Nigaki
Dołączył/a: styczeń 2015
28 obserwujących
9 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
17
Ach te nieśmieszne stereotypy.
13
„Wprowadź Sergio do swojego życia” - brzmi jak zaproszenie do sekty :D
2
Kiedyś tak robiłam, gdy jeszcze chodziłam do gimnazjum bodajże. Jeśli moja mama wracała później z pracy, to siedziałam nieco dłużej przed telewizorem i oglądałam jakieś chore programy. A przynajmniej próbowałam, bo wyobraźnię mam tak bogatą, że łatwo mnie takie rzeczy przerażają. Nawet gdy byłam już nieco starsza i miałam te 18 lat, obejrzałam w środku nocy jakiś filmik o dziewczynie w windzie, która zachowywała się dziwnie, patrzyła czy ktoś ją śledził i gestykulowała do nikogo, a później znaleziono ją martwą w zamkniętym od zewnątrz zbiorniku wodnym na dachu. Ogółem bardzo popularny filmik. Taką schizę po tym złapałam, że czekałam od pierwszej do piątej aż mój ojciec wróci z pracy, bo bałam się zasnąć :D
8
Jak to co? Zostało okradzione przez sędziów!
0
Wykorzystał głupotę Nasriego, który dał się sprowokować do sprzeczki. Ładne to nie jest, ale Nasri sam sobie winny.
0
Myślę, że Rafa by mu wybaczył :D
26
Niech go tam Rafinha zbajeruje, no kto jak nie brat ma go przekonać do powrotu? :D
1
A mimo to co roku wykręca liczby niedostępne dla większości piłkarzy. Chyba jednak mu to człapanie nie przeszkadza.
1
A to tę nagrodę odbiera się za kilka spotkań, a nie za cały rok?
0
Zażalenia to nie do mnie, ja tego nie robiłam :P
14
Fajna tapeta na telefon.
https://68.media.tumblr.com/444dfa24b5ba3173aba0cd5ca9eccf28/tumblr_omrjkiwFwL1qg8thho6_1280.jpg
0
Bardzo mi go szkoda, bo liczyłam na niego. Przykro się patrzy na to jak sobie nie radzi nawet z teoretycznie prostym przeciwnikiem, zwłaszcza gdy przypomnę dobie jak się cieszył z transferu tutaj, bo zdaje się jego ojciec zawsze o tym marzył.
Nie znoszę, gdy nowym nabytkom nie wychodzi, bo nie ważne kto przychodzi do tego klubu, od razu ich lubię i chcę dla nich jak najlepiej, ale jak w każdym aspekcie życia, nie wszystkim zawsze wychodzi. Może jeszcze coś z niego będzie, może złapie formę jak Arda na początku sezonu, ale zaczynam powoli tracić nadzieję. Szkoda, naprawdę szkoda.
90
Mecz musi poczekać w kolejce, Niemcy domagają się najpierw powtórzenia Bitwy pod Grunwaldem.
0
Możemy ten komentarz przypiąć gdzieś jak na Facebooku czy Twitterze to się robi?
1
Czy Ty szpiegujesz wszystkich na tej stronie czy po prostu zapisujesz sobie potencjalnie głupie wypowiedzi, które potem możesz w odpowiednim momencie obrócić przeciwko ich autorom? :D
3
Problem w tym, że czytając Twoje komentarze czasami odnoszę wrażenie, że Ty nie krytykujesz Barcelony tylko zwyczajnie jej nienawidzisz. Serio, dziwię się że masz ochotę ją dalej oglądać, skoro tak Ci wszystko w niej przeszkadza. Bycie kibicem klubu to trochę jak związek i jeśli ten jest toksyczny, i nie sprawia radości, to lepiej go zakończyć niż bezsensownie się męczyć, a Ty, mam wrażenie, właśnie się męczysz kibicując Barcelonie. Nie szkoda Ci na to nerwów?
4
Ogółem czasami napiszesz coś fajnego i sensownego, masz dobre spostrzeżenia, ale plujesz jadem gorzej niż kobra.
