2

Przecież transfer Ronniego załatwił właśnie Sandro Rosell... :D A Laporta rozważał wzięcie Mourinho zamiast Pepa, poza tym jest dobrym kumplem niesławnego Mino Raioli. Cruyffowi ostatnio rzadko zdarza się powiedzieć coś mądrego, za bardzo upiera się przy swojej kontrowersyjności i nie wiem, czy traktowanie go w tym momencie jako wyroczni będzie dobrym pomysłem - niech zostanie tym honorowym prezydentem klubu i na tym jego rola powinna się skończyć.

Transfery za czasów Bartomeu i Rosella był lepsze niż za Laporty, chociaż mniejsze jest znaczenie szkółki teraz - ale to po prostu chyba kwestia "gorszego pokolenia" młodzieży. Sankcje od FIFA są z czasów rządów Laporty (!) i Rosella, nie z Bartomeu. A cała afera Neymargate to od ponad roku tylko poszlaki i ściemy mające na celu zrobienie czarnego PR Barcy, do tego jesteśmy coraz bliżej oczyszczenia się z zarzutów - no i bądź co bądź, sprowadziliśmy jednego z najlepszych piłkarzy świata.

W kwestii dyrektora sportowego mówiłem na razie o Braidzie, który bezproblemowo dogadał (jasne, że nie sam) transfery Ardy i Vidala pomimo sankcji, do tego nie zapłaciliśmy za nich jak za woły. Kwestia nowego dyrektora sportowego też mnie ciekawi szczerze mówiąc, tak samo jak to, jaka będzie przewidziana rola dla Braidy.

A tryplet wpadający "wbrew niemu" to już straszna głupota, wybacz :D

2

Masche w zeszłym sezonie grał trochę w kratkę - zdarzały mu się naprawdę słabe mecze, do tego pokazał, że w Barcelonie nadaje się tylko i wyłącznie na pozycję stopera. Mimo wszystko z samych jego efektownych odbiorów w sezonie 2014/15 można stworzyć 15-minutową kompilację, do tego na boisku jest bardzo ważną postacią. I chyba jedynym obrońcą o takiej charakterystyce - zwinnym i szybkim, praktycznie nie do przejścia 1 na 1.

Ciekawi mnie, jak Lucho obdzieli minuty pomiędzy piątkę stoperów, skoro wraca głodny gry Vermaelen, ale Szefuncio pozostaje nie do ruszenia z naszej kadry!

2

Ale słowa Bartomeu są poparte osiągnięciami. Miał cały czas pod górkę, a jednak udało mu się Barcelonie pod jego rządami wygrać wszystko, do tego zaufał Lucho w momencie, kiedy połowa kibiców chciała go z niewiadomych przyczyn zwalniać w trakcie sezonu.

A osiągnięcia Laporty to w głównej mierze zasługa jego doradców, których większość nie pozostanie przy nim - jak choćby Rosell, Txiki czy nawet Cruyff, który coraz mniej pochlebnie się o nim wypowiada.

W styczniu po ogłoszeniu wyborów sam byłem zdecydowanym przeciwnikiem Bartomeu, ale okazuje się, że afery cichną i okazują się być raczej próbą zrobienia złego PR Barcelonie niż rzeczywistymi przekrętami, do tego w końcu ktoś dał całkiem wolną rękę trenerowi w kwestii budowania drużyny i zatrudnił kompetentnych ludzi od transferów. Z drugiej strony mamy Laportę, którego kampania jest tak naiwna, że to się w pale nie mieści!

20

Laporta nieważne, czy debata, czy kampania, leci populistycznymi tekstami "głosujcie na mnie, będzie lepiej, Messi będzie szczęśliwy". Aż przykro się to czyta. Z kolei Benedito, którego jeszcze jakieś pół roku temu miałem za ciekawą opcję, okazał się kompletnym oszołomem, który nie robi nic konkretnego, tylko bije pianę.

