Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Nie ma co kierować się sympatią, Bartra pewnie pogra z Getafe i Cordobą. Rezerwowych graczy, którzy prezentują dobry poziom, też potrzebujemy. A Marc jakoś nie narzeka, że mało gra.
1
Jeśli Barca zagra tak skutecznie jak w dwumeczu z PSG, to nawet Bayern z rewanżu przeciwko Porto nie da rady :)
10
A kiedy to w tym sezonie Roberto grał mega słabo? O ile po poprzednim sezonie sam byłem gotów go przekreślić, tak w tym sezonie zaliczył naprawdę ogromny progres, to nie jest już granie do najbliższego i asekuranckie podania do tyłu, tylko Roberto w każdej akcji próbuje cisnąć do przodu, czasem aż za bardzo. Do tego jest dobry w odbiorze, potrafi poklepać (w końcu barcelońska szkoła), zaiwania po boisku za dwóch i wykazuje bardzo duże zaangażowanie. No i naprawdę dobrze czyta grę i potrafi się ustawić, szczerze mówiąc bardziej mi się podoba jego gra na DM niż ostatnio Mascherano na tej pozycji w Barcelonie, a pamiętajmy, że to nie jest nominalna pozycja Sergiego i należy do najtrudniejszych taktycznie na boisku.
Prawdę mówiąc, to teraz widzę w nim więcej potencjału niż w Rafinhi, który jak na razie naprawdę zawodzi. Szkoda, że ciężko pozbyć się łatki.
1
A ja bym nie chciał dawać im jakiejkolwiek szansy na wygraną - im szybciej odpadną, tym lepiej. W jednym meczu może wydarzyć się wszystko. Wolałbym trafić na Juventus, ale Realem też nie pogardziłbym.
2
W 2012 było blisko oprócz tego, że ani Real, ani Barca nie awansowały do tego finału :P
2
Dla mnie był przeceniany w wielu meczach, liczyłem na więcej po nim - okazuje się, że na pozycję defensywnego pomocnika się do nas kompletnie nie nadaje, na obronie często wyglądał bardzo dobrze za to. Miał kilka dobrych meczy na DM też (APOEL i Ajax w LM), ale choćby z Granadą czy Realem to był kryminał. Lepszą opcję może stanowić Sergi Roberto :>
4
Ale my jesteśmy Barceloną, my nie kupujemy zawodników, żeby na nich zarabiać, tylko dlatego, że nam najbardziej odpowiadają i mają grać u nas... Za Vermaelena raczej zmienne się nie uruchomią, bo nie zagra wymaganej liczby meczów, więc na razie to 10 baniek. Mathieu gra tak dobrze, że spokojnie te 20 baniek za niego się zwróciło, nie ma co płakać, bo okazał się lepszym transferem niż Godin, Miranda czy inny Thiago Silva, o Luizie nie wspominając. A 4.5 bańki za Douglasa można przeboleć, wydawaliśmy więcej na gości, którzy nawet murawy u nas nie powąchali, a Porto się nim podobno interesuje, więc kto wie.
3
Masche był w tym sezonie wręcz przeceniany przez redakcję. Faktycznie, od paru meczów prezentuje bardzo dobrą formę, to prawda, ale od rewanżu z Atletico w CdR +/- do spotkania z Realem ostatniego włącznie był zwykle najsłabszym ogniwem naszego zespołu.
Ale z PSG (i wczoraj z Valencią) zagrał świetne zawody, to mu trzeba oddać oczywiście!
3
Przecież z Atletico grali już 2 razy w lidze, w rewanżu dostali 4:0 ;) Ale tak czy siak, niech wtopią z nimi w LM i odpadną, to będę ukontentowany :)
5
Tylko jakoś w obu spotkaniach z Valencią, gdzie graliśmy murując środek pola, nie straciliśmy żadnej bramki, bo Valencia musiała cisnąć skrzydłami. Nie środek był problemem, tylko słabsza gra bocznych obrońców - Adriano kompletnie nie ogarniał, a Alves w pierwszej połowie starał się mu dotrzymywać kroku, na szczęście po przerwie wyszedł na prostą.
Ciężko by było, żeby tak dobry zespół jak Valencia nie tworzył sytuacji w meczu przeciwko nam, zwłaszcza, że oprócz Adriano Pique wczoraj też zostawił głowę w chmurach. A wyższe ustawienie Busiego pozwoliło mu zagrać prostopadłą piłę przez pół boiska do Messiego przy pierwszym golu.
