0

Dlatego, że jego pomysł na zespół nie sprawdził się w Anglii, to po pierwsze. Po drugie, w lidze mistrzów odpadli w półfinale z Barçą, czyli zwycięzcą tamtej edycji. A po trzecie, był tam rok, a ciężko jest zmienić zespół grający co 3 dni, w jeden sezon. A Ty w ogóle pamiętasz te czasy?

0

To jest oczywiste. To samo było z Realem, po ich ostatnich wspaniałych sezonach.

0

Moim zdaniem coś w tym może być, że Martino źle się tu czuje. Nie jest przyzwyczajony do takiej presji ze strony klubu, który żąda od niego samych zwycięstw i od strony mediów, które mimo bardzo dobrych wyników i tak na niego naskakują, mówiąc, że zawodzi. Do ma duży problem, bo zawodnicy są i zawsze będą ponad nim, a przynajmniej w ich odczuciu, bo zdobyli już wszystko i pracowali z największymi trenerami. Nie może podejmować ryzyka zmiany składu, bo naruszyłoby to pewne wypracowane przez lata zasady i wartości, które w każdym normalnym klubie byłyby absurdalne, bo normalnie stary zawodnik w słabej formie nie zabieralby miejsca w składzie dobrze prezentującemu się młodemu piłkarzowi. Barça jednak nigdy nie była normalnym klubem. Osobiście, nie jestem wielkim zwolennikiem Martino, ze względów jakie wcześniej napisałem. Jest zbyt 'mały' na ten zespół, nie wzbudza respektu i poczucia bezpieczeństwa, mimo, że jest oczywiście dobrym trenerem. Poza tym, niestety, ale jest wtórny, bo nie robi nic nowego, co zaskoczyloby rywala i udoskonaliło Barçe. Scolari był moim wielkim marzeniem. Uważam go za jednego z najlepszych, albo i najlepszego trenera na świcie, a to co zrobił z Brazylią jest nieprawdopodobne. Powoli wymieniał skład, tworząc cos nowego, a zarazem nie awangardowego, grając tak samo, jak grali w przeszłości. Mając tych zawodników i takie możliwości jakie ma w Barcelonie, kto wie co mogłoby z tego wyjść, szczególnie, że niektórych już zna.

0

180 cm wzrostu, raczej nie jest to typ napastnika, którego szuka Barcelona, chociaż oczywiście, jego statystyki są imponujące.

0

A faktycznie, zapomniałem o Vertonghenie. Chłopak jest świetnym zawodnikiem, pewnym, doświadczonym i kapitalnym fizycznie. Bardzo chciałbym go u nas zobaczyć, podobnie jak Mangalę, ale niestety, szanse na oba te transfery są nikłe, więc ja zadowolilbym się jednym z nich i np. Balanta, który moze grać rownież na boku. To by było ciekawe. Ja ma nadzieję, że w przeciągu roku pojawią się u nas dwaj bramkarze, 2 boczni obrońcy (na obie strony) i dwóch stoperów. Tu jest ewidentna potrzeba zmiany. Każdy już nas zna, trzeba spróbować czegoś nowego, a jak mozna cos zmienić, mając tych samych zawodników od lat grających tak samo i w klubie i w reprezentacji. Patrzcie na Bartre i Neymara, oni są nowi i dają zespołowi kosmiczne dużo.

0

Gadasz tak nieprawdopodobne bzdury, że nie wiem czy w ogóle chce mi się wchodzić z tobą w dyskusję. Gdzie napisałem, że nie potrzebujemy wychowanków? Ja pisałem o linii obrony. Jeśli uważasz, że w rezerwach Barcelony na pozycji środkowego czy prawego obrońcy jest ktoś, kto poziomem nie odbiega od światowej czołówki albo przynajmniej może do niej dojść, to ja jestem w stanie podać tylko jedno nazwisko, Bagnack, który jest zbyt młody na występy w pierwszej drużynie, mógłby się wypalić. Nie wiem jak długo kibicujesz Barcelony, ale może nie pamiętasz tego, jak zespół był kształtowany za Rijkaarda czy nawet Guardioli. Tego idiotyzmu o Messim i tych dalszych nawet nie skomentuję, bo jest to tak niepasujące porównanie, tak od czapy, a przy tym tak głupie, że nie chce nawet tego poruszać. A jedyne co Ci życzę, to żebyś znalazł w sobie odrobinę obiektywizmu, bo jeśli mając najlepszych zawodników na świecie nie możemy dojść nawet do finału ligi mistrzów, to może jednak nie są najlepsi... Możesz potraktować to jako życzenia świąteczne. I pooglądaj trochę meczów innych drużyn, to zobaczysz jak pewne formację u nas odstają. Pozdrawiam.

