Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
"Mało inteligentni dziennikarze" - masło maślane, chłopie :D Przynajmniej jeśli mowa o gościach, którzy łażą na te konferencje prasowe w Barcelonie.
9
Na co by było nam te 75 baniek, jak nikogo lepszego byśmy nie sprowadzili? Jesteśmy Barceloną i mamy mieć najlepszych zawodników w składzie, a Busquets w naszym systemie gry to najlepszy pomocnik, jakiego sobie można wymarzyć. Do tego może pograć jeszcze spokojnie z 7-8 lat na takim poziomie.
2
Jeżeli tak patrzeć na straty, to się ich o wiele więcej zbiera i jeszcze ciężej wychwycić, jak je włączyć do oceny. Bo np. defensywni pomocnicy i obrońcy Barcy często muszą grać długie przerzuty do przodu - nie zawsze celne. Coś takiego zatem byłoby stratą i teoretycznie wpływałoby na obniżenie oceny. Z tych 5 niecelnych zagrań Busiego, wszystkie kończyły się na połowie przeciwnika, 2 to "długie podania" wg Squawka. Bartra 7 niecelnych podań, Masche również 5 (obaj po jednym przejętym dosyć głęboko pod naszą bramką). Jak dla mnie takie detale powinno się uwzględniać w kwestii celności podań, chyba, że ktoś rzeczywiście odda piłkę pod nogi przeciwnikowi.
Te straty Busquetsa faktycznie miały miejsca i bardzo rzucają się w oczy, ale częściej niż przejęciem kończą się faulem przeciwnika. A jeszcze częściej w ogóle nie ma straty, tylko jest wyjście spod pressingu i szybkie rozpoczęcie kontry. Wydaje mi się, Busi nie ryzykuje przez nonszalancję, tylko po prostu tego typu zagrania zmuszają przeciwników do wyjścia wyżej, podejścia większą liczbą graczy - dzięki czemu jak uda się wyjść, to mamy przewagę (choćby bramka na 3:1 z Atletico w lidze).
Na squawka "interceptions" to przechwycenia podań, natomiast "tackles" to bezpośrednie odbiory, a "blocks" to właśnie te przerwania akcji, o których wspomniałeś (dochodzą jeszcze wybicia, czyli "clearances"). Ale w sumie żaden portal chyba nie prowadzi statystyk "odbiór kolegi, gdy X podwajał krycie" ;) Przez to też Sergio cierpi statystycznie.
1
Co do Marcelo, to on jest teraz chyba głównym motorem napędowym Realu w ofensywie, ale w defensywie jednak daleko mu do czołówki, nawet do Alby, który też idealny nie jest. Często robi głupie błędy taktyczne przy ustawianiu się i nie jest raczej ich najpewniejszym punktem z tyłu (w Brazylii na Mundialu wyglądał jeszcze gorzej - cały czas mi się przypomina 5-metrowe złamanie linii przy golu chyba Klose w półfinale).
4
"Ewentualnie mógłby przyjechać do stolicy Katalonii wcześniej, ale mając świadomość, że nie może grać ani trenować dopóki nie zostanie zarejestrowany." - czemuż to nie może trenować? Przecież ta rejestracja jest potrzebna tylko do tego, żeby wystawiać gracza w oficjalnych rozgrywkach, nawet w meczach towarzyskich w teorii mogliby grać. A na treningu może być przecież ktokolwiek, tak, jak Beckham sobie kiedyś trenował z Arsenalem grając w NY czy ostatnio Valdes w United, zanim podpisał kontrakt. No chyba, że jest Suarezem i ma zakaz biegania :D
4
Może dlatego, że wtedy mieliśmy Xaviego, Iniestę i Cesca, a nawet Thiago nie otrzymywał minut i musiał odejść?
1
W Brazylii nie umieją liczyć. Chcieli otrzymać 40% od kwoty z wliczonym podatkiem? Skoro bezpośrednio za samego Neymara zapłaciliśmy 17 baniek, a reszta była na "skauting", to tylko ich problem, że nie potrafili przypilnować deala.
