1

@cat_r37 co to za bezsensowne wyliczenie wszystkich minut - policz minuty kiedy dany zawodnik grał na pozycji Gaviego i wtedy oceniaj - to po pierwsze, a po drugie w którym zdaniu które napisałeś jest jakaś treść związana z podtrzymywaniem formy piłkarskiej?
Czy uważasz że taki de Jong grający na pozycji Busiego albo Kessie rzucony w jakimś meczu na skrzydło to był ich czas budowania formy? Nie rozśmieszaj mnie... Najpierw poczytaj sobie jak buduje się formę piłkarzy jeśli chcesz analizować kwestie statystyczno-bosukowe a potem komentuj - minuty mi wyliczył na boisku - padłem hehehe:)

@AbelKabel to prawda - wtedy Gavi by siedział na ławce w ważnych meczach. Pytanie czy to co robi Xavi to jego wola lub chęć manifestacji że potrzebuje doświadczonego pomocnika czy prośba Laporty aby zmusić de Jonga do odejścia.

8

@jamesbond6 Mówmy o piłkarach we współczesnym świecie piłki a nie historiach sprzed lat. Kessie w dzisiejszych czasach zdobył tytuł - wie co to smak zwycięstwa i wie jak walczyć na boisku bazując na doświadczeniu i co istotne na znajomości przeciwnika - kogo jak kogo, ale wrogi Inter znał bardzo dobre i radził sobie z nim świetnie.

3

@Janiama Zgadzam się, ciężko budować kadrę z wieloma nowymi zawodnikami - ja wiem o tym doskonale bo u mnie w Rennes pojawiło się w pierwszym zespole kilkunastu nowych zawodników, z czego większość to młodzi bardzo perspektywiczni piłkarze (reprezentanci młodzieżowi mocnych reprezentacji).
Mam świadomość że okres przygotowawczy był kiepski - upały upałami ale Xavi nawet nie pracował z całym zespołem, a część nowych piłkarzy pojawiła sie pod koniec okienka. Ja to wszystko rozumiem, ale wielkim niedopatrzeniem jest absolutny brak budowania i podtrzymywania formy zawodników rezerwowych. System rotacji zawodników nie działa - u mnie 17-letni Doue czy Abline wchodzą na boisko i wiedzą co grać zgodnie z wypracowanymi schematami taktycznymi przez trenera, inni piłkarze na ławce "czekają w blokach" gdyby trener potrzebował zmienić system gry - każdy wie co robić. Jest wielu zawodników nowych, na początku sezonu wyglądało to ślamazarnie ale jeśli trener robił korekty taktyczne to widać było je na boisku - niestety teraz w ostatnich meczach ja tego nie widziałem w Barcelonie - to mnie martwi, ale liczę że to błąd Xaviego, który więcej nie zostanie popełniony - zgadzam się - nikt nie spodziewał się takiej katastrofy kontuzj obrońców - gdyby nie to, to dzisiaj wspominalibyśmy pokonanie Interu.

22

W tym przypadku Xavi popełnia gigantyczny błąd - jesli de Jong został w klubie to trzeba korzsytać z jego umiejętności oraz stymulować formę, aby cały czas był gotowy do gry.
Twarde granie wszystkiego co możliwe Gavim bez względu na to czy gramy z zespołem dołu tabeli czy w pretendentem do wygrania LM jest niezrozumiałe.
Podobnie jest z Kessiem - chłopak siediz non stop na ławce - zamiast podnosić formę i ją utrzymywać na jakimś poziomie to jakieś cyrki się dzieją. Przychodzi do klubu Mistrz Włoch, który niemal w każdym meczu z Interem grywał wybitnie, a tu ława... Żeby było śmieszniej w pierwszym meczu z Interem zagrał chyba 7 minut i więcej zrobił na boisku niż Gavi przez cały mecz - w takich rozgrywkach jak LM doświadczenie ma olbrzymie znaczenie i tutaj mam wieli żal.
Ciekaw jestem jakim składem wyjdziemy na Real - najlepszym czy ulubionym.

