0

@Krzysztof1987 i @sokot Ale o czym my tu mówimy? Oddzielmy wystąpienia publiczne od prywatnych wypowiedzi - to jest problem i cały czas to powtarzam. Mówimy o 26-letnim piłkarzu, zatem można wymagać chociaż odrobiny myślenia.
On nie powiedział że jego marzeniem od zawsze była gra dla Barcelony, a "chciałbym grać w Barcelonie" - nie kumasz dlaczego dostał za to lincz od kibiców Girony, a Michel dyplomatycznie skrytykował go mówiąc że ta wypowiedź była błędem?
Przecież masz negatywne nastawienie kibiców, masz negatywne nastawienie trenera - nie łączysz kropeczek? Nie mieszkam na co dzień w Polsce od wielu lat, ale znam wielu Polaków, którzy we krwi mają normalizowanie patologii i sytuacji, w których ktoś pluje im w twarz, a oni udają że deszcz pada. Proszę oceniaj ludzi z pozycji godności i empatii - jeśli nie jest się idiotą to wypowiada się w taki sposób aby krzywdy innym nie robić. Sporo Polaków ma kolonialną mentalność - bez życia marzeniami i pana mówiącego jak żyć normalizuje każdą patologię - polityków plujących im w twarz, świadomie oglądają media które ich okłamują, wspiera globalne koncerny, udaje że urzędnicy UE nie śmieją się z Polaków, a na koniec Ukraińcy którym pomagali nawet ich nie szanują. Jeśli nie widzisz w tej wypowiedzi piłkarza niczego negatywnego to obawiam się że w życiu codziennym możesz być nawet nieświadomy gdy dzieje ci się krzywda (ma to swoje wady i zalety). Tłumaczenie że piłkarz żyje "marzeniami" jest nietrafne, bo odrzucacie najważniejsze - są obiektywne strony, które poczuły się urażone. Mam inne spojrzenie i potrafię patrzeć z punktu widzenia klubu, piłkarzy i kibiców klubu - nie fanów klubu którzy są kibicami z odległości tysięcy km (nie ma to znaczenia), a tych kibiców którzy identyfikują się z klubem ze względów społeczno-kulturowych (ma wielkie znaczenie).

0

@Czarny_ck Ogólnie mogę się zgodzić, ale mówimy o konkretnym piłkarzu, o konkretnym profilu, który chce aby jego profil został odpowiednio rozwinięty. W jego sytuacji jeśli nie patrzysz tylko na pieniądze zwracasz uwagę jacy specjaliści w danym klubie mogą się tobą zająć, z kim pracowali oraz co mogą ci szkoleniowo zaoferować. Dla mojego Rennes najpoważniejszym konkurentem jest Inter z przyczyn szkoleniowych, ale wiele się może jeszcze wydarzyć.

3

@Krzysztof1987 Nie - szacunek jest wartością moralną, wskazówką, jak traktować siebie i innych, by nie naruszać swojej ani cudzej godności. Definicja słowa szacunek oznacza stosunek do osób lub rzeczy uważanych za wartościowe i godne uznania. Trener również powiedział że jego słowa były błędem i nie ma to nic wspólnego z podążaniem za marzeniami.
Tutaj nie ma znaczenia kto się z kim zgadza, jak dany kibic to interpretuje - piszę jak to wygląda w piłce, jak to wygląda w szatni i jak to wygląda w klubie. Nie musisz mi mówić o podążaniu za marzeniami bo na co dzień w pracy z piłkarzami gram tą kartą i nigdy bym nie pomyślał że marzenia oznaczają wysranie się na klub w którym grasz. To kwestia szacunku, a marzenia realizuje się w tym sporcie na boisku i poprzez pracę agentów, a nie takie debilne gadanie. Nie wyobrażam sobie aby mój piłkarz mógł tak powiedzieć pomimo tego że buduję u nich wielki mental, wielkie ego i wielką indywidualność. Dla mnie i mojej pracy by to była potwarz, aby piłkarz którego buduję psychicznie zrezygnował z wartości jakie wpajam, zrezygnował z honoru i powiedział publicznie takie słowa. Tak jak napisałem - to nie jego zadanie, a jeśli tak się zachowuje to znaczy że nigdy w wielkim klubie i tak nie zagra bo do tego trzeba mieć wielki charakter.

0

Wg mnie to fejk news, który bazuje na wymysłach dziennikarzy w przypadku Bergvalla oraz wymysłach agentów w przypadku .
W jednym i drugim przypadku trzeba zapłacić konkretne pieniądze, a czas kiedy ci piłkarze zaczną grać na stosunkowo wysokim poziomie należy traktować jako lokatę kapitału niż kupno piłkarza na teraz. Nie wiem jak Kabara, ale Bergvall trafi to Rennes lub Interu, a w dalszej kolejności szanse mają RB Lipsk. Ten piłkarz wybierze klub który zaoferuje mu najlepszą ścieżkę rozwojową, aby za 3-4 sezony trafić do topowego klubu. Będę bardzo zaskoczony jeśli trafi gdzieś indziej, szczególnie że z tego co się orientuję chłopak ma poukładane w głowie i raczej nie wybierze marnowania czasu za wielkie pieniądze.