3
To co odpisałem wyżej Ściahowi. Co do strat Busquetsa, to wg tej definicji, co wyżej podałem, Busi miał około 20 strat w całym sezonie. Stratę z Bilbao dobrze opisał Pax, to było bardziej nieopanowanie piłki przy odbiorze. No i w tej sytuacji miał całą linię obrony za plecami. W ogóle na Whoscored lwia część tych strat Busquetsa to np. złe przyjęcie po długim wybiciu bramkarza, gdzie piłka za daleko odskoczy w tłoku etc., kuriozum to jego jedyna strata w meczu z Realem, gdzie zawodnik Realu został powstrzymany przez Sergio gdzieś w połowie przy wyjściu z kontrą, ale zdołał jakoś kopnąć/odbić tę piłkę i ta trafiła pod nogi innego gracza Barcy.
Z groźnych strat Sergio, pomijając tę z Bilbao, naliczyłem 4: przy golu Espanyolu; w meczu z Deportivo, gdzie za plecami miał tylko stoperów - ale Deportivo zamiast zaatakować szybko rozprowadziło akcję atakiem pozycyjnym; z Valencią w 71' minucie, gdzie doszło do groźnego strzału Feghouliego; z PSG (wyjazd) w 13' minucie, doszło do strzału Cavaniego.
2
Nie wiem, jak Marca liczy straty, ale patrząc teraz na Busquetsa na Squawka i Whoscored wychodzi mi, że Marca musiała mu jako "straty" zakwalifikować po prostu wszystkie niecelne podania, których było właśnie 5. Jak dla mnie strata jest w przypadku, kiedy to przeciwnik odbierze komuś bezpośrednio piłkę - czyli "possession lost" na Whoscored, gdzie to jeszcze dzielą na "nieopanowanie przez błąd techniczny" i po prostu odbiór przeciwnika. Oczywiście, takie rzeczy się Busquetsowi nie przytrafiły w tym meczu, na Whoscored ma 0 przy "possession lost", na Squawka popatrzyłem na skuteczne "tackles" graczy Levante i żaden nie ma miejsca na Busquetsie, jest tylko te 5 nieskutecznych podań (na prawie 100 prób).
2
Ja szczerze mówiąc nie wiem, w jaki sposób redakcja zlicza te "straty". Busquets zagrał naprawdę bardzo dobry mecz i jak dla mnie zasługuje lajtowo na 8 - w defensywie bez zarzutu, skoro Levante się praktycznie nie zapuszczało pod naszą bramkę, wszystko spokojnie kasował albo spowalniał, w ofensywie kluczowe podanie, strzał i 80% roboty odwalone przy 3. bramce. Pomimo żółtej kartki zebrał bardzo dobre noty za ten mecz, na Squawka ma 5/5 gwiazdek, co jest szczególnie trudne na jego pozycji, gdzie roboty nie widać tak dobrze w statystykach.
W ogóle, ja rozumiem, że to było tylko Levante, ale wygraliśmy 5:0 po kompletnej dominacji w spotkaniu, tymczasem oceny są przeciętne. Rozumiem, że w takim meczu tylko Messi ma szansę na wysoką notę, bo strzela gole? Z większością ocen czy to Paxa, czy redakcji mogę się zgodzić, Bartrze dałbym wyżej, to samo z Busquetsem. No i przy Suarezie pozostaje kwestia, za co oceniamy - wszedł przy 4:0 na 20 minut, nie było co się spodziewać niewiadomo czego - ale były fajerwerki, zdobył przepiękne golazo, jak dla mnie wykonał w 100% robotę.
9
Bale jest dalej zaskoczony za każdym razem, jak Cristiano mu poda piłkę zamiast strzelać :P
2
Hahaha, widzę, że dzisiaj czuwasz i robisz za przyzwoitkę :P
5
No i już wiadomo, dlaczego wczoraj wybrano ofertę Movistar, a nie Mediapro. Dodatkowe 40 baniek piechotą nie chodzi. To jest właśnie wartość marketingowa takich transferów jak Neymar czy Suarez :)
7
W tym sezonie ma dwie (do Messiego w pierwszym meczu sezonu z Elche i ostatnio z Bilbao do Pedro), ale jego rola nie polega na asystowaniu, tylko na wyprowadzaniu akcji, po których padają gole: z Bilbao długie podanie przy 2. golu i odbiór wysoko przy 3., z Atletico w CdR wywalczony karny i samobój Mirandy po jego główce, w lidze z Atletico na pewno 3. gol po jego wyjściu spod pressingu i przyspieszeniu akcji - rozpoczęciu kontry "z niczego" i chyba w 1. lub 2. golu też miał udział, potem to sprawdzę :P
3
Jedna nieprawidłowa asysta Leo, a ile prawidłowych bramek nam już anulowali przez wydumane spalone? Choćby z Levante jedna, gdzie Ray Hudson się tak zdenerwował, że chciał znać nazwisko i e-maila do tego liniowego :D A tak na szybko z pamięci, to jeszcze Suareza z Valencią, Neymara z Atletico (podanie Ter Stegena), Munira z Bilbao przy 0:0... O nieodgwizdanych karnych nawet nie ma co wspominać, za to przeciwko nam 2 niesłuszne karne z Atletico jako pierwszy przykład z brzegu.