4

@Rewolucja123 święte słowa, to jest realne spojrzenie na Barcelonę bez opowiadania bajek, głupot o trypletach czy niewiadomo jakich celach sportowych. Brutalne, ale prawdziwe - przed sezonem pisałem że tak będzie, dlatego dziwiłem się że Laporta postawił przyszłość klubu na kartę "wynik sportowy". Oczywistym jest że zespół potrzebuje czasu aby zgrać się, a jakość piłkarska zawodników to nie to samo co umiejętności piłarskie. Dzisiaj kibice Barcelony uważają że ktoś kopnie 3 razy prosto piłkę i już jest w czołówce światowej na swojej pozycji - nie, tak nie jest - potrzeba do tego ciężkiej pracy, dużo czasu i planu.
W 100% zgadzam się z @Janiama , który pisze że Barcelona potrzebuje stabilności trenerskiej i że Xavi powinien dalej pracować z zespołem (wg mnie jeszcze 2-3 sezony) i wtedy będzie można mówić że mamy zespół który może o coś walczyć w Europie.
PS: żeby była jasność - ja krytykuję Xaviego nie za fakt że w Barcelonie niewiele dojrzałej jakości piłkarskiej, a za brak kreatywności taktycznej oraz niezrozumiałe nawet dla zawodników decyzje kadrowe. Nie zmienia to faktu że Xavi powinien dalej prowadzić zespół - sam z pewnością też się w międzyczasie więcej nauczy, ale nie ma czasu na kolejne eksperymenty - Tuchela i tak Barcelona nie sprowadzi nawet jakby miał trenować za darmo, zatem trzeba uzbroić się w cierpliwość i liczyć że na koniec sezonu będzie Barcelona mogła utrzymać kluczowych zawodników w zespole ze względu na prawdopodobne załamanie budżetu.

1

@Nope daj spokój z tymi szansami - LM to nie liga okręgowa - szanujmy się i nie piszmy głupot. Nawet Inter który jest w najgorszej sportowej formie od lat, bez kluczowych gwiazd które są kontuzjowane oraz trenerem który jest zwalniany przez kibiców za brak efektów pracy tego nie przerżnie. Z nami sobie poradzili prostymi środkami to i z Pilznem sobie poradzą, a Bayern wyjdzie i tak rezerwowym składem.
Nie pisz mi też głupot o umiejętnościach czysto piłkarksich - liczy się zgranie zespołu oraz doświadczenie, które bezpośrednio powiązane jest z jakością piłkarską zarówno indywidualnych zawodników jak i całego zespołu. Jakości piłkarskiej wielu zawodników nie posiada lub jeszcze nie posiada ze względu na wiek.
Czytaj też ze zrozumieniem - nikogo nie krytykuję bo przed sezonem pisałem że tak będzie i tak jest - cudów niema - Xavi potrzebuje 2-3 sezony trenować Barcelonę, aby były realne efekty i zdania nie zmieniam. Nadal uważam że trzeba było rozwijać zespół a nie kolejny raz zadłużać klub licząc na sukces sportowy, gdzie po sezonie nie będzie nawet na wypłaty zaległych pieniędzy zawodnikom, którzy muszą odejść.
Możesz tuptać nóżkami, płakać i lamentować że piszę krzywdzące komentarze, ale fakt jest taki że w meczu z Realem najprawdopodobniejszy scenariusz jest taki że oddadzą nam piłkę abyśmy grali swoimi wrzutkami, Lewy będzie wyłączony z gry, a Real będzie atakować z kontry. Jak uda nam się strzelić gola na 1:0 to albo dowieziemy wynik zaciekle broniąc się i licząc na kunszt ter Stegena albo będzie pogrom. Jedno jest pewne - Real da nam grać piłką wiedząc że będziemy odbijać się od ściany. Logiczne jest że każdy ma szanse wygrać, ale biorąc pod uwagę naszą formę będzie niezwykle ciężko - być może zadecyduje mentalność zwycięzców o której piszę w tym wątku. Tutaj nie ma narzekania - takie są realia. Mecz z Interem był 10 razy ważniejszy od meczu z Realem - jeśli w tym meczu Xavi nie przygotował niczego kreatywnego taktycznie to nie ma co zakładać że w meczu z Realem będzie inaczej.