1
Nie przesadzaj. Mathieu tak zapieprzał wczoraj na lewej stronie, że mógłby mieć i 40 lat, a nazwałbym go przyszłościowym - gość spokojnie wypełni swój 4-letni kontrakt. Rakitić był tani biorąc pod uwagę jego wiek i fakt, że zainteresowane był też inne kluby. Suarez to jeden z najlepszych napastników świata, fenomenalny piłkarz, który wygrał nam już dwa bardzo ważne mecze w LM i spotkanie z Realem w lidze, ciężko mówić, że zawodnik takiego formatu był przepłacony patrząc na to, ile dzisiaj kosztują zawodnicy. Bramkarze kosztowali swoje, ale jak na razie obaj pokazują świetny poziom, wiadomo, że błędy się zdarzają, ale potrafią nam też uratować mecze, tak jak Bravo wczoraj. O Vermaelenie i Douglasie nie ma co się na razie wypowiadać, Belga ocenimy w przyszłym sezonie, a Douglas był kupiony za grosze i daje jakąśtam alternatywę na prawej obronie.
2
Już nie przesadzaj, bo o ile w pierwszej połowie Valencia nas cisnęła, tak w drugiej już mieliśmy spokojną kontrolę nad meczem.
4
Przypominam tylko, co mówił na konferencji przedmeczowej Luis Enrique:
"Nigdy tego nie robiłem, ale tym razem zwracam się do wszystkich fanów ze względu na to, co oznacza ten mecz o tej godzinie (16:00). Chcę, aby Camp Nou wypełniło się po brzegi, ponieważ podczas meczu będą takie momenty, w których nie będziemy błyszczeć, i będziemy potrzebowali wsparcia kibiców. Wykonamy maksymalny wysiłek na boisku, lecz potrzebujemy dodatkowego bodźca, aby zdobyć trzy punkty."
Bez paniki!
2
Pięcioma od razu. Jak sędzia gwiżdże w jedną stronę, a oni nawet karnego strzelić nie potrafią, to nie powinni prowadzić i tyle :P
3
Może nie ważniejszy, ale biorąc pod uwagę ich pozycje na boisku - tak samo ważny. Messi, Busquets i Pique to trzej kluczowi gracze Barcy.
4
Co za przypadek, że pierwszy mecz zagra przeciwko Barcelonie! ;)
5
W Brazylii jest choćby niedoceniony Miranda. A Luiz na defensywnego pomocnika też by się nie nadawał, to jest po prostu obrońca, który lubi się podpalić do przodu, ale jest strasznie nieogarnięty taktycznie. Choćby w meczu z Niemcami na MŚ, gdzie nie miał obok Silvy i ganiał bez ładu i składu po całym boisku, zostawiając kupę miejsca w obronie.
5
Zaraz się jeszcze okaże, że to powiedział Bojan ale senior, który dalej ma kompleksy, że synkowi w Barcy nie wyszło. Verratti zawsze na propsie, akurat jego bym u nas chciał. Kiedy Lucho trenował Romę, nie był jednak tak dobrym i ukształtowanym piłkarzem jak teraz.
5
Do przodu 26/28, wszerz boiska 19/19, do tyłu 22/23... Chyba rzadko patrzyłeś na ekran podczas meczu, nie? ;)
6
Najpierw piszesz "kto pamięta o nieudanych transferach Laporty, jak Henrique?" a potem wypominasz Zubizarrecie... w sumie sam nie wiem co, bo jego transfery patrząc całościowo były lepsze niż Txikiego.
Laporta nikogo nie wyciągnął z długów. To, że Barca miała dodatni bilans po jego ostatnim sezonie to nie znaczy, że znacząco zmniejszył długi po Gasparcie. Dopiero Rosell i Bartomeu się za to zabrali na poważnie.
W ogóle nie rozumiem, jak możesz wiązać sukcesy klubu z osobą prezydenta. To nie od niego zależało, serio. Miał po prostu dobrych doradców (choćby Rosella, który sprowadził Ronaldinho), ale sam nie znał się za dobrze na piłce. A obecnie nawet Cruyff nie chce za bardzo mu pomagać.
"Kogoś z łapanki"? :D Wiem, że Ty się nie interesujesz polityką Barcy, ale to, że patrzysz na to jako jakąś wojnę Laporta - Bartomeu to nie znaczy, że socios, którzy głosują, nie ogarną innych kandydatów. "Z łapanki", serio? :D
Z Twoich wszystkich postów chce się śmiać, destro. Albo może bardziej płakać :')
5
Co do tych zdanek, do których się przyczepiłem - to o Pedro wygląda po prostu strasznie głupio ze stylistycznego punktu widzenia, takie masło maślane. O Suarezie z kolei - słaba technika? Gość grający z dwoma obrońcami na plecach i potrafiący ich zgubić jednym przyjęciem piłki, to naprawdę wymaga dobrej techniki. Wiadomo, że nie zawsze mu się udaje, no ale taki tekst wyglądał po prostu niepoważnie. No i brak 100% skuteczności - nikt nie ma 100% skuteczności, więc po co to pisać? Po prostu przez to całe to zdanie odebrało sporo powagi Twojemu opisowi. Nawet, jeśli Twoje opisy są dobre, to często są napisane strasznie chaotycznie, tak, jakbyś za bardzo chciał przekazać swoje przemyślenia i kompletnie zapominał o tym, żeby to się trzymało kupy.
