0

Tak się zastanawiam jaki jest sens robienia konkursu ZIMOWEGO w Polsce w połowie listopada...

0

Kolejny przykład na to, że jak się ktoś nie łapie do składu to nie dlatego że ktoś kogoś nie lubi, tylko że jest za słaby. Gdzie jest teraz Rafinha którego wielu chciało zostawić u nas?

2

@Vito9 Chcesz grać w Barcelonie zawodnikiem który nie łapie się w Schalke?

0

Śniło mi się że przegraliśmy z Levante i Valverde podał się do dymisji...

0

@Bykunn Nie jestem rozpieszczony, pamiętam czasy jak Barcelona cudem wchodziła do pucharu uefa. Z tym składem gorzej być nie może.

0

@Bykunn Może nie za dotknięciem różdżki, ale od czegoś trzeba zacząć. Gorzej przecież już być nie może.

0

@VamosRakieta U nas wystarczy wywalić Valverde, co mam nadzieję że nastąpi już niedługo patrząc jaka seria meczów nas czeka.

0

Cudowne podsumowanie sezonu przez Ferrari. Powinni wypieprzyć stamtąd wszystkich od szefa do sprzątaczki, zaorać i zacząć od nowa. Ilość kompromitacji w tym sezonie już dawno przekroczyła dopuszczalne normy.

0

@pax Pozdrawiam serdecznie :)

0

@pax Przyznam że ta dyskusja zeszła troszke na inne tory niż powinna. Mi bardziej chodziło o wypowiedź Pique, która była fatalna i strasznie niewychowawcza, a od przyszłego prezydenta (podobno) oczekiwałbym więcej.

0

@pax Tłumaczę więc dygresję: dlaczego, skoro dla Ciebie liczy się efekt końcowy czyli poziom gry na boisku, zabraniasz inprezować? Popraw mnie jeśli się mylę, ale rozumiem że nie widzisz nic złego w zajęciach pozasportowych Pique. Ale jeżeli zamiast takiego trybu życia imprezowałby codziennie(załóżmy że nie piłby tam alkoholu tylko ponprostu balował do rana) to byś Go krytykował? Przecież to bez sensu...

0

@pax Dobra, to moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, bo ani Ty mnie nie przekonasz ani ja Ciebie.
Nie dam sobie wmówić że intensywne życie Pique nie odbija się na jego grze. Mówisz że gra dobrze - a skąd wiesz jak by grał jakby spał po 8 godzin i nie przedkładał innych rzeczy nad grę w Barcelonie? Rozumiem że jakby Messi codziennie imprezował w klubach i wracał do domu nawalony o 5 rano, ale nie spóźniał się na treningi i mecze to też byś nie miał nic przeciwko?
Tyle jest narzekania że przed sezonem jest dużo latania, że piłkarze zmęczeni. Ale jak sami sobie „wyskakują” na 2 dni na inny kontynent w wolnym czasie to wszystko ok?
Profesjonalnym sportowcem jest się całą dobę, po to zarabiają fortuny żeby się tym zająć na poważnie.
Nikomu nie zabraniam iść na impreze, wyjechać na wycieczkę albo grać w gry, o ile Barcelona będzie cały czas na pierwszym miejscu. A w przypadku Pique mam wrażenie że tak ostatnio nie jest.

0

@pax Wypraszam sobie, z felietonami ściaha nie zgadzam się praktycznie nigdy i daję tego dowody w komentarzach. Przeczytaj mój wczorajszy pod tamtym artykułem.
A postawa Pique jest nieprofesjonalna i koniec.

2

@pax Nie wierzę że nie rozumiesz o co mi chodzi. Spanie 4 godziny dziennie, częste podróże międzykontynentalne i przepracowanie są niezdrowe nawet dla „przeciętnego” człowieka, a co dopiero mówić o profesjonalnym sportowcu.

