kikiriki
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Lublin
2 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
jejuuu... wspaniale est sobie przypomniec takie piekne chwile. wtedy Ronaldinho był BOGIEM i właśnie takiego go zapamiętam. nie jako upadającą, rozkapryszoną gwiazdę, lecz jako genialnego technika z wiecznym uśmiechem na ustach, grającego nieobliczalnie, lecz nie chaotycznie. za każdym razem czarującego trickami, a jednocześnie grającego zespołowo.
pokuszę się o stwierdzenie, że R10 w tamtych czasach przerasta CR7 z dzisiaj co najmniej o klasę. Messiego zresztą też.
niemniej, dobrze się stało, że odszedł. dobrze dla niego i dla Barcy.
0
imo, żaden zawodnik z podstawowej '11' nie zasłużył na notę poniżej 7. tak więc:
VV - 7 - jedna bardzo dobra interwencja, inne zdecydowanie mniej pewne, raz nawet wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu (w 2 meczu z rzędu). jednak szczęście za każdym razem mu sprzyjało.
Rafa - 7 - nie uważam, aby czymś ustępował Puyolowi
Abidal - 7 - dobry mecz, czasami w ataku zdarzało mu się zgubić piłkę, ale zagrał bardzo dobrze w obronie.
Toure - 7 - bez fajerwerków, jednak imponował spokojem. mecz udany.
Henry - 7 - gra na skrzydle mu nie leży, ale gola zdobył. mecz na ponadprzeciętnym poziomie.
0
wygląda identycznie jak mój nauczyciel wf-u :)
0
naderekkk - no cóż, w tym sezonie to najwięcej się napracował chyba w meczu z Wisłą w Krakowie. poza tym rzeczywiście niewiele miał meczów w których miałby szansę się wykazać co najmniej 5 razy. trzeba zauważyć, że w obecnym sezonie VV ma strasznego farta, bo błędy popełnia (Espanyol, Betis), ale drużyna i tak wygrywa. gdyby nie dobra dyspozycja naszych formacji ofensywnych, na VV posypałyby się już dawno gromy.
0
o złotą PIŁKĘ, oczywiście chodzi. to z pośpiechu
0
naderekkk - obejrzyj sobie ostatnie GD, wtedy to Real atakował niemal non-stop.
nie miałbym nic przeciwko temu, aby to Casillas dostał złotą pałkę, bo w ostatnim roku naprawdę na to zapracował. oczywiście, zdziwiłbym się, gdyby tak się stało, bo bramkarze takich nagród nie otrzymują (podobnie jak obrońcy zresztą). może w statystykach VV jest lepszy od Ikera, ale trzeba pamiętać, że w futbolu to nie statystyki liczą się najbardziej. Casillas przewyższa VV co najmniej o klasę, bo po prostu jest najlepszy (zaryzykuję takie stwierdzenie) na świecie na swojej pozycji. popełnia błędy, sporadycznie, od czasu do czasu, ale - na Boga! - to nie są takie babole do jakich ma skłonność VV. poza tym wyciąga masę piłek, teoretycznie nie do wyciągnięcia. kiedy ostatnio VV takiego czegoś dokonał?
0
sciah - w każdym punkcie się z tobą zgadzam, o VV mam identyczną opinię jak ty
0
PanPrezes - przytoczyłeś ciekawą sytuację. bramka z Atletico. nie uważam, aby obciążała konto naszego 'portero'. ale: nie zaszkodziłoby do tej piłki się rzucić. skoro ma takie fenomenalne (jak co niektórzy twierdzą) umiejętności, to może by tą piłkę cudem wygarnął? tutaj można gdybać, ale to właśnie z takich sytuacji się bramkarzy rozlicza.
