kikiriki
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Lublin
2 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
kryzys? trudno powiedzieć. myślę, że mecz nasi przegrali przede wszystkim w głowach, co było widać od początku do samego końca spotkania. gracze wyszli na murawę i zamiast zmiażdżyć przeciwnika już od 1. minuty, próbowali grać przede wszystkim ostro, szarpać się z przeciwnikami, brakowało płynności w przechodzeniu z obrony do ataku. stworzyliśmy niewiele sytuacji podbramkowych, a to źle, bo jak wiadomo Barca jest drużyną wielce nieskuteczną i żeby strzelić przeciwnikowi gola, potrzebuje paru dobrych ku temu okazji.
niewłaściwe okazały się obawy co do ostrej gry Espanyolu, gdyż to Barca sprokurowała zdecydowaną większość fauli, za co została ukarana sporą ilością kartek (w tym czerwonej... nie słusznej, ale nic nie poradzimy). i właśnie to mnie wczoraj irytowało najbardziej, że nasi zamiast skupiać się na ataku i strzelaniu goli, skupiali się na, jak najbardziej chamskim, kopaniu przeciwników po nogach. moim zdaniem to właśnie był klucz do wczorajszej porażki: złe nastawienie drużyny. zbyt agresywna gra, a do tego fatalna postawa sędziego, który praktycznie nie panował nad tym, co się działo na boisku... porażka zasłużona. teraz najlepiej, niech Barca spuści pokornie głowę (bo porażka w derbach boli podwójnie) i weźmie się do roboty, bo sezon jest długi, a my mamy przewagę 7 punktów, którą trzeba utrzymać i nie patrząc na innych po prostu sięgnąć po mistrzostwo.
0
All.Bundy - sorry, ale tutaj trzeba też porównać to z jaką intensywnością się trenuje i ile meczy się gra. nie wierzę, aby jakikolwiek piłkarz grający w Polsce wytrzymał te 40-60 meczów na takim poziomie bez odniesienia jakiegokolwiek urazu. tutaj wszystkie czynniki się kumulują. jednym z nich jest przeciążenie organizmu. wydaje mi się, że jeżeli sezon byłby krótszy, mecze odbywałyby się rzadziej, a piłkarze nie byli tak forsowani od presezonu, aż do samego końca sezonu, tak wiele poważnych kontuzji miałoby miejsce.
0
jakby się cofnąć myślami w czasie, to na stadionie Betisu straciliśmy szanse na mistrzostwo zarówno rok, jak i 2 lata temu. za każdym razem przegrywaliśmy wygrane mecze, a tamte porażki bolały bardzo i po nich zespół zawsze opuszczały siły. całe szczęście, jesteśmy w środkowej, nie końcowej części sezonu, więc do końca jeszcze wiele może się wydarzyć.
jeżeli Barca wygra, udowodni swoją klasę.
0
MQuC - daj spokój, gdyby nie słaba skuteczność, Sevilla też mogłaby nam strzelić ze 2 bramki co najmniej.
0
z oczu jak Eto'o
0
cholernie mocna kadra. mogą wystawić 2 'jedenastki' a poziom praktycznie nie ulegnie zmianie
0
ups... nie Vasquez tylko Sanchez :]
0
Sylvinho - Abidal - Caceres - Vasquez ...
fantastycznie wygląda środek; przekwalifikowany, nie zawsze pewny w interwencjach Abidal, chimeryczny Caceres. Vasquez sporo do tej pory kiepścił... jedynie Sylvinho wygląda naprawdę pewnie, chociaż i jemu zdarzają się kiksy. odwołujmy się, bo ciemno to widzę.
0
prawdziwy bohater ostatniego tygodnia, ciągle o nim newsy
0
oceny jakby druzyna wygrala 1-0 a nie 4-1. ale Barca to Barca, wymagania są olbrzymie
0
ludzie. nie lepiej zgłosić posta moderatorom lub zignorować temat zamiast go drążyć?