2

@sokot Słowo kluczowe to lojalność - logiczne jest że że Nico Williams prędzej czy później zagra w gigancie światowej piłki, ale nie pieprzy głupot bo ma honor i szacunek do klubu w którym gra.

6

@jacob345 no popatrz, a Nico Williams zlał Barcelonę dla Bilbao, a nasz Garcia walił prośby Xaviego i chciał iść na wypożyczenie do Girony - każdy przypadek jest inny i każdy piłkarz może mieć różne intencje i wartości. Ja jestem zdania że jeśli piłkarz reprezentuje klub X to nie powinien publicznie mówić że chce grać w klubie Y bo to pokazuje brak szacunku do pracodawcy i kolegów.
Wypowiedź Aleixa Garcii była bardzo niefortunna biorąc pod uwagę jeszcze czas tej wypowiedzi, ale to i tak pikuś przy frajerskim zachowaniu Felixa. W Hiszpanii piłkarze mogą więcej bo w większości europejskich lig taka wypowiedź powodowałaby delikatnie mówiąc niesmak w szatni (jeśli nie odsunięcie od składu), już nie mówiąć że dla części kibiców by był traktowany niemal jak pedofil w więzieniu. Tak na logikę, takich rzeczy się nie mówi, to nie okno transferowe i sytuacja w której piłkarz chce przypodobać się kibicom, ale w Hiszpanii wystarczy że zagra 2-3 dobre mecze i będzie wybaczone. Od tego jest otoczenie piłkarza lub agent aby przemycało jakieś sygnały obcym klubom - tu chodzi o szacunek, zatem z punktu widzenia kibica Barcelony schlebia mi to że Garcia tak się wypowiedział, ale gdybym miał rekrutować to wolałbym wybrać kogoś innego z takimi wartościami jak honor, waleczność i wrażliwość, a nie "modlącego się za pieniądze" farmazona.

6

Szczerze to taki pstryczek w stronę Xaviego - najlepszy piłkarz Romau i największy potencjał Balde pokazuje że coś poszło nie tak...

30

To jak się prezentuje pokazuje że Barcelona może na niego liczyć, gdyż potrafi utrzymać kondycję psychiczną i fizyczną, czego dowodem jest jego bardzo dobry poziom koncentracji w meczu z Atletico. To nie tak że wchodzi na bramkę chłopak z ławki i nagle potrafi obronić nie jeden strzał i jest w formie - chłopak musiał na treningach nieźle zasuwać od dłuższego czasu i teraz jest jego czas i nagroda za ciężką pracę, której kibice nie mieli jak zobaczyć. Rezerwowi bramkarze niejednokrotnie muszą ciężej pracować niż zawodnicy z pola na treningach i jest to bardzo niewdzięczna robota, obarczona wieloma mikrourazami czy wyrzeczeniami. W ostatnim meczu Pena pokazał że mentalnie jest gotowy zastąpić Ter Stegena, zatem tak - rozwiewa wątpliwości bo zastąpieniem 1:1 nie będzie, ale udowodnił że ręcznikiem też nie jest.
PS: Lepiej aby Ter Stegen przeszedł zabieg niwelujący bóle teraz niż w trakcie fazy pucharowej LM.

18

Z dyskomfortu do urazu mięśnia dwugłowego uda prawej nogi... to jest rozmach możliwości i pech jednocześnie. Cóż, pozostaje życzyć zdrowia!

1

Komentarz usunięty

8

@Rarenzio On po prostu wyjaśnił nieogarniętym kibicom gdzie leży największy problem z punktu widzenia klubów piłkarskich w odniesieniu do Realu i Barcelony oraz ich nieoczywistej przyszłości. Jeśli piszesz "nie przedstawił żadnej spójnej propozycji" to znaczy że nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego co powiedział, a właściwie jaką tematykę poruszał.
PS: "ciemny lud to kupi" - rozumiem że twoim zdaniem "mądry lud" nie akceptuje prowadzienie działalności gospodarczej dla zysku? Nie mogę uwierzyć - 8 lat rządów PiS, a ludzie tak przyzwyczaili się że ktoś komuś coś daje? Dawnio nie przeczytałem niczego bardziej bezsensownego. Sprawdź sobie czym zajmuje się Kosmos, którego Pique jest udziałowcem - nawet wchodząc na ich stronę internetową masz wszystko na tacy - to firma szukająca rozwiązań w świecie sportu i rozrywki, aby organizator mógł maksymalizować zyski. Masz setki takich firm - rozumiem że ta związana z Pique nie może zarabiać? To organizatorzy decydują się na kreatywne koncepcje wymyślane przez pośrednioków - mają możliwość to korzystają z tych rozwiązań lub nie. Obszar działania pokazuje że Pique będzie świetnie spełniał warunki bycia przyszłym prezydentem Barcelony bo jest inteligentny i ogarnięty biznesowo oraz wie że aby osiągnąć sukces trzeba pracować, a nie liczyć na innych "daj daj daj".

4

@Darek_Maruszczak Zgadza się, potwierdzeniem jego zdolności intelektualnych są różne obszary biznesowe, w których płynnie się porusza. Żeby było śmieszniej on już teraz wypowiada się w sposób bardziej adekwatny do pozycji, którą aktualnie piastuje Laporta i do tego nie mówi głupot.

