0

@Fake69 czyli z Brazylii wyjdziesz, ale Brazylia z Ciebie nigdy :D

0

@Danny Gaucho mea culpa :D takie nieporozumienie

0

@NismoFCB w życiu bym nie powiedział, kość ogonowa a mały przyjaciel, dwa różne miejsca mimo iż blisko siebie...stawiałem że na du**e nie idzie siąść czy coś takiego :D

0

@Rewolucja123 tyle to wiem że jest kontuzjowany, nie interesuje mnie to czy nabawił się tej kontuzji bawiąc się z Neymarem u siostry na urodzinach tylko pytałem na czym polega ta kontuzja..

0

Jest ktoś w stanie mi wytłumaczyć o co chodzi z Arthurem, a raczej z jego dolegliwością?
"Piłkarz wciąż nie zdołał uporać się z problemami z kością łonową."
Co tu się musiało stać i jaka to jest ta dolegliwość i czym się charakteryzuje?

bo nie ogarniam

0

Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem...czasem jest tak ze sędziowie naprawdę utrudniają wygrać mecz ale gdy drużyna dominuje wyraźnie to żaden sędzia nie pomoże. Trzeba zakasac rękawy i robić swoje. Vamos

3

ten Neymar Senior mnie z rana bardziej obrzydza niż spleśniały jogurt.

0

@adamp4991 zgadzam się, po prostu go podziwiam, nie na każdego przeciwnika się nadaje, ale są przeciwnicy gdzie nie możemy grać samymi piłkarzami typu busi, którzy nogi nie włożą wszędzie.

0

Lubie strasznie tego De Jonga, widać że ma poukładane w głowie, nie zapomina o swoich korzeniach i się z nimi utożsamia...Wysoka kultura osobista no i szybka asymilacja w Barcelonie dzięki m.in. nauce języka i bezkonfliktowego charakteru. Tak samo podziwiam również Ter Stegena, co nie znaczy że tylko tacy poukładani piłkarze mi imponują bo również oddaniem i walecznością jak Vidal, który pracuje codziennie na to by grać w tym klubie.

7

@Grubson06 to jakiś translator to tłumaczył? :D

5

@kolagadawid trochę tak nie do końca, bo jednak organizator imprezy jest zobowiązany do utrzymania bezpieczeństwa, a więc ochrona odpowiednia musi być itp.
Coś na zasadzie takiej, że jak idziesz na imprezę do klubu, i wpadnie ekipa która przykładowo oklepie Ciebie i twoich znajomych to oczywiście że częściową winę ponosi klub, którego ochrona nie dopilnowała tego, by takich decydentów nie wpuścić. Co innego na zewnątrz stadionu a co innego już w samym stadionie.

0

@szymonadamczak34 a jak to jest z biletami? zawsze się uda "wcisnąć" =nie licząc el classico etc czy taki ryzyk fizyk po prostu?

0

@Kajtek77 umieją nie umieć :D

0

@dawidbudzik Alena i Perez się zgodzę, ale Wague może odważnie ale co z tego jak natracił tych piłek przez podania niecelne, nie w tempo itp.

1

Rakitic ma wyjść z opaska kapitanska...pewnie masa młodocianych krytyków i specjalistów la ramblowych to skrytykuje ale mnie ten fakt ucieszyl...jest to uhonorowanie tego co zrobił dla nas i na pewno dla niego zaszczyt.

0

ile razy się wkurzałem na niego że sytuacje niemalże pewne sam na sam marnował, przestrzelał, wywracał się i w tym samym meczu gdzieś z linii pola karnego po wrzutce z pierwszej piły jak "przyładował" z woleja to pająki spadały..

1

@kerouac wszystko jasne, dzieki!

0

@kerouac mógłbyś rozszerzyć myśl tych przepychanek?coś mnie chyba ominęło...

3

Dumą jest oglądać Lewandowskiego na tej gali...

5

@ryba84 dokładnie to samo myślę, rozumiem kibicowanie, oddanie klubowi ale popadanie w taką paranoję, by od razu gnoić zawodnika i szydzić z jego kontuzji to naprawdę przesada..Oby się wylizał i na przyszłość go te kontuzje omijały.

