7

@Bykunn Jasne, nie odniesiesz się, bo są niewygodne ;) Redakcja nie jest głupia i na pewno zdają sobie z tego sprawę, ale przekonująca ma być konwencja wywiadu ,,o piłce".
@Chwytliwy Dałbym sobie obie ręce uciąć, że tak by było. Z drugiej strony, mówiąc o tym, że nie musimy dorabiać do wszystkiego politycznych ideologii - nie wyobrażam sobie, żeby mój ból był tak wielki jak teraz twój, gdyby w wywiadzie o piłce pojawił się jakikolwiek inny polityk. Jeśli krytykujesz polityka za bycie politykiem, jesteś po prostu mało inteligentny, ale to udowadniasz konsekwentnie w większości komentarzy na ra lambli. Mówisz najwięcej, a jak zwykle masz najmniej wartościowych rzeczy do powiedzenia.

9

@Bykunn No i był ktokolwiek. W czym problem? Nie musimy do wszystkiego dorabiać politycznych ideologii. Jeśli wywiad byłby przeprowadzony z jakimkolwiek innym politykiem, można by było wypisywać to samo. Czy to znaczy, że redakcja ma przestać przeprowadzać wywiady z politykami? Pewnie gdyby wywiad był przeprowadzony z Tuskiem, niektórzy posikaliby się ze szczęścia, a Ty zapomniałbyś o tym, co piszesz teraz. Nikogo nie oszukasz, czego dotyczą Twoje komentarze. Nie politycznego zysku, a tego konkretnego politycznego zysku ;)

4

@Bykunn To jest właśnie działanie wymiany barterowej i tak jak napisałeś, przejaw tego rodzaju zachowań nie dotyczy wyłącznie polityków - jest to normalne. Nie rozumiem tylko tej zatwardziałej, betonowej mentalności, gdzie w sytuacji win-win ktoś ma się unosić honorem i zmienić zdanie odnośnie przeprowadzania takiego wywiadu. Ja nie mam i sąsiad nie ma lepiej, co?

17

@Bykunn Twój zarzut odnośnie ,,narzucania terminów" jest wzięty z kosmosu. Według jakich standardów dziennikarstwa goście mają się dostosowywać do redaktorów, którzy sami ubiegają się o wywiad? Myślę, że gdybyś to przemyślał, sam doszedłbyś do logicznego wniosku, ale ogromny ból dolnej części kręgosłupa na to nie pozwala ;)

0

@NGTRX Pożyjemy, zobaczymy. Bardzo optymistyczny scenariusz, ale mam dobrą pamięć i biorę odpowiedzialność za swoje słowa ;)

0

@Bykunn A niby skąd ja się miałem tego wcześniej domyślić? Założenie łączące socjologię, psychologię czy inne nauki społeczne i technologię jest jak najbardziej aktualne i przydatne. Możesz sobie nawet przybliżyć postać polskiego naukowca, który jest jednym z pionierów tej dziedziny na świecie - Michała Kosińskiego. Swoją drogą, jak wyobrażasz sobie lekcje życia we współczesnym świecie? Ile można uczyć takiego przedmiotu? Tydzień? Semestr? Wątpię też, że takie lekcje cieszyłyby się dużym zainteresowaniem. Raczej większość współczesnych dzieci szybko łapie technologie i nie ma z nią problemów, a problem kontrolowania treści jest po części w gestii odpowiedzialności rodzica.

0

@Bykunn Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że umiejętność korzystania z komputera to żadne umiejętności techniczne? Powiem więcej, były badania przeprowadzane przez UE, które wskazywały Polskę, jako środowisko ,,technicznych debili". Zresztą bałbym się, gdyby tacy nauczyciele jak ty mieli uczyć dzieci rozróżniania fałszywych informacji od prawdziwych...

0

@NGTRX Co potwierdza? Twoją urojoną teorię? Patrzę na edukację z wielu stron. Nie próbuj wmawiać mi, że tak nie jest. Będę pamiętał o tej rozmowie i mam nadzieję, że uda się do niej wrócić za parę lat. Wierzę w to, że przekonamy się czy w szkole była bardziej potrzebna filozofia czy ekonomia ;)

0

@Bykunn Taki przedmiot nazywa się informatyka, ale żadnemu poważnemu programiście nie opłaca się pracować w państwowej szkole... dlatego uczą jej ludzie, którzy zarabiają proporcjonalnie do umiejętności i tak kręci się błędne koło.

