nawet Haaland nie ma takiego zmysłu odpowiedniego pojawiania się w polu karnym jak Torres.
Brakuje mu jedynie doświadczenia i dalszego odgrywania. Gdyby miał zimną krew to połowę poprzedniego sezonu kończyłby z 20 golami we wszystkich rozgrywkach. Xavi nie szkoli młodych piłkarzy i nie uczy ich niczego nowego - ostatnie pół roku zostało zmarnowane, a Torres dopiero wczoraj dostał szansę na rozwój zgodny z profilem piłkarskim jaki posiada.
Tu nie chodzi o wygryzienie Lewego, a dzielenie minut. Ferran jest młody i musi się rozwijać. Barcelona zapłaciła za niego 55mln - to pieniądze za potencjał a nie jakość piłkarską. Większość młodych piłkarzy jakich posiadamy nie ma jakości piłkarskiej bo to się wypracowuje i to widać było nawet na tle VP, gdzie rozgrywali piłkę doświadczeni obrońcy zamiast młodych pomocników w kluczowych momentach. Np. Alonso przejął piłkę, wyprowadził akcję, poszedł do końca i wbił piłkę do siatki dobijając niskiej jakości strzał Fatiego. To niska jakość piłkarska młodych zawodników sprawia że Europa nam ucieka, dlatego muszą dostawać szanse i się rozwijać.
@Barcelonista94 tak jak pisałem już rok temu - nie mamy z pierwszej drużynie napastnika z większym potencjałem niż Ferran, wiedząc że Fati zaczyna zabawę w piłkę od zera.
8
Brawo Ferran! W meczu z Viktorią Pilzno pokazał że ma potencjał oraz wybitny zmysł do pojawiania się w odpowiednim miejscu w polu karnym (wg mnie pod tym względem jest to absolutny top).
Xavi niepotrzebnie zablokował jego rozwój - on powinien regularnie wskakiwać za Lewandowskiego chociaż na ostatnie 15 minut, aby rozwijać się na tej pozycji bo posiada absolutnie wszystko i co najważniejsze oraz idealne warunki fizyczne, które wpisują się w trendy gry na pozycji środkowego napastnika.
Miesiące mijają, a ja nieustannie uważam że Torres ma papiery na bycie topowym napastnikiem - trzeba poświęcić mu sporo czasu, aby zdobył doświadczenie i wyrobił w sobie kończenie akcji z zimną krwią. To w 100% typ napastnika, który w wieku 24-25 lat wskakuje na dużo wyższy poziom gry i jakości piłkarskiej - było to wiadome jeszcze jak grał w City, zatem należy to uszanować i budować chłopaka regularnie (a nie jak teraz od czasu do czasu na różnych pozycjach, z różnymi zadaniami boiskowymi, z różnymi konfiguracjami partnerów - takie wszystko i nic).
1
Bardzo fajny skład - można zobaczyć jaki potencjał mają zawodnicy linii pomocy na tyle Viktorii Pilzno oraz czy Lewandowski czegoś nauczył Torresa/Fatiego.
1
@sintesox źle zinterpretowałeś moją wypowiedź i akcję po której padła bramka. Więcej walki było z zawodnikami Valencii niż o wynik, a gol to bardziej indywidualna akcja niż że zespół wcisnął tego gola. Przeanalizuj sobie kto gdzie jest na boisku gdy pada bramka.
Nie wiem po co nawiązujesz do Realu jak oni gdy cisną i szukają goli w końcówkach spotkań przy złym wyniku intensyfikują ataki non stop zmieniając ustawienie i taktykę, a my nic takiego nie robiliśmy. Nie można powiedzieć że różnorodnie atakowaliśmy - stworzyliśmy dwie okazję i jedną wykorzystaliśmy bazując na tym co graliśmy przez cały mecz.
1
Tym razem świeżo po meczu nie komentowałem bo czytając "fatalną informacją było odpadnięcie z Ligi Mistrzów, jednak nie ma co rozpaczać. Barcelona w Hiszpanii trzyma się mocno, co dziś udowodniła" dostałem wylewu i potrzebowałem pomocy....
Napiszę to tak bo widzę że niektórzy zaklinają rzeczywistość jak Xavi mówiący na pomeczowej konferencji że zagraliśmy świetny mecz:
Super że Barcelona wygrała mecz który po obrazie gry mógłby być remisem, ale to zasługa indywidualnej jakości, a nie czegoś wypracowanego przez zespół. Dzieciaki nie znające się na piłce w tym meczu będą widzieć walkę do końca, a osoby mające styczność z piłką widzą dwa desperackie ataki przez ostatnie 10min, szczęście i nic więcej.