36

Niesamowite ile trafnych spostrzeżeń w tak krótkim artykule. Szkoda że Barcelona i Real nie mają tak klarownej polityki informacyjnej jak Pique w tych kilku zdaniach.
Niepodważalnym faktem jest że kluby grają zbyt dużo spotkań w roku - trzeba to zredukować aby sport nadal mógl być czymś wyjątkowym, czyli produktem premium.

3

@MajkiYB właściciel Rennes urodził się tutaj i z sentymentu kupił klub piłkarski z tradycjami, ale jego celem jest biznes. Jego firmy zarabiają poprzez promocję w futbolu oraz ze względów towarzysko-biznesowych. Klub latem sprzedał zawodników za grubo 140mln bo super szkoli, ale to grosze przy innych biznesach które generuje pośrednio Rennes. Jest pomysł aby Rennes urosło w siłę, ale to nuta rynku czy pojawi się więcej bogatych klubów bo inaczej nie opłaca się tylko dla wyniku sportowego bo kasa musi się zgadzać. Jeśli OM, OL i jeszcze 2-3 kluby nie licząc PSG będą miały mocnych właścicieli to strumień pieniędzy zostanie uruchomiony. A tak na ten moment skupiamy się na szkoleniu, kupowaniu markowej odzieży z 90% zniżką pracowniczą i obiadami z Salmą Hayek, która jako żona właściciela oczywiście jest największą fanką Rennes i przylatuje czasami z innymi gwiazdami.
PS: był nawet tego lata pomysł wydania tego za ile się sprzedało piłkarzy, ale nadal czekamy na zielone światło. Praca jednak nie idzie na marne bo dochodzimy do perfekcji w szkoleniu i co sezon nasi piłkarze trafiają do topowych zespołów od Realu, po City czy Bayern. Ja na przyszłość patrzę optymistycznie pomimo katastrofalnego wejścia w sezon.

4

@blakkudium Pamiętajmy że gigant odzieżowy "fashion" nie zajmie się produkcją odzieży sportowej bo wpłynie to na obniżenie cen produktów, co dla tej branży by było strzałem w kolano. Gigant odzieży "fashion" chce płacić za logo na koszulce jako współtwórca koszulki lub alternatywnie za design koszulki oraz żeby piłkarze w życiu prywatnym nosili ich odzież, która jest nie sportowa. Balenciaga 10-krotnie zwiększyła wartość w ostatnich latach tylko dlatego że właściciel Rennes jest biznesowym geniuszem i zasypał najlepszych piłkarzy świata współpracami odzieżowymi (nawet czołowi piłkarze Barcelony chodzili w ich odzieży, a Camavinga gdy trafił do Realu był pierwszym piłkarzem na wybiegu Balenciagi).
Nie przez przypadek wspominam o właścicielu Rennes (najbogatszy biały właściciel klubu piłkarskiego na świecie), gdyż do Pinaulta należy spółka inwestycyjna Kering, w której portfelu marek odzieżowych jest właśnie m.in. Balenciaga, Gucci, Yves Saint Laurent, Alexander McQueen, Stella McCartney i wiele innych.
Z racji tego, że Rennes współpracuje z Balenciagą wiem doskonale o tym jakie jest pochodzenie tej marki i że jest jedyną poważną marką na rynku, która chce "wrócić" na rynek Hiszpański. Gra toczy się pomiędzy Realem a Barceloną od wielu miesięcy, a to że teraz do mediów przedostają się informacje o Pumie i New Balance nie jest przypadkowe jak łatwo sprawdzić w internecie te firmy już współpracowały i współpracują z Balenciagą. Pytanie brzmi o co walczy dzisiaj Barcelona - czy na serio walczy z Nike o większy kontrakt, czy straszy potencjalną współpracą z innymi, czy poszła vabank wiedząc że wygrała/przegrała rywalizację z Realem. A może Nike nie chce zgodzić się na warunki Balenciagi - opcji jest nieskończona ilość.
Pamiętajmy że mówimy o poważnych pieniądzach - nawet podwojeniu aktualnych wartości kontraktów odzieżowych, a jest tylko jedna tak duża firma zainteresowana rynkiem bo jest to raczkujący trend. Największy wróg Pinaulta, czyli Arnault właściciel spółki inwestycyjnej LVMH (m.in. Louis Vuitton) gardzi branżą sportową, a wszelkie domy mody zarządzane przez fundacje, np. Armani, Hugo Boss mają pakt o nieagresji i podzieliły już się strefami wpływów (EA7 Emporio Armani uderzają tylko w ligę włoską). Z tego względu rywalizacja o Balenciagę zarówno dla Realu jak i Barcelony wydaje się kluczowa. Dla mnie to by była super współpraca z Barceloną bo skończyłoby się kupowanie pstrokatych gówien w stylu bazarowym i część odzieży by była po prostu premium. Zapewne czytałeś mój komentarz w tej kwestii jak to wyglądało gdy wypuszczono małą kolekcję powiązaną z Balenciagą "premium" - prognozowane roczne zaopatrzenie sklepików poszło z miejsca bo wielu kibiców to dorośli ludzie i nie stanowi dla nich zapłacenie dwukrotności lub więcej jeśli chcą mieć dobrej jakości odzież niesportową powiązaną ze swoim klubem piłkarskim, a w szczególności bez wieśniackich logotypów Nike, Adidas, Pumy itd. To musi być duża, droga i z dobrymi opiniami firma, która znana jest w środowisku piłkarskim - nie ma tego wiele na rynku.

