1

Komentarz usunięty

1

@Mow_mi_Douglas Jeśli ludzie dowalają się do jej chłopaka to można mówić o zazdrości. Fakty są takie że bardzo urodziwe kobiety, które są bardzo mądre lub bardzo duże sukcesy zawodowe osiągają najczęściej nie wybierają partnera przez pryzmat wyglądu, a decyduje charakter i/lub umiejętności które imponują. Przykładowo w muzyce partnerzy Kory Jackowskiej czy Justyny Steczkowskiej pod względem wizualnym nigdy nie byli na poziomie swoich partnerek. Praktycznie w każdej branży jest podobnie, a u mężczyzn wygląda to trochę inaczej :)
Paradoksalnie w dzisiejszych czasach łatwiej zdobyć piękną kobietę niż kiedyś - dzisiejsi mężczyźni boją się ładnych kobiet, a te często nie mają wielkich wymagań jeśli facet ma szczere zamiary i jest męski w starym stylu.

3

@LM10GOAT Zgadza się - w lutym jest szansa aby gonić, ale dla nas nie ma słabych rywali jeśli z zespołami grającymi najsłabszą piłkę w LaLiga musimy drżeć o wynik. Gdybym nie był romantykiem futbolu to bym obstawiał w najbliższej kolejce 3 remisy :)

5

@Sh4ky coś w tym jest :)

@slayer Zgadza się wiele topowych zespołów miało skrócone wersje presezonów, ale większość z tych topowych klubów podeszło do sparingów z dystansem, żeby nie powiedzieć nikomu na wynikach specjalnie nie zależało.
Przykładowo w Realu Antonio Pintus zrobił najbięższy pod względem przygotowania fizycznego presezon w swojej karierze. Wyniki Realu w sparingach nie miały żadnego znaczenia bo na treningach był krew, pot i łzy. Camavinga z pompy nie mógł zesjść do końca września taki wycisk dostali, a teraz na wiosnę z pewnością to zaprocentuje.
Co do profesjonalnego czy topowego futbolu to w zdecydowanej większości klubów nie ma problemu ze środkami przeciwbólowymi - problem mają rodzynki na przykładzie Barcelony i kilku hiszpańskich zespołów jak Sevilla, Granada czy Cadiz. W mojej League 1 czy Bundeslidze jest czysto, w Anglii i Włoszech od wakacji wzięli się za temat ostro. W Hiszpanii jest ten styczeń i pewnie do marca sporo piłkarzy będzie się dostosowywało. Ja jak parę lat temu pracowałem w klubach piłkarskich w Anglii to wiem że piłkarze stosowali, ale to też były bardzo sporadyczne sytuacje - pamiętam jak na Villa Park trafił z rezerw Barcelony Adama Traore - to była pierwsza moja styczność z piłkarzem Barcelony i był to dramat, sam piłkarz nie wiedział nawet co mu w klubie podawali bo chłopak promieniował od różnego typu używek przeciwbólowych. Mało sie o tym mówi ale to Fabregas czy właśnie Traore są tymi "legendami" przez które żaden klub z Premier League nie zapłaci fortuny za piłkarza Barcelony, a fakt że każdy w UK śledził MSN ze względu na Suareza to również każdy zna historię niekończących się jego poświęceń aby grać. Taki kącik historyczny się zrobił :)

1

@Wierzbin zdecydowanie może tak być że niektórzy zawodnicy będą potrzebowali trochę czasu aby dojść do siebie - tak jak pisałem od kolegow z UK wiem że niektórzy nawet 3 miesiące potrzebowali (o pracy z psychologiem nawet nie wspominam).

5

@Emhyr dzięki, musiałem przeoczyć :)

@HarveySpecter mój błąd - przeoczyłem artykuł, ale i tak jakoś mało się o nim mówiło - gdyby to był Echeverri to ludzie by odpływali :))

3

@Emhyr Bardzo ciekawa statystyka.
Co prawda w tym sezonie ma 11 goli i 11 asyst w różnych rozgrywkach (co jest i mało i dużo - kwestia perspektywy), ale jeśli by uregulował celownik to może być światowa topka na tej pozycji. Wydaje się że małymi krokami ale idzie w dobrym kierunku.

