0

I jeszcze to podanie...

7

Swoją drogą to też jest niesamowite. Dzisiaj Barcelona również przecież wygrywa sporo, nie jesteśmy w miejscu gdzie jest teraz Milan, czy Manchester United, a i tak ludzie narzekają (w tym też ja...). Zostaliśmy niesamowicie rozpieszczeni, szczególnie tamtymi latami. Byliśmy świadkami czegoś absolutnie wyjątkowego i dla wielu najbardziej wyjątkowego w historii futbolu. Coś takiego już raczej się nie zdarzy... nigdy i nigdzie. To był cudowny zbieg wydarzeń, które splotły się w tym samym miejscu i w tym samym czasie.

3

Swoją drogą ciekaw jestem... dlaczego. Już kiedyś jakiś dziennikarz też wymieniał najlepsze serwisy poświęcone zagranicznym klubom i również pominął fcbarca.com. Ciekaw jestem od czego to zależy, bo to moim zdaniem jest absurdalne by tak zaawansowaną stronę pomijać.

0

Ciekawy cytat nad którym można długo myśleć. Szczególnie fragment: "Bóg nie jest, gdyż wykracza poza istnienie." świetnie wydaje się obrazować istotę Boga.

0

Może masz rację, ale moje doświadczenia pokazują stronę wierzących jako mocno agresywną, co z kolei po prostu zniechęca.

2

Zadziwia mnie czasami jak agresywnie ludzie wierzący starają się przekonać do wiary. Sam gdybym miał komuś powiedzieć dlaczego wierze... to nie potrafiłbym. Wiara to coś bardzo osobistego.

5

Barcelona zadziwiająco mądrze wygląda na rynku transferowym od jakiegoś czasu, całkiem nieźle jest prowadzona polityka transferowa i składania drużyny, więc wydaje mi się, że zarząd, trzenerzy, cały sztab widzą, że Suarez ma swoje lata, Jego forma jest absolutnie tragiczna, wręcz B-klasowa. Z tego względu będą szukali kogoś latem. Boateng był sprowadzony jako zapchaj dziura na pół sezonu, bo trudno było kogoś wartościowego i perspektywicznego wyciągnąć zimą. Ale już ten transfer pokazuje, że nowa 9 będzie jednym z priorytetów, a latem będzie łatwiej o kogoś na dłuższy okres czasu.

Moje przewidywania są takie, że latem przyjdzie ktoś kto zacznie wypychać Suareza ze składu, ten zaś odejdzie za jakieś 2 sezony. Ale generalnie to g*wno wiem o piłce, więc mogę się mylić :)

2

Myślę, że zaczyna się początek końca Suareza w Barcelonie. Jeszcze z pewnością da nam wiele radości, ale powoli będzie odchodzić w cień.

0

Dzięki!

1

W PL mamy swojego Kima, więc w sumie mógłby się też Jarkiem zająć.

10

Busquets, Xavi, Iniesta. Najbardziej finezyjna pomoc wszech czasów.

3

Masz rację. Poprawiłem.

7

Haha. No to teraz ludzi z prawicy szlag trafi :D
Zmiana targetu: wciąż szkalujemy Wałęsę, ale mniej, rzucamy się za to na katalońskich dziennikarzy.

0

Bo tak naprawdę polski nacjonalizm trochę nie radzi sobie z problemami dzisiejszego świata jak zmiana klimatu, technologia, czy groźba wojny nuklearnej. Na wszystkie te problemy nasz nacjonalizm nie ma jednoznacznej odpowiedzi, skupiają się głównie na agresywnym chronieniu tradycji narodowych, a by zapobiec problemom wszystkich ludzi, to trzeba współpracować w grupie państw, a nie się zamknąć na wszystko. Sam nacjonalizm, w łagodnej formie jest fantastyczny, ale w Polsce mamy do czynienia w ultranacjonalizmem, czyli najgorszą odmianą, która jest podsycana przez rząd (część elektoratu).

0

Nie mam czasu by się nad tym mocno rozwodzić, poza tym ten kto śledzi czasami moje posty polityczne, to wie że wielokrotnie dużo na ten temat pisałem. A Ciebie widzę pierwszy raz przy takich postach, więc raczej nie widziałeś żadnego z moich postów, w których pisałem dużo, gdzie oczka mogłyby Cię zaboleć :)
Pzdr!

1

"Gorsze, o wiele gorsze, były poprzednie rządy."
Dla Ciebie to mądra rzecz, dla mnie głupota :)
Tak więc do niczego nie dojdziemy. Ten kraj jeszcze nigdy nie był tak podzielony jak teraz, więc myślę że nie ma sensu o tym gadać, zresztą wiele razy się tutaj w tym kontekscie udzielałem. Pozdrawiam Cię i miłego dnia ;)

0

Jąkam się za każdym razem jak widzę głupotę. Więc to już mam na całe życie.

