1

@Rewolucja123 Nie zwalajmy wszystkiego na presję - szkolenie jest równie ważne jak radzenie sobie z presją. Nie piszmy takich rzeczy, że Garcia przychodząc do Barcelony z rąk Guardioli w City miał kiedykolwiek problemy z presją. Guardiola nie raz doceniał jego mental, a sam piłkarz już będąc w Barcelonie wiele razy mówił że spływa po nim krytyka bo dla niego ważne jest co ma mu do powiedzenia trener. To wychowanek Barcelony, który wracając do naszego klubu wiedział gdzie idzie i wiedział jaka jest presja. Młodzi piłkarze popełniają błędy wynikające z braku doświadczenia lub rutyny stabilizowania formy, ale nie musi mieć to nic wspólnego z presją - każdy przypadek jest inny. Z innym mentalem przychodzi do Barcelony piłkarz z City, a inny mental trzeba zbudować w piłkarzu, który przykładowo był w rezerwach rezerw jak Mingueza.
To właśnie mental Garcii sprawił że poszedł na wypożyczenie do Girony bo Xavi chciał mieć go w szerokim składzie, a większość piłkarzy ze słabym mentalem by się trzymało Barcelony rękami i nogami jak właśnie Puig. Trzeba mieć jaja aby powiedzieć trenerowi Barcelony "nie".
Każdy piłkarz to inna historia, ja bym nie porównywał przypadków - Garcia jest młodym piłkarzem, zatem szczególnie będąc środkowym obrońcom potrzebuje nawet w większym stopniu szkolenia niż tylko minut na boisku. To szkolenie pomaga w stabilizacji formy, to szkolenia poprawia efektywność gry oraz to opieka trenera i sztabu szkoleniowego sprawia że piłkarz się rozwija. Zobacz sobie 2-3 mecze Garcii w Gironie gdzie szkoli go Michel - chłopak zmienił całkowicie sposób atakowania przeciwnika (inne podejście do przeciwnika niż u Xaviego, gra teraz bardziej ostro, ma mniej odgwizdywanych fauli i kartek), zmienił sposób wyprowadzania piłki (całkowicie inny sposób niż u Xaviego czytania boiska i dokonywania wyborów), a na końcu zmienił zachowanie po odebraniu piłki (u Xaviego Garcia myślał w pierwszej kolejności aby podać do pomocnika, a w Gironie myśli tylko o wspieraniu ataku - pod tym względem zrobił gigantyczny progres i sam się pewnych zachowań z pewnością nie nauczył). Ja bym upatrywał się różnic pomiędzy trenerami bo to widać.
PS: Girona straciłana rzecz Barcelony Oriola Romeu - zwróć uwagę jak Garcia niweluje jego stratę - to nie ma nic wspólnego z presją - to nawet nie zmiena pozycji boiskowej, a fakt równowagi sił na boisku - zobacz gdzie Girona ma najlepszych zawodników na boisku, a gdzie byli ci najlepsi zawodnicy Barcelony w poprzednim sezonie. To jest dopiero nowa rola dla Garcii, która wymaga nie mniej presji niż gra w Barcelonie.

8

Fajna charakterystyka, ale pamiętajmy że bez poważnych prób gry w pierwszym zespole są to koty w worku bez doświadczenia.
Wg mnie to że Barcelona będzie rozważała spieniężenie Christensena jest oczywiste, ale za dzisiejszego Erica Garcię również może dostać lekko 50mln euro bo w tak młodym wieku stał się topowym SO w LaLiga. W Barcelonie chłopak był niedoceniany bo oceniany był z perspektywy nieregularnej gry, a jego chęć odejścia na wypożyczenie aby się rozwijać była strzałem w dziesiątkę.
Obiektywnie dzisiaj to nawet jakby Pablo Torre został przywrócony do Barcelony z wypożyczenia to będzie świetnie się prezentował bo będzie wybiegany i w świetnej formie fizycznej bo tam pracuje się z piłkarzami młodymi. Może jeszcze niepopularna opinia ale się z nią zgadzam:
Michel w Gironie potrafi zrobić z Garcii czy wcześniej z Romeu topowych piłkarzy w LaLiga, a za Xaviego ci sami piłkarze wyglądają tak źle że momentami człowiek zastanawia się czy grają na poziomie LaLiga.

