10

Jeśli taka sytuacja miała miejsce to winni powinni zostać ukarani minimum zakazami stadionowymi jednak mi to pachnie jakąś tanią prowokacją - "wyjął petardę i rzucił ją pod nogi chłopca. Zabraliśmy ją i wybuchła nieco ponad metr od nas" - przepraszam bardzo to zabrali komuś tą petardę i potem ona wybuchła czy jak to wyglądało bo nie chce mi się wierzyć że zebrali "wybuchniętą" petardę bo na zachodzie Europy z wysadzonych petard-hałasówek nie ma czego zbierać, a wątpię aby rodzice autystycznego dziecka szukali jakiegoś odprysku na betonie w sytuacji gdy tłum 20-30 wrogo nastawionych kibiców atakuje im dziecko.
Nie chcę żeby wybrzmiało że jestem całkowicie pewien że sytuacja nie miała miejsca, ale fakty są takie że pomiędzy Realem a Barceloną jest wojna wizerunkowa - pojawiają się nowe obszary sponsoringowe, gdzie jest po jednym dużym graczu rynkowym który może generować pieniądz, a znaczenie przy wyborze ma marka i wizerunek klubu. Wg mnie to bardziej zimna gra, która rozpoczęła się tego lata na dobre - nawet jeśli za 2 tygodnie wszystko wyjdzie że to prowokacja to zdecydowanie mniej kibiców o tym usłyszy niż o całym nagłośnionym incydencie teraz.

0

@Warty zatem spójrz z praktycznego punktu widzenia - zobacz mowę ciała Gundogana w 3 meczach przed Realem - myślisz że wkurzony Gundogan nie podnosił tematu w szatni wcześniej?
To jest kluczowa kwestia - mówimy o piłkarzu o którym każdy w środowisku mówi że będzie wielkim trenerem i że ma genialny wpływ na młodych piłkarzy. To musi być ściana do której dobił po meczu z Realem - nie widzę innych opcji bo widać po nim że jest permanentnie niezadowolony z tego jak grają jego koledzy albo grają inaczej od założeń trenera co po szkole Guardioli również musi go irytować. Tutaj widać ciągłość wydarzeń a nie tylko mecz z Realem.

0

@Warty spoko, a ja przez 20 lat siedzę w piłce zawodowo jako psycholog, a w ostatnich latach robię mental support w Rennes i indywidualnie zbudowałem w kilka lat zawodników którzy dzisiaj grają w Realu, City, Bayernie i innych klubach Premier League. Wiem co to jest mental zwycięscy, wiem jak uaktywnia się mental zwycięscy, wiem jakie są współczesne metody wydobywania energii z młodych piłkarzy oraz wiem że jeśli tak doświadczony, utytułowany oraz od lat grający w zespołach wypełnionych młodymi piłkarzami, gdzie są wysokie standardy wpływania na ich rozwój tak mówi to jest to sytuacja która tego wymagała.

1

@Warty nie wytyka się na zewnątrz nazwisk... Miałem okazję zobaczyć też niejedną szatnię i przyglądać się zachowaniom zawodników. Zobacz sobie ostatnie 20min z Realem - gdzie widziałeś wojowników wzajemnie się nakrecajacych - z wyjątkiem Gundogana i kilku obrońców tam była cisza. Sportowa złość to dobra rzecz dla zespołu - jeśli kogoś to przerasta to Barcelona nie jest klubem dla niego w dłuższej perspektywie.

3

@PatrychoO , @Warty teraz to jestem przekonany że Gundogan zrobił dobrze, a mógł dowalić jeszcze dużo grubiej do pieca. Zobaczymy jaki charakter pokażą piłkarze w Sociedad bo jeśli będzie głaskanie się po jajkach i brak grania na pełnej to znaczy że szatnia potrzebuje rewolucji.