0

@Kasy kontekst nie ma znaczenia - nie trzeba odpowiadać na zadane pytanie bo można przekierować odpowiedź na temat Barcelony, a z drugiej strony znasz jakiegoś poważnego prezydenta lub właściciela klubu który ma takie dziecinne wypowiedzi o rywalach? Jeśli przykładowo Xaviego powinniśmy rozliczać za pracę to również powinniśmy tak samo rozliczać Laportę. Podkreślam - żaden prezydent klubu nie kompromituje się takimi wypowiedziami, a jak chce wbić szpileczkę to robi to "rękami" innych. Z wizerunkowego punktu widzenia to kompromitacja bo w złym świetle stawia Barcelonę i jeszcze do tego robi reklamę Realowi.

16

Kolejny fajny artykuł, który wnosi jakieś spojrzenie na temat obrońców.
Chciałbym wnieść jednak zdanie odrębne odnośnie Balde - powiedzmy sobie otwarcie, że Xavi zmarnował rok życia Balde i do końca sezonu już się chłopak nie odbuduje żeby wrócić do poziomu gry z początku roku. To nie przypadek że we wrześniu zainteresowanie piłkarzem wykazało City widząc jak marnuje się potencjał tak wielkiego talentu.
Aby ocenić sytuację Balde warto by było chronologicznie odtworzyć to co zrobił Xavi:
1. Końcówka sezonu 22/23 - liga wygrana, mecze o pietruszkę a Xavi morduje na boisku Balde zamiast dawać szanse Valle czy testować grę na 3xSO aby zespół był mocniejszy w kolejnym sezonie. Balde w wyniku starcia z przeciwnikiem częściowo zerwał więzadło i wypada z gry - przechodzi rehabilitację w miesiącach maj, czerwiec, lipiec.
2. Javi Miguel 22 lipca 2023 podaje że przedłuża się czas, w którym Balde może dostać zielone światło od lekarzy i prognozuje, że 1 sierpnia 2023 prawdopodobnie będzie mógł uczestniczyć w zajeciach z piłkarzami.
3. W normalnym klubie zielone światło od lekarzy oznacza że piłkarz wracający z kontuzji, szczególnie poważnej jak Balde wraca do treningów, następnie buduje formę, wzmacnia się fizycznie i w spokoju przygotowuje się do wejścia na boisko.
4. W Barcelonie dochodzi po raz kolejny do cudu - Balde dostaje pozwolenie na grę od lekarzy zgodnie z terminarzem presezonu, a równolegle do tego terminarza nie musi nawet specjalnie trenować - nadaje się od razu do gry, a wielki trener Xavi od razu śmiało korzysta z Balde na boisku:
27 lipca - w meczu z Arsenalem gra drugą połowę
29 lipca - w meczu z Realem 76 minut
02 sierpnia - w meczu z Milanem wchodzi na drugą połowę i gra 40 minut
09 sierpnia - w meczu z Tottenhamem 61 minut
Przepraszam bardzo - Balde nie powinien ryzykować zdrowia w nic nie znaczących sparingach, a odbudować się sportowo, aby następnie zacząć grać w piłkę na boisku. Chociaż te 2 tygodnie mógłby poświęcić na siłkę i treningi z zespołem.
5. Warto zauważyć że Balde gra praktycznie wszystko do dnia dzisiejszego - z wyjątkiem jednego meczu z Villarealem to w każdym możliwym meczu tego sezonu chłopak grał. Żeby było śmieszniej we wspomnianym meczu, w którym nie zagrał mówiło się że skręcił kostkę (co nie dziwi bo musi się oszczędzać lub ryzykować zdrowiem bo nie miał kiedy wzmocnić kontuzjowanej wcześniej nogi i musi ryzykować innymi kontuzjami) - do ostatnich chwil sprawdzano czy może grać, ale tydzień później już rozegrał pełne 90 minut.
6. Za formę Balde odpowiada Xavi - to on ryzykował jego zdrowiem i ponownej kontuzji, to on chciał zostawić Alonso w zespole kosztem Valle, czyli zawodnika który profilem przypomina Balde i mógl byc wartościowym zmiennikiem. To decyzje Xaviego sprawiły, że Balde jest zajeżdżany i nie ma szans na rozwój, a w tym sezonie to nawet nie ma szans na zdrowe i bezpieczne prowadzenie swojego ciała. Dzisiaj możemy mówić śmiało że Balde to całkowicie inny piłkarz niż jeszcze rok temu - regres fizyczny, regres piłkarski, regres mentalny, a piłkarz nie powie niczego złego na trenera. W zeszłym sezonie gdy siły spadały Balde to wartościowym zmiennikiem był Alba, a Valle mógł wypełnić tą lukę, z której Xavi zrezygnował.

