3

Ale zamiast kogo miałby grać? Pique w tym momencie to absolutny top, a Masche sprawdza się w strategii Barcelony Lucho doskonale, będąc stopero-defensywnym pomocnikiem. Na mecze z najmocniejszymi rywalami paradoksalnie właśnie ta para ŚO, tak hejtowana przez ostatnie sezony, sprawdza się najlepiej. Oczywiście, Bartra powinien dalej zbierać minutki w takich meczach jak wczoraj.

13

Faktycznie gole Cristiano są ostatnio bardziej "decydujące" - jak Real wygrywa jedną bramką, to nie ma się co dziwić! Barca strzela 5 goli, Messi sam trafia 3 razy i asystuje Neymarowi, ale przecież w akcji z golem Suareza brali udział tylko Mascherano, Adriano i Suarez, więc i tak by wygrali bez Messiego! Pokrętna logika, haha :D

2

Luisito Suarezito już wiedział, jak sobie zapewnić zwolnienie z tych meczorów na Copa America... Ja Ci mówię, że on przeczuwał, że będzie zajęty wygrywaniem Ligi Mistrzów i odpuści sobie Copa America, w końcu jedno takie trofeum już ma w kieszeni! ;)

11

To nie kwestia jednego meczu z RSSS i wyjęcia po nim wniosków, to kwestia tego, że taktyka Lucho nie mogła zatrybić od razu. To nie nastąpiło gwałtownie, lawinowo i nagle, jak to sam trener mówił - jak po naciśnięciu magicznego guzika - tylko po prostu musiało się dotrzeć. Defensywa była poukładana od początku sezonu, z drobnymi mankamentami, które są usuwane na bieżąco. Ale zmiana stylu gry na taki, który będzie jednocześnie zgodny z naszą filozofią - ofensywny, piękny dla oka i polegający na utrzymywaniu się przy piłce - z nowymi elementami jak szybkie, skuteczne kontry, więcej rozwiązać przy SFG, gra bardziej wertykalna, inne role zawodników na boisku - wymagało czasu. Ludzie nie pamiętają już, że w meczu z RSSS też nasz pressing funkcjonował bardzo dobrze, kulała jedynie skuteczność i wykończenie, Real miał ogromne szczęście, że dowiózł ten wynik do końca!

6

Autobus postawiło, przecież momentami nawet w drugiej połowie mieli po 8 graczy w samym polu karnym! Po prostu tym razem szybko nam się udało ten autobus rozmontować, najpierw postraszyliśmy strzałami z dystansu i przerzutami na skrzydła, a po pierwszej bramce to taktyka się zaczęła sypać jak zawsze. Przecież oni rzadko kiedy wychodzili za połowę! ;) Otwartą piłkę to grało wczoraj Depor z Realem.

3

Prędzej Ronalda ustrzeli znowu jakiś snajper z trybun, akurat w momencie, gdy będzie w polu karnym rywali - tak jak było w pierwszym meczu. Tam oberwał Cristiano i Marcelo :(

1

W swoim poprzednim poście dosyć jasno dałeś do zrozumienia, że dla Ciebie to 2:0 jest pewnym i przekonującym zwycięstwem.

2

Mina Lucho na tym zdjęciu wydaje się mówić "I co wy na to, hejterzy?" :D

1

Kiedy to Pique grał tragicznie w tym sezonie (jeżeli to masz na myśli)? Po prostu leciał na niego cały hejt prasy, ale to nie znaczy, że grał słabo, nawet w klasyku, gdzie dostał barbarzyńską notę 3.5 ratował nam tyłek wielokrotnie i był obok Alvesa najlepszym obrońcą.

Razorek ma rację co do Montoyi. Jego problemem nie jest brak formy, tylko brak ogarnięcia taktycznego, chaotyczność. Douglas pod tym względem o wiele lepiej się prezentował, cały czas wystawiał się z przodu do piłek, był aktywny, zaliczył nawet asystę (wiem, Montoya też ma dwie asysty), problemem Douglasa było kilka baboli pod własną bramką, ale i Montoya się nie wystrzegał błędów w defensywie. Żaden z nich nie prezentuje obecnie poziomu gry w Barcelonie, oczywista sprawa, wiec jest to czysto akademicka dyskusja (zresztą Adriano też się słabo spisuje).

1

Do tego bądźmy szczerzy, w angielskiej piłce łatwiej sobie poradzić takiemu zawodnikowi, bo tam są po prostu słabsi obrońcy (nie licząc czołowych drużyn), drwale, których można objechać nawet nie biegając. No i w Hiszpanii chyba łyknął i tak więcej "taktyki" niż na Wyspach. Tutaj nie może po prostu być trzecim napastnikiem, tylko musi więcej pomagać w defensywie, w pressingu.

1

Deportivo zagrało bardzo otwarte spotkanie i Real powinien nastrzelać goli bez liku, tymczasem przy remisie nikt nie mógłby mieć pretensji. Do tego chyba Marcelo dołącza do grona zajeżdżonych graczy i wypada z kontuzją, a to jeden z ich głównych motorów napędowych.