5

@pax Chodzi o podejście. Moim zdaniem granie w Barcelonie powinno być dla zawodnika rzeczą najważniejszą, a z ostatnich wypowiedzi Pique wynika że trochę Mu ta Barcelona nawet przeszkadza. To nie jest profesjonalne podejście i jest to demoralizujące dla innych. Jak tu teraz opieprzyć Dembele żeby się skoncentrował na piłce skoro jedna z legend klubu mówi że śpi po 4 godziny dziennie i traktuje grę w Barcelonie jak hobby?

4

Serio, czy ktoś nie może powiedzieć Pique że to co robi jest potwornie demoralizujące dla drużyny? Że wypowiedzi o braku czasu i spaniu 4 godziny to jakiś ponury żart? Naprawdę nie ma nikogo takiego w klubie?

8

Niedawno pisałem o „starej gwardii”. Kto został? Messi, Suarez, Busquets, Pique i Alba. Pierwszy długo kontuzjowany, ale jak wrócił to znowu sam wygrywa mecze i już dogonił czołówkę ligi w liczbach. Drugi też z problemami zdrowotnymi i kompletnie bez formy, ale zawsze walczy. Dla mnie Suarez to fenomen, bo nie wiem jak piłkarz tak fatalny technicznie mógł być jeszcze niedawno najlepszym napastnikiem świata. Na 1 zagranie cudowne mamy 10 rodem z B klasy. Fenomen.
Busquets... słaby, ale jak trochę posiedział na ławce to ostatni mecz zagrał dobrze. Alba też kontuzja.
I na końcu Pique. Przyznam że byłem zszokowany jego wypowiedzią , bo takiego debilizmu bardziej spodziewałbym się z ust Ramosa a nie Pique. Tyle że w jego, jak i innych ze „starej gwardii” przypadku jest świetne i proste rozwiązanie: ławka. Chociaż akurat w przypadku Pique mam wrażenie że jemu jako jedynemu na boisku zależy na wyniku. I tu dochodzimy do trenera. Jeżeli ma zawodników którzy grają źle to niech ich po prostu nie wystawia! Tadam!! Oto ja, skromny kibic znalazłem rozwiązanie problemów wielkiej Barcelony. Badum tssss.
Tylko że to nie takie proste. Naprawdę wiele mankamentów przesuwa winę w kierunku Valverde. Ale o tym nie będę tu pisać bo robiłem to już wielokrotnie. Drużyna od meczu w Liverpoolu nie istnieje. I to jest wina trenera.

3

@fhero Dlaczego neandertala? Zrównanie płacy piłkarek i piłkarzy to absurd i nie ma to nic wspólnego z równouprawnieniem.

7

Ehhh MVP... to były czasy :(

2

@Pasibrzuch Lubię jak do dyskusji wprowadzane są nowe argumenty.

1

@Marcello Kto nie chce niech nie wierzy. Ja mówię jak było. Nie mam żadnego interesu żeby kłamać. Nie chodzi o to żeby łapać mnie za słówka i czepiać się szczegółw czy to było 7 dni w tygodniu, 6 czy 5. Chodzi o to że kompletny amator z nadwagą był w stanie wytrzymać naprawdę wysoką intensywność życia przez dobrych kilka lat nie przypłacając tego kontuzjami, przemęczeniem I niczym podobnym.

1

@Qlewer Spałem, popłudniami. To były wakacje, nie było nic innego do roboty. I nie zarzucaj mi kłamstwa, po co miałbym pisać nieprawdę?

