Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Myślę, że ten mit już dawno upadł: choćby na Squawka, za grę defensywną Messi ma 75 punktów, Ronaldo... -49 :D
3
Za komentarze i o derbach Madrytu, i o "spiskach", Lucho u mnie znowu zapunktował. Dobra konferencja, jak zwykle.
1
Tylko pomiędzy nami a Realem był tylko jeden mecz w tym sezonie, więc nie ma co mówić, że mają jakiś "sposób" na nas. My z Atletico wygraliśmy 3/3, Atletico z Realem 4/6 i do tego dwa remisy (dające awans/trofeum Atletico).
1
A co właściwie ten Arbeloa powiedział, że Marca walnęła taką... dwuznaczną okładkę?
2
Bravo ciężko winić za straty bramek, ale też ciężko mu za cokolwiek podnieść ocenę: nie było czystego konta, jedna udana interwencja (strzał mniej-więcej w środek i na małej wysokości), do tego fatalna celność podań/wybić - bardzo przeciętny mecz Bravo i tyle, zdarzały mu się mecze dużo lepsze. Mamy dwóch bramkarzy na wysokim i podobnym poziomie i tyle.
2
A ja bym nie chciał ocen tego samego dnia ani nawet następnego dnia, bo oceny = zakończenie możliwości głosowania. A czasem się zdarzy, że nie mam możliwości obejrzenia meczu Barcelony na żywo, zwykle wtedy ściągam powtórkę i oglądam bez "spojlera" następnego dnia. Czasem z kolei lubię sam się pobawić w analizę i oglądam mecz drugi raz (albo przynajmniej fragmenty), rzadko bo rzadko, tylko gdy to jest naprawdę dobry mecz np. z PSG czy ostatni z Atletico i wtedy też wystawiam oceny "na chłodno" później.
Jak dla mnie nie ma się co spieszyć, szczególnie, jak nie gramy co 3 dni - lepiej, żeby redakcja rzetelniej przygotowała się do wystawienia ocen i zrobiła to na spokojnie. 2-3 dni po meczu to moim zdaniem optimum.
1
No w sytuacji z Vietto się nie popisał, ale Alves go dobrze zaasekurował, w sumie to bardziej on asekurował Alvesa na początku, bo to było na jego stronie - zresztą to w ogóle było przy linii. W ogóle Alves z Pique się bardzo fajnie w tym meczu uzupełniali. Pique zanotował kluczowe interwencje w 24' minucie - wygarnięcie piłki (być może dosyć szczęśliwe, ale bardzo podobnie zostawiając nogę przerwał jedną z groźnych kontr w któymś meczu z Atletico) dos Santosowi tuż przed polem karnym, gdzie wyszedłby sam na sam (w tej akcji przy okazji złe zachowanie Masche, który robi wślizg "na raz" w okolicach połowy i zostawia samego Pique), 46:39 - przecięcie głową podania w okolicach połowy, gdzie też był ostatnim obrońcą i był w sumie niezbyt "wygodnie" ustawiony, ten wślizg w 50', w 27' minucie zatrzymanie napastnika w rogu pola karnego (znowu był ostatni, tylko Dani wracał i na spółę w sumie odebrali piłkę z Pique), wybicie dośrodkowania w 43', gdzie za nim czaił się napastnik, który wygrał walkę o pozycję z Masche. Szczególnie sytuacje z 24' i 50' były trudne i kluczowe, ale każda z tych interwencji to zabranie niezłej sytuacji bramkowej. Co do klasy rywala, wiadomo, że Villarreal to nie jest drużyna z topu, ale jednak 6. miejsce w lidze i spory potencjał ofensywny (szczególnie kontry, które omijały tym razem błąkającego się Busiego), awans do półfinału CdR, świadczą o nich nieźle, to bardzo poukładany zespół. Dlatego jednak dałbym mu wyższą notę, przynajmniej 6 - ale to może kwestia innych kryteriów oceniania, bo ja zwykle nawet jak się zgodzę z względnymi notami danymi przez redakcję (a częściej z danymi przez Ciebie ;) ), to zwykle sam daję poszczególnym graczom wyższe oceny.