@Emhyr w 100% się zgadzam

13

Dziwne te wszystkiie doniesienia - przeciętny kibic pomyśli, że artykułl jest pozytywny, a ja się zastanawiam dlaczego "wypowiedź Gündoğana po Klasyku nie zezłościła zespołu"? Były piłkarz City ma mental "urodzonego zwycięzcy" - dlatego "wypowiedź Gündoğana po Klasyku nie zezłościła zespołu". Szczerze to bym wolał aby taka wypowiedź wywołała w zespole sportową złość.

2

@Rewolucja123 i tak i nie - pamiętajmy że piłkarze wracający do klubu po przerwie wakacyjnej przed dopuszczeniem do treningów przechodzą bardzo dokładne badania medyczne. Całkowicie inna sytuacja by była gdyby to było np w połowie sezonu gdy zawodnik dochodzi i te badania nie muszą być aż tak dokładne (słyszałem że nie w każdym klubie są takie same). Mogło być tak że Pedri nie znał do końca swojego ciała ze względu na wiek i być może zbyt mocno podszedł ambicjonalnie do tego sportu jak niegdyś Araujo, gdzie bardziej liczyły się chęci niż zdrowy rozsądek.
PS: sztab szkoleniowy nie może zabronić piłkarzowi trenować jeśli jest dostępny a testy medyczne i wydolnościowe wskazują że zawodnik nadaje się do gry.

0

@luka1995 Pamiętając za ile sprzedał nam Bayern Lewego to Kimmichh zappewne tańszy lateem nie będzie bo to jjeden z piłkarzy, z którymi identyfikują się kibice.
Co do Silvy to trdnno coś więcej powiedzieć - mocno rzucił mu rękawicę mój ziomeczekk z Rennes i jeśli z miesiąca na miesiąc będzie umacniał swoją pozycję to nie zdziwię się że City będzie chciało go zamienić na jakiś pieniądz i sprowadzzić kogoś młodszego. Czas pokaże, ale zgadzam się - oba przypadki finansowo mogą być nieosiągalne dla Barcelony nawet jeśli byśmy dostali jakiś rabat w stosunku do wartości rynkowej i długości ich kontraktów.

13

@Rewolucja123 , @takisobiektos , @norbi77 Panowie chyba zapominacie o kluczowej kwestii. https://www.barcablaugranes.com/2021/7/9/22569748/its-too-much-koeman-not-happy-with-pedri-going-to-the-olympics
Było wiele wypowiedzi że Koemana k*urwica strzelała że Pedri nie ma normalnych wakacji - cytując: "For a player it is too much to do two competitions at the highest level in the summer. Pep Guardiola already said it and I agree. He has been in a season in which he has played almost everything and has also played every minute in the Eurocup. Having four holidays and traveling to Japan to play is not good. It is too much.” Dodatkowo powiedział "It is a personal opinion, but for me the Games are athletics and other sports, but not football. I say it on a personal level. I understand the dreams that the players have, but the calendars are very complicated and we must protect all the players.”.
Minuty klubowe były w mniejszym lub większym stopniu porównywalne z innymi piłkarzami z jego rocznika - Pedri 3,5tyś, Gravenberch prawie 4tyś, ale też wielu zawodników jak Camavinga, Bellingham czy Reyna blisko 3tyś - jednak żaden z nich latem nie robił tego co Pedri.
żeby była jasność Barcelona składała protest do RFEF aby wyłączyć go z wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie, ale nie dość że klub został olany, a Pedri też nie pomógł co można przeczytać tutaj: https://www.barcablaugranes.com/2021/7/5/22563627/pedri-tells-barcelona-not-to-worry-about-olympic-call-up
Na początku sezonu Pedri dostał od Koemana trochę dodatkowo wolnego, ale sam skrócił te wakacje aby wrócić do treningów - https://www.fcbarca.com/101471-pedri-skrocil-wakacje-i-wrocil-do-treningow.html
Aby ocenić sytuację trzeba brać pod uwagę szarszą perspektywę i nie można także zapominać o podkopywaniu decyzyjności trenera i sztabu szkoleniowego pod pretekstem wyników sportowych. Dobrze wiemy, że w Barcelonie nie oszczędza sie piłkarzy, ale tutaj doszła jeszcze ambicja i mentalny tryb nieśmiertelności poszczególnych postaci.

