cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Nie wiem co to za idiotyczna fama z tym zaleniem się, Xavi normalnie powiedział że chciałby grać i będzie na to pracował tak jak każdy, to się podniósł wrzask że on czegoś zażądał.
3
Po co prowokujesz, jak nie rozumiesz przesłania? Idź gwizdać na swojego kapitana jak przegrywacie, a oklaskiwać jak wygrywacie. Pozdrawiam.
4
Podbijam zdanie kolegi wyżej. Jak to mówią, starego psa nowych sztuczek nie nauczysz - i tak samo jest z Mascherano na stoperze. To jest rasowy DM, a wystawiany na środku obrony nierzadko popełnia czysto intuicyjne błędy wynikające ze złego ustawienia się, jak choćby ta czerwona kartka z Elche gdzie musiał ratować się faulem. To jest krzywda zarówno dla niego, jak i dla drużyny.
Moim zdaniem podstawowy duet stoperów to MUSI być Pique-Mathieu, bo w GD to Masche nie ma szans z takim Ronaldo w powietrzu. Alves najczęściej dobrze sobie radził z Portugalczykiem, więc o to że Pique będzie objeżdżany nie ma strachu.
2
Bardzo cieszy fakt, że Neymar zaczyna odpalać. W ubiegłym sezonie był trochę niepewny w swoich poczynaniach i wolał oddawać piłkę partnerom (głównie Messiemu), niż samodzielnie wykańczać akcje. Teraz ma na koncie już 7 bramek w 7 meczach, co jest ładnym wynikiem :) jeszcze przyjdzie Suarez i żadna obrona nam niestraszna, byleby tylko pomoc się wzięła bardziej do roboty.
1
No, faktycznie tutaj się nie popisałeś. Jest mnóstwo stron na których jest dokładnie to samo, mogę Ci podać na PW żeby tutaj nie reklamować.
5
Nie wiem czy Redakcja to przeczyta, ale wysuwam propozycję wyłączenia możliwości komentowania w trakcie meczów Barcelony i Realu a włączenia jej z powrotem, powiedzmy, 60minut po zakończeniu tych meczów, żeby dzieciakom złość minęła.
Wiem że to drastyczny pomysł, ale argumentuję go tym, że mnóstwo komentarzy umieszczanych tutaj w trakcie meczów godzi w dobre imię kibiców Barcelony, które i tak już było mocno szargane przez ostatnie lata. Choćby dzisiaj, na popularnym fanpage'u piłkarskim na facebooku został zamieszczony link do tego artykułu z wyraźną sugestią, żeby się pośmiać z komentarzy dzieciaków - oczywiście reprezentujących wszystkich cules. Ja rozumiem że nie wszystkie wypowiedzi muszą być elokwentne i pozytywne, ale moim zdaniem zaczyna to już przekraczać pewne granice. Nie wiem, czy warto tak świetną stronę jak fcbarca.com wystawiać na pośmiewisko z powodu wypocin mentalnej gimbazy.
Co Wy na to?
3
Zmartwię Cię , ale nic się tu nie zmieni pod względem poziomu komentarzy, chyba że na gorsze. To jest minus tego, że fcbarca.com jest tak znakomitą stroną - przyciąga wielu ludzi, a jak wiemy, większość populacji jest niezbyt rozgarnięta, więc z czysto statystycznego punktu widzenia nie może tu być zbyt mądrych dyskusji.
Pewnym pomysłem byłoby wyłączanie możliwości komentowania w trakcie meczu Barcy i Realu, a włączanie tak powiedzmy godzinkę-dwie po ich zakończeniu, żeby co poniektórym opadły emocje. No, ale nie wiem co na to Redakcja.
1
Tak samo, jak stereotypem jest gadanie, że liga angielska jest najlepsza na świecie - a już od paru ładnych sezonów nie jest.
Wszyscy zawodnicy których wymieniłeś jednym tchem, mają jedną wspólną cechę - grali w Hiszpanii, a teraz przeszli do Anglii. Nie traktowałbym tego jak zmianę poziomu na wyższy, ale bardziej jako chęć spróbowania czegoś nowego. No i niektórzy z tych zawodników zwyczajnie poszli na łatwiznę, bo w swoich poprzednich klubach mieli problem z dostaniem się do pierwszego składu (u nas choćby Cesc) czy wiedzieli, że będą mieli taki problem w przyszłym sezonie (u nas Alexis). Nie od dziś wiadomo, że Anglicy to nie są królowie środka pola, dlatego pomocnicy grający w Hiszpanii często robią tam furorę.
