0

@nwchades i dochodzimy do sedna sprawy.
Zastanawia mnie przede wszystkim to, czy osoby, które obecnie tolerują homoseksualizm (orientację seksualną), tolerować będą inne "preferencje" (do dzieci, mrówek i innych) jeżeli zostanie to w sposób "naukowy" wyjaśniony. Ciekawi mnie, czy będą bronić równie zacięcie tych osób... Czy jednak odczucia moralne wezmą górę...

0

@IronSanHybrid czym różnisz się od osób, które 20 lat temu uważały homoseksualizm za chorobę? Czy dopiero "naukowe" wyjaśnienie preferencji - tutaj akurat "pedoseksualizmu" - będzie dla Ciebie jednoznaczne z traktowaniem takich osób za kolejną "orientacje seksualną"?

0

@IronSanHybrid rozumiem, że dla Ciebie pociąg do osoby o tożsamych z Tobą cechach fizycznych nie jest "chorobą, zaburzeniem", natomiast do osób nieletnich jest...

0

@nwchades pedofilia to w większości przypadkach gwałt - to jasne.
Ale, tak jak od początku mówiłem - mówimy wyłącznie o skłonnościach.
Zatem jedyny argument za tym, że jest "zaburzoną" preferencją seksualną ogranicza się do tego, że osoby małoletnie nie mają rozwiniętych cech seksualnych. Czy zatem homoseksualizm - preferencja osób o podobnych cechach płciowych - Twoim zdaniem jest ok?

0

@IronSanHybrid stary ale to nie jest odpowiedź na pytanie. Nie mówimy już o pedofilii (czyli, o oprawcach), a o osoba ze skłonnościami do nieletnich. Dlaczego "pedoseksualizm" to Twoim zdaniem choroba - i dlaczego podobnym nie jest dla Ciebie homoseksualizm?

0

@IronSanHybrid dlaczego homoseksualizm - nie jest dla Ciebie zaburzeniem, natomiast pedoseksualizm - w Twoim odczuciu wypełnia znamiona zaburzeń?

0

W sumie od początku zaznaczyłem, że mówię WYŁĄCZNIE o skłonnościach seksualnych. Nie o czynach prawem zabronionym. Rozumiem, że mogło to wywołać niezrozumienie, dlatego "niepopełniającego czynu zabronionego pedofila" nazwałem "pedoseksualistą".
Zatem, Panowie, @IronSanHybrid , @nwchades , @semafor - preferencje seksualne względem osób nieletnich, to waszym zdaniem choroba, czy orientacja seksualna?

0

@IronSanHybrid tak, jak @nwchades słusznie stwierdził - moje rozważania powinienem kierować w kierunku PREFERENCJI seksualnych. Czy Twoim zdaniem preferencje względem osób nieletnich to choroba, czy orientacja seksualna (określmy ich "pedoseksualiści")?

0

@nwchades @semafor Panowie, ale tutaj się nie zrozumieliśmy. Nie mam nic przeciwko homoseksualistom - ich sprawa, ich życie - godzą się na to dwie strony, nie dochodzi do czynów niezgodnych z prawem - spoko.

Być może źle zadałem pytanie, więc wrócę do początku - czy uważacie, że osoby z "pociągiem do nieletnich" (tak, jak @nwchades słusznie zauważyłeś - nie są to pedofile) to odmienna orientacja seksualna, czy choroba?

Jeżeli choroba - czy determinantom w takiej opinii jest wyłącznie "zakaz prawny" czynów?

0

@IronSanHybrid i o to mi właśnie chodzi. Kiedyś homoseksualizm uważano za chorobę - dziś już nie.
Co do duchownych - jest mi to niezwykle obojętne, jak żyją.
Nie mówię o "legalizacji pedofilii", bo to samo w sobie jest łamaniem prawa. Mówię jedynie, że prawdopodobnie lada - maksymalnie - naście lat i skłonności pedofilskie będą uznawane za "skłonności" seksualne - nie chorobę.
I liczę, że kiedy "pedofile" wyjdą na ulice, by głosić swoje skłonności seksualne - będziesz bronił ich "skłonności", bo przecież świat się rozwija.

