JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@gaucho104 coś ci się pomyliło:
Mój komentarz z 4 maja: "Dla mnie to jedno z największych zaskoczeń tego sezonu - niemal byłem przekonany, że pójdzie w wakacje na sprzedaż. [...] PS: awans do LM mamy niemal pewny - może warto odsunąć od gry wybranych zawodników którzy w przyszłym sezonie w Barcelonie grać nie będą. Przykładowo z perspektywy ostatnich spotkań tego sezonu minuty na boisku Traore z perspektywy budowy zespołu przyszłości są totalnie zmarnowane, wprowadzanie Luuka de Jonga na końcówkę meczu itd. - taki Jutgla mógłby pełnić rolę zmiennika i zbierać minuty i doświadczenie. Wiem że to jest mało realne i Barcelona teraz nie będzie stawiała tak mocno na młodych jak za Koemana, ale chciałbym aby w pierwszym zespole jeszcze w tym sezonie tacy zawodnicy jak Jutgla, Balde czy nawet Abde lub Akhomach dostali jakieś minuty aby się pokazać bez presji jaką mieli wcześniej. Gramy o nic i warto by było to maksymalnie wykorzystać."
Mój komentarz z 24 maja: "Jeszcze rok temu byłem w 100% przekonany że w bieżącym sezonie strzeli kilka goli i podzieli los Reya Manaja. W trakcie sezonu urzekła mnie jego waleczność, ciąg na bramkę oraz świetne poruszanie się na boisku do tego stopnia że zacząłem wierzyć że może być wartościowym zmiennikiem w przyszłym sezonie. Życie to kwestia cięzkich wyborów - 5mln euro za zrezygnowanie z opcji przedłużenia umowy o rok to dobry pieniądz. Klub potrzebuje pieniędzy aby zasypać stratę na koniec sezonu i nie ma dobrych rozwiązań w tej kwestii. Jutgla przez jeden sezon w Barcelonie zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie oraz należy mu podziękować za świetną pracę i życzyć powodzenia w dalszej karierze."
Mój koementarz z 9 czerwca: "Pozostaje chłopakowi życzyć wszystkiego co najlepsze - co mógł to zrobił dla Barcelony. Mimo wszystko trochę szkoda że odchodzi, ale na otarcie łez chociaż trochę zarobiliśmy na nim."
Mój komentarz z 18 sierpnia, w którym nie podobało mi się że Barcelona wydała wszystkie pieniądze na kadrę zamiast rozwijać zespół: "Najśmieszniejsze jest to że gdyby Barcelona postawiła na częściową spłatę długów i rozwój młodego zespołu to pewnie i Auba i Depay by byli spieniężeni, a zmiennikiem Lewego byłby Jutgla i Fati, Sergio Gomez bił by się o pierwszy skład z Albą, a darmowy Kamara który po sezonie będzie wart lekko 100mln euro mocno stąpał by po piętach Busiego. Wybraliśmy opcję walczymy o trofea i lądujemy możliwie dużo w kadrę doświadczonych piłkarzy - z punktu widzenia postawienia wszystkich kart na sukces sportowy tu i teraz to brak przyjęcia Silvy należy traktować jak porażkę bo zawsze był by to dodatkowy atut na walkę w Europie gdzie mocno procentuje mieszanka doświadczenia i obycia wiekowego. Nie wierzę że to koniec wzmocnień Barcelony bo zbyt daleko poszliśmy aby się teraz zatrzymać. Czuję że będą jeszcze transferowe niespodzianki."
