0

@Starrk Nie jest wystarczająco zaorana. Trzeba ją zaorać tak jak przed Nawałką, wtedy będziemy mogli mówić. A na co liczę? Przydałoby się urosnąć do poziomu takiej Belgii, możw trochę mniej, ale takie 10-15 miejsce w rankingu FIFA byłoby OK. To jest możliwe, jeśli liga dalej będzie się rozwijać.

0

@FcPortoFan1999 i bardzo dobrze, to ma wyglądać słabo z zewnątrz i jeszcze gorzej na boisku. Nic już z tego pokolenia nie będzie, gdybyśmy dostali dobrego trenera to może na farcie udałoby się dostać na mundial i tam znowu skompromitować. Po co nam to?

3

@escarabajo to znaczy, że jego Raków radzi sobie świetnie i ważne jest, by dalej tak było.

3

Idealny trener na ten moment, to taki Michniewicz, albo Brzęczek. Nie oszukujmy się, tego syfu już nie da się naprawić. Potrzebujemy kogoś, kto to zaora i sprowadzi nas w otchłanie piłki nożnej, a potem, za parę lat, będziemy budować od zera, wspierając się mocną ligą krajową. Nie ma co marnować Papszuna.

7

@gumaz Imponujący... bieg

0

@FcPortoFan1999 oby tego nie zrobił, polska liga ważniejsza jest teraz niż polska reprezentacja

0

@Pressinho Mówię z wyglądu, bo trenersko to wiadomo :)

2

@Kgorecki2500 Był polski Guardiola, to teraz będzie polski Mourinho. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać...

0

@Gaucho Ano wiadomo, jeśli Flick go chce to jasne.

0

@ZuczekFCB1899 Jak dla mnie, to i tak odpada. Tak jak mówię, na dziewiątce 2-3 lepsze opcje, na lewym skrzydle Nico (jeśli przyjdzie) + Rapha, na prawym to on chyba nie gra, więc taki transfer na siłę trochę.

0

@Gaucho Jako zmiennik... Może... Tylko problem jest taki, że ostatni dobry sezon to on miał ile? 2 lata temu? Na dziewiątce mamy dwie lepsze opcje, trzy, jeśli liczyć Olmo, warto też przetestować tam Raphinhę.

1

@Majkmajki Nie patrz za siebie

0

@AbelKabel Coś w tym jest...

0

Chyba w końcu jakiś rozsądny klub dla Fatiego, może coś tam zacznie grać. Chociaż rywalizacja spora.

0

@Karol145 A zresztą, to mniejsza z tym. Obracamy się w zakresie doniesień medialnych, z których 90% jest bzdurą. Możesz mieć rację z tym, że to Nico wyszedł z inicjatywą, niemniej jednak nie zmienia to tego, że w kwestiach kontraktowych nie idzie na rękę Barcelonie.

0

@Karol145 Znacznie wcześniej pojawiały się w mediach doniesienia, że to Barcelona wygląda w stronę Nico.

0

@Pawcio2024 Raphinha nigdy nie grał na dziewiątce.

0

@Karol145 W jaki sposób się ta wola objawia? Nie kojarzę żadnej medialnej wypowiedzi Nico, w której ten opowiedział się za transferem do Barcelony, czy chociażby dał cień wskazówki w tą stronę.

1

@lincoln25 No i tylko to Pichichi zostanie Mbappe z tego sezonu, a Robert wychodzi z trypletem krajowym.

0

@Karol145 Dlaczego nie była? Przecież rozmowy były zanim przyszedł Olmo. Gdyby przyszedł Nico, to nie przyszedłby Olmo i grałby w jego miejsce. Chyba, że żądał dużo wyższej pensji, a tutaj wracamy do tego, co już mówiłem - on nie idzie na żadne ustępstwa.

0

@Murazor Ale Mbappe akurat często walił zza pola karnego, albo w jakiś efektowny sposób, więc imo się wyrównuje.

0

@Faro Nie, to o co Tobie chodzi, bo nie rozumiem? Odpowiedam koledze, który pisze, że "Lubi ludzi którzy naprawdę chcą grać dla danego klubu", pisze o jakiejś tam niezłomności przy transferze itd.
To po prostu tak z zewnątrz nie wygląda, być może prywatnie Nico jest skrytym miłośnikiem Barcelony i widzi ją ponad inne kluby, ale publicznie tego nie pokazuje. A na to, że tu być może trafi, składa się zespół czynników. Problematyka, z jaką się tu spotykamy i ciągnięcie się tej sagi przez długie tygodnie rok temu i obecnie wskazuje, że Nico na żadne ustępstwa nie idzie.

0

@Faro A czy ja mówię, że ktoś wymaga? To nie jest potrzebne, najemnicy też grają w piłkę i często robią to nieźle. Co do lepszych warunków w Bayernie, to nie jest to prawda. Na te warunki składa się zespół czynników - pogoda, towarzystwo, ambicje itd, itd. Warunki lepsze ma w Barcelonie, nawet jeśli dostanie parę milionów rocznie mniej.

