0

Ale ładnie walnął.

1

Z tego samego powodu z jakiego strzał z dystansu utracił Rakitić, który naprawdę rzadko strzela z daleka. Po prostu wpajają im obu inną taktykę niż w poprzednich klubach. Gomes nie potrafi się odnaleźć, bo każą mu grać defensywnie, a że nie jest zbytnio do tego przyzwyczajony, to tym samym gra zachowawczo i nie ryzykuje. Nie ryzykuje, więc praktycznie nie istnieje na boisku, nie rozpoczyna akcji bramkowych, nie asystuje, przez co w oczach kibiców jest bezużyteczny. Kibice na niego gwiżdżą, wywierając tym samym presję. Gracz pod presją popełnia błędy i gra jeszcze bardziej zachowawczo, by dodatkowo się nie narazić na kolejne gwizdy.
Gomesa najzwyczajniej w świecie paraliżuje strach. Nie tylko znalazł się w nowym klubie, który w ostatnich latach miażdżył każdego rywala, ale został też od razu rzucony na głęboką wodę. Z marszu wszedł do podstawowej jedenastki. Dodatkowo ciąży na nim presja ceny, której musi być świadom. Jeszcze do końca nie zaaklimatyzował się w nowym klubie i stylu gry(który trudno nazwać jakimkolwiek stylem), a oczekuje się od niego cudów. To wszystko działa na psychikę, z którą Gomes na ten moment przegrywa, a kibice wcale mu w tym nie pomagają.

6

Więcej niż klub. No chyba że grasz kupę. Wtedy wygwiżdżemy i zmieszamy z błotem.

1

W odrobienie strat przez Real wierzą, ale jak Barca traci jako pierwsza bramkę w jakimś meczu, to już wszyscy zwiastują porażkę. Ot taka ciekawostka :D

2

Bez niespodzianek, Virtusi w finale DreamHacka zmierzą się z SK. Szykuje się dobry meczyk, żałuję że nie obejrzę go na żywo. Głupie strefy czasowe :(

1

Lucho ewidentnie jest już zmęczony tą robotą i niestety udziela się to też piłkarzom. To plus brak odpowiedniej taktyki i mamy co mamy.

0

Tym razem tylko zwycięstwo!

0

Ja teoretycznie mogłabym obejrzeć, bo we wtorek mam drugą zmianę, ale nie wiem czy chce się tak przemęczać. Obejrzę sobie powtórkę z rana :D

0

Ciężko komentować będąc na widowni :D
Edit: Co Neo porobił w ostatniej rundzie w tym smoke'u.

0

Możesz sobie przybić piątkę z Kapitanem Hawkiem, jemu też się dziś oberwało :D

1

That... doesn't make any sense :)

0

Gdzieś tak w gimnazjum zaczęłam czytać fanfiction po angielsku, wrzucając po prostu teksty do translatora. Oczywiście nie wszystko zostawało przetłumaczone, więc musiałam sobie dopowiadać niektóre słowa. Wierz lub nie, ale czytałam tak i czytałam, aż potrzebował coraz mniej pomocy translatora, który ostatecznie porzuciłam. W pewnym momencie zaczęłam też oglądać seriale i filmy tylko w oryginale, nawet bez napisów. To nic, że nie rozumiałam wielu słów albo i całych zdań, ale osłuchałam się z angielskim używanym zarówno przez Anglików, jak i Amerykanów. Czytałam też jak głupia idiomy i różne slangi, żeby rozumieć mowę potoczną. Pojedynczych słówek czytałam tylko to, co podawali mi na lekcjach, a tak wszystko wchodziło mi samo podczas czytania po angielsku czy słuchania.

1

Na pewno nie szukam Twojej uwagi, tego możesz być pewien ;)
Motyw gwałtu, jeśli już musi być obecny, powinien być użyty z odpowiednią powagą. W innym przypadku jest po prostu obrzydliwy, jak na załączonym obrazku. Nie bawi mnie widok zapłakanej postaci, która właśnie została zgwałcona - nie ważne czy to karykatura herbu klubowego czy realistyczny obraz. Nie bawi mnie też nazywanie wysokiej porażki z futbolu gwałtem, bo jakaś głupia przegrana, o której piłkarze i kibice zapomną za maks miesiąc, jest niczym w porównaniu z traumą po gwałcie. Ale nie wszyscy to rozumieją, bo hehe, gwałt, znaczy Barcelona nie miała szans, tak jak nie miała szans bezradna ofiara gwałtu w walce ze swoim oprawcą. Tak śmiesznie, tak zabawnie, hehe.