Jednoznacznie wskazuję że nie jest to przeciętniak i że może być wartosciowym piłkarzem w pierwszym zespole. To widziałem jako obserwator - logicznym jest że nie widzimy go na treningach aby ocenić potencjał. Logicznym jest także że transferu nie krytykowałem z prostego względu - Barcelona potrzebowała pieniędzy. Problem polega jednak na tym, że z dzisiejszej perspektywy na temat transferu wiemy dużo więcej. Wiemy że Barcelona bardzo dobrze oceniła potencjał i jakość piłkarską Jutgli, sztab szkoleniowy sygnalizował że piłkarz będzie coraz lepszy, a Jordi Cruyff ponoć wielokrotnie interweniował aby go nie sprzedawać. Alemany miał swój plan sprzedaży, twardo się go trzymał i postawił na swoim, a z racji tego, że nie jest to typ człowieka który negocjuje cokolwiek sytuacja była absolutnie patowa. Jutgla kierował się wyborem klubu pod kątem możliwego rozwoju i pokazania się na salonach - Belgia to świetny kierunek dla tego typu piłkarzy - kiedyś pracowałem w Belgii, a od znajomych z tamtego okresu wiem, że juz na pierwszym treningu czarował, imponował przygotowaniem fizycznym, zaciętością oraz nieprzeciętnymi umiejętnościami timingu. Jeszcze przed jego debiutem chodziła opinia że FC Brugge pozyskało zawodnika wręcz za darmo i dlatego mam pretensje do Alemany'ego - to warte podkreślenia Barcelona wiedziała że Jutgla jest lepszy niż cena za jaką został sprzedany.
@Krtg wszystko jest jasne i klarowne - zapraszam do archiwum - im dlużej Jutgla był w Barcelonie tym bardziej go lubiłem.
0
@Biegun93 i @blablak Pamiętajmy że mówimy o Interze, który jest w absolutnym dołku sportowym bo jego największe gwiazdy są kontuzjowane - w 8 kolejek ligi włoskiej zdobyli 12 punktów, a bilans bramkowy to 14:13.
Fakty są takie że Inter bez fundamentalnej postaci kreatora gry oraz najlepszego egzekutora postawił na szczelną obronę, a krytykowany za słabą trenerkę Inzaghi zjadł taktycznie Xaviego. W ten sposób może z nami zagrać niemal każdy zespół grający na poziomie LM - wystarczy spójna obrona i liczenie że Xavi nadal nie będzie rozwijał taktycznie zespołu.
@blablak przygotowanie fizyczne to nie przebiegnięty dystans, a ocena na tle danego przeciwnika. Bez sensu oceniać przygotowanie fizyczne na bazie przebiegniętego dystansu jak nie ma to przełożenia na jakość gry. Nie pisz głupot, że w 70min padaliśmy u Koemana bo u niego tak było tylko w końcówce sezonu, a teraz mamy dopiero październik, a wyglądamy jakby to był przełom marca/kwietnia. Zawodnicy są katastrofalnie przygotowani do sezonu, a najbliższy mecz z Celtą pokaże jak bardzo - dobrym przykładem jest pojawienie się Alonso w zespole bez okresu przygotowawczego i treningów czy wejście Pique w ostatnim meczu - fizycznie nie widać różnicy - gdyby zespół był dobrze przygotowany to wspominani piłkarze powinni mocno odstawać fizycznie, motorycznie czy szybkościowo, a tak nie jest. Zastanawiam się co Xavi zrobi w meczu z Celtą - jeśli nie zagra niemal całym rezerwowym składem w lidze to boję się o wynik najważniejszego meczu ostatnich lat jaki czeka nas w LM. Tutaj nie tylko musimy wygrać i zrobić lepszy bilans w dwumeczu, a jeszcze liczyć że w ostatniej kolejce Bayern nie zagra z Interem rezerwami. Setki milionów euro na szali, kształt kadry na szali, wszystkie dźwignie wpompowane w kadrę na szali - to będzie absolutnie najważniejszy mecz od kilku lat i mający znaczenie dla przyszłości klubu - wszystko w rękach niedoświadczonego trenera z eksperymentalnym czy autorskim pomysłem na przygotowanie fizyczne i taktyczne zespołu. Liczę na cud.
5
Co tu dużo mówić - Alemany TOP...
1
@blablak Głupoty piszesz - za stary jestem na takie naiwne tłumaczenie rzeczywistości - wywiady Lewandowskiego w Barcelonie mają tworzyć bojową atmosferę i kibicom mają się podobać. To działa tak samo jak nowy piłkarz przychodzi do klubu i mówi że zawsze chciał tu grać - nawet jeśli to jest 3 liga hiszpańska.
"Pomyśl na grę Xaviego jest jasny i ma opierać się na grze szybkimi skrzydłowymi" - czy uważasz że jeśli jakikolwiek zespół zniweluje siłę skrzydeł Barcelony to mecz jest nie do wygrania?