15

Nie wiem jak to jest ale na stronie można przeczytac artykuł o tym że Danny Murphy widziałby Messiego na ławce trenerskiej Barcelony, ale to że jeden z największych talentów świata piłki przyjdzie w grudniu do Barcelony już nie :)
Ibrahim Diarra - kapitan Mali i jednocześnie najlepszy zawodnik Mistrzostw Świata U17, gdzie zdobył 5 goli i 4 asysty. W meczu o 3 miejsce poprowadził Mali po zwycięstwo 3:0 zdobywając gola i asystę z wielką Argentyną Echeverriego. Co ciekawe zrobił wynik z Mali będąc rocznikowo młodszym piłarzem od rówieśników.
Chłopak z pewnością jest wielkim talentem i nie gorzej zapowiada się od Echeverriego, Ruberto czy Brunnera z tamtych mistrzostw. Gdy będzie miał 18 lat będzie grał ofiacjalnie w Barcelonie.


13

Parodia presezonu to wina trochę sytuacji ekonomicznej Barcelony i systemu różnych rozgrywek, natomiast sztab szkoleniowy także nie pomógl. W odróżnieniu do większości piłkarzy, którzy źle zostali przygotowani do sezonu to Torres fizycznie wyglądał najlepiej w zespole bo z siłowni praktycznie nie wychodził i w naszym zespole był wzorem jak chodzi o przygotowanie fizyczne. Może ta kontuzja to wielki pech, a może przez nikogo nie kontrolowane przetrenowanie.
Ja dzisiaj widzę jeszcze inny problem, który medialnie z wiadomych względów nie przenika. Pamiętacie gdy pisałem że zaczną się problemy zdrowotne wielu piłkarzy gdy zacznie sie styczeń? Dzisiaj śmiało można powiedzieć że jest grupa piłkarzy grająca jakby z ciężarkami na nogach, jest grupa piłkarzy mająca problemy z koncentracją i jest ospała lub wolna, a na końcu jest grupa piłkarzy, która wygląda jakby stawianie zwykłych kroków sprawiało im ból. Zamknięta droga do piłkarskiego "koksu" w Barcelonie jest wyjątkowo mocno widoczna - chodzi oczywiście o zabronione od 1 stycznia środki przeciwbólowe oparte na mocno uzależniających opioidach, których odstawienie może również odbijać sie na mentalu zarówno indywidualnym jak i drużynowym. Nie da się ukryć że jeśli jest presja to każde chce grać, każdy jest zmuszany do możliwie szybkiego powrotu na boisko, a żaden lekarz z nazwiskiem nie chce pracować w Barcelonie gdyż oczywistym jest że wydawanie pozwoleń na grę to żart - piłkarze kontuzjowani lub w trakcie rehabilitacji na treningach sprawdzają czy dadzą radę zagrać i tak to wygląda w Barcelonie. Stosowanie środków przeciwbólowych jest bardzo powszechne w Barcelonie od wielu lat, lecz teraz piłkarze muszą zmierzyć się z odstawieniem opioidów. Nie ma co wracać do czasów Puyola, który przerywając karierę prawdopodobnie uratował sobie życie, czy czasów Suareza, który jak miał rozegrać 50 meczów to potrzebował 50 razy przd każdym meczem zapodać zastrzyki przeciwbólowe - kiedyś to były jednostki, a dzisiaj problem jest masowy. Teraz gdy najpopularsniejsze w świecie piłki środki są zakazane od 1 stycznia widać wyraźne problemy u takich piłkarzy jak przykładowo Pedri czy Araujo, który zapewne jeszcze parę miesięcy temu mogliby grać z kontuzjami i zdychać w domu, ale na boisku nie było widać problemów. Fati trafił do Brighton, klubu w którym nie ma opcji aby piłkarz potrzebujący grać na środkach przeciwbólowych dostał powołanie na mecz - De Zerbi jest niezwykle etycznym trenerem i powoli rola Fatiego rosła w zespole. Piłkarze Barcelony do marca zapewne się przyzwyczają bo słyszałem od kolegów z UK, gdzie też sporo było piłkarzy stosujące podobne środki w większości przypadków potrzebowała 1-3 miesięcy aby się ogarnąć, lecz tam wprowadzili zakazy juz latem, a w Barcelonie standardowo była spychologia i widzimy jak to wygląda w trakcie sezonu.