0

@NGTRX No i co to udowadnia? Przecież koncepcja, o której rozmawiamy odnajduje swoje fundamenty właśnie w filozofii i etyce. Nie chodzi tylko o nauki, których brakuje, ale cały system nieodpowiadający zapotrzebowaniom współczesnego świata. Jaka cząstka wiedzy przekazywanej w szkołach przydaje się później w życiu i można na niej zarobić. Żadna. Może odpowiedź na Twoje pytanie odnajdziemy w tym kto ma obecnie większą moc realnego zmieniania świata - przedsiębiorcy czy filozofowie?

0

@NGTRX Właśnie nie, rozwiązywanie problemów zaczyna się od edukacji. Jak mówi stara mądrość ,,Z pustego i Salomon nie naleje" ;) W całym tym dyskursie nie wspominam o palących problemach doskwierających nam w tym momencie. Dokładnie z powodu , który przytoczyłeś - edukacji, a w zasadzie niewłaściwej edukacji. Nie wiem kiedy skończyłeś szkołę średnią, ale ja wcale nie aż tak bardzo dawno temu, więc doskonale pamiętam jak niedoskonały jest to system. Zagadnienia przedsiębiorczości, innowacji są całkowicie pomijane. Można by zadać pytanie, dokąd zmierzasz, szkoło? Wrócę do tego, co pisałem na samym początku i myślę, że gdyby zakończyć wtedy rozmowę, wnioski pozostałyby te same. Większość ludzi patrzy na tę całą sytuację, widząc jedynie szczyt góry lodowej problemu. Żeby lepiej sprecyzować - walczy ze skutkami, a nie przyczynami.

0

@NGTRX No właśnie, ale z tego co kojarzę w końcówce Porter mówił o tym, że biznesy (nie chodzi mi o wszystkie biznesy, ale te próbujące rozwiązać problemy - głównie startupy) muszą koordynować swoje plany strategiczne z rządami. Jednym słowem - współpraca. Widać jak bardzo brakuje tego chociażby na przykładzie Polski. Ja nigdy w tej dyskusji nie napisałem, że służba zdrowia powinna być całkowicie prywatna czy publiczna. Piszę o tym, że większość systemów społecznych powinna być ukształtowana w sposób wspierający ideę biznesu. Weźmy pod lupę uniwersytety, które powoli zaczynają to rozumieć i tworzą różnego rodzaju programy i inkubatory. Doskonałym przykładem, na którym powinniśmy się wzorować jest Stanford, który opiera się właśnie o te wartości. Mówimy o uniwersytecie, który stworzył podwaliny dla Doliny Krzemowej. Najlepsze ekosystemy startupów wydają ogromne pieniądze na jakoś kształcenia Spójrzmy na to, o czym mówią nie tylko ekonomiści, ale większość naukowców i przedsiębiorców. System edukacji jest do wymiany. Pytanie tylko jak długo zajmie ta modernizacja i kto przeprowadzi ją szybciej.

0

@Bykunn I znowu potwierdzasz to, że nie rozumiesz, o czym piszę. Podałem ten przykład jako pierwszy z brzegu, gdzie chyba nie sądzisz, że zakładałem nauczanie informatyki bez podstawowej wiedzy. Jestem przekonany, że gdyby duże korporacje znalazły sposób na zarabianie poprzez edukację w biedniejszych krajach- wszystkich byłoby stać na nauczycieli i inwestycje, które żadna z fundacji nie jest zapewnić ;) Myślenie o społecznych problemach, próba rozwiązania ich - to jest właśnie przejaw społecznej odpowiedzialności biznesu. W całej tej koncepcji chodzi o to by zmieniać mentalność ludzi i propagować CSR, łącząc to z zarabianiem pieniędzy. Oczywiście, brak takiej odpowiedzialności widać na każdym kroku, ale właśnie to, o czym rozprawiał Porter w dłuższej perspektywie czasu mogłoby wiele zmienić.

1

@NGTRX Zapomniałem dodać, że oprócz ,,kosmetyków" na porost rzęs istnieją znacznie poważniejsze przypadki jak leki na różne choroby, które pacjent ma brać najdłużej jak się da. Tutaj mamy odwrotny przypadek, gdzie rozwiązanie problemu powoduje stratę zarobków. Co możemy z tym zrobić?