Każdy mecz jest do wygrania, ale potrzebna do tego jest odpowiednia taktyka i wykonawcy - Xavi kolejny raz został ograny jak dziecko w Europie. Inter dokładnie wiedział że Xavi będzie grał tak samo jak w lidze bo miał świadomość że nie ma innego pomysłu na grę. Jaki sens taktyczny miała obecność Gaviego na boisku? Jaki sens taktyczny miało zmienione ustawienie Raphinhii. Jaki sens taktyczy miało zmienione ustawienie Roberto w końcowej fazie meczu? Możesz na treningach najlepiej pracować na świecie, ale jak trener ma na ciebie zły pomysł na boisku to nie ma zlituj. Inter był przygotowany na absolutnie każdy nasz ruch - niczym nie mogliśmy zaskoczyć, a Xavi nawet nie zaskoczył ustawieniem, a wręcz podłożył się stawiając na serce zamiast rozum.
@Biegun93 taka prawda, dzięki.
29
Każdy kto ma IQ większe od wiewiórki wie, że zakończenie kariery Messiego w klubie jego życia będzie opłacalne dla absolutnie każdej ze stron. Tutaj nie ma nawet nad czym debatować bo jest to oczywiste.
Ja mam mieszane uczucia - jako kibic Barcelony chciałbym aby wrócił, ale jako pracownik Rennes wolałbym, aby Messi został w PSG chociaż na jeszcze jeden sezon. Prawda jest taka, że wszystkie zespoły ligi francuskiej bardzo "pokochały" Messiego, a w szczególności całą machinerię marketingowo-sponsorską, która przyszła z nim do Francji. Kiedyś jak rozmawiałem z kolegami z Katalonii, którzy mi tłumaczyli wpływ Messiego na rozwój regionu to aż nie chciało mi sie wierzyć, a dzisiaj nie znam klubu Ligue 1, który nie poprawił swoich wyników finansowych czy infrastruktury klubowej dzięki zwiększonym wpływom z transmisji i co najważniejsze sponsorom z Azji, którzy razem z nim przenieśli się z Hiszpanii. Messi to absolutny fenomen, a w dzisiejszym świecie futbolu nikt marketingowo nie ma do niego podjazdu.
14
Dziennikarze Sportu podobnie jak kibice nie mają zielonego o piłce nożnej - pisanie że problem tkwi w pojedynczych piłkarzach to idiotyzm. Może zwróćmy uwagę na fakty:
1. Kiepskie przygotowanie fizyczne - liczne kontuzje nie biorą się z nikąd, a szybkość gry mocnych rywali w LM pokazuje że zespół jest źle przygotowany do sezonu. Przepraszam bardzo, ale za Koemana zespół fizycznie nie wyglądał gorzej, a posiadał dużo gorszych piłkarzy, a dzieciaki były dużo mniej doświadczone niż dzisiaj (plus multum debiutantów).
2. Brak pomysłu na grę Xaviego, Inter najprostrzymi środkami grając spójnie w obronie mógł nas powstrzymać - przypominają się czasy początku upadku Barcelony, gdy zespół nic nie grał i oddawana była piłka Messiemu licząc na cud... Dembele to nie Messi, ale jego statystyki strat czy nieudanych pojedynków to nie wynik jego złej gry indywidualnej, a faktu braku pomysłu na grę przez Xaviego. Ja szanuję Dembele za to, że pomimo pomysłu na grę trenera starał się jak mógł niemal cały mecz bijąc głową w ścianę.
3. Granie przez Xaviego ulubieńcami - Kessie, który w meczach z Interem zazwyczaj dobrze się prezentował siedzi na ławce, a w kilka minut na boisku zrobił więcej niż niedoświadczony Gavi przez cały mecz.