Plus za wolę walki dla zespołu, ale to zasługa motywacji weteranów i młodych w nich wpatrzonych, a nie Xaviego.
15
Fajnie że Gattuso nie pięści się i nie szuka wymówek - nie widzi problemu w sędziach, nie widzi problemu w braku kartki dla Alonso - nie szuka dziury w całym i nie oszukuje rzeczywistości.
Gdyby nie gol w doliczonym czasie gry każdy by pisał że Xavi nie ma planu B i że znowu został zjedzony taktycznie przez stosunkowo silnego rywala.
1
@RosjaninBut Halo mamy XXI wiek - to nie lata 90 w Polsce, gdzie zawodnicy dogadywali się na raty z klubami licząc że nie stracą pieniędzy.
Tutaj nie ma "wątpię" czy "pewnie się dogadają" - we współczesnej piłce kontrakty są tak skonstruowane że nie ma opcji płacenia rat po zakończeniu współpracy. Są za to określone w umowach kary, a ich wysokość tak podbija koszt, że nie ma tańszej opcji niż wypłacenie zawodnikowi zaległych pieniędzy. Jeśli klub dogada się na wcześniejsze rozwiązanie umów to Pique i Alba z pewnością odpuszczą Barcelonie wypłacanie kolejnych pieniędzy wynikających z długości ich kontraktów, być może zrezygnują z odsetek lub nawet dorzucą 2-3 mln przy zaokrągleniach - ale już to należy traktować jako gest z ich strony. Dług bazowy musi być zawodnikom wypłacony.
Żeby było śmieszniej nawet w klauzulach sponsorkich są zapisy dotyczące rezygnacji sponsora ze współpracy z klubem który nie rozlicza się z zawodnikami odchodzącymi. Żaden sponsor nie pozwoli sobie na szmacenie własnej marki poprzez współpracę z klubem który nie szanuje swoich pracowników (brak pieniędzy na realizację umów to nadal jest nie szanowanie pracowników). Nie znamy zapisów przykładowo ze Spotify, ale biorąc pod uwagę rynki na jakich rynkach działają w 100% można być pewnym, że mogą być jeszcze zapisy o rekompensatach lub obniżające świadczenia.
8
@Mateusz19961889 Rzeczą oczywistą jest, że wychowanek Espanyolu wybrał FC Brugge ze względu na swój rozwój - w drużynie rezerw osiągnął w jeden sezon wszystko ze sportowego punktu widzenia, a w pierwszej drużynie nie było dla niego miejsca. Gdyby został w Barcelonie nie miał by szans trafić nawet na wstępną listę zawodników branych pod uwagę na Mundial.
Należy życzyć chłopakowi dużo szczęścia i sukcesów, mam jednak nadzieję że kolejni ciekawi piłkarze z Victorem Barberą na czele nie będą po sezonie odchodzić widząć że w klubie Koemana już nie ma i że znowu młodzież nie ma szans przebicia się do pierwszego zespołu.
1
@Harnas2 Warto także pamiętać o trenerach - Ancelotti potrafił zarządzać charakternymi piłkarzami - dzisiaj w Realu robi to samo - podobnie wygrywa kolejne LM, podobnie tworząc nową jakość w europejskiej piłce. Nie zdziwię się jak w tym sezonie Ancelotti zrobi tryplet bo Real zaczyna iść w tym kierunku, robiąc się piekielnie silny fizycznie (po MŚ siłowo będą bardzo mocni).
0
@RosjaninBut Nikogo nie kupując z miejsca wydajemy grubo ponad 200mln euro na zawodników latem rozliczając się z nimi. Jeśli Laporta postanowi sprowadzić jeszcze 2 dobrych piłarzy to tym bardziej można mówić o setkach milionów.
6
Jezu ale komentarze pozbawione jakiegokolwiek uwzględnienia realiów finansowych Barcelony.
Odejście weteranów wiąże się z wypłatą zaleglości - sam Pique i Alba to około 145mln euro, Busi to dodatkowo 80mln. W nowym sezonie nie będziemy grali na Camp Nou to o godnych zyskach z dni meczowych możemy zapomnieć, a główni sponsorzy też pewnie zabezpieczyli się na czas budowy stadionu.
Myślicie że Barcelona w nieskończoność będzie uruchamiała kolejne dźwignie finansowe i to bez znaczącej spłaty długów Bartomeu (przypominam że te długi nadal są).