Najbardziej mi się podobało to, z jaką łatwością Depor dochodziło do sytuacji. Rozumiem, że w Realu gra rezerwowy środek obrony, ale Cuenca robił z nich wczoraj parę razy wiatraki, każda bardziej składna akcja Deportivo kończyła się strzałem, w tym parę razy było naprawdę groźnie.

1

Z nami na Riazor też w sumie nie stawiali autobusu tylko grali dosyć otwarte spotkanie, dlatego łatwo wygraliśmy. A na CN to sobie mogą stawiać autobusy :>

1

Jasne, nie ma co od gościa cudów wymagać i też specjalnie nie liczę na to, ze Depor dziś specjalnie powalczy. Z drugiej strony, obrona Realu też nie wygląda powalająco, ogłaszanie Varane'a jednym z najlepszych stoperów świata okazało się przedwczesne, a Nacho na ŚO to mniej więcej to, co było u nas parę sezonów temu z Adriano na tej pozycji.

1

Ciekawostka: ten dziadek, Manuel Pablo, ma na koncie tyle samo tytułów Mistrza Hiszpanii co Cristiano Ronaldo! :D

3

Właśnie, Villarreal to naprawdę bardzo dobrze poukładana drużyna. W sumie nawet w ostatnim meczu, to (oprócz gola Pique po SFG) bramki i karny padły po indywidualnym błędzie (Messi) i dość przypadkowych fliperach w polu karnym (Iniesta i karny). Jak dla mnie to teraz piąta siła w Hiszpanii, a przy lepszym składzie mogliby się bić nawet o 4. miejsce z Valencią, bo Sevilla jednak jest tylko systematycznym średniakiem, który w meczach z mocniejszymi rywalami zbiera zęby z podłogi.

1

Myślałem, że dzięki tym sankcjom transferowym przynajmniej będziemy mieli sezon ogórkowy wolny od tych plotek. No cóż, okazuje się, że jest jeszcze gorzej i plotki transferowe zaczynają się pojawiać już teraz, chociaż kupować będziemy mogli dopiero za rok. Nie ma co tego komentować nawet na ten moment, bo przez ten czas może zabłysnąć 150 nowych gwiazd, które będą pasowały do nas stylem, a zawodnicy, których nazwiska teraz się przewijają, mogą przedłużyć kontrakt, zmienić klub, stracić formę i złapać przewlekłe kontuzje, więc to jest wróżenie z fusów.

9

Ale przyznaj, nie obraziłbyś się, jakby tak Deportivo i Real Ci ten kupon popsuły, co? ;)

4

Abelardo prawie nic się nie zmienił, odkąd u nas grał! Przynajmniej o nim Mourinho nie mógłby powiedzieć, że wyłysiał, więc robi coś, co nie sprawia mu przyjemności - bo Abelardo zawsze miał taką fryzurkę :)

3

Z Messim też bym tutaj nie przesadzał - wiadomo, że to był Messi i zawsze będzie miał cudne statystyki, ale w porównaniu do jego poprzednich meczów nie było wcale tak super. Jak dla mnie średni mecz Messiego, na 7-7,5 - czyli i tak bardzo dobrą notę - ale cieniem rzuca się kilka niewykorzystanych sytuacji: skiksowany wolej, słaby strzał odbity przez obrońcę po podaniu Iniesty no i trafienie w boczną siatkę z bliska po tej akcji, gdzie Dani podał bardzo ładnie do Suareza i ten tylko przyjął piłkę, ale nie był w stanie strzelić. Przy golu to 90% roboty odwalił Suarez (i ewentualnie pressing chyba Iniesty), asysta - super, tutaj z kolei największa robota przy golu Messiego, karny dosyć przypadkowy (ale i tak na plus).

Ja Messiemu dałem 7, mógłbym się zastanawiać na 7.5 - granica błędu. Rafinhi dałem 6, wyżej na pewno bym nie dał, 5-5.5 byłoby też pewnie ok. Jak dla mnie ZM był Pique, który znowu trzymał w ryzach obronę, do tego dołożył bramkę (która była wynikiem dobrego ustawienia i zamieszania zrobionego przez cały zespół ale przede wszystkim podania Messiego - oczywiście!). Iniesta też świetne spotkanie, chyba jego najlepsze albo jedno z najlepszych w tym sezonie. Masche bardzo dobrze, na ten mecz nadawał się lepiej od Busiego (patrząc przez pryzmat ligowego spotkania) i dobrze, że zagrał.

