1

@Vebrol Źródło tego cytatu? Mniejsza, 44 nacjonalistów już zdecydowało, że jest prawdziwy.

Głodzenie Bengalczyków gdzie się wpisuje w tę filozofię? No ale przecież Churchill to ten dobry

0

@Wilczeq No nie xD Jeśli w Twojej definicji ci, którzy się ratowali to już nie "my" to nie masz szansy się pomylić.

1

@goldmetaxa Kraj? Co to znaczy? Że każdy jego obywatel ma takie poglądy? Może, że większość?
Ludzie w Niemczech krytykują swój rząd zupełnie tak jak w każdym innym państwie. To nie jest Civilization 5, tylko prawdziwe życie i chyba tylko Putin uważa inaczej.

8

@Barca1992 Być może łatwiej raz dać się zabić i zamienić swoje życie w historię bohaterstwa, niż pracować nad nim każdego kolejnego dnia i bać się, że runie? Wtedy wojna jest jak zbawienie.

2

@sokot Po pierwsze gdyby nie "walka za państwo i naród" to Rosja nie atakowałaby właśnie Ukrainy
Po drugie są też Ukraińcy, którzy uciekają, bądź nie wracają z emigracji. I dokładnie tacy Polacy też by byli, gdyby groziła nam wojna.
Po trzecie państwo Piastów ma coś wspólnego z obecną Polską bardziej w gomułkowskiej propagandzie z lat 60', niż w rzeczywistości. Być może łatwiej czuć związek z młodą ojczyzną, którą chce się budować, niż z tworem, którego "1000 letnią historią" politycy wycierają sobie mordy w zależności od aktualnych potrzeb.

0

@tristan87 Jak znam niemiecką biurokrację, to wcale nie wątpię, że ten adres to w 100% prawda :P

7

@macio_944 Wiadomo, lewica robi wszystko źle, a prawica wszystko dobrze. Ponadto Kali jeść oraz pić.
Każdy myśli na takim poziomie, na jakim umie.

0

@Abominacja Zazdroszczę osobom tak dobrze czującym się w Polsce. Wyjechałem i co prawda brakuje mi mojej ulubionej kawiarni, lodziarni i ekipy z orlika, ale jeśli chodzi o pracę, to w Niemczech oddycham pełną piersią. W porównaniu do znajomych w Polsce jestem jakby na wakacjach, mimo że pracuję intensywnie.

2

@ciema
"To, że nie jesteśmy frajerami, oddającymi kraj, za który ginęli nasi przodkowie. "

Czy to znaczy, że nie sami mamy decydować co jest dla nas ważne i na co chcemy poświęcić życie, tylko zrobili to za nas przodkowie?

Dzisiaj widać jak decyzja jednego człowieka wpłynie na życiorys milionów. Mamy teraz uwierzyć, że cokolwiek jest w naszej mocy? Bo tak patetycznie brzmi?

0

@draxidox Jak bardziej nowoczesna architektura, to Hamburg powinien zrobić wrażenie, do tego koncert w Elbphilharmonie, muzeum Miniatur Wunderland i wiele, wiele innych

11

@norbi77 Oto nacjonalizm. Udajemy, że wszystkie jednostki można sądzić za czyny kogoś innego, tylko dlatego, że przypisujemy ich do tej samej "kategorii". Udajemy, że cała populacja kraju ma jakiś "charakter".
Warto wyjechać z kraju i porozmawiać z różnymi ludźmi. Okaże się, że Ukraińcy są mniej ukraińscy niż myślimy, Arabowie mniej arabscy, Żydzi mniej żydowscy itd. Są w zamian za to... zadziwiająco zwykli o podobni do każdego z nas.

To zresztą jedna z 20 lekcji na XX wiek z książki Tymothiego Snydera - porozmawiaj z sąsiadem. Wtedy mediom nie będzie tak łatwo nam wmówić, że ten sąsiad jest jakiś inny i niebezpieczny. Przecież go znamy!

"Nie można zapominać" to jest mentalność, przez którą będziemy rozpamiętywali rany przodków (a nie nasze!), które wypalamy na sobie. Po co? Wierząc że pomaga to naszym martwym przodkom?

A "wystarczy" dla Ciebie WYOBRAZIĆ sobie co mogłoby się wydarzyć? WYOBRAZIĆ sobie w tym nacjonalistycznym nastawieniem można coś zupełnie niezgodnego z rzeczywistością. To naprawdę wystarczy?