5

Bardzo szkoda Torresa.
Na duży plus Fermin Lopez - wydawało się że jest pod formą w ostatnich meczach, gdy Xavi rzucał po różnyuch pozycjach, a przez przypadek wrócił do pozycji z Lineares gdzie robił największy progres i widać w nim życie. Fajnie że się stara - oby kolejny trener Barcelony miał na niego pomysł.

13

Dramat... te zejście i jak koledzy z zespołu go pocieszali może sugerować że to coś poważnego. Oby nie.

7

Fajnie że Cubarsi w pierwszym składzie :)
Dzisiaj rozjeżdżamy Osasunę - presja zdjęta, piłkarze nie muszą się bać że będą grać w 10 z Felixem. Obstawiam 3:0 dla Barcelony - wynik którego przez cały sezon próżno było szukać :)
PS: ławka dzisiaj przepotężna - liczę że w 2 połowie chociaż Roque i Lopez dostaną trochę minut.

14

Ja się zgadzam z Miguelem w 100%.
Można mieć do trenerki Xaviego wiele zastrzeżeń, lecz fakty są takie że Laporta zatrudnił przytakującego amatora aby robić interesy. Bardzo możliwe że w podobny sposób będzie wyglądał wybor trenera na przyszły sezon.

2

@Arczi87 No właśnie na tym polega problem że jakby na spokojnie sie zastanowić to 80% nazwisk trenerów, które pojawiają się w mediach jest praktycznie nieosiągalna. Patrząc na ostatnie dni to nawet Marquez ma za mocny charakter :)

2

@BORO_12 , @pioz123 Pożyjemy zobaczymy - moim zdaniem jest wielu zawodników, których relacje z zarządem są dalekie od ideału i jednym z takich piłkarzy jest de Jong. Ja bym napisał nawet o wrogości za wydarzenia sprzed miesięcy, a to że nie widac po nim złości nic nie oznacza.
Odnośnie cen ja trochę w innej przestrzeni patrzę na piłkarzy - dla was transfermarkt to źródło kształtowania wartości piłkarskich. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością - praktykanci stworzyli sobie kiedyś algorytm wycen, który uatrakcyjnia stronę ze statystykami, ale to fejk. Jeśli kwota transferu się zgadza z wartością na transfermarkt to można mówic o przypadku.

Dla klubów piłkarksich wartość Christensena na poziomie 50mln była zaraz po mistrzowskich sezonie, a dzisaij nawet dla CIES jest warty 40mln, czyli Barcelona więcej nie dostanie. Piszecie o de Jongu - 90mln albo 100+mln - ludzie, to piłkarz warty 75-80mln - po sezonie mistrzowskim Barcelony jego wartość była na poziomie 77.2mln wg CIES, a dzisiaj nieco ponad 60mln. Aby de Jong został sprzedany przykładowo za kwotę powyżej 70mln to by musiał ten Hag zostać w MU na kolejny sezon i postawić wszystko na ostrzu noża aby władze klubu go wykupiły za taką kwotę. Trzeba brać pod uwagę styl gry piłkarza, umiejętności cenione przez inne kluby, długość kottraktu oraz zarobki jakie pobiera.
Piszę o de Jongu z prostego względu - piłkarza box-to-box najłatwiej zastąpić, a w dzisiejszej Barcelonie nie do końca jestem nawet przekonany czy piłkarz o tak płaskim profilu jest nam potrzebny i nie lepszy by był bardziej uniwersalny taktycznie piłkarz profilem zbliżonym do Merino czy Goretzki.

5

@Rewolucja123 zgadzam się w 100% z tym tweetem - również uważam że tak było. Do Xaviego można mieć pretensje w różnych aspektach trenerskich, ale fakt jest taki że nie miał wpływu realnego na politykę transferową, a profesjonaliści zostali zastąpienie figurantami-amatorami jak Deco, których zadaniem jest tylko przytakiwać do układów Laporty.