13

Bardzo trzymam kciuki za Pedriego - liczę że to będzie cegiełka dająca nam nową jakość gry.
PS: Mistrzostwa Świata U17 zapowiadają się bardzo ciekawie, a w reprezentacji Hiszpanii zagra nie tylko Guiu, Fort i Cubarsi - powołanie dostali także Bernal, Cuenca, Hernandez i Prim. Powołanie do reprezentacji Niemiec dostał także Darvich. Mistrzostwa ruszają za parę dni - polecam wszystkim, którzy interesują się piłką młodzieżową, a przy okazji można będzie zobaczyć miejmy nadzieję przyszłe gwiazdy Barcelony.

7

Kimmich super piłkarz, ale gigantyczna ilość wydatków po sezonie już zaczyna się tworzyć. Pożyjemy zobaczymy, ale na logikę najbardziej kluczowe będzie zrobienie wyniku w LM i przejście przynajmniej 2 rywali w fazie pucharowej - wtedy będziemy mogli zacząć marzyć bo założenia sportowo-budżetowe zostaną utrzymane.

15

Bardzo fajny projekt i znacząca kolorystyka - wygląda to bardzo estetycznie.

11

Nowy sezon MLS będzie należał do nich :)
Może nawet kiedyś w nocy zobaczę jakiś ważniejszy mecz z czystego sentymentu :)

0

@Bocheno1 A może warto pomyśleć w ten sposób, że informacje które wychodzą nie do końca pokazują klub w dobrym świetle i są to działania łagodzące skutki tych informacji? Trochę o czym innym jest wypowiedź żony Gundogana - logiczne że dobrze czują się w Barcelonie, logiczne też że klub przyjął ich ciepło w Barcelonie tak samo jak sztab szkoleniowy. Zauważ że "klub i sztab" w żadnym klubie nie zajmuje się organizacją życia piłkarza - to inny obsdzar kompetencyjny.
Niepotrzebnie się przyczepiłeś bo na przykładzie Raphinhii istnieje pewnego rodzaju analogiczna sytuacja, o której słyszałem. Może zaraz się jeszcze okaże że Gundogan też nie miał pretensji do nikogo po meczu z Realem, ale też inny wydźwięk by był gdyby piłkarz coś takiego zdementował, a nie ogólnie żona odniosła się bez szczegółów, a wiadomo że każdego dnia wychodzą dziesiątki plotek i do wielu rzeczy mogło się to odnosić. Polecam dystans.

12

Dziennikarze wiedzą że gdzieś dzwonią, ale nie wiedzą, w którym kościele - wątpię aby ktoś dał więcej niż Nike, ale dziwię się że nikt nie porusza miksów współprac z domami mody i to nie takich jak Nike i Jordan, Adidas i Yamamoto, Kappa i Marcelo Burlon czy Puma i Nemen, a poważnych kontraktach sponsorsko-prowizyjnych obejmujących projektowanie i odzież pozasportową. Dla mniej wtajemniczonych do gry wchodzi niedługo na poważnie Balenciaga i kilka mniejszych marek które niemal w 100% rozwój w ostatnich latach zawdzięczają środowisku piłkarskiemu. W przypadku Balenciagi to na swój sposób powrót do korzeni bo to marka jest pochodzenia hiszpańskiego, a ci co interesują się modą wiedzą jak bardzo opłacalne te współprace mogą być dla każdej ze stron. W dużym uproszczeniu kontrakty łączące producenta koszulek z domem mody który te koszulki zaprojektuje, a przy okazji sprzedaż odzieży nie tylko typowo sportowej to będzie przełom i nowy level zarabiania na odzieży.

