0

Zabrzmiało, jakbyś się ze mną nie zgadzał, a przecież mówimy o tym samym ;)

1

Możliwe, że z tą oceną sytuacji boiskowych to prawda, bo wielokrotnie się nie zgadzałem z tym co mówił. Przy okazji oceny pracy sędziego - pamiętam, jak w październikowym Gran Derbi rok temu użył sformułowania "probarceloński sędzia"... Jak teoretycznie bezstronny komentator może coś takiego powiedzieć?

12

"Na La Rosaleda zabrakło płynności w grze, kontroli meczu oraz większego zaangażowania Leo Messiego."

Jak czytam coś takiego, to mi ręce opadają. Większego zaangażowania Leo Messiego? A kto w bloku ofensywnym był bardziej zaangażowany niż on? Facet daje drużynie tyle, co cała reszta razem wzięta, a i tak to po części JEGO wina, że nie wygraliśmy... Jeden Messi nie wystarczy.

3

Przypadek Pana Orłowskiego to w ogóle osobny temat, jest wielu ludzi którzy twierdzą że sympatyzuje on z Barceloną, natomiast ja kompletnie tego nie zauważyłem, nawet skłaniałbym się ku zjawisku odwrotnemu. Jak oglądałem mecze z jego komentarzem w zeszłym sezonie to prawie nie było spotkania żeby nie wcisnął jakiejś szpilki któremuś z piłkarzy Barcy. Jeden z kwiatków który pamiętam - jak Alexis w przepiękny sposób przelobował bramkarza Valencii to Orłowski powiedział, że nie wiadomo czy on tak chciał zrobić, czy mu się szczęściem udało.

12

Ostatnia linijka - polecam przeczytać kilka razy niektórym utyskującym na tej stronie.

1

Nie, nie powinniśmy zacząć grać inaczej. Po prostu powinniśmy zacząć uderzać z dystansu, to wszystko. Nie można ciągle próbować wejść z piłką do bramki.

2

Ładnie znalazłeś, ja tego nie pamiętałem. Nawet stroje te same.

9

Paradoksalnie jestem bardziej pozytywnie nastawiony na wyjazd do Paryża, niż byłem do Malagi. PSG na swoim terenie na pewno będzie chciało powalczyć o pełną pulę, więc mecz będzie otwarty i będzie więcej okazji do strzelenia bramek. Oczywiście to nie zmienia faktu, że gra w linii pomocy wymaga natychmiastowej poprawy i mam nadzieję, że Luis Enrique odrobi pracę domową.

1

Jeśli to choć trochę prawda, to wreszcie się przyda to, że Pique ma tak bujne życie prywatne ;) bo chyba nie trzeba mówić, że to ważne żeby został.

28

Douglas dostał gorączki od tego debiutu, się chłopak zestresował :D

1

Moim zdaniem wprowadziłby do zespołu dużo świeżości. Ma niestandardowe pomysły, potrafi rozegrać błyskawiczną akcję na kilka podań w tempo, co zresztą udowodnił w presezonie. Iniesta na razie jest do bólu przewidywalny, więc tak naprawdę niczym nie ryzykujemy.

1

Jest na to recepta : Rafinha. Pytanie, czy Lucho będzie miał na tyle odwagi, żeby go wpuścić a Iniestę posadzić na ławce rezerwowych.

0

Dokładnie to przecież napisałem.

1

Nie zamierzam wartościować co jest gorsze, jeden powie tak, a drugi inaczej. Cały czas próbuję przekazać jedną rzecz - kibice Realu nie mają zbyt wielkiego prawa sądzić Messiego (zwłaszcza że nie ma na nic dowodu, tylko słowa tego Weligtona), skoro we własnej drużynie mają zawodnika który się zachowuje gorzej i to o wiele częściej niż Messi.

3

Fakt, w Romie Lucho sobie nie radził, ale moim zdaniem dlatego że we Włoszech po prostu gra się zupełnie inaczej niż w Barcelonie, więc wmuszenie "hiszpańskiego" stylu gry w jeden sezon musiało się skończyć tak, jak się skończyło.