5

@Wychowanek Przysięgam, że mam nadzieję, że masz 15 lat i po polskich ulicach w rzeczywistości nie chodzą dorośli ludzie z taką optyką na życie

6

@Wychowanek
W sensie, że jak "oni" ukończą już swoją mroczną misję, to rodzice będą pracować, dzieci chodzić do szkoły?
Pochodzisz z jednej z tych syberyjskich rodzin, które przegapiły ostatnie 200 lat rozwoju cywilizacji?

2

@michal26 Racja. Wartość medium można na tej zasadzie mierzyć jakością efektu, jaki uzyskuje. Efekt jest taki jak piszesz. Jak nie wiedziałem kim jest Jaś Kapela, to moje życie było lepsze, natomiast kompletnie żadnej wartości dodanej nie zyskałem dzięki KS. Nawet jeśli mowa o czystej rozrywce, bo to było zwykle bardziej frustrujące, niż zabawne.

7

"Kto nie dał klapsa w pośladek swojej lasce, niech pierwszy rzuci kamieniem. I wcale nie chodziło mu o to, żeby naducpać regularnie kobietę, tylko o dominację w związku. Jeżeli w Waszych życiach to partnerka prowadzi relację damsko męską to jest to upokarzające dla obu stron xD"

Co? Domyślam się, że przez "dominację" w związku rozumiesz rolę męską, którą trzeba oczywiście odgrywać... i dla Ciebie ma to być okazywanie fizyczne, ale nie jako regularne nadupcanie?
Boję się zapytać co jest pomiędzy regularnym nadupcaniem, a oddaniem dominacji w związku w Twojej opinii.

No ale uważasz, że to w porządku bo przecież:
"Całe dzieciństwo dostawałem rozmaite kary, a za nieposłuszeństwo dostawałem pasem. Nie miałem siniaków, nie byłem głodzony, nie byłem nadupcany bez powodu."

Bicie dzieci jest od dziesiątek kontestowane przez psychologów i lekarzy. Jest kompletnie nieskuteczne, zamiast uczyć dziecko rozpoznawanie właściwych zachowań, uczy je unikać kary. Jest też oznaką raczej bezsilności rodzica, niż jego dominacji. Każdy idiota potrafi zdominować fizycznie dziecko. Nie każdy potrafi zrobić to intelektualnie...

I z dzieci karanych fizycznie najwyraźniej wyrastają też dorośli, którzy w dorosłym życiu chcą dominować fizycznie nad innymi ludźmi. Patrz wyżej.

0

@Matheo123 Historia brzmi strasznie i mam nadzieję, że dla babci zakończy się dobrze...
...aczkolwiek leków na krwiaka? Tzn. jakich? Krwiaków nie leczy się lekami.
Drugi PCR? Pracowałem w czasie pandemii w łącznie 5 różnych szpitalach, nigdzie nie robiono drugiego testu PCR bez powodu.

Mam z tego powodu wątpliwości, czy historia zawiera 100% mimo ładunku emocjonalnego, jaki jest w niej zawarty.

Warto się w takich chwilach zastanowić, czy wierzymy w jakieś informacje, bo są wiarygodne, czy dlatego, że potwierdzają nasze przypuszczenia, więc chcemy w nie wierzyć.

1

@Antimadridista_WR Jak się jest już starszym, to takie sprawy przestają być problemem

0

@Janas11224 Powiedziałeś, że go usunęli, co najwyraźniej nie miało miejsca, jako że kanał na Spotify ma się dobrze.

@wodnik_szu Po pierwsze mówimy o Spotify, rozszerzanie na inne firmy jest zbędne dla tej konkretnej dyskusji. Po drugie w jaki sposób Disney ma biznes w "szczepionkowym show"? Po trzecie każda dyskusja o tym, że istnieje lobby, że ktoś ma biznes, że istnieją wpływy działa w każdym możliwym kierunku i szczególnie bez podawania konkretnych danych jest z tego powodu niewartościowa.


0

@Janas11224 Coś Ci się poplątało. Wiesz w ogóle o czym mówimy?
Przecież właśnie go NIE usunęli. Tymczasem bez wahania pozwolili odejść muzykowi, który był przeciwny publikowaniu treści Rogana.
Serwis muzyczny, tymczasem kontrowersyjne, w pewnej mierze szkodliwe treści wygrały muzyką, bo przynoszą większy zysk.