PS PATRZCIE NA MNIE, SZUKAM UWAGI, BO BRAKUJE MI CHŁOPA!

Tak naprawdę to nie, ale próbuję podbudować kolegę.

1

Dla kogo lepiej, dla tego lepiej. Ja sama nie wiem, jak w tej chwili stoję z moją wiarą, ale jak ktoś wierzy w remontadę, to niech wierzy. Widać tym osobom to pomaga. Tak jak innym pomaga pogodzenie się z losem drużyny.

0

Już jest lepiej, ale ta porażka dalej mi trochę ciąży. Przypuszczam, że przejdzie mi po kolejnym meczu. O ile oczywiście wygramy. Nie zmieni to naszej sytuacji, ale trochę osłodzi ostatnie dni.

0

Ja coś takiego pisałam, ale może ktoś inny wpadł na to samo :D

2

Weź się nie kompromituj. Gwałt w żadnej formie i na kimkolwiek nigdy nie jest śmieszny, nawet w odniesieniu do wysokiej porażki w futbolu.
Trochę dziwnie tu widzieć takie obrazki, gdy w pamięci ma się usunięcie przez moderacje komentarza, w którym jakiś pan zażartował sobie, że zrobi z koleżanką kibicującej Realowi to, co Barcelona zrobiła w pamiętnym meczu wygranym 5:0.

4

Popieram, gorszej grafiki nie dało się wybrać.

0

Jacyś tam ludzie się przesiadają. Pamiętam jak ostatnio był taki dzień i druga linia metra około 13 była zatłoczona. Nie jakoś spektakularnie, ale więcej było ludzi niż zazwyczaj. Nie lubię tych dni darmowych komunikacji właśnie przez to, więcej ludzi z niej korzysta, a ja nienawidzę tłoku :D

0

I tak pewnie byśmy nic nie zrobili, bo nie ma pieniędzy na transfer pomocnika, który tańszy niż 60 mln nie będzie.

1

Nie twierdzę, że tak trzeba zrobić, broń boże nie oczekuje też od ludzi, że nie będą chwalić gry Realu jeśli grają dobrze, ale jednak dziwnie jest coś takiego tutaj czytać.

1

Choć uzasadnione, ciężko się tu czyta pochwały dla Realu przy jednoczesnym krytykowaniu naszych piłkarzy. Jakoś tutaj tak nieswojo teraz.

0

Tylko i wyłącznie Bayern.

11

Mathieu.

1

But... where is the lie tho? Można tę stratę odrobić. Kwestia jest tylko taka, czy się uda.

Z tego co widzę, optymiści nie piszą, że na pewno to odrobimy, ale że będą wierzyć, bo jest to możliwe do zrobienia. I tak w rzeczywistości jest. 0.001% szans, to wciąż szansa.

1

Ale na ten moment 10 osób rozbawiło.

0

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A jeszcze jak przypomnę sobie jak sfrajerzyli tę ostatnie rundy, to mnie krew zalewa :D

4

Drużyna jest tak silna, jak ich lider. Nie chodzi o noszenie, ale jeśli piłkarze widzą, że ich trener nie ma pomysłu na grę i nie robi nic, by to poprawić, to morale podupada.

1

Dzisiaj DreamHack, o 19 pierwszy mecz. Ciekawe jak sobie poradzą Virtusi. Liczę na kolejny finał, miejmy nadzieję z lepszym wynikiem niż na Majorze w Atlancie.

0

Tylko czy jest obecnie trener na miarę Barcelony, bez klubu(w to że ktoś zerwie kontrakt w środku sezonu wątpię), gotowy zacząć od zaraz? Bo głupio by było brać kogokolwiek z łapanki, żeby zwolnić go na koniec sezonu, bo np. inny trener będzie wolny.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?