Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
W sumie takie kopnięcie do Suareza na "a może dojdzie" dało Barcelonie drugą bramkę :)
5
Cała pomoc ma obecnie dużo więcej zadań defensywnych, stąd ten "zmierzch" Xaviego czy Iniesty. Generał wczoraj zagrał przyzwoicie, chociaż nalezy mu się bura za tę akcję, gdzie już minął Iraizoza i przekładał na prawą nogę. Iniesta w meczu z Villarrealem grał nieźle, ale oprócz braku błysku warto zauważyć, że po prostu jest nieco skonfundowany swoimi nowymi, bardziej defensywnymi zadaniami - tutaj się zgodzę z autorem, że bardziej nadaje się obecnie na pozycję Xaviego.
Jedynym pewniakiem w pomocy na ten moment jest Busquets. Od meczu rewanżowego z PSG gra przynajmniej dobrze (z wyjątkiem tydzień temu w spotkaniu z Villarreal), z Atletico zagrał super we wszystkich meczach, a wczoraj zagrał chyba najlepsze spotkanie w tym sezonie (jedyny minusik na zaspanie i stratę/brak opanowania piłki przy drugim golu, ale to naprawdę mały minusik) - oprócz perfekcyjnego ustawiania się, czytania gry, odbiorów i wychodzenia spod pressingu, warto zwrócić uwagę, jak cały czas zabezpieczał atak w razie straty, a czasem wręcz robił za osobistego ochroniarza Messiego (akcje z 11' i 20' minuty). Wisienką na torcie jest oczywiście asysta i w ogóle spory udział przy tym golu (Sergio wyprowadził akcję i pod polem karnym oddał piłkę do Messiego), ale Busi miał też udział przy drugiej bramce (odbiór Mathieu na własnej połowie i długie podanie Sergio do Suareza uruchamiające kontrę skutkującą bramką) i trzeciej bramce (wysoki odbiór piłki i szybkie podanie uruchamiające kontrę). W ogóle wczoraj Sergio sporo akcji przyspieszał, starał się grać do przodu bezpośrednio do napastników - 2 razy prawie udało mu się posłać prostopadłe podania pomiędzy obroną, raz był chyba spalony, drugi raz ktoś w końcu przeciął.
3
Ja to widzę tak:
Przy pierwszym golu głupia strata Messiego, gdzie ma za sobą tylko graczy defensywnych i obok Busiego. Alba na swojej stronie musi asekurować flankę, żeby nie poszło podanie na wolne pole do De Marcosa. Mathieu spodziewa się podania po tym, jak Unai Lopez dostaje piłkę i zaczyna się cofać, w momencie podania rusza biegiem - tutaj błąd Mathieu, bo mógł zrobić wślizg i to od razu skasować. Pique nie ma szansy zdążyć i zablokować strzał. Alves nie wie, czy asekurować Pique, czy przejąć Rico, który jakimś cudem przepchnął i wyhamował kryjącego go Rakiticia - i robi najgłupszą rzecz, bo po prostu biegnie między oboma. W sumie Aduriz nie ma szans odegrania do Muniaina w tej sytuacji, a Alves też go nie kryje, tylko biegnie za nim - do tego nie przejmuje Rico, który zostaje sam. Zauważ, że Alves zrobił bardzo podobną akcję w 53. minucie - konkretnie to widać jak na zegarze jest 52:46. Pique kryje Aduriza w polu karnym, a Alves podchodzi i stoi za jego plecami, przez co Unai Lopez ma cały pas startowy wolny i dochodzi do bardzo groźnego strzału - znowu Pique jako jedyny próbuje coś zrobić w tej sytuacji i chyba przynajmniej wystraszył trochę młodego Baska :) Ale jak dla mnie to przede wszystkim wina kolejno Mathieu, a dalej Alvesa i Rakiticia.
Przy drugim golu zaspanie i głupia strata Busquetsa, przez co poszła szybka akcja. Alba i Mathieu mogli chyba obaj wybić piłkę, bo mieli blisko - ale jednak lepszym rozwiązaniem byłoby, jakby wybijał Francuz, bo Alba by wybił w środek i mogłoby być dalej niebezpiecznie. Pique znowu bez szans zaasekurowania, Bravo nie zabezpiecza krótkiego słupka - przy strzale z takiego kąta, do tego po ziemi, to jak dla mnie trzeba zaliczyć błąd bramkarzowi. Tym razem najbardziej Bravo, dalej Mathieu, najmniej Busi i ewentualnie Alba.