I do tego właśnie odnosi się Castells: jego zdaniem Barca powinna o wartości się troszczyć, nawet kosztem potrzebnych obecnie zysków.

3

@Janas11224 Cenimy wypowiedzi starszych i doświadczonych, dopóki nie są sprzeczne z naszymi poglądami. Wtedy stają się zdemenciałymi dziadkami.

Nie miałem zdania na temat tej współpracy, wydawała się nawet... "sympatyczna". Ten artykuł zasiał u mnie ziarno wątpliwości.

2

@BorysR
"Pierwsze słyszę żeby ZNANYM powikłaniem przeziębienia czy grypy było zapalenie mięśnia sercowego"
Czyli Tobie było nieznanym. W porządku, nie musisz wiedzieć wszystkiego. Po to są lekarze.
Tymczasem przeziębienie wywołują m.in. koronawirusy, adenowirusy i enterowirusy, czyli praktycznie top listy przyczyn zapalenia mięśnia sercowego. Wirus grypy tuż za nimi. A na szczycie parwowirus B19, typowo zarażający... dzieci.

"Ale ok, nie pracuje w szpitalu, może nie słyszałem żeby na jesień 2017 roku kiedy była epidemia grypy z 50 tyś dziennie nowych zaachorowań promil z tego miało taki objaw i wymagało hospitalizacji."
A dlaczego miałbyś o tym słyszeć? To jest szpitalna codzienność, a nie coś co miałoby trafić na pierwsze strony gazet.

"Tutaj primum non noncere nie obowiązuje. Bilans ryzyka i strach jest dla dzieci i nastolatków koszmarny."
W jakiż to niby sposób? Dzieci po zaszczepieniu mogą uniknąć PIMS, czy cięższych infekcji COVID, które w nowszych wariantach już występowały u nich częściej. Zasada o narażeniu tylko starszych ludzi obowiązywała dwa lata temu.
Na czym polega ta "koszmarność"? Sądzę, że to tylko tak efektownie brzmi, twierdzenia nic nie popiera.

"Po drugie rozumiem że są znane skutki uboczne długofalowe? Czy takich nie ma? Czy nikt nie wie bo przecież mRNA nigdy na ludziach nie były stosowane."
Tak, tak, nie wprowadzajmy w zasadzie żadnych nowych technologii, bo przecież nie znamy skutków długofalowych u ludzi.
Po to jest jednak nauka, żeby móc dedukować. I dedukuje się, że skoro mRNA jest bezpieczne w krótkim odstępie czasu, to tym bardziej bezpieczne będzie, kiedy z racji swojego krótkiego okresu półtrwania, nie będzie już w ciele istnieć, nieprawdaż?
Tymczasem jeśli sam kontakt z białkiem kolca miałby spowodować długofalowe skutki uboczne, to wciąż pozostaje
Straszenie nieznaną przyszłością zawsze jest łatwe. Ostatnio widziałem nawet nagranie typa "badającego ludzkie ciało od 20 lat", który obiecywał, że każdy kto przyjął szczepionkę na pewno umrze w ciągu 5 lat. Mam nadzieję, że możemy się umówić, że jeśli wszyscy zaszczepieni nie umrą w ciągu 5 lat, to rewolucyjni myśliciele z internetu porzucą swoje risercze i zostawią problem zawodowcom.

"Wiesz że lekarz który zgłosi NOP jest wzywany na przesłuchanie do NIL?"
Skąd Wy to wymyślacie ludzie... Muszę kupić u Was subskrypcję, bo lepiej wiecie co się dzieje w świecie lekarskim niż Biuletyn OILu i Gazeta Lekarska razem wzięte. Skąd macie wtyki? Mamy kreta?

4

@zodiak_10 Kilka lepszych meczy Barcelony i już wyśmiewamy rywali? Słabe to

1

@Godlo A szczepienie na gruźlicę chroni tylko kilka lat po narodzinach i to tylko przed ciężkimi postaciami choroby. Szczepienie na tężec trzeba ponawiać po 10 latach, jeśli powstaje ryzyko zakażenia. Szczepienia na cholerę działa marnie i krótko. Szczepienie na grypę działa dobrze, ale wirus szybko mutuje. Szczepienie przeciw rotawirusom działa wspaniale i chroni przed powikłaniami na całe dzieciństwo. I tak dalej, i tak dalej.

I jaka w tym prawidłowość?
Tylko taka, że każda szczepionka to osobny preparat na osobną chorobę i tak też należy ją rozpatrywać. Próba znalezienia jakiejś reguły, której tylko szczepienie na COVID się nie trzyma jest niestety manipulacją. To dotyczy każdego szczepienia.