Moim zdaniem Kante sondowany jest jako opcja totalnie awaryjna - pod koniec bieżącego sezonu gdy nie będziemy już grali o nic (czytaj w lidze odjedzie nam Real) na pivocie będą testowani kolejno tacy zawodnicy jak Garcia i Christensen, aby zobaczyć czy udźwigną granie na pozycji Busiego.
PS: Xavi jest młodym trenerem, LM i Real pokazali mu lekcję futbolu i pewnie wyciągnie z tego wnioski, ale pytanie czy Laporta będzie chciał/mógł inwestować kolejne setki milionów w nowych zawodników. Uwierzę że tak tylko pod jednym warunkiem - że Xavi obroni się trenersko i zakończymy ligę ze stratą nie większą niż 10 punktów do Realu, a u młodych zawodników będzie widać jakiś progres.
18
O Gattuso można powiedzieć wiele, ale fakt jest taki że jego pokolenie piłkarzy jest ostatnim które grało w czasasch prawdziwych kibiców (nie fanów), piłkarze często identyfikowali się z zespołami w których grali, a w meczach derbowych czy na szczycie panowała atmosfera wojny, gdzie każde chwyty były dozwolone aby osiągnąć cel.
Pamiętam mecze Milanu z Juve, gdzie z każdej strony grało po 7-8 zawodników tak naładowanych, że niemal obłęd w oczach mieli bo każdy chciał tak wygrać, aby nie zawieść kibiców i swoich kolegów nawzajem.
Maldini czy Pirlo non stop uspokajający swoich kolegów aby nie odpalali się zbyt mocno, a reszta walczyła - starcia Gattuso z każdym byleby odebrać ochotę do gry, ale niemal każdy zawodnik potrafił grać w piłkę i grał bardzo twardo - np. Seedorf także nie pieścił się, Cafu potrafił kończyć kariery, a starcia ze Stamem gwarantowaly minimum przerwy w treningach.
Piękne czasy bo futbol był dużo bardziej kontaktowy i wywoływał więcej emocji, a kibice bardziej identyfikowali się z zespołami. Polecam zobaczyć jakiś mecz z tamtych lat np. Juve-Milan - dzisiaj nie ma takich meczy, a nawet współczesne starcie Real-Barcelona wydaje się nudne i bez emocji.
Na osłodę jest w piłce od kilku lat nowy trend - topowe zespoły stawiają na szybki, siłowy i techniczny jednocześnie futbol - próbkę na pierwszym biegu pokazał nam Bayern na Camp Nou kilka dni temu - mam nadzieję że niedługo również wrócimy na właściwe tory bo mamy zdolną młodzież, jest waleczna, brakuje jedynie doświadczenia i kierunku rozwoju.
3
@gaucho104 i @Rewolucja123 każdy z was ma trochę racji, ale zapominacie o najważniejszym - po co dany trener przyszedł do klubu i czego oczekiwał od niego prezydent klubu:
1) Koeman - wyznaczony cel to było wprowadzenie do zespołu możliwie dużo młodych zawodników oraz ich rozwijać po tym jak zespół został totalnie rozbity sportowo i mentalnie na oczach świata. Absolutnie nikt nie oczekiwał cudów sportowych, każdy ekspert mówił że Barcelona nie ma prawa niczego wygrać w tym sezonie bo nastąpiła wraz z przyjściem Koemana zmiana pokoleniowa w zespole. Pod tym względem wykonał swoją pracę w 200% - indywidualnie podnosił jakość młodych zawodników poza pierwszą drużyną długimi tygodniami, następnie kolejnymi długimi tygodniami budował ich na treningach z pierwszym zespołem, aby w końcu dawać szanse na boisku i być w tym konsekwentnym. Wszyscy młodzi piłkarze z których korzysta Xavi to zawodnicy stworzeni przez Koemana (a było ich dużo więcej - część została sprzedana, wypożyczona lub odeszli). Wszystko poświęcił dla dobra klubu i udowodnił że można konsekwentnie budować młodych zawodników do tego stopnia że radzili sobie świetnie nawet zawodnicy, którzy nigdy nie powinni grąc w Barcelonie. To co Koeman zrobił z zespołem oraz jak rozwinął młodych zawodników robi gigantyczne wrażenie na mnie który jest przyzwyczajony do tego że co roku w Rennes gdzie rozwijani są nowi młodzi piłkarze. To co zrobił z naszą młodzieżą, jak zmienił ich sposób gry czy postrzegania piłki traktuję jak cud (obserwowałem ich wcześniej) - obiektywnie bez wsparcia klubu, bez wsparcia nawet trenera rezerw, z wieloma młodymi zawodnikami z zerowym doświadczeniem zrobił wicemistrzostwo i Puchar Króla.