1

@Faro Wysłał agenta do Deco, by ten wywalczył najlepsze dla niego warunki kontraktu, a także zdobył wszelkie gwarancje związane z ffp itd. I od razu mówię - nie ma w tym nic złego, po prostu on nie przychodzi tu z miłości do klubu, to nie jest tak, że on za wszelką cenę chce się tu znaleźć. Taki był Olmo, gdy tu przychodził, Nico taki nie jest i tyle.

0

@Karol145 No nie wiem, jakby naprawdę chciał tu trafić, to nie targowałby się dwa tygodnie. Taki Pedri to siada do rozmów o przedłużeniu kontraktu i po tygodniu mamy podpis, a tutaj już mamy drugą sagę transferową. W poprzednim sezonie nie chciał tu przyjść.

1

@kanver_ Jego kariera nie zapowiadała się optymistycznie – już jako nastolatek został odrzucony przez Legię Warszawa. Stołeczni nie nabrali się na jego słodkie kłamstwa. Jako pierwsi oraz niestety jako ostatni, poznali się na jego prawdziwych umiejętnościach. Piłka odbijająca się jak od sęka oraz marnowanie setek to jedyne, co można było wyróżnić z jego gry.

Udało mu się jednak odbić od dna – wybił się w Zniczu Pruszków i Lechu Poznań, bezczelnie kapitalizując wysiłki swoich kolegów. Już wtedy widoczny był trend – Robert Lewandowski strzelał jedynie na pustą i z karnych. Również jego wpływ na grę był znikomy – nie przyczynił się ani do awansu Znicza, ani do mistrzostwa Lecha.

W jednym odniósł jednak wielki suckes, udało mu się zrobić liczby, strzelając słabiakom i średniakom. A to przykuło uwagę skautów BVB. Transfer za 5 mln euro pozostaje jednym z najczarniejszych momentów w historii światowego futbolu. Umożliwiło to Robertowi kurs na szerokie wody, a jego pierwszą poważną ofiarą został uznany trener, Jurgen Klopp. W Dortmundzie na jego wątpliwym talencie poznali się dopiero po 4 latach i w postaci konia trojańskiego zwolnili go z kontraktu za darmo, licząc na to, że nabierze się na niego ich największy rywal.

Zwykły fart, manipulacje i wyzysk sportowy kolegów z drużyny, a później liczne przekupstwa (m.in. France Football, które umieściło go w 2015 roku na 4 miejscu Złotej Piłki), doprowadziły go do Bayernu Monachium. Tam poszło już jak z płatka, wiemy przecież, że w takim klubie gole strzelają się same. „Lewy” czerpał z tej nieskończonej studni przez większość kariery, robiąc w konia takich trenerów, jak Guardiola, Ancelotti, Flick, Nagelsmann itd., itd. Nie wypada rozwodzić się nad tym etapem jego kariery.
Robił to, co zrobiłby każdy na jego miejscu, grając w lidze farmerów.

W końcu jednak i to mu się znudziło. Poszedł szukać kolejnego frajera. Tym okazał się nikt inny, aniżeli zdesperowana Barcelona. Kryzys zmusił ją do szukania nieoczywistych opcji, a taką był podstarzały Lewandowski. Barcelona nie miała pieniędzy, więc po transferze Xavi nie miał już wyboru – musiał grać „Lewym”, czy tego chciał, czy nie. W słonecznej Katalonii Robert okazał się wybitnym, ale nie napastnikiem, tylko sabotażystą. Kibice do dzisiaj pamiętają mecz z Atletico i nie wystawienie patelni Raphinhi. Potem było tylko gorzej – najgorszy Pichichi od 20 lat, przegrana z Ukraińcem za 8 mln, a potem kompromitacja w starciu ze świeżym w lidze Mbappe. Hańba.

Wśród jego licznych ofiar znajdują się także znacznie lepsi zawodnicy, którzy przez niego nie mieli możliwości rozwinąc skrzydła w topowym klubie, poczynając od Barriosa, a kończąc na Vitorze Roque. Ta historia uczy nas - piłka nożna straciła wiele przez tego patologicznego kłamcę i nie można dopuścić, by to się powtórzyło..

0

Najwięksi oszuści w historii Polski #9

Robert Lewandowski, kryptonim „Lewy”.

Po całą historię zapraszam do komentarza.

0

@MesQueUnClub_87 Najlepszy strzelec sezonu w TOP 5 ligach (egzekwo z Mbappe) :)

13

@lincoln25 Nie no, myślę, że raczej nie. W końcu to najlepszy strzelec świata w zeszłym sezonie.

3

@damianex10 Ej w sumie, takie zawody w skakaniu do wody, ale w kategorii sumo byłyby całkiem ciekawe...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?