Co do Celty to grubo przesadziłeś z tym utrzymaniem. W sezonie 2012/13 Celta zajęła 17.miejsce, jedno nad strefą spadkową, i to dzięki wygranej 1:0 w ostatniej kolejce, bo inaczej witaliby się z Segunda Division. Gdy przejął ich Luis Enrique, wywindował ich na 9.miejsce w tabeli, czyli 2 miejsca od lokaty premiowanej awansem do Ligi Europejskiej. Do tego pod jego skrzydłami wystrzelili tacy zawodnicy jak Rafinha (którego śmiało można nazwać jednym z objawień poprzedniego sezonu ligi hiszpańskiej), Nolito i Orellana. Zobacz jak Celta teraz ładnie gra nawet po odejściu Lucho. Tak że zrobił tam dużo dobrego, i mam nadzieję że u nas będzie podobnie ;)

2

Ekhm.

1) Mecz z Bilbao w lutym na San Mames, pod koniec spotkania staje się oczywiste że Real już nie wygra. Co robi Ronaldo? Krzyczy na arbitra że powinien być karny po jego strzale (obrońca zablokował go KOLANEM), po czym inny zawodnik Bilbao mówi mu żeby się ogarnął bo nic nie było, to wdaje się w bójkę gdzie przejeżdża mu pazurami po twarzy.

2) Gran Derbi z Barceloną, marzec. Tu w zasadzie mnóstwo sytuacji, nawet nie muszę opisywać jednej szczególnej. W pierwszych 5 minutach spotkania Ronaldo w nieudolny sposób próbuje wymusić rzut karny padając teatralnie w polu karnym Barcelony, w dalszej części meczu gra totalny piach (oprócz wykorzystania karnego gwizdniętego za faul przed 16.metrem) i jedyne co dobrze robi to krzyczy na arbitra po każdej decyzji przeciw Realowi.

3) Superpuchar Hiszpanii z Atletico, sierpień,drugi mecz. Ostatnie minuty spotkania, wiadomo już że Real przerżnie to trofeum. Co robi Ronaldo? Uderza w bokserski sposób pięścią w twarz Godina.

4) Mecz z Atletico w La Liga, wrzesień, Real przegrywa 1:0. Co robi Ronaldo? Wbiega w pole karne z bardzo widocznym zamiarem wymuszenia jedenastki, oczywiście w świetle przepisów karny tam się należał, ale od początku było widać, że zamierza zanurkować.

Podałem tylko 4 mecze które oglądałem osobiście, a jest takich o wiele, wiele więcej. Naprawdę, nie ma sensu się kłócić i udawać że jest inaczej.

1

Jakbyś przeczytał powyższe komentarze, to byś wiedział co jego osoba ma do tej sytuacji. Ale powtórzę jeszcze raz : skoro osoba która napisała pierwszy komentarz na samej górze jest kibicem Realu, to wypowiadanie się na temat "karygodności" zachowań boiskowych Messiego jest co najmniej niepoważne, zważając na to że Ronaldo robi o wiele gorsze rzeczy w KAŻDYM spotkaniu, w którym nie idzie jego drużynie ;) dlatego niech kolega pilnuje własnego nosa, zamiast wytykać innym takie rzeczy.

3

Haha, bo Ty wiesz najlepiej co Ronaldo potrafi zrobić a czego nie. Jak umie przywalić komuś pięścią w mordę (miesiąc temu Godinowi), to nie potrafi jednego przekleństwa powiedzieć? Oj, nie wydaje mi się ;)

Poza tym nigdzie nie napisałem tego, co Ty napisałeś w ostatnim zdaniu. Nie uważam Messiego za świętoszka, bo każdy piłkarz miał takie epizody na boisku, ale jeśli chodzi o chamskie zachowania, nurkowanie i dyskusje z arbitrami to Ronaldo bije Messiego na głowę, dlatego nie rozumiem o czym tu w ogóle rozprawiać.

3

Tak, najpierw zaprzeczam sam sobie, a teraz kombinuję jak koń pod górę - dobry tekst, jak się nie ma argumentów ;) tak że tę skądinąd jałową dyskusję uważam za wygraną, dziękuję.

Do Diego Lopeza nic nie mam, ale to jest chyba jasna wskazówka na to, któremu klubowi kibicujesz, dlatego napisałem że przyganiał kocioł garnkowi.

1

To prawda, że tym chłopcem już dawno nie jest. Zresztą, byłby po prostu słabym sportowcem, gdyby nie miał charakteru i pewności siebie w działaniach.

Ale z drugiej strony musisz też przyznać, że Messi jak mało kto ze światowej czołówki piłkarzy unika konfliktów na boisku. Idealny przykład - Gran Derbi w marcu, kiedy po golu na 2:2 stał z boku z piłką pod pachą, a pod bramką Realu przepychały się prawie całe jedenastki obu zespołów. Porównaj sobie zachowania Ronaldo, Ibry czy Suareza z zachowaniami Messiego na boisku.

