2

Grać - grał, ale wiadomo, że ciężko znaleźć większego Antimadridistę niż nasz Lucho. Odciął się na tyle grubą krechą od tego etapu, że raz-dwa zdobył sympatię Cules i nawet opaskę kapitańską w Barcy.

1

W sumie na lewej stronie to było, gdzie grał Kolarov, więc nic dziwnego. Mi tam się często Kompany z Fernandinhem mylił :P

2

To Milnera powtarzał tak co chwilę, nie Kolarova - Kolarov chyba skończył próbować z Messim jak dostał żółtą kartkę. I to nie była ta sama akcja, bo już było 1:0 :P

2

Dawno nie widziałem tak małej skuteczności podczas karnych jak wczoraj w meczu Atletico, połowa niestrzelona. I w sumie z interwencji na uwage zasługuje tylko parada Leno przy strzale Koke, Calhanoglu strzelił w środek, a pozostałe to pudła. Toprak to wyglądał, jakby nie chciał tego karnego strzelać, podszedł i tak z niczego kopnął sobie tę piłkę...

Atletico wczoraj zawiodło i miało dużo szczęścia, za to pozytywnie mnie zaskoczyła gra Bayeru, który był skazywany na pożarcie. Mają młody i niedoświadczony skład, ale ich gra wyglądała ciekawie, dobrze ustawiali się w obronie, a z przodu potrafili zrobić kilka ładnych kombinacji. Tak samo jak z Schalke czy Wolfsburgiem, w ciągu najbliższych sezonów może się zrobić z nich porządna ekipa na 1/4 LM spokojnie. Bundesliga w natarciu, może stać się drugą najlepszą ligą w Europie (zwłaszcza biorąc pod uwagę fatalną postawę BPL).

1

Benzema chyba byłby do nas za dobry na ławę. To solidny napastnik (chociaż osobiście za nim nie przepadam, głównie przez jego pozaboiskowe akcje) i w meczach z nami zwykle sprawia problemy, ale jest przynajmniej o klasę słabszy od Suareza.

1

Ja tam obstawiam, że dzisiaj zagra Masche na defensywnym pomocniku - i oby to było jego najlepsze spotkanie w Barcy na tej pozycji, bo ostatnio mu nie szło za dobrze w środku pola u nas! A oprócz niego Rakitić i Iniesta, w pierwszym spotkaniu obaj zagrali bardzo dobrze i robili pressing aż miło. Bardziej mnie zastanawia partner Pique na środku obrony, osobiście optowałbym za Mathieu, który jest bardziej twardy i bezpardonowy od Bartry. Markowi czasem przytrafiają się błędy wynikające z niedoświadczenia, chociaż z Eibarem zagrał po profesorsku.

1

Z tym się zgodzę, że przegląd pola i lata doświadczenia na w sumie najtrudniejszych taktycznie pozycjach muszą skutkować. Najlepszym duetem teoretycznie wydawałby się pomocnik w roli pierwszego trenera i bramkarz lub obrońca jako asystent odpowiedzialny za stałę fragmenty gry... Hmmm, coś mi to przypomina! ;) I muszę tutaj przyznać, że Unzue wykonał i dalej wykonuje zarąbistą robotę pod tym względem, zarówno w defensywie jak i ofensywie przy SFG w Barcy!

1

Myślałem, że chodzi Ci o styl gry - że trenerzy-obrońcy grają bardziej defensywnie. Tak czy siak, z tych, co wymieniłeś, Rijkard był defensywnym pomocnikiem, Guardiola też grał ustawiony podobnie do Busquetsa. Oczywiście domyślam się, że chodzi Ci ogólnie o pomocników, ale i tak, ja tam bym się upierał, że pozycja wcale nie ma takiego znaczenia, bo z drugiej strony mamy choćby Beckenbauera, który miał olbrzymie sukcesy trenerskie. Po prostu chodzi o charyzmę i ogarnięcie. Z naszych zawodników też jako trenerów widziałbym przede wszystkim pomocników - Xaviego, Busquetsa, Mascherano, ale choćby Puyol też myślę, że mógłby odnosić sukcesy.