0
różnica między VV a Casillasem, czy Reiną jest dosyć duża. trzeba sobie zadać pytanie: ile meczów VV "wygrał" Barcy? ile było takich meczów, w których VV ratował nam tyłki? w tym sezonie - zero, w poprzednim - parę. a teraz zestawmy to z Casillasem. on co mecz ratował drużynę przed blamażem, to dzięki niemu Real zdobył tyle punktów, by zostać mistrzem. podobnie z Reiną: może nie w każdym meczu zachwycał, ale kiedy przychodziło co do czego, interweniował dobrze i przede wszystkim PEWNIE. zwracam uwagę: nie porównuję błędów. porównuję sytuacje w których bramkarz mógł się popisać umiejętnościami.
owszem, VV ma przebłyski, czasami popisze się dobrą interwencją, ale, trzeba przyznać, takowych ma jak na lekarstwo, a jeżeli ktoś się podnieca takimi obronami jak w meczu z Atletico (sytuacja po rzucie rożnym), to gratuluję mu wyobraźni bo byle jaki bramkarz grający na co dzień w dobrym europejskim klubie taką piłkę by wyciągnął.
0
niby po co del Bosque, mając 2 znakomitych bramkarzy (Casillasa i Reinę) ma powoływać średniaka? nie ma się co oszukiwać, VV najlepszy po prostu nie jest i prezentuje poziom przeciętny. może go za bardzo lubię i dlatego często (chyba nawet zbyt często) staję w jego obronie, ale z każdym głupim błędem, z każdym lekkim potknięciem moja opinia o nim pogarsza się. a szkoda, bo postępy w ostatnim czasie poczynił wielkie. niemniej, powtórzę się: obecnie nie widzę innego bramkarza niż VV, który mógłby stanąć między słupkami blau-grany.
0
więc rację miałem, parokrotnie zwracając, w przeszłości, uwagę na przedimek(?) 'EL'. jednak wówczas został oto olane
anyway, nie ma wątpliwości, że Xavi jest już żywą legendą klubu. jest fenomenalnie wyszkolony technicznie, prawie w ogóle nie traci piłek, a podania niemal zawsze trafiają do celu. genialnie rozgrywa, ma doskonały przegląd pola i szczerze, nie wyobrażam sobie co by było, gdyby Barcy zabrać Xaviego. to on odpowiada za organizację gry i ze swoich zadań wywiązuje się bardzo dobrze. moim zdaniem to właśnie jego postać zapewnia drużynie odpowiednią równowagę między obroną a atakiem, o czym najlepiej świadczy to, że zagrał w tym sezonie we wszystkich meczach od 1 minuty. cieszę się, że żyję w czasie, kiedy jest on piłkarzem i mogę podziwiać jego poczynania.
0
chodzi tutaj o komentarz mns
0
a po co? tylko czekac az pojawia sie komenty ze trzeba kupic Boruca
0
rotacja była też za Rijkaarda, więc to żadna nowość. dziwi tylko to, że mimo tego ani razu w oficjalnym meczu nie zagrał Sylvinho i, że Bojan w tym sezonie (chyba) jeszcze nie wybiegł w 1 jedenastce.
0
czym tu się podniecac? to początek i znając życie, oba zespoły pogubią jeszcze sporo punktów.
0
o, bedzie cos sie dzialo na czacie? fajnie
0
cracker - będą odpowiadać na pytania dziennikarzy. proste
0
ramon59 - niestety, ale w wielu miejscach muszę się z tobą zgodzić. poza paroma aspektami, gramy identycznie jak za Rijkaarda. pamiętam, że jak Pep przychodził, mówił, że nie należy się kurczowo trzymać 4-3-3, że jego drużyna będzie grała mądrze, będzie potrafiła zmieniać tempo gry w zależności od przeciwnika, że nie każdy mecz trzeba grac na 100% do przodu. tym czasem, każdy mecz jest niemal identyczny, a co gorsza, powtarzają się te same błędy w obronie. nie ma tej mądrej równowagi między atakiem a obroną, którą Pep sam zapowiedział. gramy na maksa w ataku i w ofensywne akcje zespołu jest zaangażowany niemal cały zespół. kto więc ma bronic, asekurować? 2 stoperów? to przecież mieliśmy za Ryjka.
obecna Barca to zmodyfikowana wersja Barcy Rijkaarda. tylko nasuwa się pytanie: czy Holender źle prowadził drużynę? czy może właśnie modyfikacje Pepa poprowadzą zespół do sukcesów. wierzę, że tak właśnie jest. drużyna ma charakter i olbrzymi potencjał. to jednak nie wystarczy. należy pracować, pracować i jeszcze raz pracować, aby wyeliminować jak najwięcej mankamentów z naszej gry.