11
Już jedną passę 18 spotkań bez porażki im przerwaliśmy tydzień temu, więc nie widzę przeszkód, żeby w środę zakończyć kolejną :)
1
Trzeba się cieszyć, że Xavi z klasą przyjął rolę, jaka przypadła mu w tym sezonie - faktycznie nie gra pierwszych skrzypiec, ale murem stoi za trenerem, do tego jak już wychodzi na boisko, to gra przynajmniej dobrze. Jeżeli dalej będzie akceptował taką rolę, to też nie miałbym nic przeciwko, żeby pograł jeszcze kolejny sezon, biorąc pod uwagę sankcje transferowe i fakt, że i tak nie będziemy mogli ściągnąć nikogo w jego miejsce i zakończył u nas karierę.
1
To tylko pokazuje, że należy dać nowemu trenerowi trochę czasu. Szybkość, z jaką Barca notuje progres w tym sezonie, musi być zatrważająca dla naszych rywali :>
2
Teraz się też nie będziemy musieli martwić, że straciliśmy 3 gole, ale nie tylko dlatego, że strzelimy więcej - tylko dlatego, że obrona też gra coraz lepiej (może pomijając błędy z ostatnich 2-3 spotkań) i po prostu nie będziemy tyle tracić! :>
2
Ale w poprzednim sezonie wygraliśmy z nimi oba mecze ligowe, a w CdR było bardzo wyrównane spotkanie. A w tym sezonie nasz styl gry ewoluował i zmienił się, w poprzednim też nie daliśmy rady wygrać z Atletico, a teraz mamy 3/3 wygrane. Serio myślę, że te wnioski w stylu "papier, nożyczki i kamień" są zbyt daleko idące :)
1
Które? :) W sumie okładki MD i Sportu to takie trochę klatka po klatce :D
1
Graliśmy z Realem jeden mecz w tym sezonie i to w momencie, gdy drużyna była w budowie i chyba mieliśmy największy dołek formy, więc nie ma co ferować jakichkolwiek wyroków. Patrząc na obecną formę obu zespołów - oczywiście do klasyka jeszcze ponad miesiąc i wszystko się może zmieniać - obstawiałbym pewne zwycięstwo Barcy :)
36
Patrząc na to, jak od dłuższego czasu grała Barca B i jakie miała wyniki, to nie dziwne. Zawodnicy grali każdy na siebie, obrona nie ogarniała - taka decyzja była do przewidzenia. Zobaczymy, czy Vinyals coś zmieni, ważne, żeby spokojnie utrzymać się w drugiej lidze i wyciągnąć maksymalny potencjał z młodych, szczególnie ze względu na sankcje transferowe.
8
Myślę, że porównywanie zasług trenera i najlepszego piłkarza na świecie jest bez sensu. Taktyka Lucho jest zależna przede wszystkim od Messiego, bo idiotyczne byłoby nie wykorzystywanie najlepszego piłkarza świata w pełni mając go na podorędziu. Każdy wielki zespół będzie zależny przede wszystkim od swojego najlepszego piłkarza i to jest oczywiste.
Natomiast chyba nie trzeba tutaj wypisywać, ile rzeczy w naszej grze zmienił Lucho. Barcelona gra kompletnie inaczej niż przez ostatnie 3 lata, szybciej, bardziej efektownie i efektywnie. Wczorajszy mecz oglądało się świetnie, nie było wolnego klepania, każdy element działał perfekcyjnie - rywal się nie zamurował, co nam ułatwiło oczywiście zadanie, ale dawno nie miałem takiej przyjemności z oglądania gry Barcy!
1
Najpierw było uznane jako bramka Messiego i jeszcze chwilę po meczu tak to wyglądało na stronie LFP i wszystkich stronach ze statystykami, dopiero potem zmienili (pewnie Florek zadzwonił gdzie trzeba ;) ).
