1

Gramy najlepszą piłkę od przedostatniego sezonu Guardioli, zmiany, które od początku sezonu wprowadził Lucho w końcu przynoszą efekty, a maszyna zaczęła trybić, ale prasa i tak znajdzie jakichś no-name kandydatów do zastąpienia Mistera... Na 80% zgarniemy CdR, do tego przy obecnej formie Realu, który ledwo zipie, mamy sporą szansę na wygranie La Liga - a w LM wszystko się może zdarzyć, ale pokonanie Manchesteru City będzie olbrzymim "confidence boostem" dla zespołu.

2

Komisja dyscyplinarna zbiera się z tego, co kojarzę we wtorek lub środę... Chyba, że Real ma moc zwołania obrad komisji specjalnie na swoje potrzeby w dowolnym dniu, żeby zdążyć z odwołaniem przed meczem z Atletico? ;)

0

Ja tam jestem zadowolony, że sędzia w tej sytuacji z Benzemą nie dał karnego dla Realu... :P

1

Bilbao pod kontrolą? A co, sprowadzają do swoich szkółek Basków z Afryki albo z Korei? ;)

4

Ja podejrzewam, że Zubi poleciał jako kozioł ofiarny i pierwsza karta przetargowa dla Bartomeu w wyborach. Mi tam jest go trochę szkoda, zobaczymy, czy Braida wykaże się przy kontraktach Alvesa i Rafinhi póki co. Liczę, że ktokolwiek by nie został nowym prezesem, to nie będzie chciał na siłę wszysktich zmieniać, tylko rozsądnie przebuduje zarząd.

6

Jasne, nie ma to jak zwalniać trenera co roku i się dziwić, że nie ma trofeów. W grze Barcy coś się zmienia od początku sezonu, niektórzy zauważyli to dopiero teraz, jak maszyna na dobre zaczęła trybić - i w sumie jestem spokojny, że coś nam się uda wygrać - ale tak czy siak, trenerowi należy dać co najmniej dwa lata na pokazanie swoich możliwości.

Co do Laporty, wspaniale, że utrzymuje dobre stosunki z Jorge Mendesem, jednym z najbardziej śliskich typów na piłkarskim rynku - z pewnością Portugalczyk wepchnie nam jakichś swoich klientów za grubą kasę, której nie będą warci. Kto wie, może Laporta pójdzie na całość i zatrudni boskiego Żoze? :) Jakkolwiek nie przepadam za obecnym zarządem, to chyba wolałbym już kolejną kadencję Bartomeu niż powrotu Laporty.

Całe szczęście, że Paulo Futre ostatnio robi za takiego "Gutiego" Atletico :)

3

Jak już nie było czego zrobic, to faktycznie te wrzutki były najlepszym rozwiązaniem - po podaniach po ziemi może pójść kontra, bo łatwo przejąć, a wrzutki nawet wybite to zwykle albo rzut rożny albo przejęcie przed polem karnym przez naszych robiących zamek hokejowy i może jakiś strzał czy wejście w pole karne przy chwilowym zamęcie w szykach obronnych.

3

Świetnie ujęte. Wiesz, wydaje mi się, że tutaj sporo osób jest bardziej zainteresowana plotkami z kuluarów politycznych gabinetów Barcelony niż tym, co na boisku. Oby ploteczki i narzekanie na temat tego, kto wygra wybory na tyle im przesłoniły rzeczywistość, że przegapią, jak w tym sezonie wygrywamy tryplet ;)

4

Ale przecież nikt tutaj nie traktuje MD i Sportu jak jakichś wyroczni, chyba każdy zdaje sobie sprawę, że to zwykłe brukowce. Tak samo zresztą jak Marca i AS, to jest taka wojenka w obie strony, do tego jedni i drudzy czasem narobią do własnego gniazda (zwykle MD i Sport bajdurząc dyrdymały na temat Barcy w sumie). Artykuły tutaj są dość często akurat tłumaczone - moim zdaniem, zbyt często, bo zwykle mają bardzo małą wartość merytoryczną prawdę mówiąc.