0

@semafor konsultacji nie potrzebuje. Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - nie bierz udziału w dyskusji.

0

@nwchades otwórz umysł to zrozumiesz. Podkreślałem - mówimy tu wyłącznie o preferencjach seksualnych.
Homoseksualizm traktujmy w naszych rozważaniach, jako "pociąg" do osób tej samej płci.
Pedofilię, jako "pociąg" do osób nieletnich.
NIE mówimy o oprawcach.

0

@IronSanHybrid nie rozumiesz o co mi chodzi...
Co będzie kolejnym etapem? Duchowni domagający się możliwości wychowywania "własnych dzieci"? Wychowywanie dzieci nie oznacza łamania celibatu.
Dalej - co jeżeli np. za kilka lat osoby o skłonnościach pedofilskich zaczną domagać się możliwości adopcji - bo przecież ich "jedynie" skłonności nie czynią z nich oprawców.
Czy na to też będzie tolerancja i zgoda?

0

Z uwagi na to, że lubię trudne tematy... Moja ciocia wrzuciła na facebook'a obrazek - skracając jego treść do meritum, które chciałem poruszyć "orientacja seksualna nie jest wyborem, nienawiść jest wyborem".

Czy waszym zdaniem, skłonności pedofilskie (mam tutaj na myśli wyłącznie preferencje seksualne - nic więcej) lub inne dewiacje w przyszłości będą traktowane jako "orientacja seksualna"?

Jeszcze ciekawsze pytanie, które możecie zadać znajomym (tym, którzy logicznie myślą i lubią "zagwozdki") - czy takie osoby (wyłącznie o preferencjach seksualnych) w takim samym stopniu będą tolerowane, przez tych, którzy dzisiaj nawiązują do tolerancji homoseksualistów?

I jeszcze raz podkreślam - mówię tu wyłącznie o osobach z zaburzeniami preferencji seksualnych - nie o "oprawcach". Z takimi "wiecie, co robić".

Żyjemy w czasach, kiedy osoby o ekstremalnych zboczeniach głośno domagają się swoich praw (czyt. np. adopcja), domagają się "równego traktowania"... Kiedyś homoseksualiści chowali się po jaskiniach - teraz... nie mają oporów. Czujecie do czego to może zmierzać?

0

@Phatro ja bym chętnie zobaczył (porządnego) PO i (zmiennika) LO w miejscu Coutinho...

0

@mindbender84 kolejna spina PO vs PiS a to wszystko relacjonuje jedyna słuszna i Polska TVP xD

0

@Veb1233 Borussia? Odesłać do klauzuli.

2

@Hubertusk 100% zgody. + wzmocnić boki obrony, bo z Semedo i Wague to my raczej średnio na jeża wyglądamy...

1

@bias czyli coś na wzór naszego Coutinho, z tym że Coutinho nie dołożył "własnej" cegiełki do żadnego tytułu...

0

@masq jestem ciekawy czy Bayern poszedłby na wymianę Coutinho + np. Rafinha - Kimmich.

0

@Avada Kedavra nie mam pojęcia, jak obecnie wygląda praca nauczyciela. Jeżeli rzeczywiście, obecnie zarabiają 3-4 k netto i wymaga to 18h pracy/tyg (4 godziny dziennie) to stawka jest bardziej niż bardzo dobra. Zastanawiam się tylko, skąd w takim razie te wszystkie krzyki i manifestacje. Mówiłeś, że masz w rodzinie nauczycieli - czy wszyscy tak zarabiają? Czy rzeczywiście jest to 18h pracy/tyg? Nie mówię tylko o czasie w szkole, jako budynku, a o rzeczywistym czasie pracy (czyli przygotowanie do zajęć + weryfikacja postępów ucznia, jeżeli ma miejsce itp. itd.).