0

nie wiem co sie stalo ale zaczelismy z kontry na pelnej parze biegac a nie zwalniac przed samym polem karnym..proste 3 podania i jakie efekty... ;)

0

@Kengo aż mnie dwugłowy zabolał od obejrzenia tego zrywu

4

Przecież to żadna nowość....Reus od dziecka był wierny BVB.
https://www.borussini.de/wp-content/uploads/2017/12/Reus_3-416x611.jpg
szanuję go jak mało którego piłkarza obecnych czasów...całowanie herbu przez takiego piłkarza znaczy coś więcej niż jesteśmy aktualnie do tego przyzwyczajeni.

1

możnaby rzec: "kurła, kiedyś to było" :)

3

@_Specjalista Ty to jednak jesteś specjalista, znasz się na rzeczy :)

0

@Avada Kedavra chyba jedyny kto by mógł Cruyffowi w tej konkurencji zagrozić to Ronnie...

7

podebrane z flaschscore ale bardzo mi się ten tekst podoba więc wklejam:

Kiedy Romário trafił do Barcelony zobowiązał się, że strzeli w swoim pierwszym sezonie w Hiszpanii przynajmniej 30 goli. Brazylijczyk był niezwykle pewny siebie i nic w tym dziwnego. Był wówczas jednym z najlepszych napastników na świecie. Umiejętności miał wielkie co potwierdził wcześniej w barwach PSV Eindhoven, dla którego strzelił 165 goli w 167 meczach.



Popularny "Baixinho" uwielbiał rywalizację i w ekipie z Camp Nou znalazł godnego siebie przeciwnika. Nazywał się Hristo Stoichkov.



Bułgar był wybornym napastnikiem. Potrafił zdobyć gola niemal z każdego miejsca w polu karnym i dodatkowo znakomicie egzekwował rzuty wolne. Świetny piłkarz i jednocześnie wielka gęba. Urodzony w Płowdiw Stoichkov był talentem czystej wody. Swoją grę opierał na technice, szybkości i przede wszystkim znakomicie potrafił się ustawiać w szesnastce. Miał unikalne zdolności. Po transferze Romário do Barcy, Stoichkov nadal chciał być tym najlepszym. To wszystko sprawiło, że między Brazylijczykiem i Bułgarem często dochodziło do spięć.



Podczas jednego z treningów Romário i Stoichkov pokłócili się o to, kto z nich jest lepszy. Wszystko z boku obserwował trener Johan Cruyff. W końcu Holender nie wytrzymał i rozdzielił obydwu panów. Słynny szkoleniowiec zaproponował Romário i Hristo wzięcie udziału w pewnym wyzwaniu. Na czym ono polegało? Każdy z nich dostał po dziesięć piłek. Celem było trafienie najwięcej razy w poprzeczkę. Zwycięzca mógł być tylko jeden. Bułgar i Brazylijczyk podjęli wyzwanie. Nagle wokół nich zgromadzili się wszyscy piłkarze Barcelony. Pierwszy zaczął strzelać Hristo. Stoichkov trafił w poprzeczkę dwa razy na dziesięć prób. Po nim był "Baixinho". Romário uderzył celnie w poprzeczkę trzy razy i z dumą oznajmił wszem i wobec, że jest najlepszy. Johan Cruyff nie mógł znieść zachowania Brazylijczyka. Holender cenił sobie umiejętności czysto piłkarskie, lecz nie tolerował pyszałkowatych piłkarzy, dlatego ustawił przed polem karnym dziesięć piłek i trafił w poprzeczkę sześć razy. Następnie powiedział do Romário i "El Pistolero" Stoichkova, żeby się zamknęli i wracali do treningu. Romário oraz Stoichkov nie zamierzali tego zrobić i powiedzieli swojemu trenerowi, że miał szczęście. Wściekły Cruyff podbiegł do piłki, kropnął nią z całych sił lewą nogą i trafił w poprzeczkę. Nagle futbolówka wróciła do niego i jeszcze raz zrobił to samo. Cały zespół Blaugrany był zachwycony, oczywiście poza Romário i Stoichkovem.



Po kilku latach Cruyff odniósł się do tamtej sytuacji i powiedział: "Tylko ostatni mój strzał w poprzeczkę był szczęśliwy. Wszystkie inne były dokładnie mierzone".



Jaki z tego wniosek?



Zawsze znajdzie się ktoś lepszy od ciebie.

1

@Alanooo Zizou nigdy nie przyjdzie do Barcy, nie wierzę w to. Natomiast szacunek mu się za karierę należy a na pewno ze strony pique itp. Nie ważne że grał przeciwko nam ale to jak grał i jakim był piłkarzem nietuzinkowym. Ja osobiście lubiłem go oglądać.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?