2) Xavi - Laporta jasno określił cel - potrzebuje wyniku sportowego, klub wydał setki milionów euro na budowę kadry. Xavi w porównaniu do Koemana nie musi rozwijać zawodników od zera, ma skupić się tylko na wyniku sportowym - bazuje na transferach które klub dokonał na jego życzenie oraz młodym zawodnikom, których zbudował Koeman. Xavi już nie wprowadza młodych zawodników do zespołu, bazuje na świetnej pracy Koemana (jedynie Torre dostał kilka minut za czasów Xaviego). Co warte podkreślenia młodzi zawodnicy przy Xavim nie uczą się niczego nowego, zdobywają jedynie doświadczenie - trener nie ma czasu na rozwój zawodników bo skupia się na wyniku sportowym i to jest jego zmartwieniem. Porażki Xaviego w Europie tym różnią się od porażek Koemana, że młodzi zawodnicy wcześniej dostawali lekcje futbolu i przepracowywali te porażki aby stać się lepszymi piłkarzami, a za Xaviego to porażki jak każde inne (brak czasu oraz inne cele zespołu pomimo tego że dla młodzieży już to drugi/trzeci sezon w dorosłej piłce).
Podsumowując: w mojej ocenie Koeman się sprawdził w roli jaką dostał, a Xavi zdecydowanie nie bo nie miał wystarczająco dużo czasu, ale też uczciwie trzeba przyznać że taktycznie wielokrotnie został zniszczony, szczególnie w Europie to była wręcz deklasacja. W mojej opinii zmiana trenera nie ma racji bytu bo:
a) nowy trener to zła informacja dla stabilności rozwoju młodych zawodników - najpierw zabrali im trenera których ich budował i rozwijał, a teraz kolejna zmiana trenera to niepotrzebne zamieszanie - stabilność trenerska chociaż tych 2-3 sezonów powinna być zachowana. Xavi to jeszcze legenda klubu - młodzi mogą mieć jakiś punkt odniesienia gdy weteranów już nie będzie.
b) nowy nowoczesny trener typu Tuchel nie jest możliwy bo potrzebna by była kolejna rewolucja kadrowa
c) sponsorsko i wizerunkowo przy zmianie trenera są większe straty niż ewentualny zysk
d) deklasacja w meczach LM i Realem odblokowała Xaviego - widać że otworzył się na zmiany taktyczne i zakładam, że ma świadomość popełnionych błędów (szczególnie nie zakładania jednoczesnych kontuzji i spadku formy zespołu), z których wyciągnie wnioski na przyszlość.
PS: czy Xavi poradziłby sobie lepiej od Koemana gdyby zamiast jego przejął Barcelonę? Nigdy w życiu - to nie jest trener do budowania zawodników, a do wykorzystywania gotowych piłkarzy. Xavi pasuje do celów wyznaczonych przez Laportę, ale nie uwzględniono najważniejszego - jakości piłkarskiej zawodników, gdyż nawet największe talenty na świecie to nie są dojrzali i gotowi piłkarze, a zgranie zespołu też ma znaczenie.
2
@th@les To się nazywa piękno futbolu, czasem splot wielu wydarzeń sprawia że ktoś odnosi wielki skces lub porażkę. Akurat przykłady drużyn ten Haga czy Tuchela są słabe bo Ci trenerzy lubią grać szybki, siłowy i techniczny jednocześnie futbol bazujący na rzetelności taktycznej - my nie mamy graczy do takiego grania, a nowocześnie myślący trenerzy jak Koeman traktowani są są źle bo skupiali się na wprowadzaniu młodych do doroslej piłki.
Czy uważam że Barcelona powinna poradzić sobie z Interem? Tak powinna - ale kontuzje, brak doświadczenia oraz taktyki niwelującej brak jakości piłkarskiej sprawił że wielką piłkę zobaczymy w tv.