2

@Gangol , @pioz123 , @BORO_12 musimy patrzeć na zimno, a nie życzeniowo. Frenkie de Jong już teraz ma obniżone wynagrodzenie i nie będzie chiciał zarabiać tyle samo w swoim najlepszym wieku piłkarskim, a tym bardziej mniej, szczególnie że młodzież jak Gavi i Pedri przy nowych kontraktach otrzymają zbliżone pensje do tego co aktualnie zarabia de Jong (zasady drabinki płacowej już kiedyś tłumaczyłem) i nie będzie sentymentów. Klubu nie będzie stać na przedłużenie każdego kontraktu i będzie musiał się pozbyć jakiegoś wartościowego zawodnika należącego do szkieletu drużyny - de Jong po sezonie będzie już zamortyzowany i wydaje mi się że z czwórki Gavi-Pedri-Araujo-deJong to właśnie Holender będzie spieniężony.
Skończmy pisać głupoty że ktoś da za Araujo 100-120mln - Bayern będzie utrzymywał ofertę na poziomie 80-85mln do czasu gdy trwają negocjacje Barcelony z zawodnikiem na temat przedłużenia kontraktu. Jak dobrze wiemy środowisko Araujo świetnie potrafi negocjować wciągając trzecie strony, zatem jeśli te negocjacje przedłużą się do rozpoczęcia sezonu 24/25 a niemal wszystko na to wskazuje to maksymalna kwosta jaką Bayern zaoferuje to absolutnie maksimum 60mln za piłkarza z rocznym kontraktem. Barcelona sprzeda go bo nie będzie miała wyjścia jeśli nie zaoferuje mu kontraktu na poziomie de Jonga. To że dla Bayernu problemy zdrowotne Araujo nie są problemem (bo każdy wie że zdrowia się tutaj nie szanuje) to nie znaczy że zaoferują jakieś kosmiczne kwoty. Z drugiej strony sprzedaż przez Barcelonę Araujo to by był gigantyczny cios wizerunkowy pokazujący upadek pomysłu sportowego dla zespołu. Zdrowy Araujo w formie to najlepszy jak nie jeden z najlepszych obrońców świata, zatem to nasz fundamentalny kapitał.
PS: nie przesadzajmy z jakością de Jonga - nie ma na świecie droższego w utrzymaniiu pomocnika, który nie jest ofensywnym pomocnikiem, a jednocześnie nie potrafi bronić. To że w Barcelonie cenione jest jego estetyczne "holowanie" piłki nie sprawia że jest bardziej wartościowym piłkarzem od Gundogana, Pedriego czy Gaviego. Jego wejścia z drugiej linii właściwie to nuta przeszłości, a błędy które popełnia na własnej połowie są często niedopuszczalne u zawodników zespołów, które można uznać za faworytów LM. To piłkarz którego da się zastąpić i jednocześnie godnie na nim zarobić oszczędzając sporo pieniędzy z punktu widzenia FFP. Jego sprzedaż przez klub mogę zrozumieć bo jest logiczna, ale nie zrozumiałbym sprzedaży Pedriego czy Gaviego.
PS2: pamiętajcie że to Barcelona chce sprzedawać piłkarzy a nie Real - w wakacje po wygraniu mistrzostwa Christensen by został sprzedany za 50mln, a Araujo może nawet za 100mln - dzisiaj takie kwoty są rynkowo nierealne, a do tego trzeba pamiętać że sprzedajemy poniżej cen rynkowych.

1

Czasy świetności Rijkaarda nie są tak odległe - w podobnych czasach Mou miał swój prime czy Flick ostatni raz pracował gdzieś na ławce trenerskiej więcej niż 2 sezony.
Pół żartem pół serio - polityka transferowa Barcelony jest mało transparentna, a może być też tak, że Laporcie nie jest na rękę zatrudnianie kogoś z aktualnie dużym nazwiskiem i piłkarskim CV, gdyż taki trener sam by chciał mieć możliwość kształtowania kadry, a Barcelony na to nie stać. Być może to jakiś większy plan "poczekanie na Kloppa", a być może po prostu zaufana osoba, która zna niuanse życia ekosystemu Barcelony. Fakt, że podaje takiego newsa David Sanchez może być nieprzypadkowy, gdyż Laporta jego słowem rozgrywał w przestrzeni medialnej nie jeden temat.
Jeśli klub ogłasza że chce latem dokonać sprzedaży za 200mln to może warto wyciągnąć jakieś wnioski z tego.