8

"Jeśli gralibyśmy z innym zespołem niż Barcelona, prawdopodobnie przeszlibyśmy 1/8 finału." - strasznie lubię takie wypowiedzi o naszym zespole. Nie jakieś kurtuazyjne gadanie rywali, że "mierzymy się z najlepszym zespołem na świecie", tylko w sumie przypadkowe podkreślanie tego, że w tej chwili to Barca jest punktem odniesienia. Wiadomo, że Pellegrini próbuje się jakoś usprawiedliwiać, ale to prawda - City w meczu z nami nie zagrało tragicznie, zwłaszcza w drugiej połowie, po prostu to my graliśmy kosmos w pierwszej części, to była chyba najbardziej kompletna połowa w naszym wykonaniu w tym sezonie.

3

"Czy spodziewałeś się, że zespół na tym etapie sezonu będzie grał na tak dobrym poziomie?
Tak."

Krótka piłka od Lucho. Wiadomo, że praca nad formą zespołu to nie jest jakieś wróżenie z fusów, tylko szczegółowo przygotowana operacja od początku sezonu, więc takie pytania zadawane przez dziennikarzy nie świadczą zbyt dobrze o ich inteligencji. Maszyna w końcu zaczęła trybić na dobre, Barca znowu jest określana przez wszystkich jako najmocniejszy zespół w Europie, a Lucho z "wuefisty" stał się wytrawnym taktykiem i trenerem.

1

Ale choćby Frank de Boer czy Laurent Blanc też byli obrońcami, a ich drużyny grają ofensywnie. Ba, nawet Arsene Wenger był obrońcą! O Paco Jemezie już wspominali, chociaż jak dla mnie on nie jest wybitnym trenerem, a o jego karierze zawodniczej się dowiedziałem z wypowiedzi komentatorów ostatnio. Raczej nie sugerowałbym się co do tego, gdzie dany trener grywał podczas swojej kariery co do tego, jaką piłkę będzie prezentował.

Lucho był po prostu bardzo uniwersalnym zawodnikiem i dobrze radził sobie na każdej pozycji, gdzie wystawiał go trener. Jeśli dobrze kojarzę, to w Realu był właśnie głównie wystawiany na boku obrony. U nas był zwykle ofensywnym pomocnikiem czy nawet skrzydłowym. Ważne, że dobrze sobie radzi jako trener i ma nowe, nieszablonowe pomysły, widać, że dobrze ogarnia.

1

Lucho grywał też na bokach obrony, zwłaszcza zanim przyszedł do nas. W sumie oprócz środka obrony i oczywiście bramki to chyba na każdej pozycji występował :P

3

Proponuję to, które nie jest rozstrzygnięte - czyli Atletico! ;)

8

Messiego nikt nie potrafi zatrzymać. Co najwyżej niektórym może to się czasem "przytrafiać" ;)

26

Puyol też w takiej kiedyś grywał :) Będziemy mieli nowego Batmana w Barcy. Dobrze, że w tej akcji nic więcej się nie stało Montoyi, bo skoro doszło do pęknięcia kości, to musiał srogo oberwać.

3

Sergi Roberto zagrał bardzo dobry mecz i to na nie swojej pozycji. Dawał w sumie więcej na DM, niż Mascherano w ostatnich dwóch ligowych spotkaniach. Co do tego mitu o jego podawaniu do tyłu - w spotkaniu z Eibar 32/41 podań do przodu, 30/31 wszerz boiska, 18/19 do tyłu. Fajnie, że Lucho go pochwalił.

6

Nie rozumiem, skąd te hejty na Rafinhę dzisiaj, to był jeden z jego lepszych meczów w Barcy... Jak Nazija i Razorek już zresztą niżej przytoczyli, miał bardzo dobre statystyki zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Nie było może fajerwerków i efektów specjalnych, ale był wydajny i efektywny, a to jak dla mnie ważniejsze. Środek pola dzisiaj funkcjonował świetnie, w pierwszej połowie Eibar nie mógł sklecić żadnej składnej akcji i przejść za połowę na dobrą sprawę...