11

@Faro Dlatego u piłkarzy poniżej 20 roku życia jest tak duże ryzyko ponownego urazu tego typu. Jeśli Gavi ze względu na wiek chociaż minimalnie uroście, a co jest bardzo możliwe to gigantycznie rośnie ryzyko ponownej rekonstrukcji ACL (nie wspominając nawet o innych urazach). Ludzie porównują przykład Xaviego, ale on miał wtedy 25 lat i nie był już tak mocno narażony na zmiany chrzęstno-kostne co Gavi.

1

@Rifek W sezonie 21/22 nie było już Messiego, a będąc współudziałowcem firmy która była wyceniana na grubo powyżej 200mln funtów nikt nie miał z kadry Barcelony podjazdu bo nawet Kosmos Pique, której na podobbnych zasadach był współudziałowcem był ponnad 3 razy mniej wart. Nie robi różnicy czy ktoś otwiera firmę od podstaw, przejmuje firmę czy inwestuje w rozwój firmy - liczy się efekt, a był taki że jego inwestycje były dobre.
Miał głowę do interesów bo zainwestował w coś co przyniosło zysk, a jak możesz się domyślać posiadając pieniądze z piłki masz dziesiątki "dobrych wujków" chcących pomóc zainwestować. Dodaj do tego brand odzieżowy, restauracje i inwestowanie w nieruchomości w Katalonii to z pewnością robi się dobra sumka.

1

@Rewolucja123 napisałem wyraźnie ważnym meczu, a bark dla piłkarza to też nie noga.

@Khajio i @Granto chwila chwila, nie porównuj niemieckich standardów przywracania do gry piłkarzy z tymi jakie są w Barcelonie. Tam nie ma opcji aby po kontuzji od razu grać mecz. Są dziesiątki przypadków w których piłkarz może mieć procedowaną operację a gra - w większości topowych lig to standard. Kluczową kwestią to jak w Niemczech wyglądają procedury zgłaszania przez piłkarzy problemów zdrowotnych - zapewne nie wiecie że piłkarze przechodzą regularnie szkolenia, których zadaniem jest minimalizowanie ryzyka pogłębienia kontuzji lub auto diagnoza problemów stricte boiskowych. W Niemczech nie ma też warunkowego dopuszczenia do gry jak w Hiszpanii, że przez piłkarz bierze ryzyko na siebie biorąc środki przeciwbólowe. Ryzyko Haalanda to żart bo to inny poziom procedur - kibice mogą narzekać że za wcześnie, za późno, że coś tam źle, ale jaki to ma punkt odniesienia. Porównujecie medyczną Szwajcarię do Sudanu.