1

@BORO_12 , @Alan_fcbfan , @pioz123 Musimy patrzeć na letnie okno transferowe z różnych perspektyw:
1) Brak sukcesów w tym sezonie ma wpływ na zaplanowany budżet 23/24
2) W tym roku z tego co pamiętam zaczynamy spłacać długi z tego co pamiętam
3) Laporta wprowadził chorą drabinkę płacową dla mlodych i jeszcze wielu w tym samym czasie kończą sie kontrakty - latem 2026 kończą się kontrakty przykładowo Gaviemu, Pedriemu, de Jongowi, Araujo, Yamalowi czy Christensenowi. Każdy z tych piłkarzy zapewne będzie chciał zarabiać dużo więcej na zasadzie większego doświadzcenia i roli w zespole.
4) Mamy piłkarzy których niby chcemy pozyskać na stałę jak Cancelo czy Felix. Moim zdaniem zostanie Cancelo, ale też trzeba dogadać kwotę transferu i kontrakt.
5) Mamy zawodników którzy wchodzą w progresję zarobkową jak Lewy
6) Mamy zawodników którzy muszą dostać bonusy lojalnościowe zapisane w kontraktach - np de Jong blisko 10mln euro dostanie po sezonie, zatem bardzo ciekawi mnie konstrukcja lojalek, gdyż Barcelona oddając Neymara do PSG nie chciała wypłacać bonusu lojalnościowego i bardzo możliwe że sprzedając de Jonga również będzie chciała go uniknąć.
7) Nie wiemy kto będzie trenerem Barcelony bo dużo zależy jakich profili piłkarskich będzie potrzebował. Przykładowo u De Zerbiego Raphinha by był Panem Piłkarzem, a u Flicka pewnie z ławki by się nie podnosił. De Zerbi czy Motta by nie mieli litości dla Lewego i od razu by stawiali na zawodników atakujących przestrzeń jak Torres czy Roque, a dla Flicka Lewy by był fundamentalny. Dla Xabiego Alonso piłkarze jak Balde czy Cancelo by byli tylko i wyłącznie istotni gdyby dostosowali się do gry na pograniczu pozycji bocznego pomocnika, a pewnie i tak przegraliby rywalizację przykładowo z Raphinhą jeśli ten by się rozwinął w grze obronnej. Bardzo dużo zależy od tego kto przyjdzie na naszą ławkę.
-----
PS: Jeśli Barcelona potrzebuje sprzedać piłkarzy za 200mln to nie ma co się patyczkować - w grę wchodzą piłkarze jak: Pena, Christensen, Alonso, Roberto, Romeu, de Jong, Raphinha i Lewy. Pamiętajmy jednak że im lepsze nazwisko trenerskie pod względem CV jest brane pod uwagę tym notowania Raphinhii i Lewego u takiego rosną.

12

Szczerze to mam problem z takimi transferami:
1) Kto w Barcelonie tak go chce? Laporta, Deco, Xavi czy to jakieś układy znowu?
2) To bardzo dobry piłkarz, ale czy jest to piłkarz godny reprezentowania Barcelony? Ktoś powie że to uzupełnienie składu - ok, a młodzi piłkarze nie powinni być tym uzupełnieniem?
3) Po co marnować pieniądze lub ewentualną wymianę oddając młodszych piłkarzy jak Torre czy Garcia jeśli nie wiemy co na ten temat ewentualny nowy trener myśli. Gdyby przyszedł jakikolwiek trener z nazwiskiem to domyślam się że w pierwszej kolejności on powinien decydować jakiego typu piłkarzy potrzebuje.
---------
PS: Wydaje się że wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią że de Jong idzie pod młotek latem bo jeśli nie Pedri i Araujo to Holender będzie spieniężony nie licząc oczywistych piłkarzy którzy odejdą. Profilem Aleix Garcia może stanowić jego zastępstwo - ptanie czy to godny kadydat nie patrząc się na statystyki z bieżącego sezonu.