Ludzie piszą że Balde teraz nie nadaje się do gry - to prawda, ale to Xaviego wina - w artykule jest pytanie czy przykładowo Cancelo może zastąpić Balde na lewej? Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie - bo nie wiemy jakie skutki szkoleniowe będzie miała ta decyzja na Balde i jego karierę. Wiemy, że od lat Barcelona lekceważy aspekt psychologii sportowej, ale błędy popełnione przez Xaviego można rozpatrywać absolutnie pod każdym kątem - wszystko co dalo się źle zrobić z Balde to zostało zrobione do tego stopnia, że poważnie zaczynam zastanawiać się czy Xavi nie ma czegoś personalnego do Balde bo pamiętając o tym że przez 3 okna transferowe chciał się go pozbyć, a teraz takie traktowanie, a właściwie brak traktowania piłkarza jest wielce zastanawiające. Zwróćcie uwagę że 2 lata pracy Xaviego za nami, a Balde nie zrobił nawet kroku do przodu jak chodzi o podejmowanie ofensywnych finalnych decyzji z początku jego pracy - czemu nikt nie zwraca na to uwagi?

12

Ja bym nie brał zbytnio poważnie ocen Sofascore bo to zwykły algorytm, wg którego generowana jest ocena - można w meczu nic nie grać przez 90% czasu, a zrobić 3-4 nic nie znaczące dryblingi i ocena jest wybitna.
Gdyby było top5 to zapewne Cancelo by się znalazł wśród nominowanych, co nie zmienia faktu że zagrał wybitny mecz w swoim wykonaniu. Domyślam się że UEFA wybrała takie zestawienie zawodników uwzględniając również ciężar gatunkowy spotkań oraz poziom sportowy. Barcelona zagrała bardzo dobre spotkanie porównując do naszych ostatnich spotkań, ale obiektywnie to była kopanina z ładnymi momentami indywidualnych przebłysków, a nie pięknej gry zespołu. Ja bym nikomu nie umniejszał bo obiektywnie konkurencja była bardzo silna zarówno nominowani jak inni, której nominacji nie otrzymali np. Bellingham a liczby wykręcił także fajne.

3

@panczo To co piszesz ma znaczenie może dla 5% kibiców interesujących się piłką głównie Barceloną, a wizerunkowo takie głupie gadanie to wielki błąd.
Reprezentując firmę obracającą co roku setkami milionów euro trzeba odrobinę myśleć, a takimi wypowiedziami w trakcie "święta Barcelony" właściwie robi darmową reklamę Realowi. Po co światu informacja że Real jest tak wielki że nawet w trakcie święta Barcelony to o nim się mówi. Tak to będzie sprzedawane w mediach, przez pryzmat zazdrości i zawiści, a Real potrafi użyć przycisku PR i ten przycisk działa.
PS: Ja bym się źle czuł z tym gdyby mój prezydent z Rennes (1902) w rocznicę spłakiwał się jak dzieciak na Nantes bo od razu by to mnie pozycjonowało jako gorszego, pokrzywdzonego przez życie czy słabszego. Tego ludzie nie lubią. Dobrze by było gdyby Laporta reprezentując Barcelonę również myślał, a nie robił emocjonalne ruchy po których wychodzimy na idiotów.

18

Jak to wygląda że prezydent Barcelony zamiast skupić sie na urodzinch klubu swojego życia mówi o innym klubie. Wg mnie takie wypowiedzi to porażka i umniejszanie Barcelonie, która obchodzi 124-urodziny, a marketingowo i wizerunkowo taka wypowiedź powoduje że w mediach nie będzie mówiło się o tym, a o dziecinnym pstryczku Laporty.
PS: pomijam aspekt przesądów - żale i płakanie w urodziny przynoszą pecha...

