La4Pulga
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: sierpień 2014
8 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
Karny murowany :(
5
Tak,ale błąd Bravo przydarzył się w meczu towarzyskim, a błąd Stegena przydarzył się w meczu o punkty(!). To jest różnica.
3
Bravo to dla mnie największe zaskoczenie. Owszem przed przyjściem do Barcelony widziałem tylko mecze RSSS z Barcą plus parę innych w których grał, ale generalnie nie było tego dużo. I zawsze uważałem, że to taki przyzwoity zawodnik, który powyżej pewnego poziomu nie wejdzie a do tego lubi jakiego babolka od czasu do czasu wpuścić.
Potem na Mundialu bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ale myślałem sobie, że w sumie dobre turnieje to już się różnej maści zawodnikom trafiały i nie zawsze później było tak dobrze.
Ale proszę, póki co do jego gry nie można się przyczepić i mam nadzieję, że tak będzie do końca sezonu. I choć w paru poprzednich meczach nie miał jakoś wiele do roboty to zawsze w takich sytuacjach wychodził obronną ręką. A jak wiadomo czasem jak cały mecz się nudzi w bramce a potem pod koniec trzeba coś obronić to może braknąć koncentracji. A wczoraj to uczciwie zapracował na to czyste konto( wczoraj mial dwie abolutnie światowej klasy interwencje, najpierw strzał Bueno (8min) i druga połowa strzał Baptistao (58min).
4
Czas Pedro w Barcelonie dobiegł niestety końca. Zawsze go broniłem bo dla Barcelony zrobił dużo, dużo więcej niż niejeden crack za grube miliony. Wszystko ma jednak swój początek i koniec. Jest kompletnie bez formy a i tak gra kosztem perełek z La Masii, które potrzebują tej gry jak ryba wody. Pożegnać Pedritto już w zimie, z honorami bo zasłużył.
4
Ronaldo uczy Jamesa nurkować ;)
2
Bartra rozegrał dzisiaj dobre zawody. Trzymał poziom swojego bardziej doświadczonego kompana. Nieco więcej problemów mieli po przerwie, gdy Rayo miało trzech nominalnych napastników, aczkolwiek nie dopuścili do żadnej klarownej sytuacji. Podobnie jak Pique, także on był bliski zdobycia gola, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Tymi dziewięćdziesięcioma minutami potwierdził, że na środku obrony Lucho ma wielki kłopot bogactwa.
7
O Neymarze już sam nie wiem co myśleć. Chłopak ma świetnie ułożoną stopę, niewiele mu trzeba by precyzyjnie uderzyć - i czasu, i miejsca. Natomiast nawet z Rayo nie daje tego, czego w głównej mierze się od niego oczekiwało - stworzenia przewagi dryblingiem. Coś, co dziś nawet taki Kakuta był w stanie w kilku sytuacjach zrobić. Jeszcze w drugiej połowie kilka razy został sfaulowany i m.in. Aquino zarobił na nim żółtko, ale to wszystko wstrzymuje akcje, pozbawia płynności. Ciężko mu jest chyba wciąż w Europie, bo tutaj ciężko jest kogoś minąć bez choćby najdrobniejszego kontaktu. A każde starcie fizyczne - nawet przy wygranym dryblingu - wybija go z równowagi, rytmu biegu i następny rywal szybko doskakuje i kasuje albo akcję, albo jego. Z jednej strony trochę większy nacisk na jego fizyczność by nie zaszkodził, z drugiej mogłoby to zniwelować jego dynamikę, zwinność i balans. Lepiej chyba dla wszystkich będzie, jak częściej będzie znajdował się w środku pola, blisko Leo. Tam przynajmniej miałby do zaoferowania grę z klepki i wzajemne "szukanie się" z Leo - dziś on jedną fajną piłkę ze srodka do Leo zagrał w pierwszej połowie, a w Paryżu to Leo obsłużył go bardzo podobnym zagraniem. Głowa Lucho w tym, by jak najlepiej wykorzystać jego atuty i predyspozycje tak dla zespołu, jak i dla niego samego.
Co do teorii o oszczędzaniu się przy prowadzeniu 2-0... Raczej jest ona nie do końca trafna. Przecież nie graliśmy - jak to często bywało nawet przy gorszym wyniku - na stojąco, bez ruchu. Co chwila ktoś ruszał, pokazywał się do prostopadłej piłki, a koniec końców okazywało się, że niepotrzebnie traci siły, bo się nie doczeka żadnego ryzykowniejszego zagrania. Nawet jakiejś nonszalancji w zagraniach specjalnie nie było widać (z wyjątkiem tego padu Munira w pierwszej połowie). Z wyjątkiem playmakerów wszyscy od początku do końca grali na poważnie.