Jedynie Freixa potrafił coś konkretnego powiedzieć w tej debacie. Bartomeu w sumie nie miał za bardzo szans, bo wypowiedzi pozostałych kandydatów był nastawione tylko na jeżdżenie po poprzednim zarządzie, ale w starciu z Laportą wypadł o niebo lepiej. Szczerze mówiąc, gdybym miał prawo głosu, to nawet nie patrząc na wyniki sondaży (czyli na dwie realne opcje Bartomeu - Laporta), głosowałbym na Bartomeu. Nie ma sensu zmieniać zwycięskiego projektu, obojętnie, czy miałby na miejsce Josepa przyjść Freixa, Benedito, Laporta czy ktotam jeszcze inny. Prawdę mówiąc, to jeśli Bartomeu oczyści się w tej całej sprawie "Neymargate", co jest wielce prawdopodobne, to okaże się bohaterem, który pomimo ataków na Barcę z każdej strony potrafił wyjść z tego wszystkiego obronną ręką i do tego stworzyć najlepszy zespół na świecie.

1

Komentarz usunięty

1

Pewnie ma dłuższy urlop ze względu na występ w finale Ligi Europy.

3

Masz na myśli tryplet, przedłużenie kontraktu z Lucho czy utrzymanie trzonu drużyny i sprowadzenie dwóch świetnych graczy? :P

7

Przecież na tym polega praca dyrektora sportowego, żeby przedstawiać możliwie najwięcej kandydatur piłkarzy trenerowi, ale też liczyć się z jego zdaniem, kogo kupować. Lucho tej czwórki nie chciał, ale dostał Ardę i Vidala, których chciał, więc tak czy siak, Braida zrobił dobrą robotę.

1

Biorąc pod uwagę, że Suarez też przegapił parę miesięcy na początku poprzedniego sezonu, po czym wszedł na mecz z Realem i po niecałych 4. minutach zanotował asystę, to zgadzam się z Tobą. W Galata pewnie by go nie oszczędzali, bo po co, skoro i tak od stycznia by od nich odszedł. U nas się zżyje z szatnią, pozna nasze metody treningowe, zawodników, miasto, język...

3

Niech to, Korbel, myślałem, że tylko Gaspar z tych "poważnych" użytkowników jest w stanie wpaść na tak głupi pomysł, żeby się pozbywać Neymara :P Przecież to kura znosząca złote jaja i nawet jakby grał na poziomie Pedro, to opłacałoby się go trzymać w zespole. A gra trochę lepiej, bo jest jednym z naszych najważniejszych graczy!

2

Świetna wiadomość. W sumie i wilk syty, i owca cała - mamy zawodnika, którego chciał trener, do tego naprawdę świetnego piłkarza, ale w razie wyboru jakiegoś marudnego prezydenta, pozostanie mu opcja oddania go w ramach "reklamacji" do Atletico. Pewnie zacznie z nami okres przygotowawczy, ale prezentację będzie miał dopiero po 20.

1

Bo odbił żonę swojego kumpla/mentora z klubu jak pojechali w trójkę na wspólne wakacje? Jak dla mnie taki gość nie może być specjalnie darzony sympatią przez kolegów...

2

Icardi raczej nie wprowadzałby najlepszej atmosfery w szatni... :D Ale Vietto powinien zdecydowanie dostać szansę!

2

Z Lucho mają szanse na jakieś konkretniejsze trofea :>

1

No, to Laporta i Majó chociaż na książkach się znają :)

3

Suarez to też nie tylko typowy killer i dziewiątka, ale także gracz harujący dla całej drużyny, czy to robiąc miejsce dla pozostałych napastników, czy pracując w pressingu czy nawet w defensywie (zwróć uwagę, ile razy po rzutach rożnych dla przeciwnika to właśnie Suarez wybijał piłkę z pola karnego!). Jak dla mnie naprawdę ciężko byłoby o bardziej uniwersalnego środkowego napastnika.

2

30 baniek Bayernu wczoraj poszybowało w trybuny stadionu podczas tych karnych :P

10

Zespoły w BPL są kompletnie niepoukładane taktycznie, z wyjątkiem Chelsea i momentami Arsenalu albo City. To najbardziej przereklamowana liga świata, w której jest najwięcej kasy, która jest najatrakcyjniej podana - ale daleko jej do La Liga. Najlepsze zespoły BPL prezentują klasę ewentualnie Valencii czy Sevilli i gdzie im tam do Barcy, Realu czy nawet Atletico. Zawodnicy przechodzący z Hiszpanii do Anglii z miejsca stają się gwiazdami, nawet, jeśli nie brylowali aż tak wcześniej - a w drugą stronę tylko Suarez jest wyjątkiem potwierdzającym regułę, a co się stało z takim Balem?