20

Szkoda trochę że Xavi nie miał jaj aby wywrzeć presję na Lewym i posadzić go na ławce w poszczególnych meczach, aby go bardziej zmotywować. Może niektórzy nie pamiętają lub nie śledzili współpracy przykładowo Lewego z Guardiolą, ale za każdym razem gdy Lewy nie był w 100% gotowy do gry czy to pod względem zdrowotnym czy pod kątem formy piłkarskiej to trener trzymał go na ławce aby zdublować głód piłki, koncentracji i zdobywania goli.
W taki właśnie sposób zmarnował Xavi dojście do formy Torresa, bo nie da się jej utrzymać poprzez granie co mecz na innej pozycji - piłkarz musi znowu mieć mindfuck jeśli w tym sezonie grał już na 4 pozycjach, a trener który go chciał nadal nie znalazł dla niego miejsca na boisku. To kolejny sezon kiedy rzucany jest po wszystkich pozycjach, a z wyjątkiem gola strzelonego z rzutu wolnego to absolutnie każdy gol w tym sezonie zdobył z pozycji środkowego napastnika. Nie trzeba wierzyć na słowo, ale niech wypowiedzą się osoby które miały jakąkolwiek styczność z profesjonalnym uprawianiem tego sportu - jak utrzymać formę środkowego napastnika? Dawać mu grać możliwie często na środkowym napastniku, a jeśli to profil piłkarza który ma naturalną lekkość dochodzenia do sytuacji strzeleckich to tylko komfort gry na najlepszej dla niego pozycji daje gwarancję odpowiedniego poziomu koncentracji. Xavi nawet nie przetestował gry z podwieszonym Torresem obok Lewego, wiedząc że gra kombinacyjna to jego mocna strona, zatem o czym my tu mówimy. To co wyróżnia wielkich środkowych napastników to poziom koncentracji wynikający z komfortu gry na danej pozycji, a nie ciągłej presji że trener dał 20 minut i muszę się wykazać bo potem znowu będę czekał miesiąc na kolejną szansę.
Moim zdaniem Lewy od początku sezonu nie ma formy na rozgrywanie pełnych meczów - ten czas powinien być dzielony z Torresem - byłoby to z korzyścią dla zespołu, dla formy i rozwoju Torresa, a i zmotywowałoby Lewego do lepszej gry bo nic tak dobrze nie motywuje jak rywalizacja (odwrotnością rywalizacji jest pewność że bez względu na to jakie g*wno się zagra to ma się pierwszy skład).
Z drugiej strony skończmy obwiniać tylko Lewego - Haaland, Mbappe czy Kane otrzymują podania, które zamieniają na gole, a to trener postanowił potraktować Lewego jak pączka w maśle gwarantując mu granie bez względu na wszystko, to trener postanowił wymyślać sobie wynalazki na lewym skrzydle (Torres czy Gavi to była porażka) oraz to trener na prawym skrzydle nie wykorzystuje potencjału, który niewątpliwie posiada. Ja tam jestem zwolennikiem modyfikacji ustawienia pod kadrę jaką się posiada - Xabi Alonso nie miał rasowych skrzydłowych którymi chciał grać tak jak nauczył się w Sociedad, ale zmodyfikował system wiedząc że posiada wielu ofensywnych pomocników. Ktoś powie, że Xavi nie miał kim grać na lewym skrzydle lub lewym ofensywnym pomocniku- serio? Gundogan w City potrafił atakować z lewego strony, Cancelo w meczu z Porto pokazał że potrafi atakować z lewej strony, Balde potrafi atakować z dużej głębokości, a Lopez gdy robił największy progres sportowy na wypożyczeniu atakował z... niespodzianka - z lewej strony. Mi osobiście nie podoba się ani gra ani praca na boisku Felixa, lecz jeśli Xavi jest zadowolony z gry i przybija mu piąteczki z uśmiechem na twarzy to znaczy że piłkarz gra tak jak mu trener mówi - można zatem sądzić że teoretycznie mógłby to być kolejny piłkarz grający na lewej stronie.
Podsumowując: bądźmy poważni - jeśli Xavi wskoczył na pułap zarobkowy, który jest top to traktujemy go już jak poważnego trenera i wymagajmy na poważnie. Życie to nie bajka, ale kadra Barcelony jest naprawdę mocna - na każdej pozycji do linii ataku są poważni piłkarze, o które 90% klubów LaLiga dała by się pokroić bez względu na to o kim mówimy. To Xavi odpowiada za ustawienie zespołu, to Xavi odpowiada za wsparcie jakie otrzymuje Lewy, to Xavi odpowiada za ilość minut Lewego, to Xavi odpowiada za zarządzanie formę piłkarzy, to Xavi odpowiada za budowanie piłkarzy lub ich regres. Przykład końcówki sezonu która została zmarnowana na nieudane śrubowanie rekordów oraz fakt że Xavi nie wyciąga wniosków przykładowo grając Torresem i Gavim w pewnych momentach sezonu na lewej stronie pokazuje że Lewemu należy się szacunek tak samo jak każdemu innemu piłkarzowi Barcelony - oni wszyscy są w rękach człowieka który się pogubił albo wyczerpał swoje możliwości trenerskie.

