15

Zwróć uwagę, że to nie jest czas dokonany. Najlepsza wersja Messiego powraca, a nie powróciła.

Analogicznie do przykładu który podałeś, można powiedzieć że Bravo zaczyna być najlepszym bramkarzem w La Liga, ale nie że nim jest.

0

No jak będą się bali nawet nas w stałych fragmentach gry, to znaczy że już naprawdę jest źle ;)

2

Dokładnie. Takie mecze rządzą się swoimi prawami i nie da się przewidzieć wyniku przed nim, niezależnie od formy obu zespołów. W marcu przystępowaliśmy do GD osłabieni, z wieloma zawodnikami szukającymi swojej najlepszej formy, natomiast Real był "w gazie" i jak się skończyło? Nikt by nie przewidział takiego meczu.

A co do tych co kozaczą, to ci sami ludzie potem mają przysłowiowy potężny ból dupy. Kibice Realu też się śmiali z nas przed Gran Derbi, czytałem na ich stronie komentarze typu "ale ich rozjedziemy", "wyczuwam manitę" itd. A potem tak bardzo nie mogli znieść porażki, że było zwalanie na arbitrów, na LFP, na cały świat.

7

Kompletnie z dupy ten ranking, jak nawet Alby tam nie ma ;)

1

Są 2 opcje - albo to co napisałeś, albo musi się jeszcze nauczyć paru rzeczy zanim zacznie normalnie grywać w pierwszym składzie. Barcelona to najwyższa półka, więc nie sądzę że przychodząc z ligi brazylijskiej Douglas jest przygotowany na 100% w takim klubie.

1

Fajnie by było, gdyby zagrał Montoya. Zwłaszcza, że spotkanie raczej nie będzie należało do tych wagi ciężkiej, dlatego wystawiając go Lucho prawie niczym nie ryzykuje.

2

Dostaną 3:0 w dupę i się przymkną ruskie chamy ;)

1

Wiedzieć tego nie możemy, ale myślę że to najbardziej prawdopodobne. Nie chce mi się wierzyć, że trener tej klasy na własne życzenie tak osłabiłby zespół.

25

„Luis Enrique trafił z systemem i transferami, podczas gdy Ancelotti jest ofiarą niedorzeczności Florentino”

To prawda. Mathieu i Rakitić na razie okazują się strzałami w dziesiątkę, choć z generalną oceną jeszcze trzeba trochę poczekać. W dodatku wszyscy narzekali przed meczem że wystawił Mascherano zamiast Pique, a w trakcie spotkania okazało się, że była to dobra decyzja. Ja wierzę Luisowi.

Co do drugiej części zdania, to niestety Carlo może stać się kozłem ofiarnym idiotycznej polityki transferowej Pereza. Nie miał żadnego wpływu na transfery, a kibice mieszają go z błotem. Tak samo jak u nas Tata Martino oberwał w zeszłym sezonie, gdzie większość winy moim zdaniem leżała po stronie Zarządu.

5

Tylko widzisz, zaliczanie asyst na podstawie obserwacji jakie intencje miał piłkarz, jest trochę niepoważne. Przecież tego się nie da wiedzieć na 100%. To, co napisałem powyżej, jest logicznym kryterium przyznania asysty.

Jeśli nie wierzysz, to obejrzyj choćby bramkę Diego Costy po asyście Ramiresa z sobotniego spotkania Chelsea - Swansea. Śmiało można było tam powiedzieć, że "intencją" Ramiresa był strzał - a jakoś przyznali mu asystę...

2

Zgodnie z oficjalną definicją asysty FIFA, Messi miał w tym spotkaniu asystę. Czyli podawał jako ostatni do zawodnika przed bezpośrednim umieszczeniem piłki w siatce, a w tym czasie Villarreal nie przejął posiadania w żaden sposób (otarcie piłki o nogi bramkarza nie liczy się).

10

Tyle że gdyby zamiast Munira i Pedro grali Suarez i Neymar, to myślę że ten dorobek bramkowy byłby dwukrotnie wyższy. Zwłaszcza z Bilbao, gdzie do przerwy powinno być 3:0 spokojnie.

1

No jest to jakieś rozwiązanie, dość ciekawy pomysł. Myślę, że Alves między innymi z powodu świetnego zgrania z Messim jest ciągle numerem 1 na swojej pozycji. Bądź co bądź, w drużynie która tak silnie zależy od jednego zawodnika, to właśnie jest najważniejsze.