Co do samej atrakcyjności - co kto lubi, ale te "hity" BPL są zwykle nudne jak flaki z olejem - albo murowanie i remis 0:0, albo jakiś randomowy pogrom, bo jakiś Arsenal zapomni o tym, że trzeba jeszcze bronić się. W La Liga można nawet dobrze bawić się na meczach drużyn takich jak Celta, Real Sociedad, Rayo, Villarreal czy Betis. A spotkania jakiegoś Stoke z West Hamem to bym nawet nie próbował oglądać.

5

Szkoda, że jest graczem Realu, bo naprawdę ciężko byłoby go wyjąć - ale jeżeli to się komuś uda, to czapki z głów! Isco byłby lepszą opcją niż Pogba czy nawet Verratti, magia z przodu, a do tego waleczny w defensywie, idealnie pasowałby do naszego nowego stylu gry. Bonus: pstryczek w nos Flora! :)

21

To samo, co Pep o Laporcie, Lucho mógłby powiedzieć o Bartomeu w sumie... Laporta ma bardzo populistyczne hasła w tych wyborach, gada jak typowy polski polityk - obiecuje to, co ludzie chcą usłyszeć. A pomysł zatrudnienia Abidala na stanowisku dyrektora sportowego wydaje mi się kompletnie od czapy - Abi nadawałby się do roli jakiegoś ambasadora klubu, do pracy z młodzieżą, ale w takim biznesie, jaki musiałby ogarniać jako dyrektor sportowy, zjedliby go. Zjedli nawet Zubiego w pewnym stopniu, który przecież kiedyś był kapitanem w Barcy i reprezentacji... Nie chciałbym, żeby za parę lat kibice mieli podobne zdanie o Ericu, jakie teraz mają o Zubim (niesłusznie swoją drogą). Póki co Braida robi dobrą robotę, ma znajomości i doświadczenie, jest wytrawnym graczem na rynku i tego teraz potrzebujemy.

3

A ja bym nie chciał - liczę, że Lucho będzie trenerem przez następne +/-20 lat, po czym przekaże pałeczkę Xaviemu :)

8

Progres tak, wiadoma sprawa - bo pod koniec sezonu to graliśmy tak dobrze, że ja na pełnym luzie podchodziłem nawet do finału LM :) Ale w porównaniu do padaki z końca sezonu 2013/14, to pierwsza część ostatniego sezonu już była sporym postępem!

7

Początek był mizerny? A 8 meczów w Lidze od początku sezonu bez straty gola? :> Już nie przesadzajmy, po prostu nasze sporadyczne porażki były (jeszcze!) bardziej wyolbrzymiane niż zwykle. Maszyna musiała spokojnie zatrybić.

1

Czy ja wiem, czy po Zidanie? Dla mnie Zidane jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii, to prawda, chociaż nigdy za nim nie przepadałem, nawet zanim przeszedł do Realu... Ale jednak patrząc na cały przebieg kariery, to Xavi bije go na łeb osiągnięciami i moim zdaniem jest wyżej w hierarchii od Francuza.

3

Bez dwóch zdań Xavi. Iniesta to magik, jest świetny, ale Xavi to najlepszy rozgrywający w historii i najlepszy hiszpański piłkarz.

14

Bardzo dobra opcja do środka pola, jako zmiennik Busquetsa radzi sobie lepiej niż Mascherano, do tego jak mało kto rozumie barcelońską filozofię gry - dobry technicznie, umiejętnie czyta grę i ma świetny przegląda pola, potrafi poklepać. Ja tam w nim widzę większy potencjał niż w Rafinhii czy Denisie Suarezie.

7

Zarąbiste... A teraz pytanie do spostrzegawczych - kto znalazł Bobę Fetta na trybunach? :D

5

Mnie tam Roberto się o wiele bardziej podobał u nas na DP niż Song.

1

Illarramendi to chyba w corridzie brał udział :P

2

Hehe, nie wiem, czy już o tym z Tobą kiedyś gadałem, ale dla mnie tak samo to właśnie Lucho był idolem w dzieciństwie, zaczynałem kibicować Barcy za czasów Rivaldo czy Kluiverta, ale moim ulubionym zawodnikiem był zawsze Luis Enrique - dlatego bardzo liczyłem, że kiedyś to właśnie on zastąpi Pepa jako trener pierwszej drużyny, a w tym sezonie broniłem go nawet w najgorszych momentach. Tym bardziej cieszy mnie ten tryplet i styl, w jakim wygrywaliśmy, że pomimo całej fali krytyki i drobnych potknięciach udało mu się!

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?