0
patryk - "Ocena wyjściowa każdego zawodnika to właśnie 5". Na cały mecz VV nie miał żadnej wymagającej wysiłku interwencji. nic na plus nic na minus. chociaż z tym, że słusznie, bądź nie, ta nota obniża mu średnią się zgodzę. lepiej by dla niego było, gdyby nie dostał żadnej oceny. co oczywiście jest niemożliwe :p
0
Soltyz - takie coś nie ma sensu. w poprzednim sezonie odbywały się głosowania na graczy miesiąca i ciągle wygrywali albo Messi albo R10 (który, de facto, w danym miesiącu zagrał tylko 1 mecz) bez względu na wszystko. nie wierzę więc, aby tym razem podobny pomysł się udał.
0
a Crosas w ogóle tam w Celtiku gra? bo o ile się dobrze orientuję, to w ChL nie grał zbyt dużo.
co do Abrahama, lepiej by było dla niego jeśli by odszedł. ma 24 lata, czyli jest młodszy o rok od Daniego Alvesa, a różnica ich umiejętności jest porażająca. szczerze mówiąc, Abraham nie ma szans aby zagościć w pierwszej drużynie nawet na ławce rezerwowych.
0
chętnie bym w tym meczu zobaczył Abidala na stoperze
0
ha, ha
0
takie są moje odczucia po wczorajszym meczu. nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo odbiegają od odczuć innych, ponieważ do tej pory w większości spraw zgadzałem się z ogółem.
a Abidal mi zaimponował wczoraj niesamowicie. fakt, z 8 może trochę przesadziłem, ale 7 zdecydowanie mu się należy.
0
cóż, nie zgodzę się z niektórymi ocenami:
Puyol - 7 - byłoby jeszcze niżej, gdyby nie zszedł do środka. ewidentnie nie radzi sobie jako prawy obrońca, w jego grze na tej pozycji jest zbyt wiele niedoskonałości. wyglądał an nieco zagubionego.
Abidal - 8 - tak, z przodu nie błyszczał, natomiast w destrukcji, okazał się najlepszym z naszych obrońców. skała. nie do przejścia. wyjaśniał niemal wszystkie sytuacje na korzyść Barcy. swoją drogą, ostatnio bardzo niedoceniany.
Gudjohnsen - 7 - pokazał się, moim zdaniem, lepiej niż Xavi. zdecydowanie bardziej aktywny, waleczny, wykazywał więcej chęci do gry. w dodatku należą mu się brawa za asystę przy golu Iniesty, zdecydowana większość graczy w takiej sytuacji strzelałaby na bramkę. Gudi zachował zimną krew i fantastycznie wypatrzył wychowanka Barcy.
Hleb - 5 - dla mnie, zagrał kiepskie spotkanie. mnóstwo fatalnych strat, niedokładnych podań, wiele niedokładności w jego grze. szkoda.
Henry - 8 - zdecydowanie nie schodzi poniżej pewnego poziomu. forma, jaką osiągnął jakiś czas temu może nie jest imponująca, jednak jego gra jest przyjemna dla oka. widać, że swobodniej porusza się po boisku, nie jest spięty, wie co robić i nie szuka bezmyślnych dryblingów. w dodatku zdobył kolejną bramkę. z każdym meczem zadaje kłam teorii, że nie można strzelać goli grając na skrzydle.
nie mam pojęcia, dlaczego nie zgadzam się tak wieloma ocenami wystawionymi przez redakcję. od razu odpowiadam na pytanie, które być może padnie: tak, oglądałem ten mecz.
