21

"Luis Enrique nie przywiązuje się do nikogo."

I to jest klucz do sukcesu jako trener.

1

Rozumiem o co Ci chodzi, ale spójrz np. na Ancelottiego. To jest bardzo kulturalny i sympatyczny człowiek, prawdziwy dżentelmen. Rzadko krzyczy stojąc przy linii bocznej w trakcie meczu, bardziej siedzi i analizuje przebieg spotkania. A sukcesów jako trener ma mnóstwo.

To ten sam rodzaj dyskusji, co z Puyolem i opaską kapitańską. Przywódca nie musi być naładowany emocjami, albo mieć rodzaju charyzmy o którym mówisz.

2

Xavi cieszy się ogromnym respektem, zwłaszcza w Hiszpanii bo wygrał wszystko z Barceloną a także z reprezentacją, był architektem i mózgiem tych wszystkich sukcesów. W Anglii miałby pomnik na stadionie po zakończeniu kariery.

Jakby był trenerem, a w składzie byłby taki Samper czy Munir, to myślisz że by go lekceważyli? On jest w stanie ustawiać piłkarzy zbliżonych wiekiem do niego, a co dopiero jakichś dzieciaków ;)

1

Dla mnie takie asysty to żadne asysty, wrzucić to nawet Ronaldo potrafi. Ale dobrze że coś zaczyna grać, może pewne rzeczy zrozumiał siedząc na ławce rezerwowych.

1

Jeśli chodzi ci o ich rzekome skrzywdzenie, to informuję Cię że w tamtym Gran Derbi więcej razy mylił się na korzyść Realu niż Barcelony.

0

Nie bardzo rozumiem pytanie. Poza tym - jeden znak zapytania wystarczy, nie musisz pisać czterech.

0

Real faworytem do wygrania LM? Ciekawe na jakiej podstawie ci bukmacherzy to ustalili :)

2

No, jako inżynier to mogę śmiało powiedzieć, że nie tyle hybrydy wyprą samochody spalinowe, co po prostu samochody z napędem elektrycznym. To przyszłość motoryzacji, co prawda na razie to wszystko jest w powijakach (w Polsce są bodajże 2 stacje ładowania, a w pełni naładowana "bateria" wystarcza na jakieś 300 km), natomiast oczywistym jest, że im bliżej wyczerpania zapasów ropy, tym bardziej technologia napędów elektrycznych będzie się rozwijała.

Co do miłości do Ameryki to faktycznie jest ślepa, ale nie sądzę żeby młodzi ludzie myśleli tak samo. To jest bardziej poPRLowska mentalność, gdzie Ameryka była symbolem bogactwa, dolarów i dobrobytu. A naszą prawdziwą pozycję względem USA doskonale podsumował pan Sikorski jakiś czas temu.

1

Nie, to nie przekreśla większości hejtów na tego zawodnika, ponieważ w Barcelonie nie podawał i nie udzielał się w defensywie - i za to właśnie został odesłany do Sevilli przez Luisa Enrique. Jak widać, coś chyba do niego dociera, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, poczekamy - zobaczymy.

1

Mi też się nie podoba to, że na koszulce musi być to logo, że sponsorują nas Arabowie. Ale gdyby nie to, to tego pana po lewej stronie prawdopodobnie by u nas nie było. Coś za coś.

3

"Nie sądzę by po skończeniu się ropy - czyli na dobrą sprawę nigdy"

Oj, i tu poważny błąd. Wyczerpanie światowych zapasów ropy naftowej szacuje się na rok 2040, a znając współczesną cywilizację i uwzględniając to, że wszystko "zżera" coraz więcej, to i może się to stać wcześniej. Tak że zostało jej na jakieś 25-30 lat, licząc optymistycznie.

Niemniej jednak w ogólności Twoje zdanie popieram (choć nie podoba mi się używanie słowa "Polaczki", bo używali go ludzie masowo mordujący Polaków, czasem w bestialski sposób). Arabowie nie są aż tak głupi na jakich wyglądają, i na pewno zdążą rozwinąć inne biznesy w stopniu porównywalnym do naftowego, zanim skończy się ropa.

7

Na styl trzeba trochę poczekać. Wystarczy przypomnieć sobie grę Barcelony za Pepa Guardioli, kiedy rozgrywali swoje pierwsze mecze pod jego wodzą. Nie od razu Kraków zbudowano, spokojnie :)

8

No cóż, Tata Martino też rotował składem, aż do krytycznego momentu gdzie w meczu z Rayo mieliśmy niższe posiadanie piłki i media się o to przyczepiły.

Po ostatnim sezonie jestem bardzo, ale to bardzo nieufny. Wtedy też zaczęliśmy z grubej rury, a od stycznia to już równia pochyła - coraz gorzej i gorzej. Dlatego z hurraoptymizmem trzeba się wstrzymać minimum do marca. Żeby nie było - również się cieszę z dobrej gry Barcelony Luisa Enrique, ale czas zweryfikuje jakość tej drużyny. Choć Lucho wydaje się rządzić o wiele twardszą ręką niż Tata, stąd pokładam w nim większe nadzieje.

15

Nie pompujcie znowu balona jak w przypadku Munira. "Nowy Neymar" tak szybko przygasł, jak został wyniesiony przez media i gimbazę na piedestał.

Zrozumcie, że klasa zawodnika nie polega na tym, że rozegrało się jeden świetny mecz. Dobry piłkarz to taki, który potrafi zawsze grać na takim poziomie. Messi, Neymar czy Iniesta nigdy nie schodzą poniżej pewnego pułapu, i to dlatego są jednymi z najlepszych piłkarzy świata. Munir rozegrał znakomity mecz z Elche, a potem z Villarrealem nie istniał a z Bilbao "moczył" okazje.