I jeszcze kwestia prowokacji, o których wspominał LioNey - nie wiem, czy Ty to robisz celowo, czy nie, ale nie tylko ja (i nie tylko LioNey) zwróciliśmy uwagę, że często dajesz subtelnego pstryczka w nos swoimi postami. To nie są prowokacje w stylu trolli, bo jesteś na to zbyt inteligentny, być może to po prostu Twoje zbyt roszczeniowe czasami pisanie w ten sposób działa, ale kilka razy zauważałem to i nie byłem w tym odosobniony. A jak chcesz konkretny przykład prowokacji, to możesz mi napisać na priva, bo przychodzi mi do głowy jeden bardzo konkretny, ale wolałbym tego nie wywlekać tutaj - chyba, że nie będziesz miał nic przeciwko.
Swoją drogą, Panowie - serio spędziliście pół weekendu tocząc tę dyskusję? Człowiek na chwilę wychodzi z domu i później do wieczora musi nadrabiać, żeby coś odpisać!
5
Do Alvesa mogę się odnieść bardziej konkretnie, ale też nie będę szukał przykładów. Potrafisz mu wypomnieć drobne błędy typu "dopuścił do dośrodkowania", a często - zwykle - pomijasz jego niechlujne krycie. Tak jak w tym meczu z Bilbao, o którym dyskutowaliśmy. Alves bardzo często odpuszcza i to jest jego główny mankament w grze obronnej. I tutaj moim zdaniem trochę wychodzi ten Twój brak szerszej perspektywy, o którym pisał Robertinho w innej dyskusji-tasiemcu - skupiasz się na takich bzdetach, zamiast zwrócić uwagę choćby na grę bez piłki. Wiadomo, że daleko nam wszystkim tutaj do analityków piłkarskich i możemy sobie wesoło dywagować i przytaczać statystyki, ale to jest tylko wierzchołek góry lodowej, pamiętaj o tym.
Poza tym, odbierasz wszystko zbyt osobiście. Korbel zresztą też. Wy macie jakieś dziwne przeświadczenie, że dyskusję "trzeba wygrać", przynajmniej Korbel tak ma. A nie chodzi o wygrywanie, tylko o wymienienie się poglądami. Przyjmujesz tutaj postawę obronną, stawiasz się w roli ofiary, wynajdujesz najdrobniejsze błędy u swoich "adwersarzy", a to nie o to chodzi. Al Fayed bardzo dobrze napisał (chociaż Ty kompletnie przeinaczyłeś sens jego wypowiedzi), że subiektywnie odczuwa, że Ty darzysz większą lub mniejszą sympatią pewnych zawodników i subtelnie to hintujesz. Ja, Wojcio, Cosinus czy Gaspar - mamy takie samo wrażenie. Przecież nikt z nas Ci tego nie udowodni, bo co tu jest do udowadniania - takie wrażenie odnosimy, Ty możesz sobie z tego zdawać sprawę albo nie, możesz sobie zdawać sprawę i chcieć to ukryć - co nam do tego.
6
Paxie, ale mi nie o oceny chodziło z tym faworyzowaniem. Naprawdę, nikogo nie obchodzi, czy dasz Alvesowi o 0.5 wyższą notę niż on, tak jak mówiłem, oceny są subiektywne. Nie wiem, czy przeczesałeś wszystkie swoje oceny, czy pamiętałeś, czy miałeś gdzieś zapisane kiedy miałem do nich jakieś uwagi (tak czy siak, takie dokładne wypomnienie tych sytuacji napawa mnie drobnym niepokojem) - fajnie, że Ci się chciało, ale kompletnie nie zrozumiałeś, o co mi chodziło. Zwykle pod ocenami redakcji odniosę się do nich, napiszę coś od siebie, czasem pod Twoimi coś skomentuję, jeśli naprawdę nie spodoba mi się Twoja ocena danej sytuacji. Ale to nie znaczy, że zawsze to robię - ba, zwykle się zgadzam z samymi ocenami u Ciebie. Po prostu chodzi o sposób pisania o zawodnikach - nie podam Ci teraz przykładów, nie chce mi się przewertowywać Twoich postów. Pod artykułem o Inieście napisałeś ze 30 postów, już mi się nie chciało tam odpisywać Ci, bo ta dyskusja znowu się robiła jałowa, odwracałeś kota ogonem. A Twój post zaczynający się od "11 miesięcy temu napisałem" (parafrazuję) po prostu był śmieszny, sorry. Pod artykułami o Pedro, który też od dłuższego czasu gra bardzo przeciętnie z małymi przebłyskami, nie piszesz tyle.