Podsumowując - o każdym z tych 3 punktów pisałem od kilku tygodni - rewanż z Interem to nie będzie tylko mecz sezonu, ale także przyszłości Barcelony - bilans dwumeczu z Interem będzie decydujący przy awansie w LM, od którego zależy budżet całego klubu, a liczba dźwigni finansowych aby utrzymać zespół jest ograniczona. Koniecznie Barcelona musi się obudzić - przestać wierzyć w cuda - mamy młody i niezbyt doświadczony zespół, mamy młodego niezbyt doświadczonego trenera oraz autorski pomysł na przygotowanie fizyczne zespołu... Mamy początek października, a przed nami już teraz zaczynają się mecze sezonu - jedno jest pewne emocji nie zabraknie, ale zacznijmy patrzeć na zespół Barcelony realnie, a nie życzeniowo.
PS: jestem rozżalony - to fakt, ale powiedzmy sobie szczerze - Inter bez Brozovica, który jest reżyserem gry zespołu czy bez Lukaku, czyli najlepszego napastnika w zespole stwarza nam tak gigantyczne zagrożenie... minie jeszcze sporo czasu zanim dogonimy Europę i to nie jest kwestia pojedynczych piłkarzy, a odpowiedniego przygotowania do fizycznego sezonu oraz taktyki bo na papierze mamy lepszych piłkarzy od Interu...
7
Matko Boska - to że Włosi potrafią bronić wiadomo nie od wczoraj, ale żeby stwarzali aż takie zagrożenie bez architekta gry całego zespołu (Brozovic) czy bez najlepszego napastnika (Lukaku) to nie mam pytań.
Wielkie brawa dla Pedriego, który rozgrywa świetne zawody i w 20 minucie tylko jego genialny instynkt sprawił, że Inter nie prowadził wcześniej.
Pozostaje liczyć na dużo skuteczniejszą grę w drugiej połowie bo lampka z odjeżdżającą Europą się zapala, szczególnie że Inter ewidentnie gra z nami tak jak chciał grać i wiele wskazuje, że Xavi znowu taktycznie został pokonany. Super że Dembele wręcz szaleńczo stara się szarpać, ale powiedzmy sobie szczerze - liczenie przez Xaviego że uda mu się zrobić akcję rundy LM jest strasznie naiwne - liczę że trener ma jeszcze jakieś pomysły na drugą połowę bo nie wygląda to dobrze i z taką taktyką nie ma czego w LM szukać.
3
Statystyki na dzień dzisiejszy bronią Kounde, ale pytanie jak to będzie wyglądało z perspektywy kilkuletniej.
Warto pamiętać że Saliba ma wszystko co Kounde plus warunki fizyczne Araujo - bardzo ciekawy piłkarz - oby nie trafił w przyszłości do Realu bo na palcach jednej ręki można policzyć tak kompletnych SO w tak młodym wieku.
9
Słowo klucz to negocjacje - do momentu aż nie pojawi się komunikat w stylu "klub zamierza porozmawiać z Albą na temat przyszłości i znalezienia najlepszych rozwiązań dla obydwu stron" to takie artykuły są nic nie warte.
Alba to legenda Barcelony i reprezentacji Hiszpanii - wygrał wszystko i nadal jest czołówką światową na swojej pozycji. Czy Barcelona może coś zarobić na sprzedaży do Juve? Nie ma takiej opcji bo dłużna jest gigantyczne pieniądze z powodu zaległych pensji, a kontrakt ważny jest jeszcze do 2024 roku. Oczywistym jest że część tych pieniędzy ze względu na historię i wdzięczność odpuści Barcelonie, ale i tak trzeba będzie część mu oddać co wypracował na boisku i z pewnością będzie to więcej niż jakieś grosze od Juve.
Tutaj nie ma dobrych rozwiązań - ja liczę tylko żeby z godnością temat został rozwiązany - aby piłkarz bardziej łagodnie negocjował niż nasza pazerna młodzież, a klub nie pozwalał na kompromitujący medialny shitstorm jak to było w przypadku de Jonga.
9
Kluczowa kwestia to fakt, że Dembele chce zostać w Barcelonie, a dla piłkarzy i sekcji sportowej to bardzo ważny element zespołu.