0

@Bykunn W końcu doszliśmy do tego, że przez całą rozmowę przytoczyłeś jakikolwiek sensowny argument. Otóż odpowiedź leży w tym, co napisałem już wcześniej. Biznes nie znalazł odpowiedzi na pytanie ,,jak na tym zarobić". Dlaczego? Bo ludzie zamiast się nad tym zastanowić, wolą pisać, że to niemożliwe, utopijne i tak dalej. Z drugiej strony dotyczy to po części tego, o czym pisałem w komentarzu do @NGTRX. W całej tej dyskusji chodzi o to, żeby nie stopować działań fundacji i organizacji non-profit, ale jednocześnie wspierać przedsiębiorców, którzy chcą rozwiązać problem nie wykluczając przy tym podstawowych praw ekonomii i rynku. Jestem przekonany, że gdyby było więcej ludzi myślących do Portera i innych ekonomistów, problem w braku edukacji byłby mniej zauważalny. Podam prosty przykład - inwestujemy w szkolenia informatyczne dla dzieci w Afryce i dajemy im później pracę w naszej korporacji. Chyba nie powiesz mi, że to zły punkt wyjścia dla rozwiązania problemu edukacji w krajach "trzeciego świata"?

0

@NGTRX Rozumiem Twój punkt widzenia, aczkolwiek ideologia rozwiązywania problemów społecznych poprzez skalowalne biznesy, co do zasady nie powinna być zła. Jako przykład, który potwierdza Twój argument można by było podać koncerny farmaceutyczne, które same stwarzają problem i wszyscy ,,cieszą się" z ich rozwiązań. To akurat też przypadek poruszony na wykładzie, w którym firma sprzedając środki na porost rzęs, nie poinformowała, że przestając stosować środek, rzęsy zaczynają wypadać. Problem, który poruszasz leży w moralności ludzi i CSR. Moje założenie, które od ,,x" czasu próbuję przetłuc przez ścianę, brzmi tak, że szukanie rozwiązań na różnego rodzaju problemu nękające ludzkość, będzie jednocześnie opłacalne i etyczne. Co do ostatniej części wypowiedzi - masz prawo uważać cokolwiek wydaje Ci się za słuszne, i tyle. Ja uważam, że sam początek budowania mentalności przedsiębiorczej odpowiedzialności jest słuszną drogą, a to jak różni ludzie do tego podejdą, tak jak wspomniałem wcześniej, zależy w głównej mierze od ich moralności.

0

@NGTRX Ale przecież Porter mówi o tym, że obecny system nie rozwiązuje problemów i trzeba go zmienić.

0

@Bykunn Dalej nie rozumiesz o czym jest ta rozmowa i sam zaorałeś się tym, że jako przykład podałeś autorkę artykułu, która po 5 latach nauki przyznała rację temu, co mówię od początku dyskusji. Ciągle kręcisz bączki, że masz jakiekolwiek pojęcie o ekonomii ;)

1

@Bykunn Wiesz co jest najzabawniejsze? Ta sama autorka artykułu zmądrzała po 5 latach i zaczęła sprzedawać książki z rozwiązaniem problemu, który na swoim wystąpieniu podkreślił Porter - problem skalowalności biznesu. Twoje naukowe podejście jest po prostu śmieszne. Koniec dyskusji.

https://ssir.org/books/excerpts/entry/social_startup_success_how_nonprofits_launch_scale_up_make_a_difference


1

@Bykunn Wrzuciłeś pierwszy artykuł, który pasował do Twojej tezy i nawet nie przeczytałeś go ze zrozumieniem. To, że nie powinniśmy wywierać na przedsiębiorcach ogromnej presji związanej z szukaniem rozwiązań na nieopłacalne problemy, jest częścią tego, co mówi Porter, ale pewnie nawet w swojej ignorancji nie obejrzałeś tego video.

0

@Bykunn Poza tym, nie twierdzę, że to jedyna słuszna i ,,najprawdziwsza" prawda. Nauka obfituje w wiele pseudonaukowych teorii. Spora część praktyk i narzędzi zarządzania zostało wykreowane sztucznie, wraz z fałszywymi dowodami, tylko do zarabiania pieniędzy w consultingu i na sprzedaży książek.

1

@Bykunn Rzeczywiście śmieszne kiedy osoba nie mająca pojęcia o tematach, na które się wypowiada, próbuje argumentować swoje zdanie ,,bo mi się tak wydaje". I tak to zostawmy, że ja pójdę za nauką, a Ty będziesz dalej utwierdzał się w swoich przekonaniach. Brzmi trochę jak głupota ;)

0

@Bykunn To już zaznaczyłem wcześniej. Z tego co piszesz wynika po prostu, że nie masz żadnej wiedzy o przedsiębiorczości, ekonomii i zarządzaniu.

1

@Bykunn To jest właśnie całe clou problemu - Gdyby mentalność ludzi była ukierunkowana na to jak można zarobić rozwiązując problem społeczny i vice versa, świat byłby dużo lepszym miejscem. Niestety zamiast tego cywilizacja woli zrzucić wszystkie problemy na Państwo i innych. Ucieszyło mnie kiedy Porter powiedział, że większość studentów na Harvardzie to rozumie, bo jest szansa, że ludzie będą dzięki temu w stanie rozwiązać bardzo wiele problemów.

