0

@Terroriser Nie sądzę, żeby myślenie życzeniowe, które próbujesz na przyszłym mnie wymóc, było tym konkretnym i skutecznym rozwiązaniem

0

@Terroriser OK. Ja jeszcze pamiętam jak byłem młody i mój ojciec myślał tak samo, podczas gdy ja zwiedzałem najmroczniejsze zakamarki (legalnego) internetu jako nastolatek. Miałem kontakt z takimi treściami, które by mnie zradykalizowały, gdybym był na to podatny. Obok siedzieli kumple, których ojcowie też mieli o nich jak najlepsze zdanie. Rodzice mówiący na słowo honoru, że dziecko im wszystko mówi, mnie nie przekonują.

0

@Terroriser No ale co się udaje? Znasz ich całą aktywność w internecie? Nie masz żadnych zastrzeżeń co do ich aktywności? Wiesz, że nic nie odwalą w przyszłości? Możesz dać konkretne wytyczne innych rodzicom?

Od hipotezy i argumentu anegdotycznego opartego na self reportingu do konkretnych działach na poziomie społeczeństwa jest baaaardzo daleka droga.

3

Stawianie na gradienty rodem z Microsoft Word 2003 za każdym razem mnie dziwi. IMO wszystkie wyglądają dziadowsko

0

@Terroriser Hipotetycznie tak, ale musisz udowodnić, że tak się dzieje w praktyce. Etap na jakim jesteśmy to niestety całkowite zagubienie potencjalnych edukatorów i myślę, że z biegiem czasu będzie tylko trudniej.
Ja nie wiem co miałbym powiedzieć dzieciom, gdybym je miał, na temat używania social mediów w epoce sztucznej inteligencji. Jak bym miał gwarancję, że zostaną one odcięte od SM do 18 roku życia, to jesteśmy w innej sytuacji i możemy wychowywać dzieci w takich warunkach, jakie znamy i w jakich możemy wyciągać wnioski z poprzednich błędów.

0

@Gall No tak, ale gdzie mylę się mówiąc, że nie było intencją klubu wciskać go do pierwszej 11 drużyny seniorów w tym wieku? Wystąpił w garstce meczów.
Co do poziomu taktycznego niewątpliwie masz rację. Niesamowitej dojrzałości oczekuje się teraz od debiutantów

0

@Terroriser
"Rola rodziców jest nauczenie dziecka odpowiedzialnego korzystania z "dobrodziejstw" wspolczesnej cywilizacji"
Tyle, że nikt nie umie z nich korzystać w takim sensie, jak każdy mniej więcej wie jak uprzejmie rozmawiać z panią w sklepie i spakować się na wyjazd (wstaw dowolną inną czynność nauczaną przez rodziców). Pod kątem rozwoju technologii codziennego użytku nie było bardziej dynamicznych czasów, nie mamy żadnych recept. Raczej kminimy na bieżąco opierając się na podstawowych zasadach naszej kultury.
Przykładowo na AI przygotowywaliśmy się pewnie gdzieś od czasu książek Asimova, co nam ani trochę nie pomaga zrozumieć tego świata. Teraz generujemy akty prawne, ale np. w kwestia praw autorskich została "rozwiązana" na amen. Co rodzic ma powiedzieć dziecku z tej kwestii?

Ogólnie łatwo mówić, Twoja metoda raczej niczego nie rozwiąże. Ograniczenia wiekowe może nie są idealne, ale stanowią przynajmniej twardą regułę, a nie mętne "nauczanie jak korzystać".