Wg mnie nie będzie problemu z podpisaniem umowy jeśli znowu Alemany niczego nie zawali. Pamiętajmy że Dembele mógł już w maju podpisać nowy i wieloletni kontrakt, ale Alemany zaczął robić fochy i nie dość że nowa umowa weszła do statystyk finansowych na nowy sezon to jeszcze na gorszych dla klubu warunkach niż pierwotnie były oferowane piłkarzowi w grudniu. Szkoda że nikt o tym nie pamięta albo udaje że nie było takiej sytuacji - tutaj Alemany dał ciała bo chciał postawić na swoim,wbrew temu co słyszał od Xaviego czy Laporty.
PS: ogólnie Alemany zrobił dużo dobrego, ale należy pamiętać także o rzeczach które zawalił - to nie jest idealny człowiek, ale być może na dzień dzisiejszy to jedyna osoba która ogarnia. Z perspektywy czasu absolutny brak umiejętności negocjacji, fochy, oszukiwanie piłkarzy jak za czasów w Valencii to nie jest recepta na długoterminową współpracę, ale możę to też plan Laporty - gdy szambo wybije to zawsze może zwolnić i powiedzieć że pozbył się ujadającego pitbula. Rozwiązanie trochę jak w polityce, ale skuteczne.
4
@Herbert Pytanie ile Laporta jest gotowy poświęcić wizerunku klubu i ewentualnie jakich sponsorów chce poświęcić idąc na wojnę z zawodnikami. Przykład de Jonga pokazał że nawet tak wielka marka nie może sobie pozwolić na szmacenie się medialne na całym świecie - Barcelona wytrzymała tydzień i temat był szybko wygaszony bo klub był bombardowany z każdej możliwej strony.
Laporta nie ma wyjścia - musi przestać oszukiwać zawodników (wszystkich zarówno młodych jak i weteranów) oraz przestać robić lewe interesy z kolegami, którym sprzedaje aktywa Barcelony. Tutaj mówimy o ludziach z wewnątrz klubu od wielu lat - kto jak kto, ale Laporta ma tyle trupów w szafie, że na wojnie absolutnie każdy straci, a z pewnością klub. Mam nadzieję że nie będzie powtórki i Valencii 2.0, a na ten moment wszystko wygląda bardzo podobnie.
1
@masq dzięki bardzo mi miło - problem w tym że ogarniam gigantyczną ilość piłkarzy w ostatnich tygodniach i czasu mam dużo mniej.
@Litman No jeśli był najlepszy to w czym problem że zarabiał najlepiej? Problemem nie jest to że chciałby grać do końca kontraktu który podpisał w klubie swojego życia - problemem jest to że Barcelona ma wielkie długi w stosunku do weteranów i za bardzo nie wie co z tym zrobić licząc że zawodnicy będą rezygnować z pieniędzy, które sobie wypracowali wg umów. Ja liczę na to że Barcelona znowu nie będzie się szmaciła i zacznie robić to tak jak inne duże kluby, czyli po cichu się dogadywać, bez medialnego shitstormu. Drabinka płacowa i tak została zniszczona kilkanaście tygodni temu, zatem na przelomie 2023/2024 znowu będą kosmiczne pensje biorąc pod uwagę że zawodnicy bez doświadczenia dostają grube miliony już za to że mają możliwość nauki. Spokojnie, nie poddawajmy się populizmom - to świat dorosłych, zatem tak oceniajmy rzeczywistość, czyli jak dorośli.
11
Wysokie zarobki i co istotne odroczone pensje mają swoją wagę - pozostaje liczyć żeby klub z zawodnikami się dogadał bez kompromitujących medialnie Barcelonę wysrywów czy komentarzy debili piszących o miłości do klubu.
Najlepiej dogadać się po cichu, bez medialnego szumu jak to jest robione niemal w każym dużym klubie piłkarskim.
17
Zainteresowanie Atletico nie dziwi - w poprzednim sezonie był najlepszym SO w zespole, dawał spokój, rozegranie i miał fenomenalne statystyki.
1
Przed kontuzją Roberto całkiem nieźle się spisywał - teraz wraca i będzie miał pole do popisu. Czuję że na zmianę będziemy grać z Roberto na prawej stronie oraz ślifować koncepcję 3xSO z fałszywym lewym wahadłowym. Jest jeszcze ewentualność grania 3xSO z Alonso jako lewym SO ze względu na świetne warunki fizyczne i doświadczenie.