3
Jestem dziwnie spokojny o ten dwumecz szczerze powiedziawszy. Pozycja Manuela Pellegriniego wisi na włosku, z kolei u nas gra wygląda wręcz kwitnąco. No i przynajmniej na papierze, to jest bardzo mocny rywal, więc nasi gracze ich nie zlekceważą i podejdą z pełnym profesjonalizmem do tego starcia, będą bardzo zmotywowani.
8
Obecnie najlepszy pomocnik Barcelony i w ogóle jeden z najlepszych na świecie. O ile jego gra jako DM to zawsze była światowa czołówka, tak przy obecnej, bardziej bezpośredniej grze, ma dużo większe pole do popisu jeśli chodzi o ofensywę. Gra "do przodu" Busiego w tym roku w meczach z Atletico, Athletikiem i Levante przyniosła grad goli!
2
Capello na starość kompletnie odpłynął i każda z jego wypowiedzi ostatnio mnie w tym utwierdza. W ogóle obecnie oglądamy chyba zmierzch i upadek "starej" myśli szkoleniowej na masową skalę, co ten pan dobitnie pokazał choćby na MŚ, gdzie wtopił wyjście z grupy z faworyzowaną Rosją we frajerski sposób.
1
Wojcio - i Ty, Brutusie? ;) Spoko, wiadomo, że w kluczowych meczach teraz nie będzie grał, ale liczę, że jeszcze w tym sezonie z ogórasami typu Depor czy Rayo dostanie szanse.
9
Nie ma co przesadzać z krytyką Iniesty. Zdarzały mu się mecze naprawdę słabe, to prawda (konkretnie ostatni klasyk z Realem), ale ogólnie nawet nie będąc w formie, poniżej pewnego poziomu nie schodzi. A teraz wydaje się, że coraz lepiej przystosowuje się do swojej nowej roli w taktyce Lucho. Można narzekać, że cała pomoc w ofensywie gra słabiej, pytanie tylko, czy rzeczywiście powinni asystować, skoro Messi bierze to w największej mierze na siebie, a dzięki dobrym zabezpieczeniom pomocy nasza defensywa funkcjonuje świetnie i w końcu SZYBKO przekazujemy piłke do pierwszej linii? Andres braki w swojej magii nadrabia ciężką pracą w pressingu, a ostatnio znowu coraz częściej pojawiają się przebłyski geniuszu. Dodatkowo jego doświadczenie procentuje. Oczywiście, możemy od takiego gracza wymagać więcej, ale też nie można go hejtować przy każdej możliwej okazji.
2
Sergi Roberto dawno nie grał, więc dobrze, że w końcu dostał jakieś minuty. W tym sezonie nigdy nie zagrał poniżej dobrego poziomu, niestety miał okazję głównie grać ze słabymi rywalami (z wyjątkiem Realu, gdzie jak wszedł to jako jedyny z pomocników nie zagrał źle). Jeszcze będzie z niego kawał cracka, zobaczysz ;)
34
Hahaha, ciekawe co na to ci, którzy pod artykułem, gdzie Roures płakał, pisali o wykupieniu przez szejków 20% akcji Telefoniki i o tym, że na pewno zarząd podpisał kontrakt z Movistarem, bo Katar tak chciał :)
Tymczasem taka decyzja pokazuje szejkom katarskim, że są tylko i wyłącznie naszym sponsorem, a nie mają nic do gadania w kwestiach zarządzania klubem. Jasna reakcja na faux pais szejka mówiącego o "niewykluczonej zmianie nazwy stadionu" :> A Movistar pewnie też dorzuciło kilka kontraktów, które uczyniły cały deal jeszcze atrakcyjniejszym.