0

@clyde To przypomina mi sytuację jak pewnego dnia wezwano do szkoły rodziców jednej z najlepszych uczennic, bo kogoś hejtowała w necie. Dotychczas średnia 5,9, najlepsze zachowanie i nagle przypał. Tylko, że to było koło 20 lat temu. Spodziewałbym się, że teraz jest ostrze

Z tym że teraz jest też o wiele trudniej śledzić co się dzieje + ludzie nie chcą być nauczycielami i brakuje ludzi do pracy. Nie dokładałbym im odpowiedzialności, na to musiałaby być chyba kolejna pozycja

0

@Gall Są takie rozmowy, w których problemem są tylko słowa, ale nikt nie chce o tym mówić

0

@Gall Grał w trzech różnych kategoriach w pierwszym składzie? Chodzi mi o to, że przygotowanie młodych gwiazd do once de gala trwało wtedy dłużej

3

@FCB24 Przez ostatnie 20 lat tylko są ciągle bite rekordy najmłodszego gracza w drużynie. Jak Messi zaczynał, to nikt nie miał w głowie go wrzucać do pierwszego składu przez większość sezonu, przez co nigdy nie porównamy jacy byli w tym wieku

14

Ahhh, call an ambulance... but not for me!

0

@Przemo1 Ja na przykład nie skrytykowałem Brauna, bo nie jest on w ogóle realnym kandydatem w moim mniemaniu, a jedynie manekinem do prezentowania antyekstremistycznych reakcji całej reszty. Po co mam go krytykować? Każdy wie, że to oszołom.

Natomiast Trzaskowski byłby dla mnie politycznie najbliższym kandydatem, ale jego zachowania mnie zupełnie odrzucają i z tego powodu go krytykuję.

Myślę, że to zupełnie rozsądne podejście

1

@maatiixx Chodzi o styl w jakim to zrobił. Można zakończyć rozmowę na wiele sposobów. Unieść się, zacząć gadać bez opanowania i odejść zanim się dokończyło zdanie ze zwieszoną głową po prostu nie jest zachowaniem godnym lidera. Mniej wyglądał jak licealista, który obraził się na nauczyciela.

1

@maatiixx No jasne. Ale odwrócenie się i odejście w momencie jak bijesz się o stanowisko głównego koguta w kurniku jest po prostu słabe

5

Typowy Muzułmanin na wkurwie

0

@Sapos93 Szacun, to jest coś :) Nie będzie mi dane pisać polskich PESów, ale słyszałem jaka to jest jazda. Gratuluję serdecznie!

2

@Aragorn33 Trzeba by lepiej zdefiniować, czym jest konserwatyzm, a czym liberalizm w kościele. Używając tylko tych haseł można się wpakować w tarapaty popierania niezgodnej z własnym sumieniem ideologii.
Jest młodzież zupełnie zarażona duchem woke, coraz częściej neomarksistowska (to obserwuję głównie w Niemczech, mam nadzieję, że Polska się jeszcze broni). Ich nie skłonisz do wspierania kościoła, choćby kolumny w Bazylice Św. Piotra permanentnie przemalowano na tęczowo. Z drugiej strony masz młodzież, która w kościele szuka antidotum na chaotyczny świat, który jeszcze nie określił, jakie wartości są dla niego istotne. Ich z kolei zrazisz nadmiernym luzem, zbyt prędkim zmienianiem wartości i priorytetów. Z drugiej strony jestem przekonany, że to samo pokolenie skorzystałoby z rezygnacji z celibatu, który zresztą napędza tylko hipokryzję.
Netto uważam, że współczesny kościół skorzysta na stabilności, a nie postępowości.

1

@michal26 Tylko Lenny Belardo

3

@Safrani Nie oglądam Kanału Zero. Widziałem co prawda parę razy Raczka, ale skupił się na swoim kanale i tam go dalej śledzę. Nie potrafię tego zweryfikować.

Jednakże przeczytałem ten tekst i nasuwa mi się wniosek, że działa to jak swoista teoria spiskowa. De facto możesz napisać podobny tekst o każdym złożonym przedsięwzięciu. Każda firma, każde przedsiębiorstwo, każde medium będzie się obracać w jakiś ramach i w konsekwencji ograniczać przekaż wykraczający poza te ramy.
Przeciwieństwem jest kompletny chaos, a w ten sposób trudno odnieść sukces.