4
Mecz z Celtą był po meczu z Realem. Przed klasykiem mieliśmy 4 punkty przewagi i mimo porażki pozostaliśmy liderami - dopiero w kolejnym spotkaniu z Celtą to Real nas wyprzedził.
3
To nie było patrzenie krytyczne tylko hejtowanie. Nie wszystko funkcjonowało, bo Lucho szukał najlepszych sposobów, nie każdy wypalił, dlatego gra się zmieniała - ale jak dla mnie to proste, że nowemu trenerowi należy dać czas. To samo z rotacjami - dzięki temu teraz wyglądamy świeżo jak nigdy w tym momencie sezonu, do tego wszyscy gracze dostali minuty.
3
Dobrze napisane, ja tam od początku w niego wierzyłem i teraz z dziką satysfakcją patrzę na wirtualne nietęgie miny jego hejterów :> Ale to nie jest tak, że zadziałał jakiś magiczny pstryczek po meczu na Anoeta i nagle wszystko zaczęło funkcjonować, bo ja dostrzegałem coraz więcej zmian i ulepszeń dużo wcześniej, tak samo jak wzrost formy poszczególnych zawodników (m.in. gościa z Twojego avatara, który gdzieś od meczu z PSG praktycznie nie schodzi poniżej dobrego poziomu - pomijając słabszy mecz z Villarreal, ok - a w starciach z Atletico no i wczoraj zagrał wybitnie). To w końcu musiało zatrybić na całego i gramy fenomenalną, szybką piłkę, do tego potrafimy się bronić i przy kontrach, i przy SFG, i przy ataku pozycyjnym. Takiej Barcy chciałem.
26
Sędzia zapisał trzecią bramkę Messiemu i tyle, nie ma co zmieniać. Jak dla mnie też "z duchem gry" to był gol Messiego, znając życie przyznająca Pichichi Marca uzna ten gol jako samobój, żeby Messi miał mniej :)
0
Dzisiaj po Messim najlepszy na boisku, kolejny bardzo udany występ :)
1
Masz mnie, nie byłem pewien, czy to 2 czy 3 sezony temu było ;)
Jasne, nie chodzi o to, żeby była pełna zgoda, bo zanudzilibyśmy się na śmierć nie wymieniając różniących się poglądów - ale tutaj dochodzi do tego, że ludzie nawzajem sobie przy każdej okazji nawrzucają, nawet, jak nie mają nic ciekawego do napisania - byleby tylko dokopać komuś, z kim mają niesnaski.
3
Z Elche grał Mascherano, Busi wszedł w końcówce - i z Masche nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze, a z Busim mecz był rozstrzygnięty. Z Villarrealem się zgodzę, że zagrał słabo, jego najgorszy mecz od dłuższego czasu (od meczu z Almerią konkretnie), z Atletikiem we wszystkich 3 spotkaniach zagrał bardzo dobrze (szczególnie w dwóch meczach na Camp Nou, gdzie pressing był wzorowy, do tego Busi miał swój udział w kilku bramkach z nimi - nie mówię tutaj nawet o wywalczeniu karnego i główce przy samobóju Mirandy, ale choćby szybkie wyprowadzenie kontry na 3:1 w ligowym starciu). Z Deportivo też zagrał na dobrym poziomie.
0
A niech zmarnuje i 50 - jak strzeli jedną bramkę, która nam da zwycięstwo, to i tak będę zadowolony ;)
5
Endless! Dobrze Cię widzieć wśród żywych po tak długim czasie :) Oby to nie było tylko chwilowe mignięcie, liczę, że masz jakieś ferie czy coś ;)
Co do banu Korbela, to miesiąc jest zdecydowanie za długą karą. Zachowanie było trochę dziecinne i nie na miejscu, trzeba przyznać, że nasz Korbel troszkę sprowokował redakcję do takiego działania, ale nawet kilka dni byłoby sporą karą dla tak aktywnego gracza. Cała tamta dyskusja nie miała zbyt dużego sensu.