30

WIelka szkoda, dużo zdrowia Gaviemu życzę.
Jest to dramat bo Gavi jest w najgorszym wieku aby przechodzić taką kontuzję sugerując się powtarzalnością problemów zdrowotnych po rekonstrukcji w kolejnych latach, a styl gry naszego talentu delikatnie mówiąc może go narażać na kolejne problemy z więzadłami.
Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego bardzo często wiąże się z uszkodzeniem łąkotki, która odpowiada m.in. za amortyzację. Sama rekonstrukcja więzadła naraża uszkodzenie łąkotki, zatem istnieje ryzyko jeszcze większego jej uszkodzenia niż jest i tak uszkodzona mówiąc niemedycznie. Zapomnijmy o przerwie od gry 8-9 miesięcy bo widzę że media nie rozróżniają czasu leczenia od czasu gry na najwyższym poziomie (na boisku). Tutaj będzie trzeba zadbać o niego dużo bardziej niż Balde, Araujo i Pedriego razem wziętych bo w normlanym klubie 8-9 miesięcy mógłoby trwać leczenie, a pozwolenie na grę by wiązałą się z treningami a nie grą w piłę. Zapewne warto to tych 8-9 miesięcy doliczyć przynajmniej 1-2 miesiące na odbudowanie, a minimum drugie tyle do pozycji wyjściowej sprzed kontuzji przy założeniu że nie będzie żadnych komplikacji. Suma sumarum dla mnie to będzie realny transfer do kadry Barcelony w najlepszym przypadku zimą 2024/25.
PS: Pozornie winnym wśród kibiców jest selekcjoner, ale to też wina decyzji samego piłkarza, które zostały wyniesione ze standardów olewania zdrowia piłkarzy w Barcelonie. Myślicie że takie charaktery jak Mbappe, Haaland czy Bellingham by kontynuowali grę nie wiedząc czy są w 100% zdolni do gry w meczu o nic? To kwestia wypracowanych standardów i także mentalu, w którym piłkarz ma odwagę powiedzieć dość w sytuacji gdy nie czuje się w 100% zdolny do gry. Mecz z Gruzją nie wymagał poświęceń ze strony Gaviego, piłkarz nie musiał poświęcać się zdrowotnie oraz nie musiał godzić się na mrożenie bólu. To praca u podstaw - piłkarz decyduje czy robimy zmianę czy ból ma być mrożony jeśli ktoś o tym nie wie. Lekarz na boisku jedynie powierzchownie jest w stanie ocenić problem piłkarza i bazuje na tym co przekazuje mu piłkarz.

1

@Pawlak1992 mój wpis nie ma związku z tym, ale to fakt - nikt na rynku tyle by nie dał za niego bo kwota transferu i kontrakt był spory.

9

Martín Braithwaite to jest idealny przykład jak wycisnąć średnią ilość talentu jak cytrynę i żyć na kozaku patrząc na checklilstę dokonań sportowych:
1. Zagrał na ME
2. Zagrał na MŚ
3. Zagrał w Barcelonie
4. Miał łeb do interesów - już grając w Barcelonie był chyba najbogatszym piłkarzem w Katalonii bo potrafił zamienić miliony na setki milionów w branży nieruchomości
5. Żyje sobie w słonecznej Barcelonie i dla przyjemności gra w piłkę w Espanyolu (darując Barcelonie część zaległych płatności).
Podsumowując tak sobie myślę, że nie każdy może być Messim i podbić świat sportu, ale z głową na karku, odrobiną talentu, a także z rodziną i zdrowiem można zdziałać cuda w dzisiejszym świecie. Mało ludzi zwraca na to uwagę, ale Braithwaite jest jednym ze zwycięzców "gry w piłkę".

10

@cyron1 z ciekawości wszedłem na tą stronę zobaczyć komentarze i powiem szczerze że miło jestem zaskoczony - oczywiście nie ma artykułu na temat Gaviego, ale jest artykuł na temat meczu reprezentacji pod którym są komentarze, które w większości przypadków są normalne, że żal piłkarzy z kontuzjami, że przerwy reprezentacyjne to przesada itd. Szkoda że przy osatnich sytuacjach Camy i Viniego było sporo prześmiewczych komentarzy, co trochę pokazuje poziom sporej części użytkowników naszego portalu.