13

Jakieś agresywne te komentarze - Araujo nic złego nie powiedział - prawdą jest że przy Xavim NADAL się rozwija, prawdą jest że Benzema jest najtrudniejszy do upilnowania oraz jest piekielnie boiskowo inteligentny, a także logicznym jest że jakby miał moc to wprowadziłby do Barcelony Messiego - każdy by chciał biorąc pod uwagę ile daje.
PS: nie zmienia to faktu że nadal musimy czekać chociaż na pierwszą połówkę sezonu Araujo bez kontuzji. Lata lecą...

1

@Nope to realizm - ja nigdy nie pisałem pod publiczkę czy dla zielonych herbików - piszę jak uważam i z tego co się orientuję. Mogą moje komentarze się podobać komuś lub nie, ale moim celem nie jest zadawalanie wszystkich - dzielę się opinią.
W temacie posta, który napisałem co wg ciebie jest brednią? Niemal każdy ekspert poruszał ogólnie zwycięską mentalność piłkarzy Realu, niemal każdy ekspert poruszał temat wpływu takiej mentalności na wyniki sportowe Realu oraz niemal każdy ekspert zauważył progres jaki zrobili młodzi zawodnicy Realu z Vinim i Valverde na czele. Ja też to poruszyłem dodając kilka elementów insiderskich.

7

Mówcie co chcecie, ale ja podziwiem Fede Valverde - dla mnie to przykład jak dzięki zawziętości i ciężkiej pracy można zostać absolutnie topowym piłkarzem. Jeszcze rok temu spora część kibiców by się zastanawiała kogo wybrać jakby był do wyboru Valverde i de Jong - dzisiaj nawet nie warto porównywać.
Pozwoliłem sobie na taką dygresję ze względu na nasze odpadnięcie z LM oraz chęć pokazania innej formy kształtowania młodych piłkarzy niż jest aktualnie w Barcelonie. Wydaje mi się że tego pierwiastka brakuje w Barcelonie i Xavi powinien się zastanowić czy nie popracować nad tym. Pierwsza podstawowa kwestia to fakt że w Realu wprowadzono zmiany w systemie szkoleniowym ponad rok temu. Ancelotti wzorując się na trenerach z Premier League stwierdził że młodzi zawodnicy nie powinni być przygotowywani na grę w LaLidze, lecz do rozgrywek LM - będą rzadziej dostawać szansę na grę, ale więcej dawać na boisku. Analogicznie zwiększono pracę nad mentalem i mentalnością zwycięzców u młodych zawodników pierwszego zespołu. Idea szkoleniowa "nie istnieje przypadek, wyniki to skutek podejmowanych działań" przynosi świetne efekty. Skupienie się młodych zawodników na działaniach na boisku, a nie liczeniu na przypadkowo pozytywne wydarzenia boisowe sprawiło że tacy zawodnicy jak Vini czy Fede pięknie się rozwinęli, a wiele wskazuje że w najbliższych miesiącach kolejni młodzi wskoczą na wyższy poziom. Przykładowo Fede Valverde nie nauczył się grać dużo lepiej w piłkę - znacząco podniósł jakość piłkarską ale to jest efekt pracy nad mentalnością zawodnika oraz koncentracją i fizycznością, aby stymulować poziom gry jaki byłby potrzebny na poziomie LM.
Wg mnie stary dziadzia Ancelotti wdrożył coś absolutnie nowoczesnego w Realu jak chodzi o LaLigę, jeśli chodzi o sposoby podnoszenia jakości piłkarskiej zawodników - wiele wskazuje że będzie to jeden z nowych trendów w piłce światowej (siła, szybkość + wspominany często lekceważony mental).
PS: proszę nie pisać że spuszczam się nad Realem - często w komentarzach widzę że komuś brakuje albo ktoś ma mentalność zwycięzcy - warto naocznić skąd się to bierze, szczególnie że stara gwardia w Realu miała taką mentalność, a nowe pokolenie właśnie ją nabyło. Liczę że Laporta ogarnie temat odpowiednich specjalistów od psychologii motywacyjnej bo nie ma ich na rynku wielu.

0

@ninja81 człowieku z ważnych obrońców kontuzjowani byli tylko Araujo i Kounde - taki Inter może mówić o kontuzjach bo grał bez kluczowego w linii pomocy Brozovicia czy w ataku Lukaku.
Ja też nie mam 10 lat, zatem nie zwalaj na kontuzje - kilku obrońców wypadło i zespół nie potrafi grać kreatywnie, nie potrafi wykorzystać potencjału zawodników jakich posiada, a ty mi jeszcze piszesz że zdobyte bramki nie były przypadkowe. Litości.