0
wcześniej uważałem jego transfer za niewypał. w obecnym sezonie, z każdym meczem co raz bardziej mi imponuje. pogodziłem się, że nie będzie już grał tego, co grał w Arsenalu, wiadomo, lata lecą. szybkość i dynamika już nie te, nie jest na pewno Messim, żeby jeździć 3 obrońców na raz, ani Eto'o, który kunsztem snajperskim w chwili obecnej zdecydowanie go przerasta. moim zdaniem Henry po prostu zrozumiał, jakie rzeczy stanowią jego słabszą, a jakie jego lepszą stronę. nie jest już taki błyskotliwy, za to gra mądrze, dostosował się do zespołu. jego grze można zarzucić brak dynamiki, finezji, przewidywalność, za to jest cholernie skuteczny. brawa należą mu się za to, że pomimo, iż wielu spisało go już na straty (i ja się w tym miejscu podpisuję), mimo wszechstronnej krytyki, w wieku 32 (prawie) lat poczynił taki progres. bo Henry z poprzedniego sezonu, a Henry z obecnego sezonu to dwa inne oblicza piłkarza.
BTW. kolejnym piłkarzem, u którego można zanotować równie wielki postęp w porównaniu z poprzednim sezonem jest Gudjohnsen.
0
cóż, lubię 'Dziurkerę', zawsze go lubiłem. trzeba jednak przyznać, że w Barcy nie ma już czego szukać, ponieważ Pinto doskonale wykorzystał okazję, która mu się przytrafiła i znakomicie się wypromował. tak więc w chwili obecnej w moim osobistym rankingu to właśnie Pinto stoi wyżej niż Jorquera. czy Albert zostanie 'jedynką' tam, gdzie odejdzie? trudno powiedzieć, ponieważ przez te 5,5 roku, które przebywał w 1. drużynie FCB nie poznałem go zbyt dobrze. miewał lepsze i gorsze chwile, ale bramkarza można docenić dopiero po pewnym okresie gry. Jorquera po prostu nie grał wiele i dla mnie nadal jest wielką niewiadomą.
noi - czy ty na każdy (no dobra, co drugi) sensowny argument jakiejś osoby musisz odpowiadać " a na piłce to ty się nie znasz"? olałem to raz, drugi trzeci, ale to tak irytuje, że w końcu nie wytrzymałem. zrozum, takie obrażanie innego usera nie wnosi żadnej wartości merytorycznej do dyskusji, a tylko kłuje w oczy tym, którzy czytają Twoje komentarze. gdyby z twoich komentów usunąć te parę słów, wyglądałoby to zdecydowanie lepiej.
0
Marquez - 8 - ostoja defensywy. tyle podań ile on przejął, tyle rajdów zawodników Realu się na nim skończyło. doskonale asekurował Puyola. wczoraj po prostu bezbłędny.
Puyol - 9 - gratulacje za odwagę z jaką wyruszał na połowę rywala. nie bał się dryblingów, nie bał się rozgrywania. z przodu w ogóle nie tracił. ponadto asysta. kapitalny mecz naszego kapitana.
Toure - 9 - fenomenalny występ. harował jak wół w destrukcji. przeprowadził parę ładnych akcji. dominował siłą nad przeciwnikiem. niemal bezbłędny.
z resztą ocen jako tako się zgadzam. szkoda, że Messi dostał tylko 7, ale na taką ocenę po prostu zasłużył. kto wie, może mecz potoczyłby się dla niego lepiej, gdyby nie zarobił tych paru kos już w pierwszych minutach. to skutecznie odebrało mu zdecydowanie chęć do indywidualnych akcji. a szkoda.
0
heh, tylko czekac aż spotka go pierwszy poważny kryzys formy. ciekawe co wtedy bedzie mówił.