4

@bari_94 Jasne trzeba być dobrej myśli, ale powinniśmy zwrócić uwagę na fakty:
1. Xavi miał rekonstrukcję w wieku 25 lat czyli w możliwie najlepszym wieku do zrobienia tego typu zabiegu.
2. Po rezonansie dopiero dowiemy się czy rekonstrukcja będzie potrzebna bo młodzi piłkarze nie znają swojego ciała tak dobrze jak doświadczeni i często opisują swoje dolegliwości lekarzom niezbyt precyzyjnie, bardziej emocjonalnie. Może też okazać się że będzie to kilka tygodni przerwy jeśli rekonstrukcja nie będzie konieczna.
3. Piłkarze poniżej 20 roku życia narażeni są w ciągu 2 lat od rekonstrukcji do ponownych "zaliczania" tego typu urazów. Biorąc pod uwagę, że Gavi ma nisko zawieszony środek ciężkości oraz fakt, że ma szarpany styl poruszania się po boisku to ryzyko ponownego urazu jest gigantycznie większe, szczególnie że nie unika starć z przeciwnikami.
Podsumowując nie ma co porównywać Xaviego do Gaviego bo dzieli ich różnica w latach na boisku i totalnie inny styl poruszania sie na boisku i gry (wbrew pozorom).

32

Japierdziule... poczekajmy na rezonans - może być tak że to łagodne naderwanie, które potrwa kilka tygodni. Najczarniejszy scenariusz wynoszący od 6 do 9 miesięcy jest tylko w przypadku kiedy by była wymagana rekonstrukcja więzadła. Po badaniu rezonansem dowiemy się więcej bo nawet jeśli Gavi możliwie szczegółowo opisze problem to bez rezonansu nic nie będzie wiadomo.
Druga kwestia - czy ktoś piłkarzy Barcelony nauczy żeby nie ryzykować od razu gdy pooczują jakikolwiek dyskomfort? Kolejny raz jest problem, ale co tam - gramy dalej. Tutaj nie pomoże praca z psychologiem jeśli w klubie są przyzwyczajeni do lekceważenia własnego zdrowia. Pewnie lada dzień pojawi się kilka opinii na temat tego czy Gavi "źle stanął" czy jednak pośrednio lub bezpośrednio zlekceważono uraz wynikający ze wcześniejszego starcia - obstawiam opcję nr2.
PS: Gavi to pełnoprawny reprezentant kraju i mógł być powołany bo to mecz eliminacyjny, a nie sparing, lecz co na litość boską robi tam Yamal, który powinien odpoczywać i robić masę mięśniową w spokoju w Barcelonie... rozumiem że przyjdzie na to czas latem 2024... po mistrzostwach jeśli dojedzie fizycznie do końca sezonu :(((

3

@vanbor Dzieciaków nie ma co się pytać w tych kwestiach bo nie są w stanie racjonalnie podejmować decyzji - zobacz Pedriego, gdy Barcelona i Koeman byli wkurzeni że chce jechać na Olimpiadę, klub interweniował, ale został zlany bo dzieciak bił sie w pierś mówiąc że da radę. Jak się skończyło wszyscy wiemy - od 2 lat nawet przez 3 miesiące nie może grać bez problemów zdrowotnych.
Tutaj nie ma kija posiadającego dwa końce bo nikt nie myśli o jego karierze tylko chce wycisnać z niego jak najwięcej. Chłopak w Barcelonie nie może ustabilizować formy bo już jest dla niego za dużo, a jeżdżenie na reprezentacje to debilizm - na wiosnę gdyby pojecahł na 1-2 zgrupowania by były lepsze, a tak czekamy aż coś dupnie.

0

@LaLigaPD masakra - zdaniem wielu największy talent świata z rocznika 2006, a ta kontuzja może być bardzo niebezpieczna

20

Dobrze mówi - sportowo Yamal potrzebuje zrobić masę mięśniową, a nie narażać się na poważne kontuzje. Sam fakt że trenuje w pierwszym zespole Barcelony jest super, ale powołania na nic nie znaczące mecze jak teraz tylko zaburzają jego rozwój. Spoko, wiem jak działa budowanie hajpu na nazwisko, ale już Hiszpania go sobie zaklepała, zatem mogła by już pozwolić się swobodnie rozwijać tych parę miesięcy. Dzieciak zamiast jeździć na kadrę to powinien mieć czas na uporządkowanie sobie kwestii prywatnych, szkoły, a być może sercowych i w spokoju potrenować czy poćwiczyć masę mięśniową bez presji, gdy mięśnie są rozluźnione. Organizm dzieciaka nie jest przystosowany do tego by mieć odpoczynek dopiero latem 2024 roku bez względu na wymiar czasu gry na boisku, a jego budowa jest prawdziwie dziecięca, a nie dojrzałego piłkarza.