Xavi odpowiada za słabe przygotowanie (fizyczne, mentalne, taktyczne), ale jest młodym trenerem - teraz kosztowały nas te blędy setki milionów euro, ale zbyt dużo pieniędzy zainwestowaliśmy w kadrę aby z niego rezygnować. Barcelona Tuchela i tak nie zatrudni bo tego typu trenerzy preferują nowoczesnych piłkarzy, a nowych piłkarzy nie będziemy sprzedawać. Xavi porzebuje czasu na budowanie zespołu - pytanie czy dostanie 2-3 lata jak nic nie wygramy w międzyczasie, a wiele na to wskazuje bo konkurencja też się zbroi i widać gigantyczny progres niektórych zespołów. W ostatnich meczach widać że Xavi wyciąga wnioski.
2
@Keson kwestie które poruszasz nie mają absollutnie związku - zbyt dużo pisania dla mnie - jak chcesz to odezwij się na priv to w wolnym czasie napiszę więcej, ale to co napisałeś nawet w 1% nie odpowiada realiom szatni w dużych klubach piłkarskich, a w Barcelonie szczególnie. Młodzi nie będą brać przykładu od Lewego bo nie mamy zawodników których może dobrze rozwinąć (gdyby tak było Torres dostawałby ogony na jego pozycji lub Fati pełnił rolę podwieszonego napastnika).
Dla młodych zawodników odejście weteranów to będzie duża strata i pewnie kilka miesięcy będą potrzebować aby się otrząsnąć bo to także ich najlepsi kumple i z pewnością na jakiś czas w szatni ich głos przycichnie. Brak weteranów oznacza zmiany w hierarchii, ale młodych piłarzy to nie dotyczy - Araujo czy Kounde i tak nie będą wicekapitanami ani teraz ani za rok.
Odnośnie liderów to zobacz jak rozkłada się struktura kapitańska - zobacz następny sezon w sytuacji gdyby miał odejść Busi, Alba i Pique - zawodnicy wybraliby ter Stegena, Dembele, Roberto i de Jonga jeśli byłby w zespole - to najbardziej logiczne wybory biorąc pod uwagę zasady panujące w szatniach/klubach oraz wiedząc jak rozłożą się siły głosów w szatni (młodzi będą za kolejnymi "barcelońskimi" piłkarzami z najdłuższym stażem w pierwszym zespole, a nowi i "niebarcelońscy" poprą tych samych piłkarzy bo wiedząc że w ich poprzednich klubach hierarchia i szacunek do piłkarzy był zgodny ze standardami jakie panują w europejskich klubach).
Liderem formacji mógł być młody Messi, ale my nie mamy takich Messich na różnych formacjach - nie ta skala. O Araujo będzie można mówić że może być liderem jak przestanie łapać kontuzje co kilka spotkań (nigdy nie rozegrał nawet jednej rundy bez kontuzji). O Gavim i Pedrim też będziemy mogli powiedzieć więcej za 3-4 sezony - o ile w przypadku Pedriego jestem bardziej spokojny, ale profil Gaviego jest bardzo niebezpieczny - zawodnicy tego typu to np. Shaqiri - robią progres do 23-24 roku życia, a potem bazują jedynie na waleczności, a futbol ewoluuje z każdym rokiem. Nasze dzieciaki będą liderami zespołu (mentalnymi, sportowymi, taktycznymi) za kilka sezonów - nie mówmy że teraz za coś będą odpowiadać - mają się uczyć i rozwijać, a na ten moment jedynie zdobywają doświadczenie (bez rozwoju).
1
@Keson Dla najmłodszych piłkarzy to autorytety, punkty odniesienia i nauczyciele. Pisałem o tym już jakiś czas temu - piłkarze nie rozumieją decyzji kadrowych klubu i murem za nimi stoją z Gavim, Pedrim czy Araujo na czele. Jakby podzielić szatnię na grupki kto z kim trzyma to z pewnością będzie to największa strata dla młodych sadowników. Ich odejście z pewnością będzie miało wpływ na kadrę oraz strukturę wicekapitanów.
0
@Yoshi94 prawda, warto zauważyć że w każdym topowym zespole około 10 zawodników w wieky 25-30 lat jest i co najważniejsze większość gra, a nie jest zapchajdziurami.
Ja liczę że Xavi nie będzie szukał "wypełniaczy" do składu oraz że każdy doświadczony zawodnik, w idealnym wieku piłkarskim będzie przychodził w jakimś konkretnym celu lub z jakimś pomysłem.
11
Prawda jest taka: czy odejdą teraz czy później i tak należące się im pieniądze trzeba wypłacić. Ja tylko liczę że Laporta godnie pożegna legendy i nie będzie robił medialnego cyrku ośmieszając Barcelonę, jej sponsorów, socios i kibiców z całego świata jak to miało miejsce ostatnimi czasy.