Nie zmienia to faktu, że na Real i mecze z Interem będzie musiała być szykowana jakaś niespodzianka taktyczna bo zbyt łatwi możemy być do przeczytania dla silnych rywali. Wg mnie taką niespodzianką mógłby być przykładowo Alonso na prawej stronie, który poprzez swoją bardzo twardą grę odebrałby ochotę do popisów Viniemu czy temperował grę Gosensa czy Correi.
8
zgadzam się z de la Fuente :) również od bardzo dawna uważam że ma wielkie płaszczyzny rozwojowe - oby tylko zdrowie dopisywało.
6
@MateuszDoniec W sumie to mam z dwóch źródeł:
1) od wieloletniego pracownika Barcelony, z którym regularnie jeżdżę na szkolenia
2) od byłej wieloletniej psycholog Barcelony, która aktualnie prowadzi wykłady i tworzy metodologie postępowania dla psychologów sportowych zajmujących się młodzieżą w dorosłej piłce*
* ona do dnia dzisiejszego z najbardziej doświadczonymi zawodnikami ma kontakt
26
Oby to nie było nic poważnego bo na prawej obronie opcji do grania jest coraz mniej.
PS: Fajnie się czyta opinie dzisiejszych zwolenników szerokiej kadry Barcelony, którym miesiąc temu wystarczyłby jeden uniwersalny zmiennik i to jeszcze na całą formację :) Z perspektywy czasu, niektóre komentarze to prawdziwe złoto.
9
Pimienta nadal nie może sobie podarować Gaviego...
Pamientam historię jak Alexanco jeszcze nie przybył do klubu, a już słyszał opowieści o samowolce trenera rezerw. Logiczne jest że przyczynił się do jego zwolnienia jak zobaczył Pimientę walczącego o to aby Gavi nie trafił do pierwszego zespołu tylko dlatego że rozegrał w rezerwach zbyt mało minut (ok 80min), aby trenerowi należał się bonus w wypłacie za awans jego zawodnika do pierwszego zespołu. Ja wiem że Pimienta ma wielu fanów, ale dla mnie jako osoby pracującej w piłce młodzieżowej od kilkuastu lat to kryminalista. Dla Las Palmas może być super trenerem bo dla niego liczy się tylko wynik sportowy, ale do rozwijania młodych zawodników to było dno.
4
@katalonczyk112 de Jong nic nie musii - ma kontrakt do 2026 roku - w wakacje wystarczył tydzień aby świat zaczął wieszać psy na Barcelonie z powodu traktowania de Jonga, zatem Laporta nie będzie już ryzykował utraty sponsorów czy gorszych konsekwencji związanych z konfliktem na linii piłkarze-klub. Zawodnicy całego zespołu także jednoznacznie pokazali za kim są.
Frenkie w tej sytuacji rozdaje karty i jak zdecyduje się obniżyć swoje zarobki to tylko na jego warunkach. Jeśli się nie dogadają odnośnie obniżenia pensji i zaległych pieniędzy to Frenkie odejdzie także na jego warunkach. Takie kontrakty były podpisywane zatem bez względu czy zostanie czy odejdzie - koszt będzie liczony w dziesiątkach milionów euro.
0
@El dominatore jest jeszcze coś takiego jak prawo o decydowaniu o swoim zdrowiu - z topowych zespołów to głównie Barcelona ma problem z ufnością zawodników do operacji bo w innych klubach albo są lepsi specjaliści albo praca psychologiczna na linii klub-zawodnik jest lepsza.
PS: mało kto pisze na ten temat, ale domyślam się że to kwestia tego że 99,9% komentujących nie siedzi w piłce - jeśli zawodnik w meczu lub na treningu reprezentacji złapie kontuzję i będzie niedostępny do gry dłużej niż 28 dni to FIFA wypłaca zawodnikowi 100% pensji.
25
Nic się nie dzieje - tak jak pisałem - minie wiele miesięcy aby doprowadzić go do stanu umożliwiającego granie pełnych spotkań.
Tutaj nie ma niczego odkrywczego - to zwykła praktyka - z niczym nie należy się spieszyć bo ewentualna kontuzja może znacząco skrócić jego karierę, albo nawet ją przerwać. Mówimy też o kwestiach zaufania do sztabu medycznego - pozostaje liczyć że powrót na stałę do składu wyjściowego Barcelony dojdzie do skutku.