0

@MesQueUnClub_87 Zgadzam się - od czasów Alvesa to najlepszy PO, lecz gdyby zdrowie pozwalało na regularną grę Araujo na tej pozycji to byśmy mieli najlepszego prawego obrońcę świata przez dekadę bo nikt tak monstrualnie nie wygląda na tej pozycji jak Urugwajczyk bo jest ścianą nie do przejścia, a ofensywnie również potrafi wspierać zespół (także w rozegraniu).
Ja osobiście jestem fanem prawych obrońców takich piłkarzy jak Cancelo, którzy mogą zasuwać od bramki do bramki, są dynamiczni z techniką itd.
Od siebie dodam jako psycholog - głowa i urazy psychiczne mają wielkie znaczenie, a odnośnie sezonu 21/22 zacytuję fragment swojego komentarza z początku roku, gdy pojawiły się wzmianki na temat Cancelo:
"Czasami przeżycia związane ze zdarzeniami z przeszłości (atak na dom) to bomba z opóźnionym zapłonem - tak prawdopodobnie było też w tym przypadku i kilka miesięcy później prawdopodobnie zaczęły się u niego problemy psychiczne. Kilkukrotnie od znajomych psychologów z UK słyszałem pogłoski o jego depresji i różnego typu stanach lękowych. Nie wiemy wiele w tym temacie bo takich kwestii w mediach się nie porusza, lecz ja bym tutaj doszukiwał się problemu - nieświadomie miałem red flag oglądając mecz Portugalii z Koreą Południową, gdy momentami na kilka sekund się zatrzymywał i przestawał grać będąc niczym otępiony (w następnym meczu już nie wyszedł), Guardiola jak miał problem z Cancelo to zarrzucał mu brak koncentracji, a Nagelsmann wspomina o złym wrażeniu z sesji treningowych, czyli podobnie do sytuacji w City - możliwe że chłopak ma momenty w których izoluje się lub zamyka jak kto woli i nie pracuje zgodnie ze wskazaniami trenera.
Warto podkreślić także że w Anglii często zawodnicy po traumatycznych przeżyciach, które mają lub mogą mieć wpływ na psychikę dostają nowe propozycje przedłużeń kontraktów - to ma pomóc zbudować stabilność mentalną i poczucie bezpieczeństwa (wbrew pozorom bycie piłkarzem i brak możliwości planowania swojej przyszłości źle wpływa na sportowców). Tak też było w tym przypadku - 2 miesiące później przedłużył kontrakt do 2027 roku, następnie sportowo wrócił na właściwe tory i bomba z opóźnionym zapłonem wybuchła. Jeśli ktoś uważa że City lekką ręką oddała na wypożyczenie do Bayernu światowej klasy piłkarza to jest w błędzie. Na papierze Cancelo wygląda świetnie, ale jeśli mam brać pod uwagę opinie i plotki od znajomych psychologów z UK to poważnie bym się zastanowił na miejscu Barcelony czy nie będzie dla niej problemem jeśli Cancelo raz zagra fenomenalny mecz, a raz zawiesi się i przez to stracimy gola. Może na dzisiejszą Barcelonę to wystarczy w LaLiga, ale jak widać w takich zespołach jak City i Bayern to za mało."
To jest powód dla którego po świetnym sezonie został wypożyczony i potwierdzają się po wielu miesiącach moje słowa że w grze defensywnej potrafi się zawiesić i jest objeżdżany przez rywali. Dzisiaj gdy Barcelona gra słaby futbol to Cancelo wypada bardzo dobrze na tle piłkarzy grających bez chęci walki czy ambicji, bo Cancelo ma mentalność zwycięscy, ale czasami się zawiesza. Wg mnie po tym co widzę Barcelona powinna postarać się go wykupić bo być może życie w Barcelonie sprawia mu więcej radości (pogoda, przyjaźni ludzie itd.), ale pamiętajmy że gdyby Barcelonę prowadził trener pokroju Lucho, Guardioli czy nawet z młodszego pokolenia De Zerbi, Michel czy Alonso to ci trenerzy mieliby problem z nim w sytuacji gdyby cały zespół grał dobrze bo by był słabym punktem z punktu widzenia przykładowo rywalizacji w fazie pucharowej LM.

0

@MesQueUnClub_87 Zestawiłem "toksyka" z opiniami ludzi, którzy znają jego środowisko i dostrzegali jakiego typu problemy ma ten piłkarz. Ja nie muszę się odnosić do lepszych lub gorszych okresów piłkarza bo zwracam uwagę dlaczego pojawił się w Barcelonie, a nie został na topie. Również trzymam za niego kciuki bo jest wartością dodaną dla Barcelony, ale fakt jest taki że nie ma w aktualnej kadrze obrońcy, który został częściej objechany w obronie przez przeciwnika od niego. Można powiedzieć że Cancelo to wahadło z prawdziwego zdarzenia.
Nie odnoszę się do opinii ekspertów z labambli, którzy często mają problem nawet z oceną czy dany piłkarz gra dobrze lub źle, zatem tym bardziej nie wiedzą jak ocenić piłkarza pod kątem psychologicznym.

0

@MesQueUnClub_87 Chyba niezbyt uważnie śledziłeś jego karierę - on nigdy nie miał łatki toksyka, a piłkarza który po słynnym włamaniu do jego domu, pobiciu i sterroryzowaniu jego rodziny zaczął tracić koncentrację w grze obronnej.
Zarówno w City i Bayernie doceniano jego grę ofensywną, ale te zespoły to był kaliber topowych zespołów w Europie, gdzie wymagane jest aby obrońca przede wszystkim bronił.
Każdy piłkarz trafiający do Barcelony z topu będzie miał osobowość, która podoba się kibicom, gdyż wielu zawodników naszego zespołu nie ma po prostu wielkiego charakteru. Absolutnie nikt nie uważa że Cancelo to toksyk jak przykładowo Felix, ale jset to tykająca bomba zegarowa, która w ważnych meczach może zawalić gole. W tym sezonie nie raz widzieliśmy gdy Cancelo był robiony jak dziecko przez przeciwnika gdy był w fazie obronnej - to jest ten element który jest niedopuszczalny w takich zespołach jak City czy Bayern. Jeśli chcesz dowiedzieć się o nim więcej polecam fanowskie portale i ekspertów piłkarskich będących blisko City, czy nawet moje opinie o nim sprzed kilku miesięcy gdy rozbijałem na czynniki pierwsze przypadek Cancelo.