0

@Greenalley pytanie zasadnicze brzmi po co robić kadrowe gierki i realizować plan przebudowy zespołu na linii Xavi-zawodnicy-klub jeśli wszystkie karty postawiono na wynik sportowy. To mnie bulwersuje, bo Xavi może budować sobie zespół jak chce, ale nie w sytuacji gdy cele na ten sezon określiły transfery i sytuacja klubu.

1

@Greenalley Ja nigdy nie napisałem że de Jong może kiedykolwiek zastąpić Busiego - zawsze pisałem że defensywny pomocnik bez umiejętności bronienia to żart. Gavi to nie Pedri - tysiące zawodników możesz mieć z serduchem do walki, ale Pedri gra jak doświadczony zawodnik i robi różnicę na tle rywali LaLigi, a w LM walczy jak równy z równym.
Nie zmienia to faktu że Xavi robi albo bezsensowne rotacje albo nie robi ich wcale - zawodnicy jak Pedri, Gavi i Busi grają non stop to trudno utrzymywac dobrą formę pozostałych. To wielkie niedopatrzenie Xaviego albo brak wiery w zespół lub naciski "góry" - w każdym przypadków jeśli tak jest to lipa.
Skuteczność dzisiejszego Realu dają im zawodnicy ze zwycięską mentalnością, siła fizyczna oraz różnorodność form ataku. Z każdym miesiącem ich siła teraz będzie rosła biorąc pod uwagę jaki progres robią indywidualnie poszczególni zawodnicy.

2

@ACRAB95 Zgadza się, ale nie wiem czy będzie nas stać na ściąganie latem piłkarzy nawet za darmo i nie mówię ze mniejszy budżet to mniejsze limity płacowe. Po prostu długi w stosunku do weteranów to drugie tyle ile stracimy na zbyt wczesnym odpadnięciu z LM - bądźmy poważni - co Barcelona teraz sprzeda, aby zbilansować budżet. Długi które mieliśmy nadal mamy, a teraz czeka nas kolejne zwiększenie długów. Już teraz można powiedzieć że dźwignie zostały zmarnowane bo długi po tym sezonie będą dużo większe, a efektu sportowego nie widzę biorąc pod uwagę co będzie się działo w najbliższych tygodniach.

11

Otwarte stanowisko zarządu Barçy to jak wystawianie się do liścia - strategicznie to są dzieci we mgle - niech zrobią publiczny lincz, a potem proszą zawodników o rezygnacje z dziesiątek milionów, które klub jest im dłużny.
Nawet jak mają rację to nie należy przyklaskiwać takim rozwiązaniom publicznym, chyba że się wam wydaje że Barcelona latem weźmie dźwignię na zasypanie dziury budżetowej za odpadnięcie z LM, kolejną dźwignię na wypłatę zaległości zawodników których się pozbywamy i należy się rozliczyć, a na koniec kolejną dźwignię aby znaleźć następstwo Busiego.

2

@Awtameok_Klana Też miałem takie odczucia i nie rozumiałem tego ruchu, ale akurat Kessie w meczach z Interem mógł dostać więcej czasu bo on zawsze z nimi grał dobrze w barwach Milanu i zawodnicy przeciwnika zawsze z nim mieli problemy.
Szkoda że Barcelona nie brała genialnych zawodników, którzy byli za darmo latem i mogli wypełniać luki kadrowe - taki Kamara na koniec sezonu nie będzie do ruszenia za mniej niż 100mln euro, a świetnie by mógł zastąpić Busiego i to jeszcze będąc fanem Barcelony. Gdyby Barcelona postawiła na rozwój młodego zespołu, a nie na wynik sportowy i przyszlość klubu to pewnie mielibyśmy następcę Busiego, a tak latem jeśli Busi odejdzie po sezonie to kilkadziesiąt mln klub ma zaległości wobec niego i kolejne kilkadziesiąt mln klub będzie musiał wydać na jakiegoś randoma z LaLiga. Pytanie jeszcze jak rozwiążemy problem katastrofy załamania budżetu przez odpadnięcie z LM - teraz niemal pewne jest że odejdzie wielu zawodników, zatem Kessie na 100% idzie na sprzedaż jeśli się nie zaprze.