Ostatnia rzecz - jakimś dziwnym trafem większość supergwiazd EPL obiera kierunek na Real lub Barcelonę, czyli La Liga. W ostatnich 2 sezonach byli to Bale i Suarez, wiele plotek łączyło też Hazarda z jednym z tych dwóch klubów. To też w pewnym stopniu mówi o atrakcyjności i poziomie ligi hiszpańskiej.
4
Nie wiem, kto mnie bardziej śmieszy - ci, co płaczą że Messi nie ma tylu goli co Ronaldo, czy gościnnie tu przebywający kibice Realu którzy strzeleniu przez Ronaldo więcej niż jednej bramki obwołują go bogiem, a za chwilę jak Real przegra to będą wyrzucali pół składu z trenerem na czele.
Do tych pierwszych - idźcie, załóżcie stronę o Messim i tam mu kibicujcie, wypisujcie żale itd. Tutaj jest miejsce tylko dla kibiców Barcelony, a nie jednego zawodnika, bo już trochę irytujące jest że po każdym meczu Realu gdzie Ronaldo puknie parę bramek mamy dodatkowe 1000 komentarzy. Przy okazji, przypominam Wam że Leo w każdej wypowiedzi twierdził, że dobro drużyny jest najważniejsze i indywidualne trofea mają dla niego niewielkie znaczenie.
Tym drugim radzę wsadzić głowę pod kran z zimną wodą. Rozbicie drużyny która ma aktualnie przedostatnie miejsce w tabeli nie jest osiągnięciem sytuującym Real na piłkarskim Olimpie. Ile jest warta drużyna w meczach z zawodnikami gryzącymi trawę, pokazały mecze z Sociedad, Atletico czy nawet kopciuszkiem Ludogorets.
Tak czy siak, jednym i drugim proponuję już pójście do łóżka, bo irytujecie swoimi wypowiedziami normalnych użytkowników tej strony. Dzień się skończył, można zgasić światła, dziękuję, dobranoc.
1
To mój komentarz. Dlaczego się załamałeś i opadły Ci ręce?
2
Oczywiście że jestem lepszy - patrz komentarz powyżej. Poza tym nie obrażam go ani nie wyzywam, ale też nie mam do niego szacunku. Nie mam za co go szanować. Uprzedzając - nieistotny jest klub w którym gra, po prostu wzbudza we mnie ogromną niechęć jako sportowiec.
1
Ja się sprowadzam do tego samego poziomu? Przecież ja nie biję innych ludzi po twarzy, ani nie oszukuję w swoim miejscu pracy tylko wykonuję swoje zadania uczciwie.
4
Podbijam kolegę ShrimpyPants. Żeby mieć szacunek, to najpierw trzeba szanować innych. Pomijając boiskowe chamstwo (bicie po twarzy innych zawodników to brak szacunku, rzucanie się przy najmniejszym kontakcie to nawet brak szacunku do samego siebie), to przypomnij sobie te wszystkie wypowiedzi pod adresem Messiego lub choćby wypowiedź po marcowym Gran Derbi w tym roku.
Powtórzę - jak ktoś nie szanuje innych, to nie trzeba też jego szanować.
4
No nie, wysmiewanie Realu za doping to tak jakby wysmiewac Messiego za symulki. Rozumiem niechęć do rywala, ale proponuję trochę mózgu.
12
Ogarnięci kibice piłki nożnej muszą mieć niezłą bekę czytając te żale o Fabregasie.
Po pierwsze, to Rakitić czy Xavi z łatwością zanotowaliby podobną asystę co dzisiaj Fabs, tylko pokażcie mi zespół (prócz Rayo, z którym nawet Pique potrafił dać taką piłkę do Messiego) który zostawi Barcelonie tyle miejsca z przodu.
Po drugie, Cesc pasuje do ligi angielskiej jak ulał, bo tam się gra szybko, długimi podaniami itd. W Barcelonie gra się często na jeden kontakt, buduje się atak pozycyjny, w czym Fabregas już nie był tak dobry. Jeśli nadal nie rozumiecie na czym polega różnica, to tak jakbyście przykładowo silnik Ferrari przełożyli do Porsche - i silnik jest dobry, i samochód też, ale obie te rzeczy do siebie nie pasują.
I wreszcie po trzecie - w pierwszej części zeszłego sezonu Cesc notował również świetne asysty u nas, a w drugiej to chyba opowiadać nie muszę. Poczekajcie do wiosny, bo Wasze komentarze są równie zasadne jak zwalnianie trenera po jednej porażce.