0

@ViscaBarca123 a niech idzie... gwiazdeczka

4

Odnosząc się pośrednio do postu @kerouac i odpowiedzi użytkownika @zenoowity - pojawił się bardzo ciekawy temat do dyskusji...

Zakładamy - 99% ludzkości wyginęła.

Co (poza ogniem, kołem, czy reprodukcją, uprzedzając prawdopodobne odpowiedzi) byłabyś/byłbyś w stanie zaoferować "nowemu" światu?

Przyznam, że moje "kompetencje" są praktycznie zerowe. Wstyd przyznać...

2

@kerouac i pomyśleć, że problem blackout'u mógłby zostać rozwiązany już 100 lat temu... Niestety, problem w tym, że ten "człowiek cywilizowany" jest człowiekiem bardzo ograniczonym - myślącym głównie o własnych korzyściach i własnym portfelu.

0

@_marcin_BARCA_ uważam, że ZNACZNE (zawód nauczyciela powinien być jednym z lepiej "opłacalnych" - minimum 2 x średnia krajowa) zwiększenie wynagrodzenia ZNACZNIE poprawi jakość kształcenia. Z kilku powodów, które są tak logiczne, że prawdopodobnie nie ma sensu bym o nich pisał.
Oczywiście reformy wymaga cały system edukacji - ale to długi temat.


https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/23769/1/SE%2047_2018_Stefan_Kwiatkowski_Inetta_Nowosad.pdf

1

@kerouac biorąc pod uwagę, że dawno nie miałem styczności z kadrą nauczycielską - prawdopodobnie tak jest.
"Jaka płaca, taka praca" dotyczy bardziej dawania z siebie dodatkowych %, chęci wzbogacania efektywności lekcji i tym samym doskonalenia siebie.
Do nauczycieli mam wielki szacunek - m.in. z uwagi na to, że ich wynagrodzenie nie jest adekwatne do obowiązków (wpływu na życie społeczeństwa), a mimo to nie spotyka się ludzi, którzy wykonują ten zawód "na odp...".
Nie mam pewności czy nadzór końcowy państwa byłby odpowiedni. Być może w zakresie weryfikacji "niezbędnego minimum" - tak.

1

@kerouac ilość kalendarzowych dni wolnych nie jest równa z rzeczywistym "dniem wolnym". Osobiście, jako nauczyciel prawdopodobnie mnóstwo czasu spędzałbym na własnej nauce i przygotowaniu zajęć. Oczywiście nie mówię, że robią to wszyscy, ale jeżeli ktoś rzetelnie i dobrze chce przygotować swoją pracę to czas wolny poświęca na przygotowanie materiału w jak najbardziej "przyswajalny" i efektywny w kształceniu. Osobiście prowadzę "szkolenia" zawodowe i na przygotowanie 15 minutowego materiału poświęcam praktycznie cały dzień.
Zatem - jeżeli pytasz o obecnych nauczycieli - prawdopodobnie podchodzą do tematu "jaka płaca taka praca". Moje wypowiedzi odnoszą się do tego, jak powinien wyglądać zawód (i również wykonywanie pracy przez nauczycieli) - nie, jak wygląda. :)

0

@draxidox być może pracujesz, jako architekt - ale nadal - to nie zmienia faktu, że ten zawód jest dla ogółu społeczeństwa i gospodarki praktycznie bez znaczenia.

4

@Avada Kedavra ile może nauczyciel "w porywach" zarobić? 3000 zł? Nawet jeżeli zarobi 3000-3500 zł to jest to śmieszna kwota mając na uwadze efekt gospodarcze/społeczne jego pracy.

0

@draxidox co z tego? NADAL efekt jego pracy nie wpływa na życie ogółu społeczeństwa. Praca nauczyciela - jak najbardziej.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?