0

@Siwy88 Spadaj patusie - jakie zasady byś mi tłumaczył? Ja nie z rynsztoka jestem ofiaro losu.

3

@Litman Musimy zachować jakiś standard oceny bez przesadniego hajpowania - na dzień dzisiejszy mówimy o talencie, który może kiedyś osiągnie poziom Kounde.
Faye też popełnia błędy, a w rezerwach dwie kartki żółte w jednym meczu czy ostatnio bezpośrednią kartkę czerwoną też już wyłapał. Na początku grudnia także popełnił nie błąd a katastrofalny wielbłąd po którym zespół stracił gola.
Pisząc że dobrze by było aby dostał szansę w pierwszym zespole mam na myśli mecze z jakimiś zespołami dołu tabeli żeby się pokazać obok doświadczonych zawodników. Cubarsi jest 3 lata młodszy i dostał możliwość gry w pierwszej drużynie z racji nie tylko tego że lepiej gra nogami, ale też ze względu na dojrzałość gry pomimo wieku. Faye sporo grał w tym sezonie w rezerwach, ale nie zapominajmy że Mbacke nie był dostępny 10 kolejek, Fernández 16 kolejek, Domínguez 6 kolejek, Cubarsi 10 kolejek (reprezentacja i pierwszy zespół). Miał możliwość grania możliwie dużo, ale wioska bardzo mocno go zweryfikuje bo większa konkurencja będzie jeśli obędzie się bez kontuzji.

0

@priest9999 wg mnie to sprawiedliwe - pół żartem pół serio przykładowo listonosz może zapłodnić twoją żonę, a ty uważasz że "to mocno naciągane i trochę nie oddające wpływu danego" listonosza na to co dzieje się często w twojej sypialni. To ważne kto punktuje :))))

4

@czarek78 Od kiedy Koeman przejął Barcelonę po katastrofie z Bayernem 8:2 w sierpniu 2020 roku minęło właściwie 3,5 roku. To był czas na budowanie projektu na przyszłość, a nie że Koeman zbudował szkielet, ale Laporta wpadł na pomysł że posprowadza emerytów i trenera bez doświadczeia i nazwie to Barceloną walczącą o trofea :))) Połowicznie udało się - mamy mistrzostwo Hiszpanii, ale nie mamy drużyny, spora część piłkarzy została zmarnowana pod różnymi względami. Koszt walki o wynik to takżze koszt rozwoju.
Laporta uczciwie powinien powiedzieć że nie ma pieniędzy na cuda, naprawimy sytuację finansową, a zespoł będzie rozwijany - byliśmy w takiej dupie żę kibice by wabaczyli, a tak zaczynami niemal od nowa... za pół roku, a z finansowych długów nie wyszliśmy tylko przesunęliśmy ich spłatę na później.

13

Wątpię aby ktoś dał dzisiaj więcej niż 10mln chociaż pamiętam transfery z własnego podwórka z rezerw nawet za ponad 20mln euro.
W interesie Barcelony by było dać parę minut rozegrać Faye w pierwszym zespole jeśli już nie gramy o nic z wyjątkiem możliwie wysokiej lokaty w LaLiga. Wartość Faye z pewnością by jeszcze skoczyła, a przy okazji byśmy mogli zobaczyć z kim mamy do czynienia. Jakiś talent posiada.

1

@Kymo to tylko zabawa :)

@czarek78 kontekst - Roberto bez problemów zdrowotnych by był bardzo wartościowym piłkarzem. Nico nie traktowalem bardziej jako piłkarzem z potencjałem na defensywnego pomocnika niż box-to-box. To nie kwestia poglądów, a faktów, lecz ja zawzse jestem zwolennikiem młodych piłarzy jeśli są godni uwagi.

@SirChuck mi się wydaje że jakiś plan jest, niestety brak transparentności bo właściwie nic nie wiemy. Cieszę się że również uważasz że jest grono piłkarzy, które można by było przetestować lub wypromować do sprzedaży.