0
cóż... i znowu to o czym pisałem po ostatnim meczu: anty-Henrykowska propaganda. facet widocznie się odradza, nie jest wrakiem dawnego Henry'ego, jaki widywaliśmy na początku sezonu. naprawdę walczy, jest go wszędzie pełno, piłka go szuka, on szuka piłki. na pewno trzeba do niego mieć żal za niewykorzystane sytuacje, ale Eto'o też parę takich miał, co nie odbiło się na ocenie.
co on takiego zrobił, że Katalończycy przyznają mu zaledwie 4? oni widocznie postawili na nim krzyżyk już przed sezonem i z każdym meczem jestem tego coraz bardziej pewny. można go ocenić na 6, w najgorszym wypadku na 5, ale gdzie tu obiektywizm w porównaniu z oceną Eto'o?
0
hanc - nic tylko podpisac się pod twoim komentem. poza tym sporo się nabiegał na lewej flance. do tej pory Henry był raczej 'statystą' i dostawał 6. wczoraj pokazał coś więcej, więc czemu mu nie podwyższyć oceny?
0
gczoo77 - to powiedz mi w takim razie w którym meczu zagrał lepiej niż we wczorajszym?
0
gczoo77 - daj spokój, Henry to nie Messi, a i tak na lewej flance zagrał bardzo dobrze. po raz pierwszy od długiego czasu zanotował występ na miarę oczekiwań. walczył o każdą piłkę, pokazał ambicję, uczestniczył w niemal każdej akcji. to trzeba docenić! w sumie naliczyłem się zaledwie 2 akcji w których Henry zachował się niewłaściwie, a to w ostatnim czasie wynik niespotykany.
co do oceny, to ja obieram nastepujący system: ocena za mecz - 7 plus bramka, czyli 8. podobnie jest z Gudjohnsenem.
a co do Eto'o, czego nie napisałem we wcześniejszym komentarzu, to przyznałbym mu 10. bo jeśli nie za taki mecz w jego wykonaniu, to za jaki ma otrzymać najwyższą notę?
0
Alves - 7 - zagrał bardzo dobry mecz, w obronie imponował, w ataku również skuteczny.
Puyol - 7 - w obronie bezbłędny, imponował spokojem i opanowaniem. w ataku bez rewelacji, ale poprawnie.
Xavi - 8 - kolejny wspaniały mecz Xaviego. jego podania rozrywały obronę Valladolid
Henry - 8 - nie wiem dlaczego, ale w ostatnim czasie mamy do czynienia z anty-Henry propagandą w katalońskich mediach. nie rozumiem dlaczego dostał tak niską notę. ten mecz jemu się udał zdecydowanie bardziej niż wiele dotychczasowych. nie psuł prawie niczego, wprowadzał ożywienie, nieraz grając bardzo błyskotliwie. na dodatek strzelił gola.
0
przebudowany będzie. i to już niedługo
0
Pique - 6 - zawalił bramkę, chwilami nie imponował pewnością siebie
0
właśnie dlatego go nie lubie. samolubnosc, samolubnosc i samolubnosc. zarówno na boisku jak i poza nim. może graczem jest dobrym, bardzo dobrym, ale taki sposób bycia mnie więcej niż irytuje. jeszcze niedawno myślałem, że CR7 dorósł, dojrzał. jego styl gry znacznie się poprawił, zaczął grac mądrze, grac pod zespół. ale cóż to? kiedy posypały się pochwały, zauważyłem regresję i znowu na boisku gra MU&Ronaldo i drużyna przeciwna. wielka szkoda, bo już niemal wyszedł na prostą.
warto też zwrócić uwagę na to ile razy dziękował kolegom z zespołu. taki np. Messi, czy inni gracze nominowani, niemal na każdym kroku podkreślają, że nie osiągnęli by tego, gdyby nie koledzy z zespołu. mogą to być puste słowa, ale zawsze się na to patrzy inaczej. tymczasem nasz CR7 po otrzymaniu nagrody za CHL powiedział jedynie że zdobywa tyle bramek grając na skrzydle.
jednakże, zaskoczeniem byłoby dla mnie to, żeby Złotą Piłkę dostał ktoś inny niże CR7. jest to niemal niemożliwe.