2

@Bogan prawda - drużyna grała bez pomysłu, źle przygotowana była. Czekam aż eksperci zaczną na ten temat mówić bo do kibiców nie dociera że fizycznie słabi jesteśmy i to jest też poważny problem.

@ninja81 piszę niemal o każdym meczu po przerwie na reprezentacje - przeciwnicy nie dość że czytają nasz rys taktyczny to widzą że gra zespołu siada w sytuacji, gdy środek i skrzydła fizycznie nie dają rady - dlatego mogliśmy przegrać mecz z Celtą, a powtórka z rozrywki będzie w meczu z Realem, lecz bardzo obawiam się w tym przypadku naszego pogromu. Xavi ma to do siebie że lubi chwalić naszą grę za pierwszą połowę - teraz szybko pompujemy się i teraz im mecz trwa dłużej tym gorzej to wygląda. Zawodnicy którzy późno zaczęli sezon są źle przygotowani, a Dembele gra na wielkim ryzyku kontuzji.
Fajnie że cieszysz się że udało się wbić jakieś gole przy desperackich atakach, nawet jak gra była wizualnie przyjemna to nie zmienia faktu że to bardziej szczęście w podwórkowym wydaniu, bazujące na przypadku i waleczności zawodników, a nie faktu że fizycznie się zajechaliśmy - to widać nawet po komunikacji gdy przykładowo Dembele pokazuje czemu nie wyszedłeś do piłki a w odpowiedzi dostaje charakterystyczną piąstkę przy brzuchu, czyli "sorry, nie mam siły" albo "sorry, potrzebowałem oddechu". Zachowania piłkarzy, sposób poruszania się po boisku czy komunikacja niewerbalna jest w tej kwestii jednoznaczna.

1

@borys1990 Nie mamy fizycznych piłkarzy jak każdy mocny w LM zespół, zatem wybór jest prosty - na Inter/Bayern Busi-Kessie-Pedri lub Busi-deJong-Pedri, a na Pilzno najwyżej Gavi aby posmakował LM.
Odnośnie formy - bardziej kluczowa jest jakość piłkarska i sposób gry przeciwko zespołom o określonym profilu, a Xaviemu nie robi różnicy czy gra z zespołem dołu tabeli La Ligi czy z pretendentem do wygrania LM i takie są efekty.
Nikt nie wie w jakiej formie są zawodnicy bo gra Gavim ile może.

6

@Greenalley to niech wielki wojownik ogrywa się i łapie doświadczenie w rozgrywkach które są do niego predysponowane, a nie w rozgrywkach które premiują dojrzałych piłkarzy. Xavi miał odpowiednich piłkarzy aby pokonać Inter - postawił na widzimisię, czyli skład którym może grać zarówno z takim Elche jak i najsilniejszymi rywalami, a zawodnicy i ludzie blisko zespółu nie rozumieją kryteriów wyboru trenera.
Tym się różni dzisiejszy Real od Barcelony że rozwija młodych zawodników, a nasi stoją w miejscu - Fede Valverde w kilka miesięcy przeskoczył jakością piłkarską de Jonga o dwie długości, bo każdy młody zawodnik Realu uczony jest wieloschematycznej gry - dlatego zespół z Madryty teraz posiada tak różnorodne formy ataku. Nawet nie wspomnę jak wyglądają schematy gry Xaviego...

@Czarny19 wczoraj zmiana była wymuszona i taktycznie nielogiczna, ale w pierwszym meczu z Interem Kessie w kilka minut zrobił więcej dobrego niż Gavi przez cały mecz.