19
I to jest problem bo dla piłkarzy Urugwaju zawsze reprezentacja jest najważniejsza i znając życie Araujo pewnie będize ryzykował zdrowiem.
9
Dziennikarze mogą rozpisywać się na temat planów na lato, ale spokojnie - wygrajmy najpierw dwumecz z Interem, a następnie osiągnijmy wyniki sportowe które pozwolą skończyć sezon na plusie jak chodzi o finanse.
Nie powinniśmy nastawiać się na to że latem Barcelona znowu będzie robiła wyprzedaż majątku, aby kupować zawodników. Do wielu ludzi chyba nie dociera że Barcelona jest dłużna gigantyczne pieniądze zawodnikom - latem 2023 możliwe odejście takich zawodników jak de Jong, Alba, Pique czy Busi to kilkadziesiąt milnionów euro w przypadku każdego z zawodników.
Rok 2023 to też powinien być czas ostateczny na sprowadzenie wartościowego następcy Busiego do gry z mocnymi zespołami. Warto by było aby Balde czy pozostali najbardziej uzdolnieni mieli przedłużone kontrakty, a mowa blisko o 20 zawodnikach, którzy się wyróżniają.
Chęć sprowazdenia Silvy jest dla mnie zrozumiała - doświadczenia w linii pomocy nigdy za wiele jeśli mamy walczyć o trofea, ale pytanie zasadnicze brzmi - skąd mamy brać pieniądze - koszt samej wymiany Busiego poniżej 100mln euro jest właściwie niemożliwy (długi + nowy zawodnik). Przy założeniu że de Jonga sprzedamy za 50mln euro to nadal do Silvy trzeba sporo pieniędzy będzie dopłacić (nie myślmy że pieniądze za de Jonga które oferał MU w trakcie ostatniego okienka będą realne latem 2023).
PS: Każde odejście weteranów daje oszczędności na pensjach, ale pamiętajmy że wielu zawodników ma obiecane podwyżki, wypłacanie zaległości itd., a są jeszcze zawodnicy którzy będą wchodzili w pułap pensji pierwszego zespołu (np. Balde) czy zawondicy którym należy przedłużyć umowy (np. Dembele). W tym sezonie mamy ambicje walki o młodzieżową LM - ewentualna wygrana także może wiązać się ze zwiększonymi roszczeniami finansowymi zawodników. Czynników jest bardzo wiele, zatem kluczowa kwestia - najpierw w tym sezonie zróbmy wyniki sportowe, a potem możemy marzyć o transferach.
0
Co tu dużo mówić - legenda.
7
@arasz1819 warto pamiętać także o:
Balde - mocno na niego postawił i dał mu zadebiutować zarówno w LaLidze jak i LM, ale problemy zdrotowne zatrzymały jego karierę.
Moriba - może kariery w Barcelonie nie zarobił, ale zbudował go w zespole na tyle że klub zarobił przy jego transferze
Mocno walczył też zbudować Demira, Trincao, którym bardzo brakowalo dojrzałości czy starał się budować absolutnie nieogarniętych taktycznie jak Konrad, ale poziom gry zbyt bardzo odbiegał nawet Barcelony w dołku.
Wyznacznik wiary w młodych to LM - debiuty u Koemana dostali zaliczyli: Pedri, Gavi, Bald, Moriba, Demir, Konrad, Nico, Trincao, Mingueza, Araujo, Fernandes, a nawet Puig.
Historia ma to do siebie że odkrywa się po czasie, ale wywiady, wypowiedzi, opinie wskazują że bardzo wielu zawodników wiele rzeczy zawdzięcza Koemanowi, jak przyszedł do klubu Bartomeu dał mu jasno określony cel - budować i rozwijać zespół - to się udało, a po czasie potwierdzają to także tacy piłkarze jak de Jong (gra przestrzenna), Dembele (znowu miał chęci do powrotu na szczyt), Pedri czy Gavi (ci dwaj ostatni grali totalnie inny futbil przed pojawieniem się w pierwszej drużynie Barcelony - to Koeman zaczął szlifować diamenty pokazując co trzeba robić przy niedostatku fizycznośći).