PS: nie będę pisał o odpuszczaniu pieniędzy przez zawodników - nie mam 5 lat i mam świadomość że 99,99% piłkarzy gra w piłkę dla pieniędzy, a romantycy futbolu niech zaczną patrzeć szerzej na świat bo życie jest bardziej skomplikowane niż scenariusz gry FIFA. Zawodnicy z pewnością obniżą trochę swoje roszczenia, ale i tak nigdy szczegółowe dane nie zostaną podane publicznie bo takie informacje mają negatywny wpływ na wizerunek marki Barcelony (jakby nie patrzeć ośmiesza to głównie klub jako pracodawcę, ale także w złym świetle stawia sponsorów).
PS2: ciekaw jestem jakich nowych doświadczonych zawodników Xavi będzie chciał sprowadzić do klubu - przykładowo zawodników w wieku 28-32 na rynku jest wiele, ale nie ma wielu którzy będą pomagać podnosić umiejętności młodych zawodników. Moim zdaniem nie powinniśmy sprowazdać zawodników od wszystkiego - albo do wyników sportowych albo do rozwoju zawodników.
0
@Rewolucja123 tak też napisałem :)
10
Dobrze chłopak mówi - mamy większy potencjał i jeśli utrzymamy w najbliższych sezonach najzdolniejszych piłkarzy to ten zespół ma przed sobą wielką przyszłość.
Nie ma co się czepiać zawodników że przegrali mecz - Bayern był pod każdym względem lepszy - nawet jakby Guardiola prowadził Barcelonę to i tak pewnie byśmy przegrali bo Bawarczycy najwyżej by włączyli 2 czy 3 bieg.
Mamy młody i nowy zespół - to czas kształtowania i budowania, a mecze z tak silnymi i poukładanymi zespołami to cenna nauka i weryfikacja ile nam brakuje do powrotu na szczyt. Dużo brakuje, ale z każdym sezonem powinno być lepiej.
1
@lucca87 na papierze mamy mocną kadrę do walki w LaLidze a nie LM.
Pamiętajmy gdzie grali nasi zawodnicy jeszcze 3-4 sezony temu - ja piszę z punktu widzenia walki o najwyższe cele z topowymi zespołami.
Odnośnie siły fizycznej i metalu to pracuje się nad tym latami, zatem cieszę się że czegoś nowego się nauczyłeś.
Nie piszmy że nasi zawodnicy poniżej 25 roku życia mają jakieś wielkie doświadczenie z punktu widzenia Europejskiej piłki bo to żart. Z zawodników pola pomijając weteranów jednym z najbardziej doświadczonych w międzynarodowym graniu jest przykładowo Christensen, zatem nie mówmy że kadra jest gotowa bo do zgranego i silnego taktycznie zespołu jest bardzo daleka droga. Pisałem o tym jeszcze przed rozpoczęciem sezonu - potrzeba nam z 3 sezonów aby grać topowy futbol. Ja się tylko zastanawiam czy nas na to stać oraz kiedy do gabloty trafi chociaż jedno trofeum, bo ostatni sukces to PK zdobyty przez Koemana.
1
@Gopee niepodważalne miejsce w pierwszej jedenastce z zawodników pola ma jedynie Lewy, Busi i Dembele, zatem o czym my tu mówimy.
Tym różnimy się od Realu czy Bayernu że nasza młodzież gra bo nie ma nawet specjalnie konkurencji, a w zespołach aspirujących do wygrywania najcenniejszych trofeów europejskich jest wielu zawodników w najlepszym piłkarskim wieku, a równie zdolna młodzież może z nimi konkurować podnosząc stopniowo umiejętności, a gdy na stałe wchodzą to pierwszego zespołu są już niemal gotowymi piłkarzami z wypracowaną zwycięską mentalnością i dojrzałością gry.
Taki Fede Valverde jest dzisiaj absolutnie topowym piłkarzem, ale takich zawodników się tworzy i buduje latami, a nie jedynie pokłada nadzieję w nastolatkach licząc że siła fizyczna spadnie z nieba, że dojrzałość piłkarską spadnie z nieba, że jakość pilkarska spadnie z nieba i że zwycięski mental spadnie z nieba. Mamy sporo zawodników zbierających doświadczenie, ale jakimi będą piłkarzami dowiemy się w kolejnych 3-4 sezonach bo mówimy o nastolatkach.