3
Zgłaszać i nawet nie odpowiadać, a potem napawać się zniknięciem ich komentarzy :D
12
Sergio "Nikt mnie nie pilnuje w polu karnym, więc wyskoczę sobie do dośrodkowania Kroosa i strzelę" Ramos.
Trochę długie imię, ale pasuje mu.
0
Gdyby Real zatrudnił mojego kota, miałby lepszego bramkarza niż Navas. Skurczybyk łapie wszystko :D
0
Powodzenia w nastawianiu się tak samo jak z PSG. Ludzki umysł tak nie działa. Inny przeciwnik, większy margines błędu niż w LM plus wyczerpanie psychiczne po tamtym meczu. Przecież to musiało zmęczyć nawet graczy na ławce, a co dopiero tych na boisku. Pique po ostatnim gwizdku chodził jak naćpany, nie wiedział co się dzieje i dalej nie mógł w to wszystko uwierzyć, a to przecież człowiek, który wygrał wszystko co jest do wygranie w piłce klubowej i reprezentacyjnej. Mecz z PSG wykończył ich psychicznie, a i bez tego Barca ma czasami problemy z motywacją przed pojedynkiem z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami, dlatego w ogóle nie dziwi mnie to, że nie zagrali tak jak z PSG.
0
Też mam dobry humor i po raz wtóry słucham sobie piosenki 442oons o naszej remontadzie. Będę się martwić, gdy straty naprawdę będą nie do odrobienia. Ja to nie trener i piłkarze, nie muszę się martwić cały czas tymi sprawami :D
1
Szkoda, że te memy są już nieśmieszne równie długo, co te o symulkach Busiego :D
3
Jeszcze niedawno mieliśmy 6 punktów straty i byliśmy na wylocie z LM. Dziś po meczu Realu w najgorszym wypadku będziemy mieli 2 punkty straty i mecz w Madrycie do zagrania, a w LM dalej gramy. Real ma zaległe spotkanie, ale tak jak karny to nie gol, tak zaległy mecz to nie wygrana. Dobrze będzie.
1
Przykro się na to patrzy, bo trzymałam za niego kciuki. Gdzieś tam z tyłu głowy wciąż tli się nadzieja, że może jednak Andre odpali, ale jest coraz mniejsza.
0
Tylko że my nie mamy aż tak szerokiej kadry, a zmiennicy dziś zawiedli niestety, więc grało wielu z podstawowego składu, którym na pewno doskwiera zmęczenie, nie uwierzę że nie.
0
Powtórzę, to nie maszyny. Zresztą zmęczenie to pewnie nie jedyny powód tej porażki, bo w innych meczach ze słabszymi drużynami też sobie chłopaki nie radzili. Nałożyły się na siebie zmęczenie, euforia po wygranej z PSG, zlekceważenie rywala i mamy przegraną, ot cała tajemnica.
21
Ej, a może napiszemy petycję, żeby powtórzyli ten mecz? Wynik jakiś nie tego, do sędziów chyba przelew nie doszedł.
Na pewno się zgodzą.
1
Yyy... może. To wciąż ludzie, nie maszyny. Nie ważne jak dobrze jest się przygotowanym do sezonu, gdy przez 95 minut wypruwasz sobie żyły, to potem możesz już nie mieć paliwa na następny mecz. Organizmu nie oszukasz.
24
Meh, nawet mnie nie ruszyła ta przegrana. Byłam na nią przygotowana, grając z Deportivo po takim meczu jak ten z PSG spodziewałam się, że albo spoczną na laurach, albo nie będą mieli sił. Albo jedno i drugie. Nie jestem zła, co najwyżej trochę rozczarowana, bo to jednak porażką, a Barca to drużyna, którą kocham i nie lubię, gdy przegrywa, ale daleka jestem od wieszania psów. Zresztą ja jestem niepoprawną optymistką, więc dalej wierzę w zdobycie ligi pomimo tej porażki. Real pewnie dzisiaj wygra, ale jeszcze wszystko się może wydarzyć.