1
Zgodzę się z Tobą przy większości ocen, ale przy opisie Masche i Rafinhi pomyliłeś kolejność bramek ;) Alves zagrał bardzo dobre spotkanie i dałbym mu nawet wyższą notę, ale trzeba przyznać, że pomimo świetnej gry w ofensywie pewną plamę stanowią te 3 kompletnie nieudane strzały. Pique jak dla mnie też nieco wyżej, bo gdyby nie błędy przy drugim golu Villarrealu, to spokojnie zasługiwałby na notę koło 8, a raczej niewiele akcji w moim uznaniu zasługiwałoby na uwalenie 3 punktów w ocenie ;) Busiego trochę wyeliminował z gry Villarreal, bo zanotował bardzo mało podań jak na siebie, natomiast w pierwszym spotkaniu z Villarrealem mógł poszaleć i rozdzielić 19/21 celnych długich podań, więc miał spory wpływ na grę. Messi znowu kosmiczne statystyki kluczowych podań, ale chyba rekord w tym sezonie miał 8 z... APOEL-em?
3
Pique popełnił tylko te 2 błędy przy drugiej bramce dla Villarrealu, które faktycznie były katastrofalne w skutkach, ale ogólnie zagrał dobre spotkanie. 10 odbiorów, z czego na szczególną uwagę zasługuje bardzo efektowne przejęcie wślizgiem w 50' minucie. Pique mimo wszystko dalej trzyma poziom, po prostu przytrafił mu się głupi błąd techniczny, którego nie potrafił naprawić, a koledzy też nie dali rady z asekuracją i pokryciem Vietto.
2
I tak bym go brał, jeśli jest szansa za 25 baniek. W razie kontuzji byłby jak znalazł do ataku, w pomocy też by dał radę. Lepsze to, niż jakby go Real miał kupić ;)
7
Do Barcy przyszedłby najwcześniej za rok, a prawdopodobnie dopiero w lecie 2016 - do tamtej pory sporo się może zmienić. Według plotek mamy go kupić i wypożyczyć na sezon do Sevilli.
16
No to czekamy, panie Braida! W końcu będzie miał kto przedłużyć kontrakt Alvesa... I może dogadać tego Reusa, jeśli wierzyć plotkom? ;)
10
Przez moment myślałem, że Kondziowi chodzi w tym miejscu o Real Madryt :)
7
Czyste koszulki na ten moment to niestety bajka, w dzisiejszych czasach potrzebujemy sponsora, żeby móc konkurować z najlepszymi i nie musieć sprzedawać swoich topowych zawodników. Zarząd powinien ponegocjować z QA i wydusić przynajmniej wyrównanie kontraktu, jaki United ma z Chevroletem. Ale ja uważam, że QA to wcale nie jest najgorszy sponsor - jedne z najlepszych linii lotniczych świata. Sporo zespołów ma Emirates, również arabskie... Jak dla mnie to nie stanowi problemu. Sponsor, którego bym nie akceptował, to byłaby np. firma bukmacherska (i wcale nie piję tutaj do niedawnego sponsora koszulek Realu ;) ), czyli firma zajmująca się czymś naprawdę kontrowersyjnym, "infamita", jakby to powiedział Don Corleone (ten filmowy, nie nasz!). Linie lotnicze o wysokim standardzie są jak najbardziej OK.
Oczywiście, pomysł zmiany nazwy stadionu trzeba im wybić z głowy, ale raczej żaden zarząd się na to nie zgodzi, bo to byłby polityczny strzał w stopę.
4
Do tego Luis ciągnął cały Liverpool i prawie wygrał z nimi mistrzostwo, natomiast Alexis ciągnie Arsenal (lepszy kadrowo, przynajmniej moim zdaniem) i bije się o 4. miejsce... Bez Suareza Liverpool stracił tyle, ile Barca straciłaby bez Messiego, a może i więcej.