1

Spokojnie, ja myślę, że jak tylko pojawi się u nas w końcu Ariedo Braida (swoją drogą, co jest grane, że już otwarcie się o nim mówi od tygodnia, tylko klub nic nie potwierdził jeszcze oficjalnie?!), to po uporządkowaniu bieżących spraw zajmie się kontraktem Daniego i uda się dojść do porozumenia. W tym momencie to Dani gra lepiej niż Montoya, Douglas i Adriano we trójkę razem wzięci.

4

Z drugiej strony, czy to nie jest dobre, że napastnik dochodzi do tylu sytuacji? Z Villą często był ten problem, że on po prostu tych sytuacji nie miał. Jak Suarez dalej, pomimo głupich błędów przy przyjęciach etc., będzie dochodził do takiej ilości "setek", to w końcu zacznie strzelać jak z automatu!

Zresztą, strasznie mi się u Luisito podoba to zaangażowanie, to jest teamplayer pełną gębą - po zmarnowanych okazjach widać wkurzenie, natomiast po bramkach kolegów szczerzy swoje pokaźne zębiska w radosnym uśmiechu. Zawsze mi się przypomina jego interwencja na czerwoną kartkę w ćwierćfinale MŚ z Ghaną, która dała Urugwajowi półfinał - naprawdę nie wiem, ilu pierwszoplanowych "gwiazdorów" byłoby gotowych poświęcić się i narazić na ostrą krytykę (gdyby piłkarz Ghany strzelił karnego), pomijając już całą nagonkę o grze nie fair w mediach, żeby tylko dać szansę swojej drużynie!

7

Świetny komentarz. Ostatnio coś za dużo tych zbiegów okoliczności, jak nam plują w twarz, to nie ma co mówić, że deszcz pada.

Szczerze mówiąc, to liczę, że nasz zarząd rzeczywiście zrobił dokładne śledztwo w tej sprawie, jak chyba Bartomeu kiedyś mówił - i po prostu czeka z, oczywiście popartymi rzetelnymi dowodami, wynikami, kto stoi za tą medialną nagonką. Odpowiednim momentem do opublikowania tego byłyby zapewne decydujące momenty w kampanii przed wyborami, dlatego liczę, że Bartomeu ma właśnie takiego asa w rękawie, bo dosyć pewnie podchodzi do całych tych wyborów.

I nie obchodzi mnie, jak to wpłynie na wynik, bo szczerze mówiąc wszystko mi jedno, czy prezydentem zostanie Bartomeu czy Laporta, a na kogoś nowego rczej ciężko liczyć. Po prostu wyczyszczenie tych spraw i w gruncie rzeczy zwalenie winy - słuszne - na kogoś innego dobrze zrobi Barcy. Zarząd powinien być jak najmniej widoczny, tymczasem tutaj mam wrażenie, że większość użytkowników wolałaby zmian w zarządzie, niż trypletu zdobytego przez piłkarzy w tym sezonie...

9

Śmieszą mnie komentarze pod tym artykułem. Jak Rosell odchodził, bo były zarzuty wobec niego (które cały czas, do tej pory, są TYLKO ZARZUTAMI), to była nagonka, że ucieka z tonącego okrętu, tchórz, etc. i do tego swoim zachowaniem potwierdza słuszność oskarżeń. Teraz jak Bartomeu, który ze sprawą Neymara nie miał kompletnie nic wspólnego, mówi, że nie podaje się do dymisji, bo to tylko oskarżenia, w dodatku za parę miesięcy i tak dojdzie do wyborów - fala krytyki, że powinien odejść... Serio, niektórzy zanim się wypowiedzą, powinni przewertować swoje posty sprzed roku, skoro już sami nie wiedzą, co gadali - bo inaczej wyglądają jak chorągiewki na wietrze...

2

Rzeczywistość widziana oczyma katalońskich dzienników, taka prosta :)

4

Liczę, że jak przyjdzie Braida, to jednak przemówi zarządowi do rozsądku w tej kwestii. Alves gra ostatnio naprawdę bardzo dobrze, Montoya i Douglas w dwójkę by pewnie nie dali nam takiej jakości, jaką teraz daje Brazylijczyk.