5

Ale... ale PeŁo kradło... no i imigranci

1

Właśnie rozpętałeś wojne :D

0

Ja Go w przeciwieństwie do wielu szanuje i uważam za ważną postać w historii polski, ale no kurde... to już trochę przesada, żenująca i zarazem śmieszna przesada.

2

Quiqe Setien.

1

Komentarz usunięty przez użytkownika

29

"Cristiano Ronaldo w swoim stylu wprawił w zażenowanie połowę świata. Po tym jak Atletico pewnie ograło Juventus 2:0, Portugalczyk przechodząc przez strefę mediów, pokazał piątkę. „Ja mam pięć Lig Mistrzów, a oni zero”.

Zero zaskoczenia. Jest to tak tanie, że tylko Cristiano mógł na to wpaść. Cristiano, który musiał uznać, że przez to, że po golu strzelili Gimenez i Godin, świat nagle zapomni o jego dokonaniach. Już w trakcie meczu zachowywał się podobnie, co oznacza, że to nie był spontan. Musiał sobie dokładnie zaplanować, jaki gest pokaże do kamer. Tak jak w 2011, kiedy przy okazji meczu z Dinamem Zagrzeb stwierdził, że gwiżdżą na niego, bo „jest przystojny, bogaty, dobrze gra w piłkę i mu zazdroszczą”. Albo gdy odpowiadając na zaczepki Xaviego, Cristiano stwierdził, że „jest najczęściej wyszukiwanym sportowcem w internecie”.

To najbardziej absurdalny argument, jaki kiedykolwiek usłyszałem o sportowca, ale mniejsza z tym.

Cristiano z wiekiem się nie zmienia. Buja się na tym samym poziomie bufonady, co w ostatnich kilkunastu sezonach. Ale wiecie, dlaczego mnie to nie bulwersuje? Bo to jest Cristiano. Bo gdyby wszyscy byli porządni jak Iniesta, umarlibyśmy z nudów, a Ronaldo taki po prostu jest - sprawdza wszystko, co się o nim pisze i jak nikt skrupulatnie pilnuje kolejnych rekordów. Bo gdyby nie tak głupie odzywki jak wczorajsza „piątka” czy to słynne „wyszukiwanie w internecie”, Ronaldo nie byłby tym, kim jest. Po prostu. To człowiek wiedziony tak niewytłumaczalną obsesją zwyciężania, czasem ocierającą się o śmieszność jak wczoraj, że tego po prostu należało się spodziewać. Poszedł do Juventusu po to, by samemu wciągnąć na plecach tę drużynę do finału Ligi Mistrzów. Tymczasem jest na granicy odpadnięcia.

Groteska? Oczywiście. Nie ma jednak sensu wściekać się na Cristiano, bo właśnie taka bufonada, takie (uzasadnione skądinąd) przekonanie o własnej wielkości zaprowadziło go tam, gdzie jest dziś. I szczerze wolę chyba takich sportowców niż tych, którzy machnęliby ręką, a dzień później wrzucali zdjęcia z imprezy w ogrodzie z kumplami."

Tomasz Ćwiąkała. W punkt.

3

Nie powiedziałbym, że wystarczy dublet krajowy. LM jest bardzo prestiżowa, to główna rzecz która będzie brana pod uwagę. Ale Messi ma jeszcze CA z Argentyną, więc tutaj upatruję szanse w ramach fiaska z LM.

12

Nie sądziłem, że Pan Cristiano może się ze Złotą Piłką pożegnać już na przełomie lutego i marca. Jeśli w Turynie Juve nie odziedziczy kilkuletniego szczęścia Realu (tak, wiem, pomagali temu szczęściu, grali dobrze i bla bla bla...), to Ronaldo znów będzie smutny. Przewiduję mocną kampanię marketingową ze strony Jego fanów i rodziny, żeby jednak mu dać tą ZP, bo jak nie to skandal.

Liczę, że Messi jak i cała Barcelona z meczu na mecz będzie wyglądała coraz lepiej i że w końcu zdobędą tą LM (w co czasem wątpię). Jeśli nie - wtedy Copa America i jakieś standardowo-wielkie liczby Messiego, wtedy jest szansa. NIesprawiedliwe by to było, gdyby na koniec kariery Messi i Cristiano mieli tyle samo nagród indywidualnych, lub Cristiano miał więcej. Po prostu są na innych poziomach, czysto piłkarsko.

38

Ktoś się pytał co tam u "ofensywnego Pepa" przy wyniku 2:1...
Świetne zmiany zrobił Guardiola. 9 na ławkę, a wchodzi szybki skrzydłowy. Moszna zaryzykować? No moszna.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?