0

Wszyscy to interpretują jako komentarz do meczu, a może Gerard po prostu butt-tweeted przez przypadek albo Milan lub Sasha zabrali mu telefon, gdy nie patrzył :) W sumie dopóki Gerard sam tego nie potwierdzi, to te trzy kropki niczego nie znaczą. Oczywiście wiemy, że znaczą to, co znaczą, ale jakby się uparł, to nikt mu nic nie udowodni ;)

4

Niby Ramos taki dojrzały, dojrzalszy od Pique, a jakoś zawsze czuje się wywołany do tablicy każdą wypowiedzią Gerarda i daje się wciągnąć w polemikę jak dziecko.

5

Rzadko bywam na centralnym, ale tyle osób to tam się chyba ciągle przewija. Choć zwykli podróżni raczej nie stoją w grupie, może stąd to wrażenie ogromnego tłumu :D

9

Nawet gdybym chciała, nie potrafię nie wierzyć. Może się na tym przejadę, może nie, ale przynajmniej nie będę się czuła głupio, gdy przejdą dalej. Vamos!

0

Dla Ciebie tak, dla zestresowanego gimnazjalisty to najważniejszy na ten moment egzamin w życiu ;)

0

Poza odpałami z PSG ojciec raczej tonuje swoją radość w mojej obecności. Ja to samo robię przy nim. To brat próbuje mnie zawsze drażnić i drwi sobie, gdy Barca przegrywa. No ale dzisiaj nawet ojciec nadepnął mi na odcisk.

2

Na złość mu zrobiłam za dzieciaka, a potem gdy na poważnie zainteresowałam się piłką, to wybór drużyny był dla mnie oczywisty.

7

Nie no, spoko :D
Mój tata po remontadzie z PSG - Banda oszustów, sędzia pomógł.
Także mój tata, ale po dzisiejszym meczu - Sędzia uznał gola ze spalonego, to uznał, po co dyskutować?
Facet ma 60 lat :)

2

Onet i wp.pl rozpływają się nad Realem, Interia i Przegląd wspomniały o błędach sędziego. Ciekawe jak będzie jutro.

1

Co się odwlecze, to nie uciecze. Kiedyś przyjdzie, może za rok, może za dwa, ale przyjdzie.

0

Niech tylko spróbuje. Jak ma trafić, to drugiego swojaka :D

0

Nie mogli tego gola wcześniej strzelić? Żeby tylko teraz Real nic nie wcisnął.

1

Lewy podszedł, to i karny trafiony. Genialnie je wykonuje.

0

Nie jestem dobra z matmy, ale chyba nie chodzi w niej o czyjeś przeczucia. Przed Realem jeszcze dwie drużyny, a nie droga prowadząca po czerwonym dywanie wprost do pucharu.

1

Nie pierwszy i nie ostatni słaby mecz Barcy w historii jej istnienia, a ten się poczuł jakby ktoś na niego napluł? Niezła faza. A myślałam, że ja przeżywam porażki.

0

Mojego tatę też irytowali, ale mnie się podobało. Sam mecz nie był szczególnie ciekawy, więc fajnie że rzucali wieloma anegdotkami, nawet jeśli większość była zupełnie przypadkowa.

5

Wielkanoc jest mniej skomercializowana, mniej się o niej gada, nie tworzy się o niej świątecznych piosenek, to i trudniej się wczuć jak się nie jest mocno wierzącym.

0

Pique ćwiczył też w ten sam sposób po kontuzji. Ogółem na piasku masz mniejszą stabilność, więc mięśnie ciężej pracują i lepiej się wzmacniają, ale jednocześnie nie są tak narażone na urazy, bo piach amortyzuje dużo lepiej niż twarde podłoże.

1

Oj przecież tutaj każdy wysoki wynik nazywa się gwałtem. Bo wysoka przegrana i gwałt to porównywalny poziom traumy przecież, nic tylko śmieszkować.

0

Piosenki bardzo często się powtarzają. Jak wybierasz wykonawcę, dajmy na to, Celin Dion, to musisz wybierać z góra trzech, czterech jej piosenek i to tych popularnych, bo nie dają tam takich, które są mniej znane ;) Wtedy wystarczy tak jedna nutka i masz poprawny tytuł. W finale jest trudniej, ale można też dłużej posłuchać, więc i rozpoznać jakąś piosenkę nie jest znowu czymś niemożliwym.

0

W takim razie pozostaje mi liczyć na to, że kiedyś to wszystko przejdzie. Choć na ten moment nie wiem czy chcę ;)

0

Sporo osób pisze o różnicy motywacji u Realu i Barcy. Mnie osobiście bardzo ciekawi, skąd taka różnica i czy rzeczywiście jest. Nie kupuję argumentu o nasyconych trofeami gwiazdach, bo choćbym wygrała dwieście razy w bierki, to chcę wygrać też po raz dwusetny pierwszy. Leo wygrał masę trofeów, a jednak wczoraj miał motywację, by grać. Z kolei Gerard z porównywalną ilością trofeów już nie wyglądał na równie zaangażowanego. To o co tu chodzi, skoro obaj mają mentalność zwycięzcy?
A może rzeczywiście nasi gracze stracili motywacje, a odzyskać ją wcale nie tak łatwo, nie ważne o co się gra i ile pieniędzy zarabia. Chyba każdy z nas z doświadczenia wie, że czasami zmotywować się nie jest łatwo, nawet z ważnego powodu.
Przydałoby się coś, co rozpali z Barcelonie znów głód zwycięstw, który wciąż w niej siedzi, a przynajmniej wierzę że siedzi. Pytanie tylko co, bo stary-nowy trener to tak jakby zmienić w samochodzie kołpaki i liczyć na to, że jakimś cudem będziemy szybciej jeździć.

3

Nie zazdroszczę kibicom wymienionych przez Ciebie klubów, ale gdy klub, który kochasz radzi sobie kiepsko, to jednak boli i fakt, że przez ostatnie lata dzielił i rządził za wiele nie zmienia. Rozum mówi "spokojnie, to tylko gra", ale serce łamie się w pół, bo to AŻ gra ;)
Czasami mnie przeraża to, jak bardzo pokochałam klub złożony z osób, których nigdy osobiście nie poznam i który oddalony jest ode mnie setkami kilometrów.

1

Szkoda tylko, że serce też roztrzaskuje mi na kawałki :D

8

Jaka ja parę lat temu byłam głupia sądząc, że kibicowanie to fajna zabawa.

1

To jeszcze nie finał, opanujcie się ludzie. Jeszcze co najmniej dwie drużyny na ich drodze stoją.

0

Nie tak to miało wyglądać.

0

Nie, trening regeneracyjny należy się po meczu. Po prostu. Takie są zasady i nic ich nie zmieni, bo co swoje, to piłkarze wybiegali. Intensywniejszy trening dzień po rozegraniu dziewięćdziesięciu minut spędzonych na bieganiu, to nigdy nie jest dobry pomysł. Trzeba doprowadzić organizm do porządku. Poza tym to także regeneracja psychiczna, po przegranym meczu bardzo istotna.

0

Przepraszam bardzo, ale trening regeneracyjny zawsze jest dzień po meczu niezależnie od wyniku, więc nie wiem skąd to oburzenie.

0

Nie ma dla mnie nic wspanialszego niż szczodrość ludzi wobec siebie nawzajem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?