1

Najlepsze jest to, że takie teksty ludzie rzucają bez sprawdzenia statystyk. A one mówią wyraźnie, że Messi zdobył mniej niż 20% swoich bramek po bezpośrednim podaniu Xaviego lub Iniesty.

9

Również jestem zdania, że najlepsza wersja Messiego POWRACA, ale jeszcze nie można uznać że wróciła. Jak kilka następnych meczów Leo rozegra z taką intensywnością i geniuszem, a nie dozna przy tym żadnego urazu, to wtedy będzie można powiedzieć że ostatecznie powrócił.

Poza tym sam Messi to za mało na potrójną koronę. Widzieliście wczoraj - bez Neymara i Suareza nasz atak po prostu leży, bo Munir jest niedoświadczony, a Pedro po prostu słaby. Dlatego musimy też trzymać kciuki za brazylijsko-urugwajski duet mający hurtowo zdobywać gole po akcjach kreowanych przez Messiego, oby się dobrze wszyscy razem rozumieli na boisku :)

1

A ja nie. Xavi zagra zawsze tak samo, nieważne czy ma wiele minut czy wchodzi z ławki. Jego klasa i doświadczenie się nie zmieniają, i już doskonale wiemy co ma do zaoferowania.

Moim zdaniem dalej powinien grać Rakitić. On musi cały czas się zgrywać z drużyną, dostawać jak najwięcej minut. Zobacz, ze Chorwat z meczu na mecz gra coraz lepiej i bez sensu jest to przerywać.

1

"do Levante" w sensie do drużyny. Ale fakt że nie wiedziałem o tym że nie ma takiego miasta, dzięki za poprawkę.

3

No nie ukrywajmy, że APOEL przyjeżdża po jeden wynik, tak samo jak Barcelonę interesuje też tylko jeden rezultat z trzech możliwych. Chętnie zobaczę, jaki pomysł ma Lucho na autobusy. Liczę też na wysokie zwycięstwo Barcy, żeby w dobrych humorach pojechać do Levante w przyszły weekend :) choć oczywiście mecz prawdopodobnie nie będzie należał do najłatwiejszych.

5

Jak Sociedad może im władować 4 bramki, to my możemy i 5 ;)

Tym niemniej sądzę, że do października ogarną jakąś formację w której będą jako-tako grali, tak że nie byłbym tak optymistyczny, zwłaszcza że ten mecz najprawdopodobniej będzie walką Realu o utrzymanie się w stawce o mistrzostwo HIszpanii.

8

Ale to prawda akurat. Z taką grą to wystarczy dobrze przykryć Ronaldo, nie dać mu okazji do przewrócenia się w polu karnym i powtórka z tamtej manity jest jak najbardziej realna. Choć na Bernabeu to bardzo wątpliwe.

1

Co do Bartry to kompletnie nie rozumiem, chłopak nie zawiódł w żadnym spotkaniu w jakim dostał szansę i to od dłuższego czasu...
Wydaje mi się, że Lucho postawił na Masche ze względu na szybkość Muniaina - jednak wysoki i ciężki Pique miał problemy żeby za nim nadążyć, widziałeś zapewne że Bask go objechał wczoraj parę razy. No ale nic, nasza defensywa póki co gra o wiele lepiej niż w zeszłym sezonie, więc jestem dobrej myśli.

Wiesz co, w zeszłym sezonie Real miał dobry skład, tylko na początku Ancelotti testował jakieś dziwne ustawienia. A potem ich poukładał odpowiednio do profili zawodników i Real zaczął grać dobrze. Teraz najzwyczajniej w świecie brakuje im rasowego DMa, bo Kroos w ofensywie gra na wysokim poziomie, ale w defensywie nie pracuje tak dobrze jak robił to Alonso. Illarra to już w ogóle śmiech na sali, do dzisiaj mnie bawi że byli w stanie za takiego zawodnika wywalić 40 baniek. No, ale to Real, lepiej kupić Jamesa za 80mln niż dać podwyżkę di Marii. Generalnie chodzi mi o to, że aktualny problem sportowy jaki mają, nie jest tak łatwo rozwiązać. Tak że po części rozumiem pesymizm kibiców Realu.

2

No tak, ale był też znacznie mniejszy rygor na treningach. Ale tak jak pisałem, ja go nie winię, wielu zrobiło z niego kozła ofiarnego, a tak naprawdę dopiero ten słaby sezon sprawił, że piłkarze i zarząd zrozumieli, że bez wysiłku niczego nie będzie. Lucho miał o wiele lepszą pozycję na starcie.