17

Tak Xavi - możemy rozzegrać jeszcze wielki sezon - jak będziesz miał pomysł na grę zespołu i przygotujesz fizycznie zespół. Ujemny bilans bramkowy Xaviego w LM mówi wszystko - 1 wygrana, 2 remisy i 3 porażki... Niech Xavi zabiera się do roboty i nie wyciera sobie gęby historiami o pięknym sezonie bo leży wszystko z trenerskiego punktu widzenia.
Ludzie śmiali się z Koemana, gdy zespół grający wieloma debiutującymi dzieciakami na koniec sezonu opadł z sił, a teraz mamy październik i po 60 minutach szorujemy. Dodatkowo Xavi dostał zachcianki za setki milionów, a efektów brak - już teraz można powiedzieć że LM się dla nas skończyła, a planowane finansowanie wydatków zgodnych z budżetem klubu zostało absolutnie załamane.
Laporta wybrał wynik sportowy zamiast dalszego rozwoju młodych zawodników - jednak ryzyko nie opłacało się - byłem w zdecydowanej mniejszości która o tym pisała. Ludzie ogarnijcie się o zobaczcie w kalendarz i z jakimi zespołami gramy - La Liga zaraz nam odjecie jak nadal Xavi się nie obudzi.

2

Biorąc pod uwagę że w każdym ważnym meczu grał Gavi kosztem de Jonga czy Kessiego to śmiało można powiedzieć że u Xaviego grają ulubieńcy, a nie najlepsi dostępni zawodnicy na dany mecz.

2

@RosjaninBut Ja piszę z perspektywy osoby pracującej w klubie piłkarskim od kilkunastu lat, która jest blisko drużyn, piłkarzy, trenerów. To moja obserwacja wynikająca z moich doświadczeń w Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii czy teraz z Francji w każdym przypadku na poziomie pierwszej klasy rozgrywek. Tak się moja historia ułożyła że znam kilku ludzi pracujących w Barcelonie, znam z Rennes zarówno Camavingę jak i Raphinię i mam świadomość z różnych opowieści jak wygląda szatnia w wielkim klubie.
Wiem także jak buduje się mental młodych zawodników bo zajmuję się tym zarówno indywidualnie jak i grupowo od wielu lat, dlatego nie chcę wchodzić w dyskusję na płaszczyźnie w którą wszedłeś. Młodym zawodnikom Barcelony brakuje "niepodważalnych" autorytetów - został sam Busi, który się nie rozmnoży, a sposób zarządzania szatnią Barcelony jest daleki od przekazów medialnych. Zespół jest rozbity mentalnie bo źle rozłożono oczekiwania, a także witać po zawodnikach że kryteria wyborów, którymi kieruje się Xavi nie są do końca zrozumiałe przez zespół.

1

@RosjaninBut Prawdę powiedziawszy każdy trener na świecie posiadając Dembele i Lewego na nich oparł by grę Barcelony.
Problem polega na tym że jeśli już nie jesteśmy w fazie rozwijania młodego zespołu i dzięki wielkim transferom wkroczyliśmy do fazy "walczymy o wynik sportowy" to powinniśmy:
1) grać najlepszymi zawodnikami w kadrze w ważnych meczach- nie gramy
2) posiadać kilka wypracowanych wariantów taktycznych - nie posiadamy
3) nie robić z weteranów trzecioplanowych postaci bo nie ma kto pracować nad mentalem zespołu w szatni

Wiadomym jest że zespół musi się zgrać, wiadomym jest że kontuzje obrońców utrudniają nam szybkie rozgrywanie piłki, ale wygląda to bardzo źle biorąc pod uwagę, że Real z tygodnia na tydzień będzie silniejszy (indywidualny trend sportowy zawodników). Barcelona nie zmieni trenera ani teraz, ani w przyszlym sezonie ze względu na PR, koszty i cykl szkoleniowy, lecz trzeba sobie powiedzieć szczerze - coś poszło nie tak.

7

Najgorsze jest to że "Barcelonę czekają w tym tygodniu kluczowe mecze z Interem i Realem".
Dziwią mnie stwierdzenia "ekspertów" że zespół ma spadek formy i to jest jedyne wytłumaczenie dlaczego zespół gra kiepsko. Ja bym zwrócił uwagę na:
1) słaby mental zespołu - nieumiejętne zmiany w hierarchii zawodników zrobiły swoje, a w dodatku widać że piłkarze stracili radość z gry. Ja rozumiem że mają świadomość, że zwycięstwo w rewanżu z Interem będzie trudne, ale wg mnie dobija ich świadomość że w ostatniej kolejce prawdopodobnie Bayern podłoży się aby dać Włochom punkty.
2) słabe zarządzanie kadrą - po co stworzono szeroką kadrę jak w meczu o nic (z Celtą) gramy praktycznie wyjściowym składem. Mecz pokazał że musieliśmy się nieźle namęczyć, a wprowadzanie przykładowo Roberto na ostatnie minuty to kryminał.
3) słabe przygotowanie fizyczne - ma na to wpływ także mental, ale nie zmienia to faktu że ilość kontuzji czy spadek efektywności gry u kilku piłkarzy po około 60min gry jest zauważalny.
4) słabe przygotowanie taktyczne - niczym nie jesteśmy w stanie zaskoczyć rywala - jak można mówić o spadku formy zespołu jak my nawet nie próbujemy innych rozwiązań.