11

Jeśli rozłożyć na czynniki pierwsze historie największych sukcesów Barcelony to w każdym z wielkich zespołów na przestrzeni lat czy to przykładowo Guardioli lub Cruyffa byli zawodnicy, którzy posiadali niepodważalnie mieli wielki charakter, każda porażka była wielkim dramatem, wręcz nie potrafili przegrywać. Można powiedzieć że bardzo wielu zawodników i trenerzy posiadało mental zwycięzcy i nakręcali się wzajemnie - generowali gigantyczne ilości takiej pozytywnej sportowej złości.
Gdyby w naszych historycznych zespołach by była taka hipotetyczna sytuacja że "dwóch piłkarzy zaraz po meczu rozmawiało ze sobą, śmiejąc się i przeglądając telefon" to nie mieliby czego szukać w klubie - u trenera by byli skreśleni, a w szatni by czekał na nich lincz.
Jeśli przyjąć za prawdę że jest takie bezrefleksyjne podejście na zasadzie że są ważniejsze rzeczy niż dyskusje, a Gundogan nie chciał popsuć atmosfery w szatni to trochę ręce opadają. Brak emocji i cisza w szatni jest preferowana - można to tak interpretować, czyli robimy robotę i do domu. Moim zdaniem powinna być złość, wręcz agresja, a nie udawanie że jest super. Tutaj kłaniają się książki i biografie poświęcone Barcelonie i jej zawodnikom - jak sobie przypomnę jaką pralnię mózgu przeszedł młody Guardiola, jak został zbudowany zwycięski mental takich piłkarzy jak Pique, jak wykorzystywano mental Puyola, Koemana czy Bakero aby budować piłkarzy, a kończąc na piłkarzach jak Busi, Rivaldo czy Stoiczkow, którzy wykonywali gigantyczną ilość pracy mentalnej dla zespołu, której przeciętni kibice nie dostrzegali to zastanawiam się kto i jak ma budować mental dzisiejszej Barcelony. Oddzielmy boiskowych walczaków od zawodników robiących mental zespołu bo w Barcelonie widać że piłkarze często są innymi na boisku, a innymi po za nim. Mam nadzieję że to nie koniec "tematu Gundogana" w tej kwestii bo chyba to najlepszy czas aby w zespole wybiły się nowe charaktery - nie piszę żeby zmienić kapitanów (którzy moim zdaniem sobie nie radzą), ale żeby ustalić jakieś prioryttety w szatni i się ich trzymać. Dla dobra Barcelony tacy piłkarze jak Gundogan powinni mieć więcej do powiedzenia bo jak widać mocnych charakterów jest mało po odejściu legend.
PS: Może jeszcze to zbyt wcześnie, ale dla mnie przyszłym kapitanem Barcelony i to nie w tak odległej przyszłości będzie Pedri - w pierwszym sezonie, w którym zanotował największy skok sportowy w swojej karierze był liderem zespołu, dyrygował innym jak mają grać, motywował i pokrzykiwał zachęcając do walki. Był piłkarzem, który miał szacunek trenera oraz całego zespołu, a w szczególności Messiego. Ostatnie 2 lata obiektywnie spowolniły jego rozwój biorąc pod uwagę jak wielki ma potencjał rozwojowy, ale w tym sezonie otrzymał już głosy od drużyny na kapitana - "Wiem, że ktoś na mnie głosował, ale myślę, że wciąż jestem na to za młody". Uważam, że z młodego pokolenia Pedri ma największy potencjał rónież mentalny - niech tylko ustabilizuje swoją sytuację zdrowotną. Zwycięska mentalność to także gra przy zawodniku, przy którym innym łatwiej lub lepiej się gra - Pedri to daje i nie powinniśmy tego zmarnować tak samo jak słów Gundogana bo jeśli taki piłkarz z takim dorobkiem mówi o tym glośno to znaczy że problem jest poważny.