2
"Asturyjczyk wie, że dzisiejsze spotkanie będzie dla jego zespołu ciężką przeprawą, lecz nie bierze w ciemno remisu" - jasne, dlaczego miałby brać? Z całym szacunkiem do Sevilli, ale to Barca jest zdecydowanym faworytem dzisiejszego meczu!
1
Ale przecież jest różnica, jak zawodnicy cośtam sobie ustalili na boisku, a jak trener to ustawił. Messi z Suarezem mogli wpaść na taki pomysł podczas meczu, ale to do trenera należało ustalenie dokładnej taktyki, jak ich ustawić w kolejnych spotkaniach.
4
Ale Paxie, Ty sytuację z 24' zakwalifikowałeś jako złe zachowanie Suareza, który zrobił wszystko poprawnie - przeszedł obrońcę i wystawił piłkę na pustą bramkę do zawodnika, który powinien tam wbiec - to Pedro zepsuł, bo chyba uznał, że Suarezowi się nie uda minąć obrońcy, więc odpuścił i się zatrzymał. Nawet potem Luis miał pretensje do niego. Też mam takie wrażenie, jak Wojcio, że jesteś uprzedzony do niektórych zawodników, jak Suarez (drugi raz Cię na dziwnym opisie jego gry łapię, poprzedni był z Rayo zdaje się, gdzie sprzeczaliśmy się, czy zagrał lepiej niż Messi), Iniesta (tak jak pisałem pod artykułem o nim, tam mi się już nie chciało kontynuować dyskusji, bo zrobiłaby się jałowa - miałem wrażenie, że kompletnie nie dochodzi do Ciebie, co piszę, albo próbujesz się dziwnie usprawiedliwiać), Alba.
Tylko nie wyskakuj znowu z tekstem, że się Ciebie "pomawia" o oszukiwanie, bo nikt nie mówi o oszukiwaniu, nie możesz oszukiwać w ocenach, bo to Twoja subiektywna sprawa, po prostu jak każdy masz graczy, których bardziej i mniej lubisz. Nie podoba mi się tylko, że starasz się temu zaprzeczać i udawać kompletnie obiektywnego. W Twoich opisach graczy po prostu roi się od tendencyjności, czasem piszesz fajnie i się z Tobą zgadzam, ale te Twoje oceny z opisami kilku wyjętych z kontekstu sytuacji bez szerszego patrzenia mijają się z celem (z samymi ocenami nawet się mogę zgodzić).
I proszę Cię, czytaj najpierw, zanim wrzucisz te opisy, bo czasem aż w oczy kole. "Jednak to nie był zły występ Pedro, a na pewno co najmniej bardzo dobry."
"W tym meczu pokazał wszystko co pokazywał do tej pory - umiejętność gry na linii ze stoperami, słaba technika, zimnokrwiste wykończenie sytuacji chociaż nigdy nie jest to 100% skuteczność."
5
A my możemy mieć już zapewnione mistrzostwo ;)
3
No i odwołanie poskutkował, czyli Ronaldo będzie mógł zagrać z Eibarem. Może to i dobrze, bo dalej jest o jedną kartkę od zawieszenia, a nuż padnie na jakiś trudniejszy mecz, np. z Sevillą czy z Valencią :>
8
Oby nie zapomniał z domu wziąć żółtych i czerwonych kartek :)
2
Ale moim zdaniem przesadzasz odnośnie tej "słabej" postawy. Po Inieście możemy oczekiwać więcej, jasna sprawa, ale tak jak pisałem, jego gra jest po prostu "przeciętna", nie słaba. Iniesta po prostu bardzo rzadko gra naprawdę źle, zwykle nie schodzi poniżej pewnego poziomu, nawet gdy jest bez formy jak teraz. Na ostatnich MŚ był chyba jedynym graczem Hiszpanii, który próbował ciągnać grę.
A komentarz jest o Tobie, bo uważam, że Twoja krytyka Iniesty jest mocno przesadzona i przejaskrawiona. Piszesz w kółko to samo pod tym artykułem, odpowiadasz ludziom, którzy szukają przyczyn jego słabszej gry, tym samym. Tak naprawdę nie wiemy, jaki wpływ na jego formę miała utrata dziecka, jaki promowanie swojego wina, a jaki udziały w Albacete Balompie.