1

Co do Mascherano, to w tym roku (kalendarzowym) idzie mu całkiem nieźle na pozycji ŚO (oczywiście oprócz ostatnich dwóch spotkań, szczególnie Atletico), bardzo dobrze uzupełnia się z Pique. Wcześniej w tym sezonie był najczęściej zawalającym bramki graczem Barcy. Co do oceny obrońców na ten moment, to zgodzę się z Tobą. Pique lata świetlne przed resztą, Alves bardzo dobrze, reszta cały czas całkiem nieźle.

Masche ma ten problem, że na pozycji defensywnego pomocnika po prostu nie ma startu do Busquetsa, przynajmniej przy systemie gry, jaki preferuje Barca.

1

A ile goli wpakowało nam po SFG Atletico (nie licząc karnych), które jest specem w Europie pod tym względem? ;) Obrona przy SFG znacznie się poprawiła w tym sezonie, bo mniej odpowiedzialności wydaje się dostawać Masche, za to większa jest rola Busquetsa (który moim zdaniem poprawił się bardzo w tym aspekcie gry) no i Pique, który w powietrzu rządzi i dzieli ostatnio.

3

Figo zapewne byłby lepszym prezydentem FIFA od Blattera, no bo bez jaj, kto by nie był... Ale mimo to, nie chciałbym go widzieć na tym stanowisku. Może ten Holender, van Praag (o ile dobrze kojarzę, to jest prezesem Holenderskiego Związku) by się nadał? Bo szejk po raz kolejny też mi się nie widzi jako za dobra kandydatura...

1

W sumie cała ta sytuacja została bardzo dobrze wykorzystana "strategicznie" przez klub - potwierdzono, że sprzeczka była dawno i została już zażegnana, a do tego brak kary dla Mathieu i jego gra w spotkaniu z Villarreal tylko potwierdzają, że panuje w szatni świetna atmosfera i teraz naprawdę ciężko będzie się o cokolwiek przyczepić :)

1

Masz rację - wiesz, ja byłem przekonany, że sama w sobie "duża" a nie "wielka" litera jest rusycyzmem, tymczasem wydaje się, że obie są OK (szczególnie, jeśli Miodek tak powiedział), a rusycyzmem jest "z dużej/z wielkiej" :) A widzisz, człowiek uczy się czegoś nowego każdego dnia - chociaż mi i tak osobiście bardziej odpowiada "wielka" litera.

3

Jasne, Wojcio i Arab89 - pełna zgoda. Kosztów pobocznych się po prostu nie podaje, a niewielu kibiców ma ochotę węszyć w księgowości (do tego pewnie taka możliwość jest tylko w klubach zarządzanych przez kibiców, jak np. Barca). Nie interesuje mnie ile Real dokładnie wydał kasy na Bale'a, po prostu podałem tych piłkarzy jako przykład - podaje się oficjalnie, ile jeden klub zapłaci drugiemu, więc tego się trzymajmy - stąd Neymar kosztował dalej 57 baniek, bo inaczej, to tak jakbyśmy podawali długość... palca... razem z kręgosłupem ;)

6

Nie "z dużej litery", tylko "wielką literą", jak już się mamy czepiać! :)

2

Chodzi o mecz z Celtą, nie Celtikiem ;)

1

Cóż, gość tak bezobciachowy i łasy na kasę na pewno pasuje do tej organizacji ;)

77

Pamiętajcie, że kwota transfer to ciągle te 57 milionów Euro, które zapłaciliśmy Santosowi i firmom posiadającym prawa do zawodnika. Reszta to koszty podpisania kontraktu, koszty poboczne, jakieś prawa do pierwokupów etc. - czego nikt oficjalnie nie wlicza do kosztów transferów za zawodników, bo w takim przypadku pewnie Suarez by kosztował ze 100 baniek, Bale ze 130, Lewandowski, który "za darmo" poszedł do Bayernu, 20 etc...