0

@BARCA1899Messi kogo obchodzą ambicje? Mówimy o człowieku jakim jest, a niezaprzeczalnie piłkarz Atletico nie jest wielkim człowiekiem patrząc na jego ostatnie lata.

1

@Ronad10 , @Kamilrl spoko, ja mam inne zdanie na ten temat - dla mnie kluczowe jest rzucenie się na zawodnika, a nie piłkę którą sobie wypuścił. Araujo nie wykonał ruchu obrotowego klasycznego dla środkowych obrońców w momencie gdy zaczynała się sytuacja stykowa. Ruch obrońcy nie był w stronę piłki, a w stronę atakującego. A to że ostatecznie Araujo wylądował na Camavindze nawet już nie ma takiego znaczenia czy moment upadku. Ja to tak widzę, co nie zmienia faktu że ta sytuacja w artykule nie została nawet wymieniona.

12

Przyznam szczerze że słyszałem kilka opowieści od wspólnych znajomych że jak Raphinhia wylądował w Barcelonie to wyglądało podobnie, ale wierzyć mi się nie chciało. Piłkarz poczuł się jak lata temu gdy przyleciał z Brazylii do rezerw Guimaraes, a nie do poważnego klubu piłkarskiego, a tu widzę że to standard.
W sumie nie ma co się dziwić - w Barcelonie organizacja kuleje i efekty spychologii wszystkiego co jest możliwe na później zawsze wychodzą - jak np. słynna sprzedaż koszulek Lewego gdy przybył do Barcelony - wszystko zostalo sparaliżowane bo sklepy nie miały wystarczająco literek "W".
Mimo wszystko mam nadzieję że tak wielka postać i charakter Gundogana pozwoli Barcelonie wyciągnąć odpowiednie wnioski i mimo wszystko wdrożyć jakieś europejskie standardy. Nie spodziewałem się tego bo myślałem że jego postać będzie miała wielki wpływ na szatnię, ale również na klub. Mam nadzieję że nikt mu nie będzie podcinał skrzydeł w związku z tym co mówi bo jeśli straci chęci to będzie wielka szkoda.

1

@BordowyPtak Nie, mi nie chodziło o coś takeigo - podałem tylko przykład pierwszy z brzegu wychodzący po za narrację. Wg mnie to niepotrzebne zaognianie i szukanie wynnych na siłę. Przegraliśmy, trudno i jedziemy dalej. Yuste czy Gundogan po męsku powiedzieli kilka zdań i nie płakali na sędziów. Nie lubię tworzenia narracji bo ta narracja sprawia że zespół się nie rozwija - bo każda porażka jest usprawiedliwiana. Nie mogła Barcelona przegrać sportowo lub w wyniku gorszego mentalu albo sił? Nie bo zrobił to sędzia i skrzywdził Barcelonę - potem Gundogan wchodzi do szatni i widzi zadowolonych z siebie piłkarzy że zagrali dobre spotkanie i k*rwica go strzela. Przeciwnik zrobił remontadę na naszym stadionie - nie ma z czego być zadowolonym. Może to też mentalność Barcelonismo - nie można po prostu przegrać meczu, bo muszą być winni i nie w klubie.

0

@Awtameok_Klana Dla kibiców klubowych, a nie piłkarskich te nagrody nigdy nie miały znaczenia, bo kibicowało się klubom a nie piłkarzom, Dla mnie nigdy te nagrody nie miały większego znaczenia, ale w ostatnich latach wygrywa polityka i popularność.
W pełni się zgadzam - Emiliano Martinez z tą nagrodą to żart, a wręcz obraza dla takich bramkarzy jak Bounou (najelpszy na MŚ) czy klubowo ter Stegen, Courtois czy Ederson.
PS: jak już jesteśmy przy Emiliano Martinezie to gra taki w Midtjylland i nie zdziwię się że Barcelona po niego ruszy zimą jeśli nie uda się odzyskać naszego pivota gdy wrócą de Jong z Pedrim i nadal będzie jego gra słabo wyglądała.