8

Xavi postawił chyba na wymianę ciosów zamiast totalnej dominacji rywala, ale trudno bo i tak jestem dobrej myśli - czuję, że będzie dzisiaj jakiś bohater który swoją indywidualną akcją zdobędzie 3 punkty. Może Raphinha :)
Po zwycięstwo i to w niezłym stylu :) Visca el Barca!!!

2

@Michau98 Nie przesadzajmy - swego czasu Lewy płacił 45% podatek w Bayernie. Wszędzie płaci się wysokie podatki, chyba że nie jest się rezydentem we Włoszech.
Tutaj masz przykładowe pensje w Bayernie z możliwością przełączenia brutto-netto:
https://www.capology.com/club/bayern-munich/salaries/

19

A ja tam uważam że to były piękne czasy - wielka Barcelona biła się z wielkim Realem o mistrzostwo, a co roku byliśmy wymieniani wśród faworytów LM. Cały piłkarski świat oglądał tą rywalizację - zespoły były przepełnione genialnymi piłkarzami, wielkimi charakterami oraz kosmitami, którzy w każdej chwili swoją magią mogli powalić kibiców na kolana. Na swój sposób jestem wdzięczny losowi że mogłem podziwiać tą wspaniałą erę i czekam z niecierpliwością na nową erę (i chyba doczekać się nie mogę).

8

Nie odejdzie z Barcelony bo żaden klub nie będzie dawał piłkarzowi co 2 lata mocno progresującej podwyżki pensji. Aktualnie zarabia 7mln euro brutto, a po podwyżce skoczy zapewne do top3-4 najlepiej zarabiających w zespole bo zapewne podwoi pensję. Tak jak pisałem przy przedłużeniach kontraktów młodych piłkarzy za drugiej kadencji Laporty progresja zarobkowa jest niespotykana w świecie futbolu.
Myślmy logicznie co się wydarzy i nie wmawiajmy sobie świata, który nie istnieje. Bayern nie da niewyobrażalnych pieniędzy za Araujo, a może jedynie projektem sportowym go zachęcić, lecz zarobi w 100% więcej grając w Barcelonie. Wyciągajmy wnioski z przeszłości - jeśli 2 lata temu reprezentanci Araujo wymusili na Barcelonie podwyżkę grożąc że ma ofertę z MU i to w czasie gdy Barcelona była w totalnym dołku finansowym to ten sam manewr wykorzysta ponownie w przypadku Bayernu, a dodatkowo będzie miał argument że ma większe doświadczenie i jest niezastąpiony biorąc pod uwagę jak duży wpływ ma na zespół jego gra. Skończy się tak że Laporta pochwali Araujo za postawę że wybrał Barcelonę pomimo wyższych ofert, a Araujo posłodzi że myślał tylko o Barcelonie biorąc zapewne 2x wyższą pensję.
PS: Również w 2026 roku z młodych piłkarzy nie tylko Araujo będzie walczył o wielką podwyżkę bo również m.in. Pedri, de Jong, Gavi, Yamal i nie będą to groszowe sprawy bo zbyt dużo zarabiali nie mając doświadczenia, a teraz bez względu na wyniki sportowe czy finansowe Barcelony będzie to już inna historia.

1

@Joopiter Płynność gry widziałeś ostatnio w środku pola? A tak na poważnie - zadaniem Romeu w takim meczu jest przejmować piłkę i dostarczać de Jongowi, Pedriemu lub do przodu. Gundogan nie będzie grał tak twardo i ma też swoje lata - musi być oszczędzany, a w tym miejscu na boisku będzie potrzebne męskie granie.

5

Szczerze powiedziawszy to mam nadzieję że Xavi nie wystawi skladu proponowanego przez Javiego Miguela bo wyjdzie na to że Barcelona nie uczy się na błędach.
Porto w LM u siebie, a na wyjazdach to można powiedzieć dwa różne zespoły - u siebie niesieni przez kibiców nie unikają mocnych starć, otrzepują się i walczą dalej, a na wyjazdach mocne starcia z przeciwnikami mocno hamują ich zapędy.
W pierwszym meczu Porto-Barcelona dobrze zrobiliśmy grając bardzo agresywnie, częściej faulowaliśmy (wiązało się to też ze sporą ilością kartek m.in. Araujo, Kounde, Gaviego itd.), ale odbieraliśmy im ochotę do gry. Co da nam ustawienie Miguela jeśli sam Joao Mario będzie miał prawą flankę do napędzania ataków. Ten mecz jest idealnym momentem dla ofensywnie grającego Gundogana i czyzczącego pole Romeu. Trzy-cztery siłowe wejścia Romeu, Araujo, Kounde czy Martineza/Christensena i Porto nie będzie miało ochoty na grę. Bez względu na formę Barcelony w tym meczu Porto powinno grać defensywnie jeśli postawimy na siłę w środku, zatem w ataku pozycyjnym od początku Felix nie byłby tak potrzebny jak ofensywnie grający Gundogan. Skład Miguela sugeruje że mecz miałby polegać na wymianie ciosów pomiędzy zespołami, a chyba lepiej zniwelować zapędy przeciwnika i na własnych zasadach starać się wygrać mecz.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?