Jako kibice musimy być optymistami, ale powiedzmy sobie szczerze - problemy o których piszę od wielu tygodni nie dość że się skumulowały, ale jeszcze w najgorszym możliwym momencie. Jak wyjdziemy z tych problemów obronną ręką to będzie można uznać to za cud.

6

Japier... ten skład to żart - przed najważniejszym meczem sezonu gramy podstawową linią pomocy oraz 2 z 3 podstawowych napastników. Nie mam pytań - w meczu o nic minimalne rotacje...
Liczę na cud i wysokie prowadzenie po pierwszej połowie aby Xavi miał jaja rotować zawodnikami.

1

@pluszek zgadzam się, a w dodatku niepotrzebnie Laporta się z tym obnosi bo Barcelony nie stać na oddawanie fanów lekką ręką spoza Hiszpanii, którzy rzucą koszulką jak takie słowa słyszą. Teraz z zespołów SL mamy finał Pucharu Króla - więcej liczących się w Europie zespołów z Anglii, Niemiec, Francji na to nie pójdzie, a Włochy lada dzień także nie będą brane pod uwagę, zatem nawet nie ma co się zajmować tematyką kilkudziesięcioletniej perspektywy.
Teraz Laporta postawił na wynik sportowy, który stawia na szali przyszłość Barcelony - niech już nie szuka furtek wyjścia, a zrobi wszystko aby jego pomysł na klub nie spalił się już na początku drogi.

1

@Emhyr Przynajmniej 45minut powinien zagrać - mecz z Interem to najważniejszy mecz sezonu, a gra toczy się nie o wynik sportowy a przyszłość klubu i jego budżet.
Piłkarze mają być gotowi na mecz z Interem - wg mnie zagramy możliwie rezerwowym składem bo to mecz o nic z punktu widzenia poziomu istotności.

5

Ciekaw jestem kiedy pojawi się chociaż jeden normlany komentarz na temat kwestii, którą poruszył Mingueza, czyli dziwnych sytuacji z niektórymi piłkarzami.
Możemy udawać że nie ma problemu, cele na ten sezon zostały wyznaczone - po wpompoiwaniu setek milionów w zespół walczymy o trofea wg Laporty, zatem kończymy etap rozwoju młodego zespołu przez Koemana i kompletujemy zespół, który ma wygrywać trofea i możliwie szybko się zgrać. Wszystko fajnie, ale pytanie brzmi dlaczego nie grają najlepsi, a tylko ci w stosunku do których jest pewność że klub ich nie sprzeda lub się nie pozbędzie - jeśli postawiono na kartę sukces sportowy która ma uratować klub (zamiast spłaty długów i dalszego rozwoju młodego zespołu) to grać powinni zawsze najlepsi jak to jest aktualnie w Realu, City, Bayernie czy PSG....

0

Prawdę powiedziawszy przy kontuzjach Araujo i Kounde aż dziw bierze że tak późno. Mam nadzieję że nie będziemy się śmieszać z Celtą i zagramy możliwie mocno rezerwowym składem, a najważniejsi piłkarze nie wyjdą na boisko.

24

Gonzalez ma rację - wg mnie to bardzo duże niedopatrzenie z punktu widzenia Barcelony.

1

@Krtg kolego potrzebujesz oświecenia - nie ma możliwości usuwania komentarzy z archiwum.
Chcesz kolegę wyżej którego wyjaśniłem w poprzednim wpisie głaskać po jajkach lub mu przytakiwać to twój wybór, ale nie mieszaj mnie do trójkąta.
Może źle zrozumiałeś wypowiedź, zatem pokazujesz co napisałem albo jesteś farmazon - krótka piłka.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?