W Europie premiowane jest doświadczenie, ale nie na papierze, lecz frontowi grający zawodnicy - my nie mamy ich wielu na dzień dzisiejszy.
9
Najlepsze:
1) To był trudniejszy dla nas mecz niż pierwsze spotkanie z Bayernem (nie byli już w dołku i nie zlekcewarzyli nas chociaż pokonali nas bez większego wysiłku).
2) Dembele pokazał że może na tle silnych i szybkich zawodników Bayernu robić różnicę - szkoda że nie miał z kim grać bo wsparcie Bellerina to był żart (nie wiem czy uda mu się w życiu zagrać chociaż kilka meczy na poziomie sportowym Roberto w formie).
Najgorsze: totalnie odklejona i dziecinna naiwność kibiców podpuszczanych przez dziennikarzy że Barcelona może coś zwojować w Europie. Nawet tytuł "Najgorsze" sugeruje że ktoś czekał na to że Barcelona może udanie mierzyć się z najlepszymi. W LM największe znaczenie ma zgranie zespołu, uniwersalność taktyczna, doświadczenie zawodników, zwycięska mentalność oraz jakość piłkarska. My tego jeszcze nie posiadamy - posiadamy nowy i młody zespół, który jest perspektywiczny ale trudno szukać chociaż 10 zawodników w wieku 25-30 lat, zatem nie można oczekiwać cudów.
Mecz z Bayernem dokładnie pokazał czego potrzebujemy ze sportowego punktu widzenia oraz w jakim miejscu jesteśmy. Jak w meczu z Bilbao pokazaliśmy dominację i wyższość piłkarską, tak dzisiaj Bayern pokazał na nas dokładnie to samo. Posiadamy zdolną młodzież, ale myślmy racjonalnie - ile czasu by potrzebował zespół z Bilbao aby grać na poziomie Barcelony? W ten sam sposób można zadać pytanie ile czasu by potrzebował zespół Barcelony aby grać na poziomie Bayernu. Ktoś powie że trzeba by było zbudować zawodników Bilbao, poprawić ich jakość gry oraz wydobyć co najlepsze indywidualnie z każdego zawodnika - z pewnością by to trwało z 2-3 sezony. W takim miejscu jesteśmy w stosunku do pretendenta do wygrania LM i nie ma co zaklinać rzeczywistości. Trochę pecha mieliśmy w losowaniu bo trudna grupa nam się trafiła z zespołami potrafiącymi grać dobrze w piłkę, w pojedynczych meczach też dało się zrobić więcej i będzie nas to kosztowało bardzo dużo. Pytanie czy Barcelonę stać na tą naukę.
2
Taktyka podobna do meczu z Bilbao, lecz trochę inni wykonawcy - ja jestem zadowolony, pokażmy na co nas stać i jaki mamy potencjał. Do boju, niech to będzie piękny mecz i święto piłki z dużą ilością goli!
4
Pewnie meczu nie wygramy ze względu na jakość piłkarską, ale liczę że w jakimś stopniu przetestujemy nowe ustawienie z meczu z Bilbao na topowym przeciwniku. Dzięki temu będzie można stwierdzić jaki mamy potencjał w sytuacji gdy mamy grać nieco bardziej taktycznie.
Wg mnie to może być bardzo widowiskowe spotkanie, z dużą ilością goli z obydwu stron.
1
@sebsbastiams.fcb.fan92 Ale tutaj nie ma konkurencji! UEFA nawet nie wystawiła dział, a wydmuszka jaką była SL została rozdeptana przez samych kibiców w Europie w kilka dni. W UK przykładowo kibice zespołów które były zainteresowane SL palili koszulki, szale, flagi, wybuchały zamieszki. Dzień 19 kwietnia 2021 roku jest bezsprzecznie dniem hańby w historii futbolu dla klubów które chciały należeć do SL - kibice nawet na poziomie League One szydzili ze sprzedawczyków bo zachłanni szefowie tych klubów narazili na śmieszność nie dość że własne barwy to jeszcze kibiców i całe lokalne społeczności.