0

Ja powtarzam to, co od jakiegoś czasu już mówię, problemem nie jest skład, a ich zaangażowanie w grę i chęć zwycięstw. Bartra jest najlepszym obrońcą, bo nie ma tych trofeów co reszta, bo o swoje miejsce musi walczyć. Podobnie jest z Neymarem czy nawet Cesciem. Przy odejściu Puyola i obecnej formie i wieku naszej obrony potrzebujemy przewietrzenia składu. Nie tylko na środku obrony. Moim zdaniem powinnismy sprzedać prawie 30 letniego Mascherano i zainwestować w jakiegoś młodego, a już doświadczonego obrońcę, np. Mangalę, Otamendiego, N'Koulou, Martineza czy Zouma. Podobnie potrzebujemy na bokach, wg mnie wypalił się Alves, a dla mnie dobrym jego zastępcą mógłby być, oprócz Montoi, Abate lub De Sciglio. Ciekawe, że kiedyś, za czasów Pepa, potrafiliśmy docenić innych zawodników jeśli byli lepsi od naszych i staraliśmy się ich sprowadzić. Teraz żyjemy w nadmuchanej bańce, gdzie wmawiają nam, że mamy samych najlepszych zawodników. To moje pytanie jest, gdzie są tego wyniki? Zespół trzeba budować przez lata, a nie grać bez zmian.

0

Staram się śledzić, w miarę możliwości, jego rozwój i chce powiedzieć, że tak jak Thiago (niestety) był kwintesencją Barcelońskiego ofensywnego pomocnika, tak on wydaje mi się być jego defensywnym odpowiednikiem. Mam nadzieję, że już niedługo zobaczymy jego debiut w pierwszym zespole i bedą go powoli wprowadzać, żeby nie zmarnować jego potencjału, a żeby dostawał wystarczającą ilość minut.

0

No ja bym go powitał z otwartymi ramionami, ale cena jaką trzeba za niego zapłacić rozbija ten pomysł. Mamy do kupna 1 lub 2 bramkarzy, 1 lub 2 stoperów, prawdopodobnie pomocnika i właśnie napastnika, wiec nie mozna na niego wydać 50 mln i potem sie zastanawiać skąd brać pieniądze na resztę. Jeśli uda im sie jakos te pieniądze znaleźć, bierzmy, pewnie, ale najpierw priorytety.

0

Gdyby tylko można było dawać bana za głupotę, to Ty i Twoi biali koledzy moglibyście tylko pomarzyć o wypowiadaniu się tutaj. Jest jeszcze nadzieja, że administrator zbanuje Cię za prowokację i obrazę. Gdzie podziali się prawdziwi kibice, którzy czerpią radość z sukcesów własnej drużyny, a nie z potknięć innych (których notabene nie ma). W odpowiedzi na Twoje kretyńskie zarzuty, radzę zastanowić się, czemu Cristiano, odkąd ma najwyższy kontrakt na świecie, nie jest już smutny. Zanim zaczniesz gadać, myśl.

0

Skoro Alves dostał powołanie, to pewnie zagra od pierwszej minuty. Podobnie jak Alba. W środku mam nadzieje na występ Bartry, a jego partnerem prawie na pewno będzie Pique. Mam nadzieję, że Martino wykorzysta to, że nie ma Xaviego i wystawi w pomocy Cesca. Myślę, że pewny jest też występ Sergio i Iniesty. Song raczej wystąpi w Pucharze Króla. Występ Alexisa jest prawie pewny, a przy nieobecności Neymara i Messiego ryzykownych jest stawiać na Tello, więc raczej wystąpi bardziej doświadczony Pedro. W związku z tym, że ryzykiem jest stawianie na Tello, bo nie jest on gwarancją goli, potrzebny jest typowy napastnik, dlatego przeczucie mówi mi i występie Dongou, który prezentuje się bardzo dobrze i przed sezonem i w jego trakcie. Podsumowując, mój typ to :
Pinto ; Alves, Bartra, Pique, Alba ; Fabregas, Busquets, Iniesta ; Alexis, Dongou, Pedro.