15

Współpraca Leo z Neymarem wreszcie zaczyna się układać tak, jak tego oczekiwaliśmy. Poza tym ogromny plus dla Mathieu który rozegrał kapitalny mecz, był wszędzie, naprawiał błędy kolegów, zresztą 18 odbiorów i 0 strat mówi samo za siebie :) Francuz znów zamknął jadaczki krytyków którzy po meczu z Villarrealen wieszali na nim psy. Brawo!

Przy okazji szacunek dla Bilbao, nie postawili autobusu i walczyli tak, jak zapowiadali. Ich odwaga sprawiła, że obejrzeliśmy świetne zawody.

A Realu bym jeszcze nie skreślał, przegrali 2 mecze ale nie z byle kim, i to po głupich błędach bo gdyby wczoraj docisnęli w pierwszej połowie to wygraliby ten mecz. Rok temu też źle zaczęli, a jak było to wszyscy wiemy. Choć kilka wewnętrznych konfliktów może się okazać nie do rozwiązania na dłuższą metę.

6

Martino miał takiego Messiego, jak go sobie wychował. Nie oszukujmy się, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne to u Taty ta sprawa bardzo kulała. Presezon grany bardziej dla marketingu niż przygotowania do nowego sezonu, 1 trening dziennie w porównaniu do dwóch u Luisa Enrique, sporadyczne wolne w tygodniu, jakieś grille... A potem nie było tygodnia, żeby ktoś z pierwszego składu nie miał kontuzji. Widać, że Martino nie miał wpływu na drużynę. Ale oczywiście go nie obwiniam, był fajnym gościem, tylko po prostu nie nadawał się do trenowania naszej drużyny.

Co do "powrotu" Leo, to bardzo chciałbym w to wierzyć bo wszystko na to wskazuje. Ale na razie nie zapeszajmy, bo może być różnie. Ubiegły sezon też zaczął się świetnie dla Messiego, aż tu nagle jedna kontuzja i wszystko się posypało. Podsumowując - jest dobrze, a co będzie dalej to się okaże.

6

Bo zdecydowana większość "kibiców" Realu którzy są zarejestrowani na tamtej stronie po prostu nie pamięta najlepszych sezonów Ikera :)

Poza tym zwróć uwagę co ludzie potrafią tutaj wypisywać pod adresem Alvesa (frajer, wrzuca do nikogo, wali po trybunach), Xaviego (dziadek, bez pomysłu na grę, spowalnia Barcę) czy nawet samego Messiego (oszczędza się, nie chce mu się grać, wali fochy o podwyżki). Idiotom nigdy nie dogodzisz. Oni nie pamiętają, ile radości dali ci zawodnicy wszystkim cules na całym świecie. Oni nie rozumieją, że za to należy im się dozgonny szacunek, chwała i cześć. Oni nie rozumieją że to są tylko ludzie, ze mogą mieć słabszy dzień, tydzień, miesiąc, a nawet po prostu stracić formę w jakiej byli w najlepszych latach. Oni przecież zawsze dobrze się uczą/pracują, nigdy nie popełniają błędów itd. ;)

1

Znokautowałeś ;)

6

Tak, to prawda, sędzia powinien gwizdnąć karnego. Ale żenujące jest, że piłkarz takiej klasy musi się uciekać do takich frajerskich sposobów. I on jest najlepszym piłkarzem świata, jak to sam o sobie powiedział? Piłkarz pretendujący do takiego miana nie przewraca się w każdym meczu, nie drze mordy na sędziego ani nie bije innych pięściami po twarzy, przykro mi.

3

"Szczególnie aktywny był Cristiano Ronaldo, który w 26. minucie wywalczył dla swojego zespołu rzut karny. Portugalczyk został sfaulowany przez lewego obrońcę Atléti, Siqueirę."

Szacunek dla Redakcji za zachowanie klasy, bo ja osobiście to oceniłem inaczej, i to w dość niecenzuralnych słowach.

6

Nie bądźcie tacy pewni swego, szacunek się należy każdemu rywalowi. Przypomnę, że ten Apoel parę lat temu zaszedł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nie twierdzę, że Cypryjczycy to rywal na miarę Barcy, ale w pojedynczym meczu mogą zaskoczyć.

0

No widzisz, a u nas jadą po Pedro i Alvesie bo zaczęli kibicować po Lidze Mistrzów w 2011r. :) wszędzie jest to samo, zero wdzięczności i same pretensje. Choć akurat w przypadku Ikera może to być uzasadnione, jeśli naprawdę tak skłócił szatnię.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?