Domyślam się, że takie opinie na forum to efekt kompletnie bzdurnych wyroków ferowanych podczas spotkania przez szanownych panów Labogę i Orłowskiego, którzy w przerwie od przytaczania starych newsów z tej strony o konflikcie Xaviego i Lucho tudzież podpisaniu kontraktu z PSG Daniego Alvesa (!), zerkali czasem na boisko i rzucali jakimś randomowym stwierdzeniem o grze któregoś z zawodników.

1

W siedemdziesiątej którejś minucie też miał Messi tak rajd, że palce lizać! Znów uciułał gargantuiczne staty 8/11 udanych dryblingów, a połowa to właśnie ta akcja z 22. minuty. Niby jest marzec i jeszcze wszystko się może zdarzyć, ale Messi zasługuje na wszystkie Złote Piłki i nagrody indywidualne, jakie się da!

1

Czytałem ten artykuł już dawno, jak się ukazał - jest tak bardzo stronniczy i tendencyjny, że głowa mała. Zresztą sam jego autor (oryginalny, nie tłumacz) jest przeciwnikiem Rosella i Barto, więc czego się spodziewać? Pewnie jakby mu kazali napisać dłuższy tekst, to zrzuciłby na nich winę jeszcze za głód i trzęsienia ziemi.

4

A czy z Celtą grał Sergi Roberto? Nie grał. Grał za to na Camp Nou z Eibarem i rozegrał dobre zawody.

2

Ale to jest przecież zupełnie inaczej - afery wybuchają, robi się smród i zamieszanie, po czym znikają z mediów właśnie dlatego, że nic jeszcze przeciwko nim na dobrą sprawę nie zostało udowodnione. Nie mówię, że Bartomeu i Rosell nie mają nic za uszami, ale póki nic im nie udowodniono, to nie ma co mówić, że powinni iść do więzienia. Na razie stosuję wobec nich zasadę domniemania niewinności, a smród i oskarżenia pojawiające się zawsze wtedy, kiedy Barca jest w gazie, wbrew wszystkiemu coraz bardziej mnie przekonują do racji naszego zarządu - podkreślam, że kryształowi nie są, ale też nie ma co z nich robić bandytów.

2

Bo Neymar cały czas kosztował 57 baniek... Reszta tej kwoty to koszty poboczne, właśnie podatki, zapłata za prawa do pierwokupu zawodników, dla agenta etc.

4

Do Busquetsa chyba żaden zawodnik nie ma startu jeśli chodzi o czytanie gry i dobre ustawianie się, Busquets tak naprawdę w pojedynkę asekuruje całą szerokość boiska u nas i zwykle wychodzi mu to bardzo dobrze. Dzięki temu możemy bronić się dużo wyżej, z Mascherano już to tak różowo nie wygląda niestety, a to przecież też świetny DM. Pozostali pomocnicy wspierają Sergio, wiadomo, ale ich rola zwykle jest inna - albo powroty i asekuracja bocznych obrońców, albo wyższy pressing.

6

Po przeczytaniu trzeciego słowa w artykule ("majaczą") bez problemu mogłem zgadywać, że autorką artykułu jest Eoren :)

Też liczę jutro na Rakiticia w środku pola. Trochę nieprzyjemnie nam się zrobiło z tymi karami i zagrożeniami przed klasykiem, w takiej sytuacji wychodzi, dlaczego warto mieć "zapasowych" obrońców w obwodzie - Alba i Alves pauzują, Masche i Mathieu zagrożony, Busi kontuzjowany - a dalej możemy wystawić linię, gdzie każdy zagra na swojej nominalnej pozycji i do tego Rakiticia na DM!

Obawiałbym się tego, że możemy wtopić i zlekceważyć przeciwnika, ale zespół chyba wie, jak ważne jest utrzymanie pozycji lidera do klasyku, a Eibar jest ostatnio zdecydowanie pod formą i trudno spodziewać się po nich sprawienia sensacji.