2
Poczekaj do wiosny.
1
Niestety to prawda, ale to bardziej wynika ze słabej formy pozostałych pomocników. Co oczywiście nie oznacza, że Xaviego uważam za złego pomocnika, bo taki piłkarz jak on rodzi się raz na generację.
1
Tak, ale w tak beznadziejnie sędziowanym sporcie jakim jest piłka nożna, nie wolno liczyć na to że arbiter zawsze będzie nieomylny, tu nie tenis czy siatkówka. Trzeba wybierać zawsze optymalne rozwiązania, i tutaj Munir powinien podać do Neymara.
0
No tak, dlatego napisałem że to wspaniały piłkarz. Chodzi o samą zależność w lidze angielskiej.
3
Widzę po komentarzach, że wielu ludzi uważa di Marię za nie wiadomo kogo. Oczywiście, to wspaniały piłkarz, i jeden z bardzo niewielu których lubiłem w Realu, ale dlatego tak rozbłysł że liga angielska stoi na niskim poziomie jeśli chodzi o technikę gry i atak pozycyjny. Tam się gra prosto - długa laga do przodu, strzał na bramkę albo dośrodkowanie, i może wpadnie.
Spójrzcie, jaką furorę tam robią Diego Costa czy Cesc Fabregas, który u nas miał problem z wywalczeniem pierwszego składu. A mówię tylko o tym okienku transferowym ;)
3
Mnie jedynie martwi to, że z tak grającym Rayo nie potrafiliśmy w drugiej połowie strzelić żadnej bramki. Ja rozumiem, że wynik ustalony i nastąpiło rozluźnienie, ale nawet wtedy zdobycie gola z przeciwnikiem grającym w dziesiątkę przez prawie pół meczu nie powinno nastręczać wielu trudności.
1
OK, to jak znajdziesz kiedyś taką sytuację to mi pokaż ;)
P.S. Tak, wtedy też bym ich zganił. Nie ma równych i równiejszych, liczy się cel zespołu jakim jest zdobycie gola.
0
Jestem stuprocentowo przekonany, że Leo i Neymar podaliby w tej sytuacji ;)
1
Przyznam się bez bicia, że przed sezonem wolałem ter Stegena a Bravo jako drugiego bramkarza. Jednak teraz Chilijczyk udowadnia, że się myliłem. Wczoraj obronił 2 bardzo groźne strzały, po których bez problemu mogły paść gole. Zwłaszcza ta druga parada utkwiła mi w głowie, kiedy przeniósł nad poprzeczką bombę lecącą prosto w lewy górny róg naszej bramki. Oby tak dalej!
1
Leo i Neymar nie mieli komu podawać kończąc swoje sytuacje. Munir nie miał pełnego prawa samemu to kończyć, bo miał kolegę z drużyny przy pustej bramce - w takiej sytuacji zawsze trzeba podać.
3
Nie popadałbym w hurraoptymizm po dzisiejszym meczu. Jeśli ktoś jeszcze nie wiedział, dlaczego prawie wszyscy stawiają z nami autobus, to dzisiejsze spotkanie jest tego idealnym powodem. Ale trzeba je potraktować jako przerywnik od przebijania muru rywala w każdym meczu, bo chyba nikt w La Liga nie zagra z nami tak jak Rayo. Na szczęście teraz gramy u siebie z Eibar, a potem z Realem, który będzie chciał z nami wygrać, więc obydwa te mecze powinny być atrakcyjne.
1
Masz ciekawe pojęcie o grze w piłkę nożną. Piłkarze na najwyższym poziomie są szkoleni do tego, żeby podejmować najlepsze decyzje w bramkowych sytuacjach, a nie żeby na siłę wszystko kończyć samodzielnie. Munir - delikatnie mówiąc - najlepszej decyzji nie podjął i powinna go za to czekać ostra reprymenda.
0
Bravo ma realne szanse na Trofeo Zamora w tym sezonie :)
14
Błąd sędziego błędem sędziego, ale i tak 90% winy spoczywa na Munirze. Wystarczyło, żeby podał do Neymara, który miał przed sobą pustą bramkę. Nie rozumiem, dlaczego się tak zachował.
1
Eee wybacz kolego ale Pique gra świetnie dzisiaj. Niedość, że czyści wszystko, to jeszcze wyręczył drugą linię i asystował do Messiego.