0

@Siwy88 W LaLiga kibicuję Barcelonie zatem mam w dupie jakie masz motywy i komu kibicujesz. W interesie Barcelony jest grać w przyszlym roku w Superpucharze, zatem takiemu rozwiązaniu kibicuję od kiedy odpadliśmy z PK. Nie jestem frajerem aby kibicować kosztem Barcelony, zatem nie jestem taki jak ty, że sram na swój któremu kibicuję bo jakiś klub coś tam.
Lubię Gironę, ale nie znam nikogo z Girony osobiście, zatem nie będę płakał jeśli jakiś sukces odniesie Camavinga (LaLiga) lub Traore (Puchar Króla). Przynajmniej piłkarze z którymi pracowałem, zatem możesz sobie wsadzić "dzieciaczka" - albo nic nie rób bo znowu się pomylisz jak w przypadku tego co jest interesem Barcelony.
Nie ma szans na spotkanie, zatem poszukaj sobie innego chłopaka - nie jestem zainteresowany, a żonę przeproś za to kim jesteś.

0

@Ronad10 Głupota - "pozostali zawodnicy nie mieli dużo więcej czasu niż Balde" - no ale ja piszę o Balde a nie o innych piłkarzach. Opisuję jego konkretny przykład, zatem nie interesuje mnie ile czasu mieli inni piłkarze jeśli ten zawodnik moim zdaniem potrzebował więcej czasu na przygotowania do sezonu niż inni. To był jeszcze nastolatek na poziomie grającym w LaLiga, zatem powinien być traktowany jak utalentowany dzieciak, a nie dojrzały piłkarz którego traktuje się jak innych.
Świetnie że podzieliłeś się swoimi doświadczeniami z orlika, ja nigdy nie miałem stycznością z Polską piłką - super, ale na zachodzie aspekt przygotowania do gry jest bardziej skomplikowany niż wymieniłeś - typ kontuzji która zakończyła jego sezon definiuje sposób powrotu do gry oraz przygotowań do presezonu/sezonu. To zdecydowanie bardziej skomplikowane niż "trenuje się bez piłki" itd.
Dzisiejsza kontuzja Balde to efekty tego co dzialo się w ostatnich miesiącach bez względu na to jak bardzo chcesz wybielić Xaviego. Balde przez cały sezon jest źle przygotoway do sezonu, a nawet jak zaczął w ostatnich meczach trochę lepiej grać to nadal był źle przygotowany - za to odpowiada sztab szkoleniowy bo gdyby obijał się na treningach to by nie grał jeśli to sugerujesz. Szanujmy się.

7

Uwielbiam pewnych siebie chłopaków, którzy w jednym zdaniu potrafią powiedzieć największe zalety, a przy okazji nie być aroganckimi. Słowa "Jestem wszechstronnym zawodnikiem, z osobowością, dobrą grą nogami i dobrą sylwetką" brzmią jak balsam dla moich uszu.

20

Wg mnie trochę po frajersku podchodzimy do okienka jeśli chcemy wydawać pieniądze:
1) nie gramy o nic
2) czy zawaliłby się świat gdyby w pierwszym zespole dostało kilku chłopaków z rezerw szasnę i dzięki temu byśmy podbili ich cenę aby latem korzystniej spieniężyć. Załóżmy że na nikt pod kątem pierwszego zespołu nie liczy na Gerarda Martína, który jest lewym obrońcą - na litość boską zagra przysłowiowo w 3 meczach pierwszego zespołu i jego wartość skacze z 300tyś na 3mln euro, albo więcej. Prosty biznes dla klubu tak medialnego jak Barcelona - przecież w ten sposób zarobiliśmy na Moribie.
Nie do końca rozumiem co te transfery mają dać - Barcelona szuka pomocnika na wypożyczenie do końca sezonu? No super - Lopeza przyspawajcie do tej ławki zamiast pozwolić mu grać. Ja wychodzę z założenia że wolę w tym sezonie jeden mecz więcej przegrać, ale niech chociaż rozwijają się nasi piłkarze, a nie ogrywają się piłkarze na korzyść innych klubów.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?