Wszystko należy jednak w medycynie odnosić do kontekstu. Z jakiegoś powodu cholery w kalendarzu szczepień ochronnych nie ma, a pneumokoki są. I z jakiegoś powodu szczepienie, które istotnie zmniejsza intensywność objawów to doskonałe narzędzie do walki z pandemią, nawet jeśli nie jest idealnym w 100% chroniącym przed zarażeniem, przekazaniem, zaparciem i biegunką magicznym preparatem.

3

@D10S1985 Te choroby współistniejące to bujda. W zasadzie oprócz najmłodszej populacji nie znajdziesz ludzi bez chorób współistniejących. Nadciśnienie, astma, POChP, niewydolność serca, hipercholesterolemia - to wszystko diagnozy 90% pacjentów w szpitalu.

Ale łatwiej biadolić w ten sposób. Prawda jest taka, że system ochrony zdrowia w Niemczech w porównaniu do polskiego działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Tego jednak ministrowi zdrowia w Polsce nie wypada przyznać.

2

@Existimati Interesuje mnie zawsze, że obracam się właściwie cały dzień w towarzystwie lekarzy, ale nigdy nie spotykam tych, z którymi kontakt mają internauci.
Żaden z moich kolegów nie wspominał o problemach ze zgłaszaniem NOPów, nie mówił o prześmiewczej "koincydencji czasowej" ani nie mówią, że to "nie on powoduje zgon".

"To, że wykrywa się wirusa po szczepionce wiadomo"
Tak??? Ja jakoś tego nie wiem. W ponad 90% przypadkach zleca się wymaz, który nie wykaże wirusa po samej szczepionce, gdyż nie powoduje ona ekspresji białka w nosogardle. Jedynie test przeciwciał mógłby zmylić, ale w zasadzie nikt go nie zleca. A już na pewno tak nie interpretuje.

"Wielu lekarzy, są lekarze, lekarze mówią..."
Bardzo chętnie używane jak nagle potrzeba tajnej wtyki dla wzmocnienia argumentu. Jak nie potrzeba to jedzie się "czyli szanowny pan lekarz stwiedza, że..."

2

@Ojciec5tkidzieci Lekarze stanęli w tym przypadku przed ciężkim dylematem. Utrata wzroku to olbrzymi cios i jak to w medycynie trzeba w takiej sytuacji rozważyć bilans korzyści i strat. Rozumiem, że odradzili. Zasada jest taka, że skoro interwencja A doprowadziła do sytuacji B raz, to może doprowadzić raz jeszcze. Dzieje się tak i z podaniem szczepionki, i aspiryny, i założeniem brązowego plastra. Drugie oko było w tym przypadku bardzo cenne.
Nie ma jak piszesz pewności, że miało to przyczynowo-skutkowy związek ze szczepionką, ale nie ma miejsca na eksperyment porównawczy.

Oczywiście w kontekście szczepionek spojrzałbym na to z innej strony. Jeśli babcia mogła zareagować nadkrzepliwością na białko kolca wywołane przez szczepionkę, to przy prawdziwej infekcji SARS-CoV-2, gdzie tego białka jest znacznie więcej, a wywołana infekcją burza cytokinowa wpływa na cały układ, mogłaby zareagować dużo silniej i przejść np. zatorowość płucną.

4

@BorysR A przytaczaj sobie, frazesy o primum non nocere też sobie możesz przytaczać. Jak powiesz populizm i to jeszcze po łacinie to zaczynasz być swego rodzaju zaklinaczem nieuków.

Przytoczone przez Ciebie przypadki oczywiście mogą być NOPami. Przytoczone przeze mnie nie mogą. Kwestia tego, czy chcesz z mojej wypowiedzi wyciągnąć to, co JA chciałem powiedzieć, czy zmieniamy od razu temat.

Ale OK, możemy zmienić.
Zapalenie mięśnia sercowego to znane powikłanie chorób wirusowych, takich jak COVID, ale też grypa, przeziębienia, infekcje adenowirusami itd. W dodatku... często jest bezobjawowe albo skąpoobjawowe.
Znacie ten stan po przejściu grypy jak łapiecie zadyszkę i mimo zejścia gorączki nadal ciężko Wam się wybrać biegać? Albo czasem wejść po schodach? Bardzo możliwe, że wtedy przechodzie delikatne zapalenie mięśnia sercowego. Tylko nikt go nigdy nie wykaże, bo przecież nie traficie z tym do szpitala.