2

Uffff - z dużej chmury mały deszcz, zatem nawet jak w jednym meczu rezerwowy bramkarz zostanie minuty świat się nie zawali.

18

Trudno sobie wyobrazić teraz żeby Barcelona nie zdobyła Superpucharu Hiszpanii i nie odrobiła strat w lidze. Dużo zdrowia wszystkim kontuzjowanym trzeba życzyć, a Xaviemu ogarnięcia się bo nie ma prawa mieć teraz wymówek bez względu na to kto jest kontuzjowany.

0

@RivaldoVitorBorba Chyba na labambli nie byłeś w ciągu dnia :)

@luka1995 Zawsze możesz podać nr na który mogę wysłać sms o treści pomagam :) Moje stanowisko jest oczywiste - dobrej nocy :)

7

Za dużo przerw na reprezentacje - ktoś i tak zaraz to zdementuje - przykładowo agent Gundogana, zatem nie ma czym się podniecać. Jeśli by tam było to znaczy że Xavi olał problem zgłaszany przez Gundogana, a w to nie chce mi się wierzyć.

0

@luka1995 totalnie nic nie zrozumiałeś co napisałem: "kibice Barcelony mogą cieszyć się z szansy sportowej, która otwiera drogę do przeskoczenia Realu w tabeli, ale frajerstwem jest cieszenie się z kontuzji piłkarza" - piszę o kibicach, a nie o mnie. Ja jestem z tego środowiska, zatem tak samo jak trenerzy czy piłkarze jestem zwolennikiem tego aby każdy zespół grał możliwie mocnym składem bo mam sportowe podejście do rywalizacji. Dla kibiców, którzy nie mają nic wspólnego ze sportem lepiej jest cieszyć się "szansą" dla Barcelony niż kontuzją piłkarza. Tutaj nie ma czego interpretować albo udawać że się nie rozumie.

0

@Michau98 A czym różni utożsamianie się z danym klubem od sympatyzowania danemu klubowi? To jest to samo - kibice z Azji przecież utożsamiali się z Barceloną gdy grał Messi i to jest właśnie ta różnica pomiędzy kibicami mającymi związek kulturowy, historyczny lub życiowy z klubem, a kibicami, dla których utożsamianie z klubem w każdej chwili może się skończyć - np. wraz z końcem gry Messiego w Barcelonie czy brakiem wyników sportowych i efektownej gry. W kilku klubach przez blisko 20 lat pracowałem i identyfikowałem sie z tymi klubami na różnych płaszczyznach, ale supporterem bym się nazwał tylko aktualnego klubu - to kwestia także szacunku do prawdziwych supportersów bo to oni definiują ducha klubu piłkarskiego, nawet jeśli jest tak skrajnie komercyjny jak Barcelona.

@luka1995 Ja pracuję z piłkarzami, wiem ile pracy wkładają aby się rozwijać lub utrzymywac poziom sportowy i to ja ich pocieszam gdy ten rozwój jest zatrzymany m.in. przez kontuzje. W tym przypadku Real kadrowo został osłabiony - kibice Barcelony mogą cieszyć się z szansy sportowej, która otwiera drogę do przeskoczenia Realu w tabeli, ale frajerstwem jest cieszenie się z kontuzji piłkarza bo to pokazuje jak bardzo ktoś jest zj*bany umysłowo. Mam gdzieś co jacy kibice uważają - jeśli widzę na drodze leśnego ssaka to nie sprawia że też chcę być leśnym ssakiem - proste.