Nie wiem po co piszesz takie głupoty typu "niech kluby zorganizują" - jakie kluby? Napisałem że Audi Cup na dzień dzisiejszy ma lepszą obsadę niż SL. Kluby już wybrały czego chcą podpisując wieloletnie zobowiązania, a niektórzy nawet zobowiązania na dziesiątki lat. Do dnia dzisiejszego większość klubów umoczonych w g*wnie jakim była SL na płaszczyźnie kibicowskiej na różne sposoby przeprasza kibiców. Wyjątkiem są Real i Barcelona, które nie muszą szanować własnych kibiców bo w Hiszpanii nie ma kultury kibicowskiej, która została zabita 30 lat wcześniej, a socios to bezosobowe lemingi wykorzystywane do głosowań. To jasno wskazuje że ewoluować będą jedynie rozgrywki w ramach UEFA, a nie prywatny turniej Pereza (i nasz bo teraz jesteśmy biedni i możemy k*rwić się razem z Madrytem i udawać że istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość lub jakieś inne wybory dla klubu).
1
@sebsbastiams.fcb.fan92 ale każdy "mistrz" ma prawo awansować do LM na podstawie rywalizacji sportowej, a obecnie SL, którą wymyślił sobie Perez to tylko Real i Barcelona, zatem nie ma nawet czego porównywać. Nawet Audi Cup składa się z 4 wielkich zespołów.
Ja jestem kibicem klubowym, kocham piłkę nożną jako sport, a nie show do hotdoga.
1
Nie wiem co mnie bardziej wkurza - fakt że jest tak dobry i niemal pewne jest że będzie grał w jednym z 3 zespołów: Real, City, PSG czy to że tak często przewija się jego nazwisko na tym portalu.
6
@michal26 trochę od dupy strony zabrałeś się za temat - skupię się na lekarzach bo to ma sens - we Francji w państwówce lekarz zarabia 5-10tyś euro, a prywatnie od 15tyś euro w zależności od specjalności. Nawet na Białorusi lekarze zarabiają lepiej niż w Polsce - Państwo musi zabezpieczyć "medycznie" swoich obywateli, ale nie może to działać na zasadzie niech 40-kilku letni lekarze zakładają swoje rodziny bo muszą odrobić pańszczyznę jak w Korei Północnej.
Obowiązek pracy to słabe rozwiązanie - w Europie czy USA lepiej to rozwiążano:
1) na okres studiów dostajesz pożyczkę, która stanowi koszt wyedukowania studenta
2) jeśli student nie skończy studiów to musi oddać Pańśtwu proporcjonalną część pożycki - konkurencja na studia medyczne jest dużo, a na starcie odsiewamy przypadkowych przechodniów
3) okres specjalizacji lekarskiej zwiększa kwotę pożyczki - im dłużej się uczysz tym pożyczka większa
4) wyedukowany lekarz ma 3 opcje:
a) jak jest bardzo bogaty to oddaje całą pożyczkę Państwu i może robić co chce
b) jeśli chce spłacać pożyczkę w ratach i pracować gdzie chce to rata zawsze jest na zasadach rynkowych, a biorąc pod uwagę jej koszt i oprocentowanie to dla 95% lekarzy będzie to nie do przyjęcia.
c) jeśli zdecyduje się na pracę w państwówce to raty kredytu będą spłącane na preferencyjnych warunkach - na zasadzie przepracowanych roboczogodzin lub wirtualnych pieniędzy które obniżają kwotę pożyczki. Okres spłaty pełnej pożyczki to okres czasu od 5 do 10 lat, a nie 20 lat (absolutnie chora liczba).
0
@sebsbastiams.fcb.fan92 LM nie jest Superligą bo LM popierają kibice klubowi piłki nożnej i grają w niej mistrzowie krajów z całej Europy. Idea LM to rywalizacja sportowa wynikająca z awansu sportowego drużyn z całej Eurpy, a nie wynikającej z zaproszenia do zabawy.
SL bez klubów z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch czy większości klubów z Hiszpanii nie ma najmniejszego sensu. W 4 z 5 największych lig podpisano odpowiednie umowy aby to zabezpieczyć, a w Hiszpanii większość klubów wzięło pożyczkę w wakację, która również zamyka temat SL.
Nawet jak do SL zostaną zaproszone kluby z mniej prestiżowych lig to nie będzie mogło to nawet konkurować z tegorocznymi wiosennymi zmaganiami w Lidze Europy.
Kibice chcą rozgrywek krajowych i powiązanych z tym rozgrywek europejskich - dwa kluby nie zmienią świata piłki, ale reguły panujące w świecie piłki już mają szansę. LM musi ewaluować, ale żaden szanujący się europejski kibic klubowy nie poprze shitu parasportowego w stylu amerykańskim - w wakacje jest Audi Cup, Gamper Cup i inne Cup - niech się bawią jak chcą, ale prawdziwej piłki klubowej wara.