4
Jeśli tak dużo zawodników Barcelony ma problemy to znaczy że są źle przygotowani do sezonu (w archiwum jest moje wytłumaczenie dlaczego tak jest).
Szczerze martwię się dzisiejszym meczem Hiszpanii ze Szwajcarią bo kolejne osłabienia mogą być prawdziwym dramatem w kontekście walki w najbliższym czasie z Realem, Villarealem czy dwumeczem z Interem.
1
@Bogan Jeszcze lata temu jak pracowałem w UK to były robione badania na temat treningów w rutynie klubowej zawodników grających w reprezentacjach i jednoznacznie z nich wynikało że przy zmianie trenerów reprezentacyjnych i związanych z tym metodologii treningowych pojawia się problem jeśli dany zawodnik nie jest idealnie przygotowany powiedzmy "ogólnorozwojowo".
Klasyczne klubowe treningi zawsze w 80-90% są podobne, a gdy zawodnik trafia do reprezentacji często treningi wyglądają inaczej bo ich zadaniem jest wyrównanie poziomu sportowego między piłkarzami. Jak dodać do tego fakt, że w reprezentacji piłkarze muszą dodać od siebie dodatkowo serducho i często starają się bardziej niż pozwala zdrowie lub możliwości motoryczne to takie mamy efekty.
Weryfikacja polega zatem na jakości przygotowania fizycznego piłkarzy do sezonu, szczególnie pod względem ogólnorozwojowym. Ilość kontuzji na "dzień dobry" jednoznacznie wskazuje, że piłkarze mogą być źle przygotowani do sezonu bo sezon się dopiero zaczyna. Na samą myśl jak Real będzie w rundzie wiosennej zgniatał rywali siłą fizyczną linii pomocy mam dreszcze - już teraz nieźle wyglądają, ale co będzie za kilkanaście tygodni to będzie potwór...
Idealnym przykładem jest Kounde - w Barcelonie treningi bazują w przypadku SO na dobrym ustawianiu się, timingu, czytaniu gry, wyprowadzaniu piłki itd., a w reprezentacji Francji chłopak ma zdecydowanie więcej biegać i asekurować - jak w reprezentacji są treningi nastawione na optymalizację biegu i ćwiczenia są zdecydowanie inne niż w Barcelonie to jest bardziej narażony na kontuzje bo mięśnie pamiętają treningi klubowe, a treningi reprezentacyjne tworzą pewnego rodzaju zaburzenia ze względu na intensywność. Uniknięcie kontuzji gwarantuje tylko idealne przygotowanie fizyczne - wszystko wskazuje że w Barcelonie go nie ma.
7
Bardzo martwią kontuzje, a nawet dolegliwości - w internecie istnieje przekonanie o dużo lepszym przygotowaniu fizycznym piłkarzy Barcelony ale nadal jest wrzesień a piłkarze zaczynają się sypać nie od ostrych wejść przeciwników, a z powodu przeciążeń.
Nie chcę dramatyzować ale to właśnie mecze poza klubem sporo weryfikują i lampka się lekko zapala bo sezon właściwie dopiero co się zaczął.
Ja osobiście zgadzam się z opiniami ekspertów, które twierdzą że Real od października/listopada będzie zaznaczał coraz większą przewagę fizyczną zespołu - pytanie jak to będzie wyglądało w Barcelonie bo po Gavim czy kilku piłkarzach widać podciągnięcie fizyczne ale pytanie co z resztą oraz czy ci piłkarze którzy poprawili się fizycznie będą potrafili utrzymać trend bez kontuzji. Martwi ilość problemów mięśniowych - Xavi powinien zatem jeszcze bardziej rotować bo mecze z Interem zapowiadają się na najważniejsze w sezonie.
1
@JimMorrisonFCB Szczerze to Barcelona interesuje się innymi piłkarzami Rennes, a o Lovro nie słyszałem niczego w pracy. Wg mnie temat jest nierealny chociażby ze względu na cenę i pustkę po Busim (kilkadziesiąt milionów zaległych pensji do wypłacenia plus kilkadziesiąt milionów na następcę).