0

Postawmy sprawę jasno, ja nie mam najmniejszej ochoty na licytowanie się, ja powiedziałem swoje zdanie, Ty się z nim nie zgadzasz, to chociaż spróbuj zrozumieć mój tok myślenia, jeśli podejmujesz się dyskusji ze mną, a jeśli nie to postaraj się rozmawiać w normalny sposób, bo tekstami "stek bzdur" czy "pozostawię bez komentarza" prowokuje tylko Twojego rozmówcę. Ja staram się patrzeć chłodnym okiem na mój ukochany klub, bo doświadczenie nauczyło mnie jak cały ten system wygląda. Ja chcę rozmawiać o sezonie obecnym lub o przyszłości Barcelony. Na wspominanie wcześniejszych lat mogę umówić się z kumplami przy piwie, a jeśli chcemy prowadzić merytoryczną dyskusję, postaramy się obaj być obiektywni.

0

Pozostawiam bez czego chcesz, ja nie oceniam po komentarzach sprzed kilku meczów, bo Twoje wypowiedzi nie są dla mnie tak istotne, żebym je zapamiętywał. Powiem wiecej, nie pamietam ani jednej Twojej wypowiedzi, oprócz tych, które napisałeś tutaj, ponieważ nie jestem typem człowieka, który siedzi w domu i patrzy kto co napisał, analizował i zapamiętywał. Nie mam na to czasu. Oceniam Twoje podejście po tej konwersacji.
A po drugie, Milan, Liverpool i City są w tym gronie kompletnie zbędnie, a brak sensu umieszczania ich tam aż kłuje w oczy. Liverpool jest typem zespołu o którym pisze, odradzający się po spadku na dno. Nie musze dodawać, że nie mógł byc w półfinale Ligi Mistrzów w przeciągu dwóch lat, skoro nawet nie brał w niej udziału. Milan, fakt, dna dosięgnął i do tej pory się nie odbił. Balansuje na skraju spadku w,odchłań. Ciy rownież jest zespołem który dopiero w tym sezonie osiagnął stabilizację. Juventus został wyeliminowany przez Bayern, zwycięzcę tej edycji, który rownież wyeliminował nas, moze dlatego nie był w półfinale. A ManUtd zostali wyeliminowani przez jedną z najlepszych ekip świata, w obecnej formie na równi z nami, Real Madryt, co jest żadnym wstydem.

0

Nie lubię odnosić się bezpośrednio, ale musze zgodzić się z AntyTitkiem.
1. Mówiąc 'Galacticos' miałem na myśli tamten nieistniejący już zespół.
2. Zarówno Real, Juventus jak i Liverpool wracają, bądź wróciły do czołówki światowego footballu walcząc o (niektórzy) wszystkie lub (inni) krajowe tytuły. Mówienie o nich, że są pod nami świadczy albo o bezkrytyczności dla naszego zespołu, albo o braku szacunku wobec nich, ponieważ nic nie wskazuje jak do tej pory na to, żebyśmy byli niewiadomo ile nad nimi, szczególnie, że bezpośrednio walczyliśmy tylko z Realem, a wygraliśmy nieznacznie.
3. Upadek Barçy następuje od ostatniego sezonu Pepa, kiedy zespół stracił swoją siłę, chęć walki i zaczął remisować czy przegrywać ze średniakami, a walka o potrójną koronę stała się jedynie marzeniem, a nie możliwym celem (patrz ostatnie 2 sezony).
4. Poziom ligi Hiszpańskiej jest śmieszny i zespoły z ktore występują w Lidze Europy i są naszymi bezpośrednimi rywalami, nie są żadnym kłopotem dla ich odpowiedników z chociażby Anglii, co świadczy o tym, żewszystkie te rekordy są nic nie znaczące, jeśli gramy z przeciwnikami o 2 klasy słabszymi z wyjątkiem dwóch meczów w sezonie z Realem i teraz Atletico.