1
Wiadomo, że nie można uznawać za trenera "wybitnego" kogoś, kto pierwszy raz jest u steru wielkiego klubu i jeszcze nic nie wygrał - na to przyjdzie czas po sezonie ;) Posadzenie Messiego i Neymara na Anoeta pewnie było błędem, ale jak widać dało efekty na dłuższą perspektywę, bo teraz każdy zna swoje miejsce. I zapewne było spowodowane tym, że obaj po prostu nie byli jeszcze gotowi na 90 minut - Alves tak samo nie zagrał, bo wrócił później z nimi. Tak czy siak, rotacje i granie całą kadrą w pierwszej części sezonu wyszło nam na dobre.
Zawodnicy stoją za piękną grą - to wiadomo, najwięcej zależy od ich umiejętności! Ale też trzeba zwrócić uwagę na to, jak nasza gra się zmieniła i to jest z pewnością zasługa trenera - pojawiły się kontry, szybsza wymiana piłek i w końcu w defensywie każdy wie, co ma robić (i w pressingu tak samo). Dobre ustawienie na boisku naszego ofensywnego tridente, tak żeby maksymalnie wykorzystać ich potencjał, również mu się udało. Również faktu, że nasi kluczowi zawodnicy złapali teraz równocześnie doskonałą formę - Messi, Neymar, Busquets, Pique - nie jest przypadkowe i to też mu trzeba oddać.
1
Dobrze napisane. Nie ma co oczywiście przeginać teraz nagle z krytyką Pepa i wychwalaniem Lucho (swoją drogą, śmieszy mnie, jak jeszcze miesiąc temu te same osoby, które dzisiaj go wychwalają, chciały go zwolnić - po podaniu składu na pierwszy mecz z Atletico sobie zrobiłem małą listę najgłupszych komentarzy i mam ją do dziś, może na koniec sezonu udostępnię i zrobię siarę paru osobom, hehe). Z tymi konfliktami to bym nie przesadzał, bo wiadomo, że to były raczej tylko drobne sprzeczki. Ale Barca gra teraz absolutny kosmos i to nie ulega wątpliwości, to wszystko wygląda świeżo i nawet z Levante, gdzie wynik 5:0 to nie jest niby żaden wyczyn, nasza gra po prostu zachwycała - a warto zwrócić uwagę, że Lucho wymienił pół składu, w tym całą linię obrony!
2
E tam, żadne z was ścisłowce - mnie to wyglądacie na "ludzi renesansu", nie ma co się ograniczać! ;) Zresztą myślę, że każdy, kto dobrze pisze, powinien mieć "umysł ścisły", dzięki czemu np. zasady gramatyki, nie będą dla niego jakimiś wykutymi regułkami, tylko czymś naturalnym i logicznym. No i taki "umysł ścisły" chyba poprawia też kreatywność (w końcu powinien być przystosowany do rozwiązywania problemów, a więc myślenia poza schematami) i do czytelnego i konkretnego przekazywania informacji, a nie jakiegoś chaosu. Nie trzeba od razu być nerdem! ;)
2
Aż człowiek z łezką w oku wspomina czasy studenckie (nie tak odległe skądinąd) :')
5
Świetny artykuł, jak zawsze ze stajni Eoren :) O ile o większości opisanych wydarzeń jakieśtam mgliste pojęcie wcześniej miałem (może poza "wesołym" statkiem), tak to ostatnie powiązanie byłego gracza Barcy z Ramonem Mercaderem mnie zaskoczyło!
2
Dobrze, że władze LFP się nie zainteresują moją korespondencją z Donem (jak wejdzie nam na tapetę temat Realu i Cristiano) na ten przykład, to by dopiero mieli co pisać w raportach :) :) :)
2
Nie wiem, co Busquets musiałby zrobić, żeby go tutaj ludzie docenili :D Myślałem, że po meczu z Bilbao w końcu się obudzą, że Sergio jest w dobrej formie od paru miesięcy, ale wychwalanie go przez użytkowników po tym meczu chyba było tylko efektem asysty bardzo "explicite" i tego, że komentatorzy go chwalili non-stop. Za wczorajsze spotkanie obok Pedro i Messiego dostał 5 gwiazdek (max) na Squawka, co jest trudniejsze grając na pozycji DM, a tutaj i tak nawet średniej 7 nie ma :P
1
Drabinka nie jest jeszcze ustalona, po prostu grają tego samego dnia. Po wyłonieniu zwycięzców 1/8 będzie kolejne losowanie na ćwierćfinały i wtedy Real może dostać jakiegoś mocniejszego przeciwnika... Albo wygranego pary BVB - Monaco :/