6
Pique zagrał więcej otwierających piłek niż Xavi z Iniestą razem wzięci - niech to posłuży za najlepsze podsumowanie tego meczu. Niewiarygodne, że z rywalem, który prosi się o podania za linię obrony piłkarze w głównej mierze odpowiedzialni za ten element nie są w stanie/nie chcą/cholera wie co jeszcze zagrać ani jednej takiej piłki. Busiemu też mogłoby się za to dostać, ale on przynajmniej dziś wywiązywał się ze swojego zadania - wreszcie środek pola został opanowany i Rayo specjalnie nam nie zagrażało (poza indywidualnymi szarżami Kakuty w początkowej fazie). A to - jak pisałem w przerwie - w dużej mierze zasługa skróconego pola gry, a co za tym idzie mniejszego sektora, którym musiał zająć się Busi, no i szybciej mógł przemieścić się w strefę, w której znajdowała się piłka.
Rakitic wszedł i zagrał dwie świetne piłki: pierwsza do Sandro, którą ten koncertowo spartolił jakby nie wiedział czy strzelać czy mijać bramkarza. Malkontenci mogą tutaj użyć argumentu, że było mu o taką piłkę jeszcze łatwiej, bo Rayo grało w 10. Cóż, Xavi też przebywał na boisku, gdy rywal grał w osłabieniu, a nie doczekaliśmy się od niego ani jednego takiego zagrania. Druga natomiast to kapitalna, choć niedopieszczona piłka z klepki do Leo w polu karnym. Niemniej jednak brawo za pomysł i odwagę. Notabene mam wrażenie, że Ci piłkarze, którzy do niedawno notowali asysty nie z tej planety (oczywiście myślę tu o Generale i Andrzeju) obecnie grają bez takiego ryzyka, bardziej na alibi, jak najrzadziej szukając jakichś niekonwencjonalnych rozwiązań. Być może wynika to z jakiegoś przeświadczenia/taktyki, że od takich zagrać jest teraz Leo, stąd oni grają na mniejszym ryzyku? Nie wiem. W każdym razie zaczyna to stanowić coraz większy problem. Jedyna nadzieja to Suarez, który mam nadzieję często będzie przez Leo czy nawet Neymara obsługiwany dokładnymi podaniami.
7
Szkoda, że Leo nie wykorzystał wszystkich okazji, bo już dziś prześcignąłby Telmo Zarrę. To był idealny mecz aby podreperować liczbę bramek, ale zabrakło koncentracji i większego zaangażowania. Tak jak już ktoś wcześniej napisał martwić może asekuracyjna gra Iniesty i Xaviego. Było mnóstwo miejsca by posłać kilka prostopadłych piłek. Jeśli z tak grającym rywalem nie notuje się kluczowych podań, to strach pomyśleć o tym co będzie z tzw. "autobusami".
1
"Błędy popełnia każdy, to coś normalnego”.
W Hiszpanii to norma.
1
Co z tym Messim dzisiaj :(
7
Jakie jest najczęściej wypowiadane przez komentatorów zdanie, po którym następuje chwila niezręcznej ciszy?
"Pedro wchodzi na boisko"
"Piłka do Pedro.."
"Pedro próbuje przyjąć piłkę"
"Pedro strzela iiiii....."
2
Co nam to teraz da ?
2
Może i tak, ale "Samper" to etatowy obrońca Pedro.
11
I tak lepszy o twojego Pedro.
2
Był na czystej pozycji, ale zamiast podać do Neymara(który również był na czystej pozycji) biegł sam w stronę bramkarza i stracił piłkę.
1
Każdy skrzydłowy > Pedro
2
Jest progres ;)
1
Messi się wkurzył na sędziego ;)
1
Pewnie jak zwykle Barca strzeli w drugiej połowie.
3
I to za darmochę ;)
2
No i mamy rekord :)
2
Ter Stegen niech się uczy.....
2
Pewnie wejdzie żeby coś "ustrzelić" ;)
1
Jaki Neymar uśmiechnięty :D
10
Wtedy to jeszcze byli kibice.
2
Mathieu rozpoczynał swoją karierę jako lewy obrońca, lecz z czasem Unai Emery postanowił odsunąć go od tej pozycji. Jako pierwszy na pozycji środkowego obrońcy wystawił go jednak Ernesto Valverde.
1
I tak użytkownicy byli szybsi ;)
3
Liga niemiecka stała się teraz chyba najnudniejszą ligą na świecie.
1
Czekaj, czekaj niech zgadnę...... A jaka jest nagroda ? ;)