0
italiano - widzę ze masz klapki na oczach. jeszcze raz: obejrzyj sobie tą sytuację. w powtórce wyraźnie widać jak gracz Espanyolu uderza łokciem w brzuch VV. nie ważne, czy Puyol go popchnął. ważne jest, że był kontakt fizyczny między przeciwnikiem i bramkarzem W POLU BRAMKOWYM.
0
italiano - czy nie wiesz, że bramkarz W POLU BRAMKOWYM JEST NIETYKALNY? każdy, nawet najdrobniejszy kontakt przeciwnika z bramkarzem (zamierzony, niezamierzony) to faul. a zwłaszcza przy górnych piłkach.
tutaj się nie liczy to, czy jeden popchnął drugiego i ten wpadł na tamtego itd. był kontakt? jest faul. bez dyskusji. jednak VV za utratę bramki obwiniać należy
0
xavi1991 - nie zgodzę się. najpierw obrońca kopnął piłkę, dopiero później ściął Eto'o. sytuacja kontrowersyjna i bardzo trudna do wychwycenia.
błąd VV - no, co by nie mówić, faul był. ale VV tez zawalił sprawę, bo równie dobrze mógłby nie ryzykować i przerzucić piłkę nad poprzeczką. jeżeli faul by nie został wychwycony to przynajmniej głupiego gola by nie było.
mecz fajny, wygrany trochę szczęśliwie.
i jeszcze coś do tych, którzy mówią, że Barca gra kiepsko: naprawdę nie jest łatwo grac przeciw drużynie, która broni się całym zespołem w polu karnym.
0
taa i jeszcze jakim wynikiem zakonczy sie mecz
0
śmieszne jest, że w tej sprawie wypowiadają się osoby, które sprawę znają tylko i wyłącznie z tego newsa. podobnie zresztą jest, ze sprawą niepodległości Katalonii. (prawie)wszyscy na stronie krzyczą, że Katalonia to nie Hiszpania, ale prawda jest taka, że większość tak mówiących osób nigdy przez dłuższy czas nie była w Barcelonie, nie zna natury owego konfliktu, ba! nawet do końca nie zdaje sobie sprawy o co w nim chodzi.
Adriankov - skąd wiesz, że to policyjna prowokacja? byłeś tam, widziałeś? czy może dopiero teraz się dowiedziałeś o tym całym zajściu?
0
ciekawe, czyżby jakiś kataloński 'reżim' w drużynie?
0
*co dzisiaj, heh
0
"Przez trzynaście lat, jakie minęły od pierwszej umowy z tą firmą, kariera gracza potoczyła się wyjątkowo dobrze." - gdyby nie te fenomenalne buty i genialnie zaprojektowane skarpetki (o koszulkach i spodenkach nie wspominając), Andres, nigdy nie osiągnąłby takiego poziomu jak dzisiaj.
0
ogólnie, bym się zgodził, ale:
Xavi - 7 - grał na swoim normalnym poziomie, jednak niczym nei zabłysnął. fakt, strzelił gola, ale w przeciągu meczu było go za mało widac, nie to co przeciwko Lisponie czy Racingowi, poza tym, nie uważam, aby zagrał lepiej od Busquets'a
Messi - 8 - pomimo paru fatalnych zagran i kompromitujących strat, należy pamietac, że to on strzelil 2 gole i zaliczył 1 (i to jaką!) asyste. Obok Iniesty najlepszy na boisku.
0
hmm, należy pamiętać, że sezon jest długi i kluczowi gracze, chcąc, nie chcąc, będą musieli odpocząć. jeżeli taki Dani nie zagra jutro to będzie miał jakiś tydzień bez gry. tydzień to i tak za mało, ale lepiej, aby piłkarz odpoczywał w taki sposób, a nie lecząc kontuzję.
0
i myślę, że odpocząć powinien w tym meczu Dani, Gijon to nie jest zbyt wymagający rywal, a Brazylijczyk w każdym, jak do tej port, meczu non stop zasówa spod 1 do 2 pola karnego. zadyszka prędzej czy później nastąpi, ale gracza też trzeba oszczędzać.
0
może w końcu zadebiutuje Caceres