1

@sokot zgadza się, ale fakt jest taki że będą mieć olbrzymie problemy

@Michau98 może ban to przesada, ale warto zwrócić uwagę że tacy "kibice" ośmieszają Barcelonę

@potok10 Zgadza się - nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę fanatykiem. Ja mogę być kimś na pograniczu ultrasa z supporterem gdy jestem bezpośrednio związany z klubem piłkarskim - jak teraz z Rennes. W przypadku Barcelony jestem zwykłym sympatykiem czy kibicem internetowo-telewizyjnym bo nie wierzę w coś takiego, że można być prawdziwym kibicem bez życia związanego z klubem piłkarskim, kulturą regionu w któym się znajduje czy napiętnowania historycznego. Zaliczyłem kilkanaście meczów na Camp Nou i wyjazdowych, posiadam blisko 20 koszulek czy polówek z różnych sezonów, ale nie mam moralnego prawa nazywać się prawdziwym supportersem Barcelony żyjąc blisko 1000km od Camp Nou, zatem do fanatyzmu mi bardzo daleko.

13

Eeeee... było do przewidzenia, ale mimo wszystko człowiek się łudził.
Nie ma sensu dewaluować jakości piłkarskiej Nico Wiliamsa - jeśli nie będzie miał problemów zdrowotnych (a wiele na to wskazuje) to zostanie crackiem bo stabilnie rozwija się nie od wczoraj i jest to zauważalny progres.

32

Jakim trzeba być ścierwem aby cieszyć się z kontuzji bez względu na to gdzie gra dany piłkarz? Nie można nazywać się kibicem jeśli sprawia komuś radość problem zdrowotny człowieka który uprawia sport.
Obiektywnie dla Realu to kolejne wielkie osłabienie - jeśli Barcelona tego nie wykorzysta to będziemy frajerami roku bo Real bez najlepszego bramkarza, bez najlepszego środkowego obrońcy, bez środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia, bez dwóch defensywnych pomocników. Można powiedzieć że Real nie ma już tylko kluczowych luk kadrowych, a posiada przeryte centralne strefy boiska od pola karnego do pola karnego.

11

Ja czekam na info że Ethan Mbappe będzie świetnym rozwiązaniem i wabikiem dla znanego starszego brata :)

11

Dziwią mnie takie komentarze - Grimaldo niczego złego nie powiedział - prawda jest taka że gdyby dowolny topowy zespół po niego zgłosił to sentymenty odchodzą na drugi plan. Zapewne 99,99% piłkarzy by chciało grać w topowym zespole.
Z drugiej strony dla ludzi łączących kropeczki polecam zwrócić uwagę na doniesienia medialne związane z Realem Madryt:
1. Coraz częściej mówi się że następcą Ancelottiego będzie Xabi Alonso, który robi świetną robotę w Leverkusen. Legenda Realu i Liverpoolu ma specjalną klauzulę pozwolającą mu odejść do Realu.
2. Florian Wirtz - gigantyczny talent generujący liczby, fan Barcelony, ale narracja się zmieniła - nie ma agenta, a rodzice zarządzający jego karierą otwarcie mówią, że ich syn będzie grał w niemczech tak długo jak jego trenerem będzie Alonso. Wyraźnie sugerują że ich syn z chęcią by poszedł kontynuować karierę za trenerem.
3. Jeremie Frimpong - zainteresowana nim była zarówno Barcelona jak i Real, jeden z najlepszych PO w niemczech - pracując z Alonso zrobił gigantyczny krok do przodu, a reprezentujący go Dirk Hebel widziany był już wielokrotnie w Madrycie w ostatnich miesiącach.
4. Alejandro Grimaldo - jeśli doszukiwać się w słowach naszego wychowanka teorii spiskorych to Hiszpan by był idealnym piłkarzem do rywalizacji sportowej z Alphonso Daviesem, a sprzedaż za dobry pieniądz Mendiego i Garcii przez Real w najmniejszym stopniu nie będzie stanowiła problemu.
Podsumowując: nie da się wykluczyć różnych scenariuszy, ale nie powinniśmy płakać bo jakiś wychowanek Barcelony może nawet zagrać w Realu, czy piłkarz który był fanem naszego klubu za dzieciaka. Takie jest życie i nie ma powodu się denerować - gdyby Barcelona ich chciała to by u nas grali, pamiętając kiedy i jakie decyzje były podejmowane oraz kto odszedł z Barcelony ze struktur i chciał tych piłkarzy w naszym klubie.