Druga sprawa jest taka, że Barcelona pozostawała wyjątkowo transparentna przy tym transferze. Żaden klub nie podaje tak dokładnie, ile wydał na piłkarza, bo to jest kompletnie irracjonalne z biznesowego punktu widzenia - zarząd Barcy był niejako zmuszony do podania tego ze względu na sprawy w sądach.

Nie oznacza to oczywiście, że przy transferze nie było żadnych wałków, bo dodawanie jakichś bonusów dla zawodnika i jego ojca, płacenie za pierwokup graczy, z którego nie skorzystamy na 99% czy za mecze towarzyskie z Santosem, to oczywiście są wałki mające na celu zapłacenie niższych podatków, co zresztą nie do końca się udało - no i tutaj wina zarządu jak najbardziej.

I na koniec, czy Neymar był tego wart, mając do końca kontraktu jeden rok? Oczywiście, że tak, bo marketingowo to strzał w 10, jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy, do tego cieszący się wielką popularnością na blisko- i dalekowschodnich rynkach - co zapewnia Barcy nowe kontrakty, które nie kolidują z obecnymi (vide tureckie Beko na rękawkach koszulek). Transfer niewątpliwie się spłaci, nawet, jak Neymar będzie dostawał bajeczną pensję. Gdybyśmy nie kupili go od razu, prawdopodobnie wyrwałby nam go Real i wszyscy plulibyśmy sobie w brody. A tak mamy u siebie najlepszego zawodnika młodego pokolenia, który za parę lat będzie wygrywał Złote Piłki hurtowo!

2

Akurat to nie było takie głupie, bo inaczej Atletico wykonałoby aut zanim nasi się wrócili do defensywy, a tak to ukradł trochę czasu i pozwolił na spokojne uformowanie się formacji defensywnej :) No i zabawnie wyglądało :D

3

Ale Juanfran nie próbował go ominąć, po prostu wbiegł w niego. Jedynie to, że Masche się obrócił do piłki - a więc zrobił jakiś ruch - może usprawiedliwiać tę decyzję. Faul jak dla mnie dyskusyjny, Juanfran ewidentnie szedł na faul i nie interesował się piłką tak samo jak Mascherano. A z "duchem gry", sędzia nie powinien gwizdać karnego za tego typu dyskusyjną sytuację na bocznym skraju pola karnego, gdzie nasz zawodnik miał asekurację (oczywiście, zakładam, że sędzia widział, że to było już w polu karnym). Chyba, że jednak uznał, że karny mógł być już wcześniej, przy starciu Iniesty z Raulem Garcią kilka sekund przed tym - nigdzie nie widziałem powtórki tej sytuacji, więc ciężko powiedzieć.

2

Akurat w meczu z Niemcami Silva nie grał... Ale z Holandią fakt - amatorka! W tym momencie (w obecnej formie i z jego umiejętnościami) Pique jest jednym z najlepszych defensorów na świecie bez dwóch zdań. I na dobrą sprawę ta forma już trwa gdzieś od listopada, tylko ostatnio ma więcej okazji, żeby się wykazać.

12

Jak w takim tempie będzie rozdawał te "przypadkowe asysty", to na koniec sezonu uzbiera ich ze 30. Spoko, nie będę mu tego wypominał ;)

1

Błąd Masche jest ewentualnie w momencie, gdy się obraca za piłką i daje możliwość nadziania się na niego Juanfranowi - ale dla mnie to i tak jest trochę naciągane. Jeżeli starczyłoby sobie wypuścić piłkę obok obrońcy i w niego centralnie wbiec, żeby dostać karnego, to Barca miałaby po kilka karnych co mecz. To po prostu wygląda jak bardzo prosty przepis na karnego - kopnij piłkę i wbiegnij w stojącego obrońcę, nie próbując go wyminąć. Może gdyby sędzia to uznał za faul poza polem karnym i odgwizdał wolnego, to nie byłoby tyle polemiki, ale zagwizdanie karnego w takiej sytuacji (pomijając gdzie był dokładnie faul) to jednak jak na mój gust przesadzona decyzja sędziego.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?