0

@BARCA1899Messi Brak szacunku do klubu, brak szacunku do zespołu, brak szacunku do sztabu szkoleniowego z trenerem włącznie, a do tego stawianie klubu w skrajnie niekorzystnej pozycji pomimo podpisanego kontraktu - robił fochy i odrzucał inne propozycje aby trafić tylko do Barcelony. O takich rzeczach jak lenistwo i zachowanie obniżające morale nie wspomnę ale to niiuans przy tym. Przykład Felixa stał się też przyczyną do lepszych zabezpieczeń kontraktów przez kluby w Europie - nawet u mnie w Rennes każdy nowy kontrakt uwzględnia sytuację w której piłkarz mógłby być niewdzięcznikiem i chciał wykorzystać dobroć którą od nas otrzymał. Co prawda absolutnie każdy młody piłkarz nawet mając rok kontraktu chce odejść do lepszego klubu licząc na światową karierę, ale równiez praktycznie każdy chce odwdzięczyć się klubowi w postaci kwoty transferu za pracę jaką z nim wykonał.
Wirtz zaś nie zrobił niczego nadzwyczajnego i kibice popierali go bo chcicał zostać w klubie który zainwestuje w piłkarzy. Jego wielki charakter mu mówił że chce grać w lepszym sportowo zespole. Nikt do niego pretensji nie ma bo jest charakterniakiem i na każdym kroku budzi szacunek swoją postawą na boisku i po za nim. Wirtz nie będzie walczył z klubem żeby odejść za mniejsze pieniądze bo ma honor, szacunek do klubu i ludzi którzy sprawili że już jest i będzie wielkim piłkarzem.

1

@Objectivo haha no widziałem :))

@Linghunter88 zgadza się sędziowanie w hiszpanii to żart

@Kamilrl noga Camavingi pojawiła się między nogami Araujo gdy jego ciało było już w pozycji horyzontalnej - mimo wszystko wskaż jakieś przepisy na podstawie których uważasz że to nie był faul, a te 2 wyprostowane nogi to złoto. Ja rozumiem że wszyscy kibicujemy Barcelonie, ale zachowajmy jakąś godność. Sędzia mógł podyktować sytuację w dwie strony, gdyby uruchomiony został VAR w tej sytuacji na 99% by był karny i każdy z kim o tym rozmawiałem w klubie w którym pracuję tak samo uważa.

18

Nie róbmy sobie jaj - wg artykułu Camavinga powinien dostać kartkę za faul na Raphinhii, a nawet nie ma poruszonej sytuacji, gdy Camavinga zrobił jak dziecko Cancelo i wjeżdżając w pole karne został powalony przez Araujo - piłkarz Barcelony nie był zainteresowany piłką bo powalił rywala, nawet z piłką kontaktu nie miał w tej sytuacji. To była poważna kontrowersja bo nie był podyktowany karny tylko dlatego że kolejny obrońca przejął piłkę stosunkowo szybko gra toczyła się dalej. W studio pomeczowym stwierdzili że VAR zaspał, a samemu oglądając powtórki tej sytuacji nie do końca widzę czystą grę obronną Araujo. Dziwię się że ten temat nie został poruszony w artykule, ale chyba nie pasuje do narracji.

5

Ja mam problem z tymi nagrodami - o ile nagroda dla Messiego i Bellinghama jest zrozumiała to wyróżnianie Viniego traktuję jak ponury żart i drwinę z dobrej pracy wykonanej przez innych. Nie po to powstała nagroda Sócratesa - rok temu zdobył ją Sadio Mane - porównajmy jak dużo dobrego ten piłkarz zrobił w swojej karierze, a ile Vini. To kompromitacja tej gali - polityczną poprawność i popularność wygrywa wszędzie jak widać, takie czasy mamy że Oskary wygrywają gówniane filmy, do nagrody Golden Boy nominowani są przypadkowi przechodnie byleby w odpowiednim klubie grali bo każdy musi się najeść. Trzeba więcej dystansu do tego typu nagród nabrać bo jak widać prestiż z roku na rok spada.