6

"Brazylijczyk w takich słowach skomentował doniesienia transferowe Marki: „Jestem zmęczony baranami, rzucającymi gównem"."

"Na okładce znalazła się też wzmianka o sytuacji Daniego Alvesa - Barça ma 20 dni, aby odzyskać zawodnika, który podobno związał się już z PSG."

Konsekwencja i upór Marki godna... osła, a nie barana :)

Czyżby tych 5 Florków na okładce było zapowiedzią manity, jaką Barca uraczy Real w klasyku? :)

2

Nie no, Cavani to nawet w PSG nie jest najlepszy napastnik :P Bardzo dobry piłkarz, wiadomo, ale do Suareza mu jeszcze daleko. A Aguero niestety zbyt często łapie kontuzje i jak dla mnie mimo wszystko nie jest tak decydujący jak Suarez.

2

Dobre spostrzeżenie :) Jeszcze jest "no niby faktycznie gramy ostatnio lepiej, ale mnie i tak Enrique nie przekonuje, ja go osobiście nadal będę uważał za przeciętnego trenera" :)

52

Czemu zawsze musimy na coś czekać? Jak ograliśmy PSG i wyszliśmy na pierwszym miejscu z grupy, to mieliśmy czekać na Atletico. Jak ograliśmy 3x w ciągu paru tygodni Atletico (które chwilę później rozbiło Real), to mieliśmy znowu czekać na europejskich potentatów. Ogrywamy na wyjeździe mistrza Anglii w meczu, który mógł się zakończyć srogim laniem - mamy czekać na klasyk... Teraz Real jest w kiepściutkiej formie i już przed klasykiem pojawiają się głosy, że musimy znowu na coś poczekać.

14

Czapki z głów przed PSG. Wiadomo, że pewnie większość kibicó Barcy wolała, żeby Chelsea zostało wyeliminowane na tym etapie, ale jednak byliśmy stosunkowo bezstronni w tej rywalizacji. Cieszyć jednak musi odniesienie tego "moralnego zwycięstwa", Mourinho zagrał jak to on - tchórzliwie, chciał bronić u siebie wyniku 0:0 mając jedną z najsilniejszych kadr w Europie i można rzec, że przegrał swoją własną bronią.

Pomeczowe wypowiedzi Mourinho wyglądały żałośnie. "PSG przez ostatnie minuty dogrywki nie chciała grać w piłkę, tylko symulowali kontuzje i grali na czas" - on to robił mniej więcej przez 180 minut dwumeczu przecież! Jakieś mówienie o braku presji na Paryżanach, bo grali w 10... Te wypowiedzi były kompletnie oderwane od rzeczywistości, tymczasem nie można nie winić trenera za porażkę, jeśli traci się 2 gole po rzutach rożnych, do tego przy tym drugim mają miejsce dwie IDENTYCZNE sytuacje w przeciągu minuty. To wyglądało gorzej niż obrona Barcy przy SFG przez poprzednie 2 sezony. Spec od ustawiania autobusów i defensywy, tymczasem jego gracze (Terry z Cahillem) kryją i przepychają siebie nawzajem, co jest grane? :D

Szkoda, że Schalke nie wcisnęło jeszcze jednej bramki z Realem, bo odpadłyby dwa najbardziej niewygodne zespoły spośród naszych rywali.

4

Nie rozumiem, po co pytają Rakiticia o wypowiedź Neymara. Co on ma się tłumaczyć z tego, co powiedział jego kolega? W ogóle jaki jest sens podważania tej wypowiedzi Neymara, ja tam lubię, jak nasi gracze otwarcie manifestują swoją niechęć do rywala, cieszyłęm się, jak Lucho powiedział na konferencji, że dla niego byłoby najlepiej, jakby Real przegrywał każdy mecz, wypowiedź Brazylijczyka o meczu Realu z Schalke też jak dla mnie bardzo pozytywna :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?