0

Prawdajest taka, że sukces zespołu zawsze przychodzi po jego wcześniejszej klęsce i odwrotnie. I tak będzie tym razem. Po latach hegemonii Barçy nadszedł i nadchodzi jej upadek. Nie ma innego wyjścia. To nie jest wina Tito, ani Martino, ani jego następcy. Tak było z Galacticos, Milanem, Juventusem, Liverpoolem, Interem, a teraz najpewniej będzie z nami. Dlaczego? Jeśli jesteś najlepszy, wszyscy patrzą na Ciebie, chcą Cię pokonać, każdy Cię zna. Jeśli ktoś Cię pokona, inni za tym idą. Każdy przez ostatnie 2 lata przygotowywał się na walkę z nami, od Realu po Bayern i każdy bał się nas najbardziej. Nie mogliśmy przetrwać dłużej, niż przetrwaliśmy, tak samo jak nie przetrwa Bayern. Dzieje się tak, bo kiedy znajdzie się taki geniusz jak Pep, który wzbudzi chęć zwycięstwa w przegranym zespole i poukłada ich, po jakimś czasie traci możliwości rozwoju i stoi w miejscu. Pep to wiedział, dlatego chciał zmienić ten zespół, złożyć na nowo zanim upadli, nie pozwolili mu, odszedł. Jego zespół był idealny, najlepszy w historii, na 10, ale ten jest pełny błędów, starszy, wg mnie 8, może mniej, a czasy 10 mogą powrócić w 2 przypadkach : albo przyjdzie ktoś z pomysłem i poukłada zespół na nowo, albo wróci Pep i zmieni ten zespół tworząc coś nowego.

0

Zbliża się długo wyczekiwany moment, czyli wielki powrót. Jeśli Martino 'widzi' go na treningu 2 stycznia, to liczę, że już trochę pogra z Elche i większość meczu z Atletico, bo sama jego obecność daje jakąś taką pewność siebie zespołowi. Chociaż, też nie przeciążałbym go od razu, bo czekają nas trudne sprawdziany, chociażby dwumeczu z City, na który Leo musi być w 100% sprawny i gotowy.

0

To była odpowiedź do kolegi 1899Blaugrana... :)

0

Również to podejrzewam, ale piszę to z jednej prostej przyczyny. A może jednak nie i moje słowa do niego trafią. :D Wciąż się łudzę.

0

Miki_Messi2001 apeluję do Ciebię. Ja na prawdę rozumiem, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo mowić i robić co chce, ale proszę Cię, żebyś zastanowił się nad funkcjonowaniem na tym forum, abyśmy wszyscy dobrze razem 'współżyli'. Sposób w jaki wypowiadasz się jest roszczeniowy, pretensjonalny, denerwujący. Do tego wypowiadasz się po kilka/kilknaście razy pod jednym newsem, plus komentujesz większość wypowiedzi innych. Na koniec, starasz się wyjść na wielkiego eksperta, który jako jedyny, najmądrzejszy z całej wsi, wie co jest dobre dla tak wielkiego klubu jak Barça, mając po kilka złotych rozwiązań na każdy problem. To infantylne. Oczywiście, to trochę polska cecha i każdy z nas stara się być ekspertem, ale chłopcze, są pewne granice przyzwoitości. Skorzystaj proszę z rad starszych kolegów, dotyczących Twojego zachowania czy ogólnie rozumianego zachowania, a wszystkim nam będzie żyło się lepiej. Zazwyczaj staram się unikać takich rzeczy i po prostu ignorować, ale nie mam innego wyboru, zaczyna być już to zbyt uciążliwe.

0

1. pokaże*
2. A czemu to ma służyć? Ja się martwię o swój klub i chcę jak najlepiej dla Barcelony? Po co mamy komukolwiek coś pokazywać? Jakoś nie rozumiem tego argumentu.

0

Na pewno lepiej jest go sprzedać do Romy, niż do Arsenalu. Arsenal jest naszym bezpośrednim rywalem w Lidze Mistrzów, do tego siłą europejską, a targuje sie z nimi bardzo trudno , w przypadku ewentualnego odkupienia.