8

Nie da się ukryć że odejścia Alemany'ego i Cruyffa przybliżyły go bardziej do Realu czy Premier League, ale mam nadzieję że Barcelona nadal utrzymuje z nim kontakt. Nawet bliżej końca kontraktu on nadal będzie młody i dlatego warto czekać. Mamy dużo talentu ale nie generuje liczb - Florian posiada nie tylko umiejętności ale też wielki mental zwycięzcy, wszystko co robi na boisku robi z pewnością i przekonaniem w stylu Bellinghama. Z pewnością posiadanie takiego charakteru w szatni by było wielką motywacją dla innych.
Największy problem pojawi się gdy po sezonie lub za rok się ktoś po niego zgłosi bo finansowo nie możemy konkurować, a nie będzie co liczyć że zachowa się jak cwel i będzie zachowywał się jak przykładowo Felix w stosunku do AM. Chłopak jest charakterze i honorowy - Barcelona musi brać to pod uwagę jeśli będzie się z nim dogadywać bo jak zrazi się to pójdzie do Realu, a nie chcemy aby tam trafił drugi Bellingham.

1

@Warty Ja mam odmienne zdanie - jeśli piłkarz otoczony jest p*zdami to powinien wywołać sprzężenie zwrotne - w poprzednim sezonie Gundogan to samo robił i to w zespole który wygrał LM i był wypełniony wielkimi charakterami, a w Barcelonie tego charakteru próżno szukać bo walczący Gavi czy Araujo na boisku to nie charakter w szatni.
Nie pisz głupot o mentalu za poprzedni sezon - graliśmy na wiosnę taką kupę że oczy krwawiły - co mecz interwencje życia ter Stegena ratujące zespół i seryjnie podkładający się konkurenci w walce o tytuł. Charakter trzeba pokazać jak jest ciężko, a nie gdy na farcie jedziesz 15 kolejek i wszystko cudem wychodzi.
Sorry ale nie trafia do mnie coś takiego że jak ktoś jest krótko w zespole to powinien siedzieć cicho - kto w Realu trzęsie szatnią dzisiaj pod względem mentalu zespołu? Bellingham, Camavinga i Valverde. Kto w City trzęsie szatnią pod względem mentalu? Haaland, Grealish i Diaz. A jak myślisz kto robi największy mental w Barcelonie? Gundogan, Lewy i dłuuuuuuuugo nic.
W dzisiejszym Realu Bellingham motywuje, pokrzykuje, a wręcz rozstawia po kątach przysłowiowo piłkarzy bo ma mental zwycięzcy tak samo jak Gundogan. Problem polega na tym że w Barcelnie brakuje takich piłkarzy i dlatego ta frustracja Gundogana bo piłkarsko powinniśmy wygrać mecz z Realem, a długo będziemy czekać na kolejną okazję aby Real był aż tak słaby.

0

@Wizz777 W poczekalni jest - przecież to przyjacielski zakup PSG, w którym gra na defensywnym pomocniku już Ugarte, Pereira, a nawet Ruizowi się zdarzyło. W takich zespołach jest duża konkurencja - w Barcelonie by nie miał z kim konkurować, ale nie mieliśmy pieniędzy aby go zakupić.
Jawnie się mówi że Diaz został kupiony tylko jako karta przetargowa - każdy wie przecież jakich zawodników chce Real, każdy wie jacy zawodnicy PSG pójdą na handel oraz każdy wie że LFC i WHU chce na tym także coś ugrać.
Ja bym go na straty nie spisywał - to klub go sprzedał temu kto zapłacił więcej, a dla niego i tak lepsze takie przetarcie niż żadne. Moim zdaniem jeszcze w europejskiej piłce o Diazie usłyszymy.