1

@Jakchcesz "kolega mówił", że prostytutka wcale nie idzie z każdym kto zapłaci. Im panie się bardziej cenią, tym bardziej mogą przebierać w ofertach.
Ergo - tak, to ten sam "sort".

0

Nie widziałem obrazu gry, tylko te aktualizacje z Google'a, ale i tak flashbacki z Romy i Liverpooli weszły na całego.
Obyło się bez katastrofy, oby była to dla nich pobudka w kluczowym momencie.

BTW Pierwszy mecz bez Balde i od razu wpadka

1

Ile doliczył? Nie mam transmisji :/

0

@QQL5 Od 1 do 10 wygląda jak przeciętna Niemka

3

@Safrani Te wszystkie szczęśliwe dzieci istniejące bo tata oszczędzał na składkach...

Myślę, że ludzie po prostu nie chcą mieć dzieci, to nie tak, że ich przekupisz. Kwestia polega na tym, żeby ci co chcą nie mieli kłód rzucanych pod nogi. Nie żeby karać bezdzietnych.

0

@tbas a ja powiedziałem, że go krytykujesz?

0

@tbas W każdej branży jak chcesz mieć najlepsze liczby, to idziesz do pracodawcy, który umożliwi ci najlepsze liczby. Jego praca to nie tylko wychodzenie na boisko, ale planowanie tej kariery. IMO informacja bez znaczenia

2

@Popitek12 Za to kobiety? Kobiety... kto je stworzył? Bóg to cholerny geniusz. Włosy... Mówią, że włosy to wszystko, wiesz? Czy kiedykolwiek zanurzyłeś nos w górze loków i chciałeś zasnąć na zawsze? Albo usta... a kiedy dotykają twoich, są jak ten pierwszy łyk wina po przejściu przez pustynię. Piersi. Hoo-ah! Duże, małe, sutki wpatrujące się prosto w ciebie, jak tajne reflektory. Nogi. Nie obchodzi mnie, czy to greckie kolumny, czy używane Steinwaye. To, co jest między nimi... paszport do nieba. Potrzebuję drinka.

3

@stool Ja go wywalałem z klubu, ale ani nie hejtowałem, ani nie obrażałem, szanujmy się

0

@michal26 Jasne, są aspekty, które można przeprowadzić bardziej ekonomicznie. Z mojego doświadczenia można zredukować ilość codziennych badań laboratoryjnych, ale to jest coś co ugra szpitalowi kilkadziesiąt tysięcy euro rocznie, samej intensywnej terapii nie odchudzi. Koszty są jednak obiektywne.
Poglądowo:
- wysoko wykwalifikowany personel 24h/d (pielęgniarze, technicy, fizjoterapeuci, dietetycy, farmaceuci, lekarze...)
- leki do sedacji, przeciwbólowe, regulujące krążenie lecą 24h/d
- zaawansowana aparatura, która musi być regularnie serwisowana
- obszerne panele badań laboratoryjnych
- regularne badania obrazowe, większość pacjentów otrzyma podczas pobytu tomografię i pewnie kilka rentgenów
- codzienne posiewy
- dializy
- transfuzje krwi
- mieszanki żywieniowe dożylne i dojelitowe
- duży procent będzie w przebiegu terapii potrzebował zaawansowanej diagnostyki i leczenia: endoskopii, koronarografii, operacji chirurgicznej itd.

Zasadniczo to co od rodzinnego otrzymuje się raz na rok albo na kilka lat zacznie się odbywać codziennie (badania laboratoryjne) albo co kilka dni (obrazówka).

Pewnie, jakby ludzie wykonywali tę robotę za friko w czasie wolnym, to ucięłoby największy udział w kosztach, i do tego politycy próbują profesjonalistów co roku motywować :) Plus... delikatnie mówiąc to nie jest najbardziej dochodowa działka medycyny.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?