2
No i czasem Masche dostaje w tym sezonie minuty na pozycji DM - nie w ważnych meczach, bo wtedy Busquets jest generalnie niezbędny, ale w mniej ważnych, kiedy może go odciążyć - i wywiązuje się z tego przyzwoicie. Ale w tym momencie to Jefecito w parze z Pique sprawdzają się najlepiej jako para stoperów. Bartra i Mathieu tak samo będą zbierać minuty z mniej wymagającymi rywalami, ale nie nazwałbym tego problemem! Problem to był, jak mieliśmy kontuzjowanego Puyola, Pique, Mascherano obu w średniej formie i nieopierzonego Bartrę, do tego jeden z nich łapał kontuzję a nad innym wisiało widmo pauzowania za kartki... Były mecze, gdzie Adriano był ustawiany na stoperze, i to był dopiero problem!
1
Plusowanie z tego widoku dyskusji włączonego z "aktywności obserwowanych" już działa, ale dalej nie mogę plusować jak włączę widok dyskusji przy "odpowiedziach na komentarze".
4
Z tego, co pamiętam, to kwota za Rakiticia była ujawniona przez Zubiego i Mestre na konferencji po zakończeniu okienka transferowego, gdzie wyjaśnili dokładnie wszystkie transfery - zapamiętałem to, bo Zubi wtedy mówił, ze Ivan to jedyny transfer, który osobiście negocjował i oczywiście posypały się tradycyjne hejty, że co ten Zubi tam robi, skoro nawet transfery negocjuje kto inny :D
2
Można rzec, że część tego, co Tiger zarobił na trafianiu do dziurki, stracił przez... trafianie do dziurki ;)
2
Bo transfer Neymara kosztował 57 milionów - reszta, czyli około 30 milionów, to "koszty poboczne", których się nie wlicza do kosztów transferu. Nikt nie mówi, że nie zapłaciliśmy tych 87 czy iluś milionów, przecież rok temu na konferencji zarząd dokładnie to wyjaśniał.
Co do przekrętów, to pewnie faktycznie były - ale to nie Bartomeu ani Rosell za nimi stali, Barca korzysta z usług najlepszych firm prawniczych i ci ludzie generalnie są na tyle obeznani, że wiedzą, co można wykorzystać, jak zinterpretować przepisy, żeby zaoszczędzić kasę - i tak właśnie zrobiliśmy. Bartomeu i Rosell jako zarządzający klubem po prostu ponoszą za to odpowiedzialność, co nie znaczy, że musieli o wszystkim dokładnie wiedzieć i to rozumieć, proste.
4
Ale Sanchez zwykle grał w Barcelonie na skrzydle. To nie był środkowy napastnik. I wtedy był przyklejony do linii bocznej, proste. To, że Alexis teraz gra zarąbiście w Arsenalu, nie znaczy, że grałby dobrze w Barcelonie - jak na mój gust grał nieźle, ale nigdy w pełni nie odpalił.
3
Ale obrona gra naprawdę najlepiej od długiego czasu. Potrafimy się bronić i przy kontrach i przy ataku pozycyjnym (pomimo tego, że to się rzadko zdarza), do tego przy stałych fragmentach gry, co było naszą piętą achillesową przez ostatnie lata. Bramki, które tracimy w tym roku to albo błędnie podyktowane karne (2 gole z Atletico), albo przypadek (samobój Alby i pierwszy gol z Villarreal) albo indywidualny błąd techniczny gracza, który akurat jest ostatnim obrońcą (gol Torresa i Vietto). Żadnej z tych rzeczy nie da się wyeliminować poprzez trening czy zmianę taktyki. Naprawdę, nasze ustawienie w defensywie w tym momencie zestawione z formą kluczowych graczy to w tym momencie naprawdę solidny mur. Zobaczcie, jak wczoraj Sevillą wchodziła w defensywę Realu choćby. U nas Atletico przez 3 mecze tylu sytuacji klarownych nie miało!