3

Rafinha to po prostu nie jest taki typowy pomocnik z krwi i kości. On najlepiej się czuje na fałszywej dziewiątce, czyli gdzieś, gdzie już nawet Messi tak naprawdę nie gra. Nie można mieć dwóch wolnych elektronów hasających w ataku, do tego jeszcze Neymara i Suareza, którzy mają bardzo dużo swobody. Rafinha jest przestawiany na inną pozycję - widać po nim zaangażowanie, próbuje brać ciężar gry na siebie, ale efektów z tego jest jak na razie bardzo mało. Jego gra w odbiorze też póki co pozostawia wiele do życzenia (nawet porównując choćby z Iniestą). Ale fajnie, że Lucho widzi w nim przyszłość i daje mu szansę gry nawet ze stosunkowo trudnym przeciwnikiem, jak Villarreal. Szkoda, że Roberto tyle tych szans nie dostaje.

A co do Thiago, to zgadzam się z Al Fayedem. Zresztą w jego grze było zawsze dużo takiej nonszalancji, nie zawsze potrzebnej, zdarzały się głupie i niepotrzebne straty. Nie uważam, żeby oddanie go za 25 baniek do Bayernu było złym posunięciem, szczególnie patrząc na jego kontuzje. Rafinha ma może większy potencjał, zobaczymy, co z niego wyrośnie.

5

Świetny wywiad (i duże brawa dla redaktorki za przetłumaczenie całości!), Pique jest inteligentnym gościem i w tym sezonie nie można mu zarzucić, że jest bardziej celebrytą niż obrońcą. Okazuje się, że jego zapowiedzi z początku sezonu nie okazały się czczym gadaniem, bo pierwszy raz od kilku lat naprawdę w pełni wykorzystuje swój olbrzymi potencjał, jest bardziej zwrotny i szybki i przede wszystkim potrafi utrzymać koncentrację przez 90 minut.

Czy widziałbym go kiedyś jako kandydata na prezydenta Barcelony? Czemu by nie! Utożsamia się z naszym klubem i widać, że ma go w sercu, do tego nie jest chorągiewką w sprawach politycznych i z pewnością potrafiłby bronić dobrego imienia Barcy. No i jest piłkarzem ze światowego topu, który pracował z największymi trenerami, więc nie można mu zarzucić, że nie zna się na piłce!

1

Nie zapełnia swoich kieszeni? :) I prezesem Realu jest ot tak, zupełnie charytatywnie, to takie jego hobby i konik? :)

2

No, ostatnio w pierwszym meczu ćwierćfinału CdR z Atletico! ;)

3

No nie? Nawet z Athletic przy obu bramkach próbował asekurować i ratować sytuację, chociaż był w najtrudniejszej pozycji (i nie można go winić za te gole). Albo co zrobił przy strzale Unaia Lopeza w 53' minucie - krył Aduriza, ale jak piłka trafiła do Lopeza, to błyskawiczny obrót i wślizg, koleś co prawda oddał strzał, ale pewnie wyrastający jak spod ziemi Pique go wystraszył, bo mógł to dużo lepiej wykończyć.

1

Ja bym zdecydowanie dał Pique na ŚO, od początku sezonu grał nieźle, a od powrotu do pierwszego składu jest w wyśmienitej formie, obecnie chyba najlepszy ŚO na świecie. Dla mnie Bravo - Juanfran, Pique, Godin, Marcelo - Busquets, Modrić, Tiago - Messi, Neymar, Cristiano.

1

Już wynikło coś dobrego z tego transferu, asysta do Adriano w meczu z Elche :)

1

Mi się też wczoraj Masche bardzo podobał na DM, ale nie ma co rozpaczać, bo zamiast niego zagra Busquets - mamy dwóch fenomenalnych DM, z których każdy daje co innego. Masche był lepszym wyborem na wczoraj, bo Villarreal przeprowadza świetne kontry, często gra z pominięciem 2. linii i ma szybkich zawodników w ataku. W większości meczów bardziej przydaje się Busquets, który zwykle nawet nie musi biegać, bo się idealnie ustawi, zaasekuruje co trzeba, wyżej odbierze piłkę i bardziej pomoże przeciwko autobusowi - z Bilbao dla odmiany Sergio zagrał znakomity i perfekcyjny mecz.

1

Neymarowi się należy krytyka, bo wczoraj zagrał słabsze spotkanie, ale nie można go oczywiście hejtować za niestrzelonego karnego, jakby to było niewiadomo jak ważne, tutaj masz rację! Mi na myśl od tych statystyk, które przytoczyłeś, przypomniał się jeszcze półfinał ME 2000 pomiędzy Włochami i Holandią, gdzie to dwóch naszych barcelońskich graczy - Kluivert i Frank de Boer, będący specjalista od jedenastek - nie potrafiło pokonać Toldo.

4

6 miesięcy przed końcem kontraktu to można rozmawiać z zawodnikiem, którego się pozyskuje za darmo. Tutaj wiadomo, że chodzi o transfery, gdzie będzie trzeba zapłacić jego klubowi, więc negocjować zawsze można.

5

Myślę, że tym razem jakaś grubsza sprawa, skoro nawet AC/DC woli grać na Calderon.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?