18

Życie, praktyka jest taka że młodzi zawodnicy statystycznie częściej nie spełniają oczekiwań sportowych niż rozwijają się na miarę talentu. Mimo wszystko dobrze stało się że Barcelona godziwie zarobiła na nim bo gdyby został też nie było gwarancji, że będzie nadal się rozwijał, ale tego już się nie dowiemy.

19

Trochę szokująca informcja biorąc pod uwagę stosunek kosztów dla PSV oraz tego co daje zespołowi. Dobrze by było gdyby to była prawda.

0

@Rewolucja123 Generalnie to cały zespół tracił formę, nie tylko sam Romeu. Też zwróciłeś uwagę że przykładowo Felix zaczął dawać mniej, a było jeszcze kilku piłkarzy którzy wyraźnie obniżyli loty.
Jakości Romau do Busiego nawet nie ma co porównywać bo jest przepaść, ale fakt jest taki że z Frenkiem gra Romeu w LaLiga miała sens, a bez Frenkiego pozostali pomocnicy zostawiają mu zbyt dużą przestrzeń do pokrycia. Mimo wszsytko coś ten chłopak potrafi i jakoś cały poprzedni sezon w Gironie praktycznie od deski do deski rozegrał grając w podobnym obrszarze boiska oraz posiadając wkład zarówno defensywny jak i ofensywny. To nie jest kołek z zerową techniką, który ma problemy z dyscypliną taktyczną - Frankie potrzebuje odpowiedniego środowiska by grać swój najlepszy futbol, lewy potrzebuje odpowiedniego środowiska aby grać swój najelpszy fubtol i podobnie jest z Romeu. Barcelona sprowadzając go przecież wiedziała kogo sprowadza, jak gra oraz co oferuje. Zrezygnowano z młodego na rzecz doświadczonego piłkarza nie tylko dlatego że miał obycie.

22

PIłkarz dostaje pytania na konferencji to odpowiada, ale jakie są to pytania? Niby niewinna narracja dziennikarska, ale każde pytanie skonstruowane jest w taki sposób, aby odpowiadający był dostarczycielem nagłówków. Pluję na takie dziennikarstwo z sugerującymi pytaniami, a słowa Joselu są ok.

3

@Veysel Prawda jest taka że charaktery odeszły w ostatnich misiącach - mało kibiców zwraca na to uwagę, ale Busi, Alba i Pique to były ostatnie silne charaktery w drużynie.
Powinniśmy oddzielić boisko od szatni - Gavi nie ma w sobie nawet 1% lidera zespołu bo on schodząc z boiska staje się cichą myszką, a ter Stegen jest zbyt cichym piłkarzem i należy do wąskiej grupki.
Biorąc pod uwagę przywódcze cechy charakteru, piłarzy którzy z sercem potrafią ryknąć w zespole (bez uwzględniania stażu w Barcelonie) to: 1. Pedri, 2. Araujo, 3. Lewy, 4. Gundogan. Tylko tych 4 piłkarzy w ostatnich miesiącach pokazało charakter pozaboiskowy, tych 4 piłkarzy ma świetne relacje z całym zespołem oraz tych 4 piłkarzy jest równie silnych pod względem autorytety zarówno na boisku jak i poza nim. To moja subiektywna ocena na podstawie tego jak reagują inni piłkarze na nich. Wg mnie jeśli Pedri ustabilizuje kwestie zdrowotne to będzie niepodważalnym liderem zespołu bo już teraz bez względu na wiek na boisku każdy go słucha - bez dyskusji wykonują piłkarze ruch boiskowy przy każdym jego skinięciem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?