Co mi się natomiast bardzo nie podoba, to wszystkie te podziały, które się ostatnio generują pomiędzy nami. Przecież wszyscy jesteśmy kibicami Barcy, jak to napisał Wpwelement i wszyscy mamy wspólnych "wrogów", tymczasem gdy nasza szatnia jest zjednoczona jak nigdy a my mamy okazję doskoczyć do najgroźniejszego rywala - kłócimy i żremy się jak, za przeproszeniem, jacyś politycy. I to o oceny sprzed pół roku. Wiadomo, że żadne oceny nie mogą być do końca obiektywne, wiadomo też, że nikt z nas nie ogarnia spotkania na tyle dobrze, żeby w pełni zrozumieć wszystkie niuanse taktyczne, oceniamy tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej, a do tego każdy ma swoje własne kryteria oceniania.
Redakcja powinna o tyle sumienniej dokonywać oceny spotkań, że ich noty, a dalej podsumowania, w bardzo dużej mierze wpływają na postrzeganie gry danego zawodnika przez szarych użytkowników, a więc kształtuje opinie. Przez to później często popadamy ze skrajności w skrajność, zaczynają się hejty i obrażanie naszych graczy, wzajemne niesnaski - nie tędy droga!
1
Patrząc na wczorajszą grę Realu, myślę, że Barca w najsłabszym momencie sezonu również ich sporo przewyższała ;)
2
Biorąc pod uwage, że to dopiero drugi mecz Barcy na nowym stadionie Basków, a w pierwszym przegraliśmy 0:1, to nie dziwne, że nikt z naszego tercetu nie strzelił bramki - można nawet powiedzieć przecież, że nikt z drużyny nie strzelił! :P
Dzisiaj trzeba zagrać intensywnie i agresywnie, liczę na najmocniejszą jedenastkę z Mathieu w miejsce Mascherano. Chciałbym zobaczyć pokaz siły Barcy w kontekście wczorajszego wyniku z Vicente Calderon!
2
Świetnie się ogląda takie gole Messiego z komentarzem Raya Hudsona, czyli "Dona-Corleone komentatorów"! :)
1
Courtois nie jest? Przecież chyba 2 sezony temu Messi mu załadował z wolnego, jak grał w Atletico, co było 2:1 po tym golu i gracze z Madrytu mieli pretensję, bo Messi nie zagrał na gwizdek :D
2
Parafrazując kolegę Cosinusa, to nie było tyle potknięcie, co wyrypanie się z całym impetem na twarz o twardy bruk ;) Dzisiaj liczę, że Barca zagra tak jak z Atletico - agresywnie i intensywnie.
8
Real już od kilku meczów wyglądał jak kolos na glinianych nogach, który zaraz się przewróci: z Cordobą wygrana w męczarniach i przy ogromnym szczęściu, Sevilla nie wykorzystująca chyba trzech setek w samej pierwszej połowie i do tego tracąca gola na moment po wejściu rezerwowego bramkarza, gdzie wiadomo, że defensywa jeszcze się nie "poukładała". Wczoraj w końcu trafili na mocniejszego rywala, który wykorzystał ich braki i słabości, do tego mieli naprawdę pecha do kontuzji - ale nie czarujmy się, to nie eksperymentalna linia obrony im przegrała ten mecz, tylko kompletna impotencja w rozegraniu i w ataku. Zero celnych strzałów na bramkę, serio?! (nie wiem do końca, czy strzał Illarry byłby celny czy nie, Moya to odbił ale leciało tak, że mogłoby wpaść pod poprzeczkę albo trafić w nią) Jeden z najlepszych ofensywnych tercetów na świecie nawet nie dochodzi do sytuacji, zdobywca ZP za poprzedni rok jest widoczny jedynie jak siedzi na boisku i rozkłada ręce ze skwaszoną miną albo nie potrafi opanować przy linii prostej piłki, 100-milionowy transfer pamiętam tylko z akcji jak wjechał w Moyę bez skrupułów i skopał leżącego Mandżukicia... Jak gra Realu będzie dalej wyglądać w ten sposób, to nie zdziwiłbym się, jeśli do klasyka to Barca będzie przystępowała z pozycji lidera.
1
Wysłałem CV, zobaczymy - ale na razie nic nie mogę powiedzieć oczywiście i muszę się odciąć od spekulacji i doniesień prasowych ;)
1
Może Illarra dostanie jakieś minuty dzięki temu. W sumie dzisiaj był najgroźniejszym piłkarzem Realu... :D