Do czego zmierzam - straszysz tu przerażającymi diagnozami. Cóż dla laika może znaczyć takie "zapalenie mięśnia sercowego" - na pewno nic łagodnego. W końcu serce się ma jedno. Straszysz pojedynczymi przypadkami śmierci po szczepionkach - OK, mogą się zdarzyć, to oczywiste. Robiąc interwencję na miliardach ludzi nawet założenie wenflonu do żyły statystycznie skorelowane będzie z wieloma zgonami.

Efekt brutto jest jeden. COVID-19 NIEPORÓWNYWALNIE częściej wywołuje niewydolność oddechową, zgon i zapalenie mięśnia sercowego, niż szczepionka. Na COVID-19 z powodu jego ekstremalnie wysokiej zaraźliwości zachoruje prawie każdy na świecie. Ergo - zaszczepienie każdego zanim zachoruje uratuje wiele żyć.
A więc primum non nocere wciąż stoi.

Dla chcących zobaczyć graficzne przedstawienie tego tematu proponuję ten filmik Kurzgesagt:


zrobiony przez pojawieniem się tematu szczepionek przeciw COVID.

6

@michal26
Najlepsze w tych wszystkich złych rzeczach, które dzieją się po szczepieniu, jest całkowite odwrócenie logiki stosowanej przez krytyków medycyny z czasów pandemii. Mam na myśli "lekarze już nic nie rozpoznają, oprócz COVIDa!",
podczas gdy przeciwnicy szczepień przyczynę każdej choroby znajdują w szczepieniu.

Miałem już pytanie od pacjentki z nawrotem nowotworu, czy to przez szczepionkę. Co z tego, że 5 lat wcześniej miała mastektomię i usunięcie węzłów chłonnych z przerzutami.
Miałem już przypadek nowo rozpoznanego raka wątroby. "Może to przez szczepionkę"? Co z tego, że wieloletnie stłuszczenie wątroby po kilkudziesięciu latach otyłości.
Zawały rzekomo po szczepionce też były. Co z tego, że cholesterol po szyję, palenie paczki fajek dziennie i nadciśnienie. "A odradzali tę szczepionkę...".

Nie mam intencji szydzić tu ze zmarłych rodziców Twojej koleżanki, ale pierwsze co mi przyszło do głowy, to wypadek samochodowy w drodze ze szpitala. Naprawdę, nie wiem już co mam mówić ludziom. "Nie istnieje żaden mechanizm biologiczny mogący to spowodować" jakoś gorzej trafia niż antyszczepionkowe straszenie.

7

@paweldunajecfcb Żeby cuda musieć sobie tłumaczyć, trzeba by najpierw wierzyć, że miały miejsce.

0

@Konrat To brzmi jak współczucie, że zniżyłem się do Twojego poziomu prób ośmieszania rozmówcy.

"Czy nie byłoby narodowej i państwowej korzyści w snuciu bajań o bohaterskich Polakach ratujących żydów i poświęcających przy tym własnego życia? "

Edukacja i polityka w Polsce tak przyzwyczaiły nas do martyrologii, że najwyraźniej niektórzy nie wyobrażają sobie o niej życia. Narodowa korzyść z definicji by była, bo sama ideologia nacjonalistyczna w istocie jest tworzeniem takich bajek. Moim zdaniem jednak nacjonalizm jest nam niepotrzebny. Nacjonalizm w moich oczach to krótkotrwały trend, który narobił wiele złego dla ludzi na całym świecie. Żałuję, że w Polsce przetrwała endecka, nie piłsudczykowska wizja państwa. Bo idąc dalej, państwo dla mnie wcale nie zyskuje na tym, na czym zyskuje "naród". W chwili obecnej na tym tle nie ma już siły jednoczącej (jeśli kiedykolwiek była), a jedynie siły dzielące mieszkańców Polski.

Dlatego snucie bajań porzuciłbym na rzecz prób zrozumienia prawdy. Ta ma większą szansę powodzenia. Nie bez powodu chorzy na schizofrenię wycofują się życia społecznego. Niespójność, brak krytycyzmu, ambiwalencja, ambitendencja uniemożliwiają prawidłowe kontakty ze światem. I tak samo państwo, które tworzy wokół siebie fałszywą opowieść nie odnajdzie się we współczesnym świecie.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?