1
Grał nieźle, ale bez przesady - nie świetnie... Ze Szwajcarią pobił rekord strat na MŚ z jakimś kosmicznym wynikiem około 20 :P
4
W tym sezonie Busi miał dołek formy zaraz po powrocie po kontuzji, czyli w meczach z Realem, Celtą i Almerią, gdzie faktycznie zagrał słabo, szczególnie w tym ostatnim (chociaż z drugiej strony, zagrał wtedy dobry mecz z Ajaxem w LM). A hejtowany tutaj jest za każde spotkanie praktycznie. Masche to zarąbisty DM i na zastępstwo Busiego jest jak znalazł, ale grając tak jak Barca i mając piłkę przez 70% czasu meczu, dużo więcej daje Busi, będący świetnym rozgrywającym.
5
Oprócz tego fragmentu o Pique (który jak dla mnie jest teraz jednym z najlepszych ŚO na świecie), to zgadzam się z Tobą :) Masche rzeczywiście u nas nadaje się niestety bardziej na stopera, na DM nie daje tyle płynności w grze co Busi. A żeby trochę Cię wesprzeć, to parę statystyk Sergio, które zebrałem w tym sezonie w Lidze i LM: prawie 5 odbiorów na mecz (90 minut) przy niecałej jednej stracie, 1632 podania przy celności na poziomie 93% (nie wliczając podań głową, celność to ponad 96%!), 50% podań "do przodu", 82 długie celne podania na 100 prób :)
7
Sergio w tym sezonie zagrał kilka słabszych meczów (szczególnie pasmo Real, Celta i Almeria z rzędu, gdzie był po kontuzji), ale w przekroju całego sezonu prezentuje się całkiem nieźle. A od meczu z RSSS (gdzie był jednym z lepszych graczy Barcelony) prezentuje naprawdę bardzo dobry poziom, we wszystkich meczach z Atletico był kluczowy dla zwycięstwa. Zobacz, jak wyglądało rozegranie w ostatnim meczu z ligowym z Elche, gdzie grał Mascherano - brakowało płynności. Z Villarreal Busi faktycznie zagrał słabiej, chociaż to też kwestia taktyki Villarreal moim zdaniem. Bardzo dobre mecze Busi rozegrał natomiast jeszcze z Bilbao, Sevillą, pierwszy mecz ligowy z Villarreal, wbrew pozorom i pomimo głupiej straty zakończonej bramką - z Espanyolem, z Valencią, drugi mecz w LM z Ajaxem i z PSG. Pominąłem tutaj mecze z "ogórkami", gdzie padał grad goli dla Barcy.
1
Ja dalej wolę Suareza niż Sancheza. W tamtym sezonie statystyki Alexisa wyglądały ładnie, ładnie wyglądały również statystyki Pedro, ale co z tego, jak w ofensywie gdy nie szło, to obaj byli zgaszeni? Suarez nawet bez bramek daje więcej, niż przyklejony do linii Alexis, który będzie biegł jak jeździec bez głowy do końcowej linii.
2
A Busquets to się nie dorobił (Pique zresztą też)? Sergio wszedł do drużyny na początku ery Guardioli, więc już te kilka lat bycia podstawowym graczem ma za sobą - i to kilka lat obfitujących w największe sukcesy w historii klubu. Te 2 złe sezony, to właściwie o kogo Ci chodzi i o które sezony? :)
7
Kto jak kto, ale Busquets jest absolutnie kluczowym zawodnikiem dla naszej gry i nie ma się co dziwić, że rzadko kiedy go zastępuje Mascherano. Podwyżka mu się zdecydowanie należy. Pomimo słabszej postawy w poprzednim sezonie (jak zresztą całej drużyny), w tym gra zwykle na dobrym poziomie, z wyjątkiem paru spotkań, zaś w tym roku kalendarzowym prezentuje naprawdę wybitną formę (może poza meczem z Villarreal, ale wydaje się, że Marcelino Garcia Toral odrobił akurat pracę domową i skutecznie wyeliminował go z gry, bo w pierwszym spotkaniu z Żółtą Łodzią Podwodną na początku sezonu Busquets był mózgiem Barcy).
1
Aż dziw bierze, że taki cytat został wybrany - ale ja to jak najbardziej popieram, więc propsy dla redakcji! Nieważne sympatie "polityczne" w Barcelonie, najważniejsze, żebyśmy wygrywali, więc obecnie powinniśmy popierać działania prezydenta mające nacelu obronę klubu i zawodników :)