11

W przypadku Lopeza nie ma co się dziwić - 20 lat, świetnie się rozwinął w Linares i w pierwszym zespole Barcelony w pełni zasłużył na uznanie swoją postawą. To też pokazuje kolejny raz że najlepsze talenty przychodzą z niższych lig, a nie zaplecza LaLiga bo piłkarze mają szansę się rozwijać a nie tylko walczyć fizycznie.
Co do Yamala to chyba zbyt szybko został przypisany do pierwszego zespołu - domyślam się że kwestie kontraktowe były kluczowe, ale trochę marnuje się w pierwszym zespole - ja bym dał mu rok na zbudowanie sylwetki piłkarskiej i zrobienie siły, a do tego dał mu grać te 30-40min co mecz w rezerwach aby chłopak bez presji mógł piłkarsko rosnąć. A tak wchodzi na boisko w sytuacji, gdy kibice oczekują cudów od dziecka. Sama presja pierwszego zespołu w tym wieku jest już do bani, a do kibiców nie dociera że na 1 dobry mecz w tym wieku może mieć 5 średnich lub słabych. Talentu nie można mu odmówić, ale powinien być rozwijany trochę inaczej niż w stylu Torresa.

0

@Warty A na jakiej podstawie uważasz że to co powiedział Gundogan jest czymś złym? Poznałeś jakiegoś sportowca-piłkarza który tak postąpił oraz korelujesz to z tym co musi taki piłkarz przechodzić jeśli decyduje się na taki krok?
Jeśli Gundogan po doświadczeniach z Niemiec i Anglii zdecydował się na taki krok to znaczy że w szatni nie było żadnej złości, żadnej frustracji, były zbijane piąteczki i grzeczne czekanie na trenera aby powiedział kilka słów i tyle. Z psychologicznego punktu widzenia Gundogan tym wywiadem zrobił więcej dobrego niż zrobi Xavi i kapitanowie razem wzięci bo przed kolejnym meczem każdy będzie chciał udowodnić że nie są p*zdami i im zależy.
Ludzie mają krótką pamięć i zapominają o najważszniejszym - w szatni Barcelony nie ma w tym sezonie Pique, Alby i Busiego - czyli najmocniejszych charakterów w szatni. Jest kupiony Lewy, którego mental Xavi chwali, przyszedł Gundogan którego mental jest chwalony przez trenera i całą drużynę, a reszta w większości to ciche myszki po za boiskiem - od ter Stegena, de Jonga a kończąc na Pedrim, Gavim czy Balde absolutna większość zespołu jest cicha z usposobienia. Nawet od Raphinhii czy innych wspólnych znajomych już w poprzednim sezonie na wiosnę słyszałem, że szatnia nie ma energii na samą myśl że legend od nowego sezou nie będzie, zatem problem jest poważny.
PS: mental nie ma nic wspólnego ze stwarzaniem sytuacji bramkowych - Real skorygował katastrowalną taktyke z pierwszej połowy i gdy przyszedł moment w drugiej połowie, w którym zaczął dominować to widać było przewagę mentalną Realu - nie podpalali się, robili swoje, a Barcelona zaczęła się głęboko cofać - to też kwestia mentalu bo tutaj zadziałałą psychologia a nie wydarzenia boiskowe. Ten mental będzie widoczny w fazie pucharowej LM jeśli nic się nie zmieni. Brakuje w szatni Barcelony autorytetów oraz wręcz zamordystów motywujących. Tutaj przegrał mental zespołu, a nie pojedynczego piłkarza - Gundogan robił co mógł, pokazywał piłkarzom jak mają grać, jak branić i widać było że gestykuluje lub pokrzykiwuje. Po prostu przyszedł z City - zespołu w którym każdy mecz jest finałem i szkoda że w taki sposób źle interpretujesz jego świetną pracę.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?