0

Moim zdaniem w zimie powinni opuścić nas wszyscy trzej. Cuenca i Afellay oprócz braku jakichkolwiek perspektyw są rownież zdecydowanie poniżej poziomu Barcelony, nawet na ławkę. Mam rownież przeczucie, że w związku z nadchodzącą emeryturą kapitana, bedzie transfer obrońcy, ale nie doświadczonego i z czołówki światowej, a młodego, perspektywicznego. Mam przeczucie co do Edera Balanty. Rzadko kiedy Barca interesuje się młodymi zawodnikami z lig pozaeuropejskich. Spójrzcie na transfery ostatnich lat. Coś musi byc na rzeczy. Transfer doświadczonego zawodnika na obronę nastąpi, wg mnie, latem, wraz z odejściem Mascherano.

0

Przypominam, że jesteś na stronie kibiców Barçy, więc jeśli ludzie chcą oglądać mecz Barçy, to nie powinieneś ich odciągać.

0

Mascherano jak elegancko wygolony. Bo fryzurka nie może być naganna. :D

0

Mimo, że liczę na to, że będzie wiodącą postacią Barcelony, jeśli Barça planuje kupno napastnika i dawanie szans zawodnikom Barçy B, to nawet przy sprzedaży jednego, dwóch zawodników, nie miałby wystarczającej ilości minut, jakiej potrzebuje na tym etapie rozwoju. Powinni przedłużyć. Poza tym, jeśli Everton będzie wiedział, że Gerard zostanie, będzie im zależeć, żeby jak najbardziej się rozwinął. Jeśli nie przedłużą, nie będą mieli motywacji, żeby dawać mu minuty.

0

Super pomysł, ja bardzo chętnie, ale czy się uda, ciężko powiedzieć. Jeśli chce tu grać, bez problemu. Poza tym w obliczu sprzedaży Dos Santosa i kupna, można wypożyczyć Roberto gdzieś, a o pierwszy skład bili by się Fabregas i Gundogan. Wtedy Xavi pełniłby rolę taką, jaką powinien pełnić od dawna, ławka. Roberto wróciłby, kiedy Xavi skończyłby karierę czyli po przyszłym sezonie, albo rok pózniej. On potrzebuje minut, nawet w słabszym klubie, ale najważniejsze, żeby grał przeciwko trudnym rywalom. Mówienie, że pomoc jest juz obsadzona jest absurdalne. Xavi, który od 2 lat powinien wchodzić z ławki, Roberto, który prawie w ogóle nie gra, Fabregas występujący na ataku i 30-letni Iniesta. Dos Santosa nie wspomina,pl, bo jego dni w Barcelonie są policzone.

0

Jakby nie patrzeć, defensywny pomocnik, który został przeniesiony na obronę, w obliczu problemów zdrowotnych Puyola.

0

Nie nie jest.

0

Jesli to prawda, że kosztowałby tak mało (a nawet jakby kosztował trochę wiecej, to i tak promocja) i zgodziłby się na rolę rezerwowego, to jest to idealny zawodnik dla nas. To jest okazja która się nie zdarza. Szczególnie, że w jego wieku pograłby tu niedługo i kiedy wyrosłby nam Dongou czy Adama, jesli osiągną ten poziom, który mogą, mógłby odejść zakończyć karierę gdzie indziej, a ostatnie lata gry na wysokim poziomie spędziłby u nas.

0

Mangala na pewno jest opcją bardzo ciekawą. Młody, silny, wysoki, dobry technicznie, ale drogi. Na pewno negocjacje nie byłyby proste, szczególnie, że inne wielkie kluby europejskie chcą się o niego bić. Jednak, jesli sam bardzo zechciałby tu zagrać, można próbować sprowadzić. To byłaby nasza broń, jego chęć. Jesli jednak on nie zechce o to powalczyć, to nie ma co się silić. Wystarczy przypomnieć sobie Thiago Silvę. Otamendi też jest bardzo dobrym zawodnikiem. Mógłby wprowadzić spokój i konkurencje w naszej obronie, ale czy on jest tym kogo Barça szuka? Nie wiem. Czytałem gdzieś, tak poza tym, że jest już dogadany z Chelsea i ma do nich przejść w styczniu, bądź na nowy sezon. Słyszał ktoś o tym?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?