0

@Bykunn Czyli właśnie przyznałeś mi rację ;)

0

@Bykunn No dobrze, a podasz jakiś kontrargument na to, co mówi Michael Porter w swojej krótkiej przemowie, poza tym, że się nie zgadzasz?

1

@Bykunn Przypomniało mi się pewne video, które być może pomoże Ci zrozumieć, o czym mówię ;)

https://www.ted.com/talks/michael_porter_the_case_for_letting_business_solve_social_problems

0

@Bykunn Większość ludzi patrzy na tę całą sytuację, widząc jedynie szczyt góry lodowej problemu, tego dotyczą zarówno Twoje komentarze jak i większość innych w tym wątku. Jest to jak najbardziej w porządku, tacy ludzie też są potrzebni. Ja wolę się natomiast podejmować niemożliwego zadania rozwiązania problemu u jego złoża. Odnoszę wrażenie, że wciąż nie rozumiesz o czym piszę. Cały czas próbuję powiedzieć, że postawione w tej dyskusji pytania na dłuższą metę nie rozwiązują żadnego problemu i tłumaczę dlaczego. Istnieje szansa, że problem w zrozumieniu wynika z tego, iż piszę w bardzo skrótowy sposób. Jestem przekonany, że rozmawiałoby się nam lepiej, gdybyś zagłębił się trochę w tematykę startupów i innowacji. Myślę, że nie ma sensu kontynuować tej dyskusji, bo jeśli nic z tego, co napisałem do tej pory, nie doprowadziło Cię na trop tego, co chcę przekazać, najprawdopodobniej w przypadku kolejnych wiadomości będzie tak samo.

5

@macio_944 Oczywiście, że niektórzy traktują to jako podstawowe i niepodważalne źródło wiedzy. Szczególnie starsi ludzie są narażeni na propagandę. Sam podczas rozmowy z jedną ze starszych osób w swojej rodzinie byłem świadkiem głoszenia prawd niemalże wyjętych z ust dziennikarza wiadomości. Stosowane przez media metody są banalne, ale równie skuteczne. Zdarzało mi się czasami obejrzeć ten program informacyjny ,,dla beki" i wiesz co? Za każdym razem słyszałem praktycznie to samo, zmieniały się tylko słowa i szyk zdań - przekaz ten sam. Mało tego, nawet w tym samym wydaniu w kilku różnych ,,newsach" stosowana była ta sama praktyka. Niestety monotonia i oczywistość całego programu była dla mnie tak męcząca, że nawet ,,dla beki" dawno nie zdarzyło mi się oglądać tego dzieła propagandy.

0

@Bykunn O takich rzeczach przecież żaden lekarz nie powie ;) Poza tym jest to jedna z przyczyn zadłużenia szpitali. Jeśli chodzi o cały system - oczywiście, że trzeba rozważać to od ekonomicznej strony, inaczej kolejne szpitale będą bankrutować, a ludzie umierać w kolejkach. Moim zdaniem powinniśmy inwestować w startupy i rozwijanie ekosystemów przedsiębiorczości w Polsce, a co za tym idzie przedefiniować cały system edukacji. ,,Education drives innovation". Tutaj przytoczę wyniki badania Deloitte. z czerwca 2016 roku
(Zapomniałem dodać skalę 1-4, gdzie 1 oznacza najniższą, a 4 najwyższą)
,,Polska najlepiej sobie radzi w dziedzinie
regulacji prawnych (ocena 2,55) i otoczenia
instytucjonalnego (ocena 2,5). Natomiast
najsłabiej rozwinięte obszary w Polsce to
kapitał społeczny (ocena: 1,5) i finansowanie
(ocena: 1,68). Umiarkowanie rozwinięty jest kapitał ludzki (ocena: 2,27). Ponadto,
z przeprowadzonej analizy wynika, że
dojrzałość polskiego ekosystemu startupów
jest w nieznacznym stopniu zróżnicowana w
zależności od etapu rozwoju przedsięwzięcia.
Polska stwarza lepsze warunki na
początkowych etapach rozwoju startupów
(ideacja i wizja)." Tutaj link do całości raportu: https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/pl/Documents/Reports/pl_Deloitte_raport_startupy.pdf
Optymalizacja i podniesienie efektywności szpitali wydaje mi się być najprostszym, a jednocześnie najlepszym pomysłem na rozwiązanie problemu publicznej służby zdrowia. Wrzucanie pieniędzy przez państwo do niekończącej się dziury, nie rozwiązuje niczego.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?