27

Opowiem Wam coś. W czasach licealnych i studenckich prowadziłem dość sportowy tryb życia. Nigdy nie trenowałem nic profesjonalnie, ale na poziomie amatorskim praktycznie codziennie w coś grałem. 2 razy w tygodniu halówka (a chyba wszyscy wiedzą jak tam się biega i jak to jest męczące),2 razy w tygodniu siatkówka na AZS (tam dostawaliśmy naprawdę solidny wycisk bo trener podchodził do tego sumiennie), do tego basen, tenis, siłownia i co tam jeszcze. Na wakacjach mój kolega pracował jako nocny stróż w szkole, także przyjeżdżaliśmy tam koło 22, całą noc graliśmy w kosza, do domu wracało się koło 6 rano, coś się zjadło i szło się na cały dzień na kort tenisowy, bo drugi kolega załatwiał go za darmo na uczelni. I tak dzień w dzień. W nocy kosz, w dzień kilka godzin tenisa w pełnym słońcu. Po co to piszę? Zastanawiam się nad kondycją piłkarzy, cały czas się mówi jacy to oni nie są przemęczeni. Ja przy wzroście 182 cm ważyłem wtedy około 100 kg więc nie miałem wzorcowej sylwetki. Nie byłem tłusty, bo wiele lat spędziłem na siłowni, ale trochę okładu miałem, a piszę to żeby zobrazować jakie obciążenia przenosiły moje mięśnie, stawy itd. Czy miałem kontuzje? Nigdy, nie licząc tych mechanicznych jak skręcone kostki (przy siatkówce o to nietrudno). Czy byłem zmęczony? Zupełnie nie. Powiecie że to nie ten poziom, ale po pierwsze: ja nie trenowałem całe życie po to by być profesjonalnym sportowcem, po drugie nie miałem całego zaplecza w postaci dietetyków, fizjoterapeutów, odnowy biologicznej, odżywek itd; po trzecie - jak to w czasach studenckich moje jedzenie, a zwłaszcza picie nie było wzorem do naśladowania dla sportowców.
Jak patrzę jak biegają nasi piłkarze w meczach to jestem przekonany że ja robiłem to intensywniej, 10 km w czasach świetności to nie był żaden dla mnie problem. Taki napastnik albo obrońca co prawda wyrabia normę w meczu, ale większości jest to trucht w obrębie 40-60 metrów boiska (wystarczy popatrzeć na heat mapy) i parę sprintów w mecz. Jak więc profesjonalni piłkarze mogą mówić o zmęczeniu skoro ja, przeciętny człowiek nie miałem z tym problemu, a trzeba dodać że oni za tą zabawę którą nazywamy sportem biorą tak potężne pieniądze?
To tyle, długo już mi to chodziło po głowie.

1

W sumie tak wszyscy psioczą na Gruezmanna, a On jest w „10” punktujących...

1

Dobrze że jest ta przerwa, bo poziom mojej irytacji przekroczył już wszelkie granice.
Najgorsze że będzie tylko gorzej :(

1

Zirytowałem się dzisiaj potrójnie. Ostatnio mam jakiegoś kompletnego lenia do oglądania meczów poza tymi Barcelony, ale myślę sobie że Liv-City to będzie hit. I był. Na czym polega moja irytacja? Po pierwsze krew mnie zalewa jak widzę jak porządny trener może wyciągnąć z grupy dobrych, ale nie najlepszych piłkarzy, rzeczy które Klopp robi w Liverpoolu. Jak widzę jak marnuje się potencjał naszej drużyny to zalewa mnie znowu. Po drugie intensywność. Jak ja bym chciał żeby Barce wróciła do bardziej ambitnej, ruchliwej gry, do takiej z czasów Guardioli właśnie... a nie to co teraz, patrząc na to co robili dzisiaj piłkarze zastanawiam się jak nasi mogą patrzeć w lustra... I po trzecie - to prawdopodobnie najważniejszy mecz w Anglii w tym sezonie, a jest ordynarnie wydrukowany. I to mimo VARu. I nic się nie da z tym zrobić, nic. Koniecznie trzeba coś z tym zrobić. Jakiś nie wiem, system odwołań od ewidentnych decyzji... nie wiem. Mimo wszystko brawo dla City, nie poddali się po takich 2 ciosach. Barcelona w obecnym stanie dostała by szóstkę.

0

@magic10 Na youtubie?

0

Kolejny karny? O i następny!!!

1

@Messibestplayerintheworld Mane był całkiem z tyłu, nie miał szans na piłkę i popycha dość mocno łokciem w plecy. Dla mnie to karny.

1

Kolejny decydujący błąd sędziowski...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?