1

Dokładnie, ta wersja się kupy nie trzyma. Ja po prostu mu nie wierzę, albo kłamie albo nie powiedział całej prawdy.

4

Nie, nie przeczę sam sobie. Nie wiem czy robisz to celowo czy nie, ale mieszasz 2 kompletnie różne sprawy, żeby pozornie doprowadzić moje słowa do sprzeczności.

PRZYPUSZCZAĆ to mogę zawsze. Jeśli Ronaldo pada przy prawie każdym kontakcie w polu karnym jak rażony piorunem (a czasem nawet tego kontaktu nie trzeba), to - realnie myśląc - jaka jest szansa, że po uderzeniu w twarz nie odegrałby scenki z teatru dramatycznego? Praktycznie zerowa. I to jest przypuszczenie oparte na tym co WIDZIAŁEM w jego wykonaniu i nadal WIDZĘ.

Osobiście jakby mnie ktoś chwycił za mordę, to zrobiłbym to samo co Leo żeby wywalić gnoja z boiska. I nie uważam tego za oszustwo czy chamstwo, jak mnie ktoś bije po twarzy podczas meczu to powinien wylecieć i koniec.

Poza tym nie napisałem tego komentarza w celu prowokacji, ale śmiać mi się chce jak facet z Diego Lopezem w avatarze pisze jakie to zachowanie Messiego było karygodne... Przyganiał kocioł garnkowi.

5

Aha, to od dzisiaj wierzymy we wszystko co mówią piłkarze? A może mu nerwy puściły i go uderzył? Ja oceniam tylko to co jest pewne, czyli to co widzieliśmy.

3

To była czerwona kartka, ewidentna. Nawet kolega który oglądał ze mną mecz (a nie jest kibicem Barcy), był zdumiony że gość nie wyleciał z boiska. No, ale nie ma co zwalać na arbitra, zagraliśmy beznadziejny mecz więc nie mogliśmy go wygrać.

20

Kolego, ja wolę nie myśleć jaki spektakl by nam zafundował Ronaldo w podobnej sytuacji. Myślę, że z 2-3 piruety w powietrzu plus obowiązkowe tarzanie się po ziemi.

1

Jego vis-a-vis Jordi Alba jakoś parł do przodu, próbował rozrywać szyki obronne przeciwnika, dośrodkowywać itd. Douglas przez ponad godzinę nie wykonał nawet ruchu w stronę pola karnego przeciwnika, nie licząc "dośrodkowania", które nawet ja bym potrafił zatrzymać. Nie hejtuję go teraz, po prostu zagrał mega słabo, czego dowodem była zmiana na Adriano który przecież na tej pozycji nie gra.

1

Nie no, moim zdaniem Douglas zagrał bardzo bojaźliwie. Przez pierwszą godzinę gry nie zaobserwowałem chyba ani jednego podania do przodu od tego zawodnika, ciągle oddawał piłkę najbliższemu koledze. A w defensywie było przeciętnie, co prawda skasował kilka akcji ale potem sprokurował rzut wolny na linii pola karnego, po którym mogliśmy stracić bramkę gdyby nie świetna interwencja Bravo. Ten debiut mu wybitnie nie wyszedł.

1

Nie zamierzam wieszać psów na piłkarzach czy trenerze jak większość tutaj komentujących. Ale to pierwsze poważne zadanie domowe Luisa Enrique i oczekuję, że odrobi je starannie. Rozumiem, że można nie wygrać meczu, nie wszyscy są chłopcami do bicia, no ale nie w takim stylu gdzie nie oddajemy ani jednego celnego strzału na bramkę, a schemat gry jest cały czas ten sam i nie ma żadnego planu B.

1

"Staraliśmy się grać szybko"

Wystarczy obejrzeć dowolną akcję po przejęciu piłki gdy Malaga miała rzut rożny. Zamiast iść z kontrą, to wymiana 10 podań wszerz boiska. Nie jest wówczas dziwne, że przeciwnik zdąży wrócić i się przeorganizować.

3

Ale po co przesuwać Messiego na skrzydło? Zagra na mediapuncie tak jak teraz, a przed nim będą Neymar z Suarezem, ustawieni trochę bliżej środka żeby zrobić miejsce bocznym obrońcom. Nie musimy grać koniecznie 4-3-3 ;)

Tak czy siak, rozmawianie o tym na miesiąc przed meczem jest bez sensu, bo nie wiemy kto w jakiej będzie wtedy formie. Tak że odłóżmy ten temat na parę tygodni.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?