Samper jeszcze musi wiele razy się zaprezentować tak jak wczoraj, żeby można było o nim mówić, że przed nim wielka przyszłość. Niemniej jednak można powiedzieć, że jest to zawodnik perspektywiczny :)

1

Chodziło mi o treningi czy nie wiem czym tam się kieruje Carlo ;)

0

Popieram kolegę powyżej. To tak, jakbyś porównywał Busquetsa z Iniestą, każdy ma zupełnie inne zadania na boisku.

1

Casillas może przeskoczyć Xaviego. Lucho raczej nie będzie stawiał na Generała w ważnych meczach, a Navas jak na razie nie wygryzł Ikera z bramki Realu.

25

Jak na 19-latka, to Samper zagrał bardzo mądrze i dojrzale. Był jedną z jaśniejszych postaci wczorajszego szarego meczu. Oby tak dalej!

0

Hehe, spoko, zezwalam ;)

32

Ja wolę wygrać z Apoelem 1:0 w bardzo eksperymentalnym składzie, niż zniszczyć ich 5:0 pierwszym składem, a potem w marcu/kwietniu/maju nie mieć kim grać, bo wszyscy będą już wykończeni fizycznie. Sezon jest bardzo długi i męczący, musimy mieć wartościowych zmienników na każdą pozycję, a kiedy ich sprawdzić jeśli nie właśnie w takim meczu jak wczoraj?

3

Kto płakał? To sobie odpal komentarze w temacie tamtego meczu z godziną dodania tak ok. 15.30 :)

Jak dla mnie Masche to po prostu pechowiec. OK, z Elche był źle ustawiony, ale kto mógł przewidzieć że Busi minie się z piłką jak junior? Stałą czujność na najwyższym poziomie zachowywał tylko Puyol, nikt więcej. A z Bilbao wiadomo - został kopnięty w głowę, zwykły pech i tyle.

Mi też się nie podoba że Bartra nie gra, a tym bardziej że nie jest powoływany, bo moim zdaniem zasłużył jak mało kto. Ale to nie ja jestem trenerem, ja widzę tylko tych ludzi w świetle jupiterów na murawie, nie widzę ich na treningach za zamkniętymi drzwiami, nie wiem kto co prezentuje. Nie wiem jaką taktykę ma Luis Enrique, widocznie do niej bardziej pasuje Mascherano niż Bartra. Lucho nie jest głupi, więc jakiś powód musi być. Choć cały czas mam nadzieję, że Marc w końcu zagra :)

3

A ja uszanuję każdą decyzję trenera. Jak były składy przed Bilbao to większość lamentowała że dlaczego Mascherano a nie Pique. I jak się okazało, Masche był lepszym wyborem, o czym mieliśmy szansę się przekonać bo obaj panowie musieli się zmienić w przerwie.

Naprawdę, nie próbujcie być mądrzejsi od Lucho. On całe życie siedzi w piłce nożnej, zna Barcę na wylot, wie kto jest w jakiej dyspozycji i bierze ogromną odpowiedzialność za wyniki drużyny, za co zresztą zgarnia grubą kasę.

2

Zmartwię Cię - już się zdarzało, że wychodziły inne składy niż przewidywały gazety czy radio;)

Nie wiadomo skąd, może jakieś przecieki z szatni? To by tłumaczyło, dlaczego Lucho zwolnił tylu pracowników po swoim przyjściu.

1

Ja bym nie stawiał na Porto. Zdarzają im się wpadki ze słabymi drużynami.

Osobiście postawiłem : Bilbao, Roma, Chelsea z handi -1 i na Barcę że wygra a jednocześnie padnie powyżej 2.5gola.

1

A ja zawsze jestem maksymalistą i w tym sezonie liczę na potrójną koronę. Oczywiście nie oznacza to, że jak będzie inaczej to się załamię :)

0

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego porównujesz Ajax do Basel. Jeśli mamy być uczciwi, to porównania powinny wyglądać tak :

Basel - PSG
Liverpool - Ajax
Ludogorets - APOEL

0

Nie zamieniaj się w hala dziecko, nie ma sensu :) co z tego że napukają tyle bramek Szwajcarom, jak widzisz co się dzieje na ich obronie - pierwszy poważny zespół ich złamie jak trzcinę na wietrze, chyba że się poprawią w najbliższym czasie.

2

No cóż, z Ajaxem rok temu przegraliśmy. Ja nie jestem wyznawcą teorii spiskowych i nie wierzę że coś to miało wspólnego z losowaniem że kulki wybierali ludzie związani z Realem, ale tak czy siak to przyznasz że Real ma jedną z łatwiejszych grup, jeśli nie najłatwiejszą ;) Basel w drugim koszyku to nieporozumienie, bezzębny Liverpool bez Suareza i amatorzy z Bułgarii o których nikt nie słyszał w europejskich pucharach :D

Uprzedzając - nie mam bólu dupy, po prostu stwierdzam fakty. Nie można powiedzieć, że Barca i Real mają grupy o tej samej trudności, bo nie mają.

0

Inny wynik niż wysoka wygrana będzie dużym zaskoczeniem. Gramy u siebie z teoretycznie najsłabszym zespołem, więc łatwiej już nie będzie. Oczywiście to nie oznacza, że mamy ich zlekceważyć. Spokojnie i do przodu ;)

0

17 goli będzie trudno pobić, ale pozostałe 2 rekordy jak najbardziej.

Poza tym, myślę że ostatnie zdanie artykułu najlepiej podsumowuje te wszystkie dywagacje. To jest coś, co odróżnia tych dwóch zawodników.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?